Do miski wsadzą 40g drożdży z 4 łyżkami mąki i połową łyżki cukru. Całość zaleją szklanką (250ml) ciepłej wody, wymieszają, przykryją ścierką i odstawią na 15 min w ciepłe miejsce do wyrośnięcia

Do osobnej miski wsypią mąkę (500g bez 4 łyżek ;), płaską łyżeczkę soli i do tego wleją przygotowaną wcześniej, wyrośniętą, zawartość pierwszej miski. Całość zagniotą na dość miękkie ciasto, w między czasie dodając dwie łyżki oliwy i w razie potrzeby trochę wody

Gotowe ciasto podzielą na dwie równe części i jedną z nich rozwałkują







Wyłożą na blachę pokrytą folią ameliniumową





Otworzą lodówkę...



...i zabiorą się do pracy ;)





Po przygotowaniu składników na "farsz" wrócą do ciasta, wysmarują je przecierem pomidorowym, posypią ziołami



Dodadzą kolejno: starty ser



podsmażone pieczarki



czerwoną paprykę



cebulę



kukurydzę



podsmażoną kiełbasę



ananasa



podsmażone cycki i czerwoną fasolę



Całość posypią startym serem (i w brzegi i w brzegi!) i czerwona papryką



I upieką :)



Nazwą to pitcą, zjedzą, padną na ryj, obiecają sobie że nigdy więcej tego nie powtórzą i po 2 godzinach zrobią drugą ;D

Na koniec, niezbyt szczęśliwi, pomocnicy ;)

Statystyki zobacz

© copyright 2019 by Wykop.pl