...
  •  

    Liczy się jakość a nie ilość, co odkrył Hitler w okolicach 39' :)

    •  

      @M4lutki: Ale to Hitler przegrał wojnę mimo ze jakość jego uzbrojenia przewyższała jakość uzbrojenia np. Armii Czerwonej.

    •  

      @M4lutki:
      Ilość też się liczy, co odkrył Stalin w okolicach 43' :)

    •  

      @M4lutki: Wygrana fest we wrześniu 39' Nie znam się na wojskowości... ale sądzę, że u nas armia to chyba jest jakoś słabiej uzbrojona... I mało ludzi ma

    •  

      @dzolero: o mały włos by wygrał

    •  

      @elnoche:
      Gdzie tam. ZSRR miało taką przewagę surowcowo/ludzką, że nawet jakby stracili Moskwę, Leningrad i Stalingrad to powinni wygrać. Zwłaszcza z fabrykami za Uralem i pomocą USA. Jedyną szansą Hitlera w wojnie z ZSRR było wykorzystanie niezadowolonych z władzy radzieckiej. Ale Hitler wolał ich eksterminować, co spowodowało, że miał przeciwko sobie wszystkie radzieckie narody.

      No ale to takie gdybanie, nigdy nie możemy wiedzieć, jakby byłoby gdyby.

    •  

      @M4lutki:
      tak naprawdę liczy się atomowość, o czym przekonał się cesarz Hirohito.

    •  

      @Ragnarokk: Bzdura... Ale oczywiście Ragnarokk wie to lepiej niż setki wybitnych historyków, świetnie orientuje się w rozkładzie demograficznym przedwojennego ZSRR, zna doskonale sieć komunikacyjną ZSRR z lat 1939-45, wie jaką ile i jaką wydajność miały fabryki przeniesione za Ural itd itd

    •  

      @muminisko01:
      Też czytałem książki historyczne, najwyraźniej inne. Na pewno bzdurą jest twierdzenie, że "Hitler niemal wygrał". Może miałby szanse, jeśli udałoby mu się zdobyć kaukaskie pola naftowe.
      Zresztą co tu pisać - ZSRR wygrało wojnę. I to wygrało ją zanim aliantom udało się otworzyć front we Francji.

      PS. Oczywiście wszystko piszę przy założeniu braku wojny między ZSRR a Japonią. Taka wojna znacząco zmieniałaby postać rzeczy.

      No i prosiłbym, byś postawił swoją tezę, bo w zasadzie nie wiem z czym miałbym polemizować. Bo jak na razie jedynie zaprzeczyłeś mojej tezie.

    •  

      @Ragnarokk: na szybko z telefonu - wystarczylaby Moskwa 1941 a ZSRR by sie rozpadl jak domek z kart. Moskwa byla centralna magistrala drogowa i kolejowa i najwiekszym centrum przemyslowym ZSRR. Po jej utracie nie daloby sie praktycznie prowadzic wojny innej niz partyzanckiej, bez jakiegokolwiek polaczenia komunikacyjnego polnocy z poludniem kraju, nie moznaby przerzucac jakichkolwiek rezerw na zapleczu frontu a wydajnosc przemyslu ciezkiego spadlaby do ok 12% stanu z maja 1941r.
      IIWŚ to nie lepsze czolgi czy wiecej zolnierzy na froncie ale ilosc materialow i zaopatrzenia ktore mozna na ten front dostarczyc.

    •  

      @muminisko01:
      Pytanie brzmi - na jak długo byliby w stanie utrzymać zdobytą Moskwę. Nadchodząca zima dawałaby ZSRR czas na przerzucenie posiłków, zwłaszcza z Syberii, a bardzo wątpię, by poddali się po utracie Moskwy. A co do partyzantki - na ile dalej byliby w stanie dojść? Rosjanie mogliby się wycofać w stylu 1812 roku, przecierpieć utratę szlaków komunikacyjnych pozostając wciąż krajem o dużo wyższym potencjale ludzkim i dostępie do ropy.
      Choć nie neguję, że utrata Moskwy byłaby dotkliwym ciosem, to raczej utrzymuję pogląd, że wówczas ZSRR potrzebowałoby tylko więcej czasu na rozpoczęcie kontrofensywy, gdyż państwa Osi zwyczajnie nie mogły mieć wystarczającej siły by utrzymać tak olbrzymi front przez dłuższy okres czasu.
      Z tymi 12% to jest jakieś konkretne wyliczenie historyków, czy coś w stylu "78% ludzi uwierzy w każdy fakt poparty procentami"?

    •  

      @dzolero: Hitler walczył ze wschodem i zachodem. Gdyby posiadał dzisiejszą technologię armii USA to na pewno by wygrał.

    •  

      @Belzebub: :-/ ale usa dźwiga to brzemię w imię pokoju na świecie a nie jakiś tam aryjskich ideologii

    •  

      @M4lutki: O tym przekonała się Husaria

    •  

      @GaldCC: Pokoju to na pewno. Jak coś to chodzi o dostęp do ropy i utrzymanie wartości dolara. Bombki lecą od razu jak tylko jakieś państwo posiadające złoża przebąknie że rezygnuje z dolarów w rozliczeniach za ropę, np. Irak czy Libia. A na Iran przyszła kolejka ponieważ ostatnio przy poparciu Rosji zhardział za bardzo i też chce zrezygnować z dolara.

    •  

      @Ragnarokk: A tu jestem za muminisko01. ZSSR mogloby przegrac w 1941 gdyby hitlerowcy zdobyli Moskwę. Rosjanie moglibby się wycofać ale wtedy zaatakowali by Japończycy. Nawet jakby Japończycy nie zaatakowali to Związek miałby krucho bo komunikację Niemcy by zniszczyli, I ZSSR nie miałby tego czasu o którym piszesz.

    •  

      @lukenio: A to dziwne, bo akurat Libia to Francuzi którzy tak nalegali na pomoc dla walczących z Kadafim. I Libia to Katar. A teraz Francuzi dostają kontrakty a Katar ma duże wpływy w rządzie (i poza rządem) . Wiec gdzie widzisz USA w Libii?
      A Iranowi nie potrzeba poparcia Rosji, ma poparcie Chin. Rosja sprzedaje tylko broń do Syrii i technologie atomową do Iranu. I dlatego tak ją "kochają" na całym Bliskim Wschodzie.

    •  

      @katiade:
      Zakładam, że Japonia nie zaatakowałaby. Tak jak pisałem - to by totalnie zmieniło sytuację.

    •  

      @katiade: Przecież właśnie USA wspólnie z UK i Francją zaatakowały Libię. Operation Odyssey Dawn się to nazywało. A że Francja zebrała najwięcej to inna kwestia. Dogadali się na pewno i stratni nie będą. Najważniejsze że nowa władza nawet nie pomyśli o odejściu od dolara.
      Z tym że Chiny też się napinają w sprawie Iranu masz rację, ogólnie USA nie będzie miało łatwo z puszczeniem bombek w tamtą stronę. Chyba że zacznie się jakiś ostry konflikt izraelsko-syryjski, w który wciągnięty zostanie Iran. Co będzie wtedy łatwo przewidzieć. Za to wogóle nie sposób przewidzieć jak się to skończy. Wyobraźmy sobie że do konfliktu dołączają Rosja, Chiny i Japonia. Co wtedy zrobi NATO? Jak zareaguje Palestyna i inne kraje arabskie? Jak dla mnie potencjalnie grozi to III WŚ. A ponieważ w siłach NATO służy coraz więcej Muzułmanów, to możemy mieć lekki problemik...

    •  

      @Ragnarokk: Jakoś Ukraińcy kolaborowali z nimi...... a kto brał udział w walkach w Warszawie jak nie RONA w 1944?

    •  

      @lukenio: Francja zaatakowala Libię razem z wojskami NATO. Wg. ONZ towskiej rezolucji 1793. I była tam nie tylko Francja i USA ale Turcja oraz Katar. Ten Katar który ma na własność Al Dżazirę.
      W NATO jest trochę wiecej muzułumanów ale to nie NATO ma problem a Europa.
      No a twoje pytanie o tym "Jak zareaguje Palestyna?" jest interesujące, bo tak samo można zapytać "Jak zareaguje Kurdystan?" i "Jak zareaguje Baluczistan?". oraz "Jak zareaguje Sinkjang?". Jakoś o reakcję innych "państw", oprocz Palestyny nie zapytałeś.

    •  

      @Ragnarokk: Nawet gdyby nie zaatakowali to bylo by krucho, bo przeciez ZSSR mial "czystke" w wojskowosci, i to bylo tez jednym z powodow dla ktorego dowodztwo rosyjskie nie bylo dobrze przygotowane na atak. I nie mozna przewidziec jak zachowwa sie Stalin przy takim rozkladzie rzeczy.
      Ja stawiam na rozpad -- po nastepnej czystce Stalina.

    •  

      @katiade: Tak się składa że Palestyna to bezpośredni sąsiad a także zajadły wróg Izreala, tak więc w sytuacji konfliktu Syria - Izrael uważam wątpliwości co do neutralności Palestyny za całkowicie uzasadnione. To oczywista oczywistość. Więc po co te porównania z Kurdystanem czy innymi zapadłymi dziurami, dla mnie wogóle nietrafione.

    •  

      @GaldCC: no i co z tego ? "you forgot poland"

    •  

      @lukenio: porównania sa dobre. Napisałeś "Jak zareaguje Palestyna i inne kraje..." Jeżeli Palestyna jest krajem to krajami są też Kurdystan, Baluczistan lub Sinkjang.
      Kurdystan który ma ropę, będzie miał o wiele wieksze znaczenie w czasie możliwego konfliktu Syria- Izrael niż inna "zapadła dziura" która ciągnie od Europy i krajów muzułumańskich forsę .

    •  

      @katiade: Dobra widzę że nie pogadamy. Zaczyna się wyrywanie zdań a nawet kawałków zdań z kontekstu i czepianie się. OK. Każdy ma swój mały świat. Do miłego. A Kurdystanem mnie nie strasz bo wieśniaki na wielbłądach może i u siebie na pustyni dają rade ale co z tego. Przecież w razie dużego konfliktu wjadą tam tureckie czołgi albo może nawet ruski desant, zależy jak tam się kto z kim dogada. Jak to było z Gruzją ostatnio. Ledwo ktoś tam nahałasował koło rurociągu i już ruscy wjechali czołgami do Osetii. Ropy nie zatrzymają dla siebie na pewno. A sami Turcy z chęcią wykosili by Kurdów przy nadarzającej się okazji.

    •  

      @lukenio: ja cie kurdystaniem nie strasze, chyba ze jestes Iranczykiem z Gwardii Rewolucyjnej lub Turkiem.
      A wielblady? Kurdystan jest piekny, górzysty i, zalesiony a kurdowie jezdza autami i na motocyklach. ;-)

  •  

    To się tylko tyczy tylko ludzi w służbie. Kiedyś to mogło robić większe wrażenie. W dzisiejszych czasach nie ma to aż tak dużego znaczenia.

  •  

    Wszystko fajnie, ale chętnie zobaczyłbym zestawienie nie tylko samej piechoty, a np poszczególnego typu uzbrojenia.

    •  

      @stekelenburg: Nie żebym myślał sobie nie wiadomo co o naszej armii, ale że to aż tak źle wygląda to nie miałem pojęcia. 10 tys.rezerwy...

    •  

      @Oktawian_August: a dlaczego to tak źle twoim zdaniem, nie odbiegamy tu specjalnie od krajów o podobnej sytuacji geoplitycznej?

    •  

      @stekelenburg: To co robią inne kraje o podobnej sytuacji geopolitycznej nie powinno być punktem odniesienia. Nas powinno interesować to żeby w razie czego być jak najlepiej przygotowanym do wojny. Swoją drogą- o jakie kraje Ci chodzi?

    •  

      @stekelenburg: ale wygląda to źle. W porównaniu choćby do Białorusi, która ma... trzykrotnie więcej żołnierzy. Jeszcze pół biedy, gdybyśmy dysponowali nowoczesnym uzbrojeniem, a z nim też nie jest najlepiej.

    •  

      @Oktawian_August: kraje, które są demokratyczne, nie grozi im wojna i są cywilizowane. Np. Holandia: 60 tys. żołnierzy i 3 tys. rezerwy. W Polsce zdecydowaliśmy się na armię zawodową, zmniejszoną w stosunku do wcześniejszej - poborowej. Jesteśmy w fazie przejściowej między jednym, a drugim modelem, wiele rzeczy się musi dotrzeć.

      @NapalInTheMorning: @Oktawian_August: Ja nie mam wątpliwości, że mamy dużo przestarzałego sprzętu i setki niedoskonałości i nieprawidłowości w Wojsku Polskim. Ale według mojej wiedzy idzie to raczej w złym niż dobrym kierunku. Zarzuty dotyczące sprzętu i patologii w wojsku można stawiać i są one zapewne słuszne, ale czynienie zarzutu z liczebności naszej armii jest jak dla mnie akurat nietrafione.

    •  

      @stekelenburg: Idzie w dobrym, ale powoli. I prawda, nie potrzebujemy wielkiej armii tylko zaufanych sojuszników, bo jak np. Rosja albo Niemcy by się wkurzyły, to dostalibyśmy łupnia i z 200 tys. żołnierzy. Tak tylko odniosłem się, że potęgą militarną nie jesteśmy i raczej nam to nie grozi.

      Np. Holandia: 60 tys. żołnierzy i 3 tys. rezerwy
      Ale Holandia ma 2,5 razy mniej ludności i 8 razy mniejszy teren do obrony.

    •  

      gdybyśmy dysponowali nowoczesnym uzbrojeniem, a z nim też nie jest najlepiej.

      @NapalInTheMorning: Ale powoli coraz lepiej. Mamy najlepsze samoloty myśliwskie w Europie, szykujemy się do wprowadzenia najnowocześniejszego na świecie pocisku przeciwokrętowego, niedługo wymieniamy śmigłowce, ą wciąż szanse na wznowienie przetargu na LIFT...

    •  

      @CanisLupusLupus: co to za pocisk przeciwokrętowy, bo sobie chcę doczytać?

    •  

      @stekelenburg: Nie wiem czy porównanie sytuacji geopolitycznej Hoandii do Polski jest trafione. Wiadomo, że w wojsku nie chodzi o ilość, szczególnie u nas, ale wg mnie 200- 250 tys. dobrego i dobrze wyposażonego wojska to minimum. Co do rezerwy- jej ilość to odzwierciedlenie przygotowania "zwykłych ludzi" do wojny. U nas jak wiemy jest żadne.

    •  

      @NapalInTheMorning: No Białoruś ma trzykrotnie więcej żołnierzy, ale to wszystko są ogromne koszty, a jakość armii poborowej jest marna, bo dzisiaj taką masę ludzi może zmazać jedna mała bombka.

      @Oktawian_August:

      W Europie sytuacja jest taka, że raczej jeśli wybuchnie tu konflikt to będzie on wojną światową, więc to czy mamy 100 tys. czy milion tak naprawdę nie ma znaczenia, bo to prawdopodobnie będzie już wojna na wyniszczenie, może nawet żołnierze nie będą widzieć obcej armii, tylko spadające głowice.

    •  

      @CanisLupusLupus: Nie żebym był jakimś ekspertem, ale z tego co się orientowałem Rafale, a zwłaszcza Typhoony, są uznawane za samoloty bardziej zaawansowane od F-16, nawet w naszej konfiguracji. Su-35 też są podobne niczego sobie. Ja bym uważał z tymi najlepszymi samolotami w Europie.

    •  

      @GuyFawkes: Potencjał bojowy Typhoonów najlepiej pokazała wojna w Libii, gdzie w atakach na cele lądowe lepiej spisywały się Tornada. W ogóle Typhoon to na chwilę obecną jedna, wielka pomyłka i już raczej Rafale jest lepszym z tej dwójki.

    •  

      @CanisLupusLupus: Czytałem, że na wspólnych ćwiczeniach RAF i USAF Typhoony potrafiły bez strat własnych rozjechać dwukrotnie liczniejsze F-15, a więc samoloty przeznaczone typowo do walki o przewagę powietrzną, cięższe i lepsze od F-16. Przy ostatnim kontrakcie na samoloty dla Indii, który wygrały Rafale, pisało się, że sami Hindusi przyznawali wyższość Typhoonów, a decydowała cena. Analogicznie było w Szwajcarii (gdzie już w ogóle polecieli po kosztach z Gripenami).

    •  

      @stekelenburg: Tylko, że Holandia nie graniczy z Rosją i Białorusią.

    •  

      cięższe i lepsze od F-16

      @GuyFawkes: Równie dobrze możesz powiedzieć "droższe i tańsze". F-15 to piękna maszyna, ale niestety powstała wg przeterminowanej już koncepcji. Zresztą właśnie dlatego powstał F-16.

    •  

      @CanisLupusLupus: F-16 powstał, żeby USA poza ciężkim, zaawansowanym myśliwcem przewagi powietrznej posiadały liczne, lekkie i tanie "konie pociągowe". Trochę jak z F-35 i F-22. A dowodem na to, że konstrukcja jest wciąż zdatna do spożycia są Strike Eagle/Silent Eagle. A co do piękna - Su-27 to to nie są;p

    •  

      konstrukcja jest wciąż zdatna do spożycia są Strike Eagle/Silent Eagle

      @GuyFawkes: Dobra, ale to już nie są myśliwce sensu stricto. A my tu mówimy o myśliwcach lub o myśliwcach wielozadaniowych. Beagle to już przede wszystkim samolot szturmowy, tymczasem Viper to wciąż głównie myśliwiec (poza F-16I).

    •  

      @CanisLupusLupus: Pewnie masz rację, ale wydawało mi się, że wszystkie wersje rozwojowe F-15 i F-16 stawiały właśnie na wielozadaniowość, przechodzenie od klasycznych myśliwców do maszyn myśliwsko-bombowych. Anyway, dygresje dygresjami, ale masz może pod ręką, bez szukania jakieś linki do tekstów o Typhoonach. Zainteresowała mnie Twoja "nieco" krytyczna postawa wobec tych samolotów.

    •  

      @GuyFawkes: Mam też "nieco" krytyczną postawę wobec Super Hornetów.

      http://www.wykop.pl/link/709453/konflikt-w-libii-ujawnia-bezradnosc-eurofighterow/ - chociaż to akurat nie do końca potwierdza to, o czym mówię, no ale chciałeś to, co mam pod ręką. :)

      Edit: A propos symulowanych starć: http://www.konflikty.pl/a,3217,Militaria,Typhoon_zestrzelony_przez_pakistanskiego_F-16.html

    •  

      @CanisLupusLupus: To z drugiej strony:
      http://www.flightglobal.com/blogs/the-dewline/2010/01/eurofighter-boasts-usaf-f-15-k.html
      http://eucitizens.eu/Forum/index.php?topic=166.0
      Aczkolwiek przegrany dogfight z F-16 rzeczywiście daje do myślenia. A co do misji szturmowych w Libii - to wygląda bardziej na zaniedbania szkoleniowe i logistyczne RAFu niż problem konstrukcji. Tak czy owak, "najlepszy samolot myśliwski" wciąż wydaje mi się nadużyciem. Nawet jeśli rzeczywiście EF przegrywa walkę manewrową, to miażdży szesnastki w BVR.

    •  

      @GuyFawkes: BVR to bardzo ezoteryczna dziedzina... W 2015 Eurofightery będą miały AESA. F-16V też. Gdy dojdziemy do tego momentu, ja wolałbym być pilotem F-16 niż Typhoona.

      Muszę w końcu zrobić tę listę najlepszych myśliwców świata. Myślę, że byłbyś zdziwiony jej kształtem. A może nie... :)

    •  

      @CanisLupusLupus: Zrób, zrób. Ciekawie by było, gdybyś uwzględnił F-35 czy T-50, o ile się da oczywiście, z obecnie znanymi danymi. W każdym razie główna gwarantowana, może to choć minimalna motywacja;p A jeszcze co do BVR - w jakichś opracowaniach, bodajże amerykańskich, pisano o ponad 80-procentowej skuteczności Typhoonów w potencjalnej walce właśnie BVR z Su-35, przy ok. 20-procentowej Viperów. Jest to lekka różnica.

    •  

      Ciekawie by było, gdybyś uwzględnił F-35 czy T-50
      @GuyFawkes: Planuję. Ale znowu - ezoteryka, wróżenie z fusów. Zresztą ani T-50, ani F-35 nie jestem zachwycony. Za to jestem wpatrzony jak w obrazek w F-16V.

      może to choć minimalna motywacja
      @GuyFawkes: Byłem na głównej (właśnie sprawdziłem) 142 razy, więc to żadna motywacja. :)

      A jeszcze co do BVR
      @GuyFawkes: Skoro tak rzucamy skrótowcami, trzeba dodać jeszcze jeden: AWACS. W każdym większym starciu powietrznym między zbliżonymi co do możliwości samolotami wsparcie "talerza" okaże się najpewniej kluczowe. No i uzbrojenie... AESA+Meteora na Typhoonie kontra AIM-120C i brak AES-y na F-16? Tu nawet nie ma o cym mówić. Ale F-16V z AESA i AIM-120D? Ja stawiam na Vipera.

    •  

      @CanisLupusLupus: Jak mówiłem, to nie ja tu jestem ekspertem. W sumie miałem właśnie nadzieję się czegoś dowiedzieć. Danke schoen. EOT i Wesołych.

    •  

      @GuyFawkes: Nie zdążyłem wyedytować, psiakość. Oczywiście powinno być Meteor. Meteora to w Grecji. :)

    •  

      @NapalInTheMorning: A gdzie znajdziesz tych sojusznikow? W Europie o nich trudno a dalej jeszcze trudniej.

  •  

    Informacja nieprawdziwa. Nie ma Litwy.

  •  

    @Fef: Litwę to by podbili nawet polscy kibole bez większego wysiłku. ;)

  •  

    Szczerze mówiąc zdziwiłem sie widząc w rankingu armię Wietnamu. Indii zresztą też, ale po chwili przypomniałem sobie ile oni tam ludzi mają (przypominam: za dużo), a pod nosem mają "przyjaciół": Pakistan i Chiny.

  •  

    Porównywarka w powiązanych pokazuje, że Francja jest silniejsza od Niemiec. Hehe...Pamiętamy 2 wojnę i 4 biegi wsteczne w Francuskich czołgach.

  •  

    Mała Korea Północna ma takie wojsko? Jestem w szoku.

  •  

    według http://www.globalfirepower.com/ jesteśmy na 21 miejscu, czyli wyżej niż Północna Korea... :O

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    W Rosji postawionych na nogi jest 1 mln ludzi, a w rezerwie mają 20 mln.

  •  

    Nadeszły czasy że liczy się bardziej technologia niż liczba żołnierzy. Izrael ma garstkę w porównaniu do wyżej wymienionych, ale technologią i bronią nuklearną przewyższa wiele z nich.

  •  

    Nawet fajny filmik.

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Wojna sześciodniowa - szczególnie akapit bilans pokazuje, że liczby dobrze wyglądają jedynie na papierze. I nijak się mają do zdolności bojowych.

  •  

    Ale ta lista pokazuje najliczniejsze armie świata.Zdecydowanie ciekawsze by była, gdyby brała pod uwagę wyszkolenie i wyposażenie

  •  

    a jak na tym tle prezentuje się ta piękniejsza część wojska? :D http://spiryt.us/VkDXPltWZSf

  •  

    Co z tego, że Korea ma wielu żołnierzy skoro zasuwają w butach z bazaru, które im się rozwalą na pierwszej kamienistej drodze :D
    My mamy chyba 100 tysięcy więc zakładając, że 1 Polak bije 25 Chińczyków lub 15 Amerykanów to mamy najpotężniejszą armię świata.

  •  

    Ciekawe dywagacje, szkoda że oparte głównie na ostatniej wojnie sprzed 70 lat.
    A tymczasem nowoczesna wojna trwa w najlepsze i Niemcy pożerają całą Europę bez jednego wystrzału. Nawet robią koalicję z Rosją,
    a nasz bohaterski wódz, pewnie nie chcąc, żeby nasze skarby narodowe dostały się w obce ręce, niszczy całą gospodarkę oraz ludzi - potencjalnych niewolników najeźdźców.

  •  

    w latach 60-tych Ludowe Wojsko Polskie moglo wystawic armie frontowa o liczebnosci 650tys, zas drugie tyle stanowilo obrone terytorialna kraju. Kiedys bylismy mocarstwem ;)

  •  

    Polska ma Tuska, Tusk nas obroni.
    Módlmy się o Tuska do Tuska i za Tuska.
    Tuuuusk.

  •  

    Jemen, Mongolia czy nawet Etiopia mają więcej od nas o kilkanaście tysięcy, możemy się tylko cieszyć że istnieje jeszcze coś takiego jak Polska. Niebawem Rosja będzie miała większą rezerwę niż Polaków jest na świecie.

    •  

      @Byqq: no jaha. Watykan ma 110 żołnierzy więc mogałby go zająć większa grupka dresów wracająca z derby Rzymu. Aż dziw bierze, że się tyle lat ostali.

    •  

      @stekelenburg: Odpowiedź mi na pytanie, po co mili by to robić, zresztą Włosi mają 478,002tys którzy te 30 czy 40tys dresów mogłoby uciszyć?
      PS - sypcie se minusami, tylko niestety one nie zwiększą liczby naszej armii.

    •  

      @Byqq: A najfajniejsze jest to, że w wojnie Polska-Rosja większe szanse na zdobycie panowania w powietrzu mieliby Polacy. :) A czas działa na naszą korzyść.

    •  

      @Byqq: to ironia była. A ty mi odpowiedz na pytanie, jaki wniosek wysnuwasz z faktu, że Jemen, Mongolia, czy nawet Etiopia mają więcej zołnierzy od nas, bo ja np. nie rozumiem jak to opisuje sytuację w naszym wojsku.

    •  

      @stekelenburg: Teraz ja ciebie nie rozumiem, skąd wnioski że te kraje mają więcej żołnierzy od nas? ze statystyki, masz strony na których jest podany obecny stan wojsk. Nie piszę, że mają lepszą armię, bo tego akurat nie wiem. Ale na kraj którym jest Polska ze względu czy na historię czy na położenie między 'ciekawymi' sąsiadami powinno być to coś na wiele większym poziomie liczebnym (stąd moja frustracja w pierwszej odpowiedzi). Ale tak, przecież jesteśmy w NATO i dupę nam kryją. Natomiast o stanie Polskiej armii czy jednostkach specjalnych mogę krótko powiedzieć: Ten drugi link akurat ze wczoraj
      http://wiadomosci.wp.pl/title,Mafia-w-wojsku-Panstwo-stracilo-setki-milionow,wid,14128206,wiadomosc.html?ticaid=1e369
      http://www.tvn24.pl/12690,1740339,0,1,wielkie-przekrety-w-grom--sa-pierwsze-akty-oskarzenia,wiadomosc.html

    •  

      skąd wnioski że te kraje mają więcej żołnierzy od nas

      @Byqq: On cię nie pytał, skąd to wiesz, ale co z tego wynika.

    •  

      @Byqq: sam napisałeś, ża mają "więcej od nas o kilkanaście tysięcy". Kraj na poziomie Polskie powinien prowadzić sensowną politykę wojskową i ważyć wydatki na obronność, a nie tworzyć jak największą armię. Niemcy od dawna są w pierwszej lidze naszych sojuszników, a Rosja nie może sobie pozwolić na atakowanie krajów będących w NATO, bo dostałaby bęcki (patrz wojna w Gruzji, która obnażyła jak żałosna jest to póki co armia). Co do patologii, to one pewnie będą zawsze, a juz na pewno w tak dużych instytucjach jak stutysięczna armia.

    •  

      @CanisLupusLupus: O_o mielibyśmy większe szanse na zdobycie przewagi w powietrzu? Nie przesadzasz czasem? (ja się nie znam, dlatego przedstaw mi jakieś sensowne agrumenty)

    •  

      @stekelenburg: Mamy lepsze samoloty, a czas działa na naszą korzyść, bo nasi piloci są coraz lepiej wyszkoleni, a rosyjscy - coraz gorzej i mają sprzęt w coraz gorszym stanie.

    •  

      @CanisLupusLupus: Ze stanem technicznym się zgodzę, ale jak poderwą 2 x tyle złomu co nasi sprawnego w powietrze to przewagę raczej dalej oni mają, a co do wyszkolenia trudno powiedzieć.

    •  

      co do wyszkolenia trudno powiedzieć

      @Byqq: Nie mają pieniędzy na latanie. Więc akurat dość łatwo powiedzieć.

    •  

      @Byqq: Polska nie ma szans utrzymać armii, która mogłaby chociaż aspirować do dorównania liczebnością rosyjskiej, nie mamy też kasy, żeby zrównoważyć niemiecką technologię, więc co za różnica czy będziemy mieli 100 tys czy 300 tys? I tak bez pomocy NATO każdy większy konflikt z naszymi głównymi wrogami przegramy. Natomiast nie wierzę w możliwość wybuchu "lokalnej" wojny np. Polski z Litwą czy Białorusią, bo Europa to zbyt ważne miejsce, żeby mocarstwa pozwoliły na taką wojenkę bez wtrącania się.

    •  

      żeby zrównoważyć niemiecką technologię

      @luksus2: Niemcy - ze współczucia chyba - wprowadzili Eurofightery, które póki co są jedną, wielką pomyłką. Sami się zrównoważają.

    •  

      @CanisLupusLupus: No ale to my kupujemy od nich za symboliczną złotówkę stare Leopardy, a nie oni od nas nasze Twarde. To też o czymś świadczy.

    •  

      @Byqq:
      No właśnie muszą go najpierw poderwać. Gdzieś i kiedyś (szczerze- naprawdę nie pamiętam) wyczytywałem, że już nawet ichnie "lotnicze korpusy reprezentacyjne" nie są w całości sprawne. Aczkolwiek nasze lotnictwo nie jest jednak jeszcze tak duże by nawet ewentualna przewaga w powietrzu mogła się przełożyć na to samo na ziemii.

    •  

      @CanisLupusLupus: Nie przesadzajmy, Rosjanie też mają nowoczesne, a przynajmniej nieprzestarzałe samoloty, i to całkiem sporo. Wprawdzie może i mają gorzej wyszkolonych pilotów, po prostu by nas zalali liczebnością. Ale gdybyśmy np. weszli w posiadanie dodatkowych 48 F-16 i jakichś nowoczesnych systemów plot (albo przynajmniej tych drugich, bo w kwestii obrony przeciwlotniczej jesteśmy nieźle do tyłu), to myślę, że rosyjskie Migi i Su spadały by, że aż miło ;-) Ale cieszy mnie, że są jeszcze ludzi, którzy patrzą optymistycznie na ewentualny konflikt, a nie plotą bzdury typu "zajęli by nas w 2 dni". Bo Rosja to nie jest jakaś niezwyciężona potęga, dowodem na to jest rok 1920 ;-)

    •  

      @CanisLupusLupus: Na jakiej podstawie wysuwasz ten wniosek, żebyśmy Rosjan w powietrzu sprali?:>

Dodany przez:

avatar kenai dołączył
301 wykopali 5 zakopali 19.6 tys. wyświetleń