Linux 2007 - fakty i mity

32

Istnieje szereg mitów dotyczących Linuksa, które krążą po świecie od lat i mają się wprost doskonale. Obalenie niektórych z nich wymaga zaledwie chwili zastanowienia, próba batalii z innymi wymagałaby zatrudnienia wielu specjalistów ds. public relations i wyłożenia olbrzymich sum pieniędzy na walkę z ludzkimi przesądami.

Dodane przez

MarioM MarioM
MarioM
38 mies. temu dodał
  • obserwujących (0)
  • ranking (poza rankingiem)
  
  
 
 
  • [ pokaż komentarz ]
    Yelonek Avatar
       
    +1 Yelonek 38 mies. temu

    Polecam. Przesiadłem się na Kubuntu z przesadnym optymizmem. Miałem trochę problemów na początku i nadal je mam, ale zacisnąłem usta i udało mi się większość pokonać. System działa sprawnie, jest w nim kilka ciekawych programów. Ogólnie mówiąc jestem zadowolony. Wiem, że wiedza i wprawa w obsłudze przyjdą z czasem.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    karbowski Avatar
       
        0 karbowski odpowiedział 38 mies. temu

    Dokładnie. Na początku tżba po prostu zacisnąć pośladki i używać lina mimo, że jest więcej problemów niż na windzie. Dopiero puźniej, jak nauczymy się tych problemów nie tworzyć (bo większość z nich leży gdzieś między klawiaturą, a fotelem) zaczyna być lepiej.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    jeanpaul Avatar
       
    0 jeanpaul 38 mies. temu

    Pierwsze zdanie i pierwszy blad:
    "1. Linux to system operacyjny Nieprawda. [...]
    Aby mógł być wykorzystywany przez normalnego człowieka, konieczne jest dodanie do niego zbioru narzędzi, bibliotek itp., czyli stworzenie tzw. dystrybucji Linuksa."

    Za definicja systemu operacyjnego z
    http://pl.wikipedia.org/wiki/System_operacyjny

    Wynika jednoznacznie ze Linux to system operacyjny. System Operacyjny nie musi byc ani wygodny ani tak bogaty jak dystrybucja. A wtracenia pojecia bilblioteki skutecznie tworzy kolejny mit, ze pod linuksem najwiekszy problem to biblioteki.
    Autor pan Łukasz Bigo zabiera sie za rzeczy o ktorych nie ma pojecia. No chyba ze ma byc to skierowane do tak zwanego szerokiego grona ludzi, ktorym wisi dokladnosc definicji.