•  

    Jeżeli zostałeś kiedyś zatrzymany przez kontrolę drogową, zapewne policjant stwierdził „Proszę otworzyć bagażnik”. Pamiętaj, że nie ma do tego prawa, jeżeli nie posiada nakazu rewizji. Odsuń się od samochodu, wskaż rączkę od bagażnika i powiedz „Proszę zrobić to samemu, tu jest dźwignia otwarcia bagażnika, ja nie będę utrudniał”

    Życzę powodzenia, zwłaszcza, jak jesteśmy zatrzymani za jakieś przewinienie, chociażby zwykły brak pasów.. Wtedy lepiej przygotować sobie miejsce w budżecie na większy mandat.

    •  

      W 90% przypadkow tak bedzie, bo trafisz na jakiegos durnia. Ci bardziej rozgarnieci maja na to dobry numer - 'Prosze pokazac trojkat do kontroli' - a gdzie sie trojkat wozi ? ;P

    •  

      Pod fotelem pasażera.

      W razie wypadku jest to najlepsze miejsce, bo w przypadku zaliczenia w tył raczej do bagażnika się nie dostaniesz, chyba, że przez fotele pasażerów.

      Gaśnicę też trzymam w specjalnym uchwycie pod fotelem pasażera.

      A apteczka jest nieobowiązkowa w Polsce.

    •  

      "Policjanci w toku wykonywania czynności (...) mają prawo do dokonywania kontroli osobistej, a także przeglądania zawartości bagaży i sprawdzania ładunku w portach i na dworcach oraz w środkach transportu lądowego, powietrznego i wodnego, w razie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary." - tyle w tym temacie. Nie twórzcie mitów.
      Z resztą wolę żyć w świecie, w którym wiem, że jeśli policja podejrzewa, że ktoś na ulicy ma np broń w kieszeni, to go przeszukają.
      Ja zasadniczo nic na sumieniu nie mam więc śpię spokojnie.

    •  

      No ale właśnie to jest tylko rada jeśli coś niebyt ładnego przewozimy w tym bagażniku, czy mu chodziło o to żeby za każdym razem tak robić nawet jak mamy pusty z powodu nie wiem jakiś tam wyższych celów? Bo widzę że nie tylko ja zrozumiałem że to miałaby być rutynowa czynność.

    •  

      Witam.
      Pamiętam, że jakiś czas temu czytałem (być może na wykopie) informacje z jakiegoś forum prawnego co do tego jak się zachowywać i jakie są prawa (możliwości obrony) w przypadku próby kontroli przez "stosowne organy" czy nie "piracimy" na komputerze.

      Pamiętam, że ogólny wydźwięk był taki, że oskarżyć należy konkretną osobę (to raz) więc jeśli dostęp do komputera mają członkowie rodziny to się nie da tego zrobić (to dwa) dodatkowo członkom rodziny najlepiej kazać odmawiać zeznań ze względu na ochronę osób z rodziny (to trzy)

      Tak mi się teraz skojarzyło - chyba przydało by się przypomnienie nie tylko mnie, ale i innym osobom - ma ktoś linka?

      pzdr

    •  

      A wie kto czy prosiaka mozna juz wozic w bagazniku?

    •  

      Bagażnik samochodowy nie spełnia norm przewozu trzody chlewnej.

    •  

      a co na to wszystko Radzio i Świerszczu?

    •  

      @Ubot
      uwierz mi, że zdarzają się takie przypadki (i to dość często), że to, że nie masz nic na sumieniu, nic nie znaczy. Znam tysiąc takich opowieści, od bezpodstawnego zabierania na izbę i przywiązywania tam pasami, po bicie w celu wymuszania zeznań i przyznania się do winy Bogu ducha winnych ludzi. W policji jest samowolka, wchodzą ludziom do mieszkań, nachodzą, straszą, biją. Oczywiście nie wszyscy, nie generalizujmy, ale za często słyszę o takich przypadkach.

    •  

      Ja też słyszę i czytam, głównie w Wyborczej... Tak jak mówię, mnie to nie spotkało, dlatego takie mam zdanie. Mój kolega za to został bardzo dotkliwie pobity przez policjanta na komendzie. Poszedł z tym do sądu i dostał przyzwoite odszkodowanie.
      Świry trafiają się wszędzie. Nie ma instytucji gdzie nie byłoby kretynów.

    •  

      oczywiście, tylko, że ten świr jest chroniony przez prawo. Jak mu oddasz - idziesz siedzieć, jak on cię pobije - idziesz się sądzić.

    •  

      niech czeka na dole komendy. - a jeżeli komenda jest na parterze to gdzie ma czekać?

    •  

      cyt.: 'Prosze pokazac trojkat do kontroli' - a gdzie sie trojkat wozi ?"
      Ja mogę trujkąt wyciągnąć przez otwór podłokietnika w tylnej kanapie hi hi hi ;-)

    •  

      @Onlinemaster: o kolego, aż się zalogowałam żeby ci minusa dać. Żeby przepisywać z błędem?!

    •  

      "Z resztą wolę żyć w świecie, w którym wiem, że jeśli policja podejrzewa, że ktoś na ulicy ma np broń w kieszeni, to go przeszukają."
      A od kiedy nie mozna nosic przy sobie broni? Nie mozna nosic tylko broni, ktora nie wyglada jak bron - np noza ukrytegow lasce. Ale jak masz pozwolenie na pistolet, to mozesz go nosic.

    •  

      Po ilości wykopów widzę, jak polskie społeczeństwo ufa policji... :-/

  •  

    Kiedyś mnie zatrzymali za sikanie parku (nie było żadnej toalety w pobliżu) i dostałem mandat 150,- zł. Nawet mi się nie przedstawili (mimo, że o to pytałem), podpis na mandacie nieczytelny, nawet nie usłyszałem stopnia.
    Gdyby nie to, że byłem nietrzeźwy i do tego odbywałem wtedy zasadniczą służbę wojskową, to bym się stawiał. Policja nie może NIC zrobić żołnierzowi - tylko i wyłącznie żandarmeria. Ech.. gdybym był trzeźwy wtedy to bym im pokazał! :D

  •  

    Niektórym policjantom przydałby się poradnik jak powinni się zachowywać w stosunku do obywateli. Niestety...

    •  

      Tak samo jak niektorym obywatelom krotki instruktarz ze przedstawicielom wladzy(jaka by ona nie byla) nalezy sie szacunek bo ciezka maja robote.

    •  

      Każdy ma ciężką robotę. A szacunek okazuję tym którzy na to zasługują i tyle.
      Jeśli spotykam policmajstra który jest wobec mnie chamski, to odpowiem tym samym. Ale zdarzyło mi się to tylko raz. Opłaciłem to sporym mandatem, ale nie żałuję ;) W reszcie przypadków nigdy nie miałem problemów z policją. A ostatnio zatrzymała mnie dziewczyna w mundurze. No aż miło było mandat dostać ;)

  •  

    A czy policja po cywilu może Cię zatrzymać na ulicy i bez poddania przyczyny itd. przeszukać ? grzebiąc Ci chamsko w kieszeniach ? Szukając niby narkotyków ? Bo ostatnio takie coś mnie spotkało jak wracałem z kolegą wieczorem :/

    •  

      Nie moze tego zrobic nawet umundurowany policjant jesli nie wyrazasz zgody - moga cie jednak wziac na komende i zrobic protokol przeszuakania i zmarnujesz pol dnia.

    •  

      niby bez przyczyny nie, ale...pokaż mi człowieka, znajdzie się paragraf.
      Powód zawsze się znajdzie - np. jesteś podobny do poszukiwanego na portrecie pamięciowym.
      A jak będziesz cwaniakował to zawsze mogą cię zawinąć na 48H na komendę.
      Ja tam jak mnie policja zatrzymuje, to grzecznie pokazuje dowód i kieszenie, spiszą sobie i mnie puszczą po 10 min i spokój

    •  

      @Velco, dokładnie tak, jak nie ma się nic do ukrycia, to po co się sadzić? Z policją nie wygrasz, nie oszukujmy się. Lepiej stracić 10 minut, niż 48h na dołku

    •  

      Pewnego dnia na wakacjach zatrzymała nas policja do kontroli - jak się później okazało dostali wezmwanie, że ktoś "hałasuje" na osiedlu domków jednorodzinnych.
      Policjanci ładnie nas wylegitymowali i kazali powyciągać wszystkie rzeczy, które mamy ze sobą, następnie przeszukali nam portfele. Po wykonaniu tych czynności zwyczajnie odjechali...

    •  

      No i mieli do tego prawo, bo nie zgłosiliście sprzeciwu.
      Widzę, że niektórzy woleliby żeby policja ich pogłaskała i dała lizaka na do widzenia.. Ech, była już o tym długa dyskusja. Nie zaczynajmy od nowa.

    •  

      Nie miałem nic przeciwko. Nie byłem winny, a co mi tam - niech mnie sprawdzają. ;-)

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @Naglfar: mieli podejrzenie, że to My "hałasowaliśmy" w okolicy domków jednorodzinnych, nic nie dało mówienie "to nie my, to tamci" - nie warto było pyskować. Lepiej skulić ogon pod dupe i siedzieć cicho. :-)

    •  

      @naglfar - masz jakąś obsesję? Podsłuchy, dyski twarde? Oni go wylegitymowali i to wszystko.. Rutynowe działanie.

    •  

      @brownking
      jest pewna rzecz, której boją się policjanci, a mianowicie media. Sam jestem na to przykładem, gdyż współpracuję z telewizją. Pewnego dnia, gdy byłem na wyjeździe, przyszli do mnie do domu (a nikogo nie zabiłem, nie pobiłem, nie obrabowałem, nie widziałem nic podejrzanego) i powiedzieli, że jestem świadkiem w jakiejś sprawie. Oczywiście nie pokazali odznak, na pytanie o pisemne wezwanie odburknęli, że oszczędzają na znaczkach i zaczęli wypytywać o mnie, o to co robię. Jak tylko usłyszeli, że TELEWIZJA, zeszli z tonu, poprosili o telefon kontaktowy (na szczęście nie dostali telefonu komórkowego) i słuch o nich zaginął. Na nic zdały się moje dochodzenia o co chodziło, nie otrzymałem odpowiedzi. Nasuwa się tylko jeden scenariusz, ale dobrze wiem, że to właśnie na nich podziałało. Gdy próbowali wrobić koleżanki chłopaka - bili go, wymuszali zeznania, w szpitalu po obdukcji zabierali kwity, recepty, nachodzili ich w domu (na pytanie o nakaz odpowiadali: a co ty się amerykańskich filmów naoglądałaś?), to wszystko po to, by zamknąć jakąś niewyjaśnioną sprawę i najzwyczajniej wrobić kogokolwiek. Jednak jak się dowiedzieli, że koleżanka jest dziennikarką - dali im spokój.

    •  

      ogolnie nawet jak sie cos ma to lepiej byc grzecznym, ale trzeba pamietac o swoich prawach ;) i jak juz sie ma to nie kombinowac tylko schowac w gacie, tam najrzadziej szukaja.
      a co do mediow... ogolnie stwierdzenie "jutro przeczyta Pan o sobie w gazecie" dziala nadzwyczaj dobrze ;]

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @michuck: Nie moze przeszukać portfela. Nawet jak prosi o prawo jazdy, to rząda byś je wyjął z portfela.

  •  

    Ja tam bym sie do tego punktu o akceptacji palowania siebie nie stosowal :O

    •  

      Jak oddasz to bedziesz mial palowanie w trybie multi i jeszcze sprawe za atak na funkcjonariusza, a nie udowodnisz im potem, ze to on Cie pierwszy uderzyl.

  •  

    Nieco stary artykuł – ciekawe, czy któreś punkty straciły na aktualności przy zmianach w KK i KPK.

    •  

      Jeśli w ogóle miały coś wspólnego z rzeczywistością. Generalnie takie stronki są bezużyteczne, jeśli nie ma odwołania do przepisów, z których wyciągnęli poszczególne wnioski. Nie dość, że mogą zwyczajnie nie istnieć, to jeszcze można je różnie interpretować.

    •  

      Art. 220§3 KPK "W wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeżeli postanowienie sądu lub prokuratora nie mogło zostać wydane, organ dokonujący przeszukania okazuje nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie przeszukania. Postanowienie sądu lub prokuratora w przedmiocie zatwierdzenia należy doręczyć osobie, u której dokonano przeszukania, w terminie 7 dni od daty czynności na zgłoszone do protokołu żądanie tej osoby. O prawie zgłoszenia żądania należy ją pouczyć."

      To tyle, jeżeli chodzi o punkty 5 i 7 tego artykułu. W rzeczywistości wygląda to tak, że policjant może dokonać przeszukania pokazując "szmatę", a potem można się co najwyżej żalić. Czasami mam wrażenie, że te strony są przygotowywane przez osoby, które wiedzę na temat przepisów w Polsce czerpią z filmów amerykańskich.

      Poza tym, czegoś takiego, jak prokuratura wojewódzka (pkt. 18) w ogóle nie ma. Są rejonowe, okręgowe, apelacyjne i krajowa, a doniesienie można złożyć w dowolnej, przekażą je właściwej.

      Ad. pkt. 19 - obowiązek powiadomienia o przestępstwie co do zasady nie jest sankcjonowany (art. 304 kpk). Kara (art. 240 KK) pozbawienia wolności do 3 lat grozi jedynie za zatajenie informacji o pewnych kategoriach przestępstw (art. 118, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166 lub 252 KK). W żadnym wypadku niepowiadomienie nie prowadzi automatycznie do uznania za współsprawcę.

      ZAKOP! Informacja nieprawdziwa.

    •  

      Jak to dobrze, że i prawnicy tu zaglądają i obalają mity.

    •  

      @xyzzor - tam wyraźnie jest mowa o sytuacjach nie cierpiących zwłoki, gdy zagrożone jest czyjeś życie lub zdrowie.
      Może wejść bez nakazu gdy mamy w piwnicy zakładnika i zamierzamy go zabić (lub są co do tego uzasadnione podejrzenia).
      Nie może przeszukać domu bez nakazu gdy podejrzewa, że w piwnicy trzymamy jakiś kradziony towar, czy nawet narkotyki - ponieważ nie są to wypadki nie cierpiące zwłoki.

    •  

      A kto decyduje, czy przypadek był "niecierpiący zwłoki"? Najpierw policjant, a potem ew. prokurator, który przeszukanie później zatwierdza. Jak coś u Ciebie znajdą, to oznacza to, że podejrzenia były słuszne, a przypadek nie cierpiał zwłoki, bo zawsze mogłeś się pozbyć czegoś, co u Ciebie znaleźli.

      Praktyczne stosowanie prawa różni się od ludzkich wyobrażeń o sposobie jego stosowania.

    •  

      Owszem decyduje, ale jakaś sprawa musi być.
      Jeśli w okolicy nikogo nie porwano, nie ma żadnych doniesień, że jesteś seryjnym zabójcą albo zginęły materiały wybuchowa a ty jesteś terrorystą gotowym wysadzić cały budynek znajdująca się tam bombą. To co policjant sam sobie wymyśli, że przetrzymujesz w mieszkaniu kogoś i wyrządzasz mu krzywdę ?

      I nie wystarczy, że znajdą cokolwiek - muszą znaleźć coś rzeczywiście niecierpiącego zwłoki (coś co przez czekanie wyrządziło by komuś krzywdę), plantacja narkotyków, drukarnia fałszywych pieniędzy, czy wielki magazyn z kradzionym towarem przez samo to, że zaczekają kilka godzin na nakaz nikomu krzywdy nie wyrządzą - nie są więc sprawami niecierpiącymi zwłoki niezależnie od tego kto by miał o tym decydować.

  •  

    A z kolei mój braciszek miał taką sytuację: siedzi na masce swojego samochodu i czeka koło PKP na swoją dziewczynę. Oczywiście full muza, kluczyki w stacyjce, drzwi otwarte, upał niesamowity. Podchodzi do niego policjant i mówi "Trzeba uważać, bo kradną". Brother odpowiedział "Dobrze wiedzieć kto to mówi". Efekt: 150zł za zniewagę.

  •  

    http://www.podlaska.policja.gov.pl/PP/data/lex/Dz.U.90.70.409.html

    "Rozporzadzenie RM w sprawie trybu legitymowania, zatrzymywania osób, dokonywania kontroli osobistej oraz przeglądania bagaży i sprawdzania ładunku przez policjantów."

    Wszystko pieknie i krotko opisane;] Chyba lepiej jednak szuykac u zrodla niz na jakis smiesznych stronach, co?

    Juz tyle mitow powstalo na temat tego co moze a czego nie moze zrobic policja, ze chyba skrobne cos o tym kiedys:D

    •  

      czyli jak przeszukanie to tylko na dworcach itp?

    •  

      "w środkach transportu lądowego, powietrznego i wodnego" - czyli wszędzie: w samochodzie, na statku, w samolocie..
      Ostatnio zatrzymano mnie na autostradzie - policja + służba celna. Wszystko grzecznie: dzień dobry, a dokąd, a skąd, a w po co, a co w tych torbach, a czy ma pan narkotyki (lol), do widzenia, szerokości.. Pełna kultura.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @matekm: Ale w większości przypadków nie o to chodzi... Nie raz mają w d... co masz do powiedzenia. I weź się kłuć jeszcze.. Wiadomo jak skończysz.. Ja swoim doświadczeniem (o ile nie mam nic poważnego na sumieniu) mówię: imię i nazwisko, imiona rodziców, nazwisko panieńskie matki, adres.. Potem ok, przepraszam, nie chciałem, nie wiedziałem... itp... Bez awantur i krzyków o swoje prawa... I powiem, że bardzo dobrze można wyjść na tym :) I wam też tak radze, oszczędzicie sobie kłopotu i ew. pieniędzy a nawet czasu # :)

  •  

    Raz stanalem na zakazie. Gdy wracalem do auto, to patrze a tam policjant wtyka mandacik za wycieraczke. Zaczalem walic sciemy, ze nie jestem stad i ze znaku nie widzialem. Policjant byl nieugiety. Wyjechalem mu z tekstem, ze tez kiedys chcialem byc policjantem, ale postanowilem skonczyc podstawowke... i dowalil mi kolejna stowke za stanie na pasie zieleni...

    Wiec taka rada na przyszlosc: trzeba byc bardziej pokornym.

  •  

    Myślę że tytuł wykopu powinien być: "Wynaturzenia anarchisty o tym jak zrobić z siebie przygłupa i jeszcze na dokładkę dostać po ryju"

  •  

    Boze wykopujecie takie rzeczy - jeszcze ktos to wezmie na serio i bedzie problem.

    Czy ktos sie zastanowil nad 'wartoscia' merytoryczna tego poradnika?

    W tym tekscie jest byk na byku!!!

    Np.:
    - policjanta identyfikuje legitymacja, nie odznaka, policjanta nieumudnurowanego mozemy poprosic o legitymacje [nie odznake] i musi on nam ja pokazac... umundurowany policjant [wtedy ma nazwisko i numer sluzbowy na plakietce i odznace umieszczonych na munudrze] nie musi pokazywac legitki

    -policja nie potrzebuje nakazu zeby wejsc do domu, co to za kretynizm, ze jak policja chce wejsc bez nakazu to poradnik radzi zeby dzwonic na 997 i zglaszac wlamanie?

    Podstawowe pytanie:
    czy autor tego tekstu jest zdrowy psychicznie i czy przeczytal przepisy regulujace kwestie, ktore opisuje?

    Rozumiem potrzebe uswiadamiania ludziom jakie maja prawa - ale robcie to dobrze - wmawiajac, zwlaszcza dzieciakom, takie bzdury mozecie ich narazic na powazne problemy.

    •  

      gdzie jest napisane, że nie potrzebuje nakazu?

    •  

      co do dzwonienia na policję, to jest to normalne i rozsądne rozwiązanie, kiedy chce ci się do domu władować ktoś, podający się za policjanta, ale chcący się wylegitymować. równie dobrze może to być zwykły przebieraniec. a ludziom nie przychodzi po prostu do głowy, żeby dzwonić na policję, jeśli policja stoi przed drzwiami.

      co do samego tekstu, to dodając go wiedziałem, że nie jest w 100% poprawny, a jego ton - z racji anarchistycznego charakteru strony - jest dość specyficzny. ale uznałem, że mimo wszystko warto wiedzieć chociaż część z tych rzeczy. plus liczyłem, że w komentarzach wyjaśnione zostaną pewne nieścisłości lub dodane inne informacja ;)

    •  

      re khad

      w Kodeksie Postepowania Karnego - lepiej takie rzeczyc czytac niz taki poradnik ktory jest zasadniczo g... wart

  •  

    "Masz prawo do odmówienia otworzenia drzwi policjantowi, który nie ma nakazu rewizji. Jeżeli chce cię przesłuchać, żądaj przysłania wezwania na piśmie."

    Z tego co wiem to kilka lat temu się już to zmieniło, "milicji" nie potrzeba już nakazu żeby wejść do domu ... chyba że sie myle? :)

    •  

      Oczywiście, że nie trzeba, przynajmniej nie w każdym przypadku - jeśli jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa i groźba zatarcia dowodów to policja może wejść bez nakazu - mogą donieść go później. (KPK art. 220 par. 3)

    •  

      Nie ma nakazu tylko wtedy kiedy policjant ma uzasadnione podejrzenie, że w danym lokalu łamie się prawo. Potem musi powiedzieć czym się w tym kierował.

    •  

      A w realu to jest tak, że policjant wchodzi i dobrze wie, że stosowny papier dostanie.

  •  

    Jeżeli policjant bije cię, nie reaguj aż do chwili wyraźnego zagrożenia zdrowia lub życia. Pamiętaj abyś nie popełnił przestępstwa przeszkadzania policjantowi w wykonywaniu obowiązków
    to znaczy ze do policyjnych obowiązków należy spuścić mi wp!%#%#! (nawet takie lekkie), a ja nie moge mu oddac ani się bronić bo popełniam przestępstwo? kpina!

  •  

    Art. 129 Ustawy o ruchu drogowym mówi że policja ma prawo sprawdzić ładunek przewożony przez pojazd. Więc mają prawo do bagażnika zajrzeć! Więc policjant nikomu tłumaczyć się nie musi.

  •  

    pozwole sobie zacytowac kogos w pl.soc.prawo

    1) Dotyczy tylko policjantów po cywilnemu. Policjant umundurowany okazuje
    odznake tylko na Twoją wyraźną prośbę.

    2) W żadnej ustawie takie prawo nie jest zapisane. Jest napisane, że
    policjant ma okazać odznakę, a nie okazywać ją przez 10 minut żebyś mógł
    dokładnie obejrzeć milimetr po milimetrze. W mojej opinii chęć oglądania
    odznaki przez dłuższy czas aby się "upewnić" byłaby tylko próbą
    przesunięcia w czasie czynności jakie ten policjant ma zamiar podjąć wobec
    Ciebie, i wątpie żeby jakikolwiek policjant poszedł na coś takiego.

    3) Prawda.

    4) Policjant nie musi mieć żadnego nakazu rewizji. W szczególnych
    przypadkach może dokonać przeszukania tylko okazując legitymację. Dodatkowo
    może wejść do Twojego mieszkania jeżeli podejrzewa, że dzieje się tam coś
    złego. Jeżeli nie będziesz chciał go wpuścić, wejdzie siłą (o ile
    oczywiście ma jakiś ważny powód). Jeżeli znajdujesz się w cudzym
    mieszkaniu, to w ogóle o żadnych żądaniach z Twojej strony nie ma mowy, bo
    nie jesteś żadną stroną w sprawie.

    5) Bzdura kompletna.

    6) Kolejna bzdura. Codzienny podpis podrobią bez problemu, ale liter
    drukowanych już niby nie. Ciekawa teoria.

    7) Nie tak. Jeżeli nie jesteś pewien, że osobnik stojący za drzwiami i
    chcący się dostać do Twojego mieszkania jest policjantem, wtedy informujesz
    przez drzwi co zamierzasz zrobić i dzwonisz na 997. Warto wspomnieć, że ci
    za drzwiami nie będą czekać w nieskończoność. Kolejna sprawa, ale nie
    jestem tego na 100% pewien - przy przeszukaniu możesz zawołać osobę
    postronną (sąsiad, kolega) żeby uczestniczyła w czynnościach jako świadek.

    8) Prawda.

    9) Prawda, ale słownie też da się kogoś obrazić i narazić tym samym na
    odpowiedzialność karną :)

    10) Bzdura oczywiście. Bierne zachowywanie się jak worek treningowy tylko
    po to, żeby później mieć co wpisać do obdukcji - trzeba być chorym, żeby
    takie coś wymyśleć.

    11) 12) 13) Prawda.

    14) Nie musisz iść z adwokatem, a zdanie "W takiej sytuacji powinien czekać
    na dole, aby w razie mógł reagować." to kompletna bzdura.

    15) Prawda. Nie musisz odpowiadać na pytania które mogą narazić Ciebie lub
    bliską Ci osobę na odpowiedzialność karną.

    16) Nie jestem pewien, ale oryginałów raczej nie dostaniesz. Jeżeli już to
    odpis albo kopie.

    17) Bzdura :) Autor jest mocno uprzedzony.

    18) Bez sensu.

    19) 20) Prawda.

    21) Bzdura. Obecność osób trzecich jest zbędna.

    22) Bzdura.

    ///////////
    jednym slowem - zakop.

  •  

    Haha, miejscami wygląda to jak poradnik dla huliganerki, dilerów i innych elementów ;) Możesz nawet nadstawiać się specjalnie miejscami, na których pozostają wyraźne ślady.

  •  

    Do Ubota. Takie myślenie jak twoje niestety prowadzi do kamer w domach jak w "Rok 1984" Orwella. Poza tym życzę ci abyś nigdy nie znalazł się w nieodpowiednim czasie i miejscu bo wtedy zwyczajnie z polską policją ma się przesrane

  •  

    A co powiecie na to?
    ostatnio u mnie na imprezie kumplowi ktos zawinął telefon. Zgłosił to na policje. jako osoba u której odbywala sie impreza rozmawialam przez telefon z policjantem, ale zapytal sie mnie tylko jak sie nazywam i gdzie mieszkam, po czym powiedzialam mu, ze nic nie widzialam, bo spalam. powiedzial, ze w takim razie nic ode mnie nie chca, ewentualnie jeszcze sie odezwa, ale tego nie zrobili.
    jakis czas pozniej zawijają mojego znajomego, za ten telefon wlasnie i czytają mu... moje zeznania, w których go obciążam, do tego podają mu moje imie i nazwisko.
    WTF?!

  •  

    Ad 1,2,3.

    Ty zarzadasz okazania szmaty lub numeru służbowego, policjant cie zignoruje, zarzadasz ponownie to spyta się ciebie czy cie "nie poj!#alo" i dalej będzie cie ignorwac.
    Zajdziesz mu droge zeby ci wreszcie sie wylegitymowal to dostaniesz "utrudnianie czynnosci sluzbowych" i pala przez nogi, nie daj boze sie zaslonisz przed ciosami to dostaniesz czynna napasc na funkcjonariusza.

    Wbrew pozorom, powyzsze to wcale nie rzadka kolejnosc wydarzen a wszystko przez glupie zapytanie sie o numer sluzbowy

  •  

    bzdura-obrona konieczna, stan wyższej konieczności, niedostosowanie środków do zagrożenie i wiele innych przypadków w których przeszkodzenie w czynnościach policjantowi jest uzasadnione to że ktoś ma mundur i odznakę nie znaczy że może katować babcię zwłaszcza moją!!!

  •  

    To nie do końca jest tak jak wszyscy piszą...
    Policjant ma pełne prawo przeszukać osobę - i w sensie prawnym nie jest to przeszukanie a kontrola osobista.

  •  

    Autor tekstu cierpi na szok popolicyjny(nie wiem jak to w psychologii nazywają) i po prostu pofolgował swojej paranoi (no offfence).

  •  

    to zależy od człowieka
    co prawda ja nie miałem zbyt wielu kontaktów z tą instytucją (głównie mandaty), ale jak podszedłem po ludzku, bez zbytniego utrudniania im pracy to zawsze (poza jednym przypadkiem) odpowiedź też była ludzka . Bądź co bądź mandaty mi się należały, a dzięki temu płaciłem je w dolnych granicach

  •  

    Policje trzeba dobrze opłacić i można robić wszystko.

  •  

    @patryk86
    Jeszcze tutaj o przeszukaniach piratów:
    http://www.naloty.pl/articles.php?id=6

    @szymon_g
    Patrz na pkt. 7 powyższego tekstu - można wyznaczyć tzw. osobę przybraną

  •  

    a nie lepiej zamontować sobie drzwi z lustrzanym okienkiem i nie otwierać podejrzanym typom ?? Nie odezwiesz się, to nie wejdą, nie mogą się przecież włamać

  •  

    miałem śmieszną sytuacje: wbija mi Pan Policjant do domu i chce mi wręczyć mandat z fotoradaru przenośnego. To ja od razu by się wpierw wylegitymował. Odpowiedź bezcenna: "Jestem policjantem bo mam czapkę policjanta" :D skończyło się na tym że mi najwyższą możliwą karę za przekroczenie dali... :/ Ale gościu mi przynajmniej poprawił humor ;)

  •  

    Jak się patrzy na uprawnienia policjantów i na dodatek porówna z ludzmi, którzy noszą mundur, to dreszcze przechodzą.

  •  

    Nędza, nie poradnik. Gdyby istniały zasadnicze szkoły zawodowe o profilu prawniczym, to uczeń jej pierwszej klasy chyba by napisał rzetelniejszy poradnik :)

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    najlepiej to dać się sprowokować tajniakowi a oberwać już od mundurowych

  •  

    Wydrukować powiesić nad biurkiem i zapamiętać

Dodany przez:

avatar reCoil dołączyła
674 wykopali 36 zakopali 70.8 tys. wyświetleń