•  

    pokaż komentarz

    Nic tutaj nie ma niezwykłego. W wielu firmach zwalniani pracownicy są eskortowani przez ochronę do drzwi, aby uchronić firmę przed potencjalnym sabotażem. W niektórych korporacjach w USA mają 30 min na spakowanie się.

    •  

      pokaż komentarz

      @MK88: @MK88: Ha, ha ! Artykuł bardzo niekonkretny, nie za bardzo wiadomo o co chodzi. Gdybyśmy znali relację drugiej strony cała sprawa wyglądała by pewnie całkiem inaczej. Niemniej widać, że gość jest wkur..ony nie za to, że go zwolnili, ale za to, w jaki sposób go potraktowali. Jak nie potrafili sformułować konkretnych zarzutów, to dlaczego ten cały cyrk ? Miał świętą rację. Nie należy nic poważnego podpisywać, zanim się nie zastanowi, nie skonsultuje sie tego z prawnikiem. Zastawianie krzesłem wyjścia to dziecinada ! To właśnie w zachodnich korporacjach jak się zwalnia się obiboka to wciska się gładką gadkę w stylu "dziękujemy za wspólpracę, ble, ble, ble ... byliśmy zaszczyceni, że wybrał pan naszą firmę ... ble ble ble, niemniej zewnętrzne warunki zmuszają nas ble, ble, ble ...". I facet odchodzi ... To naprawdę nic nie kosztuje firmę ! Taka złośliwość to naprawdę nie jest żaden rachunek ekonomiczny, żadne kwestie organizacyjne, tylko czysty czynnik kulturowy.
      Z drugiej strony, to całe zmieszanie i nieporadność managerów dobrze o nich świadczy. Znaczy to, że jednak takie zwolnienia nie są codziennością ( no chyba że, taka reakcja zwolnionego nie zdarza zbyt często w Polsce i stąd to zaskoczenie ... )

    •  

      pokaż komentarz

      @adammich: Facet protestuje, że nie dostał aneksu do umowy. Ale w USA jest inna kultura, jak dają podwyżkę lub bonus to po prostu na następnej wypłacie masz ten bonus. Słowo lub ściśnięcie dłoni ma tą samą wagę co w Polsce 15 pieczątek i 5 aneksów.

    •  

      pokaż komentarz

      @MK88: Ja rozumiem, mogą chcieć go zwolnić z różnych powodów. Może nakrzyczał na niekompetentną kochankę szefa, ale może obniżał morale całego zespołu ( rzecz trudna do wykazania przed sądem ) , ale nie w taki sposób ! Zastawianie krzesłem wyjścia ? Dla team-leadera ? W firmie IBM !?

    •  

      pokaż komentarz

      @MK88: Potwierdzam :) Zwykle nie trzeba nawet prosić o podwyżkę. Dostajesz sam, bez aneksów, pieczątek i pierxolenia się. A wiesz dlaczego? Bo tam jest kapitalizm i nie ma 65 związków zawodowych w każdej firmie. Przez co pieniądze wędrują prosto do pracownika a nie do central związkowych, polityków i specjalistów od pieczątek.

      U nas mamy socjal i głęboką komunę. Jedyną szansą na podwyżki w większości wypadków są "walki klasowe" albo pozycja tatusia w partii. Więc o podwyżkę to trzeba "walczyć" a nasz przygłupi rząd i związki nakręcają jedynie spiralę wzajemnej nienawiści między pracodawcami ("wyzyskiwaczami" i "złodziejami") a pracownikami ("leniami" i "głupkami"). Bo większość Polaków nigdy nie wyrośnie poza mentalność 12 letniego smarkacza. Dlatego w USA jak firma ma problemy to się zwalnia 50% kadry a za pół roku przy lepszej koniunkturze przyjmuje kogoś innego. U nas się trzyma balast przez rok (bo co zrobią z sobą biedne, 40 letnie dzieci), po roku firma bankrutuje i zwalnia się wszystkich.

      "Nie będziesz miał dobrej pracy jeśli po środku nie stoi socjalistyczny >rozjemca<". Co za bzdury. A takie podejście managera z IBM świadczy jedynie dobitnie o tym, że tego kraju nigdy nie będzie stać na coś więcej niż komuna i że zmierza donikąd. Bo przecież taki człowiek to powinna być społeczna elita. A nie roszczeniowy socjalista który się raz dostanie na posadę i będzie się domagał podwyżek i zatrudniania do śmierci. Zamiast tego nasz typowy socjalista zagląda innym do kieszeni, bo "on nie dostał". Tylko co go obchodzi ile zarabiają koledzy? Nawet gdyby na całym świecie każdy pracownik IBM dostał podwyżkę to ta kwestia to nie jego biznes i nie ma żadnego prawa "wymagać".

      Na co gość liczył, że sąd zmusi korporację do zatrudniania go? Że będzie się żarł z osobami wysoko postawionymi w firmie i że tak się da pracować? Jest konflikt - to albo się trzeba zgodzić albo jedna osoba MUSI wylecieć, bo na dłuższą metę tak się nie da.

      Jak ja powiem pracodawcy albo managerowi że jest idiotą i nie będę z nim pracował to mnie zwolnią. Nad czym tu dywagować? I dlaczego pracodawca ma się tłumaczyć z rozwiązania umowy? Jest okres wypowiedzenia który obie strony zobowiązały się respektować i to by było chyba na tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: W IBM Polska nie ma związków, w IBM USA są, więc nie tu leży problem. Myślę też, że wynagrodzenie też nie jest głównym problemem. Nie znam się na prawie, ale widać, że firmie zależy bardzo na rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron, a nie po prostu wypowiedzeniu umowy przez pracodawcę. Może ktoś bardziej uświadomiony może to wyjaśnić ?

    •  

      pokaż komentarz

      @adammich: Ogólnie jakaś dziwna sytuacja. Firma przetrzymuje pracownika siłą (jeśli to prawda to powinny być za to postawione zarzuty z K.K.) a on sam twierdzi, że na własne życzenie przechodził tam traumę przez lata... jak dzieci.

      Nie pasuje - zwolnienie. Ale to byłoby za proste w Eurokołhozie stąd później takie jazdy. A że związków nie ma - tym lepiej mogą więcej płacić pracownikom. Z resztą żaden "dobry" związkowiec się zarządowi korpo nie postawi... za dużo zarabiają za nic. Z resztą jak koleś dymił aż tak że w jego imieniu z firmą musiał rozmawiać prawnik to nic dziwnego, że sytuacja aż tak się na końcu zaogniła.

    •  

      pokaż komentarz

      @MK88: Informatyków się zwalnia tak że przez weekend ktoś wszystko sprawdza czy nie ma jakichś niespodzianek w systemie a w poniedziałek przychodzisz do pracy i znajdujesz swoje rzeczy na recepcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: najgorzej jest jesli się zwalnia w taki sposób regularnie, tzn. ten co sprawdza w weekend, nie jest pewien, czy on swoich rzeczy nie znajdzie za tydzień na recepcji ...

    •  

      pokaż komentarz

      @adammich: a niby dlaczego u nas miałoby nie być? przecież związki zawodowe tworzą sami pracownicy bez pytania się o pozwolenie pracodawcy. normalnie nie chce mi się wierzyć ...

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko co go obchodzi ile zarabiają koledzy? Nawet gdyby na całym świecie każdy pracownik IBM dostał podwyżkę to ta kwestia to nie jego biznes i nie ma żadnego prawa "wymagać".

      @slawek22: Przeczytalem caly blog i za chiny nei wiem ktory fragment musialem przeoczyc skoro nigdzie nei widzialem zeby zalil sie odnosnie pensji czy kto ile wiecej od niego zarabia. Wydaje mi sie ze mylisz pojecia jemu nie chodzi o prace az do smiereci w IBM czy otrzymanie pierdyliardow dolarow odprawy ale o to ze skoro firma chce go zwolnic to niech go zwolnic a nie j!!@$#sie w jakies "za porozumieniem stron" czy "z winy pracownika" czemu on ma byc w dupe bity i brac to na siebie, czemu sami nie rozwiaza umowy ze swojej strony tylko na sile chce zwalic na niego (w koncu mamy wolnosc a to znaczy ze nikt nam nie moze nic narzucic) A no tak bo by mu sie nalezaly duzo wyzsze swiadczenia a na to biednych menadzerow z IBM nie stac :)

    •  

      pokaż komentarz

      Poprosiłem go również żeby pomógł mi odzyskać moje należności od firmy. Chodziło o roczną premię i podwyżkę, które wszyscy już dawno dostali.

      Czyż nie powinienem z każdą podwyżką dostać nowej umowy lub aneksu do podpisania?

      Gość przecież pisze, że prawnik pomagał mu "odzyskać" roczną premię i podwyżkę, której on nie dostał. Dalej pisze, że na ewentualność tego faktu nie miał żadnych papierów... czyli tak na prawdę wszyscy dostali podwyżkę, a "jego podwyżki nie było" :)

      Gwarantuję ci, że managerzy z IBM nie wypłacają tych świadczeń :)

      Za porozumieniem stron to dobra opcja. To nie to samo co "z winy pracownika". Jak widać żadna ze stron nie była zadowolona z umowy, więc nie rozumiem dlaczego twierdzisz, że winna jest tylko i wyłącznie firma? Druga sprawa jest taka, że to firma płaci a nie na opak, więc jeśli jej nie odpowiada usługa moim zdaniem ma prawo wymagać odejścia za porozumieniem, tym bardziej że pracownik zachowa odprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22:

      Druga sprawa jest taka, że to firma płaci a nie na opak, więc jeśli jej nie odpowiada usługa moim zdaniem ma prawo wymagać odejścia za porozumieniem, tym bardziej że pracownik zachowa odprawę.

      Rozumiem Twoje podejscie ale go nie akceptuje, zgadzam sie ze odejscie za "porozumieniem stron" jak najbardziej eleganckie, ale co bys zrobil gdybys pracowal solidnie i z poswieceniem dla firmy (wspomina cos o pracy do 1 w nocy) i firma chce Cie zwolnic jeszcze mowiac ze to Twoja wina. Dla mnei bylaby to zwyczajna obraza, spoko chca zwolnic ? Chca mojej winy o nie niech udowodnia to przed sadem proste. Mam nadzieje ze niedlugo sie cos pozmienia bo faktycznie z jednej strony sa pracodawcy w dupe bici a z drugiej pracownicy przez zapisy naszego prawa, moze za kilka lat dozyjemy ze pracownik bedzie mogl sobie po prostu wyjsc z pracy z dnia na dzien w szczegolnosci jesli pelni specjalistyczne stanowisko ktorego nie da sie szybko zastapic (o na przyklad lekarz podczas operacj :D), nie dosc ze odejdzie to jeszcze bedzie mial satysfakce ze sp!%@!@@ szefowi organizacje produkcji na jakis miesiac, fajnie gdyby jeszcze bylo to podczas strategicznego zamowienia a firma nie wywiazala by sie z kontraktu, w nastepstwie czego kara umowna moglaby polozyc firme do grobu a ludzi pozbawic pracy, ehhhh juz nei moge sie doczekac :]

    •  

      pokaż komentarz

      Wydaje mi sie ze mylisz pojecia jemu nie chodzi o prace az do smiereci w IBM czy otrzymanie pierdyliardow dolarow odprawy ale o to ze skoro firma chce go zwolnic to niech go zwolnic a nie j!!@$#sie w jakies "za porozumieniem stron" czy "z winy pracownika" czemu on ma byc w dupe bity i brac to na siebie

      @niski_poziom: Dlatego ze zyjemy w eurosocjalistycznym kolchozie i pracodawca nie moze sobie zwolnic ot tak pracownika na umowi o prace, musi mu to uzasadnic i przygotowac sie na proces i udowadnianie powodu dla ktorego zostal zwolniony jakby pracownik jednak stwierdzil ze chce dalej pracowac.

      Autorowi bloga sie strasznie dziwie, o ile faktycznie tak mu zle w ibm to nie wiem po cholere tam pracuje, dobry specjalista od IT z pocalowaniem reki znajdzie prace za przyzwoita kase.
      O freelancerach nawet nie mowie.

      Ale lepiej siedziec na dupie u tego zlego wrednego pracodawcy i liczyc na to ze sie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: Nie możliwe. Drugi liberał na wykopie :)

      Odpowiem, że eurosocjal promuje głupotę i nieróbstwo więc nie dość że pracownicy muszą zapieprzać za leni i nierobów i 40 letnich emerytów którym pracować się nie chce, to jeszcze nadrabiać za pracowników którzy są w firmach na wakacjach lub sabotażu a których nie można zwolnić. Dziwię się tylko temu, że ludzie myślą, że są obciążeniem dla pracodawcy więc potrzebują "ochrony".

      Dobrzy pracownicy to dla firmy największy skarb. Politycy wmówili wam po prostu że jesteście nic nie warci i przez to wydaje się wam, że gdyby nie eurobiurokraci i związki to nikt by was nie zatrudnił, albo zwolniliby was następnego dnia. A to błąd. Byłoby więcej firm, większa rotacja i więcej dobrych, dobrze płatnych miejsc pracy gdzie szanuje się pracowników.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie możliwe. Drugi liberał na wykopie :)

      @slawek22: Ostatnio nas cos tu niewielu ;)

      Dziwię się tylko temu, że ludzie myślą, że są obciążeniem dla pracodawcy więc potrzebują "ochrony".

      @slawek22: Dokladnie. Dobry pracownik nie potrzebuje zadnej ochrony a pracodawca bedzie dbal o to zeby byl szczesliwy. Jezeli ktos zna rekrutacje z 2giej strony - w sensie poszukiwanie pracownika to doskonale wie o czym mowie.
      A jezeli z jakis powodow pracodawca ssie, to sie od niego odchodzi. Albo nikt tam nie zostanie, albo wyleca ludzie odpowiedzialni.

      Politycy wmówili wam po prostu że jesteście nic nie warci i przez to wydaje się wam, że gdyby nie eurobiurokraci i związki to nikt by was nie zatrudnił, albo zwolniliby was następnego dnia.

      @slawek22: No wlasnie tego nie bardzo rozumiem z tych ludzi co znam i po sobie to ludzie kompetentni znaja jednak swoja wartosc. I teraz pytanie czy ludzie ktorzy "walcza o prace" sa faktycznie niewiele warci dla pracodawcy czy moze faktycznie nie znaja swojej wartosci.

      Zwlaszcza w segmencie IT gdzie mozliwosci od groma i troche. Jeszcze bym zrozumial gdyby to byl jakis zawod ze jeden jedyny pracodawca w kraju i jezeli tam pracy nie ma to juz nigdzie nie znajdzie, ale tak? W krakowie nie ma firm it?

      "Będę się domagał wysokiego odszkodowania za wszystko, co mnie tutaj spotkało w ciągu ostatnich lat pracy."
      A to juz w ogole mistrzostwo, najpierw pracowac w jakis warunkach - ergo godzic sie na nie, a potem odszkodowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MK88: Łańcuch Cię nie uwiera?

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: moze skupmy sie na tym przypadku tylko bo nie ma sensu tego uogolniac, kiedy pracodawca zadtrudnia pracownika zawiera z nim umowe w tym przypadku jest to umowa o prace z wiadomymi dla wszystkich obostrzezeniami zapisanymi w kodeksie pracy, skoro pracodawca nie ma ochoty szanowac tej umowy to po co w ogole zatrudnial na jej zasadach ??? To jest najbardziej liberalne podejscie do sprawy jakie moze byc skoro pracodawca podpisal nie zmuszany (nikt nad nim z pistoletem nie stal) umowe ma obowiazek sie z niej wywiac, a ze nie przewidzial konsekwencji to znaczy ze jest zwyczajnie w swiecie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @adammich: Od sprawdzania są pracownicy zewnętrzni, zwiemy ich uciszaczami, można ich rozpoznać po habitach i długich mieczach.

    •  

      pokaż komentarz

      "Będę się domagał wysokiego odszkodowania za wszystko, co mnie tutaj spotkało w ciągu ostatnich lat pracy."
      A to juz w ogole mistrzostwo, najpierw pracowac w jakis warunkach - ergo godzic sie na nie, a potem odszkodowanie.


      @geronimo80: czyli jesli ludzie wokol dostaja podwyzki a Ty nie to wszystko OK,mozna isc do domu? Poza tym facet sprawia wrazenie ze staral sie patrzec dalej niz czubek wlasnego nosa pomagajac innym i jakos nikt nie zwracal na to uwagi.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli jesli ludzie wokol dostaja podwyzki a Ty nie to wszystko OK,mozna isc do domu? Poza tym facet sprawia wrazenie ze staral sie patrzec dalej niz czubek wlasnego nosa pomagajac innym i jakos nikt nie zwracal na to uwagi.

      @ludzik: a moze zwracac sobie uwage, ale to nie znaczy ze musi dostac podwyzke. co to komuna ze wszystkim po rowno?
      Kto powiedzial ze on faktycznie zasluzyl?
      Wyjscia sa 2:
      -jest dobry podwyzka mu sie nalezy, sklada wypowiedzenie i mowi sie firmie strzalka
      -jest kiepski i podwyzka mu sie jednak nie nalezy, powinien siedziec cicho i modlic sie zeby sami go nie zwolnili

      Co do wrazenia to jednostronny opis tego poszkodowanego, z 2giej strony moze to wygladac zupelnie inaczej.

      moze skupmy sie na tym przypadku tylko bo nie ma sensu tego uogolniac, kiedy pracodawca zadtrudnia pracownika zawiera z nim umowe w tym przypadku jest to umowa o prace z wiadomymi dla wszystkich obostrzezeniami zapisanymi w kodeksie pracy, skoro pracodawca nie ma ochoty szanowac tej umowy to po co w ogole zatrudnial na jej zasadach ???

      @niski_poziom: Bo zasadniczo inaczej sie nie da bez kombinacji dziwnych. W stylu tworzenie ilus firm i przenoszenie pracownika miedzy nimi na umowach na czas okreslony, albo w ogole calkiem po bandzie na umowy o dzielo tez niby mozna, ale potem znowu pracodawcy grozi pozew od pracownika o uznanie faktycznego stosunku o prace wiec tak na prawde efekt ten sam.

      A Twoj tok rozumowania teraz przeniesmy na benzyne. Ludzie jakies protesty organizuja, ale przeciez jak im sie nie podoba to niech nie kupuja. Bedzie "liberalnie"

    •  

      pokaż komentarz

      a moze zwracac sobie uwage, ale to nie znaczy ze musi dostac podwyzke. co to komuna ze wszystkim po rowno?

      @geronimo80: panie, czytasz to, co chcesz przeczytac. Pomiedzy jednym a drugim stwierdzeniem byla kropka a nie przecinek. Biore pod uwage, ze blog moze byc jednostronny, ale facet jest wyraznie rozgoryczony ze mimo braku opoznien w oddawanych projektach nieszczegolnie kwapiono sie zeby to zauwazyc.

    •  

      pokaż komentarz

      panie, czytasz to, co chcesz przeczytac. Pomiedzy jednym a drugim stwierdzeniem byla kropka a nie przecinek.

      @ludzik: To nic nie zmienia.

      ale facet jest wyraznie rozgoryczony ze mimo braku opoznien w oddawanych projektach nieszczegolnie kwapiono sie zeby to zauwazyc.

      @ludzik: To teraz juz za brak opoznien powinna byc podwyzka? :|
      Za punktualne przychodzenie do pracy moze tez... normalnie 2ga grecje sobie zrobmy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      panie, czytasz to, co chcesz przeczytac. Pomiedzy jednym a drugim stwierdzeniem byla kropka a nie przecinek.

      @ludzik: To nic nie zmienia.

      @geronimo80: taaaa..

      @ludzik: To teraz juz za brak opoznien powinna byc podwyzka? :|

      @geronimo80: jesli wkolo sie sypia to dlaczego nie? Gdzie sie podziewa motywowanie pracownika do wydajnej pracy? Generalnie Twoje odpowiedzi to juz lekki trolling, bo wlasciwie widzisz tylko jedna jedyna interpretacje tego co pisze..

    •  

      pokaż komentarz

      jesli wkolo sie sypia to dlaczego nie?

      @ludzik: to tych ktorzy sypia projekty mozna zwolnic. Wykonanie pracy poprawnie to nie powod do podwyzki.

      Generalnie Twoje odpowiedzi to juz lekki trolling, bo wlasciwie widzisz tylko jedna jedyna interpretacje tego co pisze..

      @ludzik: Generalnie sam nie bardzo wiesz co piszesz, ale nie poddawaj sie;)

  •  

    pokaż komentarz

    sory uważam że świętym prawem każdego pracodawcy powinno być zwolnienie pracownika.

    •  

      pokaż komentarz

      @solaris18: Dokładnie, prawem każdego klienta powinna być rezygnacja z usługi zgodnie z zawartą umową. Ciekawe jakby się całe to wykopowe lewactwo czuło, gdyby TPSA stwierdziła, że nie mogą zrezygnować z umowy na telefon bez pisemnego przedstawienia uzasadnienia tej decyzji. A później klientów ze zbyt krótkimi esejami by ciągała po sądach.

      Praca to po prostu usługa jak wszystko inne. Ja mam czasem wrażenie, jakby tym wszystkim biednym i pokrzywdzonym pracownikom się wydawało, że to oni płacą pracodawcy za spełnianie ich zachcianek.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: No ale widzisz, umowy są takie że pracownik nie może z dnia na dzień rzucić roboty a pracodawca nie może go z dnia na dzień wylać, czemu tylko pracodawca miałby być chroniony?

    •  

      pokaż komentarz

      sory uważam że świętym prawem każdego pracodawcy powinno być zwolnienie pracownika.

      @solaris18: oraz dotrzymywanie umów i obowiązującego prawa. A nie przetrzymywanie, a potem proces - widać nie był bezzasadny, skoro odbyly się już 3 rozprawy..

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Ależ pracownik był chroniony. Jeśli masz 3 miesięczny okres wypowiedzenia, to przecież nie problem dla pracownika jeśli mu wypłacisz pensję za 3 miesiące ale zabronisz mu wstępu na teren firmy (taka też była propozycja). To znaczy w umowie zobowiązujesz się do zapłaty i pewnego okresu wypowiedzenia, nie jesteś zobowiązany do tego, że będziesz niańczył pracownika 8h dziennie. To dorosła osoba a nie 5 latek.

      Co do świętego prawa zwolnienia - to oczywiście z poszanowaniem umów cywilnoprawnych. Jeśli ktoś sobie podpisze umowę, że zobowiązuje się zatrudniać kogoś do końca życia to jego sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: przecież TPSA waśnie tak robi - nie pozwala zrezygnować z usług i straszy gigantycznymi karami a jak klient jest uparty i mimo wszytko rezygnuje to sprawa kończy się w sądzie.

      Akurat wyjątkowo zły przykład wybrałeś bo 99,9% innych firm tak nie robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: Z TPSA podpisujesz umowę na rok albo 2 lata. Po tym czasie możesz ją zerwać bez konsekwencji albo przedłużyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @solaris18: oczywiscie, ale dlaczego to zamykanie w pokoju z opcjami do podpisania bez mozliwosci zastanowienia sie? Albo zarcie sie w sadach zamiast ugodowo zalatwic sprawe. To nie jest zdrowe ani profesjonalne podejscie.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: czyli, podsumuję, twoja logika jest taka:
      "skoro z TPSA mogę zerwać umowę raz na dwa lata to pracodawca powinien mieć prawo zerwać umowę w dowolnym momencie"

    •  

      pokaż komentarz

      @prusi: Nie, powinien mieć możliwość zerwać umowę z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Jak chcesz możesz sobie podpisać z TPSA umowę nawet z jedno-miesięcznym okresem wypowiedzenia.

      Nie wiem co tutaj jest trudnego do zrozumienia. Może w życiu umowy nie podpisywałeś - to nie wiem co mam ci powiedzieć?

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: ach tak, czyli teraz chcesz zarzucić mi niedojrzałość, bo nie wiesz co napisać, hm... czy to nie jest... niedojrzałe zachowanie?

  •  

    pokaż komentarz

    Dlaczego nie zadzwonił na policję? Ja zadzwoniłbym na policję do prasy i gdzie tylko się da, że zostałem porwany. To pierwsza sprawa, druga jest taka, że takie blogi szybko "znikają" z sieci więc niech ktoś mirror zrobi bo za miesiąc go nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      rozjemca<". Co za bzdury. A takie podejście managera z IBM świadczy jedynie dobitnie o tym, że tego kraju nigdy nie będzie stać na coś więcej n

      @kwaz1: to natychmiast sluchajaca rozmowy babeczka by go puściła i dostałby mandat za nieuzasadnione wezwanie patrolu..

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks: gwarantuje ci ze tak by nie było ...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwaz1: Przecież jakby zadzwonił na policję to sprawa by się rypła, a tak liczy na wykop efekt, a tu efektu niet..

    •  

      pokaż komentarz

      @cyther: czy ty zadałeś sobie chociaż trochę trudu i przeczytałeś cały blog od początku do końca? Z twojego komentarza wynika że nie. Sprawa ciągnie się od marca ZESZŁEGO roku. Jaki wykop efekt ? Przy sprawie w sądzie ? Nagle firma powie ok przyznajemy się do winy bo pojawił się wątek na wykopie? Naprawdę myślisz że wykop ma wpływ na korporację zatrudniającą tysiące ludzi na całym świecie ? Naprawdę szczerze w to wątpię.

      @kwaz1: czytałeś pierwsze wpisy z bloga? no to uwaga blog istnieje już od roku i ma się dobrze. Ludzie z IBM wiedzą o nim obawiam się że mirror jest nie potrzebny autor jest informatykiem da sobie radę...

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli im pracownik nie pasuje, bo postanowili opierać firmę na jakichś chorych (według relacji) układach to nie mogą go z tego powodu zwolnić - prawo powoduje te dziwne, szemrane uzasadnienia. Co prawda mogą mu wypowiedzieć umowę w normalny sposób i tutaj naprawdę jedyną dziwną rzeczą jest ten pośpiech i presja decyzyjna.

    Dla mnie wygląda to tak jakby bali się, że pracownik planuje jakąś prawną zadymę w najbliższym czasie (co można wyciągnąć z kontekstu) - po prostu woleli przykryć jakiś poważniejszy spór, tym o nieuzasadnione zwolnienie. Z oczywistych względów firma nie może tego argumentu użyć w sądzie, ale zwalniany też traci pole manewru.

    •  

      pokaż komentarz

      @MQs: Według mnie było wszystko w porządku. 3 miesięczna pensja czyli możliwość nic nie robienia przez 90 dni wystarczy w zupełności aby poszukać nowej pracy. Jak to mówią - daj palec...

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Tylko, że za porozumieniem stron i ze skutkiem natychmiastowym - stąd moje końcowe wnioski.

      Oczywiście samo zwolnienie i jego warunki mnie nie oburzają, ale sprawa na bank ma drugie dno i trudno cokolwiek oceniać po tym, czego nie wiemy - chociażby fakt czy przykładowo zakładane przeze mnie obawy zarządu o oskarżenia (o mobbing?) były zasadne i jak prawdopodobna była ich wina.

    •  

      pokaż komentarz

      @MQs: Pewnie mieli już dość "kontaktów z prawnikiem"... Postaw się w roli szefa / managera... czy ty sobie wyobrażasz sytuację, że prawnik mówi ci jak masz zarządzać zespołem i ile płacić?

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Nie jest w porządku. Pracował tam kilka dobrych lat, więc najprawdopodobniej i tak przysługiwało mu 3 miesięczne wypowiedzenie a kto wie może dodatkowo do tego jakaś odprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      racował tam kilka dobrych lat, więc najprawdopodobniej i tak przysługiwało mu 3 miesięczne wypowiedzenie a kto wie może dodatkowo do tego jakaś odprawa

      @trystero: Przecież napisał, że odprawa została zaproponowana.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Pytanie czy wtrącanie się w nie swoje sprawy jest większym przewinieniem niż łamanie prawa przez pracodawcę. Oczywiście możemy tu mówić w kategoriach teoretycznych - niezadowolony pracownik powinien zwyczajnie odejść z pracy. Z drugiej strony znam to uczucie, kiedy patrzysz z boku na nieuzasadnione szykanowanie pracowników tylko dlatego, że mają za dużo do stracenia i są zmuszeni znosić upokorzenia (co prawda nie bawiłem się w prawników - zwyczajnie powiedziałem co myślę i złożyłem wypowiedzenie, ale w odróżnieniu od innych nie miałem wiele do stracenia).

    •  

      pokaż komentarz

      @MQs: Gdyby ludzie zamiast ratowaniem świata zajęli się swoimi sprawami to sądy miałyby mniej roboty, oni odprawy i czas na szukanie pracy a takie firmy same by padły :)

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Z tymże umową za porozumieniem stron była najprawdopodobniej w trybie natychmiastowym.
      Mi chodziło raczej o kasę za 3 miesiące + odprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @trystero: Czyli jeśli chcę zatrudnić nowego pracownika to mam sobie przygotować 100, 200 albo 500 tysięcy złotych, gdybym później chciał go zwolnić :) Ty chcesz zapieprzać w firmie i robić nadgodziny, aby fundować złym pracownikom wakacje i samochody za darmo, albo samemu stracić pracę kiedy firma popadnie przez to w długi? Mi to się raczej nie widzi. Ogólnie odprawy nie powinny być wypłacane jeśli nie przewiduje ich umowa o pracę a jeśli przewiduje to w niskich kwotach. Bo inaczej firmy są zbyt sztywne i po prostu padają. Zawsze to lepiej niż zamiast 100 osób ma pracę 50...niż gdyby nie miał jej nikt :)

      Tutaj prawdopodobnie pracodawca poszedł pracownikowi na rękę bo chciano go zwolnić dyscyplinarnie ale zaproponowano odprawę w wysokości uposażenia za okres trwania wypowiedzenia, aby sprawę zakończyć ugodowo. Chociaż kobita poleciała, jak nie chciał podpisywać powinni mu wysłać poleconym i tyle a nie przetrzymywać w budynku.

      To eleganckie rozwiązanie (moim zdaniem)... "pracowałeś z nami dużo czasu ale nie umiemy z tobą wytrzymać... to weź kasę którą byś zarobił przez następne 3 miesiące ale już tu nie przychodź". Mogli go zwolnić dyscyplinarnie bez kasy, mogli zwolnić i kazać łazić do firmy przez 3 miesiące. Ale nie kazali nic robić tylko wypłacili mu kasę. To chyba najlepsze dla pracownika rozwiązanie (a co mieli mu za zasługi pomnik wystawić?)

  •  

    pokaż komentarz

    Podziwiam walkę z gigantem. Trzymam kciuki.

    •  

      pokaż komentarz

      @aven9er: ja nie podziwiam.
      Wlazł między szczury, stał się szczurem i jak szczur się odgryza. I co? jeszcze gościu liczy na poklask? Że walczy z korporacją, w której był nawet nie trybikiem, ale całkiem sporym trybem? A nie napisze, że gnoił swoich podwładnych dla własnej kariery? Czy napisze, że wierzył w misję tej korporacji?
      k@#$a, ludzie jeden szczur pogryzł się z drugim. Splunąć i iść dalej, a nie litować się i wykopywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @biskup: Tak bo korporacja=wyzysk ludzi i źle traktowanie. Warto może czasem zobaczyć jak traktują swoich pracowników duże korporacje jak facebook, google, microsoft czy blizzard. IBM to ogromna korporacja która zrobiła wprost niewyobrażalną ilość dobrych rzeczy dla rozwoju rynku IT więc mnie dziwi że taki gigant nie potrafi zadbać o pracowników tym bardziej że w/w korporacje już doszły dawno temu do wniosku że wypoczęty, szczęśliwy pracownik = bardzo wydajny pracownik.

    •  

      pokaż komentarz

      Trzymam kciuki. Odkąd IBM to korporacja międzynarodowa, myślę że to powinno dotrzeć do szerszego grona.

      Rada do autora bloga. Jeżeli jest jeszcze siła i determinacja, przetłumaczyć całego lub fragmenty bloga na język angielski i umieścić linka na http://news.ycombinator.com/news.

    •  

      pokaż komentarz

      @biskup: takie rzeczy to tylko ktoś kto żyje z datków na tacę, a nie prawdziwej pracy, może bredzić. prawda biskupie?

    •  

      pokaż komentarz

      @x_O: Jestem więcej niż pewien że (IBM Polska) != (IBM International)
      Podobnie jest z innymi "Wielkimi", Citi, Deutsche Bank itd.

      To są wielkie korporacje szukające taniej siły roboczej i nowych rynków zbytu. W drodze do Chin mieli przystanek w Polsce, no i się zadomowili...

    •  

      pokaż komentarz

      IBM - I Było Milczeć...

    •  

      pokaż komentarz

      @janek666: taaak chłopaku. wyobraź sobie że trafiłeś w sedno: jestem prawdziwym biskupem, nie muszę pracować i żyję z darowizn. Dlatego wygłaszam takie "herezje". Przecież gdybym nie był biskupem od razu poleciałbym do korporacji ścigać się ze szczurami.
      Sorry ludzie (nazbierało się was 38 jak na razie) ale jest 1000 sposobów żeby zarabiać nie stając się szczurem. Jak już zdecydowałeś/aś się wleźć między szczury to nie płacz że któryś był silniejszy.
      Niestety ja nie winię korporacji, ale właśnie ludzi który w niej pracują, bo to oni napędzają machinę. Wchodzisz jako zwykły człowiek, wychodzisz przerobiony na gnojka. Przerobili cię ludzie którzy zaczęli "karierę" kilka lat wcześniej.

    •  

      pokaż komentarz

      Warto może czasem zobaczyć jak traktują swoich pracowników duże korporacje jak facebook, google, microsoft czy blizzard

      @KochanekAdmina: Noszszszsz sorry... a ty byłeś, widziałeś, czy pierdzielisz jak potrzaskany na podstawie zdjęć ze stronek FB? \

      A ta "niewyobrażalna ilość dobrych rzeczy" to myślisz że została zrobiona "dla rynku IT"?
      Czy może dla kasy?
      I czyim kosztem?
      AŻ tak naiwny jesteś?

    •  

      pokaż komentarz

      @biskup: strasznie negatywnie podchodzisz do pracy w korporacji. ja pracuję dla firmy zatrudniającej parę tysięcy osób i nie mogę powiedzieć aby coś wokół mnie było takie jak Ty to przedstawiasz. konkurencja jest wszędzie i wszędzie, jeżeli będziesz słabszy od drugiego, możesz przegrać. a praca w korporacji - masz swoje obowiązki i je wykonujesz, jak wszędzie. wystarczy nie dać wejść sobie na głowę i nie jest źle.

    •  

      pokaż komentarz

      @biskup: OK IBM wcale nie jest zaraz obok apple firmą która najwiecej wrzuciła w rozwój rynku PC, Blizzard, google czy facebook to obozy pracy gdzie ludzie pracują za miskę ryżu. Teraz lepiej?

    •  

      pokaż komentarz

      @AnticitizenOne: Możesz mieć rzeczywiście racje. Nie mniej jednak takie zachowanie mocno nadwyręża wizerunek marki IBM, której kształtowanie pochłonęło pewnie niemałe pieniądze przez lata. Idąc dalej tym tokiem myślenia można nawet stwierdzić, iż takie zachowanie pracowników firmy jest konkretną stratą finansową.

      Kraków nie jest dużą metropolią, a ludzie się odbijają ciągle od tych samych firm a news ten poruszył środowisko Krakowskich informatyków. Odbije się to na Krakowskim IBM (który i tak nie miał najlepszej marki) na dość długi okres czasu.