Siema wszystkim,
co jakiś czas pojawia się tutaj temat tzw. aborcji prawnej (albo finansowej) dla mężczyzn. Wiadomo, że nie jest on zbyt realny w obecnym świecie (zdominowanym przez feministki), ale fajnie trochę pofantazjować.
Postanowiłem natomiast przeanalizować ten pomysł z punktu widzenia prawnego i praktycznego. Pojawiły się u mnie takie wątpliwości:


1) To musiałby być to ściśle określony termin, najprawdopodobniej od daty uznania lub ustalenia ojcostwa (w braku małżeństwa) lub daty dowiedzenia się o ciąży żony (jeśli będzie małżeństwo - wtedy z automatu jest się ojcem),


2) Oczywiście matka też powinna mieć taką możliwość (pewnie w terminie liczonym od początku ciąży lub ewentualnie dowiedzenia się o niej). W innym przypadku doszłoby do sytuacji, w której matka mogłaby jedynie dokonać normalnej aborcji lub normalnie płacić na dziecko (czyli tak jak jest teraz),


3) Jeśli więc rodzic dokonałby takiej "aborcji", zaś dziecko pozostałoby z drugim rodzicem, to w takiej sytuacji najprawdopodobniej państwo musiało by przejąć obowiązek alimentacyjny tego rodzica. Tutaj bardzo przydatne byłyby więc tabele alimentacyjne (o które w sumie i tak walczą ojcowie),


4) Innym problemem byłyby zaś nadużycia . Widzę na przykład taką sytuację, że matka umawia się z jakimś mężczyzną, żeby ten uznał swoje ojcostwo, a później dokonał aborcji prawnej. Oczywiście robi to, żeby nie musieć mieć nic wspólnego z faktycznym ojcem. Takie sytuacje doprowadziłyby do sytuacji, w których wielu ojców nie miałoby możliwości wychowywania własnych dzieci. Można by temu zaradzić np. poprzez wprowadzenie możliwości wniesienia pozwu o ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa przez obcego mężczyznę (obecnie nie ma takiej możliwości). Innym sposobem byłyby (wspomniane już kilkakrotnie na tej stronie i nie tylko) obowiązkowe badania DNA przy urodzeniu i dopiero na tej podstawie dopiero możliwość ustalenia ojcostwa,


5) Innym nadużyciem byłoby zaś wykorzystywanie tego uprawnienia przez rodziców (szczególnie wśród różnych patologii). Na przykład ojciec dokonuje aborcji prawnej i normalnie wychowuje dzieci (a państwo płaci). Oczywiście nikt normalny tak by nie robił (bo kto chciałby być formalnie nikim dla dziecka), ale mimo wszystko to byłoby problemem. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jak by można temu przeciwdziałać.

Wersje

Statystyki zobacz

© copyright 2020 by Wykop.pl