:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Prawa rynku zwykle wygrywają z durnym prawem :)

    Zakaz sprzedaży nie jest rozwiązaniem problemu traktowania zwierząt. Raczej odwrotnie, gdy ktoś liczy, że uda mu się szczeniaka sprzedać to jeszcze jakoś o niego dba. Jeżeli nie będzie miał takiej możliwości po prostu wrzuci go w worku do rzeki.

    •  

      pokaż komentarz

      @kenai: Nonsens. Widziałeś kiedyś ofertę sprzedaży psa-kundelka? Ich cena wynosi i zawsze wynosiła 0.

    •  

      pokaż komentarz

      @kenai: a ja w pełni się z Tobą zgadzam. Nie można ustanawiać praw walczących z popytem i podażą, bo zwyczajnie będą omijane i stworzy się bezsensowna walka. Niestety tak wygląda wiele praw stworzonych przez socjalistów, którzy nie rozumieją, że niektórych rzeczy się zwyczajnie nie zabrania i samo musi się to regulować.

    •  

      pokaż komentarz

      @kajt: Zważ, że nie chodzi o handel krzesłami, czy heroiną, tylko żywymi stworzeniami.

    •  

      pokaż komentarz

      @kenai: jak zawsze polskie prawo to nonsens. Tak i w tym przypadku. Jak można zakazać ludziom sprzedaży psow? Czytaliscie ta nowelizację? Teraz sprzedać psa ( dla profitu) może TYLKO zarejestrowana hodowla i tylko z miejsca hodowli. Oczywiscie w swietle prawa pies na sprzedaz musi posiadac rodowod innych sie nie sprzedaje! Czyli nawet nie mogą już psa dowiezc. Paranoja. Oczywiście za wszystek tej nowej biurokracji zapłaci klient który chce kupić psa z rodowodem. Dla urzędników to przecież czysta burzuazja!

    •  

      pokaż komentarz

      @patrykard: nie gadaj głupot jak nie znasz tematu. Wiesz skąd się biorą "rasowe" nierodowodowe psy? Z nielegalnych hodowli. A póki będzie popyt to i znajdzie się podaż. Nie p#@$$$%cie że jak pies idzie na sprzedaż to właściciel o niego dba. Gówno prawda. Najczęściej jest tak że pan sprzedawca ma kilkadziesiąt nierodowodowych psów w kojcach, a warunki są dużo gorsze niż w schroniskach. To są zawsze psy "produkowane" tylko i wyłącznie dla handlu, najczęściej bez badań, ks. zdrowia i szczepień.

      Wszystkich amatorów prawie rasowych psów zachęcam do zajrzenia do schroniska a także przejrzenia ogłoszeń "oddam za darmo" zanim zdecydują się na zakup u "hodowcy" bez rodowodu...

      edit: http://www.wykop.pl/link/1003435/sprzedam-smycz-za-500-zlotych-psa-dorzuce-gratis/#comment-8249951 przeczytajcie komentarz użytkownika @Tym, który ładnie kilka wątpliwości wyjaśnił.

    •  

      pokaż komentarz

      @k0nd3ns4t0r: daj sobie spokój popatrz na przykład na buldogi francuskie cena z rodowodem a cena bez. Nie widziałem żadnej hodowli nastawionej na produkcje. Myśle ze jest ich jakiś odsetek ale są w zdecydowanej mniejszości. A co z rodzinami które po prostu dopuścili suczke? Zrobiono z nich kryminalistów i nazwano nielegalnymi hodowcami, przestępcami itd...
      Ot tak to się robi w Polsce. Wszędzie działa bez ingerencji Państwa, nie w Polsce trzeba zakazać by żyło się lepiej!

    •  

      pokaż komentarz

      @patrykard: A co z rodzinami które po prostu dopuścili suczke?

      A po co te rodziny po prostu dopuszczają suczkę? Jeśli już suczka się "sama dopuściła" tudzież puściła to sugerujesz że właściciel takowej powinien od razu poczuć chęć zarobku na kundlach?

    •  

      pokaż komentarz

      @k0nd3ns4t0r: miałem psa i suczkę (oba spaniele, oba bez rodowodu - bo po co?). Jedyny sposób, by je upilnować, to albo trzymać przez całą cieczkę na uwięzi, albo wpłynąć farmakologicznie na suczkę. Żadne z tych wyjść z mojej perspektywy nie wchodziło w grę. Miałem więc co roku pełno małych, uroczych, przecudownie słodkich spanieli, które sprzedawałem przez allegro. Nie dla zysku - koszty odrobaczenia, szczepień i wyżywienia znacznie przekraczały kwoty, które otrzymywałem od kupujących - wszystkie młode miały kontakt z weterynarzem i książeczki zdrowia. Nigdy nie uważałem się za hodowcę i wyraźnie zaznaczałem, że psy nie mają rodowodu. Jestem pewien, że uszczęśliwiłem w ten sposób mnóstwo ludzi, którzy tak jak ja i w przeciwieństwie do "profesjonalnych hodowli" nie uważają psa za wartościowy towar, który tworzy kolejny towar, tylko za dobrego przyjaciela.

      Nie gadaj więc głupot jak nie znasz tematu.

    •  

      pokaż komentarz

      @k0nd3ns4t0r: wybacz kolego ale nie będę Ci tłumaczył elementarnych rzeczy. Wiesz ile kasy i czasu trzeba mieć żeby utrzymać rodowód w Polsce? Wystawy opłaty rejestracje i inne sranie w banie a wszedzie OPŁATA. Znam temat w UK i wierz mi - da się.

    •  

      pokaż komentarz

      @Furrbacca: nie bardzo mnie rozumiesz. Ta ustawa nie działa przeciwko takim sytuacjom jak opisałeś powyżej. Fajnie że szczepiłeś psy i opiekowałeś się nimi. I nie mam nic co do zwrotu takich kosztów oddając komuś psa. Ale nawet chyba nie zdajesz sobie sprawy jak wielki jest czarny rynek w tej branży i ile zwierząt których pseudohodowcom nie uda się sprzedać idzie do odstrzału (dosłownie) lub zostaje porzuconych. Wiele z nich trafia później do schronisk ale ludzie i tak wolą kupić psa bez rodowodu u "hodowcy" i najczęściej z podrobioną książeczką zdrowia i szczepieniami których pies nigdy nie miał... Kolega @Tym już parę słów o Tym powiedział. To nie jest problem i duże koszty zarejestrować hodowlę i wyrabiać psom rodowody. Tylko w takim przypadku każdy pseudohodowca będzie zobowiązany do dbania o swoją hodowlę i nie pozbywania się swoich psów uśmiercając je jeśli nie znajdzie się kupiec...

    •  

      pokaż komentarz

      Ta ustawa nie działa przeciwko takim sytuacjom jak opisałeś powyżej.

      @k0nd3ns4t0r: No właśnie niestety działa. Zakaz to zakaz, wg prawa nie wolno sprzedac psa bez rodowodu- nieważne czy raz na czas twoja suka się oszczeni czy prowadzisz nielegalną hodowlę. W obu przypadkach prawo działa tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @kenai: nie rozumiem w ogóle takiego zakazu. Totalnie bezsensowny zakaz.

  •  

    pokaż komentarz

    Chyba coś przespałem, bo słyszałem, że mieli wprowadzić coś w stylu zakazu sprzedaży zwierząt na targowisku, ale że bez rodowodu? Miałbym płacić bez sensu za papier?

  •  

    pokaż komentarz

    To jest super debilizm! Nie wiedziałem, że taka ustawa weszła w życie.

    Zakaz sprzedaży zwierząt bez rodowodu jest niemoralny bo:

    1) ogranicza wolność ludzi

    2) daje monopol wybranej grupie hodowców

    3) powoduje wzrost cen zwierząt

    4) pojawi się "czarny rynek" jak opisane w artykule

    5) pogłębia degenerację zwierząt, rodowodowe po prostu są dużo słabsze
    http://www.youtube.com/watch?v=cIaM3hYFszc

    6) zamiast chronić zwierzęta część nierodowodowych będzie po prostu topiona w rzece.

    •  

      pokaż komentarz

      @a3769073: Koszt rejestracji hodowli w organizacji hodowców kotów to (w zależności od organizacji) - od 200 do 400 zł. Koszt składki rocznej - maks. 50 zł, opłata za wydanie rodowodu jest już czysto symboliczna. [kwot u psiarzy nie znam, ale są generalnie wyższe].

      Pytanie: dlaczego zatem pseudohodowcy nie rejestrują się w tych organizacjach? Dlatego, że ich zwierzęta "są bardziej wytrzymałe"? Koszt opłaty wpisowej ich przeraża?
      Dlaczego sprzedają zwierzęta za kwotę, która nie pokrywa kosztów utrzymania kotki/suki przez rok? W każdym razie kosztów utrzymania w normalnych warunkach. Bo jak się ścina koszty, to jest to do osiągnięcia - tutaj przykłady:

      http://www.stoppseudohodowcom.org/index.php/zdjecia-z-pseudohodowli/

    •  

      pokaż komentarz

      @Tym: np. dlatego, ze nikt nie ma ochoty zapłacić podatku od 10000 zł za szczeniaki z jednego miotu. Wierz mi, nie każdy piesek kosztuje 100zl. Nowe prawo o ochronie zwierząt to kolejna grabierz kasy podatników.

    •  

      pokaż komentarz

      @patrykard: Akurat hodowle legalne mają super preferencje podatkowe. Możesz płacić "normalnie" na podstawie księgi przychodów i rozchodów, ale możesz też stosować "normy szacunkowe" - płacisz wówczas podatek od każdego psa, czy kota w stadzie podstawowym (tylko dorosłe sztuki - bez szczeniaków). Stawka jest śmieszna: doliczasz do swoich dochodów kwotę 39 zł od każdego psa i 14,5 zł od każdego kota w stadzie podstawowym.
      Przy stawce 18% podatku daje to podatek: 7 zł od psa i 2,60 zł od kota ROCZNIE.

    •  

      pokaż komentarz

      @a3769073: Gadasz głupoty. "Czarnym rynkiem" są właśnie te hodowle sprzedające "nierodowodowe" psy. Psy z lewego źródła, często wychowane w gównianych warunkach. Te zwierzęta zwykle niewiele mają wspólnego z ich rzekomą rasą. Tak samo jak nie możesz sprzedawać podrobionych Louisów Vittonów czy innych Dolce & Gabbanów, tak samo nie możesz sprzedawać kundelków jako psy rasowe. I cieszę się, że wszedł przepis regulujący to. Jeżeli ktoś nie ma nic do ukrycia, to zarejestrowanie hodowli i wydanie rodowodu dla zwierzęcia jest naprawdę niewielkim problemem - zważywszy na fakt, że za rasowe psy można zgarnąć naprawdę konkretną kasę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tym: "Koszt rejestracji hodowli w organizacji hodowców kotów to (w zależności od organizacji) - od 200 do 400 zł. Koszt składki rocznej - maks. 50 zł, opłata za wydanie rodowodu jest już czysto symboliczna. [kwot u psiarzy nie znam, ale są generalnie wyższe]."

      Masz socjalistyczny umysl juz zniewolony do tego stopnia - ze zniewolenie wydaje sie czyms oczywisTym, dobrym i potrzebnym. Prawidlowa reaklcja normalnego czlowieka na takie skladki i oplaty powinna byc negatywna.

      Jakim prawem grupa kolesi robiacych jakis biznes ma monopolizowac rynek, a od kazdego nowego, ktory chce do nich dolaczyc (bo jak nie dolaczy - a bedzie robil to co robi - to popelni przestepstwo) ma brac "w lape". Czemu dobremu ma to sluzyc?

      Jak ludzie moga pozytywnie oceniac i akceptowac zjawisko coraz wiekszego ograniczania wszystkich mozliwych wolnosci w Tym kraju. Jestesmy w absolutnym europejskim topie jesli chodzi o liczbe regulowanych zawodow i dzialnosci - i jeszcze sie ludzie ciesza z kolejnych ograniczen.

      Dlaczego tak trudno zrozumiec, ze w normalnym kraju sprawna policja i prokuratura tepilaby pseduohodowcow za np. glodzenie i meczenie zwierzat - a reszta robilaby sobie swoj biznes bez koniecznosci placenia haraczu cechowego starszym w zawodzie.

      Nie jest dobra recepta i rozwiazaniem na wszystko wprowadzanie kolejnych haraczy i zakazow! Ludzie powinni miec prawo do prowadzenia tej dzialnosci bez obowiazkowego czlonkostwa w jakis stowarzyszeniach!

      Powinien byc zakaz niedludzkich hodowli, zlego traktowania zwierzat, glodzenia ich etc. A nie zakaz hodowania zwierzat bez placenia skladki do organizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @bkapust: Nie musisz do nikogo dołączać. Tu nie ma monopolu - możesz założyć własną organizację i wpisać się do rejestru. Zresztą te krajowe "związki" to tak naprawdę federacje dziesiątek małych organizacyjek lokalnych, z których każda ma odrębne, bardzo skromne finanse. Jeśli ktoś tu szuka zarobku, to go nie znajdzie. Jeśli chodzi o koty rasowe, to jest może kilka hodowli (w skali całego kraju), które ze względu na skalę faktycznie można uznać za źródło dużego dochodu dla ich właścicieli. Pozostali się cieszą, gdy zwrócą im się koszty.
      I tak generalnie być powinno - psy i koty, to nie towar. Sprzedaż szczeniaków i kociaków powinna zwracać koszty, a nie być traktowana jako biznes.

  •  

    pokaż komentarz

    I bardzo dobrze. Jak nie potrafią czegoś uchwalić, to popieram taką kreatywność. Tak samo z zakazem słuchania radia przez klientów np u fryzjera...

  •  

    pokaż komentarz

    Ten zakaz handlu to drobiazg.
    Natomiast tą samą ustawą bodaj po raz pierwszy w nowożytnej historii Polski wprowadzono wprost ustawowy zakaz... zoofilii!
    Od 1 stycznia 2012 r. za obcowanie płciowe ze zwierzęciem dostać można karę grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    Jako ciekawostkę dodam, że za rozpowszechnianie zoofilskiej pornografii kara była od dawna - i jest znacznie wyższa niż za samo obcowanie - maksymalnie do 8 lat.

  •  

    pokaż komentarz

    Załóżmy, że mam w domu sukę-kundelka, która mi się oszczeni. Dlaczego niby nie mam prawa legalnie sprzedać szczeniaków? Co za bzdura, kolejny faszystowski przepis. Niedługo nie będzie można zrobić kupy bez odpowiedniego pozwolenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @degaris: A może jednak mówmy o rzeczywistości, a nie teorii? Jedyne psy, których "wartość rynkowa" jest wyższa od zera to te rasowe pochodzące z hodowli i "w typie rasy" pochodzące z pseudohodowli.
      Coś takiego jak handel kundlami fizycznie nie istnieje. Liczba osób dotkniętych zakazem sprzedaży kundli jest równa zeru.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tym: I co z tego? To mi przypomina sytuację z "sądami stadionowymi". Politycy w Polsce mają skłonność do wymyślania kolejnych kretyńskich przepisów na rozwiązywanie problemów. Przecież są u nas przepisy przeciwko maltretowaniu zwierząt, a o to chodzi w całym Tym cyrku. Tak samo jak są przepisy przeciwko napierdzielaniu kamieniami w Policję. Ale trzeba zakazać handlu psami nierasowymi albo wymyślać jakieś idiotyczne "sądy stadionowe".

    •  

      pokaż komentarz

      @degaris: Dlaczego? Może wtedy związek kynologiczny by nie zarobił?

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli chodzi o kwestię dotyczącą psów to ogólnie panuje bałagan prawny. To czy pies jest z rodowodem czy nie jest szczególnie ważne w przypadku psów ras agresywnych. Przykład: sąsiad ma psa wyglądem i zachowaniem przypominającego amstaffa, który stwarza zagrożenie dla otoczenia, ale nic nie można z tym zrobić, bo pies nie ma rodowodu i według prawa jest kundlem. Spojrzenie na sprawę z innej strony.

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko dzięki takiej właśnie kreatywności Polaków jeszcze jakoś się ta nasza polska gospodarka trzyma - na przekór bandzie Tuska...
    Brawo!

    PS: Analogiczny przepis na przesyłki listowe "lekkie" także został przez Polaków ominięty... Cieszę się, że żyją jeszcze w tym kraju ludzie bardziej ogarnięci od polityków... Jeszcze żeby tylko nauczyli się głosować...

  •  

    pokaż komentarz

    Wyszedł na jaw idiotyzm rządzących, potrafią tworzyć w większości bez sensowne i martwe przepisy...

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś będąc na targu zobaczyłem psa który był na sprzedaż. Bawiłem się z nim prawie godzinę. W końcu dostałem go za darmo i żyje tak już sobie ze mną 12 lat. Ale to było za proste, w naszym kraju trzeba pokomplikować wszystko co się da i oczywiście wszystko rejestrować, psy, hodowle, lekarstwa i cholera wie co jeszcze.

  •  

    pokaż komentarz

    Bo u nas wszystko tylko debilnymi zakazami próbuje się rozwiązać!
    A jak znajdzie się mądrzejszy przeciwnik, który potrafi czytać, więc zna trochę prawo? To się robi nagonkę medialną, wielką akcję z nasyłaniem (oczywiście nikomu nie przeszkadza, że to niewiele z legalnością ma wspólnego) sanepidów i innych takich. Efekt? Nie ma już legalnie działających sklepów z dopalaczami. Jeśli hodowcy psów bez rodowodów zaczną za dużo zarabiać, to też się za nich wezmą.

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba coś było z tym robić na etapie tworzenia przepisów przez bezmózgi.

  •  

    pokaż komentarz

    Na podobnej zasadzie można kupić samochód i nie płacić PCC :) Kupujesz silnik jako część wymienną , to że obudowany karoserią to juz nie Twoja wina :)