Życie i praca w UK - Manchester

Cześć! Mieszkam ponad rok w Manchesterze, pracuję w hotelu jako kierownik zmiany na recepcji (zaczynałem jako portier) i chciałbym Was zainteresować życiem na wyspach. Jeśli ktoś z Was zastanawia się nad wyjazdem do Anglii, to mam nadzieję, że pomogę w dokonaniu decyzji.

Płaca minimalna na godzinę?
(1 funt brytyjski (GBP) to ok. 5,20zł)

6,19 GBP dla osób powyżej 21 roku życia,
4,98 GBP dla osób pomiędzy 18 a 20 rokiem życia,
Poniżej 18-stki zalecam najpierw skończenie jakiejkolwiek szkoły i zmotywuję maksymalną płacą na godzinę w wysokości 3,68 GBP.

Czy muszę znać język angielski?
Tak. Czy wystarczy „Kali jeść - Kali pić”? Nie.

Średnie zarobki?
„Na rękę” zależą oczywiście od tysiąca czynników, ale zakładając, że mamy naszą pierwszą pracę i nosimy walizki w hotelu za minimalną stawkę na pełnym etacie (40 godzin tygodniowo), to zarobimy około 800 GBP miesięcznie. Co zżera resztę? Obowiązkowy podatek dochodowy i National Insurance - czyli nasze ubezpieczenie i po części przyszła emerytura. Czy to dużo? O tym za chwilę.
Jako ciekawostkę dodam, że wypłaty są z reguły tygodniowe, więc zawsze mamy pieniądze na bieżąco.

Lepiej płatne „typowe” prace to ochroniarz - około 10 GBP/h, packer w fabryce - około 7,50 GBP/h, barista w Starbucksie - około 7,80/h.

Trudno o pracę? (Bo kolega mi mówił, że nic nie ma i wrócił za dwa miesiące?)
Jeśli masz coś w CV oprócz wyników swojej kilkunastoletniej edukacji i znasz język to dostaniesz pracę na pewno. Dużo osób pracuje przez agencje pracy, ja jestem zwolennikiem tradycyjnego roznoszenia CV gdzie się da. Warto pomyśleć o angielskim numerze telefonu (starter 5 GBP, kierunkowy do kraju +44 jeśli kuzyn zechce zadzwonić). Jeśli pracowałeś wcześniej w paru restauracjach, albo przez dłuższy okres (min. pół roku) w jakiejś, to po złożeniu CV do restauracji masz jakieś szanse. Jeżeli studiowałeś hotelarstwo, pracowałeś w hotelach, znasz ze dwa języki prócz angielskiego, to właściwie jesteś pierwszy w kolejce na nowego recepcjonistę. Ja dostałem telefon o pracę tego samego dnia, w którym złożyłem CV, zaledwie po kilku godzinach. Osoby, które tu poznałem miały różne doświadczenia, znalazły się i przypadki szukania pracy przez dwa miesiące. Oczywiście nie można oszacować, ile będziesz czekać na pierwszy telefon. Dlatego istotnym jest zabezpieczenie finansowe na jakieś 2 miesiące. Czemu aż tyle? Bo nawet jeśli dostaniesz w miarę szybko pracę, to pierwsza wypłata i tak będzie po dwóch tygodniach, a coś trzeba jeszcze jeść i płacić komuś za wynajem materaca w kuchni zanim nie znajdziemy swoich czterech kątów. Ile to jest 2 miesiące? Warto mieć 1000 GBP na start. Jeśli masz tu rodzinę, która zobowiąże się do zakwaterowania Cię bez opłat, to w kieszeni wystarczy 400 GBP.

Jeszcze jedna rada na koniec, gdyż sam pracuję jako supervisor na recepcji i mam wgląd w każde CV, warto je składać w jedno miejsce kilka razy, jeżeli zależy nam na pracy w tym miejscu. Często mamy sytuację, że trafia się świetne CV, ale zwyczajnie nikogo nie szukamy i to CV przepada w czeluściach cabinetów, a gdy już kogoś nam potrzeba to z reguły sięga się po te świeższe CV, bo gdzie dzwonić do kogoś kto aplikował 3 miesiące temu - pewnie już ma inną pracę. Dużo ludzi zaczyna od pracy w fabrykach, którymi Manchester jest przepełniony, fast-foodach (tu taka różnica, że 6,19 GBP na godzinę, a nie 6zł - i co z tego, że KFC?) i właśnie w hotelach. Zawsze można zarejestrować się w agencji pracy i czekać na telefon z ofertą, ale bardzo nie polecam ze względu na kiepskie pozycje i odciąganie z pensji małej prowizji za pośrednictwo.

Koszty życia?
W UK obowiązuje kilka stałych opłat.

Jest to Council Tax - przy mieszkaniu we dwoje, w zależności od miejsca zamieszkania ok. 100 GBP miesięcznie. Mieszkając samemu możemy ubiegać się o zniżki, a będąc studentem nawet o całkowite zniesienie obowiązku płacenia go. Jest to opłata za wszystko - od wywozu śmieci i koszenia trawy po finansowanie policji i pogotowia. Jest to opłata obowiązkowa. Do tego dochodzi TV Licence. Irytująca opłata za posiadanie odbiornika TV lub radia. Każdy, kto ogląda programy telewizyjne na żywo (nawet przez internet), jest zobowiązany do płacenia TV Licence. Wiele już było manifestacji przeciwko „opodatkowaniu” mediów, wiele osób również tego nie płaci narażając się na dość wysokie kary.

Przeciętna opłata za czynsz - mieszkanie z jedną sypialnią lub tzw. „Studio” (bez oddzielnej sypialni) to około 400 GBP/m-c 10 minut autem od centrum, około 550 GBP/m-c w ścisłym centrum. Domki zaczynają się od 700 GBP/m-c a pokoje ze wspólną kuchnią i łazienką we wspólnym domu lub mieszkaniu od 250 GBP/m-c.

Do tego oczywiście dochodzą rachunki. I tak prąd w zależności od sposobu w jaki wynajmujemy mieszkanie i miejsca zamieszkania waha się od 20 GBP do 50 GBP za miesiąc. Gaz (jeśli ktoś ma) to około 35 GBP/m-c. Telewizja z internetem w pakiecie ok. 40 GBP (SkyTV), woda w granicach 30 GBP/m-c.

Sieciówka na tramwaj czy autobus, miesięczna na jedną trasę to ok. 50 GBP. Opłaca się biorąc pod uwagę, że jeden bilet (w dwie strony) potrafi kosztować 4,50 GBP.

Ale w przeliczeniu to drożej, niż w Polsce!
Największy błąd, który robią tu obcokrajowcy to przeliczanie wszystkiego na swoją walutę. Spójrzmy na to jednostkowo:
Ja zarabiam 1000j i Ty zarabiasz 1000j. Ja za zakupy na obiad zapłacę 5j, a Ty 25j. Ja za czynsz zapłacę 400j, a Ty 800j. Komu zostanie więcej? I teraz możesz pomnożyć przez 5,20, żeby zobaczyć ile złotówek odłożyłeś (jeśli planujesz sumiennie odkładać i kiedyś wrócić).

Co z lodówką?
Nie ma większego problemu, by utrzymać ją pełną. Najlepszym odnośnikiem będzie podanie kilku cen podstawowych produktów.
Duży chleb krojony, pełnoziarnisty - 0,80 GBP
2L Coca-Cola - 1 GBP
2kg ziemniaków - 0,89 GBP
400g żółtego sera - 2,50 GBP
Łosoś wędzony 200g - 2,89 GBP
Mrożona Pizza 450g - ok. 2,50 GBP
Kilogram mrożonych warzyw lub szpinaku - 1,69 GBP
3,5 litra mleka 2% (takie opakowania..) - 1,18 GBP
500g mielonego steka - 3,29 GBP
Paczka makaronu spaghetti - 0,39 GBP
Inne:
1L benzyny bezołowiowej 95 - 1,29 GBP
iPhone 4S 32GB - 599 GBP
Gitara Gibson SG400 - 299 GBP
Telewizor LCD 42’ - 250 GBP
Audi TT TFSi 2.0 - 12 000 GBP

Tygodniowo nie powinniśmy wydawać więcej na głowę niż jakieś 30 GBP na jedzenie, zależy oczywiście kto, co i ile je, i czy szuka niższych cen, czy wybiera lepsze marki.

Podsumowując - jeśli wyjechaliśmy z kimś, opłaty „na głowę” zamkną się w granicach 400 GBP - 550 GBP za miesiąc, w zależności od tego, gdzie mieszkamy i w czym mieszkamy (lub też pod czym), ile zużywamy mediów i co jemy. Samemu mieszka się dosyć trudno. Może i uda nam się wszystko opłacić i wrzucić coś do gara, ale nie po to tu jesteśmy, żeby pracować tylko na bieżące wydatki.

Jacy są ludzie?
Mix kulturowy z całego świata. Przeważają ludzie biali, z bardzo dużą domieszką azjatów, muzułmanów, hindusów i afrykańczyków. Na każdym kroku słyszy się język inny niż angielski. Większość ludzi jest przyjazna i chętna do pomocy. Zdarzyło mi się nie płacić za taksówkę, bo nie miałem gotówki, a kierowca terminala. Pytając o drogę pewien pan zadzwonił do swojej żony i zapytał gdzie jest ulica, której szukam, bo sam nie był pewien. Żona kazała mu mnie zaprowadzić po podaniu współrzędnych. Najmilsza sytuacja jaka mnie spotkała, to pani, która była gościem naszego hotelu miała na sobie bluzę z grafiką, która bardzo wpadła mi w oko. Po moim komentarzu zaoferowała, że jak wróci do Japonii to mi taką wyśle. Poprosiła o mój adres, rozmiar i.. za 3 tygodnie dostałem paczkę. Za darmo. Od obcej mi osoby. Ponadto dużo, bardzo dużo par homoseksualnych kompletnie się z tym nie kryjących. Ogrom ludzi z natury przyjaznych i wielu świrów - ludzi noszących dziwne ubrania i fryzury, rozmawiających z przedmiotami, „krzykaczy” na wszelkie tematy, lunatyków i robiących z siebie dziwadła, żeby tylko się wyróżnić (chyba najgorsze są nastolatki - 55kg wagi, 60kg z tapetą na twarzy).

Co muszę zrobić zaraz po przyjeździe?
Zakładam, że nie śpisz pod mostem i ktoś już Cię przygarnął psim swędem, lub zwyczajnie dogadałeś się z kimś, tudzież masz tu kogoś. Najważniejsze to poroznosić CV i powysyłać swoje aplikacje. Najlepsze strony z ogłoszeniami to www.caterer.com, www.totaljobs.com, www.gumtree.com, www.reed.co.uk. Następnie musimy udać się do Job Centre i aplikować o National Insurance number (bez tego nie dostaniemy wypłaty!). Twój pierwszy pracodawca pomoże Ci z papierami. Następnie udajemy się do banku założyć konto. Najczęściej wybierany przez Polaków jest Lloyds TSB. Darmowa karta, bezpłatne konto, brak wymogów minimalnych wpłat. Przy zakładaniu konta trzeba podać swoją profesję, do niedawna nie można było mieć konta w banku nie mając pracy, ale ostatnio weszło w życie coś takiego jak „House Worker” (czy coś w tym rodzaju) na zasadzie, że to jest nasze główne zajęcie - zajmowanie się domem - i tak się omija system. I na koniec jak wspomniałem wcześniej - telefon. Bez tego ani rusz. Osobiście korzystam z sieci „3”, gdzie mam internet 3G bez limitów, 3000 smsów i 300 minut do wszystkich sieci za 10 GBP miesięcznie. Na początek dobra jest też sieć „O2” oferująca darmowe połączenia na komórki i stacjonarne do Polski. Później pozostaje nam.. wysyłać więcej CV i czekać na telefon.

Warto zaznaczyć, iż Anglicy to bardzo luźno podchodzący do wszystkiego ludzie, robiący większość rzeczy bezstresowo i nie gryzą. Często (niestety) podchodzą do wielu rzeczy nieprofesjonalnie, ale to daje nam też margines na nasze błędy. Z reguły trzeba się ze wszystkim przypominać po kilka razy. A skoro o marginesie mowa - Twoim pracodawcą prawdopodobnie nie będzie Brytyjczyk. A co jak telefony się rozdzwonią? Zawsze pytajcie o kod pocztowy, na jego podstawie lokalizuje się tutaj każdą firmę.

Jeszcze mała propozycja dla osób, które kompletnie nie mają u kogo się zatrzymać - warto poszukać ogłoszeń np. na www.poloniusz.pl albo www.mojawyspa.co.uk i się z kimś umówić, dorzucając się do czynszu. Hotel to kiepski pomysł, mimo, że pokoje zaczynają się już od 29 funtów (www.booking.com), to i tak przez pierwszy miesiąc raczej marne szanse, że będziemy na swoim, a miesięczny pobyt w hotelu wyniesie nas minimum 1500 GBP przy dobrych wiatrach i cenach za pokoje i tanim jedzeniu. Zawsze można zapłacić agencji za półroczny czynsz z góry i dostaniemy mieszkanie „od ręki”. Około tygodnia czeka się na klucze.

Co z wynajmem mieszkania?
Najwięcej ludzi wynajmuje mieszkanie przez agencje. Ma to dużo zalet ale i bywa uciążliwe. W zależności od umowy agencje naprawiają różne rzeczy, które nam się popsują za darmo (pralkę, bojler, zlew itd.). Wysyłają w miarę potrzeby elektryka, hydraulika i nie martwimy się zupełnie o takie sprawy. Czemu więc ma to być uciążliwe? Większość agencji wymaga udokumentowanych 1-3 miesięcy ciągłej pracy w UK, stałych zarobków, przekraczających pewne progi (np. nie mniej niż 12 500 GBP rocznie na osobę), rekomendacji od poprzedniej agencji lub landlorda i nierzadko depozytu w postaci 1 lub 2 czynszów na zaś. Jeśli mamy u kogo się zatrzymać na ten miesiąc czy dwa to nie powinniśmy mieć problemów z wynajmem.
Drugą opcją jest szukanie mieszkania bezpośrednio od landlorda. Ogłoszenia z Gumtree i gazet często kryją w sobie perełki. Tutaj wszystko zależy od właściciela mieszkania. Niektórych interesuje tylko terminowa płatność czynszu. Jedni również naprawiają rzeczy na swój koszt, inni każą sobie płacić. Osobiście wynajmuję bezpośrednio od landlorda, a ten nawet wysłał kogoś to czyszczenia dywanów po tym, jak się wprowadziliśmy i od roku go nie widziałem, bo mnie nie nawiedza. Raz na 3 miesiące dostanę smsa w stylu czy jestem zadowolony i czy mi czegoś nie trzeba. Żyć nie umierać.

Przez takich jak Ty w Polsce jest, jak jest!
To właśnie tacy jak ja, za jakiś czas przyjadą do tej Polski i zainwestują kupę kasy we własny biznes, budowę domu i drogi samochód. To tacy jak ja zostawiają pieniądze w restauracjach i sklepach za każdym razem, gdy odwiedzają rodzinę, bo teraz dopiero ich na to stać. Najwięcej biznesów w Polsce zostało otworzonych za kapitał zgromadzony za granicą.

Statystyki zobacz

© copyright 2019 by Wykop.pl