Zdjęcia z dzisiaj z warszawskiego OBI. Zrobił tata, bo nie mógł uwierzyć własnym oczom. Myślę, że świetnie obrazują bożonarodzeniową paranoję w supermarketach.

Na pierwszym planie regał z chryzantemami, które zwykle sadzi się na grobach, a w tle... choinki, prezenty, lampki.

Co prawda część z dekoracjami była odgrodzona i nic jeszcze nie można było kupić (od 5 listopada), ale w takim razie po co zapalali lampki? Przebudowa to przebudowa - nic nie powinno się świecić. Tymczasem:

Istna paranoja. Nigdy jeszcze nie widziałam bożonarodzeniowych dekoracji przed Świętem Zmarłych. Aż się boję, co będzie po długim weekendzie. Zapewne 2. listopada we wszystkich supermarketach zaczną grać "Jingle bells"...

Statystyki zobacz

© copyright 2019 by Wykop.pl