Jak GLS zarabia ponad pół miliona rocznie oszukując klientów? 


Wiele ostatnio osób ma ten sam problem z kurierami, a właściwie z przesyłkami które nie są dostarczane pod adres tylko pozostawiane w Parcel Shop podobno dlatego że kurier nie zastał odbiorcy. 


Opiszę przypadek z poniedziałku kiedy to 8h czekałem na kuriera i nagle otrzymuję wiadomość, że nie ma mnie pod adresem i nie można było dostarczyć przesyłki - zero innych informacji. Rozsądnie jest w takim razie ( chyba, że nie) zadzwonić i zapytać co się stało że mimo oczekiwania nie otrzymałem paczki od GLS. Tak też zrobiłem. 


Zadzwoniłem na numer podany na stronie (dziś już go tam nie ma) 

436c45464133355355546b3d_S27u2mX2QFV5o3PEBv3dteETQRJOBxuA.jpg



Na infolinii Pani Żaneta Dewil co chwila prosiła o chwilę cierpliwości zaraz coś tam sprawdzi - łącznie trwało to 20 minut. Oczywiście nic nie załatwiłem tylko musiałem na drugi dzień odebrać paczkę z punktu oddalonego sporo od miejsca docelowego. 


Wk@rwiony pojechałem odebrałem i mówię sobie luz odpuszczam... do czasu kiedy wczoraj nie spojrzałem na biling w telefonie!


W7BoSH562MLFc3UGDnw2WsKkLVcqp13Q11FLCjm.jpg


nigdzie informacji o stawce za minutę.


Szok. Pierwsze co robię to zapierdzielam i sprawdzam zapis z kamery przed firmą aby zobaczyć czy kurier był o podanej porze kiedy to niby mnie nie zastał i co widzę fakt jest furgonetka GLS... przystaje na kilka sekund po czym jedzie dalej... 


Teraz tak... jeżeli dziennie taki numer zrobią tylko 100 osobą i każda z nich zadzwoni na infolinię to rocznie jest to ponad pół miliona złoty!!! Czy to nie jawne oszustwo? 


Oczywiście GLS nic sobie z tego nie robi a na e-maile i na facebooku odpowiadają chyba boty lub ktoś cały czas wkleja jedną formułkę. 








Statystyki zobacz

© copyright 2019 by Wykop.pl