Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • sarq +3  

    Jakby się to w prasie nie rozniosło, to by mu psinco oddali!
    Ile za to będzie przypadków, które będą niezauważone dla prasy?

    pokaż komentarz
    sarq
  • Bartholomew +1  

    Wykop Effect ugina bankierów.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • s__b 0  

    _Gdy w kwietniu 2007 r. Łukasz B. dokonał kolejnego przelewu środków, nie był już od czterech miesięcy pracownikiem Lukas Banku. Nie mógł więc wejść w posiadanie nowego zmienionego hasła w trakcie pełnionych przez siebie obowiązków - tłumaczy Magdalena Tarnas-Kaczmarek. I na tym właśnie miała polegać "niejednoznaczność" sprawy.

    - Nie wiem, skąd Łukasz B. znał hasło. Nie wiem, czy ktoś mu pomagał. To na pewno nie byłem ja - tłumaczy gorzowski jubiler. I przypomina, że sąd skazując Łukasza B., nie stwierdził, że miał on wspólników.

    Rzeczniczka banku przyznaje, że nie ustalono, w jaki sposób Łukasz B. wszedł w posiadanie hasła zabezpieczającego dostęp do rachunku. - Ponieważ istniały podejrzenia, że przez swoją nieostrożność pełnomocnik klienta mógł ujawnić swoje hasło, po złożeniu pierwszej reklamacji bank zaproponował nie tylko natychmiastową zmianę hasła, ale także dodatkowe zabezpieczenia, jakim jest token. Klienci posiadający token, logując się do systemu, oprócz swojego hasła wpisują także kombinację sześciu cyfr wyświetlaną przez token, a zmienianą co 60 sekund - tłumaczy Tarnas-Kaczmarek. Pełnomocnik Piątkowskiego nie skorzystał z propozycji._

    Nie chcę nic mówić ale tyle miał pieniędzy i nie chciał tokena za grosze tylko używał loginu i zwykłe hasło? Czyli bank nie do końca nie miał racji tylko teraz wolał oddać i nie robić antyreklamy. Minusujcie sobie ale popatrzcie też od drugiej strony zwłaszcza zwolnionego od czterech miesięcy pracownika, zmienionego hasła i ponowne wypłacanie pieniądzy przez byłego pracownika.

    pokaż komentarz
    s__b
pokaż 

Wykopali i zakopali (20 / 0)