Cześć Wykopie!

Od długiego czasu jestem tutaj biernym obserwatorem i wykopodajcą, ale teraz postanowiłem zabrać głos.
Liczę na to, że znajdę tutaj ludzi, rozsądnych ludzi, którzy poprą moją ideę i sami ją rozbudują o swoje zdanie.

Dlatego proszę Cię, przeczytaj ten tekst, dla Ciebie to tylko 3,5 minuty, ale jeśli się ze mną zgadzasz, to być może czeka nas coś pięknego w przyszłości. Jeśli nie, to trudno, dziękuję za poświęcony czas - wierzę, że też chcesz dobrze. Ale do rzeczy.




Mam marzenie



Chcę kiedyś spojrzeć wstecz i stwierdzić, że zrobiłem wszystko, co w mojej mocy. Chcę mieć poczucie wykorzystanej szansy - bo mi się chciało, bo wiedziałem, że się uda, bo stwierdziłem, że nie zrobię tego jutro - ale dzisiaj, bo są ważniejsze sprawy niż pójście na piwko czy przeglądanie kwejka ... i tak dalej.

Chcę żyć w dostatku - nie zależy mi na luksusach, ale żeby starczało na wszystko i zostawało na przyjemności, chcę się rozwijać i osiągać cele, chcę widzieć wszędzie dostatek, ludzi żyjących na coraz wyższym poziomie. I wiem, że to jest możliwe! Teraz gdy jestem (piękny i) młody, kiedy mam dużo energii, świeżości i zapału, chcę coś zmienić w tym kraju.

Ale ustalmy coś - nie jakieś tam pierdoły, tylko coś autentycznie wpływającego na nasze życie. Co mi dadzą JOW-y? Co zmieni projekt "Obywatele decydują"? Czy związki partnerskie albo krzyże w sejmie są ważne? W naszym kraju nie jest problemem ordynacja wyborcza, ustawodawstwo czy sprawy czysto światopoglądowe.

U nas problemem jest gospodarka.

Pomyśl nad tym. Zastanów się chwilę. Czy istnieje jakiś inny, realny powód?

Wiem, powiesz że to politycy tak niszczą nasz kraj. Tak, to prawda. Ale to nie przez polityków młodzi ludzie wyjeżdżają za granicę, to nie przez nich Polacy niechętnie decydują się na potomstwo, to nie oni zmuszają nas do podejmowania pracy poniżej naszych kwalifikacji.
To brak pieniędzy jest przyczyną tego wszystkiego.

A pieniędzy będziemy mieć jeszcze mniej. Wszyscy wiedzą, że na emeryturę nie ma co liczyć, ceny wzrastają, podatki też rosną, standard życia się obniża i NIE MA perspektyw na poprawę. Politycy ich nam nie stworzą. Musimy zrobić to sami.

-

Co moim zdaniem jest potrzebne?



My, Polacy słyniemy z tego, że jesteśmy wyjątkowo przedsiębiorczym i kreatywnym narodem - zasługujemy na to żeby być w czołówce. To historia nauczyła nas zaradności, umiejętności przetrwania trudnych czasów, improwizacji i niezłomności. Dlaczego mając taki potencjał nadal pozostajemy w tyle względem Zachodu?

Wracając do konkretów: mimo takich trudności w założeniu i prowadzeniu działalności całkiem mocno się trzymamy. Codziennie rejestrowane są setki nowych firm, 99,8% z nich to Małe i Średnie Przedsiębiorstwa, które generują ponad 50% PKB. Niestety wiele biznesów, które miałyby szanse powodzenia zostają stłamszone w zarodku - państwo skutecznie przeszkadza nam w zarabianiu pieniędzy.

Wiem co mówię, sam prowadzę firmę - wcześniej w Anglii, teraz w Polsce. Różnica jest diametralna. Nie mówię, że w UK jest świetnie, ale jest o niebo lepiej niż w Polsce. Zróbmy ten pierwszy krok - dajmy młodym, kreatywnym, przedsiębiorczym szanse na stworzenie stabilnego biznesu. Skorzystają również na tym ci, którzy nie mają smykałki do interesów - znajdą zatrudnienie u tych pierwszych.

To tylko pierwszy krok, ale trzeba go wykonać. Tyle jest ostatnio wykopów o tym jak jest źle, ale dlaczego do ciężkiej cholery nikt nic nie zrobi? Siedzenie przed kompem i klikanie wykopów nic nie da!

Zróbmy coś wreszcie porządnie i konkretnie, coś co ma sens i jest potrzebne!

-

No OK, ale co konkretnie chcemy osiągnąć?



Pisałem o tym wyżej - szukam ludzi, z którymi wspólnie wypracujemy plan działania, który pozwoli na:
* obniżenie podatków (VAT i dochodowy)
* zlikwidowanie przymusowego ubezpieczania się w ZUS-ie oraz odprowadzania składek OFE
* zmniejszenie biurokracji - rejestracja i prowadzenie firmy będzie prosta jak budowa cepa
* ograniczenie lub zlikwidować koncesje
* a w rezultacie poprawę całości życia w naszym kraju

Na tym jednak nie skończymy, to jest dopiero początek drogi.

-

Jak chcę, żebyśmy to zrobili?



Tak, jak wspomniałem na początku - nie jestem figo-fago w sprawach politycznych, gospodarczych, prawnych itd. Moja jest jedynie idea - możecie mnie potraktować jak zwykłego ziutka, ale pamiętajcie, że taka idea jest w wielu z nas. Ja postanowiłem zebrać nas wszystkich, zorganizować i zmobilizować. Ale to nie ja cokolwiek zmienię - wszyscy to zrobimy.

Na początek niepotrzebne nam są liczby - wystarczy trochę mądrych głów - i tych oczytanych i obeznanych w aktualnych wydarzeniach, ale też tych, którzy znają się na prawie, ekonomii, gospodarce, finansach, polityce, stosunkach międzynarodowych, socjologii, marketingu, etc. etc.

Już na ten moment udało mi się zebrać kilkanaście osób, które są w stanie wypracować i wesprzeć plan działania. Sam zajmuję się marketingiem i reklamą, a wraz z przyjacielem, który jest specem od filmu i fotografii oraz znajomymi z social mediów, możemy stworzyć szeroko zakrojoną akcję społeczną. Wsparcie marketingowe już jest!

Głównym zadaniem jest jednak wypracowanie konkretnego planu - co chcemy zmienić i jak to chcemy zrobić, aby zmiany głównie sprzyjały małym i średnim przedsiębiorcom, do których będziemy odzywali się z prośbą o wsparcie naszej idei. Osobiście mam wiele kontaktów w biznesie, które jestem w stanie wykorzystać dla tej sprawy.

-

OK, panie majster, ale tyle było takich inicjatyw ...



To prawda, większość z nich upadła, a powodów było wiele. Głównym problemem była zła organizacja i brak konkretnego planu. Chcę podejść do tego planu jak do firmy - musimy wiedzieć co chcemy osiągnąć, czego i kogo potrzebujemy do zrealizowania celów, jak chcemy je zrealizować i jak zmierzymy efekty. Nie robię tego po to, aby zarobić - chcę, aby każdy z nas zrobił to dla własnego, prywatnego interesu.

A jak każda firma, projekt upadnie bez hajsu. Dlatego skupimy się na zdobyciu wartościowych patronatów - ale nie partii politycznych - oraz sponsorów. Możemy mieć najlepszą ideę na świecie, ale jeśli nie przekonamy kogoś aby wpompował w nas trochę kasy, to nie ruszymy się z miejsca. Takie są realia.

-

Co możesz zrobić?



Jeśli zgadzasz się ze mną, to jesteśmy już w połowie drogi. Razem poszukajmy ludzi, którzy wiedzą jak działa ekonomia, gospodarka, prawo, polityka itd. ale też pamiętajmy o tych, którzy chcą pomóc w inny sposób - w reklamie, w organizacji wydarzeń. Bardzo cenni będą też ci, którzy mają znajomości lub możliwości naciskania na władze - szczególnie lokalne.

Po pierwsze wykop to - będziemy mieć większą szansę na znalezienie odpowiednich ludzi.
Po drugie napisz do mnie co mógłbyś zrobić sam od siebie, żeby pomóc idei.
Napisz też do tych, którzy mogą pomóc. Kurczę, zrób coś poza wykopaniem - powiedz mamie, babci, wujkowi, kolegom z osiedla, koleżankom z kółka różańcowego... niech wiedzą, że jest w tym kraju siła, która chce coś zmienić i nie podda się, dopóki tego nie zrobi.

Jeśli odpuścisz i poddasz się dzisiaj, to zastanów się co będzie jutro, za tydzień i za kilkanaście lat.

-

Jeśli nadal nie jesteś przekonany ...



Obejrzyj ten film, ostatnio był popularny na wykopie i zastanów się, czy sam nie jesteś taką gotującą się żabą, obojętną na zmiany.
http://www.wykop.pl/link/1460043/syndrom-gotujacej-sie-zaby/?sR=595839395977554243684578

-

Nie wiem czy nam się uda, bo nie tylko ode mnie to zależy, ale jeśli tak się stanie, to będziemy wiedzieć, że ten wykop był tego początkiem.



Na marginesie: nie jestem powiązany z żadną partią i nie chcę być. Nie obchodzi mnie kogo popierasz - jeśli myślisz realistycznie o sprawach gospodarczych i społecznych - jesteś za wolną gospodarką, to przyłącz się i pomóż nakreślić strategię działania.

Wersje

Statystyki zobacz

© copyright 2019 by Wykop.pl