Komentarze (141)

  • adammich +18  

    @MK88: @MK88: Ha, ha ! Artykuł bardzo niekonkretny, nie za bardzo wiadomo o co chodzi. Gdybyśmy znali relację drugiej strony cała sprawa wyglądała by pewnie całkiem inaczej. Niemniej widać, że gość jest wkur..ony nie za to, że go zwolnili, ale za to, w jaki sposób go potraktowali. Jak nie potrafili sformułować konkretnych zarzutów, to dlaczego ten cały cyrk ? Miał świętą rację. Nie należy nic poważnego podpisywać, zanim się nie zastanowi, nie skonsultuje sie tego z prawnikiem. Zastawianie krzesłem wyjścia to dziecinada ! To właśnie w zachodnich korporacjach jak się zwalnia się obiboka to wciska się gładką gadkę w stylu "dziękujemy za wspólpracę, ble, ble, ble ... byliśmy zaszczyceni, że wybrał pan naszą firmę ... ble ble ble, niemniej zewnętrzne warunki zmuszają nas ble, ble, ble ...". I facet odchodzi ... To naprawdę nic nie kosztuje firmę ! Taka złośliwość to naprawdę nie jest żaden rachunek ekonomiczny, żadne kwestie organizacyjne, tylko czysty czynnik kulturowy.
    Z drugiej strony, to całe zmieszanie i nieporadność managerów dobrze o nich świadczy. Znaczy to, że jednak takie zwolnienia nie są codziennością ( no chyba że, taka reakcja zwolnionego nie zdarza zbyt często w Polsce i stąd to zaskoczenie ... )

    pokaż komentarz
    adammich
  • MK88 +12  

    @adammich: Facet protestuje, że nie dostał aneksu do umowy. Ale w USA jest inna kultura, jak dają podwyżkę lub bonus to po prostu na następnej wypłacie masz ten bonus. Słowo lub ściśnięcie dłoni ma tą samą wagę co w Polsce 15 pieczątek i 5 aneksów.

    pokaż komentarz
    MK88
  • adammich +32  

    @MK88: Ja rozumiem, mogą chcieć go zwolnić z różnych powodów. Może nakrzyczał na niekompetentną kochankę szefa, ale może obniżał morale całego zespołu ( rzecz trudna do wykazania przed sądem ) , ale nie w taki sposób ! Zastawianie krzesłem wyjścia ? Dla team-leadera ? W firmie IBM !?

    pokaż komentarz
    adammich
  • Reklamy Google

  • slawek22 +1  

    @MK88: Potwierdzam :) Zwykle nie trzeba nawet prosić o podwyżkę. Dostajesz sam, bez aneksów, pieczątek i pierxolenia się. A wiesz dlaczego? Bo tam jest kapitalizm i nie ma 65 związków zawodowych w każdej firmie. Przez co pieniądze wędrują prosto do pracownika a nie do central związkowych, polityków i specjalistów od pieczątek.

    U nas mamy socjal i głęboką komunę. Jedyną szansą na podwyżki w większości wypadków są "walki klasowe" albo pozycja tatusia w partii. Więc o podwyżkę to trzeba "walczyć" a nasz przygłupi rząd i związki nakręcają jedynie spiralę wzajemnej nienawiści między pracodawcami ("wyzyskiwaczami" i "złodziejami") a pracownikami ("leniami" i "głupkami"). Bo większość Polaków nigdy nie wyrośnie poza mentalność 12 letniego smarkacza. Dlatego w USA jak firma ma problemy to się zwalnia 50% kadry a za pół roku przy lepszej koniunkturze przyjmuje kogoś innego. U nas się trzyma balast przez rok (bo co zrobią z sobą biedne, 40 letnie dzieci), po roku firma bankrutuje i zwalnia się wszystkich.

    "Nie będziesz miał dobrej pracy jeśli po środku nie stoi socjalistyczny >rozjemca<". Co za bzdury. A takie podejście managera z IBM świadczy jedynie dobitnie o tym, że tego kraju nigdy nie będzie stać na coś więcej niż komuna i że zmierza donikąd. Bo przecież taki człowiek to powinna być społeczna elita. A nie roszczeniowy socjalista który się raz dostanie na posadę i będzie się domagał podwyżek i zatrudniania do śmierci. Zamiast tego nasz typowy socjalista zagląda innym do kieszeni, bo "on nie dostał". Tylko co go obchodzi ile zarabiają koledzy? Nawet gdyby na całym świecie każdy pracownik IBM dostał podwyżkę to ta kwestia to nie jego biznes i nie ma żadnego prawa "wymagać".

    Na co gość liczył, że sąd zmusi korporację do zatrudniania go? Że będzie się żarł z osobami wysoko postawionymi w firmie i że tak się da pracować? Jest konflikt - to albo się trzeba zgodzić albo jedna osoba MUSI wylecieć, bo na dłuższą metę tak się nie da.

    Jak ja powiem pracodawcy albo managerowi że jest idiotą i nie będę z nim pracował to mnie zwolnią. Nad czym tu dywagować? I dlaczego pracodawca ma się tłumaczyć z rozwiązania umowy? Jest okres wypowiedzenia który obie strony zobowiązały się respektować i to by było chyba na tyle.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • adammich +6  

    @slawek22: W IBM Polska nie ma związków, w IBM USA są, więc nie tu leży problem. Myślę też, że wynagrodzenie też nie jest głównym problemem. Nie znam się na prawie, ale widać, że firmie zależy bardzo na rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron, a nie po prostu wypowiedzeniu umowy przez pracodawcę. Może ktoś bardziej uświadomiony może to wyjaśnić ?

    pokaż komentarz
    adammich
  • slawek22 +3  

    @adammich: Ogólnie jakaś dziwna sytuacja. Firma przetrzymuje pracownika siłą (jeśli to prawda to powinny być za to postawione zarzuty z K.K.) a on sam twierdzi, że na własne życzenie przechodził tam traumę przez lata... jak dzieci.

    Nie pasuje - zwolnienie. Ale to byłoby za proste w Eurokołhozie stąd później takie jazdy. A że związków nie ma - tym lepiej mogą więcej płacić pracownikom. Z resztą żaden "dobry" związkowiec się zarządowi korpo nie postawi... za dużo zarabiają za nic. Z resztą jak koleś dymił aż tak że w jego imieniu z firmą musiał rozmawiać prawnik to nic dziwnego, że sytuacja aż tak się na końcu zaogniła.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • plushy +10  

    @MK88: Informatyków się zwalnia tak że przez weekend ktoś wszystko sprawdza czy nie ma jakichś niespodzianek w systemie a w poniedziałek przychodzisz do pracy i znajdujesz swoje rzeczy na recepcji.

    pokaż komentarz
    plushy
  • adammich +9  

    @plushy: najgorzej jest jesli się zwalnia w taki sposób regularnie, tzn. ten co sprawdza w weekend, nie jest pewien, czy on swoich rzeczy nie znajdzie za tydzień na recepcji ...

    pokaż komentarz
    adammich
  • trystero 0  

    @adammich: a niby dlaczego u nas miałoby nie być? przecież związki zawodowe tworzą sami pracownicy bez pytania się o pozwolenie pracodawcy. normalnie nie chce mi się wierzyć ...

    pokaż komentarz
    trystero
  • slawek22 -2  

    Poprosiłem go również żeby pomógł mi odzyskać moje należności od firmy. Chodziło o roczną premię i podwyżkę, które wszyscy już dawno dostali.

    Czyż nie powinienem z każdą podwyżką dostać nowej umowy lub aneksu do podpisania?

    Gość przecież pisze, że prawnik pomagał mu "odzyskać" roczną premię i podwyżkę, której on nie dostał. Dalej pisze, że na ewentualność tego faktu nie miał żadnych papierów... czyli tak na prawdę wszyscy dostali podwyżkę, a "jego podwyżki nie było" :)

    Gwarantuję ci, że managerzy z IBM nie wypłacają tych świadczeń :)

    Za porozumieniem stron to dobra opcja. To nie to samo co "z winy pracownika". Jak widać żadna ze stron nie była zadowolona z umowy, więc nie rozumiem dlaczego twierdzisz, że winna jest tylko i wyłącznie firma? Druga sprawa jest taka, że to firma płaci a nie na opak, więc jeśli jej nie odpowiada usługa moim zdaniem ma prawo wymagać odejścia za porozumieniem, tym bardziej że pracownik zachowa odprawę.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • niski_poziom +5  

    @slawek22:

    Druga sprawa jest taka, że to firma płaci a nie na opak, więc jeśli jej nie odpowiada usługa moim zdaniem ma prawo wymagać odejścia za porozumieniem, tym bardziej że pracownik zachowa odprawę.

    Rozumiem Twoje podejscie ale go nie akceptuje, zgadzam sie ze odejscie za "porozumieniem stron" jak najbardziej eleganckie, ale co bys zrobil gdybys pracowal solidnie i z poswieceniem dla firmy (wspomina cos o pracy do 1 w nocy) i firma chce Cie zwolnic jeszcze mowiac ze to Twoja wina. Dla mnei bylaby to zwyczajna obraza, spoko chca zwolnic ? Chca mojej winy o nie niech udowodnia to przed sadem proste. Mam nadzieje ze niedlugo sie cos pozmienia bo faktycznie z jednej strony sa pracodawcy w dupe bici a z drugiej pracownicy przez zapisy naszego prawa, moze za kilka lat dozyjemy ze pracownik bedzie mogl sobie po prostu wyjsc z pracy z dnia na dzien w szczegolnosci jesli pelni specjalistyczne stanowisko ktorego nie da sie szybko zastapic (o na przyklad lekarz podczas operacj :D), nie dosc ze odejdzie to jeszcze bedzie mial satysfakce ze sp!%@!@@ szefowi organizacje produkcji na jakis miesiac, fajnie gdyby jeszcze bylo to podczas strategicznego zamowienia a firma nie wywiazala by sie z kontraktu, w nastepstwie czego kara umowna moglaby polozyc firme do grobu a ludzi pozbawic pracy, ehhhh juz nei moge sie doczekac :]

    pokaż komentarz
    niski_poziom
  • geronimo80 -1  

    Wydaje mi sie ze mylisz pojecia jemu nie chodzi o prace az do smiereci w IBM czy otrzymanie pierdyliardow dolarow odprawy ale o to ze skoro firma chce go zwolnic to niech go zwolnic a nie j!!@$#sie w jakies "za porozumieniem stron" czy "z winy pracownika" czemu on ma byc w dupe bity i brac to na siebie

    @niski_poziom: Dlatego ze zyjemy w eurosocjalistycznym kolchozie i pracodawca nie moze sobie zwolnic ot tak pracownika na umowi o prace, musi mu to uzasadnic i przygotowac sie na proces i udowadnianie powodu dla ktorego zostal zwolniony jakby pracownik jednak stwierdzil ze chce dalej pracowac.

    Autorowi bloga sie strasznie dziwie, o ile faktycznie tak mu zle w ibm to nie wiem po cholere tam pracuje, dobry specjalista od IT z pocalowaniem reki znajdzie prace za przyzwoita kase.
    O freelancerach nawet nie mowie.

    Ale lepiej siedziec na dupie u tego zlego wrednego pracodawcy i liczyc na to ze sie zmieni.

    pokaż komentarz
    geronimo80
  • slawek22 0  

    @geronimo80: Nie możliwe. Drugi liberał na wykopie :)

    Odpowiem, że eurosocjal promuje głupotę i nieróbstwo więc nie dość że pracownicy muszą zapieprzać za leni i nierobów i 40 letnich emerytów którym pracować się nie chce, to jeszcze nadrabiać za pracowników którzy są w firmach na wakacjach lub sabotażu a których nie można zwolnić. Dziwię się tylko temu, że ludzie myślą, że są obciążeniem dla pracodawcy więc potrzebują "ochrony".

    Dobrzy pracownicy to dla firmy największy skarb. Politycy wmówili wam po prostu że jesteście nic nie warci i przez to wydaje się wam, że gdyby nie eurobiurokraci i związki to nikt by was nie zatrudnił, albo zwolniliby was następnego dnia. A to błąd. Byłoby więcej firm, większa rotacja i więcej dobrych, dobrze płatnych miejsc pracy gdzie szanuje się pracowników.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • geronimo80 -1  

    Nie możliwe. Drugi liberał na wykopie :)

    @slawek22: Ostatnio nas cos tu niewielu ;)

    Dziwię się tylko temu, że ludzie myślą, że są obciążeniem dla pracodawcy więc potrzebują "ochrony".

    @slawek22: Dokladnie. Dobry pracownik nie potrzebuje zadnej ochrony a pracodawca bedzie dbal o to zeby byl szczesliwy. Jezeli ktos zna rekrutacje z 2giej strony - w sensie poszukiwanie pracownika to doskonale wie o czym mowie.
    A jezeli z jakis powodow pracodawca ssie, to sie od niego odchodzi. Albo nikt tam nie zostanie, albo wyleca ludzie odpowiedzialni.

    Politycy wmówili wam po prostu że jesteście nic nie warci i przez to wydaje się wam, że gdyby nie eurobiurokraci i związki to nikt by was nie zatrudnił, albo zwolniliby was następnego dnia.

    @slawek22: No wlasnie tego nie bardzo rozumiem z tych ludzi co znam i po sobie to ludzie kompetentni znaja jednak swoja wartosc. I teraz pytanie czy ludzie ktorzy "walcza o prace" sa faktycznie niewiele warci dla pracodawcy czy moze faktycznie nie znaja swojej wartosci.

    Zwlaszcza w segmencie IT gdzie mozliwosci od groma i troche. Jeszcze bym zrozumial gdyby to byl jakis zawod ze jeden jedyny pracodawca w kraju i jezeli tam pracy nie ma to juz nigdzie nie znajdzie, ale tak? W krakowie nie ma firm it?

    "Będę się domagał wysokiego odszkodowania za wszystko, co mnie tutaj spotkało w ciągu ostatnich lat pracy."
    A to juz w ogole mistrzostwo, najpierw pracowac w jakis warunkach - ergo godzic sie na nie, a potem odszkodowanie.

    pokaż komentarz
    geronimo80
  • b.....b 0  

    @MK88: Łańcuch Cię nie uwiera?

    pokaż komentarz
    b.....b
  • niski_poziom 0  

    @geronimo80: moze skupmy sie na tym przypadku tylko bo nie ma sensu tego uogolniac, kiedy pracodawca zadtrudnia pracownika zawiera z nim umowe w tym przypadku jest to umowa o prace z wiadomymi dla wszystkich obostrzezeniami zapisanymi w kodeksie pracy, skoro pracodawca nie ma ochoty szanowac tej umowy to po co w ogole zatrudnial na jej zasadach ??? To jest najbardziej liberalne podejscie do sprawy jakie moze byc skoro pracodawca podpisal nie zmuszany (nikt nad nim z pistoletem nie stal) umowe ma obowiazek sie z niej wywiac, a ze nie przewidzial konsekwencji to znaczy ze jest zwyczajnie w swiecie :)

    pokaż komentarz
    niski_poziom
  • plushy 0  

    @adammich: Od sprawdzania są pracownicy zewnętrzni, zwiemy ich uciszaczami, można ich rozpoznać po habitach i długich mieczach.

    pokaż komentarz
    plushy
  • ludzik 0  

    "Będę się domagał wysokiego odszkodowania za wszystko, co mnie tutaj spotkało w ciągu ostatnich lat pracy."
    A to juz w ogole mistrzostwo, najpierw pracowac w jakis warunkach - ergo godzic sie na nie, a potem odszkodowanie.


    @geronimo80: czyli jesli ludzie wokol dostaja podwyzki a Ty nie to wszystko OK,mozna isc do domu? Poza tym facet sprawia wrazenie ze staral sie patrzec dalej niz czubek wlasnego nosa pomagajac innym i jakos nikt nie zwracal na to uwagi.

    pokaż komentarz
    ludzik
  • geronimo80 0  

    czyli jesli ludzie wokol dostaja podwyzki a Ty nie to wszystko OK,mozna isc do domu? Poza tym facet sprawia wrazenie ze staral sie patrzec dalej niz czubek wlasnego nosa pomagajac innym i jakos nikt nie zwracal na to uwagi.

    @ludzik: a moze zwracac sobie uwage, ale to nie znaczy ze musi dostac podwyzke. co to komuna ze wszystkim po rowno?
    Kto powiedzial ze on faktycznie zasluzyl?
    Wyjscia sa 2:
    -jest dobry podwyzka mu sie nalezy, sklada wypowiedzenie i mowi sie firmie strzalka
    -jest kiepski i podwyzka mu sie jednak nie nalezy, powinien siedziec cicho i modlic sie zeby sami go nie zwolnili

    Co do wrazenia to jednostronny opis tego poszkodowanego, z 2giej strony moze to wygladac zupelnie inaczej.

    moze skupmy sie na tym przypadku tylko bo nie ma sensu tego uogolniac, kiedy pracodawca zadtrudnia pracownika zawiera z nim umowe w tym przypadku jest to umowa o prace z wiadomymi dla wszystkich obostrzezeniami zapisanymi w kodeksie pracy, skoro pracodawca nie ma ochoty szanowac tej umowy to po co w ogole zatrudnial na jej zasadach ???

    @niski_poziom: Bo zasadniczo inaczej sie nie da bez kombinacji dziwnych. W stylu tworzenie ilus firm i przenoszenie pracownika miedzy nimi na umowach na czas okreslony, albo w ogole calkiem po bandzie na umowy o dzielo tez niby mozna, ale potem znowu pracodawcy grozi pozew od pracownika o uznanie faktycznego stosunku o prace wiec tak na prawde efekt ten sam.

    A Twoj tok rozumowania teraz przeniesmy na benzyne. Ludzie jakies protesty organizuja, ale przeciez jak im sie nie podoba to niech nie kupuja. Bedzie "liberalnie"

    pokaż komentarz
    geronimo80
  • ludzik 0  

    a moze zwracac sobie uwage, ale to nie znaczy ze musi dostac podwyzke. co to komuna ze wszystkim po rowno?

    @geronimo80: panie, czytasz to, co chcesz przeczytac. Pomiedzy jednym a drugim stwierdzeniem byla kropka a nie przecinek. Biore pod uwage, ze blog moze byc jednostronny, ale facet jest wyraznie rozgoryczony ze mimo braku opoznien w oddawanych projektach nieszczegolnie kwapiono sie zeby to zauwazyc.

    pokaż komentarz
    ludzik
  • geronimo80 -1  

    panie, czytasz to, co chcesz przeczytac. Pomiedzy jednym a drugim stwierdzeniem byla kropka a nie przecinek.

    @ludzik: To nic nie zmienia.

    ale facet jest wyraznie rozgoryczony ze mimo braku opoznien w oddawanych projektach nieszczegolnie kwapiono sie zeby to zauwazyc.

    @ludzik: To teraz juz za brak opoznien powinna byc podwyzka? :|
    Za punktualne przychodzenie do pracy moze tez... normalnie 2ga grecje sobie zrobmy ;)

    pokaż komentarz
    geronimo80
  • ludzik +1  

    panie, czytasz to, co chcesz przeczytac. Pomiedzy jednym a drugim stwierdzeniem byla kropka a nie przecinek.

    @ludzik: To nic nie zmienia.

    @geronimo80: taaaa..

    @ludzik: To teraz juz za brak opoznien powinna byc podwyzka? :|

    @geronimo80: jesli wkolo sie sypia to dlaczego nie? Gdzie sie podziewa motywowanie pracownika do wydajnej pracy? Generalnie Twoje odpowiedzi to juz lekki trolling, bo wlasciwie widzisz tylko jedna jedyna interpretacje tego co pisze..

    pokaż komentarz
    ludzik
  • geronimo80 -1  

    jesli wkolo sie sypia to dlaczego nie?

    @ludzik: to tych ktorzy sypia projekty mozna zwolnic. Wykonanie pracy poprawnie to nie powod do podwyzki.

    Generalnie Twoje odpowiedzi to juz lekki trolling, bo wlasciwie widzisz tylko jedna jedyna interpretacje tego co pisze..

    @ludzik: Generalnie sam nie bardzo wiesz co piszesz, ale nie poddawaj sie;)

    pokaż komentarz
    geronimo80
  • solaris18 +4  

    sory uważam że świętym prawem każdego pracodawcy powinno być zwolnienie pracownika.

    pokaż komentarz
    solaris18
  • slawek22 -2  

    @solaris18: Dokładnie, prawem każdego klienta powinna być rezygnacja z usługi zgodnie z zawartą umową. Ciekawe jakby się całe to wykopowe lewactwo czuło, gdyby TPSA stwierdziła, że nie mogą zrezygnować z umowy na telefon bez pisemnego przedstawienia uzasadnienia tej decyzji. A później klientów ze zbyt krótkimi esejami by ciągała po sądach.

    Praca to po prostu usługa jak wszystko inne. Ja mam czasem wrażenie, jakby tym wszystkim biednym i pokrzywdzonym pracownikom się wydawało, że to oni płacą pracodawcy za spełnianie ich zachcianek.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • plushy +18  

    @slawek22: No ale widzisz, umowy są takie że pracownik nie może z dnia na dzień rzucić roboty a pracodawca nie może go z dnia na dzień wylać, czemu tylko pracodawca miałby być chroniony?

    pokaż komentarz
    plushy
  • M4ks +17  

    sory uważam że świętym prawem każdego pracodawcy powinno być zwolnienie pracownika.

    @solaris18: oraz dotrzymywanie umów i obowiązującego prawa. A nie przetrzymywanie, a potem proces - widać nie był bezzasadny, skoro odbyly się już 3 rozprawy..

    pokaż komentarz
    M4ks
  • slawek22 +3  

    @plushy: Ależ pracownik był chroniony. Jeśli masz 3 miesięczny okres wypowiedzenia, to przecież nie problem dla pracownika jeśli mu wypłacisz pensję za 3 miesiące ale zabronisz mu wstępu na teren firmy (taka też była propozycja). To znaczy w umowie zobowiązujesz się do zapłaty i pewnego okresu wypowiedzenia, nie jesteś zobowiązany do tego, że będziesz niańczył pracownika 8h dziennie. To dorosła osoba a nie 5 latek.

    Co do świętego prawa zwolnienia - to oczywiście z poszanowaniem umów cywilnoprawnych. Jeśli ktoś sobie podpisze umowę, że zobowiązuje się zatrudniać kogoś do końca życia to jego sprawa.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • mnlf +1  

    @slawek22: przecież TPSA waśnie tak robi - nie pozwala zrezygnować z usług i straszy gigantycznymi karami a jak klient jest uparty i mimo wszytko rezygnuje to sprawa kończy się w sądzie.

    Akurat wyjątkowo zły przykład wybrałeś bo 99,9% innych firm tak nie robi.

    pokaż komentarz
    mnlf
  • slawek22 0  

    @mnlf: Z TPSA podpisujesz umowę na rok albo 2 lata. Po tym czasie możesz ją zerwać bez konsekwencji albo przedłużyć.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • ludzik +1  

    @solaris18: oczywiscie, ale dlaczego to zamykanie w pokoju z opcjami do podpisania bez mozliwosci zastanowienia sie? Albo zarcie sie w sadach zamiast ugodowo zalatwic sprawe. To nie jest zdrowe ani profesjonalne podejscie.

    pokaż komentarz
    ludzik
  • prusi +1  

    @slawek22: czyli, podsumuję, twoja logika jest taka:
    "skoro z TPSA mogę zerwać umowę raz na dwa lata to pracodawca powinien mieć prawo zerwać umowę w dowolnym momencie"

    pokaż komentarz
    prusi
  • slawek22 0  

    @prusi: Nie, powinien mieć możliwość zerwać umowę z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Jak chcesz możesz sobie podpisać z TPSA umowę nawet z jedno-miesięcznym okresem wypowiedzenia.

    Nie wiem co tutaj jest trudnego do zrozumienia. Może w życiu umowy nie podpisywałeś - to nie wiem co mam ci powiedzieć?

    pokaż komentarz
    slawek22
  • prusi 0  

    @slawek22: ach tak, czyli teraz chcesz zarzucić mi niedojrzałość, bo nie wiesz co napisać, hm... czy to nie jest... niedojrzałe zachowanie?

    pokaż komentarz
    prusi
  • kwaz1 +25  

    Dlaczego nie zadzwonił na policję? Ja zadzwoniłbym na policję do prasy i gdzie tylko się da, że zostałem porwany. To pierwsza sprawa, druga jest taka, że takie blogi szybko "znikają" z sieci więc niech ktoś mirror zrobi bo za miesiąc go nie będzie.

    pokaż komentarz
    kwaz1
  • M4ks 0  

    rozjemca<". Co za bzdury. A takie podejście managera z IBM świadczy jedynie dobitnie o tym, że tego kraju nigdy nie będzie stać na coś więcej n

    @kwaz1: to natychmiast sluchajaca rozmowy babeczka by go puściła i dostałby mandat za nieuzasadnione wezwanie patrolu..

    pokaż komentarz
    M4ks
  • trystero +3  

    @M4ks: gwarantuje ci ze tak by nie było ...

    pokaż komentarz
    trystero
  • cyther 0  

    @kwaz1: Przecież jakby zadzwonił na policję to sprawa by się rypła, a tak liczy na wykop efekt, a tu efektu niet..

    pokaż komentarz
    cyther
  • domik +2  

    @cyther: czy ty zadałeś sobie chociaż trochę trudu i przeczytałeś cały blog od początku do końca? Z twojego komentarza wynika że nie. Sprawa ciągnie się od marca ZESZŁEGO roku. Jaki wykop efekt ? Przy sprawie w sądzie ? Nagle firma powie ok przyznajemy się do winy bo pojawił się wątek na wykopie? Naprawdę myślisz że wykop ma wpływ na korporację zatrudniającą tysiące ludzi na całym świecie ? Naprawdę szczerze w to wątpię.

    @kwaz1: czytałeś pierwsze wpisy z bloga? no to uwaga blog istnieje już od roku i ma się dobrze. Ludzie z IBM wiedzą o nim obawiam się że mirror jest nie potrzebny autor jest informatykiem da sobie radę...

    pokaż komentarz
    domik
  • MQs +15  

    Jeśli im pracownik nie pasuje, bo postanowili opierać firmę na jakichś chorych (według relacji) układach to nie mogą go z tego powodu zwolnić - prawo powoduje te dziwne, szemrane uzasadnienia. Co prawda mogą mu wypowiedzieć umowę w normalny sposób i tutaj naprawdę jedyną dziwną rzeczą jest ten pośpiech i presja decyzyjna.

    Dla mnie wygląda to tak jakby bali się, że pracownik planuje jakąś prawną zadymę w najbliższym czasie (co można wyciągnąć z kontekstu) - po prostu woleli przykryć jakiś poważniejszy spór, tym o nieuzasadnione zwolnienie. Z oczywistych względów firma nie może tego argumentu użyć w sądzie, ale zwalniany też traci pole manewru.

    pokaż komentarz
    MQs
  • slawek22 +5  

    @MQs: Według mnie było wszystko w porządku. 3 miesięczna pensja czyli możliwość nic nie robienia przez 90 dni wystarczy w zupełności aby poszukać nowej pracy. Jak to mówią - daj palec...

    pokaż komentarz
    slawek22
  • MQs +7  

    @slawek22: Tylko, że za porozumieniem stron i ze skutkiem natychmiastowym - stąd moje końcowe wnioski.

    Oczywiście samo zwolnienie i jego warunki mnie nie oburzają, ale sprawa na bank ma drugie dno i trudno cokolwiek oceniać po tym, czego nie wiemy - chociażby fakt czy przykładowo zakładane przeze mnie obawy zarządu o oskarżenia (o mobbing?) były zasadne i jak prawdopodobna była ich wina.

    pokaż komentarz
    MQs
  • slawek22 -1  

    @MQs: Pewnie mieli już dość "kontaktów z prawnikiem"... Postaw się w roli szefa / managera... czy ty sobie wyobrażasz sytuację, że prawnik mówi ci jak masz zarządzać zespołem i ile płacić?

    pokaż komentarz
    slawek22
  • trystero +3  

    @slawek22: Nie jest w porządku. Pracował tam kilka dobrych lat, więc najprawdopodobniej i tak przysługiwało mu 3 miesięczne wypowiedzenie a kto wie może dodatkowo do tego jakaś odprawa.

    pokaż komentarz
    trystero
  • slawek22 -2  

    racował tam kilka dobrych lat, więc najprawdopodobniej i tak przysługiwało mu 3 miesięczne wypowiedzenie a kto wie może dodatkowo do tego jakaś odprawa

    @trystero: Przecież napisał, że odprawa została zaproponowana.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • MQs +3  

    @slawek22: Pytanie czy wtrącanie się w nie swoje sprawy jest większym przewinieniem niż łamanie prawa przez pracodawcę. Oczywiście możemy tu mówić w kategoriach teoretycznych - niezadowolony pracownik powinien zwyczajnie odejść z pracy. Z drugiej strony znam to uczucie, kiedy patrzysz z boku na nieuzasadnione szykanowanie pracowników tylko dlatego, że mają za dużo do stracenia i są zmuszeni znosić upokorzenia (co prawda nie bawiłem się w prawników - zwyczajnie powiedziałem co myślę i złożyłem wypowiedzenie, ale w odróżnieniu od innych nie miałem wiele do stracenia).

    pokaż komentarz
    MQs
  • slawek22 +1  

    @MQs: Gdyby ludzie zamiast ratowaniem świata zajęli się swoimi sprawami to sądy miałyby mniej roboty, oni odprawy i czas na szukanie pracy a takie firmy same by padły :)

    pokaż komentarz
    slawek22
  • trystero 0  

    @slawek22: Z tymże umową za porozumieniem stron była najprawdopodobniej w trybie natychmiastowym.
    Mi chodziło raczej o kasę za 3 miesiące + odprawa.

    pokaż komentarz
    trystero
  • slawek22 -7  

    @trystero: Czyli jeśli chcę zatrudnić nowego pracownika to mam sobie przygotować 100, 200 albo 500 tysięcy złotych, gdybym później chciał go zwolnić :) Ty chcesz zapieprzać w firmie i robić nadgodziny, aby fundować złym pracownikom wakacje i samochody za darmo, albo samemu stracić pracę kiedy firma popadnie przez to w długi? Mi to się raczej nie widzi. Ogólnie odprawy nie powinny być wypłacane jeśli nie przewiduje ich umowa o pracę a jeśli przewiduje to w niskich kwotach. Bo inaczej firmy są zbyt sztywne i po prostu padają. Zawsze to lepiej niż zamiast 100 osób ma pracę 50...niż gdyby nie miał jej nikt :)

    Tutaj prawdopodobnie pracodawca poszedł pracownikowi na rękę bo chciano go zwolnić dyscyplinarnie ale zaproponowano odprawę w wysokości uposażenia za okres trwania wypowiedzenia, aby sprawę zakończyć ugodowo. Chociaż kobita poleciała, jak nie chciał podpisywać powinni mu wysłać poleconym i tyle a nie przetrzymywać w budynku.

    To eleganckie rozwiązanie (moim zdaniem)... "pracowałeś z nami dużo czasu ale nie umiemy z tobą wytrzymać... to weź kasę którą byś zarobił przez następne 3 miesiące ale już tu nie przychodź". Mogli go zwolnić dyscyplinarnie bez kasy, mogli zwolnić i kazać łazić do firmy przez 3 miesiące. Ale nie kazali nic robić tylko wypłacili mu kasę. To chyba najlepsze dla pracownika rozwiązanie (a co mieli mu za zasługi pomnik wystawić?)

    pokaż komentarz
    slawek22
  • aven9er +48  

    Podziwiam walkę z gigantem. Trzymam kciuki.

    pokaż komentarz
    aven9er
  • KochanekAdmina -1  

    @biskup: Tak bo korporacja=wyzysk ludzi i źle traktowanie. Warto może czasem zobaczyć jak traktują swoich pracowników duże korporacje jak facebook, google, microsoft czy blizzard. IBM to ogromna korporacja która zrobiła wprost niewyobrażalną ilość dobrych rzeczy dla rozwoju rynku IT więc mnie dziwi że taki gigant nie potrafi zadbać o pracowników tym bardziej że w/w korporacje już doszły dawno temu do wniosku że wypoczęty, szczęśliwy pracownik = bardzo wydajny pracownik.

    pokaż komentarz
    KochanekAdmina
  • x_O 0  

    Trzymam kciuki. Odkąd IBM to korporacja międzynarodowa, myślę że to powinno dotrzeć do szerszego grona.

    Rada do autora bloga. Jeżeli jest jeszcze siła i determinacja, przetłumaczyć całego lub fragmenty bloga na język angielski i umieścić linka na http://news.ycombinator.com/news.

    pokaż komentarz
    x_O
  • janek666 0  

    @biskup: takie rzeczy to tylko ktoś kto żyje z datków na tacę, a nie prawdziwej pracy, może bredzić. prawda biskupie?

    pokaż komentarz
    janek666
  • AnticitizenOne +4  

    @x_O: Jestem więcej niż pewien że (IBM Polska) != (IBM International)
    Podobnie jest z innymi "Wielkimi", Citi, Deutsche Bank itd.

    To są wielkie korporacje szukające taniej siły roboczej i nowych rynków zbytu. W drodze do Chin mieli przystanek w Polsce, no i się zadomowili...

    pokaż komentarz
    AnticitizenOne
  • Obi-San 0  

    IBM - I Było Milczeć...

    pokaż komentarz
    Obi-San
  • biskup 0  

    @janek666: taaak chłopaku. wyobraź sobie że trafiłeś w sedno: jestem prawdziwym biskupem, nie muszę pracować i żyję z darowizn. Dlatego wygłaszam takie "herezje". Przecież gdybym nie był biskupem od razu poleciałbym do korporacji ścigać się ze szczurami.
    Sorry ludzie (nazbierało się was 38 jak na razie) ale jest 1000 sposobów żeby zarabiać nie stając się szczurem. Jak już zdecydowałeś/aś się wleźć między szczury to nie płacz że któryś był silniejszy.
    Niestety ja nie winię korporacji, ale właśnie ludzi który w niej pracują, bo to oni napędzają machinę. Wchodzisz jako zwykły człowiek, wychodzisz przerobiony na gnojka. Przerobili cię ludzie którzy zaczęli "karierę" kilka lat wcześniej.

    pokaż komentarz
    biskup
  • biskup 0  

    Warto może czasem zobaczyć jak traktują swoich pracowników duże korporacje jak facebook, google, microsoft czy blizzard

    @KochanekAdmina: Noszszszsz sorry... a ty byłeś, widziałeś, czy pierdzielisz jak potrzaskany na podstawie zdjęć ze stronek FB? \

    A ta "niewyobrażalna ilość dobrych rzeczy" to myślisz że została zrobiona "dla rynku IT"?
    Czy może dla kasy?
    I czyim kosztem?
    AŻ tak naiwny jesteś?

    pokaż komentarz
    biskup
  • janek666 0  

    @biskup: strasznie negatywnie podchodzisz do pracy w korporacji. ja pracuję dla firmy zatrudniającej parę tysięcy osób i nie mogę powiedzieć aby coś wokół mnie było takie jak Ty to przedstawiasz. konkurencja jest wszędzie i wszędzie, jeżeli będziesz słabszy od drugiego, możesz przegrać. a praca w korporacji - masz swoje obowiązki i je wykonujesz, jak wszędzie. wystarczy nie dać wejść sobie na głowę i nie jest źle.

    pokaż komentarz
    janek666
  • KochanekAdmina 0  

    @biskup: OK IBM wcale nie jest zaraz obok apple firmą która najwiecej wrzuciła w rozwój rynku PC, Blizzard, google czy facebook to obozy pracy gdzie ludzie pracują za miskę ryżu. Teraz lepiej?

    pokaż komentarz
    KochanekAdmina
  • x_O 0  

    @AnticitizenOne: Możesz mieć rzeczywiście racje. Nie mniej jednak takie zachowanie mocno nadwyręża wizerunek marki IBM, której kształtowanie pochłonęło pewnie niemałe pieniądze przez lata. Idąc dalej tym tokiem myślenia można nawet stwierdzić, iż takie zachowanie pracowników firmy jest konkretną stratą finansową.

    Kraków nie jest dużą metropolią, a ludzie się odbijają ciągle od tych samych firm a news ten poruszył środowisko Krakowskich informatyków. Odbije się to na Krakowskim IBM (który i tak nie miał najlepszej marki) na dość długi okres czasu.

    pokaż komentarz
    x_O
  • Kbix via Android +7  

    Ciekawa sprawa, z chęcią przekonamy sie jaki będzie wyrok w obydwu sprawach... Tylko obawiam się, że mogę nie doczekać... Od pierwszego wpisu na blogu minął ponad rok, od zwolnienia nawet więcej. Do tego momentu były trzy rozprawy i raptem kilku świadków. Nie brałem nigdy udziału w procesie, nie znam procedur, ale zgaduje, że jeszcze potrzeba kilku rozpraw i kilku świadków. Pewnie potrwa to kolejny rok, może dwa, trzy lata...
    Jaki sens będzie miało pytać sie wtedy świadków czy pamiętają te zajścia sprzed kilku lat. Każdy ma prawo nie pamiętać. Bardziej niż zachowanie IBM poraża mnie PL wymiar sprawiedliwości i jego nieudolność i okropnie długie terminy.

    pokaż komentarz
    Kbix
  • k.............y +6  

    tylu specjalistow ze nie wiem kogo sluchac.

    pokaż komentarz
    k.............y
  • lateralus +1  

    @ketchup_lagodny: tych z managementu, oni wiedzą zawsze najlepiej.

    pokaż komentarz
    lateralus
  • WesleyGibson 0  

    @lateralus: jak siedzisz na wykopie to adminów, będziesz pyskował to zablokują ci i neta krzesłem i nie wyjdziesz poza serwis.

    pokaż komentarz
    WesleyGibson
  • kto_zjadl_moj_tort 0  

    @ketchup_lagodny: Głosu serca. Innymi słowy pierd@l to.

    pokaż komentarz
    kto_zjadl_moj_tort
  • lateralus 0  

    @WesleyGibson: mówi się trudno.

    pokaż komentarz
    lateralus
  • pankoracz +4  

    Ja w sprawi formalnej.

    Pierwsza rozprawa - lipiec 2011,druga - listopad 2011, trzecia - marzec 2012, termin kolejnej wyznaczono na czerwiec 2012. Nie wiemy kiedy złożono pozew ani czy po czerwcowej rozprawie zapadnie rozstrzygnięcie. Cieszę się że nie miałem do tej pory czynienia z sądami...

    pokaż komentarz
    pankoracz
  • mirw +3  

    Ciekawe czy będzie: .... znalezisko usunięte na prośbę IBM .... ;)

    pokaż komentarz
    mirw
  • -masakrator- 0  

    Mógłby ktoś streścić?

    pokaż komentarz
    -masakrator-
  • Defender +3  

    @-masakrator-: Zwolniono faceta w fatalnym stylu pomimo (jak sam pisze w blogu) dobrych efektów swojej pracy. Zwolniony pozwał korporacje do sądu pracy. W trakcie rozpraw kadra zarządzająca wg. autora bloga mataczyła i gubiła się w zeznaniach. Kolejna rozprawa w czerwcu 2012.

    pokaż komentarz
    Defender
  • slawek22 -7  

    @Defender: Facetowi chciano dać 3 miesięczną pensję podczas gdy wiele polskich firm zalega z wypłatami lub zatrudnia bez umów o pracę za śmieszne pieniądze.

    W jednym masz rację. Gość twierdzi że dobrze pracował. A po latach "zorientował" się jak bardzo firma krzywdziła go każdego dnia. Ktoś kto nie ma klapek na oczach wnioski powinien wyciągnąć sam.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • Defender +8  

    @slawek22: Sławek przestań - już wszyscy się zorientowali, że pracujesz w IBM. ;-)

    pokaż komentarz
    Defender
  • slawek22 -2  

    @Defender: No byłem już twórcą bestplayera... to teraz mogę być biednym, wykorzystywanym pracownikiem IBM którego szefostwo zamknęło w piwnicy i kazało pisać posty na wykopie. Nie ma to jak bogate portfolio ;)

    pokaż komentarz
    slawek22
  • grzesiek23Gda +1  

    gdyby te rozprawy nie kosztowały tyle pieniędzy,zdrowia i nerwow to mysle ze co czwarty pracodawca mialby do czynienia z sadem pracy.
    Swoja droga to pwodzenia w walce z tymi debilami.

    pokaż komentarz
    grzesiek23Gda
  • krpablo 0  

    No to trzymam kciuki za autora bloga! Jeżeli jemu się uda, ja też nie będę się wahał w swojej sprawie i poleci pozew ws. mobbingu i odszkodowania za warunki pracy (w moim już byłym miejscu pracy był nawet PIP który stwierdził nieprawidłowości).

    pokaż komentarz
    krpablo
  • koniczynek 0  

    Ja się dziwię, że koleś w ogóle zaczął historię od telefonu tylko do adwokata. Ja bym zadzwonił na policję i powiedział, że jestem przetrzymywany wbrew mojej woli przez osoby, które nie mają do tego prawa. I pozamiatane, wyszedłbym z firmy bez podpisywania czegokolwiek i spokojnie zaczął walkę z innej pozycji.

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • siejeje 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    siejeje
  • polaczko02 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    polaczko02
  • profesor 0  

    IBM - wymarzony pracodawca :)

    pokaż komentarz
    profesor
  • em33 0  

    Prawdę mówiąc, to nie rozumiem o po co właściwie się z nimi sądzi. Gdyby ktoś chciał zakończyć ze mną współpracę, to bym powiedział - ok, wasza strata.
    W tym przypadku wygląda to tak, jakby nasz bohater się na IBM obraził. Tylko dlaczego? Przecież to jest biznes, tu nie ma miejsca na obrażanie, emocje trzeba odstawić na bok. I przede wszystkim, nie należy palić za sobą mostów. Odejście z firmy w takim stylu z pewnością nie ułatwi mu dalszego funkcjonowania w branży.

    pokaż komentarz
    em33
  • slawek22 0  

    @em33: I nie powinno, ja bym z takim człowiekiem nie chciał mieć do czynienia. Ok - nie wyszło, rozstajemy się w zgodzie.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • k.....s 0  

    @em33:
    a ty kiedyś pracowałeś w korpo?
    pracujesz wogóle?

    jeśli ktoś by cię zwyzywał w pracy to co powiesz że taki jest biznes?
    w praktyce ta firma sama sobie szkodzi na dłuższą metę a nagłośnienie takich spraw może pozwolić oczyścić ją z takich managerów

    pokaż komentarz
    k.....s
  • em33 0  

    @kubawas:
    Większa część mojej dotychczasowej kariery to praca w korporacjach, a później dla korporacji (jako zewnętrzny konsultant). Tak więc mam jakieś pojęcie o tym jak to wygląda.

    jeśli ktoś by cię zwyzywał w pracy to co powiesz że taki jest biznes?
    Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, żeby przełożeni wyzywali podwładnych. Nawet gdyby coś takiego się zdarzyło, to mówisz wówczas takiemu delikwentowi żeby spier*** i składasz wypowiedzenie - z chamem trzeba dyskutować na jego poziomie.

    pokaż komentarz
    em33
  • k.....s 0  

    @em33: ok ale dobrze wiesz że można psychicznie ludzi wykończyć, karząc im pracować po godzinach, dając nie realistyczne terminy etc
    natomiast w tej sytuacji mamy sąd i niech oceni kto ma racje, po to jest ta instytucja

    pokaż komentarz
    k.....s
  • k.....s 0  

    gratuluję odwagi i dobrze że wszystko opisujesz, taki materiał nadaje się do gazety jakiejś (nie tej gazety bo tam z ciebie zrobią napastnika)

    Powodzenia

    pokaż komentarz
    k.....s
  • p......n -1  

    Tak też można.

    pokaż komentarz
    p......n
  • slawek22 -6  

    Dlatego trzeba zadać sobie pytanie: dlaczego to zawsze podwładny ma sobie szukać nowej roboty?

    @DejwiD: Bo może zwalnianie szefa banku za każdym razem kiedy kasjerka źle wypełniłaby przelew byłoby trochę... problematyczne :)

    pokaż komentarz
    slawek22
  • DejwiD +4  

    @slawek22: Nie mam ochoty z Tobą dyskutować.. Podajesz skrajny przykład z szefem banku i jeszcze dodajesz, że winna jest kasjerka. Może lepszy byłby przykład team leadera, który ociera się o mobbing i panuje nad grupą poprzez zwolnienia opornych jednostek.

    pokaż komentarz
    DejwiD
  • slawek22 -4  

    @DejwiD: Nie ma czegoś takiego jak "oporne jednostki". Pracownicy chodzą do pracy i mają za to zapłacone => muszą wykonywać postawione zadania. Team leadera się zwalnia jeśli zawala projekty a pracownika jeśli zawala zadania. Co w tym trudnego. Jeśli nie chcesz chodzić do pracy gdzie manager ma mniej do powiedzenia niż szeregowy pracownik ... to nie ma takiej.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • prusi 0  

    @slawek22: czyli twierdzisz, że bohatera tekstu nie powinni zwolnić? :)

    pokaż komentarz
    prusi
  • niski_poziom 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    niski_poziom
  • slawek22 -4  

    @niski_poziom: Podpisałbym porozumienie i poprosił o dobre referencje (które w związku z tym, że zamiast się żreć i ganiać po sądach postawilibyśmy sprawę jasno i dogadalibyśmy się na pewno bym otrzymał). Później wybrał się na miesięczne wakacje :) Wróciłbym do kraju, kupił parę zgrzewek browaru i przez następne 2 tygodnie siedział z laptopem w ogrodzie szukając pracy. Ze względu na moje zajebxe referencje nie miałbym problemu. Zawsze trzeba się dogadać bo nie ma po co się "żreć". Pracodawca i tak płaci a jak nie będzie chciał cię w firmie to i tak nie będziesz tam pracował choćbyś wygrał sprawy przed każdym sądem świata.

    Co do poświęcania się firmie... to też nie powinno się tego robić bo później są takie nieporozumienia. Jasno określone warunki jak komuś nie odpowiada to się żegnamy.

    moze za kilka lat dozyjemy ze pracownik bedzie mogl sobie po prostu wyjsc z pracy z dnia na dzien w szczegolnosci jesli pelni
    specjalistyczne stanowisko ktorego nie da sie szybko zastapic


    Coś za coś. Jeśli pracownik chce mieć zagwarantowaną odprawę powinien obowiązywać okres wypowiedzenia. Bo przecież to nie może być tak, że w poniedziałek sobie przyjdziesz, wymyślisz, że się zwalniasz i skasujesz 60 tysięcy złotych w plastikowej torbie.

    Co do pracodawców, to na przykład firmy odzieżowe wymagają podpisywania weksli na 20-40 tysięcy PLN, przy zarobkach na poziomie średnio śmiesznym czyli umowa-zlecenie na 8 stówek. Jak się zwolnisz - masz płacić. Jak ci wyniosą ciuch - masz płacić. Znam też kilka firm które biorą pieniądze z funduszy UE i stosują podobne zagrywki. To oczywiście karygodne praktyki a nagminne jest to, że przedsiębiorcy nie płacą albo zaniżają zarobki, więc źle sobie wybraliście "ofiarę" wykopu (moim skromnym zdaniem).

    nie dosc ze odejdzie to jeszcze bedzie mial satysfakce ze sp!%@!@@ szefowi organizacje produkcji na jakis miesiac
    A da ci to coś? Ot specyfika polskich firm. Wszyscy są "wrogami" i zamiast jak coś poprawić myślą jedynie jak innym zaszkodzić. A kiedy szef ma nowy samochód to żółć ich zalewa, bo ukradł :) Zamiast się cieszyć, że ma więcej kasy to może jakaś podwyżka będzie i na pewno nie będzie zwolnień skoro firma ma kasę :)

    pokaż komentarz
    slawek22
  • prusi 0  

    @slawek22: widzisz... podejście niektórych korporacji jest trochę inne: "po co mam dawać dobre referencje pracownikowi. którego nie lubię - przecież moja korporacja ma lepszych prawników" i to szczególnie wyraźnie widać w tej sprawie.

    pokaż komentarz
    prusi
  • slawek22 -1  

    @prusi: W materiałach na blogu było coś o referencjach? Z tego co się orientuję to ten "pracownik" zaczął gadać z korporacją przy wykorzystaniu prawników. A później ubzdurało mu się, że go strasznie skrzywdzili.

    Nie wiem dlaczego ty sprawiasz wrażenie, że "musisz"... nie chce ci się, całe życie żyłeś pod kloszem? To idź do urzędu, nie będziesz miał praktycznie żadnych obowiązków i odpowiedzialności... nawet jak coś totalnie zawalisz to i tak za to nie odpowiesz a zamiast pracować będziesz mógł przez większość czasu rozmawiać z koleżankami albo pić kawę.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • prusi +1  

    @slawek22: nie mam zamiaru dyskutować na takim żenującym poziomie - nie znasz mnie, nie wiesz co przeszedłem więc nie wypowiadaj się o moim życiu.

    pokaż komentarz
    prusi
  • dajerade -2  

    tl;dr ;<

    pokaż komentarz
    dajerade
  • Mave +4  

    @dajerade: Masz minusa za to, że nie potrafisz przeczytać więcej niż strony tekstu i jeszcze się tym chwalisz, jakby głupota była powodem do dumy.

    pokaż komentarz
    Mave
  • dajerade 0  

    @Mave: Yhyyyy ja gupi, ni ma obrazkuw ja nie czytać!

    pokaż komentarz
    dajerade
  • Mave -1  

    @dajerade: Najwyraźniej.

    pokaż komentarz
    Mave
  • plushy +2  

    Winny, niewinny ale na pewno pracy w branży już nie znajdzie.

    pokaż komentarz
    plushy
  • lateralus 0  

    @plushy: po czym wnosisz?

    pokaż komentarz
    lateralus
  • lateralus +12  

    @slawek22: a ciebie, to widać mocno boli, że ktoś robi managementowi koło pióra.

    pokaż komentarz
    lateralus
  • slawek22 -7  

    @lateralus: Ogólnie to dziwi mnie fakt, że ludzie nie pojmują iż jeśli nie potrafią pracować w zespole i słuchać poleceń przełożonych to sami mogą założyć własną firmę i wtedy oni będą sprawować prawe i sprawiedliwe rządy, bronić uciśnionych, etc... :)

    Narzekać na pracodawcę i szefa zawsze najłatwiej. Ot - polska tradycja. W mojej firmie wszyscy lubią szefów, także i mnie. Dlatego, że to firma w kapitalistycznym kraju i młody, nieskażony polską komuną zespół. No i nastawiamy się na pomoc pracownikom i rozwiązywanie problemów, ale to musi działać tak, że każdy stoi za zespołem a nie po cichu obrabia innym dxpę. Większość z was pewnie pracuje w polskich firmach - to wszędzie widzicie wrogów przed którymi uchroni was jedynie socjalistyczny urzędnik na białym koniu :) Dla mnie to nie pojęte bo my dbamy o pracowników najlepiej jak umiemy a jak komuś to nie odpowiada to musi poszukać sobie czegoś innego bo nie ma innej opcji.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • kinlej +3  

    @plushy: a co, w cv sobie wpisuje tę historię?

    pokaż komentarz
    kinlej
  • ingo +1  

    @slawek22: Skąd wiesz, że cię lubią ? Pytasz się czy się nagrywają jak trener II klasy Jarząbek ? Sorry, ale o jakim skażeniu komuną mówisz ? Zdecydowana większość ludzi w polskim IT jest w okolicach ~40 (jeśli mówimy o kimś kto kieruje grupą ludzi) więc tej komuny to oni średnio doświadczyli.
    Nie mówię, że bohater przedmiotowego bloga świeci niewinnością bo też dla mnie jest dziwna cała sytuacja, że przez ileś lat siedział cicho a jak chcieli go zwolnić to zaczął krzyczeć. Tak więc dla mnie prawda, jak to zwykle bywa, leży po środku a z jednej strony mamy:
    - średniego sortu management, któremu może się zaczęło wydawać, że od CEO dzielą ich tylko dwa kroki
    - pracownika, który miał swoje ambicje ( kto wie, może chciał do ww. grupy dołączyć ) których nie udało mu się zrealizować.

    pokaż komentarz
    ingo
  • slawek22 -5  

    @ingo: O jakim skażeniu mówię? Poczytaj te brednie w komentarzach.

    Ludzie na wykopie, pewnie średnia to 20-25 lat a mam wrażenie, że pracownik prawie łachę robi jak do pracy przychodzi a na odchodne trzeba mu wystawić w siedzibie firmy złote popiersie. "Czy się stoi czy się leży, nie?" :D

    Podobnie za komuny to sprzedawczyni w sklepie robiła klientowi łachę jeśli raczyła mu sprzedać kilo zgniłej kiełbasy.

    Dzisiaj urzędnik wam robi "przyjemność" kiedy raczy odpowiedzieć na pytanie a lekarz kiedy raczy zbadać. Ludzie gadają o kapitalizmie a za niedługo cofniemy się o 30 lat w rozwoju i wrócimy do punktu wyjścia. Komunizm z innym logo i lepszą nazwą. W dodatku tak wiele ludzi tego chce, najlepiej gdyby państwo zapewniało każdemu bezstresową pracę za 700PLN miesięcznie i 500 złotych becikowego. Wtedy nie trzeba byłoby o niczym myśleć i podejmować żadnych decyzji, no bo po co?

    pokaż komentarz
    slawek22
  • pies_harry via Android -3  

    @slawek22: Wiesz co mnie boli? Że tacy goście jak Ty musieli wyjechać, przez to w tym bajzlu jest jak jest. Jak zaczynałem czytać ten wątek nie miałem zdania, ale masz rację. Szczególnie w kwestii żeby każdy myślał o tym jak sobie poprawić a nie jak dosrać drugiemu. I doskonale zdaję sobie sprawę, że firma musi mieć z czego płacić, a przez komunę wszyscy dostają po tyłku, a najbardziej pracownik.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • lateralus 0  

    @slawek22: wiesz ja się z Tobą zgadzam, bo sam pracowałem na działalności przy największym projekcie informatycznym w kraju, że się tak wyrażę. I wiem jak to wszystko wygląda od środka. Wiem również, że im wyższe stanowisko tym poziom niekompetencji wzrasta. Nie wiem, może to specyfika polskich firm, specyfika "polskiego pracodawcy" (który niejednokrotnie chce nadrobić stracony czas PRL-u i traktuje swoich pracowników jak bydło, byle szybciej się dorobić). I kiedy miałem już dość tego korporacyjnego bełkotu, norm, wniosków, dałem sobie spokój. Myślę, że kasa to nie wszystko, a zdrowie psychiczne i fizyczne jest najważniejsze. Pozdrawiam.

    pokaż komentarz
    lateralus
  • plushy -2  

    a co, w cv sobie wpisuje tę historię?

    @kinlej: Jeśli sobie wpisze że pracował w tej firmie to sprawa wyjdzie wcześniej czy później, jeśli pominie tę firmę to będzie to fatalnie wyglądało w papierach. Poza tym gwarantuje że w Krakowie już wiedzą jak się facet nazywa i żeby na niego uważać, przecież ludzie z różnych firm się znają.

    pokaż komentarz
    plushy
  • dixx +1  

    @slawek22: masz 100% racji. Ja pracowałem od 15 roku życia i wszędzie jest taka polaczkowatość. Goście przy łopacie po świeżo obalonym winiaczu lepiej wiedzą jak się buduje obwodnicę niż architekt i kierownik.
    I tak wszędzie.
    Z drugiej strony sam pracuję w firmie, gdzie dyrektor naprawdę nie ma wiedzy i kompetencji w zakresie mojej działki, a potrafi przyjść i wydać kompletnie nieracjonalne polecenie i nie chce słuchać rad specjalisty, któremu płaci za bycie specjalistą.

    Także tu mamy taki miks: ludzi, którzy dochrapali się swoich stanowisk kombinatorstwem i wazeliniarstwem z jednej strony, oraz pracowników zawsze wiedzących lepiej z drugiej.

    Ciężko mi oceniać tego gościa wywalonego z IBM, bo na pewno jego relacja nie jest obiektywna. Ale skłaniał bym się bardziej do postawienia tezy, że to właśnie taki zawsze wiedzący lepiej toksyczny pracownik.
    Z drugiej strony gdyby akcja się działa w mojej firmie, a nie w IBMie to byłbym skłonny uwierzyć pracownikowi.

    pokaż komentarz
    dixx
  • slawek22 -2  

    @lateralus:

    Wiem również, że im wyższe stanowisko tym poziom niekompetencji wzrasta.
    A ty się dziwisz? Najpierw postuluje się tutaj zakaz zwalniania pracowników (który de facto obowiązuje) i masa gamoni podnieca się jak to pracownik zaraz nie dowali złej, krwiożerczej korporacji... a później masz zdziwko, że w firmach które nie mogą NORMALNIE i SZYBKO zwalniać pracują idioci. Przecież to logiczne, że w takim systemie powstanie jedna wielka klika w której znajomi awansują się nawzajem. No bo wkręcę paru kolegów i co mi tam? Jak nas będą chcieli zwolnić to pójdziemy do sądu pracy.

    Przecież to proste. Idiotów zwolnić nie możesz, dobrzy pracownicy mają mnóstwo ofert. To kto w przeciętnej polskiej firmie zostanie? Balast. A mądrzy pracownicy będą zapieprzać za 3 i pracować na pensje dla durni.

    Ja też jestem niekompatybilny z tym całym pierdoxxem które się uskutecznia w firmach w PL. Gotowość do wzywania pracownika w weekend, żeby zaoszczędzić 10 złotych, oszczędzanie na wszystkim, krótkie deadline'y, niedokadrowane zespoły, grafiko-programisto-admini, wmawianie wszystkim, że są idiotami, ciągłe nadgodziny, "bo ważny klient"... ale bądźmy poważni. Nie jesteśmy dziećmi i nie "obudzę" się po 3 latach, żeby zapłakać, że pracodawca mnie "zgwałcił".

    Szczytem szczytów było kiedy moja firma zamówiła kilkudniową kampanię za 2 tysięcy PLN i postawiła zasoby na webd.pl... które pada przynajmniej 2 razy w tygodniu "bo wyjdzie taniej o 50 złotych". No i padło w czasie kampanii. Kliki leciały w powietrze a ludzie siedzieli po godzinach i zastanawiali się "co tu kxxwa na szybko zrobić". Duża firma. W innej która realizowała kontrakty zagraniczne z UK dostarczając towary nawet za kilkaset tysięcy euro przy jednej transakcji właściciele wpadli na pomysł żeby oszczędzać na papierze, spinaczach i artykułach biurowych (!!) a stronę internetową zlecili dzieciakowi (bo taniej).

    Ja przez 3 lata pracy za granicą miałem 0h nadgodzin i raz zdalnie się logowałem do konsoli w sobotę kiedy jeden bardzo ważny system padł (bo w odróżnieniu od polskich firm nie mamy żadnych wdrożeń ani fixów od czwartków po godzinie 12-tej i nie używamy hostingu z "allegro" żeby było taniej - bo mogę sobie prowadzić taką politykę)

    A dlaczego są takie różnice? Bo polskie firmy są biedne. Pracownicy, politycy i związki chcą, żeby były biedne i to tylko i wyłącznie ich wina (jeśli w prawdziwym kapitalizmie pracodawcy mogą być normalni). KGHM ma kasę. To super - trzeba wprowadzić nowy podatek. No bo po co mają inwestować? Niech się "podzielą" rząd stworzy za to 30 tysięcy miejsc pracy w urzędach. Jak jesteś biedny to jesteś "sprawiedliwy" czyli zajxbisty pracodawca.

    Jak nie ma pieniędzy to się wszystkich "goni" jak bydło. Ja chcę żeby firma była bogata a szef zarabiał na mnie duże pieniądze. I nie poprę żadnego komunistycznego poxeba który chce, zabrać pieniądze mojej firmy i je porozdzielać pomiędzy rodzinkę i nieudaczników albo gadać szefostwu kogo ma zatrudniać i ilu ludzi może zwolnić. Bo tak na prawdę kradnie owoce mojej pracy. W Polsce już ten "system" przerabiałem, ja będę pracował jak dzika świnia jedynie po to, żeby inni nie musieli robić totalnie nic a jakieś komunistyczne matoły które gówno wiedzą wpierxalały się w mój stosunek pracy i o mnie "dbały" za moją kasę. A jak wymyślę coś co pozwoli firmie zarobić duże pieniądze to w nagrodę dxebią nam jedynie więcej podatków, albo jakiś urzędas się zorientuje że szefostwo "zbyt bogate" to trzeba zamknąć firmę. Nie dzięki :)

    Tamten gość pracuje w IT i to w zagranicznej korporacji gdzie raz pewnie jest lepiej niż w przeciętnej polskiej firmie i panuje trochę bardziej "zachodnia" mentalność, a dwa nie jest górnikiem który pracuje w jedynej w Europie kopalni niklu, nie poświęcił życia aby zdobyć 5 stopień mistrza niklownictwa a jedyna inna możliwość pracy to nie kopalnia w Azerbejdżanie. Więc można poszukać po prostu innej pracy, zajmie to góra tydzień w tej branży. Albo płakać jak dziecko.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • slawek22 -4  

    @domik: Jeśli to firma za granicą w tzw. cywilizowanym świecie to nigdy się z takim czymś nie spotkałem, w Polsce to niestety norma i też mnie to nie powiem po ludzku wxurwiało. Nie tyle monitory bo to już jednak jakieś pieniądze ale dla mnie to nie do pomyślenia, że pracownicy są niewydajni bo siedzą na spieprzonych myszkach. O monitorze mógł ktoś nie pomyśleć, jednak takie sprawy to już patologia.

    Z resztą w jednej firmie (oczywiście polskiej, biorącej dotacje) kazali kumplowi przynosić do pracy swój laptop :)

    Być może pracodawca jest jednak nastawiony na wyciśnięcie z ciebie jak najwięcej za jak najmniejszą kwotę
    Oczywiście i to prawidłowy mechanizm wolnorynkowy. Ty chcesz jak najwięcej zarobić za jak najmniej pracy więc spotykacie się "pośrodku". Pracodawca powinien mieć dużo pieniędzy bo wtedy "łatwiej" mu dużo płacić :) Mam akurat sporo doświadczenia w freelance. Wiesz jaki klient jest najgorszy? Biedny. Bo najwięcej wymaga, mało płaci i chce pracy za darmo. Właściwie tu mogę powiedzieć to samo. Za granicą zawsze wychodziło. Polskie projekty - dawno temu, bardzo duża firma - pracodawca chciał żebym odwołał wakacje bo pracownicy z jednego działu nie potrafili wysłać emaila, wydzwaniał do mnie o 23 wieczorem a na końcu wymyślił, że mam mu robić jeszcze jeden projekt za darmo "bo jestem młody i dał mi szansę to powinienem się odwdzięczyć" :D. Później miałem jechać na drugi koniec Polski podpisywać umowę na 200 złotych. Stwierdziłem, że niech mi to wyślą pocztą a jak nie ma takiej możliwości to nawet nie muszą mi płacić. Inna firma wymyśliła, że za stronę zapłaci jedynie 50% tego co w umowie, bo "dzieci z gimnazjum też robią strony a nie ma pracy więc to i tak dużo".

    Jeśli pracujesz po 12-16h na dzień i po zakończeniu projektu dostajesz 1/3 obiecanej premii to znowu wk@%# pracownika jest jak
    najbardziej uzasadniony.

    Przecież to niepojęte, w takiej sytuacji to uzasadnione jest jedynie zwolnienie.

    Tak, miałem takie doświadczenia i nie mogę powiedzieć że kiedykolwiek czułem się doceniany.
    A ja praktycznie co tydzień słyszę kilka razy jak jest zajxbiście, ile więcej kasy zarobimy i co jeszcze możemy zrobić, żeby wzrosła sprzedaż. Z resztą pracowników też bez przerwy chwalę (taka polityka firmy skupiamy się na pozytywach, chociaż też parę razy miałem ochotę ostro ich zjexać... ale jakoś dałem radę sobie odpuścić, w końcu jak polityka to polityka) ;)

    Może jednak zamiast kupować nowy samochód powinien jednak zainwestować trochę w pracowników / firmę? Czy nie było by to zdrowe
    rozwiązanie? NORMALNE?

    To załóż firmę - wtedy ty zainwestujesz i dobrzy pracownicy przejdą do ciebie. A to na co szefostwo wydaje pieniądze (z całym szacunkiem) to nie twój biznes i nie powinno cię to interesować.

    Patrzysz na to wszystko z perspektywy postawy roszczeniowej pracownika wobec pracodawcy
    Jasne, bo ty masz typowo roszczeniową postawę. Twój pracodawca woli kupić samochód niż monitor. Nie odpowiada ci - powinieneś się zwolnić. Woli kupić sobie auto niż dać pracownikom podwyżkę - jak wyżej.

    Może jednak zamiast kupować nowy samochód powinien jednak zainwestować trochę w pracowników / firmę?
    Jak każdy pracownik ma taką roszczeniową postawę a w przerwach na kawę gadacie o samochodach szefa, to co się dziwisz, że każdy "ciągnie" w swoją stronę.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • prusi +1  

    @slawek22: rozumiem, że teraz pracodawca może zwolnić gościa za niedotrzymywanie terminów (podczas gdy to nieprawda), a pracownik ma na kolejnej rozmowie kwalifikacyjnej świecić oczami jak go o to zapytają?

    pokaż komentarz
    prusi
  • slawek22 -1  

    @prusi: Oczywiście, co ty sobie myślisz? Że jak będziesz się opieprzał i zawalał robotę to pracodawca ma cię trzymać w firmie w nieskończoność? Może sobie jeszcze przyniesiesz do pracy łóżko polowe, rozstawisz na korytarzu i będziesz spał całymi dniami.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • prusi +1  

    @slawek22: przeczytaj mój poprzedni komentarz ze zrozumieniem, a potem popraw swoją odpowiedź.

    pokaż komentarz
    prusi
  • Zachary -3  

    @slawek22: Uu.... masz tak prawicowe poglądy że sam Adek Cie pozdrawia http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f1/Dictator_charlie2.jpg/220px-Dictator_charlie2.jpg

    Wróćmy do czasów rewolucji przemysłowej, swoją drogą myślę że powinieneś się poważnie zastanowić nad kupnem paru ton dzieci z Indii które np. będą przenosić "zera" i "jedynki" między komputerami - zaoszczędzisz na urządzeniach sieciowych.

    pokaż komentarz
    Zachary
  • Zachary -3  

    @slawek22: Trochę przeskoczę temat i spytam Cie jako ekonomicznego - prawicowego liberała o taką rzecz. Jak to jest, że z jednej strony ludzie/firmy z twoim myśleniem klną na państwo, a z drugiej jak zaczynają się kłopoty spowodowane brakiem regulacji stają w kolejce po gigantyczne transze zapomóg vide banki w USA. Mi się to jakoś gryzie....

    Ale to ok za daleko wybiegłem, dlatego napisze tak - co byś nie mówił, to obecnie panuje kapitalizm, ze mnie żaden socjalista, ale fakt jest taki, że żyjemy od dłuższego czasu w kapitaliźmie i to właśnie za czasów tej doktryny ekonomicznej dzieje się to co widać, ceny paliw w górę, żywność też, bezrobocie rośnie, płace realne maleją, młodzi bez szans na emeryturę tyrają na śmieciowych umowach bez prawa do urlopu, wypowiedzenia, kredytu. Powiesz że ten nasz kapitalizm jest spętany okowamy socjalistycznego myślenia. Ok - spójrz na Amerykę Południową, tam nie ma socjalu i co fajnie jest?

    Mówisz, że cieszysz się, że nie ma związków zawodowaych. Za komuny do pewnego czasu też ich nie było i pewna część ludzi była zachwycona - podobnie jak ty teraz.

    pokaż komentarz
    Zachary
  • Robol -1  

    @Zachary: nie wiem kto ci opowiedział takie głupoty, że Hitler to prawicowiec. HINT: Rozwiń sobie skrót NSDAP.

    Nie pracujemy w kapitalizmie tylko w społecznej gospodarce rynkowej. społecznej gospodarce rynkowej. W Ameryce Południowej mają inną kulturę. Można to zauważyć w relacjach np. Cejrowskiego.

    pokaż komentarz
    Robol
  • slawek22 -1  

    @Zachary: To nie jest żaden liberalizm tylko korupcja i socjalistyczne układy. W imię zachowania pracy, stołków, etc. Te banki powinny upaść i nie mów mi, że to ma cokolwiek wspólnego z liberalizmem czy wolnym rynkiem. To po prostu nowoczesna forma socjalizmu i komuny, gdzie skorumpowane rządy kradną pieniądze podatników i pompują je w prywatne korporacje które później wypłacają wysoko postawionym osobom, które tak na prawdę doprowadziły spółkę do ruiny miliardy dolarów pensji a politykom sponsorują kampanie wyborcze.

    obecnie panuje kapitalizm
    Obecnie nie ma kapitalizmu. Gdybyś miał kapitalizm - mógłbyś zatrudniać i zwalniać kiedy chcesz a my nie płacilibyśmy ogromnych sum na "ratowanie europy". Tak samo markety czy korporacje nie byłyby zwolnione z opodatkowania. To po prostu system oparty na korupcji, układach i biurokracji który z kapitalizmem nie ma nic wspólnego. Gdybyśmy mieli kapitalizm to zamiast pracować na etacie wypełniłbym wniosek o założenie firmy, jutro poszukał 3-4 osób którym mógłbym zapłacić 5-8k miesięcznie i rozpocząłbym działalność. A tak mam to gdzieś, więcej czasu spędzałbym na wypełnianiu papierów i tłumaczeniu się przed urzędami niż na robieniu czegokolwiek.

    Żyjemy w jakiejś mieszaninie socjalizmu i komuny. Patrz na Chiny. Pensje rosną, PBK któryś rok z rzędu w górę o wartość 2-cyfrową. A nawet nasz pseudokapitalizm jest lepszy od dawnej komuny. Dawniej było lepiej? Od święta wyrób czekoladopodobny i parę plastrów szyki, internet po 10 złotych na godzinę.

    A ceny paliwa? Przecież akcyza i podatki są tak wysokie, że praktycznie nie zależą już one od cen surowca.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • niski_poziom +4  

    @slawek22: Czegos tu nie rozumiem co ma walka z mobbingiem i niekompetentym przelozonym do lewactwa, twierdzisz ze w imie wolnosci kazdy moze kazdego traktowac jak smiecia? Chyba komus sie imperatywy pomieszaly. To wlasnie lewactwo nigdy sie nie liczyly z opinia innych i dzialalo wedle wlasnego widzimisie majac za nic wszystkich ktorzy byli przeciwko nim. I podejmowalo wszelkie metody by zdyskredytowac takiego kogos.

    pokaż komentarz
    niski_poziom
  • slawek22 -5  

    @niski_poziom: To jak cię ktoś traktuje to kwestia względna. W ramach wolności każdy może rzucić pracę, jeśli mu atmosfera w firmie nie odpowiada. Mobbing i złe traktowanie? No to się rzuca takie miejsce pracy od razu a nie siedzi tam kilka lat.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • niski_poziom +2  

    @slawek22: badz powazny twierdzisz ze w powinno sie rzucic kazda robote gdzie ma sie nieprzyjemnego szefa ? utopia ;)

    pokaż komentarz
    niski_poziom
  • slawek22 -2  

    @niski_poziom: Ty twierdzisz, że szef powinien każdego całować po tyłku bo inaczej to mobbing. Sam sobie odpowiedz co jest większą utopią :) Spięcia czasem się zdarzają i tylko konkretny pracownik może ocenić jak wysokie wymagania pracodawcy wpływają na jego stan psychiczny i czy mu odpowiada atmosfera.

    Czy może twoim zdaniem szef ma być zawsze miły i kiedy pracownik spierxx robotę po raz 10 ma się jedynie miło uśmiechnąć i przysłać mu zwolnienie przez SMS-a zamiast go po ludzku zjexxć żeby się ogarnął?

    Pracownicy to nie dzieci ale dorośli ludzie. Jak nie potrafią się dogadać czy dostosować to niech szukają "szczęścia" w firmie która im po prostu bardziej pasuje. Tym bardziej jeśli chodzi o managerów bo to bardzo stresujące zajęcie. Jeśli ktoś ma za złe firmie, ze go zwalnia to znaczy, że nie miał się tam tak źle ;)

    pokaż komentarz
    slawek22
  • slawek22 -5  

    @niski_poziom: Problem to raczej podejście a nie kompetencje. Po prostu się z szefostwem nie zgrali. Gdyby spierxxł to od razu byłaby pewnie dyscyplinarka + brak odprawy.

    pokaż komentarz
    slawek22
  • fledgeling -1  

    @slawek22: drogi Sławku. jak rozumiem masz 22 lata, chętnie posłucham o Twojej bogatej karierze zawodowej? Gdzie i ile pracowałeś, na jakich stanowiskach? Czy żyjesz na garnuszku rodziców?

    pokaż komentarz
    fledgeling
  • slawek22 +7  

    @fledgeling:
    No trochę więcej, bo 27 i w wielu firmach, w tym przelotnie w paru agencjach interaktywnych w PL a później za granicą najpierw jako Senior Software Dev a obecnie Software Architect. Atmosfera i wyścig szczurów w PL mi po prostu nie odpowiada... to chyba kwestia niskich zarobków, bo ja bym wolał dalej być Dev i mniej zarabiać ale pracodawca nalegał. W PL zawsze jak był jakiś problem to każdy kombinował tylko jak zwalić to na niekompetencję innego działu zamiast zastanowić się i go rozwiązać. A problem leżakował przez kilka tygodni albo miesięcy bo każdy miał to w dxpie a w firmach było wiele działów i zespołów :)

    Myślałem, że wszyscy socjaliści tutaj żyją na garnuszkach państwa (albo rodziców)... bo przecież nikt normalny (nie komunista) nie nakaże pracodawcy zatrudniania złych pracowników albo nie odda części pieniędzy sąsiadowi aby mógł cały dzień leżeć przed TV... ja, jak może zauważyłeś mam podejście liberalne i wolnorynkowe (niektórzy mówią, że prawicowe - chociaż nie wiem co to ma do rzeczy)... okazuje się że w dzisiejszych czasach opowiadanie się za wolnością, samoregulacją i swobodą działalności gospodarczej to prawie jak hitlerowska zbrodnia, ale nie ma innej opcji bo kiedyś w końcu pożyczkodawcy upomną się o dług i będziemy kolejną po Grecji europejską republiką bananową :) A kasy już dawno nie będzie bo się rozejdzie na "unijne inwestycje" i ciepłe posadki dla biurokratów, firm i pracy też, bo urzędnicy i ludzie którzy w życiu uczciwie nie przepracowali 1 dnia je zniszczą.

    Ja w swoim kraju nie mogę pracować bo nie będę za przeproszeniem jexxł do 67 roku życia po to, żeby popłacić rachunki i raz na tydzień "rozerwać się" żrąc czekoladę z Biedy czyli naszego Narodowego Marketu(tm) gdzie podobno kupuje elyta kraju (jeśli szef rządu reklamuje tani market nie płacący podatków to jest cholernie smutne).

    Może cię zdziwię, w mojej firmie ludzie zarabiają 4-5 razy więcej niż zarobiliby u siebie w kraju. Bez obiecanek polityków, płac minimalnych, sądów i związków... które przeżerają podatki Polaków na budowanie szklanych pałaców i zatrudnianie tam babć i ciotek szefostwa. Nikt nie gada, że szef hxxj, nie zastanawia się kiedy ostatnio zmienił samochód i czemu taki dobry. Rok temu zwolniono bez żadnych problemów 100 osób, obecnie przyjęto 20 nowych. W polskiej komunie ta firma już dawno by padła albo ludzie pracowaliby za minimum i zostawali po godzinach żeby zarobić na płace dla "balastu". Ale dzięki rotacji ci ludzie którzy nie dawali rady i jedynie by wszystkich wkurxxli mają teraz pewnie dobrze płatne zajęcie gdzie indziej. Socjalistyczna "opieka" kosztuje, ale w odróżnieniu od kapitalizmu się nie sprawdza, jedynie wszyscy toczą spory i żrą się między sobą bo każdy chce wleźć z buciorami w coś od czego powinien się trzymać z daleka :) Dobór kadry to kwestia pracodawcy. Kropka. Nie ważne czy to IBM czy warzywniak pana Mietka. Pracownicy niższego szczebla mogą zgłaszać zastrzeżenia czy propozycje ale mechanizm podejmowania decyzji jest jasny dzięki czemu minimalizuje się spory.

    Nie wiem czy to jest taka polska mentalność? Żreć się ze wszystkimi zamiast się dogadać? 10 babć które się modliły pod krzyżem sprowadzono do problemu wagi państwowej, przez miesiąc wszyscy jedynie o tym gadali zamiast dać kobitom spokój to by się pomodliły i by se poszły. Rząd lemingom praktycznie co tydzień podnosił daniny (jak kto woli - podatki) a one zamiast pod sejmem tłumnie oprotestowywały 10 babć i 2 kawałki drewna... "bo obciach". Za granicą takie coś byłoby nie do pomyślenia, bo tam ludzie zamiast skupiać się na tym jak spierdxxić coś innym zastanawiają się jak zrobić coś dobrego dla siebie. Jesteście naiwni a władza szczuje was jedynie przeciwko sobie, bo tak na prawdę wszystkie te socjalistyczne matoły nie są w stanie nikomu niczego dać ani nawet niczego innego zaoferować. Kradną jedynie wasze pieniądze a później gadają pracownikom, że ich zła sytuacja to wina pracodawców którzy ich zatrudniają (i odwrotnie).

    pokaż komentarz
    slawek22
  • geronimo80 0  

    @slawek22: A tak z ciekawosci to co to za kraj? W Azji gdzies? Strzelalbym na HK no ale tam jakas minimalna tez jest chyba ustawiona.

    pokaż komentarz
    geronimo80
  • slawek22 +5  

    @geronimo80: USA/FL co prawda ten kraj też osatnio aczyna trawić rak socjalizmu ale jeśli chodzi o lewackie wynalazki to w porównaniu z UE dalej są 100 lat za murzynami. I to tak na prawdę na dzień dzisiejszy jedyna nadzieja na przetrwanie czegoś takiego jak "zachodni styl życia" bo UE już dawno się skończyła. To nowy związek sowiecki, który w dodatku robi wszystko, żeby zniszczyć europejskie wartości.

    Polacy się nie nadają do bogactwa, bo dobrobyt innych wszystkich tu BOLI.

    Gdyby w USA polityk zaczął gadać o tym, że firmy mają "nadwyżkę" czy "zbyt dużo pieniędzy" i "muszą się podzielić" to wszyscy pukaliby się w czoło i myśleliby, że zwariował. Nikt by na takie komunistyczne gówxxo nie zagłosował bo to "ich firma". A im firma ma więcej tym wszystkim pracownikom lepiej się wiedzie. W Polsce to przejdzie bo przecież to nie firma pracowników, ale firma "tego bogatego hxxa szefa, co ostatnio kupił beemkę więc pewnie złodziej. I pijak, bo każdy złodziej to pijak". Pracownicy to by najchętniej chyba dostawali pieniądze za działanie nas szkodę pracodawcy bo im szef biedniejszy tym "sprawiedliwiej", z resztą przecież on i tak nic nie robi. A później jest płacz kiedy nie ma pieniędzy na wypłaty i trzeba zwalniać albo nie ma podwyżek.

    Z resztą w temacie doskonale to widać. Zastanawia mnie skąd ta całkowita niemożliwość zrozumienia podstawowych mechanizmów decyzyjnych czy nienawiść do każdego kto ma choć 5 złotych więcej albo odrobinę więcej władzy. Typu managerzy niskiego szczebla? Przecież oni mogą jedynie trochę więcej od pracowników. Mamy po prostu naród geniuszy. Każdy jeden mądrzejszy od managerów z IBM, każdy głupi chce mówić innym jak mają prowadzić firmy i rządzić nie swoim. Tylko się dziwić, że w każdym województwie nie ma jeszcze Doliny Krzemowej a "zdolności" ludzi o takiej mentalności doprowadziły jedynie praktycznie jedyną polską firmę IT która mogła być globalną marką do upadku.

    W USA czy Niemczech naród sobie zapracował na tyle, że nawet lata socjalizmu i komuny czy skorumpowani Politycy tak prędko gospodarki nie zjexxią. A mentalność też inna więc będzie im dużo trudniej. A my co mamy? 5 lat kapitalizmu dawno temu, gdzie ludzie się dorabiali teraz wracamy do komuny. Nawet młodzi wierzą w socjalistyczne bzdety, naród się zatrzymał na etapie homo sovieticus i wojen klasowych. Najlepiej gdyby w firmach rządzili biurokratyczni komisarze a wszystką kasę która zostaje pod koniec miesiąca "zabierało się i dzieliło", bo jeszcze właścicielowi jakiś głupi pomysł na jej wydanie przyjdzie do głowy.

    Mówi się "nie ma innowacji"... a kto zainwestuje w coś co w każdej chwili może zniszczyć urzędnik?

    Bo jeśli nawet coś tak banalnego jak zakup recepty czy wizyta u lekarza udało się sprowadzić politykom do czegoś takiego jak walka klas to już na prawdę nic mnie w tym kraju nie zdziwi a propagandziści z PZPR nie odwaliliby lepszej roboty. Jeszcze rząd stworzyłby wielkie plakaty, jak za dawnych dobrych lat "bij lekarza / pracodawcę / farmaceutę / babcie z różańcami" i już byłoby jak za dawnych dobrych czasów :)

    pokaż komentarz
    slawek22