W 1999 r. Litwini sprzedali 33% akcji Możejek Amerykanom za 150 mln $. Kiedy się zorientowali, że rafineria jest baaardzo zależna od dobrej woli Rosjan wycofali się z tego sprzedając akcje Jukosowi za 85 mln $. W 2006 roku do gry wchodzi Orlen i kupuje od Jukosu 53,7 % akcji za... 1,49 mld $ (sic!) oraz 30,7% akcji Od rządu litewskiego za 852 mln $.Orlen zapłacił Jukosowi 10 razy więcej, niż ten odkupił akcje od Amerykanów.Na okrasę rafineria nie może pracować pełną parą, gdyż Rosjanie nie chcą dostarczać do niej surowca.
Cała historia opisana jest tu: http://wyborcza.pl/1,76842,7949913,Biznes_i__jagiellonska_polityka_.html
Wiem, że to Wyborcza, ale gołe fakty nie kłamią.

Oto efekt wpieprzania się polityków w biznes. Za naszą kasę rzecz jasna:)

Wersje

Statystyki zobacz

© copyright 2019 by Wykop.pl