Powiązane (8)

  pokaż (6) 
  • Reklamy Google

  • stefangabon +14  

    Gdyby nasz bimber z pod Białegostoku reklamowali od 400 lat to pewnie był by najsłynniejszym trunkiem na całym świecie i kosztował by 500zl za litr.

    pokaż komentarz
    stefangabon
  • bulzaj +3  

    Albo nie.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • xyzzor +8  

    W tym artykule też jest pewna nieścisłość. Otóż również szkocką whisky robi się czasem z dodatkiem spirytusu z innych gatunków zbóż, niż jęczmień. Wszystko zależy od tego, czy jest to tzw. single malt, czy blend. Te pierwsze wykonuje się wyłącznie ze słodu jęczmiennego, a proces destylacji jest mniej wydajny. Czasami uprawia się w tym celu konkretną odmianę jęczmienia, której nie ma już w katalogu odmian, po to, aby zachować walory smakowe danej whisky (rolnicy mają specjalne zezwolenia). W związku z tym, single malty są na ogół droższe od blendów.

    Whisky blended to whisky produkowana ze słodu jęczmiennego (czasami kilku rodzajów) z dodatkiem spirytusu produkowanego z innych zbóż niż jęczmień, destylowanego przemysłowo. W związku z tym na ogół jest zdecydowanie tańsza, niż single malty, chociaż zdarzają się wyjątki. Większość najpopularniejszych whisky, w tym wszystkie podane w artykule jako popularne whisky, oprócz Laphrohaig i the Balvenie to blendy.

    Jest jeszcze kategoria pure malt. Należy do niej whisky robiona z kilku rodzajów słodu jęczmiennego.

    Whisky z kukurydzy robiona w Ameryce to bourbon i smakuje zupełnie inaczej, niż jęczmienna.

    Do dobrej whisky nie dodaje się lodu, bo to obniża doznania smakowe, natomiast żeby lepiej wyczuć niuanse smaku dodaje się do niej czystej wody. Za dodawanie coli powinno się chłostać i pozbawiać praw publicznych. Nie dorosłeś to nie pij.

    @stefangabon: Dobrą polską wódkę sprzedaje się czasem po kilkadziesiąt czy sto parę euro. Różnica między nią a whisky jest taka, że wódka na ogół nie leżakuje, co znacznie zmniejsza koszty produkcji i również zmniejsza możliwości manipulowania smakiem. Widziałem jednak kiedyś Dębową, która leżakowała od lat 50tych i kosztowała 2999 PLN za butelkę.

    pokaż komentarz
    xyzzor
  • stefangabon 0  

    Xyzzor ja mailem na myśli technologie produkcji, to ze ichniejszy trunek robi sie z tego samego co przeciętny polski bimber. Z jednym masz racje bimbru nikt nie leżakuje, chyba ze we własnym organizmie :)
    ps.
    Może tak jak napisał któryś przedmówca ja jeszcze nie dorosłem do picia angielskiej wódy, bo często mi sie wydaję że nasz rodzimy bimber jest lepszy.

    pokaż komentarz
    stefangabon
  • Ubot +4  

    Nie przesadzaj już z tym dodawaniem/niedodawaniem wody, coli czy soków. Oczywiście można pić na czysto, jeśli ktoś lubi sobie posmakować, zwłaszcza dobre i drogie whisky, ale osobiście bardzo lubię czerwonego Jasia lub Balentynkę względnie Grantsa z sokiem jabłkowym czy colą.. Drink jak drink. Jak słyszę tekst "whisky nie pije się z colą" to się w twarz śmieję.. Moja sprawa z czym piję alkohol!

    pokaż komentarz
    Ubot
  • bulzaj +2  

    Ubot, masz rację... Ale krew człowieka zalewa jak postawi na stole na imprezie domowej jakiegoś przyzwoitego, zielonego Jasia a ludzie mieszają to z colą :-)
    Do takich mieszanek tylko te tańsze, bo to i tak bez różnicy...

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Ubot +5  

    No tu się zgadzam.. Widziałem kiedyś jak ktoś wlał colę do wina po 200zł za butelkę i to w obecności konesera.. Facet mało zawału nie dostał! :)

    pokaż komentarz
    Ubot
  • pjaworczak +4  

    Są lepsze trunki niż whisky. Polski miód pitny - to jest to :-)

    pokaż komentarz
    pjaworczak
  • LisuLisu 0  

    Oj tak, miodzik jest miodzio - tylko nie porównywałbym go z whisky - miód to raczej rodzaj wina, a nie destylat.

    pokaż komentarz
    LisuLisu
  • snow +2  

    Old Smuggler - i nie ma mocnych !
    Dobra relacja jakość/cena :)

    pokaż komentarz
    snow
  • delo86 +10  

    Do tego trunku chyba trzeba dorosnąć, próbowałem parę razy w życiu i chyba nie dorosłem jeszcze do whisky więc nie pije...proste:)

    Z drugiej strony są gusta i guściki, tak więc co kto lubi:P

    pokaż komentarz
    delo86
  • Ubot +1  

    Dobrze mówisz! Kiedyś nie mogłem tego do ust wziąć. Dziś gustuję. Wolę kupić 0,5 Danielsa niż litr wódy..
    No i najważniejsze, nie mieszajmy dwóch rzeczy. Whisky nie służy do upijania się!

    pokaż komentarz
    Ubot
  • Piw_Benzyna +4  

    A w "Misiu" to była po prostu ruda woda na myszach i wszyscy po niej spali ;D

    pokaż komentarz
    Piw_Benzyna
  • raven66 +2  

    [...rrrrrwa nie tutaj]

    pokaż komentarz
    raven66
  • fman -2  

    A wierszyk gdzie?

    pokaż komentarz
    fman
  • remulak +1  

    Moje typy w kolejności: Lagavulin 16YO, Laphroaig 10YO, Ardbeg.

    W sklepach można kupić miniaturki z 50ml, zdaję sobie sprawę, ze wydanie prawie 300 pln na 0.7 litra alkoholu to jest dla wielu osób wydatek nie do przyjęcia, ale na taką próbkę praktycznie każdy może sobie pozwolić (swoją drogą duża butelka może sobie spokojnie stać po napoczęciu przez wiele miesięcy, tego naprawdę się nie pije na umór). Drogie Panie i Drodzy Panowie, jeśli jesteście już po 30. i nie pijecie alkoholu po to, żeby się nawalić a chcielibyście po raz pierwszy w życiu spróbować czegoś, co pije się z powodu tego, jaki ma bukiet i jak smakuje (ten element byłbym nawet skłonny pominąć, sam zapach jest zniewalający) - do sklepu marsz i nie wracać mi bez Lagavulina ;)

    Ja pije z jedną kostką lodu. Puryści się pewnie oburzą ale mi odpowiada powolne tempo topnienia i rozcieńczania.
    Do single maltów naprawdę nie ma sensu lać coli. Nie warto, to nie jest baza do drinków.

    pokaż komentarz
    remulak
  • raven66 0  

    Bowmore (zdecydowanie dla mnie nr one!), Glenmorangie, Glenfiddich, Bushmills, Glengoyne, Caol Ila, Talisker :)
    Z blendów bardzo mi smakuje Tullamore Dew.
    Lagavulina jeszcze nie piłem, ale dużo dobrego słyszałem.

    pokaż komentarz
    raven66
  • alkohol 0  

    Tylko Bushmills ;) - i najlepiej z Irlandii - 1L stoi na półce na dobre czasy :)

    pokaż komentarz
    alkohol
  • raven66 0  

    Bushmills to jedynie z Irlandii, chyba że masz na myśli miejsce zakupu ;)

    pokaż komentarz
    raven66
  • jarzabek 0  

    krótko mówiąc - za pierwszym łykiem jest naprawdę paskudna.

    pokaż komentarz
    jarzabek
  • raven66 +2  

    Nie każdemu będzie odpowiadać whisk(e)y. Wydaje mi się, że można ją kochać albo nienawidzieć. Poza tym też postrzeganie tego trunku może się zmienić np. po kilku latach i ktoś, kto do tej pory nie wziął by łyka whiskey do ust, może się przekonać i naprawdę zasmakować. Poza tym jeszcze jedna rzecz: zupełnie co innego whiskey blend, typu najpopularniejsze Walkery czy Ballantinesy i inne Jim Beamy; a zupełnie co innego "prawdziwa" whiskey słodowa :]

    PS. "za pierwszym łykiem" - to ile tych łyków jest? :P
    Jasne że można się uwalić butelczyną Jaśka, ale nie o to biega.
    Whisky jest po to, żeby się nią delektować, smakować, jedna-dwie szklaneczki przed snem :)

    pokaż komentarz
    raven66
  • jarzabek +2  

    miałem na myśli to, że za pierwszym razem i wielkim koneserom whiskey nie smakowała. Sprawdzone źródło, więc nie wiem skąd minusy :)
    osobiście spróbowałem jacka danielsa i był całkiem całkiem, ale na dłuższą metę musiałbym się jeszcze trochę przyzwyczajać. A to, że whiskey to nie alkohol "do naj%#ki" to jasna sprawa. Porównywałbym ją raczej do dobrej tabaczki (czyli - spożywanie ze względu smaczek) :)

    pokaż komentarz
    jarzabek
  • dx0ne -9  

    whisky srisky. najlepsza jest czysta.

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • nimda +15  

    a nasza kiełbasa już nawet przegoniła ich kiełbasę

    pokaż komentarz
    nimda
  • Kryski -5  

    Ja co prawda nie piłem nigdy szkockiej ale już nie raz nie dwa słyszałem że wrzuca się maksymalnie dwie kostki lodu ponieważ większa ilość powoduje "wodnistość" trunku. Nie wiem ile w tym jest prawdy ;)

    pokaż komentarz
    Kryski
  • klusek 0  

    Do niektórych w ogóle nie dodaje się ani lodu, ani np. coli. Za to wodę owszem.

    pokaż komentarz
    klusek
  • FriQ +11  

    nie dodaje sie do szkockiej whisky wody! ani lodu! chyba, ze do syfiastego balantajnsa czy dżony łokera.

    co do wody to moze byc w OSOBNEJ szklance, ale sie do whisky nie dolewa...

    o szkockiej whisky wiem sporo, napisalem 68 stron licencjatu na ten temat i obecnie pisze mgr na podobny temat.

    pokaż komentarz
    FriQ
  • reCoil +19  

    zazdroszczę badań naukowych *__*

    pokaż komentarz
    reCoil
  • za017 +2  

    Nie jestem koneserem ani smakoszem whisky (zwyczajnie mnie na to nie stać) ale Ballantine's bardzo lubię. Dlaczego piszesz, że syfiasta? Czy dla 'prawdziwego' konesera to faktycznie zwykła wóda z odrobiną posmaku?

    I nie dodaję do niego ani wodu ani lodu (a o coli już nie będę wspominał, ja tego nawet nie biorę do ust).

    pokaż komentarz
    za017
  • klusek 0  

    Serio nie dodaje się wody? Z tego, co widziałem i słyszałem mozna tak robić np. z Macallanem.

    pokaż komentarz
    klusek
  • Piw +6  

    @FriQ

    Mości Panie, co Pan za głupoty gada?
    Whisky jak najbardziej pije się z wodą.
    Whisky + woda ma zupełnie inny smak i niektórzy bardziej preferują niektóre gatunki pić tak niż czystą.
    Generalnie jeżeli po raz pierwszy smakujesz jakis gatunek, powinienieś tak zrobić.
    Whisky jest bardzo mocna, i alkohol w czystym trunku upośledza kubki smakowe. Tak samo jak niska temperatura (czyli lód jest zakazany).
    Z ciekawostek, whisky nie pijemy tak naprawdę ze szklaneczek z grubego szkła, tylko z kieliszków podobnych do wina, zwężonych u góry (aby ukierunkować i skoncentrować zapach trunku).

    pokaż komentarz
    Piw
  • darokrol -3  

    łiski jest nie dobra, prawdziwy Polak chleje tylko czystą, żadnych babskich wymysłów

    pokaż komentarz
    darokrol
  • raven66 0  

    "Opublikowano właśnie wyniki najnowszych badań, wg których mnisi pędzący tzw. aqua vitae byli w rzeczywistości babami."
    :P

    pokaż komentarz
    raven66
  • darokrol -2  

    okowita rządzi !!! :D

    pokaż komentarz
    darokrol
  • adaszek -8  

    nie ma lepszego alko na świecie i nic tak przyjemnie nie robi jak szklaneczka ballantinesa.. no ewentualnie gorzka żołądkowa miętowa :D

    pokaż komentarz
    adaszek
  • peyotl1 +8  

    alko ? idź już spać bo nie wstaniesz do szko

    pokaż komentarz
    peyotl1
  • cronos777 -1  

    Proponuję skosztować irlandzkiej Tullamore Dew z dodatkiem soku z czarnego bzu. Moim skromnym zdaniem ten trunek ma najlepszy stosunek ceny do jakości (0,7 l około 60zł). To prawda, są gusta i guściki i nie warto się nabijać z kogoś tylko dlatego, że pije jakiś trunek w "nieco dziwny" sposób, ale zawsze warto spróbować kogoś takiego namówić, żeby najpierw skosztował trunku w sposób preferowany przez koneserów. Jeśli nie zasmakuje to trudno...

    pokaż komentarz
    cronos777
pokaż 

Wykopali i zakopali (154 / 5)