•  

    pokaż komentarz

    Co do pierwszej sytuacji to radzę uważać. Bo zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniu dotyczy pojazdów silnikowych. Tzn. rower czy choćby zaprzęg konny można wyprzedzać. Dlatego też skręcając w prawo z drogi z pierwszeństwem musimy spojrzeć również w prawo czy ktoś właśnie nie wyprzedza. A do tego nawet, gdyby pojazd nieprzepisowo wyprzedzał na skrzyżowaniu inny samochód i my wyjedziemy spod A-7, to będziemy winni kolizji i my w najlepszym wypadku dostaniemy za to mandat.

    Co do reszty sytuacji to nie ma żadnych niedopowiedzeń, a sposób opuszczania ronda powinien sobie każdy kierowca wydrukować i przykleić do szyby w samochodzie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin:
      co do rezygnacji z pierwszeństwa - codziennie jadę przez takie skrzyżowanie i zauważyłem, że tym rezygnującym, zgodnie z dobrą bliskowschodnią zasadą, jest najmniejszy pojazd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin: Odnosnie ronda to rysunek jest bledny wiec dyskusja tu raczej nie ma sensu

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin: Przeczytalem jeszcze kilka komentarzy i widze kilka drazliwych kwestii. Po miniaturce widze ze mozesz miec w tej kwestii cos do powiedzenia.

      1 - na rondzie istnieje znak poziomy ewidentnie - jest narysowana linia warunkowego zatrzymania. A wiec jezeli nie ma policjanta, swiatel, znakow pionowych ten znak obowiazuje.

      2 - w komentarzach ktos napisal ze z ronda zjezdza sie tylko prawym pasem co nijak ma sie do rysunku gdyz sa 2 wjazdy i 2 wjazdy czyli pojazd na prawym pasie moze jechac prosto i w prawo a ten na lewym prosto, w lewo i zawrocic. Nie mozna jechac prawym pasem i zjechac z ronda na pas lewy bo jest to zmiana pasa ruchu na rondzie :)

      3 - czy na nieoznakownym rondzie mozna sie krecic w kolko? wedlug policji mozna wedlug kilku osob (instruktorow) nie mozna gdyz ewidentnie jest napisane ze z lewego pasa mozna jechac na wprost, w lewo i zawrocic ...no a nawrot to 180*

    •  

      pokaż komentarz

      @PeaceUN:
      1. Trzeba rozróżnić dwie sytuacje:
      - http://www.youtube.com/watch?v=L52oLR8Q5as Gdzie najpierw wystąpiła zmiana pasa ruchu przez autora na prawy i dopiero wtedy pojazd z podporządkowanej wjechał na rondo. Wina audi, bo wyjeżdżając spod znaku A-7, ustąp pierwszeństwa, tego pierwszeństwa nie ustąpił,
      - oraz drugą sytuację, gdy najpierw pojazd z podporządkowanej wjechał na rondo, a dopiero wtedy drugi pojazd zmienia pas z lewego na prawy. Wtedy stosujemy zasadę ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie, na który wjeżdżamy. Czyli tak jak jest to mniej więcej pokazane na tym obrazku w artykule. Mam nadzieję, że tak jego autorzy to rozumieją.

      2. To jak samochód ma ustawić się przed skrętem definiuje art. 22.
      2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
      do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;
      do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.

      Nie ma tu nic o skrzyżowaniu. Bo manewr skrętu nie wykonujemy tylko na skrzyżowaniach, ale ogólnie na przecięciach kierunków ruchu. Skrzyżowanie o ruchu okrężnym to jedno skrzyżowanie jak sama nazwa wskazuje. Jedno skrzyżowanie, ale wiele przecież kierunków ruchu. Zatem wjeżdżając na rondo możemy pojechać gdzie? Kręci się kierownicą w prawo, to może jedziemy w prawo. No ale nie będziemy ludzi w błąd wprowadzać i prawego kierunku nie wrzucamy, bo ktoś jeszcze pomyśli, że wyjeżdżamy pierwszym zjazdem. Potem możemy już jechać po rondzie prosto, tak jak nam wskazuje znak C-12, a zjeżdżając z ronda skręcamy w prawo, czyli mamy dojechać do prawej krawędzi i zasygnalizować ten manewr. Nie można sobie z lewego pasa skręcać w prawo. To jest niedopuszczalne.

      3. Nie ma żadnego przepisu, który zabrania objeżdżania rondo dookoła. Oczywiście jest to bezsensowne i nie powinno się tak jeździć, ale dozwolone. Jest za to art. 22 i zjeżdżając z ronda MUSIMY dojechać do prawej krawędzi jezdni.

    •  

      pokaż komentarz

      3. Nie ma żadnego przepisu, który zabrania objeżdżania rondo dookoła. Oczywiście jest to bezsensowne i nie powinno się tak jeździć, ale dozwolone. Jest za to art. 22 i zjeżdżając z ronda MUSIMY dojechać do prawej krawędzi jezdni.

      @Rizzin: i tu wlasnie czesc osob ma watpliwosci bo jezeli przyjac ze rondo to skrzyzowanie to na skrzyzowaniu nie mozna sie krecic w kolko czyli zajac lewy pas zrobic 270* i zjechac w prawo... powtarzam tylko spostrzezenia prowadzacych szkoly jazdy w Olsztynie (niektorych).

      ad 2 ... http://img214.imageshack.us/img214/8007/rondolf9.jpg ... to by bylo idealne..ale ... oczywiscie nie da sie tego poprostu napisac w kodeksie :/

    •  

      pokaż komentarz

      @PeaceUN: Nie wiem jaki przepis zabrania jeżdżenia na skrzyżowaniu w kółko. Ja większość wiedzy o jeździe po rondzie biorę z art. 22, gdzie jest napisane co trzeba zrobić żeby skręcić w prawo lub lewo.

      Co do obrazka, który wkleiłeś, to oczywiście potrzebne tam są znaki F-10 i poziome też + ja preferuję, gdy prawy pas może jechać tylko pierwszym zjazdem, czyli jakaś ciągła by się przydała, wtedy jest wg mnie bezpieczniej. No ale na normalnych rondach tak jeździć nie można oczywiście i nie mówię tu nawet o tym czy można się kręcić na rondzie dookoła po wsze czasy czy nie, bo nie mam monopolu na interpretacje przepisów, ale jedno jest pewne - z lewego pasa skręcać w prawo nie można.

    •  

      pokaż komentarz

      @PeaceUN: No właśnie, powtarzasz tylko spostrzeżenia zamiast wziąć kodeks drogowy i poczytać. Jeżeli cos nie jest zabronione to jest dozwolone. A w prawie o ruchu drogowym nie jest zabronione kręcenie się w kółko na rondzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin: To ja też mam dwa pytania.

      Pierwsza sytuacja
      Żółte kropki oznaczają kierunek. Auto jedzie od górnej ulicy, wjeżdża ustępując pierwszeństwa innym pojazdom na rondzie, zajmując cały czas prawy pas objeżdża rondo (ma ciągle pierwszeństwo, niczym się nie martwi). Włącza kierunkowskaz i skręcając w prawo opuszcza rondo niczego się nie bojąc. Prawda/fałsz?
      http://i.imgur.com/r8cxx.png

      Druga sytuacja
      Sytuacja zakłada udział dwóch pojazdów - Kolorowy (K) oraz Monochromatyczny (M).
      K zajmuje lewy pas na rondzie. Ma zamiar pojechać przez rondo prosto. W momencie gdy jest już na rondzie i posiada włączony prawy kierunkowskaz na rondo wjeżdża M, zajmując prawy pas ruchu. Dochodzi do kolizji, czyja jest wina?
      http://i.imgur.com/rHABS.png

      Domyślam się odpowiedzi, ale chcę się upewnić. Ta sytuacja to po prostu schemat, codzienność na drogach.

    •  

      pokaż komentarz

      @w33d:
      Pierwsza sytuacja - fałsz, bo pasy ruchu i linie prowadzące pokazują nam jak mamy jechać, nie jest to klasyczne rondo i znaki drogowe mają pierwszeństwo przed zasadami ogólnymi i art. 22. Żeby sprawa była bardziej jasna to powinny być tam również F-10.
      Druga sytuacja - takie ronda są niebezpieczne, właśnie ze względu na taki punkt kolizyjny. Dlatego powinno się tworzyć prawy pas z możliwością pojechania tylko pierwszym zjazdem. No ale skoro już ktoś wpadł na taki głupi pomysł, żeby zrobić taką organizację ruchu, to wg mnie pierwszeństwo ma ten kolorowy wężyk.

    •  

      pokaż komentarz

      @w33d: Według mnie pierwsza sytuacja to żle wykonany manewr skrętu, w razie kolizji to bardzo ciężko udowodnić chyba że masz jakiś światków albo ktoś magrał filmik. Bo tem co jechał do okoła ronda zawsze może powiedzieć że jechał na wprost przez rondo.
      Co do drugiej sytuacji, uważam że wina jest kolorowego (nie żebym był rasistą ). (M) wjeżdza na rondo na pas który jest wolny w momencie kolizji znajduje się już na rondzie i ma pierwszeństwo przez (K). A tak nawiasem, (M) i (K) sugeruje mężczyznę oraz kobietę - moge tak to zinterpretować czy miałeś coś innego na myśli ? hehe

      Moje pytanko czy (M) skręcajac w prawo z prawego pasa zajmowanego przed rde rondem, oraz jadący po nim zewnętrznym pasem może zajać lewy pas wyjazdowy ?

    •  

      pokaż komentarz

      @zenek_rolka: na zwyklym skrzyzowaniu tez nie jest a nikt sie nie kreci

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin
      @hallosebek

      Fajnie, fajnie. A teraz druga opcja. Te same sytuacje tylko na innym rondzie.

      http://i.imgur.com/eHSkE.png

    •  

      pokaż komentarz

      @w33d: moja odpowiedz była właśnei do tego ronda, bo myślałem że analizujemy sytuację z artykulu i że nie mogłeś innego obrazka dostać. w tym przypadku Rizzin ma w pełni rację.

      @Rizzin
      Moje pytanko czy (M) skręcajac w prawo z prawego pasa zajmowanego przed rde rondem, oraz jadący po nim zewnętrznym pasem może zajać lewy pas wyjazdowy ? oczywiście rondo bez linni pomocniczych

    •  

      pokaż komentarz

      @w33d: Wynika z tego, że poprzednie dwie sytuacje nie obywały się na rondach.

    •  

      pokaż komentarz

      @kafka: W takim razie na czym?

      Moje zdanie:
      Rondo wersja A.
      Sytuacja 1: Jazda możliwa tylko z włączonym kierunkiem lewym. Brak pierwszeństwa przejazdu z każdym przecięciem pasów.
      Sytuacja 2: Winny M. Przecięcie pasów przez M, szczególny układ pasów, który zezwala K na bezkolizyjny zjazd.

      Rondo wersja B
      Sytuacja 1: Jazda możliwa bez włączonego kierunku. Ustępuje pierwszeństwa jedynie przy wjeździe na rondo. Kierunek prawy włączony jedynie przy zjeździe z ronda.
      Sytuacja 2: Winna K. Przecięcie pasów przez K, przy których powinien upewnić się (ustąpić pierwszeństwa) pojazdowi jadącemu prawym pasem.

    •  

      pokaż komentarz

      @w33d: Jeżeli nie ma znaku C-12 to, to nie jest rondo.
      edit; i w drugim przypadku M ma pierwszeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin:
      Tak wygląda układ pasów na rondach np. w Danii: zdjęcie. Jak dla mnie to jest to sensowny układ, bezpieczniejszy niż ten, który zwykle stosuje się w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @w33d: Zgadzam się całkowicie z twoim zdaniem :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jak dla mnie to jest to sensowny układ, bezpieczniejszy niż ten, który zwykle stosuje się w Polsce.

      @btr: Można? Można. Trochę białej farby oraz wysiłku umysłowego i jest OK.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin: Ja nie spotkałem się z pomysłem zakazu jazdy "w kółko" na rondzie. Czasami robię dwa kółka gdy wszystkie oznaczenia zjazdów są słabe.
      Spotkałem się natomiast z rondami "wirowymi" i tam faktycznie nie można jeździć "w kółko".

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin:
      Wyprzedza się z lewej strony, a nie prawej - właśnie m.in. po to, żeby nie dochodziło do takich sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @void1984: Na rondzie turbinowym można jeździć "w kółko" ale wiąże się to ze zmianami pasa ruchu i wszystkimi tego konsekwencjami (ustępowanie pierwszeństwa itp.)
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Rondo_turbinowe

    •  

      pokaż komentarz

      @maddox84: Hmm, Twój link podaje:

      W przeciwieństwie do zwyczajnego ronda nie ma możliwości zmiany pasa ruchu z zewnętrznego na wewnętrzny lub odwrotnie.
      W mojej pamięci też są linie ciągłe, które wyprowadziły mnie szybciej niż chciałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @void1984: Wiesz, to zależy jeszcze od oznakowania poziomego bo to ono w tej sytuacji wyznacza czy możesz zmienić pas na wewnętrzny. Na obrazku podane jest rondo na którym to jest możliwe:
      http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/fc/Turbo_Roundabout.svg/400px-Turbo_Roundabout.svg.png
      Ale praktycznie nie ma możliwości oznakowania takiego ronda tak aby była jednocześnie możliwość wjechania na wewnętrzny pas a nie było możliwości jego zmiany ;)
      Dwie sytuacje:
      a) Jeśli masz linię przerywaną na wjeździe to można i wjechać i zmienić pas w tym miejscu:
      http://i.imgur.com/vegLU.jpg
      b) Jeśli masz linię ciągła (nie chcesz żeby ludzie zmieniali pas) to jednocześnie nie można wjechać na rondo na ten pas ;)
      http://i.imgur.com/kv6kp.jpg

      Chociaż w grę może jeszcze wchodzić interpretacje linii P-1
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Znaki_poziome

      Znak P-1 o podwójnej szerokości, w którym kreski i przerwy są równe, informuje ponadto, że wyznaczony pas ruchu jest pasem: ruchu powolnego, zanikającym albo przeznaczonym wyłącznie dla pojazdów wyjeżdżających na inną drogę lub jezdnię.
      Ale raczej nie ma to wpływu na możliwość zmiany pasa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin: Tak zdałem egzamin w 2006. Wyprzedziłem na skrzyżowaniu konia z wozem. Egzaminator mnie oblał. A że to był czas gdzie w "L" były już kamery to napisałem odwołanie, które o dziwo uznali za zasadne i egzamin zaliczyli jako zdany.

  •  

    pokaż komentarz

    to może wrzućcie jeszcze wykop o znakach drogowych. Przecież w tym znalezisku nie ma nic nowego ani nadzwyczajnego :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Graven: Serio znałeś te przepisy z tramwajem?

    •  

      pokaż komentarz

      @void1984: ha ha ha :) akurat się składa że jestem motorniczym :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Graven: :D
      To jedyna wiarygodna odpowiedź, którą mogę zaakceptować.
      Pozostałe punkty bo raczej banały, ale ten mnie zupełnie zaskoczył.

      Brakuje mi na tej liście Art. 26. p 2:

      Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.
      Nieraz widziałem łamiących go kierowców, a co gorsza sporo osób o nim nie pamięta.

    •  

      pokaż komentarz

      @void1984: no tak... ale to taka sama oczywistość jak zatrzymanie pojazdu na zielonej strzałce - a jednak robi to tylko i wyłącznie "nauka jazdy". Z ręką na sercu nie widziałem nigdy w życiu, żeby ktoś zatrzymał się na zielonej strzałce - nie mówię oczywiście o sytuacji w której ustępuje komuś pierwszeństwa, ale kiedy z daleka widać, że ma wolną drogę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Graven: Ja się zatrzymuję. Bez tego nie mógłbym spojrzeć porządnie w lewo, bo zazwyczaj linia zatrzymania dla sygnalizatora jest przed przejściem dla pieszych, więc gdy pojawi się strzałka to nadal nie wiem czy coś nie jedzie z lewej.

    •  

      pokaż komentarz

      @void1984: Ten przepis liczy się, jeśli pieszy już jest na jezdni, tzn nie kiedy czeka i rozgląda się stojąc na chodniku. Natomiast zajeżdżanie drogi pieszemu spacerującemu po jezdni (nawet w miejscach niedowolnych) nie jest bezpieczne i odpowiedzialne i chciałbym życzyć takim kierowcom szybkiej utraty prawa jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @matips: Jasne, tyle że kierowcy często wpadają rozpędzeni (20-30km/h wydaje im się powoli) za róg i nawet by uciekać jest mało czasu. Pomijając już pretensje o "łażeniu jak krowy bez znajomości przepisów".

  •  

    pokaż komentarz

    Takich przypomnień nigdy za wiele. Swoją drogą na jednym się wyłożyłem - czy ktoś może uzasadnić dlaczego skręcając w prawo muszę ustąpić pierwszeństwa tramwajowi a jadąc na wprost już nie (rys. 4)?

    •  

      pokaż komentarz

      @mj12:
      Wstyd się przyznać, ale też od razu tego nie wiedziałem i musiałem się chwilę zastanowić :)
      Ogólnie sprawa wygląda tak: tramwajowi ustępuje się pierwszeństwa z zasad ogólnych (art. 25). Czyli nie ważne skąd jedzie - my stoimy. Jednak jest sobie taki głęboko ukryty przepis:
      ROZPORZĄDZENIE MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI
      z dnia 31 lipca 2002 r.
      w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
      Rozdział 5
      Sygnały świetlne nadawane przez urządzenia umieszczone na drodze

      § 95. 4. Kierujący pojazdem szynowym skręcający na skrzyżowaniu o ruchu kierowanym sygnałami świetlnymi może je opuścić, z zastrzeżeniem ust. 1 pkt 2-4, pod warunkiem ustąpienia pierwszeństwa uczestnikom ruchu poruszającym się na wprost. Przepisu nie stosuje się na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym oznaczonym znakami C-12.

      Tak więc jak nie mamy sygnalizacji świetlnej to ustępujemy tramwajowi nieważne skąd jedzie i nie ważne czy są znaki czy nie ma. A jak jest sygnalizacja to kiedy jedziemy prosto mamy pierwszeństwo i jest luz, ale kiedy skręcamy, czy to w lewo czy to prawo, ustępujemy tramwajowi.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak więc jak nie mamy sygnalizacji świetlnej to ustępujemy tramwajowi nieważne skąd jedzie i nie ważne czy są znaki czy nie ma.

      @Rizzin: Nieprawda. Niedaleko miejsca gdzie mieszkam jest pętla tramwajowa, tramwaj żeby na nią wjechać musi przejechać w poprzek dwupasmową ulicę. Ale przy swoim torowisku ma znak ustąp pierwszeństwa. Ogólnie dopiero gdy tramwaj ma sytuację równorzędną z nami to wtedy ma pierwszeństwo, ale poza tym to normalnie stosuje się do znaków i sygnalizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @vul6: Oh, no dobra, niedopowiedzenie. Oczywiście chodziło mi sytuacje równorzędne, a nie że tramwaj jest na podporządkowanej, a samochód na głównej. A dokładniej: kiedy nie ma znaków, ustępujemy nieważne skąd jedzie, a jak jesteśmy na głównej to ustępujemy tramwajowi, który też jest na głównej. Faktycznie, za duży skrót myślowy zastosowałem :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizzin: No tak.... kolejny dowód na to, że polskie prawo jest proste i nieskomplikowane ;). Ale głupi byłem - myślałem, żeby poruszać się polskich drogach wystarczy znajomość kodeksu drogowego ;)

      Dziękuję za odpowiedź.

  •  

    pokaż komentarz

    Kodeks kodeksem ale najważniejsza jest wyobraźnia a tego wielu kierowcom brakuje i widac to na drodze

  •  

    pokaż komentarz

    Mam pytanie co do sytuacji "Zawracanie na drodze z pierwszeństwem" ( drugi przykład). Jeżeli zawracanie na skrzyżowaniu możemy potraktować jako podwójny skręt w lewo, to czy samochód, który zawraca nie powinien ustąpić pierwszeństwa pojazdom z lewej ? Na tym rysunku samochód niebieski ustępóje czerwonemu. Bo przy drugim skręcie będzie w takiej samej sytuacji (położeniu na drodze) jak samochod zielony, który by skręcał w lewo. No i kwestia tego, że samochód który zawraca ciągle jest na drodze z pierwszeństwem. Proszę o rozwiązanie problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hallosebek: Żadnym ekspertem nie jestem, nawet prawo jazdy od niedawna mam, ale w sumie nie rozumiem problemu. Takie trochę wydumane. Jesteś na drodze z pierwszeństwem, masz pierwszeństwo przed wszystkimi w tym przypadku i w zasadzie w sytuacji z obrazka jesteś chwilowo "panem tego skrzyżowania" :P

      W zasadzie to nie wiem co za skomplikowania sytuacja. W ogóle bym się nie zastanawiał.

      Jeszcze lepsze jest:
      "Policjant kierujący ruchem i skręt warunkowy"
      Toż to jest wyraźnie powtarzane zawsze i wszędzie, nawet na testach zdaje się zawsze jest pytanie o to i każdy kto podchodził do testów i zamierzał je zdać wie, że należy zaznaczyć takie odpowiedzi, żeby wychodziło ogólnie na to, że słuchamy się TYLKO policjanta a nie żadnych znaków, sygnalizacji, znaków na jezdni, znaków na niebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @hallosebek: tez mi sie tak zawsze wydawalo... przy pierwszym "skrecie w lewo" powinnismy zajac chyba miejsce po lewej stronie skrzyzowania... tak jakbysmy jechali prostopadle do uprzywilejowanej.