:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Już widzę jak rzecznik policji raczy się wypowiedzieć. Prędzej bym się rzecznika cyganów spodziewał.

  •  

    pokaż komentarz

    Stojący samochód nie jest sprawcą kolizji drogowej. Sprawcą tej kolizji jest człowiek. Szkoda tylko że ukarany nie został ten co trzeba.

  •  

    pokaż komentarz

    Zależy kto drzwi otwiera, gwiazda TVN-u czy zwykły Kowalski.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciao: to dwie różne sytuacje.

      Auto reportera TVNu i autobus stały, kierowca autobusu ruszając z miejsca powinien upewnić się że w danym momencie nie dojdzie do kolizji. Jednak jak widać na nagraniu, a tego nie jestem pewien, do zdarzenia doszło na długości zatoki autobusowej. I moim zdaniem w tym momencie kierowca autobusu jest bez winy.


      W drugim przypadku jeśli widać na nagraniu z monitoringu, jak kierowca stojącego auta nie upewnił się czy może bezpiecznie opuścić pojazd, to wina jest po jego stronie. To samo tyczy się wysiadania z auta na ulicy albo parkingu. Podczas opuszczania pojazdu nie stajemy się natychmiast pieszym :)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak któryś z ukaranych mial wątpliwości co do swojej winy, to powinien nie przyjąć mandatu i sąd by sprawę rozstrzygnął. Może kierowca autobusu nie przyjął, tylko o tym nie wiemy. Jest za mało danych, żeby obie sytuacje ocenić.

    •  

      pokaż komentarz

      @stekelenburg: oczywiście, że przyjął (mówili w Faktach) bo doskonale wiedział, że funkcjonariusze TVN są ponad prawem

    •  

      pokaż komentarz

      @stekelenburg: Skoro nie przyjął mandatu to TVN kłamie. Nikt nie jest winny dopóki nie orzeknie tego sąd lub sam się do tego nie przyzna.

    •  

      pokaż komentarz

      @trueno2: ja nie wiem, czy przyjął, czy nie i wątpie, żeby TVN to wiedziało, ja twierdzę, że za mało danych, żeby osądzić tę sytuację

    •  

      pokaż komentarz

      @stekelenburg: Nie wszyscy chcą tracić czas na sady wiec policja ma używanie. Im jest w obojętne komu i z jakiego powodu mandat wystawią. Poza tym nasze sądy... No umówmy się, w Polsce sądy nie są po to żeby wydawać sprawiedliwe wyroki, tylko po to że skarb państwa zebrał jak najwięcej kasy z tytułu kar, grzywn i kosztów.

    •  

      pokaż komentarz

      Jest za mało danych, żeby obie sytuacje ocenić

      @stekelenburg: A czy w drugiej sytuacji ci z TVNu nie stali przypadkiem w zatoce przystanku dla autobusów? Jeżeli tak, to chyba do nich powinien powędrować mandat?

    •  

      pokaż komentarz

      @kukenkino: jasne, jakieś konkrety? bo mnie na przykład wykładwcy mówili, że sądy z reguły, w zasadzie prawie zawsze obniżają mandaty w stosunku do tego co policja dała. Naprawdę, strasznie ciężko się dyskutuje jak ktoś rzuca taką wiązanką ogólników bez pokrycia, więc w odpowiedzi przytocz konkrety, albo sobie daruj.

    •  

      pokaż komentarz

      @grajlord: no to przypadkiem kierowca autobusu powinien nie przyjąć mandatu i sąd by sprawę ocenił, przecież ja nie powiedziałem, że TVN jest niewinny

    •  

      pokaż komentarz

      bo mnie na przykład wykładwcy mówili, że sądy z reguły, w zasadzie prawie zawsze obniżają mandaty w stosunku do tego co policja dała

      @stekelenburg: http://www.autocentrum.pl/forum/porady-prawne/kolizja-drogowa-sprawa-w-sadzie-1999950438/

      Wina baby ewidentna ale skoro się da komuś "współwine" przypiąć to czemu nie, mandat i koszty można przywalić, a co.

      Zestaw to choćby ze sprawą kraksy młodego Wałęsy na motorze, tam jakos o współwinie nikt sie nei zająknął choć mu wyliczyli że miał w chwili wypadku 115km /h na budziku. Jak się zgodzi PE to mu grozi mandat za zbyt szybką jazdę.

    •  

      pokaż komentarz

      @kukenkino: skoro oboje byli współwinni, to oboje dostaną mandaty, zresztą Wałęsa dostał mandat za przekroczenie prędkości. Gdybyś przeczytał pare komentarzy pod tym postem, to byś znalazł ten:

      "w sprawie brat był oskarżonym, a baba świadkiem. Nie mozna obwinić świadka w takiej sprawie. Sąd w zasadzie stwierdził współwinę, ale żeby obwinić babę musi się odbyć druga sprawa gdzie baba będzie oskarżoną. Jasne?"

      On wszysto wyjaśnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @stekelenburg: Tylko kto tę sprawę przeciwko babie wytoczy? Ona nawet nie dostała za to zdarzenie mandatu, poza tym- najwyraźniej kłamała w sądzie jako świadek (skoro biegły wykluczył jej bajeczkę). Jedyną winą goscia była przekroczenie prędkości ale głównym sprawcą kolizji jest baba, tyle że baby nikt nie oskarżył, mandatu nie wręczył wiec od kogos trzeba było ten mandat i koszty wyciagnąć. Dochodzi do tego kwestia ubezpieczenia, nei znamy dalszego ciągu sprawy ale jak w wyroku nic nie będzie o wspólwinie baby to koleś będzie naprawiał auto w całości za swoją kasę.

      Przy okazji, ta sprawa idealnie się wpisuje w to co napisałem o policji i o mandatowym rozdawnictwie wg widzimisię.
      Takie drobne starcie teorii, której cię uczyli w szkole z praktyką, której uczy życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @stekelenburg: Miałem zaparkowany samochód pod blokiem. Koleś wjechał fiestą na krawężnik z dużą prędkością (ograniczenie do 20), stracił panowanie nad samochodem i uszkodził 3 samochody (jeden praktycznie skasowany). Kierowca niepełnoletni i bez prawa jazdy, zbiegł zostawiając samochód. Kara w sądzie: 300zł + 70zł kosztów sądowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @trueno2: Przyjęcie mandatu= przyznanie do winy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kukenkino: wczoraj oglądałem program P. Jaworowicz (można się z niej śmiać, ale fakt jest taki, że robi te programy, żeby autentycznie pomóc a nie przyciągnąć publike przed ekrany jak w programach typu Uwaga czy Interwencja) i po tym odcinku jestem przerażony poziomem sądownictwa w Polsce. Tylko sie modlić żeby niegdy nie oskarżyli o nic, bo nie maż gwarancji, że gruntownie zbadają sprawę i sprawiedliwie ocenią. Gdzie są sumienia sędziów, którzy lekką ręką ferują niesprawdzone wyroki?

    •  

      pokaż komentarz

      @dclxvi: Jeżeli mówili o takich rzeczach w faktach to poziom dziennikarstwa informacyjnego TVN osiągnął w tym momencie dna. O ile w Teleexpressie dawało się wesołe i błahe wiadomości na sam koniec, to jednak kolizja dziennikarza i gwiazdki z kierowcą autobusu to nie coś czym powinien żyć cały krajl.

  •  

    pokaż komentarz

    Artykuł 49.3 Kodeksu Drogowego - zabrania zatrzymania pojazdu w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy wyznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoką na całej jej długości.

    Artykuł 45.1.3 Kodeksu Drogowego - zabrania się otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @trueno2: DOSTAJESZ AWANS Sk#$$YSYNU!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @YouMustDie: Wolałbym, żebyś mnie nazwał idiotą, dziwką, pedałem, błaznem niż obrażał moją mamę.

    •  

      pokaż komentarz

      @trueno2: według artykułu 49.3 KD Kornacki czy Socha mogliby dostać za to mandat i tyle - nie ma to wpływu na to kto jest winny kolizji drogowej.
      Jak już gdzieś wcześniej pisalem podam może przykład:
      Wjeżdżamy na skrzyżowanie z którego nie możemy zjechać bo jest zakorkowane. W tym momencie zapala się nam czerwone światło a samochodom jadącym z boku zielone. I mimo że my blokujemy skrzyżowanie i ktoś ma zielone to jak w nas wjedzie to jest JEGO wina - co nie oznacza że my nie dostaniemy 500zł za blokowanie skrzyżowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @trueno2: "że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia."

      Ale w sytuacji ze stacji paliw widać na nagraniu, że między autem kobiety a dystrybutorem zmieściłby się jeszcze jeden pojazd.

      Może to i wina typka, ze nie popatrzył w lusterko, ale baba powinna dostać za spowodowanie zagrożenia!

    •  

      pokaż komentarz

      @brr:
      To rozstrzygnięcie wcale nie jest takie proste, a Twój przykład jest zły bo zielone światło nie oznacza zgody na jazdę a tylko warunkową zgodę na jazdę.

      Teoretycznie jest takie coś jak zasada ograniczonego zaufania mylnie traktowana jak zasada niezaufania bowiem uczestnik ruchu ma prawo przypuszczać, że inni uczestnicy ruchu będą zachowywać się zgodnie z przepisami chyba że okoliczności wskazują inaczej - art. 4 pord. Więc rozstrzygnięcie nie jest wcale takie proste jakby się wydawało a niektórzy policjanci nie znają się niestety w sposób wystarczający na przepisach prawa a co dopiero na ich interpretacji i stosowaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @YouMustDie: złoty dwaeściadziewięć!!!11

    •  

      pokaż komentarz

      @trueno2: wybacz, że nie zrozumiałeś żartu.

    •  

      pokaż komentarz

      @brr: Od razu w ramach wyjaśniając do co najmniej kilku użytkowników którym czasami się COŚ wydaje.
      Najpierw do Ciebie kochany brr niestety nie masz racji. W takim przypadku pojazd który nie może opuścić skrzyżowania jest sprawcą kolizji. Ponieważ jeżeli nie mógł go opuścić to nie powinien przekraczać linii zatrzymania koniec kropka. I nie ma tutaj żadnej filozofii.
      Co do Pana K. Nie jest sprawcą kolizji bo tak jak słusznie było napisane że pojazd który nie znajduje się w ruchu nie może być sprawcą. To na pana K. należałoby nałożyć MKK z: Artykułu 49.3, Artykułu 45.1.3 oraz być może za stwarzanie niebezpieczeństwa w ruchu (KD). Wsyzstko zależy od policjanta. Nie mniej jednak warto tutaj zaznaczyć że kierowca został rozliczony już za popełnione wykroczenie MKK przyjęty prawomocny i dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mariancb: Nie wiem czy winny jest Pan K. czy kierowca autobusu ale w przypadku z zielonym światłem i zablokowanym skrzyżowaniem to Tobie kochaniutki się COŚ wydaje. To że jakis pojazd stoi w niedozwolonym miejscu to nie znaczy że jak w niego wjedziesz to jest Twoja wina.
      Jakby tak było to tramwajarze by równo walili po samochodach, ktore trochę wystają i blokują torowisko.

    •  

      pokaż komentarz

      @brr: no jesteś w błędzie. Proponuje podejść zapytać policjanta RD dokładnie powie Ci to samo. A żeby nie być gołosłownym: Art. 25 4.1 (Kierującemu pojazdem zabrania się: wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy). Jeżeli nie stosujesz się do tego co skutkuje spowodowaniem kolizji jestem jej sprawcą. Jeżeli kiedyś będziesz miał taką sytuacje kłuć się policjantem mam nadzieję ze zatrzyma twoje prawo jazdy za brak elementarnej wiedzy dotyczącej ruchu drogowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @mariancb: Najpierw piszesz o jednej sytuacji teraz piszesz o odwrotnej czytaj ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mariancb: po pierwsze pamiętaj aby sie przelogować pisząc komentarze do siebie. Po drugie kup sobie slownik ortograficzny a po trzecie to że zabrania się wjeżdżać na skrzyzowanie jeśli nie ma miejsca na kontynuowanie jazy to nie znaczy że będzie kogoś wina jeśli będziesz stał już na tym skrzyżowaniu i pojazd będzie w miejscu.
      Szukaj dalej w kodeksie ruchu drogowego ale nic Ci to nie da - miałem taka sytuację i winnym był ten który wjechał na skrzyżowanie na swoim zielonym i uderzył w pojazd który blokowal skrzyżowanie ale się nie poruszał

    •  

      pokaż komentarz

      Artykuł 49.3 Kodeksu Drogowego - zabrania zatrzymania pojazdu w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy wyznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoką na całej jej długości.

      @trueno2: Szkoda, zawsze tak beztrosko wysadzałem pasażerów na zatoczce...

  •  

    pokaż komentarz

    "Zabrania się otwierania drzwi na postoju"? To od dziś wysiadamy w trakcie jazdy. I zajmujemy dwa pasy naraz. Szkoda, ze w poprzek nie wjechała między dystrybutory.

  •  

    pokaż komentarz

    Też macie wrażenie że w tym państwie nic sie kupy nie trzyma?! A prawo to polega kto ma lepsze kontakty, wiecej kasy itp. zadnych zasad?

  •  

    pokaż komentarz

    W tej całej sytuacji to jednak cygański rzecznik ma racje - bagno!

  •  

    pokaż komentarz

    było gdzieś jako uzasadnienie napisane, że kornacki [kierowca monserati] nie mógł być winny bo stojący samochód nie może spowodować wypadku. Stańcie w korku i gdy będzie między autami wyprzedzał was motocyklista otwórzcie drzwi a potem spróbujcie użyć powyższego jako tłumaczenia. JAK CH ZADZIAŁA! bo to gówno nie logika

  •  

    pokaż komentarz

    Otwarłem? Co to ku@#$ ma być? Ludzie uczcie się, a nie potem takie rzeczy mówicie.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @secondlife: Jasne, a potem w "Uwaga TVN!" osmarują tegoż ubezpieczyciela, jak to małej, niepełnosprawnej Agatce czy innej Magdusi nie wypłacił ubezpieczenia, przez co zrujnował jej i całej rodzinie życie, potem upadł rodzinny biznes, a w konsekwencji wśród lokalnej społeczności bezrobocie wzrosło o 78 tys. %.
      To są media panie, z nimi się nie zadziera.

  •  

    pokaż komentarz

    Ci z TVNu to mają jakieś immunitety czy co?

  •  

    pokaż komentarz

    też wina kierowcy autobusu wydaje mi się co najmniej sporna

  •  

    pokaż komentarz

    Mnie najbardziej śmieszy określenie, że samochód, który stoi nie może spowodować kolizji.

  •  

    pokaż komentarz

    @mtmt

    Ja oczekuje od rzecznika Policji jasnego określenia który kierowca został ukarany niesłusznie i zapłacił za mandat i naprawę.
    Masz nygusie, dodać na wykop potrafisz, a odnaleźć w internecie kontaktu do rzecznika już nie?

  •  

    pokaż komentarz

    Czegoś nie rozumiem.. "Przepis mówi jasno i wyraźnie, zabrania się otwierania drzwi..... zabrania się przy postoju mieć tych drzwi otwartych". Przepraszam ale jak mam wysiąść z samochodu? oknem?

    Według mnie obie sprawy źle zakończone. Na stacji widać szeroki łuk kobiety (kierowca otwierający drzwi mógł jej nie widzieć nawet ale to przetestuje chyba na tej stacji mijam ją codziennie w drodze na uczelnie) z kolei w "Zakupie kontrolowanym" otwiera te drzwi na "maksa" nie patrząc co się dzieje wokół niego.

    •  

      pokaż komentarz

      @barthez2: Nie istotne jest co ona zamierzała zrobić. Mogła równie dobrze nie chcieć podjechać pod dystrybutor tylko przejechać obok, a obowiązkiem otwierającego drzwi jest upewnienie się, że nie utrudni się ruchu. Istotne jest co przepisy mówią i wg tego policjanci powinni rozstrzygać kolizje. Art. 45 pkt.1 jasno definiuje winowajcę kolizji tego typu i w przypadku materiału ze Stop Drogówki oczywista wina jest tej pani. Ta sprawa jest zakończona dobrze, w przeciwieństwie do sprawy pana Kornackiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @barthez2: Ty chyba czegoś nie rozumiesz. Zabrania się otwierania drzwi nie upewniając się, że nie stworzy się zagrożenia w ruchu drogowym.

      Zabrania się mieć otwartych drzwi na postoju - czyli przez długi czas.

      To jest luźna interpretacja, nie musisz się tego czepiac, inteligenty człowiek zrozumie przesłanie, a jak pragniesz fachowych stwierdzeń, zapraszam do Kodeksu Drogowego:)

    •  

      pokaż komentarz

      @trueno2: No jasne, tak jak mówisz "nie upewniając się". Kropki w cytacie nie oznaczają pominięcia tylko dokładne słowa policjanta, w tym miejscu była długa przerwa. Interpretacja interpretacją ale jak już mówi "Przepis mówi jasno i wyraźnie" to mógłby faktycznie przekazać to jasno i wyraźnie a nie z pominięciem ważnych informacji. Dostałem póki co jeden mandat i miałem zacytowany dość dokładny zapis oraz wszelkie informacje gdzie go szukać. A nie "luźną interpretację". Wydaje mi się, że jeśli za coś ktoś Ciebie kara powinien jasno określić a nie luźno.

      @Rizzin: Również racja. Obowiązkiem jest upewnienie się, jednak czy miał prawo ją widzieć? Wielki łuk dość duża prędkość się wydaje z nagrań (pamiętajmy też że w takich miejscach często jest znak ograniczenia prędkości do 5-10km/h (takie nie raz widziałem)). Z kamer również nie widać czy spojrzał czy nie. Może jeszcze jej nie widział jak otwierał drzwi.

    •  

      pokaż komentarz

      @barthez2: Nie zrozumiałem, że odniosłeś się do wypowiedzi policjanta. Masz całkowitą rację:)

    •  

      pokaż komentarz

      @barthez2: No to ma być wina pani, która jechała poprawnie, nie łamiąc żadnego przepisu? Czy czyja? Niczyja? Niestety, ale winny ktoś być musi. Przecież nikt nie mówi, że ten pan zrobił to specjalnie, po prostu popełnił błąd, za który zapłacił mandat i sprawa zakończona, każdemu się może zdarzyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin:
      A moim zdaniem kluczowa różnica jest w momencie otwierania drzwi. W "Zakupie.." drzwi otwierane były podczas postoju pojazdu, który w nie uderzył, tutaj babka jedzie, a on otworzył drzwi, gdy ta była w ruchu (powiedzmy, nie miała szansy na reakcję). Analogicznie: jestem na parkingu, chce mi się mega siku, parkuje zostawiam drzwi otwarte i biegnę w krzaki. Ty po minucie podjeżdżasz i widząc, że jedyne wolne miejsce jest blokowane przez moje otwarte drzwi z premedytacją w nie uderzasz. Powiesz, że wina jest moja, bo nie wolno zostawiać drzwi otwartych? Nie, mogłeś uniknąć kolizji, więc wina jest po Twojej stronie, ja mogę co najwyżej dostać mandat za pozostawienie otwartych drzwi. Inny przykład (niezwiązany z drzwiami): jadę bez świateł (w dzień), ty wjeżdżasz mi w "dupę". Moja wina, bo świateł nie miałem? Znów to samo, wina Twoja, ja mogę dostać mandat za brak świateł.

    •  

      pokaż komentarz

      Analogicznie: jestem na parkingu, chce mi się mega siku, parkuje zostawiam drzwi otwarte i biegnę w krzaki

      @Yahoo_: Parking będzie magicznym słowem w twojej wypowiedzi

    •  

      pokaż komentarz

      @Yahoo_: Tak, tylko jest duża różnica pomiędzy sytuacją, gdzie najpierw pan Kornacki czy jak mu tam, otworzył drzwi i dopiero autobus by podjechał, a tym co było naprawdę. W tej pierwszej sytuacji bowiem kierowca autobusu nie zachował by odpowiedniej odległości przy omijaniu, bo powinien był przewidzieć, że mu tył zarzuci. W takiej sytuacji będąc policjantem uznałbym współwinę, bo jednak art. 45 złamany, to nie można obarczać kierowcy autobusu całą winą.

      Co do sytuacji, która się wydarzyła naprawdę - kluczem jest właśnie to, że kierowca mpk podjeżdżając pod przystanek zachował dostateczną odległość od maserati i nie jest jego winą, że ktoś w momencie, gdy on już ruszał machał drzwiami. On w tym momencie ma patrzeć czy może bezpiecznie włączyć się do ruchu.

      Co do sytuacji z jazdą bez świateł to oczywiście wina tego co wjedzie w tył, bo art. 19 pkt. 2 złamany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin: Tylko pamiętaj, że stacja to nie droga. Bardziej teren prywatny. Więc czy tu działa dokładnie Kodeks Drogowy? Czy zapis Art. 1 pkt.2 "Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu." pasuje do tego punktu? Czy to było takie zagrożenie by stosować Kodeks Drogowy w stosunku do terenu prywatnego? - to jedno

      Drugie: Inna sytuacja na terenie prywatnym, parkujesz otwierasz drzwi, nikogo nie widać bo jedzie z lewej/prawej ale kręci na miejsce obok i wali prosto w drzwi. Twoja wina czy jego wina? (Parkowałeś na jakimś prywatnym parkingu na osiedlu np)

    •  

      pokaż komentarz

      @galonim:
      Parking nie pasuje, to niech będzie ulica. Zostawiam drzwi otwarte na oścież i idę do domu się odlać. Ty podjeżdżasz po minucie i w nie uderzasz. Moja wina? Albo lepiej. Stawiam samochód w poprzek ulicy i idę się odlać (zakładam, że to mała osiedlowa uliczka). Moja wina? Dupa, mogą mi dać pewnie z 5 mandatów z różnych paragrafów, ale wina pozostanie Twoja, bo mogłeś tej kolizji uniknąć.

      @Rizzin:
      "Co do sytuacji, która się wydarzyła naprawdę - kluczem jest właśnie to, że kierowca mpk podjeżdżając pod przystanek zachował dostateczną odległość od maserati i nie jest jego winą, że ktoś w momencie, gdy on już ruszał machał drzwiami. On w tym momencie ma patrzeć czy może bezpiecznie włączyć się do ruchu."
      Nie zgadzam się. Ma przegub, więc pojazd może powodować zagrożenie również z tyłu. To, że to kierowca TVN nic nie nie powinno niektórym zaciemniać obrazu (niekoniecznie mówię o Tobie). Gdyby ten kierowca potrącił biedną sierotkę (albo co gorsza kota :P), to wykopowicze nie byliby tak skłonni wybaczyć mu, że nie spojrzał w lusterko przed wykonaniem manewru. A nie spojrzał, bo gdyby to zrobił zobaczyłby otwarte drzwi i nie kontynuował by manewru (chyba, że jest debilem, o co go nie posądzam). Zadziałała rutyna, tak to już bywa.
      Zgodzę się co do współwiny. To chyba najrozsądniejsze rozwiązanie, z jednej strony drzwi otwarte na środku ulicy, z drugiej brak upewnienia się o możliwości bezpiecznego wykonania manewru.

  •  

    pokaż komentarz

    W przypadku stacji benzynowej to reakcja policji jest poprawna, w przypadku TVN wina jest obustronna!!!!!!! a nie tylko kierowcy autobusu
    Pomijając postój auta w miejscu do tego nieprzepisowym, facet otwiera drzwi na oścież bezmyślnie przy już prawie ruszającym autobusie a kierowca autobusu nie popatrzył w lusterka gdy ruszał, a mu mieć świadomość swojego ogona (to chyba przegubowiec??)

    No ale wiadomo, super fura, niezła laska i TVN w umowie o pracę i może się rzucić facetowi na głowę, co to ja jestem

    •  

      pokaż komentarz

      @pgrde: a co jeśli autobus był już "złamany" i kierowca nie widział w lusterku maseratti??

    •  

      pokaż komentarz

      @pgrde: Popatrzył pewnie chwile wcześniej, widział że miedzy Maserati a autobusem jest dużo miejsca. Tylko skąd mógł wiedzieć że ten kretyn otworzy drzwi w najlepszym możliwym momencie, do tego na oścież.

    •  

      pokaż komentarz

      @czef: na taką okoliczność prawo o ruchu drogowym przewiduje termin "zasada ograniczonego zaufania":)

    •  

      pokaż komentarz

      @yegi: Nie, na taka okoliczność prawo przewiduje:

      Artykuł 45.1.3 Kodeksu Drogowego - zabrania się otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia.

      I winny jest tu tylko i wyłącznie geniusz z TVNu

    •  

      pokaż komentarz

      @czef: sytuacja mocno sporna, nie będę orzekał, nie jestem drogowcem:), ale tu jest priorytetyzacja, a nie mam teraz siły sprawdzać, który przepis jest "mocniejszy". Co prawda ten pajac stał w zatoce i faktycznie zachowywał sie jak panisko, ale autobus był w ruchu (lub włączał się). Jakiś prawnik-praktyk, lub R-polisman mogliby się wypowiedzieć szerzej...

      chociaż pewnie masz rację
      pozdr

  •  

    pokaż komentarz

    Identyczna sytuacja jaka mial moj brat.... mandat dostala kobieta ktora otworzyla drzwi a brat w nie wiechal! Widac sa rowni i rowniejsi! a tej krzywej mordy z tvnturbo nie znosze!

  •  

    pokaż komentarz

    Wymagacie od Policji sprawiedliwości, logiki i uczciwości? :D
    Oni są od tego, żeby PRAWO interpretować (po swojemu).

  •  

    pokaż komentarz

    Dla mnie nagranie ze stacji benzynowej jest jeszcze większym absurdem niż te na przystanku z Kornackim w głównej roli. Paranoja.

  •  

    pokaż komentarz

    Są auta dla takich pacanów co nie patrzą jak wychodzą czy otwierają drzwi od strony ulicy na oścież
    KLIK

  •  

    pokaż komentarz

    Sytuacja sytuacją. Tym razem ta pani była z TVN.

    I tyle ;)

    Nieistotne kto winny, istotne kto z TVN!

  •  

    pokaż komentarz

    Proponuję aby każdy z was napisał na adresy:

    rzecznikkgp@policja.gov.pl
    sip@policja.gov.pl
    zk@tvn.pl
    tvnturbo@tvn.pl
    i do dowolnej innej niż TVN redakcji, gazety, telewizji.

    Prośbę o uzasadnienie dlaczego kierowca autobusu jest winny kolizji skoro to Pan Kornacki złamał dwa przepisy:

    Artykuł 49.3 Kodeksu Drogowego - zabrania zatrzymania pojazdu w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy wyznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoką na całej jej długości.

    Artykuł 45.1.3 Kodeksu Drogowego - zabrania się otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia.

    Może jeśli zapytań będzie więcej ktoś się temu przyjrzy.

  •  

    pokaż komentarz

    Zupełnie hipotetycznie, w przypadku uszkodzenia kosztownego samochodu opłacałoby się dogadać z kierowcą drugiego pojazdu, że to jego wina (i zrekompensować mu mandat) bo jest jest to jedyna szansa na uzyskanie odszkodowania z OC i AC.

  •  

    pokaż komentarz

    przepraszam bardzo a czy wszyscy tutaj pracują dla tvn'u? kierowca autobusu na pewno nie!

  •  

    pokaż komentarz

    no dobra wszystko piękne tylko dlaczego pan z astry dostał 6 pkt? to nie była droga publiczna tylko teren prywatny stacji benzynowej;) Policja powinna orzec o jego winie i tyle bez punktów a nawet można było i mandatu uniknąc lub byłby minimalny a co do TVN Turbo mandat za zatoczkę i kolejny mandat i pkt za nie zachowanie i upewnienie się czy można otworzyć drzwi.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe czy ta akcja nie jest ustawione. Chyba nigdy wcześniej nie było takiego szumu wokół zakupu kontrolowanego :).

  •  

    pokaż komentarz

    http://www.youtube.com/watch?v=JoAV0YXJi1g Tu widać wszystko lepiej. Kiedy pan Kornacki otwierał drzwi autobus już ruszał więc kierowca musiał patrzeć się do przodu i nie mógł widzieć jak Kornacki otwiera drzwi.

    Do tego Maseratti stoi tam gdzie nie powinno a osoba wchodząca do niego nie upewniła się czy nie spowoduje to uszkodzenia autobusu. Tak to się otwiera stodołę.

  •  

    pokaż komentarz

    ech, bo w tym pierdzielonym kraju lepiej urodzić się bez głowy niż bez pleców..;/

  •  

    pokaż komentarz

    Podobne, prawie podobne. Z ta roznica, ze autobus stal obok i po chwili ruszyl w momencie gdy drzwi byly otwarte.
    W drugiej sytuacji samochod pod dystrybutor podjezdzal i tuz przed nim drzwi zostaly otwarte.
    Dlatego jest roznica w odpowiedzialnosci.

  •  

    pokaż komentarz

    Wina jest otwierającego drzwi ale w tym przypadku to ta pani nie zachowała bezpiecznej odległości według mnie ... i na kamerach niestety nie widzę gdzie patrzy ta Pani i jaką prędkością jedzie ... morał jest taki wysiadaj przez bagażnik :] o ile nie leci tam samolot i nie zahaczy klapy

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz wszyscy powinni otwierać drzwi przed nadjeżdżającymi autobusami... i będzie z czego żyć panie Premierze...

  •  

    pokaż komentarz

    wysłał ktoś już zapytanie do KGP?

  •  

    pokaż komentarz

    Czas zainwestowac w lambo doors do mojego Opla. Najbezpieczniejsze rozwiązanie....

  •  

    pokaż komentarz

    Oglądając nagranie ze stacji benzynowej miałem wrażenie, że mężczyzna stanął w dużej odległości od dystrybutora, ale jak zobaczyłem moment w którym podjeżdża, to szczęka mi opadła. Przecież ona o mało co nie przestawiła całego samochodu. Jej odległość między dystrybutorem, a samochodem pozwala na wyciąganie mebli bocznymi drzwiami... Na mój chłopski rozum, to policjant zobaczył na nagraniu, to co chciał, a nie tak jak wyglądało to w rzeczywistości...

    Może się czepiam, ale kobieta wykonuje dziwne ruchy za kierownicą. Zamiast cofnąć samochodem, żeby nie powodować większych uszkodzeń, rusza do przodu. Mężczyzna nie miał "pecha", a szczęście, że nic mu się nie stało.

    •  

      pokaż komentarz

      @worlder: Mam takie samo zdanie na ten temat. Babka wjeżdża z impetem szerokim łukiem, tak że prawie przerysowywuje drugi samochód, a jak on lekko uchylił drzwi to zacahacza. Do wszystkich mądrali, wsiądźcie do auta na fotel kierowcy (jak mam pozwoli) i zobaczcie czy widać samochód nadjeżdżający po takim łuku.

  •  

    pokaż komentarz

    Dupa dupa i jeszcze raz dupa. Tutaj jest zupełnie inna sytuacja, auto nadjeżdżało i kierowca otworzył drzwi nie upewniając się czy nic nie jedzie. Natomiast w przypadku sprawy z Maserati drzwi były cały czas otwarte i dopiero autobus zaczął jechać i je uszkodził. Zakopuję.

  •  

    pokaż komentarz

    Właśnie się dziwiłem, że kierowca autobusu dostał mandat. Dzięki, za znalezisko.

  •  

    pokaż komentarz

    Aż się ciśnie na usta hasło "baba za kierownicą" i w tym przypadku jest to w pełni uzasadnione. Ile pomiędzy dystrybutorami jest miejsca ? 10m ? strzelam... a ta podjeżdża prawie pod drzwi gościa no chryste panie... Z jaką prędkością podjeżdżała pod dystrybutor, że uszkodzenia są tak rozległe ?

    BTW w życiu bym się nie zdecydował na pracę w Policji (zwłaszcza drogówce) wiedząc, że będę miał do czynienia z takimi ludźmi.

  •  

    pokaż komentarz

    Ładna ironia, wydaje mi sie że w takich sytuacjach otwierający drzwi jest winny. Dajmy na to że jadę rowerem obok samochodów stojących w korku (mozna, przynajmniej z prawej strony przy krawężniku) ktoś otworzy drzwi, walne w nie i jeszcze niby moja wina ?

  •  

    pokaż komentarz

    6 punktów karnych za co??? a tak wg. kobieta była winna widać to dokładnie na kamerach

  •  

    pokaż komentarz

    to jest normalnie jakieś wielkie nieporozumienie, czyli oni mogą sobie interpretować wszystko jak chcą ..., co do kierowcy autobusu to jeszcze zwróćcie uwagę, że mógł zerknąć w lusterko prawe potem lewe, ale to nie dałoby mu nic ponieważ ten baran otworzył drzwi własnie w momencie ruszania, a przecież kierowca autobusu nie będzie patrzył cały czas w lusterko ...

  •  

    pokaż komentarz

    Zabrania mieć się tych drzwi otwartych i koniec! Przepis tak mówi.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież tu chodzi o pieniądze! Pieniądze z ubezpieczenia...! Kierowca autobusu przyjął ten mandat biorąc winę na siebie i pewnie nieźle na tym wyszedł...
    Lepiej naprawiać auto z czyjegoś OC niż z własnego AC. Czy nie widzicie, że ktoś z kimś się tutaj dogadał..? Mam nadzieję, że ubezpieczyciel autobusu się tego dopatrzy i odszkodowania nie wypłaci.

  •  

    pokaż komentarz

    Nieporuszający się samochód nie może spowodować kolizji drogowej - tłumaczy Kornacki.

    A to ciekawa interpretacja przepisów. Czyli mogę zaparkować na środku skrzyżowania? ;-) No bo przecież stojąc, kolizji spowodować nie mogę...

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to w Pl gwiazda kontra zwykły obywatel wiadomy wynik !!!! Sprawiedliwość tak ale nie w tym kraju!!!

  •  

    pokaż komentarz

    To jest jak w USA inne przepisy są w innych stanach województwach:P Tam mamy 2 tematy jeden we Wrocławiu Drugi w Warszawie;):P

  •  

    pokaż komentarz

    Mylisz się, że sytuacje są jednakowe, są to dwie różne sytuacje. Należy zwrócić uwagę na dwie różnice, a mianowicie, w sytuacji z dystrybutorem gościu otworzył drzwi w chwili gdy samochód babki był już na wysokości jego samochodu - widać to na monitoringu stacji. W tej sytuacji winnym jest facet. Natomiast w sytuacji z Maserati wygląda to tak, że Maserati stał i już miał otwarte drzwi, kierowca autobusu nie upewniając się ruszył i zahaczy za drzwi. W tej sytuacji winnym jest kierowca autobusu.
    Radzę postudiować Kodeks Ruchu Drogowego i się trochę douczyć a później dawać podobne rzeczy na wykop i głupio komentować.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    po pierwsze to ta pindzia podjechała do dystrybutora jak tirem że takie koło zataczała.
    po drugie nie zachowała bezpiecznego odstępu.

    i kto ma rację>>?

  •  

    pokaż komentarz

    Toć to jasne jak słońce, że nawet wysiadając na parkingu patrzy się w lusterko czy ktoś nie parkuje obok bo Ci drzwi zdejmie z zawiasów. Jak dla mnie tu mandat otrzymuje pan z Opla.

  •  

    pokaż komentarz

    porypany kraj. Zawsze byłem patriotą i chciałem mieszkać tutaj, tu się dorabiać itd. Ale nie chce się dorobić garbu w kraju równych i równiejszych. Trzeba stąd uciekać.

  •  

    pokaż komentarz

    Dwie diametralnie różne sytuacje, a w chwili obecnej 1200lemingów kliknęło 'wykop'. Myślcie samodzielnie, a nie w tym nieopamiętanym wk%#@ieniu na TVN i wszystko co z nim związane robicie z siebie idiotów.Zakop.

    •  

      pokaż komentarz

      @mezaut: no jak dla mnie to sa dwie bardzo podobne sytuacje... to może wytłumacz gdzie ty widzisz te diametralne różnice?

    •  

      pokaż komentarz

      @amator189: Oceniasz słuszność decyzji przez pryzmat uszkodzonych drzwi i to jest w Twoim mniemaniu punkt zborny obu sytuacji?:)Tu i tam drzwi to ci sami kierowcy winni?Rozbrajacie mnie na łopatki:) W Zakupie Kontrolowanym autobus włączał się do ruchu (rozpoczynał jazdę) musiał to zrobić w taki sposób by nie spowodować zagrożenia upewnić się że gdy ruszy będzie to manewr bezpieczny (okazało się, że nie był), tutaj pojazd w ruchu (Focus) prowadzony bezpiecznie spotyka się z niespodziewaną przeszkodą w formie otwieranych drzwi.To Pan z Opla powinien sprawdzić przed wyjściem czy nie spowoduje zagrożenia swoim zachowaniem, a spowodował.Patrzysz w lusterko wychodząc z auta po skończonej jeździe, czy aby jakiś Jelcz nie zdmuchnął Ci drzwi?Jeżeli kolego nie widzisz różnicy w tych dwóch przypadkach jak i Twój ziomek z piętra wyżej ketrish i masz prawo jazdy to nie chciałbym Ciebie spotkać na drodze.A specjalista od prawa ruchu drogowego i jednocześnie największy ostatnio wykopowy pieniacz 'mtmt' powinien tak myślę takiego tygodniowego bana dostać na otrzeźwienie, bo syf robi swoimi teoriami spiskowymi.Raz jeszcze Zakop.

    •  

      pokaż komentarz

      @mezaut: dzięki za obszerne wyjaśnienie, powiem Ci że faktycznie no masz racje i zgadzam się z Tobą co nie zmienia faktu ze i tak nie lubię policji.. ale to inna kwestia, a kobieta mogła by podjechac bliżej dystrybutora pomysl ile razy sam wysiadasz na stacji na pewniaka? zawsze patrzysz w lusterko wysiadajac z auta i mowie tu o stacji bo na drodze to co innego
      p.s. pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @amator189: Dostałem za takie wykroczenie jak w programie Zakup Kontrolowany mandat.Często nie patrzę w lusterka i też nie raz zostałem za takie zachowania obtrąbiony, mało tego uważam siebie za bardzo przeciętnego kierowcę (choć mam cały pakiet prawka i tysiące km za sobą) co nie zmienia faktu, że w ten sposób łamię przepisy.Nikt nie jest doskonały, ale walka tylko dlatego, że ktoś jest z TVNu albo że najzwyczajniej w świecie nie zna przepisów jest po prostu co najmniej zabawna:) przyznasz.

  •  

    pokaż komentarz

    dlaczego w polskiej policji pracują takie barany? Jesteś głupi, w szkole dzieci smiały sie z Ciebie i Ci dokuczały? idź do policji bedziesz waznym panem/panią i będziesz się mógł/mogła mścić i odregowywać swoja głupote

  •  

    pokaż komentarz

    Moim zdanie dogadali się z kierowcą autobusu żeby winne wziął na siebie
    bo dzięki temu odda im ubezpieczyciel za naprawę ,a w innym wypadku nie ,
    po drugie szkody w autobusie prawie żadne , a to ze zabiorą gościowi 10 % pewnie Kornacki zrekompensował mu gotówka. Co nie oznacza że on nie jest winny . A policjanci jak to policjanci ciężko u nich z logicznym myśleniem.

  •  

    pokaż komentarz

    a mi się wydaje że różnica między jedną a drugą sytuacją jest taka między przechodzeniem na przejściu i wtargnięciu na przejście przed pojazdem. W jednej sytuacji drzwi są otwarte przez kilkadziesiąt sekund a otwierając je kierujący upewnił się że ma taką możliwość natomiast w drugiej sytuacji kierowca nagle otworzył drzwi przed nadjeżdżającym pojazdem

  •  

    pokaż komentarz

    Żal mi dupe ściska jak patrzę na wypowiedzi niektórych. W sytuacji pokazanej w programie STOP Drogówka drzwi zostały otwarte wprost przed nadjeżdżającym autem. Natomiast w przypadku Maserati, oba pojazdy stały, w momencie pełnego otwarcia drzwi autobus dopiero ruszył, więc stało się to przez nieuwagę kierowcy autobusu. Obejrzyjcie dokładnie, postudiujcie prawo o ruchu drogowym, a dopiero potem się wypowiadajcie, a nie pie*dolicie głupoty nie mając o niczym zielonego pojęcia.

  •  

    pokaż komentarz

    k#@#a, $!%% mnie obchodzi stłuczka samochodu TVNu z autobusem miejskim. Naprawdę nie macie już czym się podniecać.

  •  

    pokaż komentarz

    Jezu, co za paranoja! Baba wjechała jak przez drzwi stodoły i kolo ma za to płacić?

  •  

    pokaż komentarz

    Moim zdaniem to dwie różne sytuacje. W sytuacji Kornackiego drzwi zostały otwarte, minęło kilka(naście) sekund i ruszył autobus "zawijając" tyłem i urywając drzwi. Z filmiku z wykopu wnioskuję, że facet otworzył drzwi bezpośrednio przed przejeżdżającym autem, czyli nie upewnił się, że można je bezpiecznie otworzyć. Ale wy oczywiście wszędzie widzicie spisek i wszechmocny TVN, który w tym kraju może wszystko.

  •  

    pokaż komentarz

    Zeznawałem w sądzie jako świadek przy praktycznie identycznym zdarzeniu. I tak samo jak tutaj winą został obciążony kierowca pojazdu ruszającego ( w tym przypadku autobusu ). Poza tym sytaucja ze stacjii paliw i sytuacja z Maseratti różnią się diametralnie.

  •  

    pokaż komentarz

    A jeb policje i scigania organy

  •  

    pokaż komentarz

    nie jestem ekspertem, ale dla mnie te sytuacje sa zgola inne i chyba dobrze ocenione przez policje. W przypadku stacji benzynowej kierowca otwiera drzwi bezposrednio przed nadjezdzajacym autem. to on wykonuje ruch. mozna to porownac do sytuacji, w ktorej jedziecie autem po prostej ulicy i nagle dostajecie drzwiami otwieranymi w samochodzie zaparkowanym wzdluz niej.

    w przypadku maseratti natomiast drzwi byly otwarte i nieruchome. to autobus wykonal ruch i w nie wjechal. to z kolei jak sytuacja, w ktorej z daleka widzicie, ze ktos wysiada z zaparkowanego wzdluz ulicy auta i w niego wjezdzacie (w drzwi albo w osobe;>), bo przeciez jestescie na swoim pasie.

    w zasadzie same drzwi (jedyne podobienstwo miedzy zdarzeniami) maja tu drugorzedna role. tak naprawde mamy sytuacje A, w ktorej kierowca auta wykonuje ruch, ktory doprowadza do kolizji (otwarcie drzwi bezposrednio przed nadjezdzajacym autem) i sytuacje B, w ktorej autobus nie wymija stojacego na poboczu auta (co za roznica, czy kasuje drzwi, czy cale auto? po prostu nie wyminal przeszkody).

    osobna sprawa jest postoj na przystanku....

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1: oczywiście że masz racje ale wykop tylko pozornie myśli samodzielnie, a tak naprawdę łykną wszystko co im się poda.
      Najpierw zostały otwarte drzwi maserati a następnie ruszył autobus (co prawda to kwestia sekundy ale jednak). Kiedy Kornacki otwierał drzwi autobus stał. Natomiast kiedy autobus ruszał drzwi były już otwarte

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1: Wg. mnie sytuacje są podobne, w jednym wypadku kierowca się zagapił gdzieś tam i bezmyślnie otworzył drzwi nie patrząc w lusterka, a w sytuacji z Maserati, ten cały Kornacki to refleks ma do bani, zamiast usiąść i zamknąć od razu on siada, gdy drzwi są otwarte na maksa, pewnie, skąd mógł wiedzieć, że autobus ruszy? Przecież stoi to i stać będzie. Chociaż z drugiej strony kierowca autobusu ma lusterka, więc co, myślał, że się zmieści? Moim zdaniem powinna być współwina. Plus postój na przystanku, czyli tego auta tam nie powinno w ogóle być.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hotstepper: trudno się nie zgodzić z tym co napisałeś, tego auta tam nie powinno być, dlatego wg mnie wina kornackiego i dziwne, że nie dostał mandatu za zatrzymywanie sie na przystanku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hotstepper: może dostał mandat za zatrzymywanie na przystanku tylko że się tvn nie pochwalili

    •  

      pokaż komentarz

      @Mamoniowa: minusiki lecą, chyba kogoś zabolało

    •  

      pokaż komentarz

      @bondzo: a zobacz na filmie kto sie zatrzymal na przystanku i czemu Kornacki otwiera te drzwi. Juz? Zorientowales sie ze sie PRZESIADA Z MIEJSCA PASAZERA? A to chyba oznacza ze to nie on kierowal samochodem kiedy ten zjechal na przystanek? Wiec w takim razie za co mandat? No chyba ze ja nie zauwazylem ze to samochod z anglii.

  •  

    pokaż komentarz

    Prawie ta sama sytuacja. Ale PRAWIE robi roznice.

    W tym przypadku masz otwarcie drzwi TUZ PRZED NADJEZDZAJACYM SAMOCHODEM.
    W poprzednim wykopie masz otwarcie drzwi PRZED STOJACYM OBOK AUTOBUSEM, po czym ten dopiero RUSZA.

    Na razie 350 osob nie widzi roznicy. Hipokryzja wykopu...

    Na szczescie 3 osoby widza ta roznice...

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: No nie wiem. Ja parę razy wsiadałem do samochodu w podobnych sytuacjach, gdy było ciasno i jakoś zawsze miałem oczy dookoła głowy, lekko uchylając drzwi i wsiadając jak najszybciej. A ten dziennikarzy rozchyla sobie te wrota jak panisko, nie patrząc co się dookoła dzieje. Nie wiem co o tym mówi prawo, ale IMO na pewno to w dużej mierze jego błąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Zanim zaczniesz krzyczeć pomyśl ten i ten pojazd znajdowały się w ruchu !!

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: zaminusowany za kilka słów prawdy...

      Zgodnie z podejściem JP i JTVN (chociaż z JTVN się zgadzam:))

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek_gi: IMHO współwina, wiesz, może sobie rozchylić drzwi jak tylko chce, ale nie patrzy, co się dookoła dzieje i stoi w miejscu do tego nieuprawnionym

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k:
      Według niektórych TVN był sam sobie winny, że mu palą wozy podczas Marszu Niepodległości, więc nie bądź specjalnie zaskoczony...

    •  

      pokaż komentarz

      A ten dziennikarzy rozchyla sobie te wrota jak panisko, nie patrząc co się dookoła dzieje.

      @maciek_gi:

      Jak nie patrzyl? Autobus STAL w miejscu. Wiec na co mial patrzec? Autobus dopiero po chwili ruszyl i skrecil - wiec zarzucil tylem. Jezeli autobus nie stal stricte w zatoce autobusowej (bo ta byla zajeta) to skad mial przypuszczac dziennikarz, ze taki manewr wykona kiero autobusu?

      Zanim zaczniesz krzyczeć pomyśl ten i ten pojazd znajdowały się w ruchu !!

      @unclefucker:

      Hahaha... dziecko, zobacz sobie, ze autobus STAL, w momencie otwierania drzwi. Rusza dopiero po jakims czasie.

      IMHO współwina

      @yegi:

      Jaka wspolwina? Winny wypadku jest jeden. To czy dziennikarz stal tam legalnie, czy nie, nie zmienia winnego spowodowania wypadku. A to czy zostal ukarany za stanie w zatoczce autobusowej czy nie, to juz inna kwestia. (bo przeciez moze miec np zgode na korzystanie z niej)

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: po pierwsze pajacyku nie dziecko! Po drugie autobus stał co nie oznacza, że nie znajdował się ruchu! Na przyszłość nie myl tych pojęć.

    •  

      pokaż komentarz

      @unclefucker:

      Dobrze pajacyku. To ze stoisz na ulicy, znaczy ze znajdujesz sie w ruchu?

      Twoje meble stojac na podlodze, znajduja sie w ruchu? :]

      Wsiadasz do autobusu, jak ten znajduje sie w ruchu, czy jak stoi? :]

      BTW: jak bedziesz jechac swoim pasem ruchu, a jadaca pasem obok ciezarowka bedzie skrecac, i zarzuci jej tylem, to takze bedzie Twoja wina, tak? ;)

      1500 idiotow nie widzi obecnie roznicy. Dlatego wlasnie wykop nie jest wiarygodnym zrodlem prawa :]

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Samochód jest w ruchu od chwili włączenia silnika aż do zakończenia jazdy, przy czym szkoda może być także wyrządzona w czasie dobrowolnego czy też planowanego postoju. Zakończenie jazdy nie musi wcale nastąpić w miejscu z góry zaplanowanym, jednak z reguły nie nastąpi ono, dopóki samochód pozostaje na drodze publicznej. Jeżeli więc nastąpi defekt samochodu, czyniący go niezdatnym do dalszej podróży, to ruch samochodu ustanie dopiero po odholowaniu go do bazy remontowej. Samochód pozostawiony na szosie stwarza bowiem niebezpieczeństwo dla innych użytkowników i dlatego musi być uważany za będący w ruchu tak w świetle art. 436 § 1 k.c., jak i przepisów o obowiązkowych ubezpieczeniach komunikacyjnych. http://www.kalkulator-ubezpieczeniowy.pl/internetowy_system_aktow_prawnych/index.php/archives/1228 polecam lekturę a może w końcu zrozumiesz, że twoje myślenie jest złe !