i tak najważniejszy feature który lubię to to, że z fragmentu zdjęcia 10x10 pixeli komputery FBI są w stanie zrobić idealnie wyraźne zdjęcie 11mpix... i wystarczy tylko zaznaczyć ten fragment lupą albo powiedzieć "powiększ obszar"...
Ulubiona scena z któregoś z odcinków CSI: ktoś pada trupem ale w pośmiertnych drgawkach naciska przycisk aparatu fotograficznego w komórce. Aparat fotografuje kilka osób stojących na ulicy i w oku jednej z nich odbija się tablica rejestracyjna samochodu. Nie muszę dodawać, że fotka dała się powiększyć a właściciel samochodu namierzyć :) :)
Powiększanie zdjęć 10x10px zostało przebite przez obracanie obrazu z kamery w filmie "Wróg publiczny" (troche więcej na ten temat w artykule z "powiązanych linków" [ktos tam w ogóle zagląda? xP])
W Mrocznym Rycerzu Batman zabiera z miejsca zbrodni kawałek muru z dziurą po kuli. To wszystko czego potrzebował żeby ściągnąć odcisk palca przestępcy, który strzelał. Akcja z trójwymiarowym obrazem całego miasta uzyskiwanym dzięki telefonom komórkowym też jest niezła ;). W jakimś innym filmie widziałem też jak główny bohater uzyskuje dostęp do poufnych informacji korzystając z wyszukiwarki podobnej do google.
Chaosweaver:
Toś się Waszmość przyczepił... po pierwsze to film science fiction, po drugie jeden z może dziesięciu dobrych, które powstały w ramach tego gatunku.
@sl4yer: O ile pamiętam, twórcy dobrze wiedzieli, że ludzie będą na ten "ficzer" kręcić głowami, ale umieścili go w filmie specjalnie, żeby w prosty sposób pokazać widzom, że technologia, jaką dysponuje NSA o całe dekady wyprzedza cywilną.
cyrylk: akurat dostanie się do tajnych informacji przez google to nic dziwnego w tych czasach ;P Przypomnij sobie akcje o wieku chińskich akrobatek na olimpiadzie albo chociaż o zaindeksowaniu informacji podczas afery z PKO (tak, tak, chwała wykopowi, który wykopał informację!!!oneoneoneeleven)
cyrylk: W jakimś innym filmie widziałem też jak główny bohater uzyskuje dostęp do poufnych informacji korzystając z wyszukiwarki podobnej do google.
Bardzo możliwe że chodzi Ci o słynny polski serial "Ekstradycja" gdzie niesamowicie utalentowana hakerka o pseudonimie Ćma włamuje się do bazy danych linii lotniczej przy użyciu Internet Explorera.
pluton:
Tak tylko dorzuciłem Blade Runner'a, nie mam nic do tego filmu, nawet uważam go za najlepszy film sci-fi jaki widziałem :) Stawiam go na równi z Equilibrium. Jednak scena z powiększaniem obrazka była troszkę żenująca nawet na film w konwencji sci-fi...
Chaosweaver:
Co do Blade Runnera, to ja od dziecka zakładałem, że to zdjęcie to jakiś nośnik, a nie zwykły polaroid. Tzn. że fotografia została zrobiona jakąś kosmiczną techniką, dlatego jest przestrzenna. Oczywiście filmy, które widziało się po raz pierwszy mając np.11 lat przyjmuje się trochę bezkrytycznie.
Jak oglądałem final cut ostatnio to motyw ze zdjęciem mnie nie kłuł, kłuł mnie kulisty kineskop przyrządu na którym Deckard ogląda zdjęcie. :)
Szkoda, że nikt nie wspomniał o Antitrust, ani o Matrix. W pierwszym bohater odzyskuje skasowane pliki pod zdaje się linuksem na ext2. I używa do tego prawdziwych poleceń.
W drugiej części Matriksa, podczas włamania do elektrowni, Trinity użyła prawdziwego exploita na openssh :)
Czytałem, że autor openssh się mało w kinie nie zakrztusił, gdy to zobaczył :)
Odnośnie powiązanego linku do IDG - autor zamieszczonego tam artykułu popełnił gafę - pisząc o Matriksie.
Jeśli chodzi o filmy trzymające się faktów to jeszcze "Takedown" w miarę możliwości jest do przełknięcia ;)
A co do absurdów to chyba właśnie w "Antitrust" jest scena gdzie po ekranie wędruje kursor myszki podczas gdy bohater wcale jej nie dotykał ani przez moment, natomiast doskonale słychać odgłos stukania w klawiaturę ;) W kilku filmach ten motyw się powtarza :)
kiedy przelewana jest kasa z jednego banku do drugiego, to na ekranie widać licznik pokazujący zmieniające się cyferki na jednym i drugim koncie. I ta scena trzyma w napięciu - bo nie wiadomo, czy zanim cyferki się pozmieniają to nie zostanie zerwane połączenie.
Zgadzam sie ze wszystkim z wyjatkiem krytykowania obslugi komputera w "Raporcie mniejszosci". Podziwiam pomyslowosc Spielberga, poniewaz 6 lat temu pokazal wizje interface'u multitouch a dopiero w ciagu ostatnich dwoch lat pojawily sie urzadzenia wykorzystujace ten pomysl (iPhone, HP TouchSmart PC etc)
Nie wiem czy ktoś z Was oglądał serial Veronica Mars.. ale jeśli chodzi o wykorzystywanie komputerów, jest to jedyny serial jaki do tej pory widziałem, w którym nie połączono technologii i magii.
I tak mamy tam zarówno Windowsa, jak i Mac OS X'a, Internet Explorera (wykorzystywany jest nawet Google) oraz Photoshopa, którego filtry (sharpen) faktycznie pomagają odczytać tablice rejestracyjne ze zdjęć zrobionych Nikonem.
Dla mnie "CSI Miami" przoduje jeśli chodzi o takie bzdury w serialach. Do powyższych motywów z wyostrzaniem itd. należy dodać, że gdy przeszukiwana jest baza danych z odciskami palców, to wszystko odbywa się wizualnie, jakby nie kosztowało to mocy obliczeniowej i nie zajmowało łącza (wyświetlenie każdego obrazka z odległej bazy danych). Poza tym lubię te ich programy w stylu: "wybierz wszystkich posiadaczy psów, teraz odrzuć tych co mają różowe swetry i mieszkają przy sklepie rybnym... ".
Inna sprawa, że najczęściej nie ma prawdziwych interfejsów, tylko jakieś totalnie ściemniane, niewygodne prezentacje w power poincie. Jakby nie można było dać jakiegoś Linuxa, z nieznanym przez ludzi interfejsem. Nagrodę za komputerowe głupoty powinien też dostać "Minority Report". Tom Cruise wykorzystywał tam szpanerski interfejs, który jednak wymagał wręcz cyrkowej sprawności. Zrobiłbym to samo mychą, dwa razy szybciej. Ale przynajmniej kozacko wyglądał ten taniec przed ekranem.
Poza tym lubię te ich programy w stylu: "wybierz wszystkich posiadaczy psów, teraz odrzuć tych co mają różowe swetry i mieszkają przy sklepie rybnym... "
SELECT IMIE,NAZWISKO,ADRES
FROM LUDZIE, ZWIERZETA
WHERE
LUDZIE.PUPIL=ZWIERZETA.ID-ZWIERZECIA
AND ZWIERZETA.GATUNEK='Pies'
MINUS
SELECT IMIE,NAZWISKO,ADRES
FROM LUDZIE,SKLEPY
WHERE
LUDZIE.STORES-NEARBY=SKLEPY.ID-SKLEPU
AND LUDZIE.ID-SWETRA NOT IN (SELECT ID-CIUSZKA
FROM CIUCHY
WHERE
RODZAJ='Swetr'
AND COLOR='Różowy)
AND SKLEPY.BRANZA='Rybny'
Akurat tu się mylisz bo część ludzi jednak by wybrała interfejs z Minority Report dlatego iż jest bardziej naturalny dla człowieka od myszki. Choć co prawda nie w tak rozbujalej formie.
IMHO świetny byłby taki interfejs do produkcji wirtualnych postaci. Wpierw bierzesz kulkę, lepisz postać niczym z plasteliny, następnie poprawiasz modelowaniem niczym rzeźby (ale pobieżnie), następnie gestem tworzysz przekroj danej części ze zbliżeniem, dostajesz wirtualny ołówek i robisz końcową korektę detali w 2D. Świetny i intuicyjny interfejs dla nieprofesjonalistów (tzn. tych którzy nie urodzili się z ołówkiem w ręku i umieją od zera narysować z proporcjami) ale także i profesjonalistów. Rzecz numer dwa to musisz przyznać o tym jak intuicyjne są multi-touch'e w obsłudze, szczególnie mapowych aplikacji. Taka rękawica z raportu mniejszości jest po prostu rozwinięciem tego.
Kiedyś też nie używano myszki, geeki nadal ignorują myszkę, jednak dla większości ludzi jest ona wygodniejsza. Podobnie może być i w tym przypadku choć z nieco większym zróżnicowaniem preferencji w populacji. No i oczywiście z mniejszym fajerwerkami typowymi dla filmu.
@xaliemorph:
co do modelownia jak z plasteliny, Zbrush może być odpowiedzią: http://pl.youtube.com/watch?v=El_2j_uFcAw (celowo daję film amatora tematu - widać potencjał programu)
W tym temacie lepiej spisałby się tablet, bo rozróżnia nacisk i pochylenie, ale mychą też można
@xaliemorph
Owszem wygląda na bardziej naturalny. W praktyce dodanie trzeciego wymiaru tylko niepotrzebnie skomplikowałoby sprawy i wydłużyłoby do maximum wykonywanie najprostszych zadań. Poza tym wyobrażasz sobie machanie rękoma w powietrzu przez bite 5 godzin?
@bulzaj: mało zoptymalizowane to zapytanie, powinineneś posłownikować gatunki zwierząt, ciuchy, kolory i branże. Po integerach działało by szybciej niż po varchar :>
xaliemorph:
Masz rację, że to całkiem intuicyjny interfejs, ale spróbuj uprawiać taki aerobik dłużej niż 15 minut. Ja potrafię pracować intensywnie myszą przez kilka godzin bez problemu. Smyranie palcem po ekranie nadaje się do zastosowań mniej profesjonalnych, gdzie klient ma podejść i od razu wiedzieć co zrobić (np. wybieranie menu w restauracji, albo kupno biletu).
bulzaj: Znam SQL-a, ale powiedz mi kto zbiera takie dane? ;]
# kiedy skończą się Internety, czy ktoś nakombinuje w twojej maszynie, pewnie zobaczysz szum jak z telewizora bez sygnału,
# paski postępu są wszechwiedzące - jak zaczniej nad czymś działać, zaraz na ekranie zobaczysz ile czasu/procent pozostało do końca, nawet jeżeli ty jeszcze nie wiesz, jakie kroki powinieneś podjąć,
# komendy zatwierdza się klawiszem po prawej stronie - może to być enter, ale średnik też się nada.
# w filmach prawie wszystkie komputery mają logo jabłka (pieprzony product placement), a jak ktoś ma peceta, to pewnie jest zły: http://www.wired.com/gadgets/mac/news/2002/05/52559
Chłopak który formatuje dysk i boot'uje z płyty, zazwyczaj ma jakąś podstawową wiedzę o tym jak działają komputery :). To wszystko wymyśla pewnie jakiś gość, siedzący całymi dniami na białej łodzi w towarzystwie tanich dup. Większość spraw załatwia za niego agent. To co on wymyśli się sprzedaje więc komputer wykorzystuje tylko do odbierania poczty.
i najnowszym sezonie Prison Break mają maszynkę, która bezprzewodowo kopiuje dane z urządzeń typu PenDrive. Niekoniecznie muszą być podlączone do komputera, możesz je trzymać w kieszeni marynarki. W końcu wiadomo, że wszystkie mają wbudowane Wifi/Bluetooth, żeby tajne służby USA wiedziały wszystko o wszystkich ;>
@delphiak
Jakbyś chciał uzyskać bezprzewodowy dostęp do informacji, które odczytywane są fizycznie? Badając ruchy powietrza generowane przez poruszającą się igłę dysku twardego?
@offtza
Wiem, że nie mają :D. Podałem przykład z igłą dysku twardego bo na bezprzewodowe odczytywanie danych z pamięci flash w ogóle nie mam pomysłu ;). Tego chyba nawet nanotechnologią nie można by było osiągnąć.
Jesli chodzi o dyski twarde to akurat "mniejszy" problem, bo to urzadzenia z pamiecia magnetyczna, wiec wytwarzaja jakies pole magnetyczne. Natomiast z pamieciami typu flash jest juz troche gorzej, ale mysle ze tez da rade kiedys ;) Po prostu optymistą jestem i nie wierze, ze czegos sie nie da, tylko dlatego ze poki co nikt nie ma pomyslu jak to zrobic.
@cyrylk: Mam! Będę chodził z kablem podpiętym do siły, nieważne czy urządzenie ma własne źródło zasilania. Właściciel podpięty do takiego kabla zawsze będzie wspaniałym zamiennikiem! Ew. w drodze wyjątku można potraktować go paralizatorem, ale to w przypadku małych plików, filmu już nie pociągniesz :D
Twój komputer nie musi być podpięty do sieci a wojsko i tak zgra zza ściany informacje z niego. Twoja komórka może być wyłączona a wojsko i tak ją włączy i potraktuje jako podsłuch. Dlatego na spotkaniach "wysokiego stopnia" komórki albo nie są wnoszone albo bateria jest wyjmowana.
"Twój komputer nie musi być podpięty do sieci a wojsko i tak zgra zza ściany informacje z niego."
Uwierzę jak będą na to dowody, a nie informacje podane na internetowych stronach spiskowych.
@cyrylk
Ale to jest akurat prawda. Nawet operator ma taką możliwość. Sekret jest w tym, że komórka z baterią nigdy nie jest "do końca" wyłączona. Także taki wyłączony telefon można namierzyć (o włączaniu i używaniu go do podsłuchiwania nic mi nie wiadomo ale może i jest ;) ). Oczywiście jest to dużo trudniejsze niż przy włączonym telefonie (wtedy praktycznie w ogóle nie jest trudne).
Pytanie laika. Porzucając kwestię braku zasilania pendrive'a w danej chwili, to gdy byłby on podłączony do komputera, i komputer zczytywałby właśnie dany plik to nie możemy tego odczytać? Jakieś pole magnetyczne się pewnie tworzy, i jakimś cudem byśmy mogli "podsłuchać" co dany komputer odczytuje.
W jednym z odcinkow CSI mieli adres email podejrzanego. Babka wpisala go do komputera, nacisnela "Reverse DNS" i pokazal sie adres IP komputera z ktorego wyslano email :d Nawiasem mowiac, to byl komputer w jakiejs firmie, a oni ustalili dokladnie ktory to komputer. Niezla firma, kazdy komp ma osoby zewnetrzny ip ;f
No i smieszne jest jak szukaja odciskow palcow w bazie danych, to zawsze "na podgladzie", ale o tym mowil mathix.
Dla informatyka to jest delikatnie mowiac denerwujace, ze w filmach typu "Ostry dyzur" czy "Doktor House" wszystko jest zgodne z prawda, a jak pokazuja komputer, to musi miec interfejs 3d i wybuchowy monitor.
Zazwyczaj w nagłówkach jest podany wewnętrzny (lub zewnętrzny - zależy od topologii sieci) adres IP komputera, z którego wysłano mejla. Ten nagłówek dodaje serwer pocztowy.
To jeszcze nic. CSI sie kiedys posunelo do tego stopnia, ze taki adres IP zaczynal sie od 276 :) Dwa razy ogladalem ta scene, bo myslalem ze mi sie przewidzialo :)
Ja najbardziej lubię sytuacje kiedy czarny charakter ma na muszce tego dobrego, ale zanim go zabije - to opowiada mu całą historię życia, co z nim zrobi i co potem zrobi specjalnie czekając aż ktoś tego dobrego wybawi z opresji :)
Bez problemu można się też przyczepić do 'graczy' w filmach. Praktycznie zawsze widzimy pryszczatego szczyla, machającego joystickiem w takt Amigowych dźwięków lecących z głośnika.
Rzeczywiście, pomyliłem się chciałem napisać "Fajne, ale nienawidzę ich favikony."
Przepraszam wszystkich bardzo, byłem już trochę zmęczony, ale to nie usprawiedliwia mojego czynu, przepraszam.
25. Laptops always have amazing real-time video phone capabilities and performance similar to a CRAY Supercomputer.
jah jah jah :D jeszcze można dodać, że komputery potrafią odpowiedzieć na większość zadanych pytań ( seria 'Alien') oraz wykonywać skomplikowane obliczenia uwzględniające obliczenie czasu wyginięcia całej populacji ludzkiej ( 'the Thing' )
Co do Obcego - mogli tam używać Systemu Ekspertowego, który mógłby odpowiedzieć na każde pytanie z danej dziedziny - to już praca dla inżynierów wiedzy :)
Reklamy Google