10
Reklamacja w sklepie Zara - brak podstaw logiki!
dodany

Chciałbym się dziś z Wami podzielić "doświadczeniami reklamacyjnymi" w sklepie Zara w Złotych Tarasach. Ok. tydzień temu zgłosiłem dwie pary spodni. Uzasadnienie odrzucenia reklamacji wywołało śmiech na moich ustach jak i ustach ekspedientki.

Witam,
Chciałbym się dziś z Wami podzielić "doświadczeniami reklamacyjnymi" w sklepie Zara w Złotych Tarasach. Ok. tydzień temu zgłosiłem dwie pary spodni:
* czarne jeansy, zakupione pod koniec 2009 roku - pęknięcie w kroku,
* czare jeansy, zakupione w kwietniu 2011 roku - 3 dziury na lewej nogawce (pojawiły się praktycznie dzień po dniu).

Razem ze spodniami dostarczyłem wydruki z konta potwierdzające ściągnięcie pieniędzy z karty przez sklep. Przed wczoraj zadzwoniła do mnie Pani z Zary z informacją, iż reklamacja szarych spodni została uznana, natomiast czarnych nie. Poprosiłem o wysłanie decyzji pocztą.

W dniu dzisiejszym, udałem się do salonu Zary, aby odebrać nowe, wymienione szare spodnie. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że uznana została reklamacja spodni czarnych, a nie szarych. Uzasadnienie zbiło mnie z nóg. Otóż Pani kierownik uznała, że (cytuję) "jeans ma to do siebie, że po dłuższym czasie używania, zużywa się". Tylko dlaczego do jasnej-ciasnej, jeans w spodniach prawie 2-letnich nie ma prawa się zużyć i wymienią mi na nowe, a w spodniach 5-cio miesięcznych już się zużyć ma prawo i reklamacja została odrzucona?! Na to pytanie Pani ekspedientka nie była mi w stanie udzielić odpowiedzi innej niż śmiech oraz upewnienie się czy nie zaszła pomyłka z zamianą spodni. Absolutny brak podstaw logiki!

Kolejny zgrzyt powstał w momencie, gdy chciałem wymienić uznane, czarne spodnie na inne. Oczywiście model z przed 2 lat nie jest już dostępny, mogłem więc wybrać inne, ale... z racji tego, że nie dostarczyłem paragonu, a wyciąg z konta bankowego, Zara nie była w stanie ustalić ile (jak to ile, tyle co na przelewie!) kosztowały te spodnie. Mogła jedynie ustalić, że po pierwszej przecenie kosztowały 169 zł i tyle mogą mi zwrócić! Kuriozum! Jestem przekonany, że chodziło o to, iż 5-cio miesięczne spodnie są jeszcze na sklepie, więc musieliby mi je wymienić, a za stare których nie ma oddadzą mi połowę ceny!

W chwili obecnej oczekuję na uzasadnienie tych śmiesznych i nielogicznych decyzji od których będę się odwoływał. A Wam, wykopowicze stanowczo odradzam zakupy w sklepie Zara! I na koniec kilka pytań, które nasuwają się na myśl: