TL;DR: Poznańska firma po aferze na Wykopie przestała funkcjonować, ale próbuje się odbudować pod nową nazwą. Proszę o wykopanie, aby ostrzec osoby szukające pracy.

O przebiegu afery można poczytać tutaj:
1link
2link
3link
4link
5link

W skrócie: Capital Innovation z Poznania, zajmująca się pośrednictwem w sprzedaży produktów finansowych (głównie polisolokat), zadarła z Wykopem próbując cenzurować niewygodne dla siebie treści, co wywołało do tablicy wielu byłych pracowników oskarżających firmę o nieuczciwe praktyki, wyzysk i zastraszanie.

Sam byłem zaskoczony potęgą Wykopu i tym, ile osób odzywało się do mnie w prywatnych wiadomościach - byli pracownicy, aktualni pracownicy oraz klienci. Do dziś pojawiają się nowe osoby, które trafiły na Wykop z wyszukiwarki albo przez znajomego. Wszyscy uważają, że zostali nabici w butelkę. W wyniku tej afery szeregowi pracownicy odeszli, a firma miała problem z zatrudniem nowych ludzi. Wielu klientów, którym wciśnięto polisolokaty, przekonało się, że nie przekazano im całej prawdy o podpisywanych umowach, więc po naszych namowach zaczęli zgłaszać reklamacje. W wyniku tego firma MetLife, czołowy partner Capitalu (90% sprzedaży w CI to właśnie polisolkaty MetLife) rozwiązał z nimi umowę współpracy. Byli pracownicy zaczęli zakładać sprawy w sądzie, aby odzyskać swoje pieniądze. Capital Innovation praktycznie przestał mieć jakiekolwiek możliwości działania.

Zarządzający firmą najwyraźniej nie mogli się pogodzić z tym, że grupa osób z portalu ze śmiesznymi obrazkami rozwala im dochodowy biznes. Większość najaktywniejszych w tym temacie osób dostawała dziwne wiadomości prywatne z mniej lub bardziej bezpośrednimi pogróżkami ("spodziewaj się czegoś na swój adres zameldowania") głównie z kont tworzonych na chwilę (po wysłaniu wiadomości były usuwane). Były też próby podszycia się pod innych poszkodowanych i namówienia na spotkanie, aby poznać tożsamość psujących im firmę osób. Mieliśmy także próby przekupstwa. Niektórzy niestety czasem dawali się złamać, jak choćby Mirek szkalujący Capital pod tagiem #codziennepytanieocapitalinnovation
https://www.wykop.pl/wpis/22692331/chcialbym-wyjasnic-czemu-zaprzestalem-szkalowania-/

Pomimo tego cały czas działa spora grupa CSI: Wykop, która śledzi poczynania prezesa CI Łukasza Szulca i jego ferajny. Udało nam się dowiedzieć sporo ciekawych rzeczy.

Biuro Capitalu na ulicy Garbary 27/16 w Poznaniu stoi już puste: https://www.wykop.pl/link/3729293/afera-capital-innovation-to-juz-koniec-czy-nastepna-ucieczka-i-zmiana-firmy/

Jest to jednak tylko zmyłka.

Kiedyś nazywali się BNB Investment - opinie na GoWork.
Gdy krytyki nie dało się już maskować, stworzyli Capital Innovation - opinie na GoWork
Teraz znów próbują zrobić rebranding, tym razem na R_cre.



Swoje biuro przenieśli na aleje Marcinkowskiego 11/3.



W sieci można znaleźć charakterystyczne dla nich ogłoszenia o pracę.

1link
2link
3link
4link

Wystawione w tanich serwisach, całkowicie anonimowe, bez nazwy firmy, z dużymi zarobkami bez doświadczenia i bardzo małą ilością konkretów. Wysyłamy co jakiś czas fałszywe CV na takie ogłoszenia. Jak dotychczas odpowiedzi dostawaliśmy z numerów telefonów przypisanych do Capitalu (np. https://www.odebractelefon.pl/numer-telefonu/793729965), a rozmowy rekrutacyjnie miały się odbywać na pierwszym piętrze budynku Andersia Business Centre przy placu Andersa 7 w Poznaniu - dokładnie w tej samej lokalizacji, w której CI robił swoje rekrutacje. Dotychczas jednak przed każdą umówioną rozmową dostawaliśmy smsem informacje, że rekrutacja jest odwołana. To oznacza, że nigdy nie udało im się zebrać odpowiedniej ilości chętnych na danych dzień, żeby opłacało się robić rekrutację (wynajmują biuro w Andersii na godziny, więc muszą mieć jak najwięcej ludzi w jak najkrótszym czasie). To dobry znak, bo wynika z tego, że dzięki Wykopowi mało ludzi aplikuje już na tak nieprofesjonalne, anonimowe ogłoszenia.

W Capitalu rekrutacją zajmował się Jacek Królski, wspólnik spółki. Gdy nazwa CI była już spalona, zarejestrował na siebie działalność gospodarczą pod nazwą "Kadry dla biznesu". Firma teoretycznie działała jako niezależny pośrednik pracy dla wielu różnych pracodawców w całym kraju. Wykop jednak ujawnił link, że firma w swoich strukturach miała fikcyjnych pracowników i istniała po to, żeby podczas rekrutajci do samego końca nie padała nazwa CI. Każdy i tak dostawał tę samą ofertę. Witryna "Kadr dla biznesu" wkrótce zniknęła, a Jacek zmienił nazwę swojej firmy na Job Advance i przeniósł jej siedzibę z rodzinnej Murowanej Gośliny do wirtualnego biura właśnie w Andersii.



https://prod.ceidg.gov.pl/ceidg/ceidg.public.ui/SearchDetails.aspx?Id=0a36167e-9d63-433b-9b88-aa038473f685

Pod tą nazwą poszukują pracowników do R_cre.
Jako ciekawostkę dodam, że po aferze Jacek zmienił sobie nazwisko na Facebooku, a jego żona, pracująca jako sekretarka przy rekrutacjach, zmieniła imię na Facebooku. Czyżby uciekanie przed niezadowolonymi?

Warto przy okazji też ostrzec przed wszystkimi firmami robiącymi rekrutacje w Andersia Business Centre. Wiele firm wybiera właśnie to miejsce ze względu na to, że budynek prezentuje się bardzo prestiżowo i jest w dobrej lokalizacji, przez co nierzadko robi wrażenie na młodych ludziach. Rzecz w tym, że każdy może tam wynając sobie biuro na doby, czy nawet na godziny. I jest to bardzo tanie. Do tego dochodzą wirtualne biura, z których korzysta chociażby Job Advance. Można mieć nawet najpodlejszy biznes, a wyglądać profesjonalnie.
http://www.regus.pl/office-space/poland/poznan/poznan-city-centre

Jeśli kiedyś jakaś rekrutacja dojdzie do skutku i dowiemy się o tym, chcemy wynająć biuro w tym samym dniu, podstawić osobę, którą nikt z nich rozpozna, poręcić się po holu i być może podszepnąć to i owo oczekującym tam kandydatom.

Pan Szulc może próbować działać w różnych spółkach, w różnych miastach (jednoosobowych działalności gospodarczych ma sporo, np. szuliXed, BNB Łukasz Szulc i wiele innych, nie tylko w Poznaniu, ale też np. w Szczecinie) ale widząc determinację poszkodowanych pracowników, którzy nawet po wielu miesiąch od odejścia nie dają za wygraną, śmiem twierdzić, że nie będzie miał łatwo. Ja pracowałem tam miesiąc i to starczyło, żebym uznał to za najgorsze doświadczenie, a byli też tacy, co pracowali tam za darmo po kilka miesięcy bojąc się procesów i kar. Oczywiście nie mogę wykluczyć, że właściciele CI nagle się zmienili i są teraz pod nowymi barwami klubowymi czyści jak kryształ, niemniej warto pamiętać, że to są wciąż ci sami ludzie, którzy napsuli krwi bardzo wielu poznaniakom.

Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do zebrania tych wszystkich informacji, a Wykopków proszę o wykopanie i ostrzeżenie innych.

Statystyki zobacz

© copyright 2019 by Wykop.pl