Często narzekamy na zachodnie słodycze, że sporo w nich syropów glukozowo-fruktozowych i innego rodzaju badziewia. Że proste składy wyrobów cukierniczych to już przeszłość, a pączki z Tesco to tablica Mendelejewa. 


Dziś poszedłem do zwykłego bazarowego sklepiku ze słodyczami, głównie polskimi, by zobaczyć, co kupują ludzie starsi, którzy zaopatrują w się raczej w tańsze wyroby i to dostępne na miejscu. W babcinej szafeczce zawsze coś było.


No i natrafiłem na wafle kakaowe firmy Kier - Przedsiębiorstwo Wielobranżowe "KIER"Tadeusz Żelazko Sp. J. - Nowy Sącz. Gdy poprosiłem panią o pudełko ze składem zobaczyłem taki oto widok.


5958357859674d4b41684578_1581613202LJVOM0ZoXMNVKsq5LwvGLO.jpg


Przerażająca liczba, E, do tego wszelakie możliwe konserwanty, margaryna, oleje palmowe i inne syfy.


Skończyło się to zatruciem pokarmowym.


Jeżeli to ma być "polska jakość" i "polska dobra żywność" to ja dziękuję.

Statystyki zobacz

© copyright 2020 by Wykop.pl