Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Krzysiek1988 +12  

    Może i w ciągu ostatnich 100-150 lat, wzrosła, za następne 100 lat zmaleje i tyle.
    Przez miliardy lat klimat sie zmieniał, wysychały zbiorniki wodne, nadchodziły epoki lodowcowe, a jakoś człowiek nie specjalnie mógł sie do tego przyczynić.
    Raz jest ciepło a raz zimno taka ta nasza kochana ziemia.

    pokaż komentarz
    Krzysiek1988
  • next 0  

    Wcześniej nie miał wpływu, bo albo go nie było, albo było nas za mało. Ale teraz jesteśmy i możemy mieć wpływ. Z naturą nie wygramy, jak będzie chciała miec GO to będzie :) Jak będzie chciała nową EL, to będzie. Co nie zmienia faktu, by najlepiej było, by człowiek jak najmniej niszczył/wpływał na planetę. Dlaczego? Bo tak na serio, to nie wiemy czy z naszych odzialywań wyjdzie coś dobrego czy złego. Dlatego już lepiej zdac się na naturę i nie ingerowac zbytnio.
    Jeżeli tak będziemy udawać, że nie mamy wcale wpływu, to zaraz ludzie będa palić opony przed domami, bo to nie jest szkodliwe, tylko mit.

    pokaż komentarz
    next
  • Bartholomew +3  

    JKM chyba nigdy nie negował globalnego ocieplenia. On tylko:
    1. Uważa że człowiek nie ma na to wpływu (o tyle że nie jest w stanie tego zmienić)
    2. Uważa że jest to zjawisko wręcz korzystne (a na pewno nie szkodliwe - tak jakby tego chcieli ekolodzy, którzy wzniecają panikę, obwieszczając choćby że zaleją nas oceany).

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • marw +1  

    Dokładnie, niestety autor wykopu nieprecyzyjnie opisał filmik, dlatego nie wykopuje.

    pokaż komentarz
    marw
  • Neratin -1  

    Na filmiku powyżej JKM robi z siebie kompletnego idiotę udowadniając, że nieprawdziwą jest teza, której nikt nie głosi. I w ten sposób ma niby cokolwiek wykazać?

    http://en.wikipedia.org/wiki/Straw_man

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Hasz +4  

    Myth busted! ;)

    pokaż komentarz
    Hasz
  • next +10  

    Globalne ocieplenie to fakt, bo jest mierzalny. Średnia temp. wzrosła globanie o 1-1.5*C w ciągu ostatnich 100-150 lat.
    Problemem więc NIE jest stwierdzenie faktu czy jest GO, bo ono jest - temp. wzrosła.
    Problemem jest TO, czy za G.O. jest winny człowiek!
    Tu możemy się spierać. Faktem jest, że GO się pojawiały nawet gdy nie było ludzi, co jednak NIE wyklucza tego, że za obecne ocieplenie może, choć nie musi odpowiadać człowiek.

    Dlaczego może? Bo FAKTEM jest, że człowiek zmieniając krajonraz powoduje wzrost temp! W centrum miast jest o 2*C cieplej niż poza miastami. To jest FAKT!
    A więc człowiek na 100% potrafi zmienić temp. na znacznych obszarach. Człowiek w większości państw w ponad 50% powierzchni zmienił krajobraz, co może przyczynić się do zmian klimatu.
    W interesie człowieka powinno być to, by klimat była w miare stabili, bo do stabilnych warunków jesteśmy uszykowani.
    Być może CO2 nie ma wpływu na klimat, być może jest to co innego, ale zmiany są faktem, a to raczej źle dla nas.

    Co do JKM, to czasem potrafi się koleś osmieszyć.
    Po pierwsze, lodowce topią się w strefach gdzie są okolice 0*C i tam ocieplenie szkodzi. Tam gdzie ociepla się z -50 na -45 faktycznie nie.
    Nie szkodzi coprawda stopienie się pływającego lodu, bo jego masa nie przybywa, ale szkodzi przybycie wody z lodowców połozonych na lądach! A te się topią dramatycznie!
    I tutaj woda już przybywa, na zasadzie dolweki z czajnika w tym filmiku - co sprytnie JKM przemilczał, albo co gorsza nie wie tego. Co gorsza, wody z lądów przybywa w oceanach, zaś poziom lądów się podnosi w miejscu gdzie był lód, co spiętrza dodatkowo wody.
    POZA tym, akurat wzrost poziomu oceanów to też mierzalny już fakt - nie ma o czym dyskutować. Póki co o 20-25 cm w ciągu 100 lat i rośnie coraz szybciej.

    Po drugie, szkodzi nawet stopniały lód na wodzie (z arktyki), bowiem gdy byl cały odbijał światło, teraz po stopieniu pobiera ciepło! To dlatego w arktyce temp. wzrosła najwięcej na planecie, bo już o jakieś +3 więcej niż 50 lat temu.

    Po trzecie, róznice poziomu wód oceanów i mórz to fakt panie JKM! Na szelfach są prawdane doliny i delty dawnych rzek, właściwie dzisiejszych, tyle że zalanych.
    Są tez zalane dawne miasta. Co wiecej, podejrzewam że biblijna przypowieść o potopie i podobne historie w wielu kulturach, mają swoje źródło w przekazach z ust do ust o zalanych osadach, które pochłoneły podnoszące się poziomy ocenaów i mórz.

    Jednym zdaniem, bredzisz panie JKM, bredzisz (tym razem).

    pokaż komentarz
    next
  • M461K -8  

    sugerujesz że jak nie było ludzi na ziemi to nie było ocieplenia klimatu ?

    pokaż komentarz
    M461K
  • next +10  

    Czytaj ze zrozumieniem. Praktycznie wszaystkie poprzednie ocieplenia były winą "natury". Co nie zmienia faktu, że obecnie możemy się do tego przyczynić. Tylko tyle sugeruje.
    Nie jestem za karaniem za CO2, natomiast jestem za tym, by żyć możliwie ekologicznie, by nasz wpływ na środowisko był możliwie mały. Tak na wszelki wypadek, bysmy nie dołozyli się negatywnie do jakiś zmian.
    Bo zmiany nie zaszkodzą ziemi, ta sobie poradzi. Zmiany zaszkodzą .... nam.

    pokaż komentarz
    next
  • Awak -3  

    Po pierwsze, faktem jest, że temperatura naszej planety zależy (niemal) wyłącznie od aktywności słońca.

    W miastach jest nieznacznie cieplej z powodu samochodów elektrowni, elektrociepłowni itp. Jednak jest to bardzo nieznaczne w skali globu. Zauważ, jaką powierzchnię zajmują miasta. Ja jestem ciepłolubny, wole, żeby było cieplej, nie zależy mi na stabilności. CO2 ma bezsprzeczny wpływ na klimat: rozwija się roślinność, a ja lubię roślinki.

    JKM chciał chyba zwrócić uwagę na coś innego. Na wszechobecne p$#!$#$enie o efekcie cieplarnianym, globalnym ociepleniu i problemach z tym związanymi. Na bezsens wydawania masy pieniędzy na walkę z czymś, na co i tak nie mamy wpływu. Za 100 lat może być już tak zimno, że ludzie zaczną walczyć wszelkimi metodami z globalnym oziębieniem, więc nie ma, co się przejmować tymi 20 cm.

    Wydaje mi się, że JKM chciał dotrzeć do większego grona, dlatego pominął kwestie marginalne jak np. albedo, tu chodziło raczej o jasny przekaz.

    ale szkodzi przybycie wody z lodowców położonych na lądach! A te się topią dramatycznie!

    Zdanie trochę na wyrost, latem, co prawda topią się dramatycznie, ale zimą zazwyczaj odbudowują się do podobnego stanu.

    Faktycznie, poziom wód się podnosi. Ale czy naprawdę uważasz, że jest to problem, z którym nie poradzi sobie ludzkość?

    pokaż komentarz
    Awak
  • elKreciko 0  

    Słyszeliście o glacjałach i interglacjałach, które występowały w przeszłości? Może nie wszyscy o tym widzą, więc powiem, glacjały to okres w którymo znaczne obszary Ziemi pokryte są lądolodem(czyt. temperatura na długi czas obniża się znacząco), a interglacjały, to przerwy między glacjałami, czy fazy gdy jest ciepło. Od około półtora tysiąca lat, znamy dokładnie jak to wyglądało, i zgodnie z przewidywaniami tych naukowców od badania przeszłości klimatycznej ziemi wynika, że ten interglacjał co mamy teraz staje się coraz cieplejszy. Nie mamy co się bać glacjału, bo nastąpi później niż my zginiemy(no chyba, że wymyślą eleksir życia).

    pokaż komentarz
    elKreciko
  • Neratin +3  

    "Po pierwsze, faktem jest, że temperatura naszej planety zależy (niemal) wyłącznie od aktywności słońca."

    Ale wahania się temperatury naszej planety zależą od mnóstwa czynników: począwszy od ruchu orbitalnego Ziemi, do składu atmosfery. Obecnie aktywność słoneczna pozostaje na stałym poziomie, a temperatura rośnie, dlatego nie da się wyjaśnić obserwowanego globalnego ocieplenia zmianami aktywności słonecznej. Patrz

    http://www.nature.com/nature/journal/v443/n7108/abs/nature05072.html

    "W miastach jest nieznacznie cieplej z powodu samochodów elektrowni, elektrociepłowni itp. Jednak jest to bardzo nieznaczne w skali globu. Zauważ, jaką powierzchnię zajmują miasta. Ja jestem ciepłolubny, wole, żeby było cieplej"

    Aż tak ciepło:
    http://en.wikipedia.org/wiki/2003_European_heat_wave
    ?

    "CO2 ma bezsprzeczny wpływ na klimat: rozwija się roślinność, a ja lubię roślinki."

    A lubisz może zwierzątka?

    http://en.wikipedia.org/wiki/Effects_of_global_warming#Ecosystems

    http://en.wikipedia.org/wiki/Extinction_risk_from_climate_change

    "JKM chciał chyba zwrócić uwagę na coś innego."

    JKM chciał powiedzieć to co powiedział: że pływający lód nie ma większego wpływu na poziom mórz. Co jest prawdą, ale przecież nikt tak nie twierdzi - wzrost poziomu mórz jest wiązany z topnieniem lodowców antarktycznych i grenlandzkich, oraz lodowców górskich.

    "Na wszechobecne p!#!$%$enie o efekcie cieplarnianym, globalnym ociepleniu i problemach z tym związanymi."

    Dopóty się będzie o tym mówić, dopóki problem nie zostanie rozwiązany. W przypadku dziury ozonowej tak było (dzięki Protokołowi Montrealskiemu) - i "wszechobecne p!#!$%$enie" się skończyło.

    "Na bezsens wydawania masy pieniędzy na walkę z czymś, na co i tak nie mamy wpływu."

    Mamy, jak najbardziej. Co roku zwiększamy stężenie atmosferycznego CO2 o 2 ppm, a tempo wzrostu rośnie.

    "Za 100 lat może być już tak zimno, że ludzie zaczną walczyć wszelkimi metodami z globalnym oziębieniem"

    A jakie są niby przesłanki, by tak twierdzić? Żaden poważny glacjolog nie przewiduje powrotu zlodowacenia, zwłaszcza w tak krótkiej skali czasowej.

    "Wydaje mi się, że JKM chciał dotrzeć do większego grona, dlatego pominął kwestie marginalne jak np. albedo, tu chodziło raczej o jasny przekaz."

    JKM wypowiada się na temat, o którym nie ma pojęcia. Trudno więc tu o 'jasny przekaz'.

    "Zdanie trochę na wyrost, latem, co prawda topią się dramatycznie, ale zimą zazwyczaj odbudowują się do podobnego stanu."

    Nie odbudowują się.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Retreat_of_glaciers_since_1850

    "Faktycznie, poziom wód się podnosi. Ale czy naprawdę uważasz, że jest to problem, z którym nie poradzi sobie ludzkość?"

    Niewątpliwie sobie poradzi. Jednak będzie to znacznie bardziej kosztowne, niż przestawienie się na energetykę bezwęglową.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • elKreciko -1  

    "CO2 ma bezsprzeczny wpływ na klimat: rozwija się roślinność, a ja lubię roślinki."
    A próbowaliście zostawić roślinki w szczelnie zamkniętym pokoju, wypełnionym CO2 na noc?
    ps nie róbcie tego z ulubionymi kwiatkami mamy;)

    pokaż komentarz
    elKreciko
  • chemmobile +1  

    Next, widzę, że jesteś aktywnym obrońcą tezy, że CO2 emitowane przez człowieka jest głównym sprawcą globalnego ocieplenia. Zakładając nawet, że to człowiek emituje więcej CO2 niż fauna+flora+CO2 rozpuszczone we wszechoceanie, to czy możesz udowodnić wpływ zawartości CO2 na temp. atmosfery? Np. jakieś linki do takich szacunków albo własne kalkulacje? Najlepiej oparte na termodynamice.
    Bo widzisz kolego, z termodynamicznego punktu widzenia zwiększona ilość CO2 w atmosferze jest SKUTKIEM a nie przyczyną globalnego ocieplenia.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -3  

    "Zakładając nawet, że to człowiek emituje więcej CO2 niż fauna+flora+CO2 rozpuszczone we wszechoceanie,"

    To nie jest prawdziwe założenie. Natomiast prawdą jest to, że w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat cykl węglowy pozostawał w równowadze. Spalając paliwa kopalne i zwracając w ciągu dwóch stuleci do atmosfery węgiel odkładany przez rośliny przez miliony lat równowaga została naruszona, co spowodowało wzrost stężenia CO2 o 35%.

    "to czy możesz udowodnić wpływ zawartości CO2 na temp. atmosfery? Np. jakieś linki do takich szacunków albo własne kalkulacje? Najlepiej oparte na termodynamice."

    Bo ja wiem, zacznij od tego:

    A Tutorial on the Basic Physics of Climate Change

    http://www.aps.org/units/fps/newsletters/200807/hafemeister.cfm

    "Bo widzisz kolego, z termodynamicznego punktu widzenia zwiększona ilość CO2 w atmosferze jest SKUTKIEM a nie przyczyną globalnego ocieplenia."

    Możesz jakoś rozwinąć tę tezę, "z termodynamicznego punktu widzenia"?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile +1  

    Szacunki przedstawione w załączonym przez Ciebie linku mają poważną wadę. A nawet dwie:
    - założono w nich, że ilość CO2 w atmosferze może tylko rosnąć; wielkie mózgi nie wpadły na to, że CO2 jest pochłaniane przez florę i wszechocean (3/4 powierzchni planety to woda);
    - o wiele większy wpływ na temp. ma obecność pary wodnej, której zawartość w powietrzu jest dużo większa niż CO2.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Powietrze
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Para_wodna
    Co do termodynamiki, to np. uwalnianie ze wszechoceanu rozpuszczonego w nim CO2 jest skutkiem ocieplenia. Rozpuszczalność gazów w wodzie maleje ze wzrostem temp.
    Każdy kto był kiedykolwiek w szklarni, tunelu ogrodniczym wie, że "gazy szklarniowe" to przede wszystkim para wodna.
    Każdy, kto spędzał kiedyś zimę na wybrzeżu albo na wyspie wie, że wilgotność, obecność pary wodnej, ma duży wpływ na temp. (zimy na tych obszarach są łagodniejsze).
    Jeśli ktoś twierdzi, że Słońce ma mniejszy wpływ na temperaturę Ziemi niż CO2, to niech wyjaśni skąd biorą się pory roku?
    Bezczelność i egoizm człowieka nie znają granic. Przypisuje sobie wpływ na klimat nie mając żadnych wiarygodnych dowodów. Jednocześnie jest ślepy na tak oczywisty dowód, jak zmiany osi obrotu Ziemi, co regularnie przyczynia się do zmian pór roku.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -3  

    "Szacunki przedstawione w załączonym przez Ciebie linku mają poważną wadę."

    Ależ skąd. Po prostu ich nie zrozumiałeś.

    "- założono w nich, że ilość CO2 w atmosferze może tylko rosnąć; wielkie mózgi nie wpadły na to, że CO2 jest pochłaniane przez florę i wszechocean (3/4 powierzchni planety to woda);"

    Ach, geniuszu, wpadłeś na to na co nie wpadły wielkie mózgi. Szkoda tylko, że twój pomysł nie zgadza się z obserwacjami: biosfera jest w stanie wchłonąć zaledwie połowę wyemitowanego przez nas ditlenku węgla, i nic nie wskazuje na to, by w miarę wzrostu stężenia CO2 jej możliwości magicznie wzrosły. Również oceany powoli zaczynają się wysycać, i sumarycznie do atmosfery trafia procentowo więcej antropogenicznego CO2 niż przed laty.

    http://www.globalcarbonproject.org/carbontrends/index.htm

    "- o wiele większy wpływ na temp. ma obecność pary wodnej, której zawartość w powietrzu jest dużo większa niż CO2."

    Czy ty w ogóle czytałeś ten artykuł? Zauważyłeś zdanie "One can attribute 21 oC of that warming to the IR trapping of water vapor, 7 oC to CO2 and 5 oC to other gases"?

    "Co do termodynamiki, to np. uwalnianie ze wszechoceanu rozpuszczonego w nim CO2 jest skutkiem ocieplenia. Rozpuszczalność gazów w wodzie maleje ze wzrostem temp."

    A sprawdziłeś może, jak ilościowo wygląda zmiana tej rozpuszczalności? Jak dotąd temperatura oceanów nie wzrosła na tyle, by zaczęły one odgazowywać CO2. Wręcz przeciwnie, prawo Henry'ego mówi, że wraz ze wzrostem stężenia atmosferycznego rośnie zdolność oceanów do wchłaniania CO2 - i tak było do tej pory. Jeśli zdolność oceanów do pochłaniania CO2 będzie maleć w najbliższym czasie, to będzie to związane w pierwszej kolejności ze zmianą kwasowości i stratyfikacją oceanów.

    "Każdy kto był kiedykolwiek w szklarni, tunelu ogrodniczym wie, że "gazy szklarniowe" to przede wszystkim para wodna."

    I nikt z tym nie polemizuje. Mówimy o tych 7 stopniach Celsjusza efektu cieplarnianego, który pochodzi od CO2, na którego stężenie mamy bezpośredni wpływ (w przeciwieństwie do pary wodnej, która w atmosferze przebywa bardzo krótko i jest usuwana w postaci opadów atmosferycznych).

    "Jeśli ktoś twierdzi, że Słońce ma mniejszy wpływ na temperaturę Ziemi niż CO2, to niech wyjaśni skąd biorą się pory roku?"

    Heh, zupełnie się zaplątałeś. Pory roku biorą się ze zmian kąta padania promieni słonecznych w danym punkcie w trakcie podróży Ziemi dookoła Słońca. Innymi słowy, choć to Słońce jest źródłem energii (wyjątkowo stabilnym), za modulację temperatury odpowiada inny czynnik. Tak samo jest z gazami cieplarnianymi - tutaj też źródłem energii jest Słońce (w postaci promieniowania pochłanianego przez Ziemię a potem emitowanego przez nią na innych długościach fali), lecz za modulację sygnału odpowiedzialne jest wzrastające stężenie gazów cieplarnianych.

    Więc o ile samo Słońce zapewnia Ziemi temperaturę 255 kelwinów, gazy cieplarniane podwyższają ją o 33 stopnie. Zwiększając stężenie CO2, metanu i innych gazów cieplarnianych DODATKOWO zwiększamy temperaturę Ziemi - jak dotąd o 0.7 stopnia.

    "Bezczelność i egoizm człowieka nie znają granic. Przypisuje sobie wpływ na klimat nie mając żadnych wiarygodnych dowodów. Jednocześnie jest ślepy na tak oczywisty dowód, jak zmiany osi obrotu Ziemi, co regularnie przyczynia się do zmian pór roku."

    Jak widać z powyższego, masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem i elementarną logiką. Zanim zaczniesz więc pisać o "oczywistych dowodach", doucz się podstaw fizyki i chemii, a potem wypowiadaj się na tematy naukowe.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • apocalypsehpsmc +1  

    Globalne ocieplenie powodowane jest wzrostem aktywności słońca [fakt naukowy!].
    Człowiek jest niesamowicie zaradny więc dlaczego tak boimy się zalania?! Czyż nie można żyć na wodzie?! Największym problemem jest raczej brak ziemi uprawnej, ale myślę, że przestawienie sie na dietę złożoną głównie z owoców morza mogłoby tylko pomóc. Można też opracować rośliny, które są pożywne i rosna sobie w morskiej wodzie (odpowiednio zmodyfikować algi.. na razie modyfikowane są w celu produkcji biopaliw, ale gdy pojawi się inny problem, to czemu ne miałyby stać się częścią diety?

    pokaż komentarz
    apocalypsehpsmc
  • Nivertius -1  

    Mądrze mówisz, tylko chciałbym doprecyzować: można uprawiać rośliny 'naziemne' na dnie morza w osłoniętych kopułach, doprowadzając sztuczne oświetlenie.

    pokaż komentarz
    Nivertius
  • apocalypsehpsmc 0  

    można, tylko po co, skoro jest prostszy sposób...

    pokaż komentarz
    apocalypsehpsmc
  • AleisterC +1  

    "Człowiek jest niesamowicie zaradny więc dlaczego tak boimy się zalania?!" - Bo bez wzgledu na to czy to dzieje sie z naszej winy czy nie - ktos chce na tym zarobic. Tak samo jak na rozdmuchanym problemie Y2K. Sam znam osoby, ktore sa gotowe zaplacic duzo wiecej za produkty z rzekomo mniejszym "carbon footprint"

    pokaż komentarz
    AleisterC
  • Neratin 0  

    "Globalne ocieplenie powodowane jest wzrostem aktywności słońca [fakt naukowy!]."

    Jakim wzrostem aktywności?

    http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Solar-cycle-data.png

    http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Temp-sunspot-co2.svg

    http://www.nature.com/nature/journal/v443/n7108/abs/nature05072.html

    "Człowiek jest niesamowicie zaradny więc dlaczego tak boimy się zalania?! Czyż nie można żyć na wodzie?! Największym problemem jest raczej brak ziemi uprawnej, ale myślę, że przestawienie sie na dietę złożoną głównie z owoców morza mogłoby tylko pomóc. Można też opracować rośliny, które są pożywne i rosna sobie w morskiej wodzie (odpowiednio zmodyfikować algi.. na razie modyfikowane są w celu produkcji biopaliw, ale gdy pojawi się inny problem, to czemu ne miałyby stać się częścią diety?"

    ROTFL. I to miałoby być niby mniej kosztowne niż ograniczenie emisji CO2?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Awak 0  

    ROTFL. I to miałoby być niby mniej kosztowne niż ograniczenie emisji CO2?

    Tiaa, zacznij od zatykania wulkanów :)

    pokaż komentarz
    Awak
  • voldenet +2  

    Neratin, ograniczenie emisji CO2 nie uchroni nas przed tym efektem...

    A USA kopci sobie w najlepsze. Dlaczego akurat taki mały kraj jak Polska ma cokolwiek ograniczać? ;/

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Neratin -2  

    "Tiaa, zacznij od zatykania wulkanów :) "

    A po co je zatykać, skoro rocznie emitują mniej 1% tego co nasz przemysł?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Neratin 0  

    "Neratin, ograniczenie emisji CO2 nie uchroni nas przed tym efektem..."

    Jeśli uda się ustabilizować poziom CO2 poniżej 450 ppm, to uda się uniknąć najbardziej szkodliwych skutków.

    "A USA kopci sobie w najlepsze. Dlaczego akurat taki mały kraj jak Polska ma cokolwiek ograniczać? ;/"

    Wiesz co to takiego "dylemat więźnia"? Polska się pyta: dlaczego my mamy ograniczać, skoro większe USA nie ograniczają? USA się pyta: dlaczego my mamy ograniczać, skoro emitujące więcej Chiny nie ograniczają? Chiny się pytają: dlaczego mamy ograniczać, skoro emitujące więcej per capita Polska i USA nie ograniczają?

    Dlatego termin "traktat międzynarodowy" zawiera słówko "międzynarodowy".

    pokaż komentarz
    Neratin
  • voldenet +2  

    Wiesz co to takiego "dylemat więźnia"? Polska się pyta: dlaczego my mamy ograniczać, skoro większe USA nie ograniczają? USA się pyta: dlaczego my mamy ograniczać, skoro emitujące więcej Chiny nie ograniczają? Chiny się pytają: dlaczego mamy ograniczać, skoro emitujące więcej per capita Polska i USA nie ograniczają?
    Chodziło o to, że cała Europa produkuje mniej niż USA i Chiny łącznie, więc jeśli ktoś jest odpowiedzialny za to ocieplenie (zakładając, że dużo dwutlenku węgla na to wpływa), to nie my.

    Ekologia - następny po schizofrenii rodzaj choroby psychicznej.

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Neratin 0  

    "Chodziło o to, że cała Europa produkuje mniej niż USA i Chiny łącznie, więc jeśli ktoś jest odpowiedzialny za to ocieplenie (zakładając, że dużo dwutlenku węgla na to wpływa), to nie my."

    USA produkują mniej CO2 niż cała Europa i Chiny łącznie.
    Chiny produkują mniej CO2 niż cała Europa i USA łącznie.

    Z tego wynika, że nikt nie jest odpowiedzialny.

    "Ekologia - następny po schizofrenii rodzaj choroby psychicznej."

    I to jest właśnie urocze w wielbicielach JKM - tak szybko kończą im się argumenty.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • voldenet +1  

    Z tego wynika, że nikt nie jest odpowiedzialny.
    Europa to nie państwo.
    I to jest właśnie urocze w wielbicielach JKM - tak szybko kończą im się argumenty.
    Argumenty? Ekologia to rodzaj choroby psychicznej. To dawanie kasy darmozjadom, którzy nie udokumentowali swoich twierdzeń (nie da się, bo musieliby wstrzymać emisję CO2 na całym świecie, żeby sprawdzić czy to odnosi skutki). A nie jestem wielbicielem JKM, uważam, że często gada głupoty, ale nie cierpię akwizytorów i złodziei. A niektórzy "ekolodzy" zaliczają się do tych drugich.

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Neratin 0  

    "Europa to nie państwo."

    ...i?

    "Argumenty? Ekologia to rodzaj choroby psychicznej."

    No własnie o tym mówię. Każdy kto się z tobą nie zgadza to komunista albo chory psychicznie.

    "To dawanie kasy darmozjadom, którzy nie udokumentowali swoich twierdzeń (nie da się, bo musieliby wstrzymać emisję CO2 na całym świecie, żeby sprawdzić czy to odnosi skutki)."

    Nie znasz się, nie masz pojęcia o temacie, a twierdzisz że "nie udokumentowali swoich twierdzeń". Z ciekawości - czytałeś np. raporty IPCC? Czy też może z góry założyłeś, że cokolwiek tam napisano to bzdury?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • voldenet +2  

    Zakładając, że takie zjawisko następuje naturalnie, jak stwierdzić, że to ludzie to powodują?

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Pavvl0 +1  

    W przypadku GO najmniej obawiałbym się o naturę. 60 mln lat temu uderzyła w ziemię planetoida o średnicy~10km i spowodowała wybuch większy, niż mógłby zrobić potencjalnie cały ładunek broni jądrowej zgromadzony w czasie zimnej wojny. Życie nieźle ucierpiało, ale dało sobie radę. Głównymi ofiarami zderzenia były dinozaury, najbardziej rozpowszechnione wtedy na ziemi zwierzęta. Najprawdopodobniej z powodu GO wymrzemy MY, a wtedy nasza matka ziemia odetchnie z ulgą.

    PS. Należy być optymistycznym w każdej sytuacji. :)

    pokaż komentarz
    Pavvl0
  • alecc +1  

    Normalnie fachowiec od wszystkiego te JKM, ludzie litości...

    pokaż komentarz
    alecc
  • Imunkka -4  

    I tak Cie zaminusuja - sekta muszki trzyma sie mocno na wykopie. Niewazne, ze aby zbic kapital polityczny niektorzy sprzedaliby wlasna matke - wazne ze sie ma swoj target, do ktorego trzeba mowic odpowiednie rzeczy - a to przystapimy do NAFTA, a to Rospuda to byl wymysl ekologistow , a to globalne ocieplenie wyjasnimy na youtubie. JKM ma leb na karku - zawsze sie znajdzie ktos niezadowolony, kto pojdzie za "glosem rozsadku"

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Serrrek -1  

    Zakop za te 6 milionów !

    pokaż komentarz
    Serrrek
  • Piobuko7 -1  

    CO2 to kilka procent wszystkich gazów cieplarnianych. Człowiek jest odpowiedzialny za kilka procent CO2. Jak ma więc w ten sposób wpływać na zmianę temperatury? Poza tym chociażby wybuch wulkanu Krakatau doprowadził do wyrzucenia OGROMNYCH ilości CO2 do atmosfery i jakoś nikt od tego nie umarł, a temperatura się wtedy nie zmieniła ;)

    pokaż komentarz
    Piobuko7
  • elKreciko 0  

    Niestety jesteś w błędzie.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gaz_cieplarniany tutaj masz całą listę,
    http://www.atmosphere.mpg.de/enid/2__Efekt_cieplarniany__promieniowanie_i_biosfera/-_gazy_cieplarniane_3pb.html - tu masz wykresik, CO2 to połowa gazów cieplarnianych i rośnie
    http://edu.pgi.gov.pl/muzeum/efekt/gazy_szklarniowe.htm - tutaj masz artykulik o "mocy" gazów cieplarnianych para wodna jest najsilniejszym gazem cieplarnianym, na nasze szczęście nie może jej być za dużo w powietrzu, ponieważ dość łatwo się skrapla.

    pokaż komentarz
    elKreciko
  • Neratin +1  

    "CO2 to kilka procent wszystkich gazów cieplarnianych. Człowiek jest odpowiedzialny za kilka procent CO2."

    Człowiek odpowiedzialny jest za 35% CO2 (wzrost z 280 do 380 ppm w ciągu ostatnich 200 lat).

    "Jak ma więc w ten sposób wpływać na zmianę temperatury?"

    Poprzez coś, co się nazywa "efekt cieplarniany". Wyprodukowanego przez człowieka ditlenku węgla jest wystarczająco dużo, by podnieść temperaturę o 0.7 stopnia:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Greenhouse_effect

    "Poza tym chociażby wybuch wulkanu Krakatau doprowadził do wyrzucenia OGROMNYCH ilości CO2 do atmosfery i jakoś nikt od tego nie umarł, a temperatura się wtedy nie zmieniła ;)"

    A wiesz dlaczego? Bo wybuch wulkanu Krakatou wyrzucił mniej ditlenku węgla, niż nasz przemysł produkuje w trakcie roku. Dlatego zresztą w ogóle go nie widać na zapisie stężenia CO2 w rdzeniach lodowych.

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1c/Carbon_Dioxide_400kyr.png

    pokaż komentarz
    Neratin
  • azorrek 0  

    polecam wykop dodany przeze mnie w linkach powiązanych, to jest ciekawy tekst na temat globalnego ocieplenia.

    pokaż komentarz
    azorrek
pokaż 

Wykopali i zakopali (47 / 27)