Powiązane (4)

  pokaż (4) 
  • Reklamy Google

  • silverado +4  

    Idąc innym tokiem rozumowania. I tak warto ograniczyć wydzielanie gazów bo po prostu niszczymy w ten sposób powietrze. Wraz ze zmniejszająca się powierzchnią lasów może to skutkować tym, że za sto lat średnia "czystość" powietrza będzie taka jak na Śląsku obecnie. Olewam tu w tej chwili efekt cieplarniany.

    pokaż komentarz
    silverado
  • quest-88 +2  

    "A przecież teoria globalnego ocieplenia bazuje na emisji wszystkich gazów cieplarnianych, których skromną cząstkę stanowi CO2 (3,62% z czego 0,117% jest skutkiem działalności człowieka). 95% składu gazów cieplarnianych to… para wodna wskutek parowania oceanów. "

    http://th.interia.pl/20,g05b71d851286385/i492108.jpg

    Tak mi się skojarzyło.

    pokaż komentarz
    quest-88
  • trashcat +1  

    Wydawało mi się, że zaprzeczanie ociepleniu jest w interesie miliardowych kompanii naftowych Shell, Exxon i Texaco i to oni opłacają tych "sceptyków". Wiadomo przecież, że to te spółki i rządy państw industrialnych blokują np. rozwój samochodów elektrycznych. To o wiele prostsze niż ekolodzy zarabiający na ociepleniu w jakiś zupełnie niezrozumiały sposób. Sceptycy brzmią tak absurdalnie, jak przeciwnicy budowy elektrowni atomowych. Tłumaczyć mogę to jedynie tym, że rozstrzygnięcie dysonansu poznawczego na rzecz pesymistycznego, katastrofalnego scenariusza było zbyt trudne. Pewnie, "ktoś na tym zarobi", "my nic nie możemy zrobić" i przeświadczenie, że nic takiego właściwie się nie dzieje jest bardzo wygodne.

    pokaż komentarz
    trashcat
  • rebel +35  

    globalna sciema...ale ciii bo ktos nie zarobi

    pokaż komentarz
    rebel
  • einer 0  

    ja dodam wam jeszcze jedna teorie spiskowa:

    wielkie koncerny, ktore na regulacjach majacych zapobiegac ociepleniu i niszczeniu srodowiska straca najwiecej, wydaja duzo kasy na lobbing oraz pr w takich sprawach jak zaprzeczanie ociepleniu. stworzenie historii jest duzo tansze niz wdrazanie czystych technologii i ograniczanie swoich zyskow dla dobra planety.

    prawda, ze sprawna teoria spiskowa?
    a moze to prawda?

    calosc bardzo przypomina to co dzialo sie gdy okazalo sie, ze papierosy sa trujace.

    a, i jeszcze jedno: smog nad miastami to tez jest naturalne?
    juz chociazby dlatego by ograniczyc takie "zjawiska" warto isc ekologiczna sciezka.

    pokaż komentarz
    einer
  • wark +5  

    @einer: Teoria spiskowa – teoria twierdząca, że grupa ludzi działa świadomie i w utajnieniu spiskuje na szkodę innych grup

    Teoria spiskowa != kłamstwo, co więcej - powinieneś zastanowić się kto i dlaczego ustawił twój sposób myślenia w ten sposób (tak! to jest teoria spiskowa ;) )

    pokaż komentarz
    wark
  • artrad +7  

    @einer
    Wielkie koncerny raczej nie stracą - po prostu podniosą ceny lub przeniosą produkcje do Chin czy Rosji. Gdyby zdrożał prąd przestałbyś go kupować?

    pokaż komentarz
    artrad
  • einer -5  

    nie, ale wtedy bede mogl zmienic dostawce energii, na tego, kto bedzie mial tansze koszty jej produkcji bo np. nie bedzie musial kupowac limitow co2. i co wtedy? tradycyjne elektrownie straca, wzrosna ich koszty, zmaleja zyski.

    oczywiscie zmiana dostawcy jest bardziej mozliwa poza granicami, u nas dostepna jedynie dla duzych firm.

    wark: gdzie ja napisalem, ze to klamstwo? jak kazda teoria moze sie mylic. co więcej - powinieneś zastanowić się kto i dlaczego ustawił twój sposób myślenia w ten sposób?

    pokaż komentarz
    einer
  • wark -2  

    "prawda, ze sprawna teoria spiskowa?
    a moze to prawda?"
    einer

    pokaż komentarz
    wark
  • einer -1  

    wark, swiat nie sklada sie z prawdy i klamstwa, sa tez zwykle bledne, pomylkowe opinie, ktore prawda, ani klamstwem, nie sa.
    Einer

    pokaż komentarz
    einer
  • wark +1  

    Ech, zamień kłamstwo na nieprawda - nieprecyzyjnie się wyraziłem. Niestety sporo osób słysząc 'teoria spiskowa' właśnie tak mysli - mimo iż mamy pełno spisków na każdym kroku, to używa się tego terminu tylko w pewnych kontekstach.

    pokaż komentarz
    wark
  • trashcat -9  

    Chętnie zobaczę tych samych ludzi zaprzeczających globalnemu ociepleniu trzymających się znaku drogowego podczas pierwszego nowożytnego europejskiego huraganu za kilka, kilkanaście lat :)

    pokaż komentarz
    trashcat
  • Gru +11  

    Największy przekręt w tym ze to koncerny paliwowe zbiją na tym największą kasę. Tak jak na micie o Peak Oil. Marketingowy slogan, ze niby ropa się kończy doprowadziło ropę do 152USD. A teraz kosztuje 75$. Zamiast zwiększać wydobycie, co zwiększa koszty stałe i zmienne a przez to zmniejsza zysk jednostkowy, można zmniejszyć wydobycie i podnieć ceny. Innymi słowy robić tak by zarobić ale się nie narobić. Dołożenie podatków od CO2 to nic innego jak metoda usprawiedliwienia ograniczenia produkcji ropy.

    PS @
    trashcat
    My nie twierdzimy, że globalne ocieplenie jest mitem. My twierdzimy, że jest procesem NATURALNYM, a ludzie nie mają nań wpływu. A wykorzystywanie tego sloganu do manipulacji polityczno socjologicznych jest zbrodnią przeciwko ludzkości.

    pokaż komentarz
    Gru
  • plummet 0  

    globabookbaboo

    http://www.youtube.com/watch?v=hkayHv1nuoM

    Thank you ;)

    pokaż komentarz
    plummet
  • trashcat -1  

    Tak, a białych myszek nie ma.

    Wpływ człowieka na ocieplenie klimatu popierają konkretne dane z symulacji numerycznych, które dobrze odtwarzają dane z obserwacji.

    http://www.youtube.com/watch?v=S9ob9WdbXx0
    To dla zwykłych zjadaczy chleba. Jak kogoś to bardziej interesuje, niech sięgnie do publikacji.

    pokaż komentarz
    trashcat
  • paulus 0  

    trashcat

    "Spece mówią, że za sto lat na Ziemi będzie o pięć stopni cieplej. Problem w tym, że ich komputerowe modele łatwo się mylą. Na przykład o 17 stopni"

    http://www.przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,1698.html

    pokaż komentarz
    paulus
  • triox -1  

    @einer: A mógłbyś podać, jakie to "regulacje" "mają zapobiegać" "ociepleniu"? (wszystko w cudzysłowie, bo wszystkie te słowa to osobne kłamstwa).

    @gru: No, ja akurat twierdzę, że globalne ocieplenie JEST mitem. W ciągu ostatniego roku nastąpiło ochłodzenie, które zniwelowało prawie cały wzrost temperatury z ostatnich 100 lat.

    pokaż komentarz
    triox
  • Neratin 0  

    @paulus

    Dobrze byłoby, gdybyś swoją wiedzę naukową czerpał nie z "Przekroju", lecz źródeł naukowych. Np. raport amerykańskiego Departamentu Energii z tego roku "Climate Models: An Assessment of Strengths and Limitations. A Report by the U.S. Climate Change Science Program":

    http://www.climatescience.gov/Library/sap/sap3-1/final-report/default.htm

    @triox

    "W ciągu ostatniego roku nastąpiło ochłodzenie, które zniwelowało prawie cały wzrost temperatury z ostatnich 100 lat."

    To brednie.

    http://www.metoffice.gov.uk/research/hadleycentre/news/warming_goes_on.html

    pokaż komentarz
    Neratin
  • paulus +4  

    @Neratin

    Link przeze mnie podany jest adekwatny do filmiku podanego przez trashcat, również podpadający pod etykietę popularno-naukowy.
    Raport przez Ciebie linkowany nie przeczy podstawowym tezom artykułu z Przekroju.
    Błędy dokładności istnieją, taka już natura metod numerycznych, inną kwestią jest akceptowalny błąd dokładności. Takie błędy wraz z czasem działania symulacji zaczynają coraz bardziej zakłócać wynik (teoria chaosu).

    Gdybyśmy mieli już tak dokładne numeryczne modele klimatu, które potrafią bardzo dokładnie przewidzieć prognozę pogody za rok, lub równoważnie w prowadzając parametry z przed roku uzyskać prognozę pogody na dzień dzisiejszy odpowiadającą bardzo dokładnie warunkom panującym w dzisiejszym dniu, można byłoby je uznać za wystarczające w skali 20 lat, ale nadal nie byłby to argument czy są dokładne w skali np. 10tys lat. Ja się w każdym razie z takim modelem nie spotkałem. Jeżeli znasz taki chętnie bym się o nim dowiedział.

    pokaż komentarz
    paulus
  • TheGame +1  

    @Neratin
    Cytujesz zrodla DOE, ktore notabene kilkanascie razy wydawalo raporty negatywne na temat chociazby zjawiska LENR-CANR (popularna zimna fuzja), nawet w obliczu niezbitych dowodow potwierdzonych przez Pamele Messier-Boss i jej wspolpracownikow z instytutu badawczego SPAWAR nalezacego do MARYNARKI WOJENNEJ USA, o zachodzacych reakcjach nuklearnych w doswiadczalnych bateriach Palladowo-Deuterowych. Najsmieszniejsze jest to, ze nie doszukali sie potwierdzenia anomalii, nawet w obliczu ewidentnych sladow reakcji jadrowych w detektorze CR-34.

    Jak juz cos cytujesz to cytuj badania niezwiazane z rzadem USA, a tym bardziej CFR (Council of Foreign Relations), bo przeciez DOE to agenda rzadowa.

    pokaż komentarz
    TheGame
  • Neratin 0  

    "Cytujesz zrodla DOE, ktore notabene kilkanascie razy wydawalo raporty negatywne na temat chociazby zjawiska LENR-CANR (popularna zimna fuzja),"

    Z tego co pamiętam, dwa główne raporty DOE o zimnej fuzji kończyły się konkluzją "ok, potrzebne jest więcej badań, ale może nie organizujmy rządowych programów badawczych specjalnie w tym celu".

    http://en.wikipedia.org/wiki/Cold_fusion#1989_DOE_panel
    http://en.wikipedia.org/wiki/Cold_fusion#2004_DOE_panel

    "nawet w obliczu niezbitych dowodow potwierdzonych przez Pamele Messier-Boss i jej wspolpracownikow z instytutu badawczego SPAWAR nalezacego do MARYNARKI WOJENNEJ USA, o zachodzacych reakcjach nuklearnych w doswiadczalnych bateriach Palladowo-Deuterowych. Najsmieszniejsze jest to, ze nie doszukali sie potwierdzenia anomalii, nawet w obliczu ewidentnych sladow reakcji jadrowych w detektorze CR-34."

    Po pierwsze, US Navy ma zwyczaj finansowania różnych dziwnych programów badawczych, np. Polywell Bussarda, więc nie ekscytowałbym się tym że jest to MARYNARKA WOJENNA USA (BTW chodzi o Mosier-Boss i CR-39 a nie "Messier-Boss" i "CR-34").

    Po drugie, owe "NIEZBITE DOWODY", nawet gdyby były faktycznie niezbite, były publikowane dopiero w ubiegłym roku, trudno więc czynić DOE zarzut że się do nich nie odnosiła.

    Po trzecie, Mosier-Boss ma w najlepszym razie interesujacą anomalię, której nie jest w stanie wyjaśnić teoretycznie, a nie "niezbity dowód".

    "Jak juz cos cytujesz to cytuj badania niezwiazane z rzadem USA, a tym bardziej CFR (Council of Foreign Relations), bo przeciez DOE to agenda rzadowa."

    Rozumiem że US Navy jest instytucją przeprowadzającą takie badania?

    BTW w ogóle czytałeś ten raport CCSP? Bo mam wrażenie że nie... więc może skocz od razu do cytowanej literatury i sprawdź, czy omawia on "badania związane z rządem USA":

    http://www.climatescience.gov/Library/sap/sap3-1/final-report/sap3-1-final-references.pdf

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Gru +1  

    @ paulus
    Racja modele numeryczne są do bani. I to właśnie przez zjawisko narastania błędu symulacji który to doskonale opisany jest przez teorię chaosu (o której pisałem magisterkę).
    Stworzenie idealnego modelu numerycznego jest technicznie niewykonalne. Wymaga NIESKOŃCZENIE dokładnych danych zmiennoprzecinkowych. Więc potrzeba do tego ogromnej ilości danych co z kolei zmuszało by nas do stworzenia nieskończenie wielkiego komputera.

    Modele numeryczne są tak dobre jak ich założenia początkowe. Tzn. biorą to to to i tamto pod uwagę, nie biorą tego tego i tamtego. A dlaczego? Nie są w stanie stwierdzić a priori stopnia odchylenia symulacji. Ze względu na nieistotność składnika. A jeśli składników są miliony? Biorą to co im pasuje a dorzucają takie które im nie pasują. Za to biorą kasę nie za prawdę.

    pokaż komentarz
    Gru
  • Neratin -4  

    "Racja modele numeryczne są do bani. I to właśnie przez zjawisko narastania błędu symulacji który to doskonale opisany jest przez teorię chaosu (o której pisałem magisterkę)."

    Ach, kolejny ekspert, bo napisał magisterkę o teorii chaosu ;)

    "Stworzenie idealnego modelu numerycznego jest technicznie niewykonalne."

    Ale nie potrzebujemy idealnych modeli numerycznych... tak jak nie potrzebujemy obliczeń wymagających nieskończonej precyzji, by wysłać sondę na Marsa, pomimo chaotycznego charakteru fizyki Newtonowskiej.

    "Modele numeryczne są tak dobre jak ich założenia początkowe."

    Czyli niekoniecznie są do bani.

    "Tzn. biorą to to to i tamto pod uwagę, nie biorą tego tego i tamtego. A dlaczego? Nie są w stanie stwierdzić a priori stopnia odchylenia symulacji. Ze względu na nieistotność składnika. A jeśli składników są miliony? Biorą to co im pasuje a dorzucają takie które im nie pasują. Za to biorą kasę nie za prawdę."

    yawn Czy poza pustymi insynuacjami dysponujesz jakimiś MERYTORYCZNYMI argumentami? Jeśli tak, to nie marnuj się na wykopie, tylko jak najprędzej napisz do Climate Dynamics i poinformuj naukową społeczność że np. brytyjski HadCM jest do bani, bo pisałeś magisterkę z teorii chaosu i wiesz lepiej niż ludzie od GCMów.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • TheGame +3  

    @Neratin: Przepraszam za przekrecenie nazwiska i nazwy detektora. Moj blad.

    "Rozumiem że US Navy jest instytucją przeprowadzającą takie badania?"

    Nie, ale bylo to odniesienie przez analogie. Problem w tym, ze duzo wczesniej wielu naukowcow publikowalo raporty (peer reviewed zaznaczam) na temat zjawiska LENR-CANR, ale DOE odrzucal je z miejsca jako "crackpot science". Dopiero ostatni raport DOE na ten temat zszedl troche z tonu i tu sie zgadzam z toba. Co do czynnika czasowego publikacji raportow SPAWAR i raportu DOE mozesz miec racje, nie sprawdzilem tego.

    A dlaczego odniesienie przez analogie? Sek w tym, ze istnieje tu konflikt interesow. Jak wiadomo agendy rzadowe sa upolitycznione, za funduszami partii politycznych w USA stoja korporacje. One nie robia tego charytatywnie. To dla nich inwestycja. DOE jest pod scisla kontrola polityczna, natomiast wojsko jest w duzej mierze autonomiczne. W obliczu wydawanych miliardow na badania fuzji jaki interes maja w tym czlonkowie DOE, ktorzy z funduszy na te badania korzystaja? Publikujac pozytywny raport na temat LENR-CANR odcieliby karmiaca ich reke? Szczerze watpie. Jesli nie wierzysz to sprawdz sobie sklad DOE podczas publikacji tamtego raportu i gdzie ci ludzie pracuja, albo gdzie pracowali (np. uniwersytety). Myslisz ze pozbawiliby siebie albo swoich wspolziomkow miliardow dolarow? Poza tym istnieje tu jeszcze czynnik prestizowy. Chociazby musieliby przyznac sie poprzez publikacje pozytywnego raportu, ze Fleischman i Pons jednak mieli racje. A jak wiadomo w srodowisku naukowym niektorzy beda za wszelka cene dazyc do udowodnienia swojej racji, nawet gdyby jej nie mieli.

    Stad moje przypuszczenie, ze globalne ocieplenie to tak naprawde sposob na wykreowanie rynku limitow CO2 kosztem panstw rozwijajacych sie i spowolnienie ich wzrostu, zniszczenia lub znacznego ograniczenia ich potencjalu przemyslowego. Panstwa rozwiniete maja w tym swoj interes, poniewaz maja silnie rozwiniety przemysl, stac je na wprowadzenie skomplikowanych i drogich systemow filtrow, natomiast dla gospodarki wschodzacej takie dodatkowe koszty wiaza sie ze znacznym ograniczeniem potencjalu inwestycyjnego. Jak wiadomo koszty w gospodarkach wschodzacych sa duzo nizsze, a poziom technologiczny przemyslu dorownuje w niektorych dziedzinach temu z gospodarek rozwinietych.

    Moim zdaniem globalne ocieplenie to przede wszystkim narzedzie do ograniczania konkurencji dla panstw rozwinietych. Bardziej sklonny jestem uwierzyc w przyczyny globalnego ocieplenia zwiazane ze sloncem niz z dzialalnoscia czlowieka.

    pokaż komentarz
    TheGame
  • dziki +22  

    Ciekawy mechanizm się tu wytworzył. Każdy "naukowiec" (i nie tylko) który publicznie poprze ideę globalnego ocieplenia, choćby pierdzielił największe bzdury, przekręcał fakty i zaprzeczał sam sobie będzie gloryfikowany jako wielki obrońca ziemi, klimatu i całej ludzkości. A każda teoria/teza/dowód na to że globalne ocieplenie to bzdura zostanie okrzyczana jako herezja i teoria spiskowa.

    Ja wiem że myślenie boli, ale przydałoby się czasami wyłączyć telewizor i włączyć mózg.

    pokaż komentarz
    dziki
  • Neratin -3  

    "A każda teoria/teza/dowód na to że globalne ocieplenie to bzdura zostanie okrzyczana jako herezja i teoria spiskowa."

    Nic nie poradzę na to, że są to faktycznie herezje, kłamstwa i teorie spiskowe. Ich mieszankę znajdziesz chociażby w linkowanym artykule, poczynając od powoływania się na petycję oregońską podpisaną przez weterynarzy, metalurgów, chemików i innych "specjalistów" od badania klimatu; kończąc na trzech wyciągniętych z "The Great Global Warming Swindle" wykresach, z których każdy został zmanipulowany i przedstawia nieprawdziwe dane.

    "Ja wiem że myślenie boli, ale przydałoby się czasami wyłączyć telewizor i włączyć mózg."

    Święte słowa. Może przestaniecie wtedy czerpać swoją wiedzę o klimatologii wyłącznie z "The Great Global Warming Swindle".

    pokaż komentarz
    Neratin
  • piwo_war +9  

    Nie włączajcie mózgu, bo przyczynicie się do globalnego ocieplenia!

    pokaż komentarz
    piwo_war
  • Neratin +5  

    "Informacje zawarte w tym artykule można na własną rękę sklecić wziąwszy chociażby atlas ze szkoły podstawowej i książkę do historii."

    "Sklecić" - być może. Wyobraź sobie jednak, że prawdziwa nauka to troszeczkę wyższy poziom niż szkoła podstawowa, czy nawet film popularno-pseudonaukowy (jak "The Great Global Warming Swindle").

    "Nie trzeba być naukowcem, żeby dojść do tej prawdy. Wystarczy użyć muzgu."

    Tak. Zwłaszcze "muzgu".

    pokaż komentarz
    Neratin
  • medevacs +4  

    @kreciq21 - "mUzgu" powiadasz?

    pokaż komentarz
    medevacs
  • kreciq21 -1  

    Tak, mUzgu, ponieważ chciałem sprawdzić swoją teorię. Teraz do zrwacania uwagi, obok pisania z CapsLock-iem, można śmiało dołączyć pisanie z błędami.

    pokaż komentarz
    kreciq21
  • dziki +1  

    Neratin, swoją wiedzę czerpię z wykładów z meteorologii i klimatologii.

    pokaż komentarz
    dziki
  • Neratin -1  

    Czyich wykładów?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • TheGame 0  

    First they laugh at you, then they fight you, then you win. W wielu kwestiach jestesmy posrodku tej tezy.

    pokaż komentarz
    TheGame
  • hcwdjk +5  

    Jak to ktoś kiedyś ładnie określił: globalne ocipienie.

    Nie napiszę kto, bo to byłby UPR spam.

    pokaż komentarz
    hcwdjk
  • Zenon10 +1  

    " Nie napiszę kto, bo to byłby UPR spam. "
    taaa i na pewno się nikt nie domyśla kto to mógł powiedzieć :)

    pokaż komentarz
    Zenon10
  • artrad 0  

    "+" za odwagę posiadania humoru w obliczu "świętej" walki o przyszłość naszej planety
    Oby Ci szyb i zębów nie powybijali :)

    pokaż komentarz
    artrad
  • kolargol +2  

    Nawet jeśli Europa przestanie dymić to nadrobią Chińczycy, do których dzięki mniejszym kosztom przeniesie się przemysł wymagający dużych ilości energii.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • agentziutek +1  

    Ekologia czasami robi z ludzi świrów. Polecam poniższy artykuł
    http://www.elondyn.co.uk/newsy,wpis,647

    pokaż komentarz
    agentziutek
  • Suchy_ +2  

    Ściema czy prawda, dbanie o naszą planetę (nie tylko atmosferę) nie powinno zaszkodzić.

    pokaż komentarz
    Suchy_
  • krzysiekw +5  

    Zaszkodzi rozwojowi gospodarczemu krajom rozwijającym się (w tym Polski). Chodzi o ograniczenie emisji CO2. Długi temat

    pokaż komentarz
    krzysiekw
  • RomanX +3  

    Ależ szkodzi. Już wiele razy zaszkodziło takie "dbanie" bez realnego rozpoznania problemu. Miliony ludzi i tysiące zwierząt rocznie ginie z powodu takich działań (sic!) - główni odpowiedzialni to oczywiście Greenpeace.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • foresst +1  

    Globalne ocieplenie to globalny wyzysk zwykłych ludzi + nałożony podatek ekologiczny(Co2)

    pokaż komentarz
    foresst
  • Neratin -1  

    Dla tych, którzy wolą wierzyć laikom, a nie tysiącom specjalistów którzy naprawdę zajmują się badaniami klimatu...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • beamsmile +1  

    apel Heidelberski przeczytaj zatem, i uwierz "tysiącom specjalistów"
    W 1992 r. został opublikowany Apel Heidelberski, podpisany przez ponad 4 tysiące najwybitniejszych przedstawicieli nauki ze 106 krajów świata, w tym 72 noblistów. Ekologowie zablokowali rozpowszechnianie treści apelu, który zawierał troskę o rzetelne przedstawianie naukowych faktów.
    więcej na google.pl

    pokaż komentarz
    beamsmile
  • Ardai -1  

    I gdzie ten apel mówi, że AGW to nieprawda? Gdzie on w ogóle mówi o globalnym ociepleniu?

    pokaż komentarz
    Ardai
  • someone_smarter +1  

    W artykule zapomnieli wspomnieć o zależności temperatury na Ziemi od liczby piratów morskich. W średniowieczu, w okresie małego zlodowacenia liczba piratów była największa, natomiast, tak i przed, jak i po tym okresie, kiedy było ich już mniej, temperatura była wyższa.

    pokaż komentarz
    someone_smarter
  • paulus -1  

    [nie tutaj mialo byc]

    pokaż komentarz
    paulus
  • Yavox -3  

    No dobrze, to ja powtórzę dość proste rozumowanie, które, w ramach wykpiwania globalnego ocieplenia przytoczył Korwin (ciekawe, ile będzie dziwnych komentów z samej racji, że cytuję właśnie jego:) ):

    1. Ludziom zabrania się emisji CO2 do atmosfery, np. takiej, jaka wynika ze spalania węgla i ropy.

    2. Skąd się wzięły węgiel i ropa, chyba każdy z podstawówki powinien kojarzyć - pewna epoka w dziejach ziemi, roślinki zasysają sobie dwutlenek węgla z atmosfery, fotosynteza, roślinki sobie rosną, a potem miliony lat robią z tym, co po nich zostaje swoje. Mamy węgiel, mamy ropę. W dużym uproszczeniu oczywiście.

    3. I teraz pytanie - jaki jest problem z tym, żeby ten węgiel i ropę sobie puścić z dymem - spalać i dać to CO2 z powrotem do atmosfery? Przecież CAŁY DWUTLENEK WĘGLA JAKI MOŻEMY W TEN SPOSÓB WYTWORZYĆ JUŻ TAM KIEDYŚ BYŁ!!!

    I teraz nikt mi nie powie, że coś się z tego powodu złego działo, wręcz przeciwnie - okres wegetacyjny był prawie full time, obfitość gatunków roślin i zwierząt jak nigdy później, żarcia do rozdarcia... Ludzie, o co chodzi? Nawet, gdyby globalne ocieplenie miało w zakresie kilku stopni nastąpić, to cóż w tym szkodliwego? Może nie mieszkam w depresji albo tuż nad poziomem moża, ale 99,9999% populacji Ziemi też nie mieszka. Czy ewentualna konieczność przeprowadzenia się tego drobnego promila nieco wyżej w sytuacji, gdyby rzeczywiście poziom wody deczko się podniósł uzasadnia wprowadzanie represyjnego systemu ograniczeń w przemyśle dla prawie całej reszty? Sorry, jak tego nie kupuję.

    pokaż komentarz
    Yavox
  • Imunkka +1  

    Wlasnie o to chodzi, ze znaczna liczba ludzi mieszka wlasnie na terenach niewiele powyzej poziomu morza - taki Bangladesz, wiele czesci Indii, delta Nigru, duza czesc zachodniej Europy, oba wybrzeza USA, wiekszosc ludnosci Brazylii mieszka nad morzem, Indonezja, Filipiny, znaczna czesc Japonii, Chin, wiekszosc ludnosci Egiptu itd.
    chodzi o to, ze od czasow zwiazania tego wegla w pokladach wegla kamiennego i ropy do atmosfery wydzielilo sie duzo wegla z zasobow Ziemi innych niz organiczne. CaCO3, wulkany produkujace gazy itd. Ponadto uwalnianie przez czlowieka wegla w postaci CO2 przebiega znacznie szybciej, niz procesy naturalne - w ten sposob ekosystemy nie daja rady zareagowac. Jasne - mozna miec gdzies niedzwiedzie polarne, i setki innych gatunkow. Ale ja tego w dupie nie mam. Czlowiek przetrwa. Ale czy tylko o zycie w absolutnej wygodzie chodzi? Zasyfic miejsce, gdzie sie zyje - a wyprowadzic sie na razie nie mamy gdzie.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • rebel 0  

    przegladajc neta ostatnio trafilem na takie cos
    http://pl.youtube.com/watch?v=oOlcQUoWzek

    jak ktos mi napisze ze naleze do sekty jkm to go rozp#!$#%%e

    pokaż komentarz
    rebel
  • Neratin +3  

    "3. I teraz pytanie - jaki jest problem z tym, żeby ten węgiel i ropę sobie puścić z dymem - spalać i dać to CO2 z powrotem do atmosfery? Przecież CAŁY DWUTLENEK WĘGLA JAKI MOŻEMY W TEN SPOSÓB WYTWORZYĆ JUŻ TAM KIEDYŚ BYŁ!!!"

    Kiedyś, ale nie W TYM SAMYM CZASIE. Odkładanie węgla w paliwach kopalnych trwało przez miliony lat, a my jesteśmy w stanie wszystko to zwrócić do atmosfery w zaledwie trzy stulecia.

    "I teraz nikt mi nie powie, że coś się z tego powodu złego działo, wręcz przeciwnie - okres wegetacyjny był prawie full time, obfitość gatunków roślin i zwierząt jak nigdy później, żarcia do rozdarcia..."

    Nic złego się nie działo? Weź sobie poczytaj o tym wielkim wymieraniu:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Paleocene-Eocene_Thermal_Maximum

    "Ludzie, o co chodzi? Nawet, gdyby globalne ocieplenie miało w zakresie kilku stopni nastąpić, to cóż w tym szkodliwego?"

    http://en.wikipedia.org/wiki/Effects_of_global_warming

    "Może nie mieszkam w depresji albo tuż nad poziomem moża, ale 99,9999% populacji Ziemi też nie mieszka."

    Mylisz się. Na terenach zagrożonych zalaniem mieszkają dziesiątki milionów ludzi:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Sea_level_rise#Effects_of_sea_level_rise

    pokaż komentarz
    Neratin
  • artrad +3  

    Co do wizji "potopu":
    Raport z IPCC z 1990r przewidywał wzrost poziomu morza do 2100r do 3,6m. Kolejne raporty zmniejszały tą wartość, ostatni raport (2007r) dopuszcza już tylko niecałe 0,6m.
    Jednym słowem IPCC niepotrzebnie zasiało panikę na świecie.
    I taka ciekawostka: Malediwy, taki mały wyspiarski kraj leżący 2m (słownie: dwa metry) nad poziomem morza był legendarnym przykładem kraju zagrożonego zalaniem. Piszę był, bo coś o nim ostatnio cicho, chyba dlatego że poziom morza spadł tam o 20-30cm w ciągu ostatnich 30 lat.

    pokaż komentarz
    artrad
  • Neratin -1  

    "Raport z IPCC z 1990r przewidywał wzrost poziomu morza do 2100r do 3,6m. Kolejne raporty zmniejszały tą wartość, ostatni raport (2007r) dopuszcza już tylko niecałe 0,6m."

    Bredzisz. IPCC FAR z 1990 roku przewidywał wzrost 65 cm dla scenariusza BAU.

    "Jednym słowem IPCC niepotrzebnie zasiało panikę na świecie."

    To ciekawe, bo najnowsze badania pokazują, że szacunki IPCC były zbyt optymistyczne, a wzrost poziomu mórz będzie większy:

    http://www.sciencemag.org/cgi/content/abstract/321/5894/1340

    pokaż komentarz
    Neratin
  • TheGame -2  

    Wejdzcie sobie na google maps, dajcie overlay "sea levels rise" i zobaczycie ile faktycznie terenow zostanie zatopionych przy podniesieniu poziomu morz o nawet 5 metrow. Moze przestaniecie chrzanic.

    pokaż komentarz
    TheGame
  • Neratin +1  

    "Wejdzcie sobie na google maps, dajcie overlay "sea levels rise" i zobaczycie ile faktycznie terenow zostanie zatopionych przy podniesieniu poziomu morz o nawet 5 metrow. Moze przestaniecie chrzanic."

    To teraz sobie dodaj jeszcze overlay "population density" i zobacz, jak obie rzeczy ładnie się ze sobą korelują. Niestety, nasza cywilizacja upodobała sobie głównie tereny nadmorskie - dwie trzecie miast większych niż 5 mln ludzi znajduje się na wybrzeżach zagrożonych zalaniem. W przypadku podniesienia się poziomu mórz o 5m ucierpią setki milionów ludzi (btw nie chodzi tylko o samo 'zatopienie' terenów mieszkalnych).

    http://cegis.usgs.gov/sea_level_rise.html
    http://eau.sagepub.com/cgi/content/abstract/19/1/17

    pokaż komentarz
    Neratin
  • opolak 0  

    Zamiast dyskutować, czy człowiek jest, czy nie jest sprawcą globalnego oziębienia powinniśmy rozwijać technologie ułatwiające nam życie w naszym ludzkim środowisku, czyli mieście!

    pokaż komentarz
    opolak
  • Imunkka -7  

    ja robie swoja czesc ochrony srodowiska. czy TY robisz swoja?

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Wilk +1  

    @opolak - tylko widzisz, świat nie konczy sie na miescie. No i sa tez ludzie, ktorzy czasem chcą wychylic nos po za betonowisko.

    pokaż komentarz
    Wilk
  • RomanX 0  

    Dzikusy ;)

    pokaż komentarz
    RomanX
  • _sn -3  

    nareszcie ktos napisal prawde. Globalne ocieplenie moze i jest ale jest tez procesem w pelni naturalnym.

    pokaż komentarz
    _sn
  • Imunkka -4  

    i tu tez poprosze o zrodla tej jakze smialej i przekonywujacej teorii. Zrodla to podstawa do takich twierdzen, prawda?

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Aleks125 -6  

    Dlaczego w Warszawie nie ma zimy? Dlaczego w Bieszczadach w ciągu 10 lat pokrywa śnieżna zmalała z 1 m do 15 cm ?(W wyższych partiach gór) Nie chcę tu robić schizy ale naprawdę jakieś przemysłowo/paliwowe lobby wypuszcza regularnie informacja zadające kłam globalnemu ociepleniu. Naprawdę widzę tu niezdrowe podjaranie się tym że można być 'zaj!$istym' i nie dbać o ekologie mimo że namawiają do tego różnorakie media.

    pokaż komentarz
    Aleks125
  • kormikez +3  

    Przeczytaj jakikolwiek raport o stanie klimatu Ziemi nie bazujący na IPCC. Dowiesz się skąd zmiany, o które pytasz, a także zmienisz pogląd nt. "globalnego ocieplenia".

    pokaż komentarz
    kormikez
  • Imunkka 0  

    kormikez zacytuj prosze.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Neratin +2  

    "Przeczytaj jakikolwiek raport o stanie klimatu Ziemi nie bazujący na IPCC. Dowiesz się skąd zmiany, o które pytasz, a także zmienisz pogląd nt. "globalnego ocieplenia"."

    Możesz wymienić któryś z tych innych raportów?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • kormikez +3  

    http://www.worldclimatereport.com/
    Nie jest to raport jako taki, to raczej zbiór źródeł o tej tematyce, ale dla sceptyków jak znalazł.

    pokaż komentarz
    kormikez
  • Imunkka -7  

    kormikez - jak zaczne pisac bloga o tym, ze ziemia jest plaska to tez bedziesz ten blog linkowal, zeby udowodnic innym ze sie myla w kwestii jej kulistosci?

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Neratin +4  

    Czyli nazywasz "raportem" blog organizacji PR utworzonej przez Western Fuels Association? No tak, w takim razie są pewnie bardziej obiektywni niż IPCC (których raporty są oparte w całości o recenzowaną literaturę naukową - IPCC jako takie nie przeprowadza własnych badań)...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • artrad -4  

    @Imunkka - moje 2 grosze o IPCC: http://sciencepolicy.colorado.edu/prometheus/archives/science_policy_general/000318chris_landsea_leaves.htm (taka ciekawostka)
    [edit:] link nie chce iść więc: Wikipedia -> IPCC -> Przypisy -> List otwarty Chrisa Landsea opublikowany przy jego odejściu z IPCC

    @Neratin - dla Ciebie też coś znalazłem: http://miniurl.pl/44046 (tak prewencyjnie, aby Cię zniechęcić do mojej osoby...)
    [edit] dzięki za docenienie ;D

    pokaż komentarz
    artrad
  • TheGame +1  

    Przekrzykujecie sie czy globalne ocieplenie jest czy go nie ma. Zalozmy przez chwile, ze jest. Nawet jesli to skupiacie sie na bezsensownej walce o to kto ma racje. Jesli globalne ocieplenie wystepuje to nalezy spojrzec na temat nie od strony czy jest faktem czy nie, a raczej...

    JAKIE SA JEGO PRZYCZYNY?

    A przyczyny sa takie, ze to wlasnie nasze kochane sloneczko powoduje zmiany klimatyczne, a nie czlowiek. I czy tego chcemy czy nie, temat globalnego ocieplenia jak autor artykulu wspomnial sluzy jako doskonale narzedzie do udupiania rozwoju gospodarek wschodzacych, narzucania coraz wiekszych restrykcji na swobode dzialalnosci gospodarczej i ograniczania fundamentalnych WOLNOSCI OBYWATELSKICH. To co dzieje sie w USA i Europie, wprowadzanie globalnych systemow inwiglacji, CCTV, Echelonow, Carnivoreow, retencja danych, fotoradarow ze zintegrowanym automatycznym systemem kontroli ruchu... Czy wy tego naprawde nie widzicie?

    pokaż komentarz
    TheGame
  • Neratin 0  

    "A przyczyny sa takie, ze to wlasnie nasze kochane sloneczko powoduje zmiany klimatyczne, a nie czlowiek."

    Dziwnym zbiegiem okoliczności naukowcy sądzą inaczej...

    P. Foukal, C. Fröhlich, H. Spruit and T. M. L. Wigley, "Variations in solar luminosity and their effect on the Earth's climate"

    www.nature.com/nature/journal/v443/n7108/abs/nature05072.html

    No ale pewnie zaraz mi powiesz, że wiesz od nich lepiej, a badania są niewiarygodne.

    "I czy tego chcemy czy nie, temat globalnego ocieplenia jak autor artykulu wspomnial sluzy jako doskonale narzedzie do udupiania rozwoju gospodarek wschodzacych, narzucania coraz wiekszych restrykcji na swobode dzialalnosci gospodarczej i ograniczania fundamentalnych WOLNOSCI OBYWATELSKICH. To co dzieje sie w USA i Europie, wprowadzanie globalnych systemow inwiglacji, CCTV, Echelonow, Carnivoreow, retencja danych, fotoradarow ze zintegrowanym automatycznym systemem kontroli ruchu... Czy wy tego naprawde nie widzicie?"

    Otworzyłeś mi oczy, to faktycznie jeden wielki spisek. Czas wykopać pepeszę i iść do lasu, by rozpocząć ruch oporu przeciwko tym paskudnym Iluminatom.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • TheGame +3  

    @Neratin: Podajesz raport. Bardzo dobrze. Przejrzalem go, ale jedna rzecz mnie bardzo uderzyla. Powiedz mi. Co to jest 30 lat obserwacji Slonca przez satelity?

    Slonce posiada dwa potwierdzone cykle. Jeden 11. letni, drugi dluzszy 22. letni. Jest hipoteza na temat dluzszych cykli, najdluzszym z nich jest cykl Hallstatta, ktory wynosi okolo 2200-2500 lat. Jednak ze wzgledu na zbyt mala ilosc danych ciezko potwierdzic. Posrednim dowodem moga byc m.in. badania zawartosci wegla C-14 (Damon, P.E. and C.P.Sonett (1991). Solar and terrestrial components of the atmospheric C-14 variation spectrum.)

    Poza tym musisz byc swiadomy tego ze takie zmiany nie zachodza z dnia na dzien i moga miec opoznienie rzedu kilku lat, poprzez np. srednia temperature oceanow podnoszaca sie z opoznieniem, rozrost masy biologicznej, zmiana charakterystyki pradow powietrznych, etc.

    Druga sprawa. Podejrzewa sie, ze Uklad Sloneczny nie jest czescia Drogi Mlecznej, tylko kanibalizowanej przez nia od milionow lat karlowatej galaktyki Strzelca. Wedlug tych badan wlasnie teraz zblizamy sie coraz bardziej do plaszczyzny ekliptyki Drogi Mlecznej. Mozna stwierdzic ze w tej plaszczyznie energia promieniowania narasta i wzrost temperatury na Ziemi jest spowodowany tym faktem. Badania spektralne atomow w Drodze Mlecznej i tej kanibalizowanej galaktyce zdaja sie potwierdzac ta hipoteze. Dodatkowo tlumaczyloby to takze dziwna inklinacje rownika niebieskiego do plaszczyzny ekliptyki. Np.
    http://viewzone.com/milkyway.html
    http://www.nowpublic.com/earth_sagittarius_dwarf_not_milky_way

    Trzecia sprawa. Powodem moze byc takze stopniowe "odparowywanie" atmosfery ziemskiej, tak jak ma to miejsce na Wenus. Poziom tlenu w atmosferze ciagle sie zmniejsza. Np. w czasach gdy zyly dinozaury niektore badania dowodza, ze zawartosc tlenu w atmosferze mogla siegac nawet 70%. Np.
    http://www.ens-newswire.com/ens/jul1999/1999-07-19-02.asp
    "Plate Techtonics and the Radiations/Extinctions of Dinosaurs, the Pele
    Hypothesis" Robert E. Sloan (Dept. of Geology and Geophysics,
    University of Minnesota)

    Moim zdaniem biorac pod uwage te trzy rzeczy mowienie, ze to czlowiek powoduje zmiany klimatu w takim stopniu jak jest obserwowany jest jedna wielka bzdura.

    pokaż komentarz
    TheGame
  • Neratin 0  

    "@Neratin: Podajesz raport. Bardzo dobrze. Przejrzalem go, ale jedna rzecz mnie bardzo uderzyla. Powiedz mi. Co to jest 30 lat obserwacji Slonca przez satelity?"

    Wystarczająco długo, by wykluczyć zależność pomiędzy obserwowanym ociepleniem a zmianami nasłonecznienia.

    "Slonce posiada dwa potwierdzone cykle. Jeden 11. letni, drugi dluzszy 22. letni. Jest hipoteza na temat dluzszych cykli, najdluzszym z nich jest cykl Hallstatta, ktory wynosi okolo 2200-2500 lat. Jednak ze wzgledu na zbyt mala ilosc danych ciezko potwierdzic. Posrednim dowodem moga byc m.in. badania zawartosci wegla C-14 (Damon, P.E. and C.P.Sonett (1991). Solar and terrestrial components of the atmospheric C-14 variation spectrum.)"

    Zgadza się. Jednak nie wystarczy powiedzieć, że istnieje jakiś "naturalny cykl", który w jakiś magiczny sposób wpływa na klimat. Trzeba wskazać mechanizm, który ma odpowiadać za konkretne zjawisko - w naszym przypadku wzrost temperatury.

    Jeden taki, najbardziej oczywisty mechanizm, jest dobrze poznany: chodzi o promieniowanie elektromagnetyczne emitowane przez Słońce. No ale jak już wiesz, monitorujemy poziom nasłonecznienia i stąd wniosek, że jego zmiany nie mogą odpowiadać za obserwowane ocieplenie.

    "Poza tym musisz byc swiadomy tego ze takie zmiany nie zachodza z dnia na dzien i moga miec opoznienie rzedu kilku lat, poprzez np. srednia temperature oceanow podnoszaca sie z opoznieniem, rozrost masy biologicznej, zmiana charakterystyki pradow powietrznych, etc."

    Też się zgadza. Ale po pierwsze, nikt nie zaproponował jak dotąd przekonującego mechanizmu odpowiadającego za takie opóźnienie; po drugie wprowadzenie tego opóźnienia oznacza, że tracona jest (o wiele lepsza) korelacja z pierwszej połowy XX wieku (która jeszcze na początku lat 90tych była pokazywana jako dowód na to, że za globalne ocieplenie może być odpowiedzialne przede wszystkim Słońce). A w takim wypadku musisz wprowadzić dodatkowo jeszcze INNE wytłumaczenie przeszłych zmian temperatury.

    Innymi słowy, taka teoria wymaga: a) podważenia wpływu gazów cieplarnianych na klimat b) wprowadzenia ad hoc mechanizmu odpowiedzialnego za opóźnienie c) wprowadzenie ad hoc dodatkowego mechanizmu odpowiedzialnego za zmianę klimatu w pierwszej połowie XX wieku.

    "Druga sprawa. Podejrzewa sie, ze Uklad Sloneczny nie jest czescia Drogi Mlecznej, tylko kanibalizowanej przez nia od milionow lat karlowatej galaktyki Strzelca. Wedlug tych badan wlasnie teraz zblizamy sie coraz bardziej do plaszczyzny ekliptyki Drogi Mlecznej. Mozna stwierdzic ze w tej plaszczyznie energia promieniowania narasta i wzrost temperatury na Ziemi jest spowodowany tym faktem. Badania spektralne atomow w Drodze Mlecznej i tej kanibalizowanej galaktyce zdaja sie potwierdzac ta hipoteze. Dodatkowo tlumaczyloby to takze dziwna inklinacje rownika niebieskiego do plaszczyzny ekliptyki. Np.
    http://viewzone.com/milkyway.html
    http://www.nowpublic.com/earth_sagittarius_dwarf_not_milky_way"

    Czy czytałeś ten drugi podlinkowany artykuł do końca? Przecież piszą tam wyraźnie, że to bzdury...

    http://astsun.astro.virginia.edu/~mfs4n/sgr/
    http://www.badastronomy.com/bablog/2007/06/27/is-the-sun-from-another-galaxy

    "Trzecia sprawa. Powodem moze byc takze stopniowe "odparowywanie" atmosfery ziemskiej, tak jak ma to miejsce na Wenus."

    ?????

    "Poziom tlenu w atmosferze ciagle sie zmniejsza. Np. w czasach gdy zyly dinozaury niektore badania dowodza, ze zawartosc tlenu w atmosferze mogla siegac nawet 70%. Np.
    http://www.ens-newswire.com/ens/jul1999/1999-07-19-02.asp"

    Pomieszałeś wszystko kompletnie. Przecież obecny spadek poziomu tlenu nie ma nic wspólnego z odparowywaniem atmosfery, tylko tym, że ulega on związaniu w cząsteczkach ditlenku węgla. I zgadza się, wzrost stężenia ditlenku węgla odpowiedzialny jest za wzrost temperatury.

    "Moim zdaniem biorac pod uwage te trzy rzeczy mowienie, ze to czlowiek powoduje zmiany klimatu w takim stopniu jak jest obserwowany jest jedna wielka bzdura."

    Pierwsza rzecz to hipoteza nie potwierdzona w żaden sposób.
    Druga rzecz to całkowity nonsens.
    Trzecia rzecz tak naprawdę potwierdza to co nazywasz "bzdurą".

    pokaż komentarz
    Neratin
  • TheGame +2  

    @Neratin: Naukowcem nie jestem, jedynie hobbystycznie interesuja mnie rozne tematy.

    Co do artykulu. Faktycznie nie przeczytalem go do konca. Moj blad. Na sile chcialem poprzec wlasna teze.

    Co do parowania atmosfery Wenus. To jest fakt, ktory potwierdzili naukowcy z ESA na podstawie pomiarow z Venus Express. http://www.agu.org/pubs/crossref/2007/2006JE002820.shtml

    Nie zaprzeczam teorii gazow cieplarnianych. Chodzilo mi o to, ze byc moze temperatura jest scisle zwiazana z mechanizmem odparowywania atmosfery wystepujacym na Wenus. Jednak biore pod uwage to, ze Ziemia posiada znacznie silniejsze pole magnetyczne, ktore utrzymuje nasza atmosfere w ryzach (oczywiscie atmosfera ziemska takze paruje) i mechanizm ten jest scisle zwiazany ze zjonizowanym promieniowaniem kosmicznym porywajacym atomy. To nie byl do konca przemyslany argument, przyznaje.

    Ustalilismy, ze globalne ocieplenie ma zwiazek z emisja CO2 i jak wyjasniles, poziomy tlenu zmiejszaja sie na skutek laczenia sie tego pierwiastka z weglem.

    Niemniej jednak jakos nie bardzo chce mi sie wierzyc, ze jest to proces zwiazany bezposrednio z emisja dwutlenku wegla przez ludzi. Po prostu wydaje mi sie, ze w skali globalnej jego emisja przez nas jest bardzo niewielka w stosunku do znajdujacego sie w atmosferze, nawet jesli wezmiemy pod uwage okres sprzed rewolucji przemyslowej az do chwili obecnej.

    Pospekuluje sobie tutaj troszke jesli pozwolisz. Mozna zauwazyc, ze ostatnimi czasy bardzo zwiekszyla sie liczba trzesien ziemi na swiecie. Jak wiadomo m.in. obszar parku Yellowstone to tykajaca bomba zegarowa. Napiecia plyt tektonicznych w tym rejonie sa na granicy wytrzymalosci. Wiem, nienajlepsze zrodlo, niemniej jednak posiada wiarygodne referencje: http://en.wikipedia.org/wiki/Yellowstone_Caldera

    Byc moze jest tak, ze napiecia plyt tektonicznych, ktore powoduja ta wzmozona ilosc trzesien ziemi, podczas ich wystepowania uwalniaja duze ilosci gazow cieplarnianych. Wiekszosc niedawnych trzesien ziemi nastepowala pod powierzchnia oceanow. Jak wiadomo woda oceaniczna w duzym stopniu absorbuje CO2. Nie znam sie az tak bardzo na tym, ale co jesli ogromne ilosci gazu wyzwolone podczas tych trzesien ziemi, przez dluzszy okres czasu pozostawaly przy dnie oceanicznym, a dopiero z opoznieniem przedostaja sie do atmosfery?

    Jak wiadomo niektore gazy (takie jak chociazby metan) pozostaja w ogromnych ilosciach przy dnie oceanow ze wzgledu na cisnienie jakie tam panuje. Wyzwolenie gazow cieplarnianych podczas przesuniec plyt tektonicznych moze takze powodowac emisje przydenna, jednak ze wzgledu na sile wybuchu, powstale podwodne prady i przeplywy turbulentne cieczy moga powodowac uruchomienie mechanizmu motyla. Takie gazy moglyby w tym wypadku byc powoli transportowane w kierunku plytszych rejonow dna oceanicznego, a stamtad powoli uwalniane do atmosfery. Zaznaczam jednak, ze to tylko moja spekulacja. Celowo pominalem tutaj kwestie wulkanow na powierzchni ziemi, poniewaz jak niektore badania wskazuja ich poziom emisji jest znikomy w porownaniu z ludzkim poziomem emisji.

    Kontynuujac. Ze wzgledu na to, ze czesc CO2 (chyba 40% o ile dobrze pamietam) jest pochlaniana z atmosfery przez wode morska, poziom zakwaszenia oceanow powinien wzrastac. Jednoczesnie czesc CO2 moze sluzyc za pozywke dla roslinnosci morskiej i glonow. Wzrost glonow daje sie zaobserwowac golym okiem. Poziom zakwaszenia rowniez. Wzrost absorpcji CO2 w oceanach jest bezsprzeczny.

    Wszystko byloby pieknie, gdyby nie to ze z tym wszystkim jest jeden problem. W momencie wzrostu temperatury wod oceanicznych zdolnosc absorpcji CO2 drastycznie maleje. Niemniej jednak badania dowodza, ze poziom temperatury oceanow wzrasta, zakwaszenie wzrasta... I poziomy CO2 w oceanach wzrastaja!

    http://www.soton.ac.uk/mediacentre/news/2008/apr/08_71.shtml
    http://xyvy.wordpress.com/2008/05/21/increasing-levels-of-atmospheric-carbon-dioxide-cause-a-rise-in-ocean-plankton-calcification/
    http://www.sciencedaily.com/releases/2007/10/071023163953.htm
    http://biofuelsdigest.com/blog2/2008/05/29/epoca-to-study-increasing-ocean-acid-levels-but-how-is-co2-increasing-when-temperatures-on-the-rise/
    http://www.abc.net.au/news/newsitems/200408/s1187058.htm

    To tak pare przykladow, ktore zdaja sie potwierdzac moja spekulacje.

    Ale teraz zeby bardziej jeszcze zamieszac:
    http://www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=88520025

    Wedlug artykulu w oceanach temperatura jednak sie nie podnosi. Jak wskazuje artykul 80-90% globalnego ocieplenia powoduja oceany. Poziom oceanow sie podniosl, jednak temperatura wod sie nie podniosla. Interesujace? A poza tym wedlug artykulu nie ma poki co wyjasnienia na brakujace cieplo, poniewaz oddawanie go w calosci do atmosfery nie wchodzi w gre jak wyjasnia artykul.

    Mozesz sie zastanawiac czemu umiescilem tutaj informacje, ktora jakby

    pokaż komentarz
    TheGame
  • TheGame +1  

    @Neratin: Ciag dalszy...

    Mozesz sie zastanawiac czemu umiescilem tutaj informacje, ktora jakby niszczy moj poprzedni argument odnosnie podnoszenia sie temperatury oceanow, ich zakwaszenia i wzrostu glonow. Tylko pozornie stoi z nim w sprzecznosci.

    Otoz jedna z hipotez na brakujace cieplo moze byc wlasnie to, ze zostalo przetransferowane ono jeszcze bardziej w glebie oceaniczne. A co to oznacza?

    Moim zdaniem ocean moze zachowywac sie jak ogromna pompa ciepla. Zauwaz, ze po zbanowaniu CFC uzywa sie jako chlodziwa... CO2! Mozesz powiedziec. Dobra. A skad w takim razie wziac energie do tego aby ocean zachowywal sie jak pompa ciepla? To proste. Z ruchow przydennych mas gazu i tarcia, ktore to powoduje.

    Moim zdaniem to duzo bardziej racjonalne wytlumaczenie od tego, ze to my, ludzie powodujemy globalne ocieplenie. Naukowcem nie jestem, oczywiscie moge sie mylic, ale nadal obstaje przy tym, ze to globalne ocieplenie powodowane przez czlowieka jest po prostu bzdura.

    pokaż komentarz
    TheGame
  • Neratin 0  

    "Co do parowania atmosfery Wenus. To jest fakt, ktory potwierdzili naukowcy z ESA na podstawie pomiarow z Venus Express."

    Wiem o tym. Pierwszy raz natomiast słyszę, by ktoś próbował w taki sposób wyjaśnić globalne ocieplenie... i nie sądzę, by coś tak spektakularnego umknęło ludziom zawodowo zajmującym się fizyką atmosfery (spośród których niektórzy, jak np. Hansen, zajmowali się w przeszłości akurat modelowaniem atmosfery Wenus).

    "Niemniej jednak jakos nie bardzo chce mi sie wierzyc, ze jest to proces zwiazany bezposrednio z emisja dwutlenku wegla przez ludzi. Po prostu wydaje mi sie, ze w skali globalnej jego emisja przez nas jest bardzo niewielka w stosunku do znajdujacego sie w atmosferze, nawet jesli wezmiemy pod uwage okres sprzed rewolucji przemyslowej az do chwili obecnej."

    Wyobraź sobie bardzo dużą wannę (tak na 1000 litrów), którą wypełniasz wodą. Potem wyciągasz korek - poziom wody opada. Odkręcasz więc kurek i tak długo nim manipulujesz, aż udaje Ci się dopasować ilość wody wpływającej do wanny z ilością wody z niej wypływającej.

    Przypadkowo okazało się, że poziom wody wynosi jakieś 600 litrów.

    Możesz też zmierzyć, ile wody przepływa przez wannę - jest to jakieś 210 litrów w ciagu minuty.

    A teraz weź stojące obok wanny wiaderko i zacznij powoli wlewać do niej dodatkowej wody. Zacznij od kilku łyżek na minutę, by po 50 minutach dojść do 0.7 litra na minutę, po 100 minutach - do 4 litrów, po 150 minutach do 8 litrów na minutę.

    Poziom wody w wannie zacznie oczywiście wzrastać. Ponieważ wanna ma magiczną rurę odpływową, możemy stopniowo zwiększać prędkość odpływu wody, tak że po trzech godzinach będzie wynosić 214 litrów na minutę, co oznacza że w wannie w ciągu każdej minuty będzie przybywać 4 litry wody.

    Po 150 minutach jesteśmy na poziomie 790 litrów, i to pomimo tego, że wanna jest duża, a my dolewaliśmy "tylko" kilka litrów na minutę.

    Podstaw teraz pod wannę - atmosferę. Ilość wody to ilość ditlenku węgla (1 litr = 1 mld ton węgla zawartego w CO2), a jedna minuta to rok. Rura odpływowa odpowiada oceanom i biosferze pochłaniającej CO2, kran reprezentuje oceany i biosferę emitującą CO2.

    Przez ostatnie 10 tys. lat ilości CO2 pochłanianego i emitowanego przez biosferę były niemal identyczne, dzięki czemu jego stężenie atmosferyczne mogło pozostawać na stałym poziomie. Zmieniło się to dopiero w ciagu ostatnich 200 lat, a ponieważ ludzie naruszyli równowagę w tak błyskawicznym tempie, natura nie nadąża z usuwaniem dodatkowego CO2 z atmosfery.

    "Pospekuluje sobie tutaj troszke jesli pozwolisz. Mozna zauwazyc, ze ostatnimi czasy bardzo zwiekszyla sie liczba trzesien ziemi na swiecie."

    Nie wiem czy to "można zauważyć". Skąd wziąłeś tę informację?

    Anyway, ditlenek węgla pochodzący ze spalania paliw kopalnych ma inną sygnaturę izotopową niż ten znajdujący się w cząsteczkach ditlenku węgla pochodzenia wulkanicznego. I jest to coś, co można zaobserwować w zmieniającym się składzie naszej atmosfery.

    "Wszystko byloby pieknie, gdyby nie to ze z tym wszystkim jest jeden problem. W momencie wzrostu temperatury wod oceanicznych zdolnosc absorpcji CO2 drastycznie maleje. Niemniej jednak badania dowodza, ze poziom temperatury oceanow wzrasta, zakwaszenie wzrasta... I poziomy CO2 w oceanach wzrastaja!"

    Dlaczego tak się dzieje, pisałem tutaj:

    http://www.wykop.pl/link/103865/globalne-ocieplenie-to-klamstwo#comment-551952
    http://www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=88520025

    "Wedlug artykulu w oceanach temperatura jednak sie nie podnosi. Jak wskazuje artykul 80-90% globalnego ocieplenia powoduja oceany."

    Nie. Artykuł mówi że 80-90% dodatkowej energii słonecznej absorbowanej jest przez oceany.

    "Poziom oceanow sie podniosl, jednak temperatura wod sie nie podniosla. Interesujace? A poza tym wedlug artykulu nie ma poki co wyjasnienia na brakujace cieplo, poniewaz oddawanie go w calosci do atmosfery nie wchodzi w gre jak wyjasnia artykul."

    "Globalne ocieplenie" nie oznacza, że temperatura ma wzrastać monotonicznie, i że każdy kolejny rok jest cieplejszy od poprzedniego. Więcej o tej kwestii możesz poczytać tutaj:

    http://www.skepticalscience.com/cooling-oceans.htm

    "Naukowcem nie jestem, oczywiscie moge sie mylic, ale nadal obstaje przy tym, ze to globalne ocieplenie powodowane przez czlowieka jest po prostu bzdura."

    No sorry, ale dziwi mnie Twoje przekonanie, że kilka spekulacji opartych o kilka notek prasowych wziętych z sieci wystarczyło Ci, byś podważył ustalenia tysięcy naukowców zajmujących się tym zagadnieniem...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • TheGame +1  

    @Neratin: Pozwolisz, ze uparcie bede drazyc temat.

    "Wiem o tym. Pierwszy raz natomiast słyszę, by ktoś próbował w taki sposób wyjaśnić globalne ocieplenie... i nie sądzę, by coś tak spektakularnego umknęło ludziom zawodowo zajmującym się fizyką atmosfery (spośród których niektórzy, jak np. Hansen, zajmowali się w przeszłości akurat modelowaniem atmosfery Wenus)."

    Naukowcy mysleli, ze mechanika konczy sie na Newtonie. Einstein udowodnil, ze sie mylili. Niemniej jednak zgadzam sie, ze "parowanie" takich ilosci O2 musialoby byc zauwazone. Dlatego napisalem, ze to nie do konca przemyslany argument.

    "Przez ostatnie 10 tys. lat ilości CO2 pochłanianego i emitowanego przez biosferę były niemal identyczne, dzięki czemu jego stężenie atmosferyczne mogło pozostawać na stałym poziomie. Zmieniło się to dopiero w ciagu ostatnich 200 lat, a ponieważ ludzie naruszyli równowagę w tak błyskawicznym tempie, natura nie nadąża z usuwaniem dodatkowego CO2 z atmosfery."

    A co z produkcja O2 w procesach fotosyntezy? Wieksze stezenie CO2 oraz temperatura powoduje przeciez przyrost biomasy. Poza tym nie do konca wiadomo w jaki sposob zmienilaby sie charakterystyka klimatyczna planety po podwyzszeniu temperatury o kilka stopni. Kilka tysiecy lat temu temperatura byla wyzsza, oczywiscie duza czesc pokrywy lodowej musiala nieistniec, a poziom oceanow musial byc wyzszy. Co oznacza, ze obecnie tereny tundry czy nawet regiony subarktyczne mogly pokrywac sie bujna roslinnoscia. Ktora to z kolei biomasa przetwarza CO2 na O2 w procesach fotosyntezy. Oczywiscie, o ile pamietam w nocy uwalniany jest CO2, a O2 przyjmowany, jednak (tutaj moge sie mylic) stosunek pobranego O2 w nocy do wyprodukowanego O2 przez biomase jest ujemny. Co oznaczaloby, ze rosliny sa producentem netto tlenu.

    Poza tym kwestia jalowienia terenow. Jak juz wspomnialem, nie do konca wiadomo jak zmienilaby sie charakterystyka poszczegolnych regionow. Obecnie pasy subtropikalne sa terenami jalowymi, niemniej jednak nie oznacza to, ze automatycznie zostalyby one poszerzone. Podwyzszenie temperatury musialoby wplynac na prady zatokowe w oceanach i prady strumieniowe. A jak wiadomo to one odpowiadaja w glownej mierze za ksztaltowanie sie klimatu nad ladem. Jest mozliwe, ze tereny jalowe przesunelyby sie na wyzsze szerokosci geograficzne, jednak obecnie tereny subtropikalne moglyby zamienic sie w sawanny i stepy, a sawanny i stepy w regiony tropikalne. Pozostaje tylko pytanie co by sie stalo w okolicach rownika. To oczywiscie spekulacja, niemniej jednak jest to prawdopodobne.

    "Nie wiem czy to "można zauważyć". Skąd wziąłeś tę informację?"

    Z U.S. Geological Survey Earthquake Hazards Program. Wiadomo, to tylko 20. lat, kiepska rozdzielczosc, ale skoro dla Ciebie 30. lat dla danych z satelit jest wystarczajace, to takze musi byc:
    Lata 90.: http://neic.usgs.gov/neis/eqlists/info_1990s.html
    Obecne: http://neic.usgs.gov/neis/eqlists/eqstats.html

    Jak mozesz zobaczyc w liczbie trzesien ziemi od poczatku lat 90. ich liczba niemalze sie podwoila, nawet biorac pod uwage fakt, ze ostatnie dwa lata nie kontynuuja tego trendu. Niemniej jednak mozna tutaj przedstawic analogie do temperatury oceanow, o ktorej sam wspomniales. Generalnie jednak widac trend rosnacy.

    "Anyway, ditlenek węgla pochodzący ze spalania paliw kopalnych ma inną sygnaturę izotopową niż ten znajdujący się w cząsteczkach ditlenku węgla pochodzenia wulkanicznego. I jest to coś, co można zaobserwować w zmieniającym się składzie naszej atmosfery."

    Nie pozostane dluzny i zapytam skad to wziales? (Serio, jestem ciekawy, bo w google nigdzie tego nie mozna znalezc).

    "Nie. Artykuł mówi że 80-90% dodatkowej energii słonecznej absorbowanej jest przez oceany."

    Racja. Niewyspany jestem. Niemniej jednak mozna podciagnac to pod pewien skrot myslowy, poniewaz absorpcja ciepla przez oceany jest w pewnym sensie czynnikiem globalnego ocieplenia. Nie podwaza to jednak argumentu, ktory przedstawilem na temat hipotetycznej oceanicznej pompy ciepla. Chyba, ze masz racje (zapewne ja masz) co do izotopow wegla. Niemniej jednak chce potwierdzenia. ;)

    Zrobie tu mala dygresje i zapytam. (Autentycznie nie wiem, jesli wiesz to prosze o wyjasnienie). Czy nie jest mozliwa transmutacja izotopu wegla w inny pod bardzo duzym cisnieniem jakie wystepuje na dnie oceanu i temperatura np. wyplywajacej lawy z uskokow powodujaca takie zjawisko?

    "No sorry, ale dziwi mnie Twoje przekonanie, że kilka spekulacji opartych o kilka notek prasowych wziętych z sieci wystarczyło Ci, byś podważył ustalenia tysięcy naukowców zajmujących się tym zagadnieniem..."

    Not enough data. :) No i te wszechobecne teorie spiskowe... A poza tym nigdy tak naprawde nie zainteresowalem sie na powazniej tym tematem.

    Pr

    pokaż komentarz
    TheGame
  • TheGame 0  

    @Neratin: Teraz zauwazylem, ze mi cos ucielo wczoraj.

    W naszej dyskusji dzielnie broniles swoich argumentow i w wielu miejscach faktycznie otworzyles mi oczy. Niemniej jednak jest jeszcze kilka pytan.

    Jesli zmniejszanie ilosci tlenu jest spowodowane wiazaniem go z weglem do CO2 (musi sie to odbywac w procesach spalania), odrzuciles z miejsca teorie dluzszych cyklow slonecznych (cykl Hallstatta), mowisz, ze izotopy wegla z produkcji ludzkiej sa inne od spowodowanych tektonika, a takze, ustalilismy, ze dawniej (na przestrzeni milionow lat) zawartosc tlenu w atmosferze byla duzo wieksza niz obecnie i sukcesywnie spada. OK.

    To mogloby wskazywac na ludzki wplyw spalania paliw kopalnych gdyby nie jeden maly problem.

    Jak wedlug tych ustalen w takim razie wyjasnic kwestie zwiazane z tym, ze w przeszlosci poziom oceanow byl wyzszy, temperatura byla wyzsza, duza czesc pokrywy lodowej musiala nie istniec, a obecne tereny subarktyczne musialy byc pokryte roslinnoscia? Powszechnie wiadomo, ze Grenlandia, nawet jak sama nazwa wskazuje i badania potwierdzaja kiedys byla pokryta biomasa, a pokrywa lodowa tam nie istniala. Jak wyjasnic zlodowacenia? Przeciez poziom tlenu sukcesywnie spada od milionow lat. Jak wyjasnic to, ze w dobie sredniowiecza nastapila Mala Epoka Lodowcowa? Przeciez dzialalnosc czlowieka wtedy zaczela byc duzo bardziej inwazyjna niz okolo roku 1. n.e.

    Nie neguje, ze czlowiek ma jakis wplyw na globalne ocieplenie, ale nie jestem wcale przekonany do tego, ze my ludzie stanowimy glowny czynnik w jego przyczynach. Moim zdaniem wiecej faktow wskazuje na przyczyny zwiazane z nasza planeta, jej tektonika i wlasnie odrzucona przez ciebie teoria dlugich cyklow aktywnosci slonecznych (a jak przypominam istnieja posrednie dowody przez badanie zawartosci atmosferycznej wegla C14 w relacji z aktywnoscia sloneczna, czesciowo potwierdzajaca hipoteze cyklu Hallstatta).

    To tyle z mojej strony. Mam nadzieje na odpowiedz :)

    pokaż komentarz
    TheGame
  • Neratin 0  

    "Naukowcy mysleli, ze mechanika konczy sie na Newtonie. Einstein udowodnil, ze sie mylili."

    Carl Sagan powiedział kiedyś:

    "They laughed at Columbus, they laughed at Fulton, they laughed at the Wright Brothers. But they also laughed at Bozo the Clown."

    Mamy utrwalony obraz rewolucyjnego rozwoju wiedzy naukowej, w którym samotny geniusz stawia wyzwanie skostniałemu establishmentowi, wymyślając coś na co nikt inny wcześniej nie wpadł. Ten obraz nie jest prawdziwy ani teraz, nie był też prawdziwy w przeszłości. Pomimo tego zwykle dajemy na starcie punkty każdej "heretyckiej" idei, nawet jeśli większość naukowców ją wyśmiewa - bo zawsze kibicujemy Dawidowi, a nie Goliatowi. Tyle że jeśli się rozejrzysz, zobaczysz że to jednak Goliat, czyli tradycyjny model uprawiania nauki, triumfuje. Mamy antybiotyki, wysyłamy sondy na Marsa, mierzymy zjawiska zachodzące w skali subatomowej i przewidziane teoretycznie ileśtam lat wcześniej.

    Dlatego nie chce mi się wierzyć, że globalne ocieplenie jest bytem wirtualnym wytworzonym przez klimatologów wyłudzających pieniądze na badania.

    "A co z produkcja O2 w procesach fotosyntezy?"

    Tlen nie jest "produkowany" ex nihilo, lecz z cząsteczek ditlenku węgla i wody. Dlatego to się nazywa CYKL węglowy, bo węgiel może wędrować przez biosferę uwięziony w różnych związkach, być uwalniany do atmosfery, i z powrotem ulegać związaniu.

    Istotne jest jednak to, że od dłuższego czasu cykl węglowy posiada własne mechanizmy samoregulacyjne, dzięki czemu poziomy tlenu i ditlenku węgla nie zmieniają się w wielkim stopniu (i to pomimo tego, że zdolne do fotosyntezy organizmy mogłyby usunąć cały atmosferyczny CO2 w ciągu dekady).

    "Jak mozesz zobaczyc w liczbie trzesien ziemi od poczatku lat 90. ich liczba niemalze sie podwoila, nawet biorac pod uwage fakt, ze ostatnie dwa lata nie kontynuuja tego trendu. Niemniej jednak mozna tutaj przedstawic analogie do temperatury oceanow, o ktorej sam wspomniales. Generalnie jednak widac trend rosnacy."

    Przeoczyłeś to zdanie:

    "As more and more seismographs are installed in the world, more earthquakes can be and have been located. However, the number of large earthquakes (magnitude 6.0 and greater) has stayed relatively constant.

    i jeszcze to:

    "We continue to be asked by many people throughout the world if earthquakes are on the increase. Although it may seem that we are having more earthquakes, earthquakes of magnitude 7.0 or greater have remained fairly constant.

    A partial explanation may lie in the fact that in the last twenty years, we have definitely had an increase in the number of earthquakes we have been able to locate each year. This is because of the tremendous increase in the number of seismograph stations in the world and the many improvements in global communications. In 1931, there were about 350 stations operating in the world; today, there are more than 8,000 stations and the data now comes in rapidly from these stations by electronic mail, internet and satellite. This increase in the number of stations and the more timely receipt of data has allowed us and other seismological centers to locate earthquakes more rapidly and to locate many small earthquakes which were undetected in earlier years. The NEIC now locates about 20,000 earthquakes each year or approximately 50 per day. Also, because of the improvements in communications and the increased interest in the environment and natural disasters, the public now learns about more earthquakes.

    According to long-term records (since about 1900), we expect about 17 major earthquakes (7.0 - 7.9) and one great earthquake (8.0 or above) in any given year."

    http://earthquake.usgs.gov/learning/topics/increase_in_earthquakes.php

    "Nie pozostane dluzny i zapytam skad to wziales? (Serio, jestem ciekawy, bo w google nigdzie tego nie mozna znalezc)."

    http://www.realclimate.org/index.php?p=87

    "Zrobie tu mala dygresje i zapytam. (Autentycznie nie wiem, jesli wiesz to prosze o wyjasnienie). Czy nie jest mozliwa transmutacja izotopu wegla w inny pod bardzo duzym cisnieniem jakie wystepuje na dnie oceanu i temperatura np. wyplywajacej lawy z uskokow powodujaca takie zjawisko?"

    O ile mi wiadomo, nie. Ale ludzie od LENR wierzą chyba w podobne rzeczy... `
    "Jak wedlug tych ustalen w takim razie wyjasnic kwestie zwiazane z tym, ze w przeszlosci poziom oceanow byl wyzszy, temperatura byla wyzsza, duza czesc pokrywy lodowej musiala nie istniec, a obecne tereny subarktyczne musialy byc pokryte roslinnoscia?"

    http://ipcc-wg1.ucar.edu/wg1/wg1-report.html

    Rozdział 6.

    W skrócie: istnieje wiele czynników, które mogą wpływać na skład atmosfery Ziemi (np. wulkanizm) oraz klimat (np. zmiany p

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Neratin 0  

    W skrócie: istnieje wiele czynników, które mogą wpływać na skład atmosfery Ziemi (np. wulkanizm) oraz klimat (np. zmiany parametrów orbitalnych Ziemi).

    Żaden z tych czynników nie może być odpowiedzialny za obecnie obserwowaną zmianę klimatu.

    "Powszechnie wiadomo, ze Grenlandia, nawet jak sama nazwa wskazuje i badania potwierdzaja kiedys byla pokryta biomasa, a pokrywa lodowa tam nie istniala."

    Nieprawda. Pomijając już nawet anegdotkę o pochodzeniu nazwy 'Grenlandia' (która miała mieć, wg. "Sagi o Eryku Rudym", znaczenie propagandowe i zachęcać do osadnictwa), to pokrywa lodowa na dużej części tej wyspy istnieje od jakichś 3 milionów lat. Grenlandzkie rdzenie lodowe (GRIP, GISP, NGRIP), będące jednym ze źródeł danych paleoklimatycznych, zawierają lód wytworzony 100 tys. lat temu.

    'Late Pliocene Greenland glaciation controlled by a decline in atmospheric CO2 levels', by Daniel J. Lunt, Gavin L. Foster, Alan M. Haywood, and Emma J. Stone. Nature, 28 August 2008, doi:10.1038/nature07223.

    'Ancient Biomolecules from Deep Ice Cores Reveal a Forested Southern Greenland', Eske Willerslev, et al; Science 317, 111 (2007); DOI: 10.1126/science.1141758.

    http://www.sciencemag.org/cgi/reprint/317/5834/111.pdf

    http://www.bristol.ac.uk/news/2008/5863.html

    "Jak wyjasnic zlodowacenia? Przeciez poziom tlenu sukcesywnie spada od milionow lat. Jak wyjasnic to, ze w dobie sredniowiecza nastapila Mala Epoka Lodowcowa? Przeciez dzialalnosc czlowieka wtedy zaczela byc duzo bardziej inwazyjna niz okolo roku 1. n.e."

    http://www.gcrio.org/ipcc/ar4/wg1/faq/ar4wg1faq-6-1.pdf

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Tavaro -3  

    A ja polecam obejrzeć to:
    http://www.garagetv.be/video-galerij/blancostemrecht/The_Great_Global_Warming_Swindle_Documentary_Film.aspx

    pokaż komentarz
    Tavaro
  • Imunkka -1  

    a ja polecam poczytac co powiedzieli tworcy filmu po wyroku sadowym zmuszajacym ich do odwolania wiekszosci tresci w filmie. Co powiedzieli niektorzy naukowcy, ktorzy zostali zacytowani w tym filmie. Co powiedzieli naukowcy, ktorych wypowiedzi zostaly w taki sposob wyedytowane, ze calkowicie zmieniala sie tresc ich wypowiedzi.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Tavaro +1  

    Oczywiście, przecież sądy też mogą być narzędziem manipulacji... Straszenie nimi i używanie do prywatnych celów to nihil novi w dzisiejszych czasach.

    Chociaż mam świadomość, że są na tym świecie ludzie uparci - których nie przekonałyby nawet doświadczenia przeprowadzone na ich oczach (tak, aluzja).

    pokaż komentarz
    Tavaro
  • Imunkka -8  

    piszesz o manipulacji a linkujesz do manipulacyjnego filmu - jaka ironia... dzieki za minusa. skoro to jedyny sposob dyskusji w Twoim wykonaniu - zminusuj takze te wypowiedz.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Tavaro -2  

    skoro to jedyny sposob dyskusji w Twoim wykonaniu - zminusuj takze te wypowiedz.
    Skoro jedynym sposobem dyskusji, jaki Tobie odpowiada są argumenty ad personam (paradoks - a może nie: to zdanie też w pewien sposób jest takowym argumentem... Hmm...), to owszem, nie omieszkam zminusować. A żeby nie było - konkluzję o ludziach upartych wysnułem z Twego właśnie fragmentu wypowiedzi...
    Ten kiepsciutki artykulik napisany przez kolejnego specjaliste od zmiany klimatu - informatyka (...).

    Edit: a jakieś dowody, iż ten film jest "manipulacyjny"? To, że naukowcy powiedzieli to i tamto może tylko świadczyć, że chcieli uniknąć odpowiedzialności karnej, którą mogli być zastraszani. Nie wiemy jak to naprawdę było.

    I jeszcze jeden edit: życie nauczyło mnie, że wielkim instytucją i komercyjnym kompaniom nie warto ufać, nie warto z nimi współpracować i najlepiej trzymać się od nich jak najdalej. A, no i ofkoz jest to moje prywatne IMO, do którego (mam nadzieję) mam jeszcze w tym kraju prawo. ;]

    pokaż komentarz
    Tavaro
  • Imunkka -5  

    jak juz powiedzialem wyzej - sam piszesz o manipulacji, a linkujesz do manipulacyjnego filmu. nie odpowiadasz na argumenty merytoryczne, tylko minusujesz. zacytuj klimatologa, geografa, statystyka, ktory publikacja w czasopismie z listy filadelfijskiej opublikuje artykul podwazajacy ludzka geneze zmiany klimatu - popre ten tekst na 100%. nie ma takiego? dlaczego? (mala podpowiedz - bo WSZYSTKIE srodowiska naukowe sa zmanipulowane czy tez jak na razie nie ma takiego naukowca, ktory by mial na tyle wiarygodne dane, by ktokolwiek zechcial je opublikowac?)
    Tu masz wypowiedz "zmuszonego" naukowca: http://www.guardian.co.uk/media/2007/mar/11/broadcasting.science

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Tavaro -6  

    nie ma takiego? dlaczego?
    Był niedawno wykop o cenzurze. Resztę napisałem w powyższym moim komentarzu i nie mam zamiaru, ba, nie chce mi się już dyskutować, skoro widzę że - zacytuję siebie - są na tym świecie ludzie uparci - których nie przekonałyby nawet doświadczenia przeprowadzone na ich oczach. To do niczego nie prowadzi. Ja wiem swoje i Ty wiesz swoje, a artykułu takowego nie ma, bo cenzura prewencyjna ma się dobrze - o czym paradoksalnie jest wspomniane w negowanym przez Ciebie filmie.

    Z mojej strony EOT, teraz możecie mnie zminusować, wyzwać od tchórzy i napisać, że nie potrafię prowadzić dyskusji.

    Aaa, jedna drobna uwaga: zdanie rozpoczyna się wielką literą. Ofkoz no offence, ale bez tego można się pogubić w tekście.

    @poniższy, bo nie chce mi się już tego ciągnąć: nie uznaję tzw. "prawa Godwina". Mam prawo. ;) A tak szczerze to nawet mi się nie nasunęło.

    pokaż komentarz
    Tavaro
  • Imunkka -5  

    Brakuje jeszcze reductio ad hitlerum i bedziemy mieli pelny obraz dyskusji.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Neratin +9  

    "a jakieś dowody, iż ten film jest "manipulacyjny"? To, że naukowcy powiedzieli to i tamto może tylko świadczyć, że chcieli uniknąć odpowiedzialności karnej, którą mogli być zastraszani. Nie wiemy jak to naprawdę było."

    Dowody? Proszę bardzo.

    Weźmy chociażby trzy wykresy, które są zresztą wklejone do linkowanego artykułu.

    Wykres pierwszy, opisany jako zapis temperatury z ostatnich 1000 lat. Manipulacja nr 1: nie jest to temperatura globalna, bo wykres oparty był o dane Lamba dla środkowej Anglii. Manipulacja nr 2: chociaż strzałka na wykresie mówi że kończy się on 'teraz', tak naprawdę dane dotyczą najpóźniej roku 1984 - innymi słowy, ucięto z niego ostatnie 20 lat ocieplenia. Oczywiście, gdyby użyto aktualnych danych (globalnych czy nawet CET), nie dałoby się już przekonać widza, że w średniowieczu było cieplej niż obecnie.

    Wykres drugi, pokazujący temperatury dwudziestowieczne. Kłamstwo nr 1: jako źródło podaje się NASA, gdy tymczasem dane faktycznie zebrane przez jednostkę klimatyczną agencji (GISS) wyglądają zupełnie inaczej:
    http://data.giss.nasa.gov/gistemp/graphs/Fig.A2.lrg.gif

    Twórcy filmu przyznali później, że źródłem grafu było czasopismo medyczne (!) "Medical Sentinel".
    Kłamstwo nr 2: ponownie wykres udaje, że jest dociągnięty do roku 2000, gdy tak naprawdę (wskutek "pomyłki", jak tłumaczył się reżyser) dane kończą się na wczesnych latach osiemdziesiątych, przez co widz odnosi wrażenie, że ocieplenie - zwłaszcza w okresie ostatnich 30 lat - było mniejsze niż w rzeczywistości.

    Wykres trzeci, pokazujący korelację pomiędzy aktywnością słoneczną a temperaturą. Manipulacja nr 1: twórcy filmu pozwolili sobie "uzupełnić" braki w oryginalnych danych, dzięki czemu wykres jest tak idealny:

    http://folk.uio.no/nathan/web/l+fc_compare.png

    Manipulacja nr 2: Durkin choć "uzupełnił" wcześniejszą część danych, nie zdecydował się na pokazanie jak wyglądała aktywność słoneczna po 1975 roku. A nie zrobił tego ponieważ wtedy okazałoby się, że korelacja zniknęła, a pomimo utrzymującej się na stałym poziomie aktywności słonecnzej temperatura ciągle wzrasta.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Imunkka -9  

    zaraz zaraz - nie zarobia producenci paliwa, jezeli ocieplenie to prawda. a kogo oni sponsoruja? nie czasem organizacje negujaca ocieplenie? Ten kiepsciutki artykulik napisany przez kolejnego specjaliste od zmiany klimatu - informatyka, opiera sie w wiekszosci na zdyskredytowanym filmie "the great global warming swindle". Czasem, cytujac dzikiego - przydaloby sie samemu znalezc zrodla a nie bezmyslnie powtarzac co "specjalisci" pokroju Jaworowskiego czy Bazgiera nabazgrza. Poczekam az pan Bazgier opublikuje cos w czasopismie z listy filadelfijskiej. Wtedy jego insynuacje by mozna brac bardziej serio. Teraz to tylko bajki.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • RomanX +4  

    Bzdury, firmy energetyczne zawsze zarobią. Na wszystkich. Wszędzie. Czy to będzie wodór, czy gaz lub ropa - im to wisi :)

    pokaż komentarz
    RomanX
  • fizolof_j +3  

    I właśnie dlatego studiuję energetykę.

    pokaż komentarz
    fizolof_j
  • rebel -2  

    a ja jestem takiego zdania że i owszem globalne ocieplenie jest ale nie w takim stopniu w jaki go kreaują media. To jest po prostu nikły procent spowodowany działalnością człowieka.
    Trzeba jeszcze zerknąć na "kosmiczną pogodę" a szczególnie na słońce.
    Także wg mnie jest wiele czynników. A media i inne grupy skupiły się tylko na tym że jest wielkie ocieplenie klimatu i uwaga to przez człowieka, a najlepiej gdyby państwa najbardziej "ciepłe" płaciły kase tym mniej ciepłym...
    aha i to wszystko przez ropę ;]

    pokaż komentarz
    rebel
  • bboymc -2  

    Ja jednak wolę żeby mi tu mniej spalin i innego rodzaju syfu w powietrzu latało więc globalne ocieplenie jest mi na rękę.

    pokaż komentarz
    bboymc
  • rilokiley -3  

    to mit z podobnych do tych obalanych przez pogromcow mitow na discovery :) nic innego.

    pokaż komentarz
    rilokiley
  • tolep -4  

    Naukowcy, ech... Polecam dla porównania to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Granice_wzrostu

    Ale jeszcze lepsze jest to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zima_nuklearna

    pokaż komentarz
    tolep
  • Neratin +3  

    "Naukowcy, ech... Polecam dla porównania to:"

    Widzisz, miałem już na wykopie dyskusję z autorem polskiego artykułu w wikipedii na temat "Granic wzrostu" (to on był autorem sformułowania "W raporcie prognozowano m.in. że do 1981 roku wyczerpią się rezerwy złota, do 1985 - srebra i rtęci, do 1987 - cyny, do 1990 - cynku. Według prognoz Klubu do 1990 roku miały wyczerpać się zapasy ropy i gazu ziemnego, a do 1994 także miedzi i ołowiu. Prognozy Klubu okazały się w większości chybione." ). Okazało się, że podobnie jak 99% ludzi wypowiadających się krytycznie na temat tej pracy, w ogóle jej nie czytał. Stąd też biorą się mity, jakoby "Granice wzrostu" rzekomo twierdziły, że ropa miała się skończyć w latach 90tych itd, gdy tymczasem WSZYSTKIE prognozy (czy też raczej scenariusze wzrostu) dotyczyły drugiej połowy XXI wieku.

    "Ale jeszcze lepsze jest to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zima_nuklearna"

    Heh, autorem tego artykułu w wiki jest ta sama "rzetelna" osoba, co poprzednio, która dziwnym trafem nie wspomina o tym, że późniejsze badania - m.in. potwierdziły teorię nuklearnej zimy.

    Przeczytaj sobie może artykuł w wersji angielskiej, bo ten w polskiej wiki nie zawiera nawet odnośników do literatury przedmiotu, a jedynym 'źródłem' jest sensacyjna książka Earleya...

    http://en.wikipedia.org/wiki/Nuclear_winter

    Tak to jest, kiedy za redagowanie wiki bierze się sekta JKM...

    Zresztą, jeśli ci się chce, możesz się przebić przez komentarze do tego wykopu (szukaj frazy 'kravietz'):
    http://www.wykop.pl/link/88110/penn-i-teller-o-globalnym-ociepleniu

    pokaż komentarz
    Neratin
  • basementjack 0  

    Za wikipedia :

    "By effect, the most important greenhouse gases are:[5][6]

    * water vapor, which causes about 36–70% of the greenhouse effect on Earth. (Note clouds typically affect climate differently from other forms of atmospheric water.)
    * carbon dioxide, which causes 9–26%
    * methane, which causes 4–9%
    * ozone, which causes 3–7%"

    Jesli dobrze zrozumialem, to artykul podajac odsetek CO2 wsrod gazow cieplarnianych wprowadza w blad. Jesli te elementarne dane sie nie zgadzaja to nie ma co czytac dalej.

    pokaż komentarz
    basementjack
  • laniol 0  

    a ja polecam obejrzeć dla równowagi "Global Dimming" i dopiero wtedy zacząć się głowić kto w tym sporze ma racje

    http://video.google.com/videosearch?q=global+dimming&emb=0&aq=f&aq=f#

    pokaż komentarz
    laniol
pokaż 

Wykopali i zakopali (253 / 19)