Ale ustalmy sobie jedno, jest to historia w pigułce-czyli tak naprawdę ściąga. Taka ściąga na egzaminie zapewnia nam trójkę(no maks cztery), materiał który miałby gwarantować piątkę musiałby mieć kilka stron. Więc nie narzekajcie że nie ma tego czy tamtego,nie wszystko można było zmieścić tak aby miało to postać taką a nie inną :)
Całkiem obiektywnie, a to sztuka w przypadku opisywaniu polskiego rapu.
Jestem tylko ciekawy wg jakiego "najpopularniejszego portalu hip-hopowego" beef Tede-Onar wygrał Onar? Hip-hop.pl, przecież to największa trollownia polskiego internetu. Beef był bardzo remisowy. Powstały 2 najlepsze dissy w historii polskiego rapu - 3 korony TDFa i Knebel w Pysk od Płomienia.
@lukaszlew77: Swego czasu interesowałem się tym beefem i przesłuchałem wszystkie z nim związane dissy i muszę przyznać, że obydwa wymienione kawałki są faktycznie najlepsze z całej batalii. Dla tych co chcą przesłuchać polecam w chronologicznej kolejności "Knebel w pysk" P81, a potem odpowiedź Tedasa "3 korony".
Świetne, żeby zobaczyć jak to się wszystko w czasie układało. Mogli tylko więcej wspomnieć o okresie boomu na HH w mediach. Czasach kiedy Slizg można było kupić w każdym kiosku, w radiu co godzina leciał Mezo, na Vivie to samo :P
@fasfsrheeahgdfhds2: Moim zdaniem należało wspomnieć o "A/H24N2" Tedego - pierwszy Disstape w historii polskiego rapu. A osobiśćie uważam ten krążek za najlepszy w PL.
@fasfsrheeahgdfhds2: Dla mnie istotnym brakiem jest niewymienienie albumu "Szejsetkilovolt" którego darzę największym sentymentem. Wydaje mi się, że autor powinien wspomnieć też o grupie VETO, nagraniu 10 osób - wspólna scena i 3H/WYP3 - mam tak samo jak ty.
Napisz czego Ci brakuje, może dowiem się jakichś ciekawostek, a ciekawostki o rapie z zeszłego stulecia bardzo lubię:)
@FatAlbert: Ja napiszę od siebie. Brakuje solówek Daba (Czerwony Album, Zielona Eminencja) kolejne może już faktycznie by odpuść. Brakuje najlepszej w Polsce kontynuacji psychorapu czyli Kanału Audytywnego. Jakieś wzmianki o Pokahontaz tez by się przydały.
@matju: Zielona eminencja to track, nie album. Aż zacząłem szukać czy nie przegapiłem jakiejś płyty:) Faktycznie autor mógł wspomnieć w którą stronę poszły te "dinozaury". Kanał Audytywny wart uwagi.
@FatAlbert: No i wspomniano o koncercie Beastie Boys, a brak wzmianki o koncercie Ice-T w 1995, gdzie za "support" robił Peja i był to w zasadzie jego pierwsze dokonanie, które można było uznać za sukces.
@genesis2303: Noo dokładnie:D już gdzieś kiedyś tu na wykopie o tym wspominałem, dotąd zastanawiam się, czy Rychu został wyłowiony z tłumu, czy to było ustawione. Ale wydaje mi się, że jednak został wyłowiony. To musiała być jedna z najpiękniejszych chwil w jego życiu.
@fasfsrheeahgdfhds2: brakuje mi uwzględnienia płyty "Czarne złoto" - ten projekt stał się kultowy jeszcze zanim się pojawił. Powstawał przez lata, miał się nie ukazać, ale jednak udało się i wyszła z tego solidna dawka charakterystycznego rapu ze Śląska.
Dodałbym jeszcze oprócz nielegala TeTrisa, album Reno - "Następny Level" - obie te płyty były docenione w podziemiu - choć nie ma co ukrywać że "Naturalnie" Tet'a było o wiele lepiej zrealizowane jeżeli chodzi o jakość nagrań.
@fasfsrheeahgdfhds2: np WSRH < nie oszukujmy Słoń z Shellerem bardzo sie przyłożyli do współczenego hip hopu
nic o Kodexach i nadmienieniu o szerokiej walce o legalizacje MJ...
@Emeref: "Czarne złoto" "Czarnym złotem", płytka świetna, ale myślę, że ważniejszym wydawnictwem były "Ekspedycje" IGSa czy "Usta miasta kast" . Generalnie specyfika sceny śląskiej jakby nie uchwycona, a to błąd. Ograniczenie się do K44 czy PFK i 3XK to moim zdaniem trochę mało.
@kfiatheck: od kiedy ty słuchasz rapu że takie bzdury pleciesz - "słoń i sheller bardzo przyłożyli się do współczesnego hip-hopu", cytując klasyka "mamy tu do czynienia z (co najmniej) wielkim semantycznym nadużyciem"...
W 1995 w Nowym Sączu powstał niesamowity skład, jakim był Decybel. Ten kawałek był na (chyba) drugiej płycie dołączonej do znakomitego "Klanu". Polecam! http://www.youtube.com/watch?v=HRIe0ezHUz8
@pan_welniak: Akt łaski, Aleja nr 6, albo Wesele. Jakoś mi te kawałki zapadły w pamięci. Był jeszcze Roman czy Uve kolarz. Brakuje mi trochę takich bekowych kawałków jakie robili Spawacze..
@lukaszlew77: wtedy wszyscy byli kiepscy. niektóre ich kawałki pod względem lirycznym to kosmos (np. akt łaski ;) a platynowa płyta za brata juzefa? stop hejtin
@lukaszlew77: "Album sprzedał się w ilości przekraczającym 100.000 egzemplarzy !!!!!!!!!!
Nasuwa się tutaj jeszcze jeden fakt - cokolwiek nie mówiono by na temat tej płyty - "Brat Juzef" otworzył drzwi do wytwórni innym wykonawcom z kręgu muzyki hip-hop - wytwórnie przekonały się, że w tego typu muzykę warto zainwestować, nawet jeżeli przekaz jest BARDZO kontrowersyjny. Przypomnijcie sobie - ile można było kupić rapowych wydawnictw przed, a ile po wydaniu pierwszej płyty Nagłego Ataku Spawacza??!!" Ta ich "kiepskość" przetarła szlak. Poza tym możesz ew. pisać "dla mnie kiepski" a nie oceniać za wszystkich.
@genesis2303: był jeszcze Felicjan Andrzejczak i jego Ekscentryczny Dance - nie wiem który to rok dokładnie i kto był pierwszy, ale obaj z Frankiem to raczej pionierzy ;)
- Mrozu feat. Waldemar KASTA (to wklejam dla tych którzy mówią, że w rapie jest cały czas to samo i wszystko robione jest na jedno kopyto, ostatnia zwrotka Wrocławskiego rapera) http://www.youtube.com/watch?v=WX6gyIFQ6k8
Większość z tych tracków jest z tamtego roku jak i niedawnych lat. Mógłbym tutaj wkleić jeszcze 10 razy tyle tytułów, jednak to zniechęci ludzi do przesłuchu. Przedstawiam obecną kondycje tej muzyki. Dla chętnych mógłbym podać jeszcze pare linków czy nazw płyt które polecam. Muzyka rap jest bardzo źle odbierana przez dużą część społeczeństwa, ze względu na nurt ulicznego hardcorowego rapu. Na fali RPKów, Hipotoni, Lukasynów, Firm i Szajek, wielu ludzi skrzywia się na samo słowo Hip Hop. Jednak ja nie przestanę się jarać i będę śledził tę scenę:) dla tych perełek.
@syndrom: Dobra lista. Aczkolwiek Hansa bardziej odpowiada mi np. "Zmywam", "Wyższa kultura osobista" lub "Polak Wyjątkowy song". Twórczość 52 jest mi dosyć bliska, jaram się nimi z powodzeniem od dawna.
Sokoła i Marysi Starosty bardziej odpowiadał mi kawałek "Sztruks".
Świetny kawałek Pezeta, Osobiście do listy bym dodał "Ukryty w mieście krzyk" i "Gdyby miało nie być jutra".
Dodałbym jeszcze Trzeci Wymiar, kawałki "Bezpowrotnie" i "Zapomnij o tym". No i może jeszcze Szad Akrobata - "Rzeka"
@hunter666: Dołączyłbym jeszcze Spalam się i Spalaj się, na 12 groszy też można znaleźć świetne kawałki w których rapuje ("Mój los" , "Spowiedź święta" ). I mój ulubiony w tym klimacie "Los societas de las poetas violentas" z Las Maquinas de la Muerte. Niestety nie będzie dla niego miejsca na tej tablicy, ponieważ nie zajmował się tylko rapem.
@hunter666: To fakt, komisariat 63 brooklyn to mój faworyt. Ale tak jak napisał kolega BlissBreathe nie jest on kojarzony z rapem i nie został uwzględniony.
@dexterxx: Ma prawo Ci się nie podobać. ;) Ale możesz wyjaśnić dlaczego uważasz Łonę za "mainstreamowego"? Rozumiem, że np. Eldoki czy Pezeta też nie tolerujesz? ;p
@RobHajs: Dla mnie nie ma tam słabego kawałku - każdy opowiada jakąś historię w bardzo lekki i zabawny sposób. Uwielbiam jego teksty ("Rozmowa z bogiem" czy "Nie słuchać przed 2050" albo "Piękny dzień by zadzwonić" z tych starszych ;p )
@Mave: "jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać jak one"...
@Skibil: no a nie jest (może nie tyle mainstreamowy co popularny) w porównaniu do wielu z undegroundu?
Osobiście nie przyciąga mnie rap Łony (spoko, was może, nie przeszkadza mi to), ale MOIM ZDANIEM jest wiele innych dobrych talentów którzy W MOIM PRZEKONANIU wydali lepsze albumy itp. Kiedyś też uważałem za guru Eldokę, Pezeta i wielu innych których możesz wymienić.. ale z czasem jak zasmakowałem więcej - nie cenię już ich tak wysoko ;-)
Nie chcę flame'u, stąd edytowałem mój post, bo "ile ludzi tyle opinii" i skoro w komentarzach o proposaniu Łony piszę coś zupełnie innego, to wiadomo, że spotykam się z minusami i krytyką ;-).. gusta gusta... i gusta!
Stąd to, bo wielu słuchaczy ma klapki na oczach i zna tylko tych z góry - ja się buntuję, i próbuję wam pokazać innych (znajdź sobie link niżej który dałem, jeśli jesteś zainteresowany/zainteresowana).
BTW., uwielbiam remix przed 2050 ;-) Jest też wiele innych kawałków które od niego lubię, ale nie jest to taka masa jak przy innych raperach. Po prostu do mnie nie trafia jak do innych i inni.
@Keffiro:
Lewicowość Łony przejawia się w wielu jego kawałkach. Właściwie cały album "Absurd i nonsens" jest "anty IV RP".
"A dokąd to" akurat nie jest stricte lewicowy. Ja tam widzę mocną nić koncyliacji i chęć współpracy z drugim obozem, bo kończy się wersami:
"I kłócą się zamiast iść ku porozumieniu,
A tu naprawdę najwyższy czas na remont."
Lewicowe poglądy to kompletnie nie moja bajka, ale i ja dopuszczam dialog, więc nie nosi mnie, jak słucham Łony. Ba, gość jest tak błyskotliwy, że nawet jak jakiś wers ideologicznie mi się nie podoba, to jest podany w taki sposób, że trudno tego nie docenić.
'Druga strona medalu, Gural, Kaczy - Haczysz? Rym graczy sam się tłumaczy.'
Tym skromnym cytatem zaznaczam, że zabrakło mi Gurala i Kaczora w 'ikonografice' (Killaz Group).
Wszystkich tych, którzy mają Gurala w poważaniu, odsyłam chociażby do 'Opowieści z Betonowego Lasu'.
Pierwszym album rapowym wydanym w Polsce w roku 1991 byl Kazik - "Spalam Się". Pamiętam jeszcze trasę koncertowa Kazika w 1991, gdy na plakatach pisało - Kazik, Największy raper wschodu! Album posiada ewidentnie rapowe podkłady muzyczne mocno inspirowane Beastie Boysami, zaś sam Kaz na poły rapował i deklamował. Nie ma co ukrywać tez, ale Kazik jest wielkim fanem tego starego West Coastu i Beastie Boysow i tam muza zawsze pozostawała w kręgu jego inspiracji. Kolejne albumy Kazia - Spalaj Sie i Oddalenie to tez mistrzostwo. Więc nie zgodzę się ze stwierdzeniem, iz aby to Liroy był pierwszym raperem w RP.
Jak dla mnie ta historia jest mocno subiektywna i kręci się głównie wokół Warszawy. Nie wiem czy taki był zamiar autora ale jeśli nie to jego wiedza o polskim rapie jest raczej znikoma. Polskiego rapu słucham od ładnych paru lat i brakuje mi tu wielu raperów czy składów, które wg mnie powinny być wymienione w tekście. Jeśli autor wspomina o takich pierdołach jak zmiana wytwórni przez Eldokę, nagrodzie z unii dla Hemp Gru czy wspólnej płycie Pezeta z Małolatem to uważam, że powinni zostać wymienieni również Hans z ekipą 52 dębiec, Nagły Atak Spawacza. Ja się pytam dlaczego tak mało wspomina się o poznańskim rapie? Co się stało z Killaz Group czy obecnym PDG (Gural, Kaczor, Rafi, Sheller, Ramona i reszta)? Dlaczego skoro autor wspomina o K44 i Paktofonice to nie ma ani słowa o późniejszym rapowaniu Abradaba i Fokusa z Rahimem? Skoro jesteśmy już na Śląsku to obecnie najbardziej rozpoznawalnym raperem w Polsce jest Grubson (o ile tak można powiedzieć o nim), który promuje (? - nie wiem czy to dobre słowo) obecnie wielu raperów z MaxFloRecords (Metrowy, Bunio, Jot, Skorup, Buka). Warto było również wspomnieć, że Gural po osiągnięciu pewnego poziomu i założeniu własnej wytwórni promuje raperów z Poznania. Rzućmy okiem na Pomorze - oprócz Łony jest jeszcze kilku raperów, którzy wpłynęli w jakimś stopniu na polski rap, choćby Sobota. Dlaczego nie ma ani słowa o "składankach" jak Kodex'y czy Grube Jointy?
Zdecydowanie kiepska ta historia moim zdaniem... pozdro ;)
@tr00ci0: Masz rację, historia jest wybrakowana. Gdzie jest Gural, O$ka, Thinkadelic, Obóz Ta, Pono i cała Zipera, Magiera & LA, K.A.S.T.A. , Familia HP, Firma (zanim stali się idolami gimbów mieli sporo szacunku między innymi za pierwszy polski klip w więzieniu - "brat"), Deluks, Intoksynator, Beat Squad, Mor w.a., Tymon... można by pewnie jeszcze trochę powymieniać :)
@tr00ci0: Ano. Ascetoholix powinni dostać jeszcze ze dwa trzy zdania, a nie tylko notkę o UMC. Pomimo że to hiphopolo, to jednak byli dosyć znani, no i wiadomo bardzo kontrowersyjni (co jednak miało wpływ na scenę, bo przez kilka następnych lat w rapie była istna fobia hiphopolowa).
A gdzie Trzeci Wymiar, jeden z najbardziej niedocenianych składów. Ukrzyżowani za Dla mnie masz stajla - utwór który był praktycznie ich najluźniejszym kawałkiem, aczkolweik też dobrym. Trafili nim wtedy do telewizji, powiązani zostali z melodyjnym rapem, przez co potem kojarzeni byli z hiphopolo. Nawet Peja wypowiedział się jakiś czas temu o nich, oddając im zasłużony szacunek.
Dalej, co z LUC-em? Koleś nie przyznaje się do tworzenia stricte hip hopu, raczej jest to hip hop eksperymentalny, ale co tu dużo gadać, kompletna awangarda! Uwielbiam jego nawijki, a koleś jest tak charakterystyczny, że doprawdy nie wiem dlaczego nie ma go w tym spisiku.
Nie ma notki o Firmie, chociaż jest od tylu lat na scenie i ma cały czas swoją publikę. Kontrowersyjni, wyśmiani, ale cegiełkę do tego biznesu dołożyli i nie wypada pominąć, choćby się ich nie lubiło. Nie jeśli chcemy być w miarę obiektywni. Bo jednak zjawisko JP jest tematem częstych dyskusji na różnego rodzaju forach, oraz w pewnym sensie etykietką młodocianego słuchacza rapu.
Brakuje Grubsona. Ot tak dla zasady. I pewnie jeszcze nie tylko jego, ale to tyle co mi się jeszcze na myśl nasunęło po przeczytaniu Twojego wpisu.
@FLOLPROBA ubiegłeś mnie :). Mor W.A., Tymon, ale jeszcze Bez Cenzury. Ehh, było tych ludzi.
@FLOLPROBA: szacun ode mnie za Beat Squad ;] nie wielu ludzi (przynajmniej moich znajomych), którzy twierdzą, że słuchają rapu wie kim jest Rafi Degustator i nigdy nie słyszało o Beat Squadzie
Odbyłem kiedyś pogawędke ze stereotypowymi typami słuchającymi rapu, na pytanie "czego słuchacie" odpowiedzieli że "najfajniejsze piosenki" ma k44, pfk, chada, hg, rpk, słoń i peja (oczywiście potrafili wymienić jedynie pojedyncze kawałki danego artysty/zespołu). No cóż, nie każdy słucha muzyki, niektórzy ją tylko podsłuchują ;)
A co do artykułu to czuje spory niedosyt, multum rzeczy zostało pominiętych, temat rzeka został zamieniony w jakiś strumyczek.
@Szymchel: Wg mnie zabrakło przede wszystkim Trzeciego Wymiaru, którzy w 2009 wydali płytę która zamknęła usta wszystkim tym którzy oceniali 3W przez pryzmat "Dla mnie masz stajla".
@kj5: nie ma ani słowa o ślizgu, który po klanie przejął schedę jako gazeta dla tej subkultury, założenie przez Tedego wytwórni Wielkie Joł, pierwszy polski teledysk rapowy Trials-X, jakbym jeszcze pomyślał to by można jeszcze parę rzeczy wyciągnąć.
słuchałem polskiego hip hopu jak byłem młodszy , teraz już albo ja się robie starszy albo polski hip hop robi się żenujący ,ciągle nawijanie o tym samym ,zero jakiejś oryginalności ,innowacyjności , słucham czasami tylko dla jakiś ciekawych produkcji,ale to też zdarza się rzadko, teraz kojarzony jest tylko z gimbami -wiggerami ,którzy nie mają zielonego pojęcia o innych gatunkach muzyki ,kiepsko wróże temu gatunkowi w polsce ,a jak ktoś mówi ,że rozwija się jeszcze w polsce sam nie ma pojęcia co mówi , chociaż rap ze stanów uwielbiam
@prophet1000: Zajrzyj do podziemia, w mainstreamie już większość jest nastawiona na wydawanie kolejnych płyt w sumie o tym samym. "Gimbusy" zadowolone są:)
Teraz dostęp do dobrego rapu mają Ci co się interesują. Wszystko odbywa się poza mediami typu radio i tv. Na złość ten gatunek w Polsce ma się zajebiście i nic nie wróży by miało się to zmienić. Rok 2011 był bardzo dobry i obfity w dobre płyty. Ludzie kupują je mimo, że nie ma go w mediach oraz są dostepne za free w necie, przez co bardzo często płyty z gatunku rap goszczą wysoko na OLISie. Zarzuć mi, że nie mam pojęcia o czym mówię:) i podaj argumenty.
@LubieDlugoSpac: w zasadzie to lubię i sam trochę rapuję ale ktoś mi tak napisał w wykopie, który dodałem i chciałem sprawdzić czy społeczeństwo nienawidzi rapu - i sie okazuje, że nawet lubi
To będzie chyba na tyle. Wiem, że pominąłem wielu wspaniałych artystów, lecz skupiałem się na mojej aktualnej playliście. Dałem dwa kawałki na jedną ksywę, ponieważ ciężko jest oceniać rapera po 3 minutach nawijki. Trochę się naszukałem, jeśli ktokolwiek przesłucha choć jeden kawałek z tej listy będę wniebowzięty; ]. Poza tym skupiłem się na nowszych wydawnictwach, myślę, że to wszystko co chciałem przekazać.
@kamilry123: No to doj%!@łeś - moje horyzonty muzyczne są baaaardzo szerokie, nigdy nie skreślam żadnej muzyki przed przesłuchaniem, ale rapu słyszałem pewnie o wiele więcej niż ty, i niestety dochodzę do wniosku że to chyba najgorszy gatunek muzyczny.
@kamilry123: podczas freeleecha na what.cd przesłuchałem cały collage "the best of rap", albumów było koło 60, głównie wu tang, eminem, dre i jakieś inne pierdoły których nie pamiętam
@Gamxx: nie rozumiem czy teraz krytykujesz Microphones czy ich ubóstwiasz - w obydwu wypadkach to niedorzeczne
@Derp: co jest niedorzeczne? bawi mnie to ze mozna miec na tyle sluchu zeby ogarnac microphones, a jednoczesnie byc takim ignorantem mowiacym: "moje horyzonty muzyczne są baaaardzo szerokie" i lol, " na what.cd przesłuchałem cały collage "the best of rap", albumów było koło 60," i uznając to za jakiś argument. troche sie to kłóci. poza tym elverum chyba raczej nie podziela twojej opinii :) no ale jak widac, czasy sie zmieniaja
@Gamxx: Moim zdaniem słuchanie tego samego co twórcy twojej ulubionej muzyki to raczej nie jest zbyt dobry wyznacznik tego że twój gust muzyczny jest szeroki, inaczej musiałbym słuchać bułgarskiego folku tak jak Jeff Mangum. Ehh... ciekawe dlaczego jak ktoś powie że drone to nie muzyka to wszyscy się zgadzają, a najazd na rap od razu kończy się tym czym się kończy. Wspomnienie czyje albumy przesłuchałem to nie argument, tylko odpowiedź na pytanie kamilry123.
@kamilry123: Elephant 6 Collective - chyba wszystkie zespoły z nim związane to złoto (zwłaszcza Neutral Milk Hotel i Olivia Tremor Control); sporo Franka Zappy; arcygenialny Faust, album tego zespołu o tym tytule to chyba największe arcydzieło lat 70; Trout Mask Replica (to akurat płyta); The Microphones i Mt Eerie; The Velvet Underground; Bob Dylan i około 80 innych zespołów
@Derp: "Moim zdaniem słuchanie tego samego co twórcy twojej ulubionej muzyki to raczej nie jest zbyt dobry wyznacznik tego że twój gust muzyczny jest szeroki"
a czy ja gdzieś napisałem, że tak jest?
No dobrze, rozumiem, że szeroki gust masz wtedy, kiedy ściągasz 20 gb muzyki na dysk i przesłuchujesz bezrefleksyjnie, pobieżnie płyty z jakiegoś rankingu, żeby je później odznaczyć jako 'przesłuchane' i uznać, że znasz rap. Okej, szacun, jesteś osłuchany :D
@Gamxx: Nie napisałeś że tak jest, jedynie wspomniałeś, że Elverum nie podziela mojej opini co odebrałem jako argument za tym, żebym jednak polubił rap.
Robię tak przy muzyce z którą nie jestem dobrze obeznany - jeżeli coś mi się spodoba to wtedy przesłucham jeszcze raz z większą uwagą, a jeżeli mi się nie podoba, to nie mam po co na nią tracić czasu.
@Derp: Gówno znasz się na muzyce w takim razie. Nie chodzi mi o twój gust który może być mniej lub bardziej zj#!$ny, ale bardziej rozgarnięty słuchacz jakiegokolwiek gatunku muzycznego nie powie, że hip-hop to nie muzyka. Inna sprawa, że hip-hop jest tak różnorodnym gatunkiem muzycznym, że skreślić cały za jednym zamachem może tylko totalny głąb.
@Whiten: Obawiam się że moja wiedza o muzyce jest o wiele, wiele większa niż twoja, wyobraź sobie że jak siedzę przy kompie (czyli spora część mojego dnia) to czytam głównie o muzyce, nie wspominając już o tym że przez wiele lat uczęszczałem do szkoły muzycznej, co znacząco powiększyło moją wiedzę o teori muzyki.
Poszukaj coś w ten deseń, mi osobiście się nie chciało bo i tak zgarnę setki minusów, a waszego zdania i tak nie zmienię. Tę dyskusję traktuję jako rozrywkę, więc nie wysilam się na szukanie dokładnej nazwy.
@Derp: Napisałem tak, żebyś trochę otworzył oczy i dostrzegł fakt, że ludzie żyjący muzyką, którzy "szerokie horyzonty muzyczne" liczą w tysiącach egzemplarzy płyt, a nie w gb na dysku, jakoś uznają rap za muzykę.
Z takim podejściem jakie prezentujesz, pokazujesz jak płytkie jest twoje pojmowanie muzyki. Nie wiem, może jeszcze nie doszedłeś do tego w pitchforku/porcysie/whatever co to jest Nas, Madvillain czy inne clouddead, no ale mam nadzieję, że kiedyś się ogarniesz i zaśmiejesz, z tego co tutaj pisałeś.
@Gamxx: Pitchfork, albo porcys, serio? Proszę Cię, to serwisy raczej dla osób które zaczynają swoją przygodę z muzyką, ja na tym stadium byłem sporo lat temu, aktualnie omijam większość krytków (no może oprócz Scaruffiego, tam można wyłowić na prawdę dobrą muzykę. Oczywiście że słyszałem Nas, nie spodobało mi się ani trochę.
@Derp: Wiedzę? Wystarczy mieć trochę taktu i pokory, żeby nie pisać, że gatunek muzyczny słuchany przez miliony to nie muzyka. Każda encyklopedia definiuje hip-hop, czy też rap między innymi jako gatunek muzyczny. Choćbyś miał nie wiem jaką wiedzę na temat muzyki, nie masz prawa decydować co jest muzyką, a co nią nie jest.
@Derp: W takim razie nie będę starał się ciebie przekonywać, że hip-hop jest cudowny, bo i jest i nie jest, ale jak byś miał ochotę to sięgnij do worka z tą muzyką trochę głębiej, poza wszelkie topy i listy. Może być fajnie.
Rzuć jakimś ciekawym linkiem z zestawieniem dobrej wg. ciebie muzyki.
@Whiten: To oczywiście zależy od tego co lubisz. Moje posty były w pełni subiektywny bo taka właśnie jest muzyka. Dziesięć przykładowych albumów (kolejność poza top 3 losowa, nie jest to dziesięć najlepszych albumów, gdyż chciałem wybrać jak najszersze ich spektrum):
10. SMiLE Sessions - The Beach Boys, moim zdaniem album roku 2011, co ciekawe proces jego nagrywania rozpoczął się już w 1966 roku (http://www.youtube.com/watch?v=ptxwWt2JeGQ)
9. The Dance of the Moon and the Sun - Natural Snow Buildings, bardzo ciekawe połączenie akustycznego brzmienia i przepięknego wokalu (który pojawia się dość sporadycznie) z muzyką drone (http://www.youtube.com/watch?v=tUm3LpLAMiY)
8. Weasels Ripped My Flesh - The Mother of Invention, ciężko mi wymyślić do tego albumu jakiś opis, trzeba usłyszeć (http://www.youtube.com/watch?v=XNV8M_6uKqQ)
7. Trout Mask Replica - Captain Beefheart and his Magic Band, serdecznie polecam, zwłaszcza jeśli lubisz Franka Zappa (http://www.youtube.com/watch?v=1RPS7pSn3ro)
6. The Soft Bulletin - The Flaming Lips, nie jest to najlepszy album Flaming Lips, ale z całą pewnością najbardziej popularny i najbardziej lekkostrawny. Osobiście ta płyta kojarzy mi się trochę z Disneyem, w najbardziej pozytywnym tego wyrażania znaczeniu.
5. Faust - Faust, jeżeli jeszcze nigdy nie słuchałeś krautrocka album może być na początku dość ciężkostrawny (http://www.youtube.com/watch?v=v7qfiK96LCs)
4. 2. Symfonia Mahlera, najlepiej poszukać wersji z Bernsteinem jako dyrygentem (http://www.youtube.com/watch?v=rECVyN5D60I)
3. The Glow pt. 2 - The Microphones, jeżeli lubisz muzykę o takim akustycznym brzmieniu powinna Ci się spodobać (http://www.youtube.com/watch?v=hDZC1Ik3We0)
2. Black Foliage: Animation Music Volume One - Olivia Tremor Control, zespół z Elephant 6 Collective (należy tam też Neutral Milk Hotel), coś pięknego (http://www.youtube.com/watch?v=zJobXSveRtE)
1. In The Aeroplane Over The Sea - Neutral Milk Hotel, album który dość trudno w pełni zrozumieć, prawdopodobnie po pierwszym odsłuchaniu uznasz go (tak jak zresztą stanowcza większość ludzi) za okropny, ale jeżeli po paru dniach wróci ciekawość i posłuchasz go znowu, to będzie już tylko lepiej. http://imgur.com/WDeiP pięknie ilustruje proces słuchania tego albumu (http://www.youtube.com/watch?v=bCxEWPLDg5c)
ja też uważam,że muzyka dzieli się na jazz i resztę ,natomiast wiesz mi ,że hip hop potrafi mieć dusze ,a jeżeli ty przesuchałes jakies eminemy dre ,to się nie dziwie , natomiast w hip hopie przede wszystkim nie chodzi o umiejętności muzyczne ,a o samą treść ,która czasami mnie potrafi dotknąć ,natomiast jeżeli ciebie nie potrafi ,to chyba nigdy nie będzie więc powinieneś zaoszczedzic sobie komentarzy na ten temat i zostawic to dla siebie
@Derp: Słuchasz jakiejś pseudo-ambitno-alternatywnej muzyki, dowartościowujesz się "wiedzą muzyczną" plus idiotyczne wstawki typu "słucham tego tego tego (...) i jeszcze 80 róznych zespołów" "Obawiam się że moja wiedza o muzyce jest o wiele, wiele większa niż twoja" a na dodatek decydujesz co jest a co nie jest muzyką :O Niesamowite zjawisko.
Rap JEST niestety muzyką, zresztą bardzo docenianą przez dziennikarzy, krytyków oraz wykonawców czarnej muzyki. Więc nie wiem na co się powołujesz poprzez ten osąd? Dziwne, że "przesłuchałeś wiele albumów" i żaden Ci się nie podobał, to świadczy o twoich wąskich horyzontach muzycznych.
@marcinxd7: Radzę przeczytać komentarze przed włączeniem się do dyskusji, już raz wytłumaczyłem że "rap nie jest muzyką" to metafora. Aha, i nie widzę w swoim zestawieniu żadnej "pseudo-ambitno-alternatywnej" muzyki, z chęcią usłyszę które z tych płyt twoim zdaniem pasują do tego określenia, bo wszystkie przeze mnie podane są bardzo dobrze przyjęte zarówno przez krytyków jak i słuchaczy.
@prophet1000: Nikomu nic nie zarzucam, nikogo do niczego nie zmuszam. Moje komentarza to taka forma ekspresji własnych poglądów, a myślę że po to właśnie się komentuje na wykopie. O wiele przyjemeniej jest mi zarówno pisać jak i czytać komentarze które prowokują do dyskusji, niż te zawierające opinie po lini wykopu. Jednak faktycznie muszę przyznać się do błędu - wyraziłem swoje zdanie w dość wulgarny sposób, co nie jest zbyt dobrą praktyką.
@Derp: Nie metafora a prowokacja, ale dobrze, właśnie szukałem pdobnego komentarza po tym znaleziskiem, lepsze to niż same wychwalające rap, pod tym przynajmniej wytworzyła się jakaś dyskusja.
A co do płyt to chodziło mi że razem z komentarzami pasują do obrazu "samozwańczego znawcy o szerokich horyzontach, który słyszał wszystko, jednak podoba mu się tylko ambitny rock, jego horyzonty muzyczne są baaaaardzo rozległe, ma do czynienia z muzyką przez cały czas i nie omieszka o tym wspomnieć w trzech komentarzach bo ktoś mógłby tą informację przeoczyć, nie akceptuje również krytyków i portali muzycznych, jako że jego opinia jest jedyna święta i po co czytać jakieś śmieszne recenzje". A na dodatek wie o rozmówcy więcej niż on sam: już w drugim komentarzu stwierdziłeś że przesłuchałeś więcej rapu niż on: jasnowidz! Ale zaraz, jak to na inteligentego mentora przystało przeprosisz za nieobiektywny komentarz i przyznasz się do błędu!
A w ogóle skąd wiesz że wszystkie podane przez Ciebie płyty są dość dobrze przyjęte przez krytyków, skoro takowych omijasz szerokim łukiem? Czyżby błąd w logice?
I na koniec komentarz-odwet
"Obawiam się że moja wiedza o muzyce jest o wiele, wiele większa niż twoja" i "muzyki słyszałem pewnie o wiele więcej niż ty"
@marcinxd7: Napisałem że AKTUALNIE omijam większość krytków, co nie znaczy że zawsze tak było, o wielu bardzo dobrych płytach dowiedziałem się właśnie od krytyków. Dodatkowo napisałem że "pewnie" słyszałem więcej albumów, co znaczy że jest to moje przypuszczenie. Zauważ że w tych trzech komentarzach w których wspominałem o tym że mam "do czyenienia z muzyką cały czas" tak na prawdę odpowiadałem na zarzuty innych a nie wplątywałem tego bezsensu żeby się dowartościować. Dalej - oskarżasz mnie o to że przyznałem się do błędu, nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego, zawsze wydawało mi się że przyznanie się do błędu jedenej ze stron dyskusji dowodzi o tym że była ona owocna.
No niby nie wplątywałeś, ale nadużywałeś i wypowiedzi brzmiały przez to jakoś snobistycznie.
No i rzeczywiście słowo "pewnie" zostało sprytnie przefiltrowane przez mój mózg za co PRZEPRASZAM [bez ironii :)] Dyskusja jest więc jak na razie owocna :)
Wracając do tematu Twojej niechęci do rapu: wśród preferencji wymieniasz tylko muzykę rockową. Lubisz jakiś wykonawców grających czarną muzykę? [soul, funk, jazz] Bo może po prostu "nie czujesz" rapu?
@Derp: Dzięki wielkie za tę listę, z przyjemnością sprawdzę te kawałki, bo nie mam czasu samemu odkrywać każdego gatunku i zazwyczaj skupiam się na rapie lub nowych brzmieniach jedynie. Innych gatunków słucham z przyjemnością, ale zazwyczaj jak ktoś mi poleci.
@Derp: To ja mam dla Pana "to nie jest muzyka" 3słowa...
Nie będą to jednak kultowe 3słowa.
Zamilcz Wać Pan ! LUC & Rahim - Utopili bieguny
Po szkole muzycznej powinieneś docenić lepiej, niż obecna tu większość, użycie klasycznych instrumentów.
Powtórz raz jeszcze co powiedziałeś ?
To My odpowiemy tak: Focus & Rahim - W głowach się popie...liło
A tu masz z tekstem, bo jestem pewien, że nie nadążysz za pierwszym razem obrabiać danych: Focus - Powierzchnie tnące
Powiedz mi jeszcze, jakiej słuchasz muzyki, która operuje wysublimowanym językiem?
Byle gimbus, bez słownika nie podejdzie do dobrego hip-hopu ;) [dobrze ten przecinek, bo mam potężne wątpliwości?]
Jeśli młodzież miała by znać doskonale teksty rozwijające ich język, to jestem nawet za nauczaniem tego w szkole.
Jak na razie, szkoła sobie w Polsce źle radzi. Nie potrafi dotrzeć do ludzi, może też dlatego, że nie traktuje ich w ten sposób.
Jeśli obecna metoda edukacji nie działa, to trzeba "uciec do przodu" i mówić do nich językiem mojej młodości.
@nick_wymazany: Dzięki, odsłucham, ale jak się wyśpie bo teraz mam dość negatywne podejście, a chce usłyszeć będąc jak najbardziej obiektywnym. Ten przecinek to chyba źle postawiony ale też nie jestem pewien. :)
@nick_wymazany: Polski rap akurat średnio przekonuje, szczególnie LUC, którego środowisko i słuchacze się wypierają..
Co innego amerykański, i tu nie mogę uwierzyć, że ktoś z "szerokimi horyzontami muzycznymi" neguje gatunek tak bardzo podobny innym czarnym gatunkom: funkowi, soulowi i jazzowi, z których czerpie pełnymi garściami! Znakomici jazzmani i wokaliści soulowi robili fuzje z rapem, a cały oldschool plus duużo nowszych nagrań bazuje na funku.
@011011010110000101111000: Ludzie, ja też mam sentyment do starych kawałków, ale tego się słuchać nie da. Czy to Skandal Molesty, czy Nastukafszy WFD to są klasyki, kiedyś były dobre, ale oceniając je pod kątem obecnych standardów, to one są dramatycznie słabe. I tekstowo i muzycznie.
@lukaszlew77: Wyższość jabłek nad gruszkami... o muzyce (i o sztuce w ogóle) nie da się powiedzieć "to jest dobre, a to nie", zależy to wyłącznie od gustu odbiorcy. Równie dobrze ktoś może się jarać Waszką G. Dla mnie na przykład pierwsza Molesta (i Molesta w ogóle) to słaby rap, a już np. Nastukaffszy uważam za dobry album nawet dzisiaj.
Tak na prawdę to polski hip hop na poziomie narodził się i umarł razem z Kalibrem 44. Liroy... zdecydowanie ważna postać, ale Kaliber 44 to zupełnie inne odniesienie. Zarówno twórczość jak i życie Magika miało wielki przekaz dla ludzi którzy żyli w tym okresie.
@Astolus: pokaż mi gdzie jest ten rap? Może chodzi Ci o hip hopolo? Przedstaw mi raperów którzy według Ciebie są godnymi następcami Kalibra czy Paktofoniki?
@skud: "Znajdziesz hip hop jeśli chce Ci się go szukać"
SumaStyli, Rekord, Haju, Bisz, Bonson polecam sprawdzić. Poza tym gdyby teraz wyszła płyta Paktofoniki to przeszłaby bez echa.
@xadiag: Z ekipy K44 został już tylko Dab, jego twórczość jakoś mnie nie jara. Fks ma bardzo dobrą technikę, ale Alfa i Omega to był niewypał. Rahim... jakoś nie mogę się do niego przekonać.
@kamilry123: No przyznam, że do Rahima też się nie mogę w pełni przekonać, ale Fokus ma dobrą technikę, dlatego czasem lubię posłuchać co tam nawinął. Alfa I Omega nie była taka super jak się zapowiadało, ale kawałek Przetrwasz całkiem imo udany (featuring go chyba trochę podciągnął, bo OSTR dobrze wpadł swoją zwrotką). Kilka innych kawałków z Alfa I Omega też dawało radę (np Czas II, Sekrety). No ale płyta mogła się nie podobać, różne gusta itd.
No a Abradab zawsze całkiem fajnie. Lubie jego nawijki. W każdym razie rap się dalej rozwija. Magik był ale go nie ma, teraz są inni - niekoniecznie gorsi. Moim zdaniem niektórzy nawet lepsi.
@xadiag: OSTR dużo dał swoją zwrotką na płycie Fokusa. Szkoda że "Czas II" rozwinął się trochę inaczej, niż sądziłem.
Na rocznice śmierci Magika powstała ciekawa produkcja. http://www.youtube.com/watch?v=ckrQYMufhCg
@kamilry123: Być 2 razy nominowanym do nagrody Fryderyka i wyciągnąć hip hop na sam szczyt i jednocześnie nie sk!#$ić się to jest sztuka. Podejrzewam, że Paktofonika nawet teraz cieszy się większą słuchalnością niż wymienieni przez Ciebie wykonawcy razem wzięci.
@kamilry123: Być 2 razy nominowanym do nagrody Fryderyka i wyciągnąć hip hop na sam szczyt i jednocześnie nie sk#$!ić się to jest sztuka. Podejrzewam, że Paktofonika nawet teraz cieszy się większą słuchalnością niż wymienieni przez Ciebie wykonawcy razem wzięci.
@skud: Z ostatnich polskich rapsów podobały mi się Parias czy Tetris - Lot. Ciężko powiedzieć, czy może się to równać z Kinematografią... Zapytaj za 5 lat czy dalej pamiętam o tych płytach.
Fajnie zrobiona rzecz... sięgam myślami do początków i przypominam sobie płytę "Drugi po Kaziku" dostępną na bazarach. Jeden kawałek leciał mniej więcej tak: "Ja rapuję, całe życie w domu, w kiblu, na ulicy, moi kumple też rapują doskonale mjuzik czują" :-)
udało mi się wyszperać jeden kawałek z tej płyty: http://tomal12.wrzuta.pl/audio/3JcuzaII0O8/d_j_damm-_drugi_po_kaziku_-_och.
Zaznaczyć warto, że sławę w robieniu bitów robią też i nasi czyli Kondor i Blazo, którzy płyty wydają w zagranicznych wytwórniach i nawiązują współpracę z raperami m.in. z USA (już od kilku lat!)
Komentarze (167)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (147)
-
-
-
Allegro.plHead First PHP & MySQL ~~PROMOCJA~~ KURIER 0zł Cena: 83.50 zł
Windows 7 Upgr 32/64-bit Vista/XP GFC-00171 Wawa Cena: 330.00 zł
WINDOWS 7 HOME PREMIUM 64 BIT/ INSTALACJA GRATIS ! Cena: 399.00 zł