Jak słyszę tego hipokrytę, to aż mi się cofa... (od razu uprzedzam chybioną ripostę: tak, wiem, że nie muszę korzystać z jego usług - mówię o jego tłumaczeniu i rozumieniu "innowacji", a nie o tym, czy coś muszę).
Owszem, korzystam czasami z Ryanair, ale gdy słyszę, że on te wszystkie ukryte opłaty i zasady wprowadził dla dobra nas - podróżnych - a nie dlatego, że chce więcej kasy, to mam ochotę mu przypieprzyć.
Tak, on wie, że ludzie chcą chodzić z jedną podręczną walizką (która zresztą może mieć ograniczoną zawartość nie tylko wagową, ale też rzeczową - wiele rzeczy jest wykluczonych) i za parę sekund z rozbrajającą szczerością przyznaje, że jego żona zawsze musi mieć trzy. Jak rozumiem, innowacją Ryanair w tym względzie jest wyrabianie nawyku latania bez kobiet?
Do tego, przykład, opłata za płatność za rezerwację - jedna rezerwacja, jeden przelew lub płatność kartą = jedna transakcja. Pan Innowacyjny wmawia mi zatem, że jeśli w ramach jednej transakcji rezerwuję 6 biletów dla całej rodziny w 2 strony i muszę dopłacić 6 razy 2 strony = 12 razy opłatę dodatkową za to, że wykonam przelew na ich konto, nie mając zresztą (poza jakimiś wyjątkami - promocjami) żadnej innej opcji, to zrobiono to wszystko dla mnie, a nie dlatego, że jest z tego niezły hajs?
Poza tym Pan Innowacyjny wprowadza na lotnisko swoje stalowe stojaki, do których ludzie w panice butami upychają torby, które sprzedano im w sklepie turystycznym jako kabinówki, ponieważ stojaki są zaprojektowane tak, żeby większość kabinówek, szczególnie sztywnych, nie przeszła. Oczywiście nikt z pasażerów nie lata z miarką, żeby udowodnić obsłudze, że ich torba mieści się w standardach.
Podsumowując: ok, być może jest to innowacja, ale innowacja, która nazywa się "ceny jak dla bydła - obsługa jak dla bydła". Oczywiście nie zmienia to faktu, że bydło z Brukseli jak najbardziej powinno przywyknąć do standardów lotów Ryanair i latać tymi liniami, jeśli już naprawdę muszą ;)
Układ między rynkiem a RyanAir'em jest taki, że ludzie bardziej cenią sobie niską opłatę niż komfort - oto cały obraz! Nie wiem jak można narzekać na jakoś obsługi kogoś kto zamyka rynek ceną od dołu :)
@MarcinQ84: nie lapiesz idei chyba reklamy, skoro za kwote mniejsza niz przejazd niekiedy taksowka bulisz mniej i jestes traktowany "znosnie-dobrze" to sie o tym "mowi" ludziom... 1 powie 2 , 2 rozpowie 20 itp
@vkmaxx: ludzi naprawde "bogatych" jest ile ? mniej niz 2% na swiecie... myslicie ludzie, ze ktos bedzie dbal o spaslego polityka czy biznesmen'a, ktory reprezentuje wartosc 1 niz 500 luda dajacy 30 razy wiecej niz taki 1 polityk/biznesmen ?
swoja droga...hmm jak jestescie tacy rozrzutni (macie po 500-1500 pln na bilet) to, ze tak powiem wykop jest pelen hipokrytow...
@ketrish: Dokładnie nie wiem co mi zarzucasz - ja jestem za RyanAir'em, latałem parę razy i jestem happy! Chce dostać z punktu A do B na znanych mi warunkach i żeby było tanio i RyanAir mi to zapewnia, bagażu nie zgubił;)
Kupując bilet pojawiają się różne opłaty ale to przecież ja decyduje czy go kupię więc umowa jest zawsze czysta. Dlatego podobało mi się wystąpienie szefa - JA dostaje dokładnie to czego chce, a on daje to czego wymaga rynek (a jego sukces to potwierdza).
@vkmaxx: nie zarzucalem Ci nic :P - chcialem raczej wskazac bardziej ekonomiczny punkt odniesienia, jezeli tak to mozna ujac - znaczy to tyle w przypadku kiedy np.: RA obniza ceny to wiekszosc ludzi patrzy na cene i wlasnie jak powiedziales czas przemieszczenia z pkt A do B, a ze ludzi tzw "bogatych" jest naaaaaaaaprawde duzo mniej niz tzw klasy "sredniej" "czy biednej" to ci "bogaci" stoja na przegranej pozycji wraz ze wzrostem takiej konkurencji
Zaraz zaraz, przecież RyanAir zbudował swoją "potęge" na bazie otwartego rynku EU? Bez EU była by nadal lokalna linia w Irlandi o której nikt nie słyszał?
@eddiechapman: Tak, ale otwarty rynek to nie jest jakiś wielki przywilej, bo z natury ludzie handlują bez względu na granice, chyba że im się zabroni.
Chodzi mi o to, że nie powinniśmy być wdzięczni tym, którzy zniewalają, za to, że zniewalają mniej.
@breeder: Idealizm idealizmem, ale to nie był punkt moje komantarza. Mówimy o tym ze CEO RyanAir opowiadał to i owo (negatywnie) o EU, poniekąd słusznie... ale bez EU nie miałby nawet tego, gdyby Europa była osobnymi krajami.
@Balcerek: Mogły, nie mogły, chciały, nie chciały... niewiadomo, ale nei miało to miejsca... międzynarodowe prawo/zwyczaje/rynek lotniczy tak nie działa.
RyanAir tylko i wyłącznie uzykał rynek dzięki EU, więc troche CEO jest na straconej pozycji w tej konkretnej debacie. Taki był sens mojej wypowiedzi, a wy się rozwodzicie dookoła zupełnie.
@eddiechapman:
przecież to państwa tworzą UE, skoro państwa w ramach UE zgodziły się na otwarcie granić to dlaczego nie mogły by tego samego zrobić bez ue?
Choć O'Leary ma troche racji to i tak nie nawidzę latać liniami Ryanair, bo czuje sie jak towar a nie osoba. Wolę dopłacić niewiele więcej konkurencji i poczuc sie jak pasażer a nie bydło. Loty Ryanair są tanie, ale tylko na rejsach gdzie jest znikome zainteresowanie. Podam przykład z własnego doświadczenia, mój lot do Polski na święta na 20 grudnia, oferta to: Ryanair do Gdańska, lub EasyJet do Berlina, i wynik, RyanAir do Gdańska 2000zl za 2osoby w 2 strony, Easyjet do Berlina 1300zl za 2 osoby w 2 strony (oba loty tylko z bagażem podręcznym). Panie O'Leary! Trochę autokrytycyzmu zyczę w nowy rok, bo takie przykłady mozna by mnożyć.
@visitor1:Nie napisałeś skąd leciałeś, ale wnioskując po trasach obsługiwanych przez te linie domyślam się, że z jakiegoś miejsca na zachód od Berlina np z Anglii.
Jeśli dobrze się domyślam to co dziwnego jest w tym, że za przelecenie 2/3 trasy płaci się 2/3 ceny ?
@visitor1: Ryanair istnieje dzięki ludziom, którzy nie znają zasad tej linii lotniczej. Oczywiście, że można załapać się na loty po 10 euro, nawet taniej, ale trzeba dokładnie wiedzieć jak. Przez to, że większość nie potrafi obejść niektórych opłat, nie wie kiedy kupować bilety itd., niektórzy mogą latać po parę groszy. Często się zdarza, że na pokładzie jednego samolotu ktoś zapłacił za bilet 500zł, a ktoś 50 :) Praktycznie zawsze.
@jestemleniem: Nie kpij, bo to prawda. Żadna linia lotnicza nie byłaby w stanie utrzymać się, gdyby sprzedawała bilety tylko po 10€. Temat zbyt długi jak na jeden komentarz. Polecam google, a na start również fly4free.pl.
@szczepqs: Nie mówię, że to nieprawda. Stronę znam. Raz-dwa razy do roku latam w sumie do UK, zawsze dużo wcześniej bukuje bilet i jest tanio. Zazwyczaj w sumie RyanAirem ale ceny i tak wzrosły. Kiedyś bilety bukować mi się udawało za 39pln, dziś najtańszy jaki mogę znaleźć zaczyna się od 79pln. Przeniosłem się do WizzAira, ceny podobne, a bagażu mogę wziąć 2x tyle co w RyainAir. Tanie bilety to bodajże pierwsze miejsca sprzedawane na lot, w każdym locie jest pewna pula takich miejsc. Tak przynajmniej kiedyś gdzieś czytałem. Pozdrawiam!
@jestemleniem: Wzrosły, oczywiście (przecież parę lat temu były bilety za złotówkę, a nawet za grosz!), ale nadal jest taniutko w porównaniu do tradycyjnych przewoźników. UK da się znaleźć taniej, ale to niezbyt często. Największym błogosławieństwem są loty na południe Europy, 100zł za np. Sardynię (RT oczywiście), to jest to.
W Locie jest np. tak, że bilety kupione z wyprzedzeniem są tańsze (taryfa First Minute) - za około 3-4 stówki można polecieć w zasadzie wszędzie w obrębie kontynentu, za 1500 do Stanów, a za 1400 Azja. Z Ryanairem już nie jest tak łatwo. Najczęściej (ale nie zawsze) najtańsze bilety są tak z 2 miesiące przed wylotem, w Wizz Air 3 miesiące, easyjet więcej. Trzeba nad tym tematem przesiedzieć co najmniej rok, żeby wiedzieć co i kiedy pojawi się w promocji. A i tak Ryan potrafi zaskoczyć :)
Przyganiał kocioł garnkowi..... To ten pan którego linie nie latają do portów w których nie dostaną dotacji a jak dotacje się skończą to zamykają połączenie?:)
@rudy2007:
Chodziło raczej o to że gościu robi we własne gniazdo bo bez tych dotacji te jego linie wcale nie były by "low cost". Wtedy zaś, nikt go by nawet nie zapraszał jako biznesmena który ma kogokolwiek pouczać jak prowadzić biznes...
@bio: złodziej łamie prawo, O'Leary robi wszystko zgodnie z idiotycznym prawem, które wykorzystuje, jednocześnie je krytykując. Jeśli nie widzisz różnicy to ... (tu byłaby emotikona wyrażająca dezaprobatę, gdyby były takowe na wykopie)
A co do ograniczania jednostek to tak, czasem trzeba, tyle że dzisiaj to zdecydowanie nie jest czasem.
@rudy2007: manipulujac prawem i korzystajac nie zgodnie z jego przeznaczeniem rowniez krzywdzisz panstwo/naginasz prawo i nie postepujesz etycznie.
przez takich cfaniakow potem masz polatane prawo jak polski system prawny, bo w polsce kazdy wynajduje luki i sie przeciska przez nie....
i potem krzyczycie ze prawo skomplikowane i milion procedur ale jak sie zostawi pewne kwestie bez regulacji to je wykorzystuja i szarpia to biedne panstwo z kazdej strony
proponuje sobie obejrzec koncowke filmiiku gdzie pan z UE wytyka ze to wlasnie ich regulacje umozliwily powstanie takim linia jak Rayanair, wiec pisanie ze zla unia chce zniszczyc tanie linie jest bzdura...
@bio: a kto mówi o etycznym postępowaniu? To jest biznes, hajs ma się zgadzać.
A co do prawa to nie moja wina, że debile wybrali innych debili, którzy je stworzyli. A jak już jest, to istnieje taka zasada, że co nie jest zabronione to jest dozwolone, więc nie ma mowy o żadnym naginaniu. To jest sytuacja zerojedynkowa, albo prawo jest przestrzegane, albo łamane. Jeśli masz podejrzenie, że jest łamane to zgłoś się do prokuratury, bo niezgłaszanie przestępstw jest karalne. Przed wykorzystywaniem prawa w innych celach niż te, do których zostało stworzone, można się zabezpieczyć zatrudniając do jego pisania kompetentnych ludzi. Ale po co, skoro lud wie lepiej, kto powinien je tworzyć ...
Co do skomplikowania prawa no to raczej jest skomplikowane z tego samego powodu - piszą je idioci, a także dlatego, że chcą oni regulować wszystko co tylko możliwe, a także dlatego, żeby pozostawić nieoczywiste furtki kolesiom, którzy za to pod stołem zapłacili.
Co do regulacji, które umożliwiają powstanie firm to mi się cytat z Jakubiak przypomina (do sprawdzenia na wikicytatach) o tym, że to oni - urzędnicy dają ludziom pracę. :D Oczywiście na wolnym rynku, z małą ilością regulacji, bez żadnych koncesji, z niskimi podatkami, taka firma jak Ryanair nie mogłaby powstać. :D
@rudy2007: no i wlasnie ludzie tacy jak ty jakby mogli to by wprowadzili spowrotem niewolnictwo...bo biznes jest biznes.
dlatego w toku ewolucji cywilizacji ludzkiej wymyslono panstwo i prawo aby zapewnily one ochrone obywatelom "slabszym"....
swoja wypowiedzia prezentujesz typowo polskie nastawienie ze jak nikt z kijem nie stoi to mozna robic co sie chce, dlatego nasza prezydencja w uni kosztowala 40 mln€ wiecej niz innych i dlatego w polsce jest taki gnoj jaki jest.
tlumaczylem ci ze prawo aby bylo wygodne dla obywateli nie powinno ingerowac w kazda dziedzine ale ty ze swoim systemem zero jedynkowym najwyrazniej chcesz zeby wszystko bylo regulowane, bo sam nie potrafisz mysles(?). prawo samo w sobie nie jest 0-1 jest cala szara strefa a do tego prawo jest sztuka interpretacji.
piszesz o kompetencji prawo tworcow a sam (smiem twierdzic) nie masz studiow prawniczych bo bys zrozumial jakie bajki opowiadasz. kto ma wiedziec lepiej o prawie niz jego podmioty, osoby ktore beda nim objete. nie zyjemy w sredniowieczu zeby jasnie panujacy nam wldca narzucal swoje widzi mi sie (ale patyrzac na rzad ktory rzadzi w oderwaniu od "ludu" czasem mam watpliwosci)
Co do skomplikowania prawa no to raczej jest skomplikowane z tego samego powodu - piszą je idioci, a także dlatego, że chcą oni regulować wszystko co tylko możliwe, a także dlatego, żeby pozostawić nieoczywiste furtki kolesiom, którzy za to pod stołem zapłacili
no ale teraz to sobie sam zaprzeczasz:
albo regulujemy malo i ufamy w uczciwosc ludzka albo regulujemy wszystko i zyjemy w panstwie policji, co w praktyce jest nie mozliwe bo nie da sie wszystkie uregulowac....
na wolnym rynku, z małą ilością regulacji, bez żadnych koncesji, z niskimi podatkami, taka firma jak Ryanair nie mogłaby powstać
wiesz pieprzycie o tym wolnym rynku ja za komuny o coca coli...ale do konca nie wiecie z czym to sie je. chcesz zeby wozili cie samolotami firm ktorych nikt nie kontroluje (bo po to sa koncesje ze sie sprawdza czy spelnione jest minimum warunkow)?zapominasz ze nie wysokosc podatkow jest problemem a ich wykorzystywanie. bo nie powiesz mi ze bedziesz plakal o wysokie podatki jak polska bedzie wygladala jak holandia a minimum zarobione starczy na wziecie hipoteki na mieszkanie.....
@bio: ty wyskoczyłeś z naginaniem prawa i tego tyczyło się moje 01. 0 to łamanie prawa, szara strefa to oczywiste 0, no bo przecież jest to nielegalne. A jeśli coś nie byłoby regulowane to działalność w tej dziedzinie byłaby zawsze 1, bo jak wcześniej pisałem - co nie jest zabronione jest dozwolone. Więc nie wiem, dlaczego wciskasz mi słowa, których nie napisałem, o tym, że chciałbym wszystko regulować
Co do argumentu o studiach prawniczych to tak, nie skończyłem. Może mnie przekonasz dlaczego lepsze prawo tworzą buce wybrani przez zwykłych ludzi omamionych obietnicami, czy wybierających mniejsze zło, od np. ekspertów rozliczanych ze swojej pracy w jakimś systemie technokratycznym? Bo moim zdaniem byłoby to dużo lepsze rozwiązanie.
I jeszcze co do studiów prawniczych to ty je chyba skończyłeś bo chwyty erystyczne opanowane do perfekcji a nadużywanie ich godne Miszcza JKMa co najmniej, np. z tymi studiami, gdzie by mnie autorytety nauczyły co jest dobre, a co nie, czy z porównaniem głupoty unijnych dotacji do niewolnictwa, albo z próbą obrzydzenia mi wolnego rynku. :)
@rudy2007: jak grochem o sciane......wiesz ze 10 lat temu przestepstwa internetowe nie istnialy w polsce (ergo szara strefa wiec wg. ciebie pelen legal), a mimo tego jakby ci sie ktos wlamal na konto/strone i narobil szkod to raczej bys nie twierdzil ze zrobil to legalnie.
nie wciskam ci zadnych slow tylko staram wykazac ze nie rozumiesz zaleznosci pomiedzy prawem a jego stosowaniem, ale tego tez nie mozesz ogarnac. co nie jest zabronione jest dozwolone.(...) nie napisałem, o tym, że chciałbym wszystko regulować
no ale wg. ciebie rozsadek nie ma nic do roboty w prawie, trzeba wszystko poregulowac bo jak sie nie reguluje to jest to legalne, mimo ze wyrzadza szkode np., a co o sytuacjach nie do konca jasnych, gdzie sa watpliwosci i nalezy brac pod uwage dobra wole czy inne okolicznosci...
ponownie -nie masz pojecia o prawie a piszac jakies p!$#$!#y o systemie 0-1 i nie wiedzac o etyce i moralnosci w prawie dalej sie pograzasz, prawo ma byc dobre (dla obywateli i dla panstwa), dobro jest kategoria moralna a jej moralnosc przejawia sie poprzez etycznosc przepisow. nie wiem jak u ciebie z filozofia bo to z tego pogranicza
postaram sie nieco rzucic swiatla ale moze byc troche dlugo:
prawo ma byc tworzone przez osoby z odpowiednimi kwalifikacjami-to po pierwsze. prawo jest tworzone dla ludzi wiec powinni oni miec wplyw na jego tworzenie.dlatego ze nie kazdy sie zna na prawie i technicznie nie moze kazdy brac udzialu w jego tworzeniu mamy wybory w ktorych teoretycznie powinni byc wybrani ludzie ktorzy reprezentuja poglady wyborcow, a co za tym idzie beda chcieli aby prawo bylo uregulowane w taki sposob w jaki zycza tego sobie obywatele. pisanie ustaw jest zadaniem technicznym ale o jakosci mozna sie dopiero przekonac po jego zastosowaniu w praktyce wiec nie bardzo sie da pociagac jego tworcow do odpowiedzialnosci, to nie matematyka.
jesli masz inne watpliwosci co do moich twierdzen chetnie ci je objasnie.
tak, liznalem nieco prawa i to co nazywasz "chwytami erystycznymi" jest swiadomoscia ze prawo to system, skomplikowany ,zyjacy system ktory ma spelniac funkcje spoleczne poza oczywistymi wyrazonymi w przepisach. przepisy same zas nie stanowia prawa bo jedynie w powiazaniu z innymi ustawami i kodeksami procedur stanowia calosc.
prawo jest jak mechanika -jesli nie wiesz jak jakies urzadzenie dziala nie powinienes sie brac za jego naprawe a juz na pewno daruj sobie poucznie mechanikow
Jesli chcesz zostac cabin crew w ryanair musisz za kursy zaplacic! Do tego za garnitur kosztuje okolo 250euro! Przez pierwszy rok kontrakt masz podpisany z agencja pracy! Praca dla Ryanair to zwykle naciaganie ludzi..
@blublub: niestety, ale wielu ludzi postanawia zostać stewardem, sterwardessą. Przechodzić przez pierwszy etap "rekrutacji", a później papierek do podpisania w banku Irlandzkim i już na koncie około 2-3tys euro do spłaty.
Ja stety, obejrzałem się wystarcząco wcześnie i zrezygnowałem.
@koniczynek: Dziwne żeby się przyznał. I co jeszcze na koniec miał otwarcie powiedzieć "to jest viral, chodzi o to żeby wszyscy antyfani unii wrzucali to na rożne serwisy i za darmo nam to rozpowszechniali"?
@marcin-: dokładnie tak. To, że mówi, że nie korzysta z PR znaczy dokładnie to, że korzysta i mówi to celowo, żeby zrobić viral. Odkryłeś jego tajny plan.
@mehow80:
Twój link nie jest dowodem na naciąganie, tylko na stosunkowo niską jakość. A to chyba każdy, kto lata Ryanairem akceptuje.
Jutro lecę właśnie do Brukseli - bilet z Krakowa 60zł RT + niecałe 100zł na dojazd z lotniska do miasta. Poza Ryanairem (i Wizzairem oczywiście, który należy do tej samej kategorii) najtaniej zapłaciłbym ok. 400zł.
60% oszczędności za cenę niewielkiej niewygody + braku darmowego Prince Polo na pokładzie (jak w LOT)? Chyba skorzystam.
Rozumiem, że można narzekać na jakość, ale dla tak ogromnych oszczędności jestem wstanie 2h spędzić w trochę mniej komfortowych warunkach
@visitor1:
A co jest złego w lataniu za małe pieniądze? Standard w Locie czy BA się aż tak nie różni. Trochę więcej miejsca na nogi, jakieś gówniane jedzenie za 500 futntów. Sorry, ale ja wolę taniej. Może gdybym leciał do USA przez 8h to by miało znaczenie, ale 1.5h to przecież tyle co nic.
@visitor1: jakbym miał lecieć do NY czy Singapuru za free to i w luku ze zwierzętami bym siedział. Przewiewnie a i zwierzęta bardziej rozumne można tam spotkać niż nie jeden polityk z Brukseli.
@visitor1: Latając do Krakowa z Londynu co najmniej 4x w roku nie czuć tego po kieszeni, jeżeli leci się ryanairem. W Londynie płacę więcej za tygodniowy bilet na metro tylko w centrum, niż za lot do Krakowa. Różnica tylko taka, że do lotniska dalej.
@luXyfer: jakie 30 letnie Embraery? LOT kupił Embraery w 2004 roku, a sama konstrukja jest z 2002 roku (E170 i E175). Nawet latające na krajówkach ATR'y 42/72 były kupowane w latach '90.
@luXyfer: no a jak chcesz dalej niz 1000km poleciec? koszta sa wieksze to i ceny sa wieksze...ale ty masz to w dupie bo lecisz do brukseli ale jak bedziesz chcial dalej leciec to rayanem nie polecisz i bedziesz plakal jak to tanie linie sa zle.....
jak dla mnie to pan reklamuje swoja linie sprytnie pomijajac kwestie delikatne. pomiedzy wszystko wciska anegdotki ktorych nie mozemy sprawdzic....
opisuje jak to unia nie chciala oddac mu przelotu....ale pominal ze musiala mu placic za lot jego wlasnymi liniami...
@coma24:
@GoracaParowa:
to ja proponuje wam rowerem wszedzie dojezdzac a najlepiej na piechite i to na bosaka bo wtedy najtaniej wszystko jest.
jest taki angielski reality show pokazujace zycie lotnisk w UK, propnuje poogladac i zobaczcie co robia z klientami tanie linie jak cos idzie nie tak...w dupie maja klienta.
@luXyfer: o kooorwa mamy tu kozaka....slowo klucz Przeżyłem
to cale 4 godziny leciales.....:]
jak zaczniesz latac trasy 16h (cuba) lub 20h (Indonezja) to juz darmowe napoje i wygody po drodze beda mialy znaczenie.
ale zawsze jest szansa ze typowo "po polskiemu" lecialbys ze swiniami w luku bagarzowym byle by nie zaplacic wiecej. ja natomiast wole zaplacic wiecej i miec swiadomosc ze dostane napoje (zwlaszcza ze wlasnych nie bardzo mozesz wnosci) i ze nie oszczedzaja linie na wszystkim co sie da (czyt. serwisie samolotow)
@bio:
ja nie widzę tu sprzeczności interesów pomiędzy tobą a luxyferem. ty sobie lataj lepszymi liniami a on tanimi. nie musicie sobie wchodzić w drogę
@Balcerek: ale ja nie mam nic przeciw tanim linia, kiedy sie da to i ja ich uzywam. ale prawda jest taka ze tanimi liniami nie poleczisz wszedzie, to ty musisz dostosowac daty wylotow do tego co oferuja linie bo wyboru zbyt duzego nie masz.
pondato "tanie" linie sa dotowane przez unie wiec jako obywatel unii czy latasz czy nie ponosisz jakies koszty ( te pieniadze z dotacji mozna lepiej wykorzystac).
linie narodowe czesto oprocz funkcji czytso komercjalnych maja za zadanie utrzymywanie polaczen lotniczych mimo znikomych zyskow, wieksze floty i wieksze koszta.
jedyne co staram sie wykazac ze takie biedowanie i "przezywanie" podrozy to nie jest dobre myslenie, ja nie mam odmawiac sobie wygod to linie maja je uwzgledniac w cenie. nie zbankrutuja jesli na trasie 4 godzinnej dadza mi kubeczek wody.
jesli godzicie sie na niskie standardy to beda sie one stawaly coraz nizsze....
@Balcerek: w zdaniu ludzie lepiej zainwestują i rozdysponują swoje własne pieniadze niż urzednik
jest blad logiczny bo urzednik tez czlowiek.
a poza tym auto dystrybujca produktu narodowego przez obywateli nie jest mozliwa wiec nie ma co za nia argumentowac
jest blad logiczny bo urzednik tez czlowiek
przeczytaj jeszcze raz to zdanie. tam jest mowa że urzędnik nie wydaje własnych pieniędzy. nie ma zatem błędu logicznego.
obejrzyj sobie ten filmik który podlinkowałem on tłumaczy dlaczego nie ma dobrych subwencji.
w którym przypadku będziesz oszczędnie dysponował pieniędzmi, wtedy kiedy będziesz wydawał własne pieniądze czy cudze? gdy będziesz wydawać na swoje potrzeby czy czyjeś?
urzędnik wydaje nie swoje pieniądze na nie swoje potrzeby.
w takim razie na jakiej podstawie twierdzisz że dotacje do tanich lini są złe? które potrzeby są ważniejsze i jak je ocenić? może większą korzyść odnoszą ci który latają dotowanymi liniami niż ci którzy ponoszą stratę bo nie latają samolotami, a muszą się na to składać?
a poza tym auto dystrybujca produktu narodowego przez obywateli nie jest mozliwa wiec nie ma co za nia argumentowac
@Balcerek: tam jest mowa że urzędnik nie wydaje własnych pieniędzy. nie ma zatem błędu logicznego
jestm jest...bo jesli mowimy o dotacjach z unii to ani urzednik ani przedsiebiorca ubiegajacy sie o dotacje nie wydaje swoich pieniedzy a unijne.
no obejrzalem twoje filmi, a moge sie z nim nie zgadzac?
zycie nie jest w systemie 0-1 i istnieje duzo sytuacji gdzie subwencje ratowaly firmy z kryzysow przez co ratowaly wiele miejsc pracy i wlasna gospodarke. wiele malych firm powstalo dzieki kapitalowi z unii, wiele inwestycji krajowych powstalo z dotacji unijnych...chyban ie twierdzisz ze wszytko to zlo lub ma zle efekty?
nie chce ci wytykac polskiej mentalnosci ale ja mieszkam za granica i oszczednie wydaje pieniadze niezaleznie od zrodla. dzieki temu stac mnie na wiele rzeczy o ktorych polacy w moim wieku moga pomazyc. mam wielu kolegow ktorzy mimo wiekszych zarobkow nie potrafia do niczego dojsc bo pieniadze przeciekaja im przez pale...ich wlasne, ciezko zarobione pieniadze a nie unijne dotacje.
piszac ze kazdy urzednik marnuje pieniadze jest troszke przesadzone, to pisac ze kazdy czlowiek to inkopentetny osobnik i zlodziej.
w takim razie na jakiej podstawie twierdzisz że dotacje do tanich lini są złe? które potrzeby są ważniejsze i jak je ocenić?
a gdzie ja twierdze ze sa zle?
twierdze ze jak sie jedzie na unijnych dotacjach to nie mozna w tak arogancki sposob oczerniac firmy ktore tych dotacji nie maja a oprocz zarobku spelniaja rowniez inne funkcje.
może większą korzyść odnoszą ci który latają dotowanymi liniami niż ci którzy ponoszą stratę bo nie latają samolotami, a muszą się na to składać?
no napewno, ktos kto korzysta z czegos za co placi ma wieksze korzysci niz ktos kto placi i nie korzysta....
auto dystrybujca produktu narodowego
panstwo generuje zysk z roznych zrodel, nie moze byc tak ze kazdy obywatel indywidualnie decyduje na co przeznaczony zostanie PKB w czesci przypadajacej na niego. musi byc jakas wladza centralna ktora koordynuje potrzeby i wydatki.
osobna sprawa jest fakt ze w polsce jakos sobie nikt nie potrafi uzmyslowic ze kradnac na panstwowym stanowisku kradniesz i oszukujesz samego siebie i wlasne dzieci
bo jesli mowimy o dotacjach z unii to ani urzednik ani przedsiebiorca ubiegajacy sie o dotacje nie wydaje swoich pieniedzy a unijne
@bio:
dlatego mamy takie dotowane projekty z których śmieje się cały wykop.
firmy z kryzysow przez co ratowaly wiele miejsc pracy i wlasna gospodarke
jeśli ratujesz jakąś firmę, to musisz skądś pozyskać pieniądze a więc ściągnąć je z rynku. co spowoduje że inna firma tych pieniędzy nie otrzyma. ratowanie jednej firmy przez urzędnika może oznaczać upadek innej.
wiele malych firm powstalo dzieki kapitalowi z unii, wiele inwestycji krajowych powstalo z dotacji unijnych...chyban ie twierdzisz ze wszytko to zlo lub ma zle efekty
zawsze ma to drugi koniec. kapitał nie bierze się z nieba. państwo zabiera jednym i daje drugim. od mieszania herbata nie staje się słodsza.
dzieki temu stac mnie na wiele rzeczy o ktorych polacy w moim wieku moga pomazyc
ty mówisz o jednostkowych przykładach a ja o generalnej tendencji. jeśli firma sponsoruje ci obiad to naturalną motywacją będzie zafundowanie bardziej wystawnego obiadu niż gdybyś miał sam za to zapłacić.
no napewno, ktos kto korzysta z czegos za co placi ma wieksze korzysci niz ktos kto placi i nie korzysta
mówię tu o bilansie korzyści i strat. zapytałem się na jakiej podstawie twierdzisz że te pieniądze na dotacje tanich lini można lepiej wykorzystać. jak to obiektywnie ocenić?
panstwo generuje zysk z roznych zrodel
państwo czerpie dochody z podatków, a więc nie generuje zysku tylko zabiera innym wypracowany dochód
nie moze byc tak ze kazdy obywatel indywidualnie decyduje na co przeznaczony zostanie PKB w czesci przypadajacej na niego
czyli ludzie nie mogą decydować jak spożytkować swoje dochody,muszą oddać cześć aby zrobił to za nich urzędnik.
dlatego mamy takie dotowane projekty z których śmieje się cały wykop.
@Balcerek: niestety wiekszosc wykopu to ignoranci ktorzy nie zdaja sobie sprawy ze o przyznaniu pieniedzy unijnych decyduja polscy urzednicy. wiec jak mamy do kogos pretensje to do siebie samych
jeśli ratujesz jakąś firmę, to musisz skądś pozyskać pieniądze a więc ściągnąć je z rynku. co spowoduje że inna firma tych pieniędzy nie otrzyma
popierwsze unijne pieniadze sa wyadrebnione w budzecie na dotacje i nie ma obawy ze zabbierze sie je z rynku. nalezy dotowac firmy ktore rokuja duze szanse na sukces przez co wspomoga gospodarke i zmniejsza bezrobocie. nie myl dotacji z nie uc\ciwa konkurencja gdzie daje sie jednej firmie a nie innej.
zawsze ma to drugi koniec. kapitał nie bierze się z nieba. państwo zabiera jednym i daje drugim. od mieszania herbata nie staje się słodsza
ponownie...unijne pieniadze pochodza ze skladek, jesli ich wiekszosc nie zostanie wykorzystana na projekty wazne zglosza sie po kase projekty mniej wazne gdzie ktos bedzie plakal ze to marnowanie kasy...
jak sie tej kasy nie wykorzysta to unia nie oddaje skladek
ty mówisz o jednostkowych przykładach a ja o generalnej tendencji
tylko ze ty mowisz o generalnej tendencji, jest dzis na wykopie znlezisko gdzie dziewczyna zastanawia sie nad przyczynami kryzysu w polsce...proponuje przeczytac bo porusza pare wazkich kwestii.
na zachodzie normalnym jest ze ok 20 roku zycia ludzie mysla o wlasnym domu, normalne jest ze ludzie jezdza na wakacje do cieplycj krajow, normalne jest ze co piec lat mozna myslec o zmianie samochodu...
jeśli firma sponsoruje ci obiad to naturalną motywacją będzie zafundowanie bardziej wystawnego obiadu niż gdybyś miał sam za to zapłacić
ponownie polskie myslenie, ja co pol roku jestem na obiadzie w drogich restauracjach na koszt firmy i nie lubie ich, nie najadam sie a do tego nie odpowiada mi atmosfera ekskluzywnych restauracji, wolalbym isc na dobrego steka...
mówię tu o bilansie korzyści i strat. zapytałem się na jakiej podstawie twierdzisz że te pieniądze na dotacje tanich lini można lepiej wykorzystać. jak to obiektywnie ocenić
moze ty czytasz inne komentarze niz moje?
ja nie twierdze ze mozna je lepiej wykoerzystac a jedynie twierdze ze ich wlasciciel nie powinien podnosic argumentu cen jesli jego niskie ceny powstaja w wyniku dotacji......eee a czy przypadkiem sam pare zdan wyzej nie napisales ze dotacje w ogole sa zle?
państwo czerpie dochody z podatków, a więc nie generuje zysku tylko zabiera innym wypracowany dochód
proponuje zajrzec do ustawy budzetowej.....
-panstwowe przedsiebiorstwa generuja zysk
-panstwowe papiery wartosciowe generuja zysk
-panstwowe lokaty
-mienie narodowe i zyski z niego plynace
-surowce naturalne
-koncesje, pozwolenia i licencje.....
itp
czyli ludzie nie mogą decydować jak spożytkować swoje dochody,muszą oddać cześć aby zrobił to za nich urzędnik
ale zdajesz sobie sprawe ze to panstwo buduje drogi, elektrownie, sprzata ulice, utrzymuje policje, szpitale straz pozarna, lotiska, linie kolejowe itp a nie osoby prywatne?
wiec tak, jesli ludzie chca mieszkac we wspolnym panstwie, korzystac ze wspolnych rzeczy i uslug to musza ponosic wspolne koszta, a ze 40 milionow ludzi nie moze decydowac na raz musza to robic urzednicy....
popierwsze unijne pieniadze sa wyadrebnione w budzecie na dotacje
@bio:
a skąd biorą się pieniądze w budżecie, z nieba? te pieniądze pochodzą z podatków a więc mniej pieniędzy zostanie w gospodarce, mniej zostanie udzielonych kredytów itd. o tym kto otrzyma zebrane pieniądze decyduje urzędnik a nie właściciel dochodu, któremu zabrano te pieniądze.
moze ty czytasz inne komentarze niz moje?
ja nie twierdze ze mozna je lepiej wykoerzystac
masz krótką pamięć
pondato "tanie" linie sa dotowane przez unie wiec jako obywatel unii czy latasz czy nie ponosisz jakies koszty (** te pieniadze z dotacji mozna lepiej wykorzystac**).
czy przypadkiem sam pare zdan wyzej nie napisales ze dotacje w ogole sa zle
tak, ale ty twierdzisz że można je lepiej wykorzystać, w takim razie jak dokonujesz obiektywnej oceny na podstawie której wyciągasz takie wnioski?
proponuje zajrzec do ustawy budzetowej
i jaki stanowi to procent budżetu?
ale zdajesz sobie sprawe ze to panstwo buduje drogi, elektrownie, sprzata ulice, utrzymuje policje, szpitale straz pozarna, lotiska, linie kolejowe itp a nie osoby prywatne
ponownie, ile stanowią wydatki na te cele w stosunku do wszystkich wydatków państwa?
po drugie jeśli państwo monopolizuje tego typu usługi to trudno oczekiwać aby prywatne przedsiębiorstwa mogły się wykazać w tej branży.
@Balcerek: juz ci pisalem skad sie biora pieniadze w budzecie, nie pochodza tylko z podatkow od osob fizycznych.
ponadto jeszcze nie bylo roku od kad jestesmy w unii zeby wplaty byly wyzsze niz dotacje jakie pobieramy z uni. i prosze nie pisz o jakis niewymiernych kosztach w postaci ewentualnych strat bo unia wprowadzila jakies tam prawo (wskaze rowniez ze prawa unijne wprowadzaja kraje a nie unia bezposrednio).
_masz krótką pamięć
pondato "tanie" linie sa dotowane przez unie wiec jako obywatel unii czy latasz czy nie ponosisz jakies koszty (** te pieniadze z dotacji mozna lepiej wykorzystac**)_
a slyszales kiedys o kontekscie? przeczytaj cale zdanie...dla osob ktore nie lataja a placa na tanie linie lotnicze jest wiele lepszych zastosowan....w zasadzie kazde z ktorego beda korzystac jest lepszym niz takie z ktorego nie beda korzystac.
tak, ale ty twierdzisz że można je lepiej wykorzystać, w takim razie jak dokonujesz obiektywnej oceny na podstawie której wyciągasz takie wnioski?
w taki sposob ze mozna ekstrapolowac wymierne korzysci w rozbudowie sieci drog czy modernizacji duzych zakladow aby mogly konkurowac i rozwijac sie ale juz trudno te korzysci wyciagnac ze strony internetowej w tematyce opieki nad kotami. to ze np. modernizacja sieci kolejowej aby szybkie pociagi mogly jedzic po europie jest lepsza niz doplacanie jakies konkretnej komercjalnej firmie ktora jescze ma czelnosc smiac sie z innych firm ktore dotacji nie maja....
po drugie jeśli państwo monopolizuje tego typu usługi to trudno oczekiwać aby prywatne przedsiębiorstwa mogły się wykazać w tej branży
a kto tym przedsiebiorstwa bedzie placil? przeciez panstwowe inwestycje realizowane sa przez prywatne firmy ktore dostaja zlecenia w drodze przetargu.
jesli tylko prywatne firmy by decydowaly gdzie i kiedy buduja drogi to male miasta i wsie zdala od centrum polski nadal by nie mialy elektrycznosci i asfaltowych drog
to daje 45+21+15+11 = 92 % , budżet w przytłaczającej większość otrzymuje dochody z podatków, więc państwo nie generuje zysków. proponuje nie powtarzać bajek.
nie chce mi sie liczyc dokladniej
nawet tego nie wiesz a stawiasz śmiałe tezy iż państwo czerpie dochody z zysków.
i prosze nie pisz o jakis niewymiernych kosztach w postaci ewentualnych strat
piszę o tym skąd biorą się pieniądze, bo więdzę że masz mglistę pojęcie. to nie są niewymierne straty tylko konkretne. te pieniądze które wpływają do budżetu zostają zabrane z gospodarki i ileś przedsiębiorców nie otrzyma np. kredytu, zamiast tego muszą zwrócić się do urzędnika o dotacje. w ten sposób państwo przenosi miejsca pracy z jednaj branży do drugiej. bilans w tworzeniu miejsc pracy wychodzi na zero.
szybkie pociagi mogly jedzic po europie jest lepsza niz doplacanie jakies konkretnej komercjalnej firmie ktora jescze ma czelnosc smiac sie z innych firm ktore dotacji nie maja
na jakiej podstawie twierdzisz że lepiej jest jeździć szbkimi kolejami niż latać szybkimi samolotami?
a kto tym przedsiebiorstwa bedzie placil
ludzie którzy z tego korzystają
jesli tylko prywatne firmy by decydowaly gdzie i kiedy buduja drogi to male miasta i wsie zdala od centrum polski nadal by nie mialy elektrycznosci i asfaltowych drog
@Balcerek: podatek od osób fizycznych to tylko jeden z podatków, jest masa innych, cit, vat
czyli ustalmy jedno. podatki sa zle w ogole wg. ciebie? bo jesli uwazasz ze kazda danina na panstwo to zlo i nic nie dostajesz w zamian to nie mamy o czym rozmawiac.
wolalbys wykupowac winiety za korzystanie z drog w takiej wysokosci w jakiej sobie prywatne firmy zazycza? oprocz elektrycznosci placic za korzystanie z kabli?itp.
idac twoim mysleniem to wszystkie dochody sa posrednio z podatkow bo inwestyczje tez byly wczesniej finansowane z podatkow...
moze musisz wyjechac z poslki pomieszkac za granica i zobaczyc jak panstwo powinno dzialac bo wzorujac sie na polsce to rzeczywiscie trudno dostrzec o czym mowie.
kolega czyta po lebkach po wyraznie zaznaczylem dochodowy podatek od osob fizycznych, a nie wszystkie inne.
piszę o tym skąd biorą się pieniądze, bo więdzę że masz mglistę pojęcie. to nie są niewymierne straty tylko konkretne. te pieniądze które wpływają do budżetu zostają zabrane z gospodarki i ileś przedsiębiorców nie otrzyma np. kredytu, zamiast tego muszą zwrócić się do urzędnika o dotacje. w ten sposób państwo przenosi miejsca pracy z jednaj branży do drugiej. bilans w tworzeniu miejsc pracy wychodzi na zero
co ty za dyrdymaly wypisujesz?
panstwo przenosi prace z jednej branzy do drugiej przyznajac dotacje unijne?
na jakiej podstawie twierdzisz że lepiej jest jeździć szbkimi kolejami niż latać szybkimi samolotami?
np. na takiej ze do polski samoloty z holandi leca 3 razy w tygodniu, a pociagow jezdzi kilka dziennie ale ze nie ma bezposredniego polaczenia to trwa to dluzej.
pociagi sa lepsze dla srodowiska
po torach moga jezdzic rowniez przewozy towarowe co w samolotach raczej sie nie dzieje.
samoloty wizzair czy rayanair lataja non stop aby zwiekszyc zyski co pozwala podejrzewac ze mogly by byc lepiej serwisowane-bezpieczenstwo.
pociagi dojada w wiecej miejsc niz samoloty .....
itp itd.
ludzie którzy z tego korzystają
czyli jak pojedziesz w inna czesc kraju gdzie nie placiles za budowe drog to bedziesz musial osobno za to placic?
jasne. bo tak twierdzisz.
zapomnialem ze historie olewales w szkole...hm moze rewolucja przemyslowa ci cos mowi? przedsiebiorcy pozostawieni samym sobie wyzyskuja ludnosc...podobnie jak szlachta, oczywiscie trafiaja sie wyjatki ale wiekszosc firm komercjalnych nie zajmuje sie etyka.
panstwo przenosi prace z jednej branzy do drugiej przyznajac dotacje unijne
@bio:
tak. jeśli ja wydaję cały dochód np. na chleb a potem państwo zabierze mi 50% dochodu to kupię o połowę mniej chleba. piekarz upiecze go mniej. wykona mniejszą ilość pracy. państwo za zebrane pieniądze dołoży do budowy wiatraków. jak widać miejsca pracy powstają przy budowie wiatraków a likwidowane są w branży piekarniczej.
podatki sa zle w ogole wg. ciebie
nie zmieniaj tematu. państwo otrzymuje dochody z podatków a nie z zysków.
wolalbys wykupowac winiety za korzystanie z drog w takiej wysokosci w jakiej sobie prywatne firmy zazycza
za każdą rzecz którą kupiłeś zapłaciłeś tyle ile zażyczyła sobie jakaś firma.
oprocz elektrycznosci placic za korzystanie z kabli
a z czyich pieniędzy utrzymywane są kable?
na takiej ze do polski samoloty z holandi leca 3 razy w tygodniu, a pociagow jezdzi kilka dziennie ale ze nie ma bezposredniego polaczenia to trwa to dluzej.
ale są też plusy w postaci szybkości przemieszczania się. jak zbilansować korzyści które daje kolej z tymi które oferują samoloty. trzeba się posługiwać obiektywnymi miarami. jak je wyznaczyć skoro każda osoba ma własne subiektywne preferencje?
czyli jak pojedziesz w inna czesc kraju gdzie nie placiles za budowe drog to bedziesz musial osobno za to placic
płaci się za użytkowanie. czy jak chcesz się napić piwa to musisz zapłacić za budowę browaru?
moze rewolucja przemyslowa ci cos mowi? przedsiebiorcy pozostawieni samym sobie wyzyskuja ludnosc
a przed rewolucją ludzie żyli w gorszy czy lepszych warunkach? skoro ludność przenosiła się ze wsi do miasta aby podjąć pracę w fabryce to robili tak dlatego iż oferowano im lepsze warunki niż na wsi? jeśli ktoś zaproponowałby mi lżejszą pracę to nie nazwałbym tego wyzyskiem tylko polepszeniem mojego standardu życia.
@Balcerek: taaa, bo jak panstwo dotuje jakas inwestycje to zabiera pensje.
po to sa place minimalne aby na chleb nie zabtaklo (ponownie prosze o myslenie o normalnym kraju a nie o polsce). a nawet idac dalej twoim tokiem myslenie to robotnicy budujacy wiatrak zmecza sie i beda kupowali wiecej chleba.....zycie nie jest tak proste.
nie zmieniaj tematu. państwo otrzymuje dochody z podatków a nie z zysków
ale ja nie zmieniam tematu, ale jesli uwazasz ze kazda danina na rzecz panstwa jest zla, niezaleznie od zrodla i wysokosci to nie mamy o czym dyskutowac, powinienies wtedy sie wyprowadzic na bezludna wyspe a nie pasozytowac na podatkach innych. ja uwazam ze panstwo to wspolnota ktorej koszty wspolnie ponosimy...proste, nic nie jest w zyciu za darmo...
za każdą rzecz którą kupiłeś zapłaciłeś tyle ile zażyczyła sobie jakaś firma
a wiesz co sie dzieje z cenami jak nie ma konkurencji ani kontroli panstwa? a wiesz po co w kazdym panstwie powolane sa urzedy ochrony konsumenta?
a z czyich pieniędzy utrzymywane są kable?
ale za co je postawiono a ile bedziesz placil za korzystanie z nich to dwie rozne rzeczy...
jak je wyznaczyć skoro każda osoba ma własne subiektywne preferencje?
no dokladnie!!!! nie moze pan rayanair arbitralnie stwierdzic ze on jest najlepszy i ze wszyscy innto o dupe roztrzasc.
płaci się za użytkowanie. czy jak chcesz się napić piwa to musisz zapłacić za budowę browaru?
jesli nie ma browaru w kraju to ktos go musi zbudowac...
a przed rewolucją ludzie żyli w gorszy czy lepszych warunkach? skoro ludność przenosiła się ze wsi do miasta aby podjąć pracę w fabryce to robili tak dlatego iż oferowano im lepsze warunki niż na wsi?
czy ty kiedy kolwiek uwazales na lekcjach historii? myslisz ze ludzie ze wsi jechali do miast zeby byc tam wyzyskiwanymi bo to i tak lepiejniz na wsi.....ehh, nie bede ci tu robil wykladu z powodow rozpadu gospodarki feudalnej i rewolucji przemyslowej.
mylisz lzejsza prace (w 18 wiescznych fabrykach HAAAAA) z koniecznoscia utrzymania rodziny, brakiem gruntow rolnych ktore skupiane byly w rekach wlascicieli ziemskich, rozdrobnienie pozostalej ziemi w wyniku dziedziczenia do stopnia ze nie da sie bardziej dzielic ani wykarmic rodziny......
nie wiem czy jestes mlody czy naiwny...ale chyba sie nie przekonamy
po to sa place minimalne aby na chleb nie zabtaklo
@bio:
zabawny jesteś. chleb jest tylko przykładem, za chleb możesz sobie podstawić coś innego telewizor pralke, cokolwiek. po za tym nie pisałem o tym że komuś zabraknie na chleb. tylko po opłaceniu podatków zakupi mniej dóbr a to spowoduje iż te gałęzie gospodarki wyprodukują tych dóbr mniej. dlatego następuje przesunięcie miejsc pracy z jednej branży do drugiej.
jak panstwo dotuje jakas inwestycje to zabiera pensje
ustaliliśmy że dochody państwa w znaczącej większości pochodzą z podatków, przez to otrzymujemy mniejszą pensję, produkty są droższe o podatek vat itp.
znowu dyskutujesz z faktami.
ale ja nie zmieniam tematu
zmieniasz, bo pokazałem ci że dochody państwa to podatki zamiast przyznać że się pomyliłeś zaczynasz dyskutować na temat czy podatki są dobre czy złe.
proste, nic nie jest w zyciu za darmo
jeśli zmusze cię do kupowania swoich usług, to też powiem ci że nie ma nic za darmo i bedę się z ciebie śmiać.
no dokladnie!!!! nie moze pan rayanair arbitralnie stwierdzic ze on jest najlepszy i ze wszyscy innto o dupe roztrzasc
ale za to ty arbitralnie stwierdzasz że lepiej dotować branże A zamiast branży B.
myslisz ze ludzie ze wsi jechali do miast zeby byc tam wyzyskiwanymi bo to i tak lepiejniz na wsi
ludzie przemieszczali się do miasta bo na wsi było jeszcze gorzej, oferowano im takie warunki jakich nie mieli na wsi.
porównaj standard życia ludzi na początku rewolucji przemysłowej i pod koniec.
@Balcerek: wiesz mam coraz wieksze wrazenie ze gadam ze sciana...
jesli ja jestem zabawny to ty w takim razie jestes histerycznie smieszny. ja wiem ze problemem mlodego pokolenia jest przekonanie ze ktos pracujac jako fizol na budowie powinien zarabiac tyle samo co wyksztalcony pracownik biura....ale to bzdura. jednych stac na minimum socjalne a innych stac na nowe telewizory.
masz tyle bledow logicznych w rozumowaniu ze wydaje mi sie ze zyjesz w krainie szczesliwosci myslac ze niziny spoleczne zainwestuja pieniadze jesli nie beda placic podatkow..
ustaliliśmy że dochody państwa w znaczącej większości pochodzą z podatków, przez to otrzymujemy mniejszą pensję, produkty są droższe o podatek vat itp.
znowu dyskutujesz z faktami
korwa...nie wiem z kim to ustalales( dla mnie podatek dochodowy i akcyza na fajkach to nie ten sam podatek) i nie wiem o jakich faktach piszesz ..dlatego pytalem o twoj poglad na podatki bo widze ze dla ciebie kazda forma daniny panstwowej to ZLO i zabieranie miejsc pracy. nawet jak ktos placi za korzystanie ze zloz mineralnych to placi za to forme podatku....tez ZLO.
prosty przyklad-w holandii place podatek dochodowy (to co zabieraja mi z pensji) w wysokosci ok.40% a nie mowie o innych podatkach jak chocby ubezpieczenie zdrowotne czy oplaty za auto. mimo tych oplat obywateli stac na wszytko a infrastruktura panstwa jest wspaniala. holandia jest jednym z 6 najbogatszych krajow europy....i teraz udowodnij mi ze podatki to zlo.
albo jestes anarchista albo darmozjadem ktory mysli ze mu sie wszytko nalezy, socjal jest nie potrzebny a jak placisz na rzecz wspolna (panstwo) to jest to jawna komuna.....korwa pewnie wierzysz jeszcze ze wolny rynek sam sie wyreguluje?
zarzucasz mi zmiane tematu a sam ucikeasz beszczelnie w semantyke, pomijasz wazne pytania i brniesz jak osiol ku konkluzji nie zastanawiajac sie nad tym co czytasz---kto cie zmusza do korzystania z uslug w polsce? mozesz przestac korzystac z pradu i wlasny generator postawic, olac wodociagi i wlasny zaklad uzdatniania postawic...itp
liznoles ekonomie internetowa na poziomie liceum i myslisz ze juz poziadales wszelkie rozumy, a jak ci tak zle w PL to dupa w troki i jedz gdzie indziej.
jak mam z toba dyskutowac o sensie dotacji panstwowych jesli jestes slepy na wszytkie argumenty. pewnie jak z chlopakami zrzucacie sie na piwo to ty tez odmawiasz bo to forma "podatku" i ty sobie wolisz osobno kupic
ale za to ty arbitralnie stwierdzasz że lepiej dotować branże A zamiast branży B
ja arbitralnie?nie wiem ile ty masz lat ale pojecia o funkcjonowaniu rzadu u ciebie brak. ty myslisz ze urzednik X osobiscie stwierdzil ze firma Y bedzie dotowana a firma Y nie? ze nie mam tam sztabu specjalistow ktorzy waza rozne za i przeciw?
porównaj standard życia ludzi na początku rewolucji przemysłowej i pod koniec
wyciagasz sluszne wnisoki z blednych przeslanek.
stosujac twoje myslenie dzieci pracujace po 16 godzin w fabrykach chinskich i indyjskich powinny byc wdzieczne olbrzymim zachodnim firma ktoe zarabiaja na ich pracy krocie placac grosze bo w przeciwnym wypadku umieralyby te dzieci z glodu na wsi....wiec wg. ciebie zachodnie koncerny ratuja biednych.....a w rzeczywistosci wykorzystuja ich trudna sytuacje. poczytaj o regulacjach prawnych prawa pracy z okresu rewolucji przemyslowej i dopiero mow mi o poprawie sytuacji.
myslac ze niziny spoleczne zainwestuja pieniadze jesli nie beda placic podatkow
znowu nic takiego nie napisałem. jeśli ktoś zapłaci podatek, biedny czy bogaty to kupi mnie dóbr które kupował do tej pory. czy to tak trudno zrozumieć? czy tak trudno zrozumieć że jeśli my wszyscy kupimy mniej dóbr to piekarz, szewc, fabryka butów itd wyprodukują mniej dóbr i usług? masz trudności z pojmowaniem podstawowych faktów?
korwa...nie wiem z kim to ustalales
czy mam jeszcze raz przedstawić ci wyliczenia z których wynika że dochody podatkowe budżetu stanowią 92%? czy rozumiesz co to jest procent? bo może nie uważałeś na matematyce?
czy nadal będziesz utrzymywać że państwo czerpie dochody z zysków?
teraz udowodnij mi ze podatki to zlo
halo, mówiliśmy o tym skąd państwo czerpie dochody.
kto cie zmusza do korzystania z uslug w polsce
nikt mnie nie zmusza do korzystania ale zmusza mnie do płacenia. spróbuj korzystać z prywatnej sł. zdrowia i nie płacić na państwową. spróbuj we własnym zakresie odkładać na emeryturę i nie płacić zusu.
jak z chlopakami zrzucacie sie na piwo to ty tez odmawiasz bo to forma "podatku" i ty sobie wolisz osobno kupic
jak chcą kupić piwo które ja nie lobię to kupuję sobie samemu. moi znajomi szanują moją własność i mój wybór i nie zmuszają mnie do kupowania czegoś czego nie chcę. ty natomiast gardzisz własnością innych ludzi, uważasz że stosowanie przemocy jest właściwą drogą.
najbardziej odrażające w takich ludziach jak ty jest to że sami nie brudzą sobie rączek przemocą tylko wysługują się państwem.
ze nie mam tam sztabu specjalistow ktorzy waza rozne za i przeciw
no tak tam sami mędrcy - aniołowie, którzy nie ulegają lobbystom i czyści jak kryształ. co tylko ustalą ty zaakceptujesz to w podskokach. czy mogę mieć inne zdanie niż ci specjaliści i nie dokładać się do ich pomysłów?
stosujac twoje myslenie dzieci pracujace po 16 godzin w fabrykach chinskich i indyjskich powinny byc wdzieczne olbrzymim zachodnim firma
@Balcerek: nic takiego nie napisałem
chleb jest tylko przykładem, za chleb możesz sobie podstawić coś innego telewizor pralke
z reszta nawet ci nie bede bledow wytykal. bo pieprzysz, skoro podatki zabieraja prace wiec wg. ciebie podatki nie zebrane od ludzi magicznie przeistocza sie w nowe miejsca pracy, a jak komus sie noga powinie to...mu sasiedzi jesc dadza bo socjala nie bedzie
biedny czy bogaty to kupi mnie dóbr które kupował do tej pory
a bo co podatki to wczoraj wprowdzili?
poszukaj sobie w internecie pardoks wybitej szyby u piekarza to ze poniszisz koszty to nie zawsze rowna sie stracie...pieniadz robi pieniadz....
KONIEC
"jak gadasz z glupim to zawsze przegrasz bo sprowadzi cie do swojego poziomu i tam pokona doswiadczeniem"
stosujac powyzsza madrosc ludowa zakoncze ta nierowna walke bo gadam z gimbusem albo polmozgiem ktory wszytkie oplaty na rzecz panstwa wrzuca do jednego wora i mysli ze one magicznie znikaja, ze nie sa wydawana na sluzbe zdrowia infrastrukture itp.....
teraz udowodnij mi ze podatki to zlo
-halo,mówiliśmy o tym skąd państwo czerpie dochody
czyli dochody panstwa to zlo...gdzie tu sens?
akcyza na wodce tylko dla skrajnego idioty jest tym samym co podatek od dochodu, jesli tego nie widzisz ja nie mam czasu tlumaczyc
Czy to nie ten pan, który proponował odpłatne korzystanie z pokładowych toalet, latanie na stojąco i to by klienci własnoręcznie ładowali bagaże do luków bagażowych? To się nazywa "innowacyjne" podejście do standardów :)))
@MarcinQ84: to się nazywa zjeżdżanie z ceny i tak, jest to innowacja. W miejsce toalet można wstawić dodatkowe miejsca, a więc opłata za toalety pozwoli obniżyć cenę biletu
Poza tym nie widzę powodu by skorzystać z toalety przed wylotem. Jeżeli nie wytrzymasz tej 1-2 godzin lotu nie ma tragedii- płacisz i korzystasz.
@GoracaParowa:
Jesteś wytresowany lepiej niż mój pies. Te zabiegi nie pozwoliły by obniżyć ceny biletów tylko zwiększyłyby zarobek operatora. Na trasach na których Ryanair lata i tak zazwyczaj ma najmniejsze ceny, więc brak byłoby jakiegokolwiek uzasadnienia dla obniżek cen biletów.
@MarcinQ84: Oczywiście, że jestem lepiej "wytrenowany" (nauczony) od twojego psa. Powiadają, że jaki pan taki pies, więc czego można się spodziewać po tym biednym czworonogu. :-)
Załóżmy, że Ryanair rzeczywiście nie obniża kosztów (czyli nie robi płatnych toalet, nie usuwa kilku muszli i w ich miejsce nie wstawia foteli). Ktoś zauważa, że mógłby taniej transportować ludzi, ponieważ po usunięciu toalet mógłby dostawić kilka nowych foteli i koszty stałe podzielić na większą liczbę pasażerów i zaproponować pasażerom tańsze bilety. Ryanair oprócz rynku, straciłby bardzo wiele na swoim wizerunku pioniera.
Czy nie ma tańszych przewoźników niż Ryanair nie wiem, nie chce mi się tego sprawdzać. Jednakże nigdy, przenigdy nie można osiadać na laurach i zawsze trzeba dążyć do ulepszania swojej usługi, jeżeli chce się utrzymać na rynku. Nic nie trwa wiecznie, czego dowodem jest statystyka. W ciągu pierwszych 10 lat działalności upada 90% firm. Po co przyspieszać swój koniec? Ryanair będzie musiał to zrobić, zwłaszcza że już zapowiedział takowe zmiany.
Podstawy marketingu i mikroekonomii. Nadrób zaległości jeżeli chcesz, żeby ktoś brał cię poważnie albo nie zabieraj głosu w sprawach, o których nie masz pojęcia.
@GoracaParowa: Podstawą działalności firm nie jest chęć pomagania ludziom, a chęć zysku. Jeśli nie ma powodu by aktualnie obniżyć ceny lotów, to nie zostaną one obniżone, a cały dodatkowy zysk trafia do kieszeni właściciela.
Podstawy ekonomi - prawo popytu i podaży. Nadrób zaległości jeżeli chcesz, żeby ktoś brał cię poważnie albo nie zabieraj głosu w sprawach, o których nie masz pojęcia.
@MarcinQ84: Pomaganie ludziom i zysk są skorelowane w dłuższym okresie. Jeżeli usługa jest przydatna, ergo "pomaga ludziom", to się sprzedaje i utrzymuje na rynku. W przeciwnym wypadku firma pada. To jest właśnie prawo popytu i podaży, na które się powołujesz. :-D Ludzie oczekują usług, które zaspokoją ich potrzeby. A w tym wypadku, co pokazuje sukces Ryanair, potrzebą jest przelot za jak najmniejszą cenę.
Jeśli Ryanair na danej trasie jest najtańszym przewoźnikiem, to ludzie i tak go wybiorą (ci którzy chcą latać jak najtaniej). Nie musi w tym celu obniżać ceny, bo i tak - uwaga - już jest najtańszy i aktualnie na tych trasach nie ma konkurencji. Jest to tak zajebiście prosty mechanizm, że nie wiem jak można mieć problemy z jego zrozumieniem.
Jeśli uważasz że Ryanair jest świętym Mikołajem, to mi przykro, ale muszę Cię poinformować, że żyjesz w świecie iluzji..
@MarcinQ84: Właśnie! "AKTUALNIE"! Wiesz co znaczy "długi okres"? Czego cię nauczyła historia Play? Netii? InPost? Trzeba zjeżdżać z ceny, bo inaczej możliwe, że zjedzie się z rynku.
Nie zjeżdżasz z ceny? Ktoś zrobi to za ciebie i wylecisz. Tak działa CHĘĆ BOGACENIA SIĘ. Tak działa WOLNY RYNEK. Tylko ludzie krótkowzroczni kombinują jak nachapać się tu i teraz.
@GoracaParowa: Jak pojawi się konkurencja, to Ryanair się zastanowi nad zjechaniem z ceny. Póki konkurencji nie ma, nie zrobi tego, bo celem jest maksymalizacja zysku.
A rynek lotów to nie warzywniak - nie każdy może tu otworzyć własną działalność.
@MarcinQ84: Widzę, że jednak coś do ciebie trafiło i mięknie ci pała. :-D
Dlaczego (teoretycznie najtańsza) Biedronka nie zatrzymała się w połowie drogi obniżania cen i zgodnie z twoją teorią nie spiła śmietanki? Naprawdę tego nie łapiesz?
Jeżeli tego nie zrobią oni to zrobi to WizzAir czy ktoś inny, chociażby Eurolot. A jednak jeżeli tego nie zrobią to będzie to zmowa monopolistyczna i dostaną kary.
Więcej nie odpisuję na twoje komentarze, bo i tak nic do ciebie nie trafia. Jesteś wyjątkowo odporny na wiedzę. Naprawdę wziąłeś sobie do serca hasło "wyzysk mas". Nic dziwnego że trafiłeś pod czerwoną strzechę. :-D
Jeśli Ryanair na danej trasie jest najtańszym przewoźnikiem, to ludzie i tak go wybiorą (ci którzy chcą latać jak najtaniej). Nie musi w tym celu obniżać ceny
@MarcinQ84:
jak obniży ceny to zachęci jeszcze więcej ludzi do podróży. odwołujesz się do prawa podaży i popytu a nie wiesz że funkcja popytu jest opadająca?
jeśli ludziom nie będą odpowiadać standardy które oferuje ta firma za daną cenę wybiorą inna linie.
raynair jest najtańszy na danej lini bo właśnie wpada na takie pomysły jak wyżej. dlatego może sobie zneutralizować wzrost kosztów paliwa, podatków itp.
jeśli firma będzie przynosić duże zyski to może się rozwijać i pozyskiwać kapitał aby konkurować z innymi przewoźnikami na innych liniach.
zabawne jest to że krytykujesz firmę za osiąganie zysków a potem twierdzisz że konkurować nie można tak prosto bo nie łatwo jest zdobyć środki na kapitał.
@Balcerek: Maksymalizuje się zysk, a nie ilość sprzedanych usług. Jeśli sprzedaż 10 kanapek za 10 złotych, to zarobisz więcej niż gdybyś sprzedał 15 kanapek za 5 złotych. Cena jest dobrana przez managerów Ryanair-a tak, żeby zysk maksymalizować. Proste?
@MarcinQ84: ależ ten pan nie zmusza nikogo do latania jego liniami lotniczymi. Jeżeli za przelot będę mógł zapłacić znacząco mniej i będę miał ochotę ładować bagaże sam, lecieć na stojąco i płacić za toaletę, to kimże jesteś, aby mi tego zabraniać? A jak chcesz, żeby za Ciebie ktoś ładował bagaż, mieć dużo miejsca na nogi oraz nie płacić za toaletę, to polecisz kilkukrotnie droższymi liniami konkurencji, ja Ci tego zabraniał nie będę.
Maksymalizuje się zysk, a nie ilość sprzedanych usług. Jeśli sprzedaż 10 kanapek za 10 złotych, to zarobisz więcej niż gdybyś sprzedał 15 kanapek za 5 złotych
@MarcinQ84:
i co w tym złego jest? czy pozwolisz mi określić za ile będę sprzedawać swój czas poświęcony na robienie kanapek? czy mam obowiązek robić kanapki dla swoich klientów? Dajmy na to że nie mam ochoty ruszyć się z łóżka po to aby zrobić komuś kanapkę za 10zł na natomiast z chęcią zrobię to wtedy gdy otrzymam za kanapkę 15zł, chcesz mnie za to krytykować?
@MarcinQ84:
czy jak poproszę cię o szkoszeni trawnika i zaproponuję 20zł a ty powiesz że zrobisz to za 30zł, to mam prawo nazwać się wrednym szmalcownikiem?
Prześledź rozmowę i to co napisałeś. @GoracaParowa: twierdził że wyżej wymienione zabiegi pozwolą obniżyć cenę biletu. Ja się z tym nie zgadzałem, twierdząc że zwiększy to jedynie zysk operatora. Ty się dołączyłeś do rozmowy i stwierdziłeś że mniejsza cena = więcej klientów = większy zysk. Ja pokazałem że to nie prawda, podając kontrprzykład.
korwinki przyparte do muru, uwielbiają zmieniać temat.
Z resztą od podania tych propozycji minęło 2,5 roku i wyszły z nich nici. Albo raczej O'Leary nigdy nie planował wprowadzić takich zabiegów, bo wiedział żę większość pasażerów, w przeciwieństwie do @koniczynek:, nie lubi być traktowana jak bydło i po prostu przestałaby korzystać z usług jego firmy. To po prostu część strategii marketingowej jego firmy - trzeba robić wszystko, żeby było o firmie głośno.
korwinki przyparte do muru, uwielbiają zmieniać temat
@MarcinQ84:
a skąd wiesz że te oszczędności są podykowane powyższeniem innych kosztów i w celu niknięcia wzrostu ceny powstają pomysły oniżenia standardów.
po drugie nie rozumiem co złego widzisz w zarabianiu pieniędzy? osoba która krytykuje innych że chcą zarabiać pieniądze jest hipokrytą.
to się nazywa zjeżdżanie z ceny i tak, jest to innowacja. W miejsce toalet można wstawić dodatkowe miejsca, a więc opłata za toalety pozwoli obniżyć cenę biletu
Był to przykład ewidentnego niezrozumienia praw rządzących współczesną ekonomią, co napisałem w kolejnym poście:
Te zabiegi nie pozwoliły by obniżyć ceny biletów tylko zwiększyłyby zarobek operatora. Na trasach na których Ryanair lata i tak zazwyczaj ma najmniejsze ceny, więc brak byłoby jakiegokolwiek uzasadnienia dla obniżek cen biletów.
Dalej dyskusja toczyła się tylko wokół tej kwestii, a swoją tezę powtarzałem z uporem maniaka w każdym swoim poście. Do pieniędzy, moralności, kapitalizmu w ogóle się nie odnosiłem.
Jestem matematykiem - zazwyczaj wyrażam się precyzyjnie i odnoszę się bezpośrednio do argumentów. Tego samego wymagam.
a skąd wiesz że te oszczędności są podykowane powyższeniem innych kosztów i w celu niknięcia wzrostu ceny powstają pomysły oniżenia standardów
Nie wiem tego, tak samo jak ty. Ale moją tezę mocno uprawdopodabnia zachowanie konkurencji, które na takie pomysły nie wpadła :)
@MarcinQ84: kimże jesteś, aby oceniać standardy, w jakich ja lubię latać? Może masz po prostu zbyt arystokratyczną dupę, którą trzeba podcierać atłasowymi ściereczkami, bo papier toaletowy z TESCO ją drapie? Chłopie, każdy lata jak chce. Jeżeli latam tanimi liniami, to znaczy, że warunki mi odpowiadają, nazywanie ich bydlęcymi obraża bezpośrednio mnie, bo mówisz, że akceptuję bydlęce warunki. A mnie one odpowiadają i wydają się być uczciwą ofertą za daną cenę. Daleko im do warunków bydlęcych w moim odczuciu.
@MarcinQ84: "Wskaż mi miejsce w którym krytykuję zarabianie pieniędzy." Jesteś marksistą i nie krytykujesz burżuazji? Już to kiedyś pisałem, chyba niezbyt dokładnie się wczytałeś w dzieła Karola Marksa, zalecam ponowną, bardziej wnikliwą lekturę :)
@MarcinQ84: Wyjedź człowieku na Kubę albo do jakiegoś innego kraju wprowadzającego w życie ideały komunizmu i żyj tam sobie w szczęśliwości. Po co masz się męczyć wśród tych cholernych kapitalistów?
Błagam was nie niszczcie klawiatury na tego trollo - komucha
To, ze ktos nie zgadza sie z twoimi pogladami nie znaczy od razu, ze jestr trolem i komuchem. Domyslam sie ze jestes wolnosciowcem, wiec jakies 99% populacji ziemii sie z toba nie zgadza - uwazasz, ze oni wszyscy powinnic jechac po tobie od trolli i korwinistow? Z MarcinQ84 nie zgadzam sie ani troche, uwazam, ze myli sie na kazdej plaszczyznie, ale to sa jego poglady, on w to wierzy i na pewno poswiecil wyrobieniu sobie ich sporo czasu, dlatego splycanie go do "trolla" i "komucha" jest tak samo krzywdzace, jak mowienie "glupi fan korwina" o kazdym libertarianinie, ktory przeczytal wszystkie ksiazki rothbarda, misesa i innych.
Te zabiegi nie pozwoliły by obniżyć ceny biletów tylko zwiększyłyby zarobek operatora. Na trasach na których Ryanair lata i tak zazwyczaj ma najmniejsze ceny, więc brak byłoby jakiegokolwiek uzasadnienia dla obniżek cen biletów.
Chodzi o to, ze Ryanair musi obnizac koszty, bo kunkurencja robi to samo. I nawet jezeli teraz nie obnizy cen, to obnizy je w momencie kiedy konkurencja zacznie deptac mu po pietach. A jak konkurencja go przegoni, to bedzie za pozno na wprowadzanie innowacji, dlatego robi sie to z wyprzedzeniem.
Sam powiedziales, ze rynek zweryfikowal pomysly o miejscach stojacych i platnych toaletach - bo od tego wlasnie rynek jest. Jezeli konsumenci moga sobie pozwolic na wyzszy standard, to odrzuca takie pomysly. Jezeli wola zrezygnowac z tego standardu na rzecz nizszych cen biletow, to nie beda mieli niec przeciwko.
I kolejna sprawa - ceny biletow oczywiscie spadna tylko wtedy, kiedy bedzie konkurencja, chciwi przedsiebiorcy ZAWSZE beda dazyc do jak najwyzszych zyskow. Ale wlasnie o to chodzi w wolnym rynku - ja jestem chciwy i chce jak najwyzszy zysk, ale moj konkurent obnizyl cene zeby przejac moich klientow, wiec jezeli ja nie obnize to pojde z torbami. O'Leary nigdy nie obnizy cen z dobrego serca i troski o portfele klientow - zrobi to, zeby byc konkurencyjnym i osiagnac wiekszy zysk. I oczywiscie zrobi to tylko i wylacznie wtedy, jezeli bedzie mu sie to oplacac.
Jeśli sprzedaż 10 kanapek za 10 złotych, to zarobisz więcej niż gdybyś sprzedał 15 kanapek za 5 złotych.
@MarcinQ84: jeden z większych kretynizmów, jakie słyszałem.
Gdyby Twój kontrprzykład był słuszny, małe sklepiki osiedlowe nie bałyby się konkurencji supermarketów.
Primo, ktoś, kto sprzedaje towary taniej staje się konkurencyjny wobec każdego, kto sprzedaje drożej.
Obniżenie kosztów nie tylko jednak powoduje przejęcie klientów konkurencji, ale i otworzenie się na tych, których dotychczas nie było na przeloty stać. Ponadto ktoś, kto sprzedaje więcej w tym samym okresie, sprzedaje szybciej - dzięki czemu zysk może szybciej zainwestować.
Inaczej: ktoś, kto w miesiąc sprzedaje jedno pianino za 10 tysięcy nie zarabia tyle co ktoś, kto sprzedaje w miesiąc 10 tysięcy chlebów po złotówce. Ten drugi bowiem otrzymuje zysk natychmiast, przez co - jak wspomniałem wyżej - może dokonywać natychmiastowej inwestycji. Tym samym drugi zarabia więcej, quod erat demonstrandum.
Sposób myślenia który prezentujesz - "mniej za więcej" - doprowadził do upadku droższych sieci handlowych w walce z A&P (które postawiło na obniżenie cen do granic możliwości) w latach 20. ubiegłego wieku.
@sgsman: Nie chce mi się dyskutować z kimś kto ma kłopoty z elementarną matematyką. 100 > 75 i tego nie zmienisz. Minus na drogę i spadaj na drzewo. Wróć jak zrozumiesz podstawy prawa podaży i popytu i przeczytasz co to jest zysk.
Komentarze (126)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (106)
-
-
-
Allegro.plPHP i MySQL Vademecum 2009 ~PROMOCJA~ KURIER 0zł Cena: 85.00 zł
Nowy Microsoft Windows 98 Wydanie Drugie F-Vat 23% Cena: 99.00 zł
DWA ODTWARZACZE MP3 4GB dotykowy SERCE walentynki Cena: 124.00 zł