•  

    pokaż komentarz

    200 złotych za miesiąc? To chyba koks gratis dają. No i kto o zdrowych zmysłach podpisuje umowę na 2 lata przy chodzeniu do klubu fitness...

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa:
      150-200 za karnet open to dość typowa cena w stolicy.
      Nie dają koksu gratis niestety.
      http://www.bodyshape.waw.pl/cennik
      http://www.silownias4.com/s4-ursynow-cenniksilownia.html

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: Ale przecież trzeba sie pokazać, iść do najbardziej wylansowanej siłowni w mieście. Taka zwykła jest passé.

    •  

      pokaż komentarz

      @brass:

      SIŁOWNIA
      4 x miesięcznie 90 zł


      Jap@#!!%!ę, za 90zł to u siebie mam 30 wejść...

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: Sprawdź cennik Holmes Place w hotelu Hilton w Warszawie. Przy tym nawet Pure Platinum jest tani xD

      Generalnie jak się zapisujesz do takich miejsc to masz jak umowę z operatorem GSM. Na okres czasu, taniej jeśli dłużej i potem schody, gdy chcesz zrezygnować. Korzystam z Pure (ale nie tego Platinum, nieco tańsza wersja w innej części miasta) i ta forma płatności oraz kompletny brak elastyczności mnie ostro wk#@$ia. Jednak mam najbliżej i mi się nie chce tego zmieniać, chociaż dojrzewam...

      Choć w cenie jest sauna oraz łaźnia, pryszniców jest sporo, dość często jest sprzątane, to dupy nie urywa i nadal jest dość drogo.
      Mnie to akurat obojętne ale w cenie jest też masa zajęć grupowych różnych fitnesów, strechingów, tańców itp, a w szatni jest deska do prasowania i suszarki przed lustrem. Czasem to przydatne.
      Bieżnie i rowerki są z ekranami TV. Ludzie-chomiki w kołowrotkach normalnie. Najzabawniejsze jest jak ktoś biegnie, ma słuchawki na uszach podłączone do telewizora, a tam lecą akurat reklamy jakiegoś KFC czy inne gotuj z Kuroniem, haha :D

      W szatni jest też tuba do solarium, taka budka telefoniczna ale już płatna dodatkowo. Można sobie też wynająć szafkę do zostawiania rzeczy za 50 zeta miesięcznie albo trening personalny za - lol - 120 zeta / godzina.

      "Zwykłe" siłownie są w zaniku, albo są gdzieś pochowane. Te duże kluby skutecznie koszą konkurencję i to niestety pomimo tej zwalonej oferty z cyrografem :/

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa:
      Aha jest jeszcze kilka kompów z netem i można sobie korzystać, jest wifi, oraz między salą, a wejściem fotele i ekspres: kawka / herbatka - czyli to co niezbędne dla każdego atlety ;) - można sobie robić do woli. Szkoda tylko, że 1.5L "Kropla bez kitu" to już 4 złote.

      Możemy też sobie wspaniałomyślnie "zawiesić członkostwo" pod warunkiem, że na minimum 2 mies i że zgłosimy to max do 20go poprzedniego miesiąca. Za niechodzenie zapłacimy wtedy tylko 40 zeta / mies :F (a w Platinum pewno drożej)

      "Zwykłe" siłownie są w zaniku, albo są gdzieś pochowane. Te duże kluby skutecznie koszą konkurencję i to niestety pomimo tej zwalonej oferty z cyrografem :/

      Najzabawniejsze jest, że jak się w Złotych Szałasach wjeżdża schodami do tego Pure Platinum, to logo siłowni jest powieszone razem z logiem McDonald's i sam lokal też jest zaraz obok siłowni...

      Ludzie co się potrafili dobrze zakręcić mają promocyjne abonamenty nawet po 120 zeta i to do tego całego Platinum. To już przy tych wszystkich opcjach jest spoko cena, ale domyślne ceny są za wysokie i te cyrografy to padaka. To plugastwo przylazło do nas z zachodu. Jak X lat temu znajomek z USA mówił mi, że nie chodzi na siłkę, bo trzeba było umowę na rok podpisać, to się pukałem palcem w czoło. No, a teraz masz babo placek :|

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: nikt o zdrowych zmysłach nie podpisuje umowy z klubem fitness. nie ważne na ile. po co ? w normalnej siłowni można kupić karnet i koniec. ekskluzywna siłownia ? śmiech na sali.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzydoMasonerya: Tylko, że te normalne siłownie są wypierane z rynku przez te duże kluby i ich praktycznie nie ma (przynajmniej w mojej okolicy). Albo jak już się jakaś trafi, to bida z nędzą. Sala wielkości klasy w liceum i sprzętu tyle co kot napłakał.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu:
      Co ciekawe, Pure kiedys dawal kupony do tego Mcdonalda w ZT:)

    •  

      pokaż komentarz

      Jap@#!!%!ę, za 90zł to u siebie mam 30 wejść...

      @ojejq: No i ... ??? Są w Wawie siłownie które po 1000zł, i wiecej kosztują.
      A czemu ludzie chodzą tam gdzie kosztuje 1000zł, a nie do Ciebie za 90zl ?
      A no po to że chcą mieć naokoło ludzi których też stać na to żeby do takiej siłowni przyjść i z którymi będą mogli sobie porozmawiać czy w przyszłym miesiącu kupić nowe Porsche Panamera czy Lexusa LS600.
      Jak ktoś podpisuje umowę i wykupuje członkostwo na 2 lata to wiadomo że bedzie musiał płacić przez 2 lata. Tak samo jak w przypadku umów telefonicznych itd itp...

    •  

      pokaż komentarz

      @Tesseract: Albo nawiązać kontakty z kontrahentami, ale wieś musi p@$#!!$ić, że warszafka płaci tyle co oni na miesiąc na jedzenie wydają, śmiechu warte.

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa:
      200 zlotych za miesiac?

      Standard w Warszawie.

      Umowa na 2 lata?

      Standard w Warszawie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: sala w liceum to już jest całkiem pokaźnych rozmiarów jak na siłownie (nie ekslusie) :D a tak na serio to zależy czego się szuka. Ja w swoim życiu już kilka, kilkanaście klubów i siłowni odwiedziłem. Kiedyś chodziło tylko o zwykła pakernie wiec mogla być i osiedlowa klitka, byle sprzęt był. Teraz to lubię sobie pobiegać na bieżni czy powspinac się po schodkach wiec wybieram inne kluby. Dla każdego coś miłego. Pewnie za 15 lat będę już bardziej patrzał za sauna czy squashem :)
      P.S
      Taki McFit w Niemczech miał (pewnie ma dalej), takie same umowy. tylko ze tam za miesiąc się płaciło (jakieś 5 lat temu) 15.99€ czyli grosze.

      Umowy trzeba czytać, ktoś kto wydaje kilkaset tysięcy złotych na taki klub potrzebuje zabezpieczenia w postaci takich właśnie umów. Inwestuje, bo potrafi całkiem dobrze policzyć jakie będzie miał wpływy przez następny rok czy dwa. Kto chodził kiedyś na siłownie wie jakie są sezonowe wahania we frekwencji (sezonowcy) :)

    •  

      pokaż komentarz

      @hanysfred: Rozumiem koszta inwestycji, ale nawet u operatora GSM są opcje prepaid. Gdyby chociaż oferta była skonstruowana tak, że podpisujesz umowę na okres czasu i płacisz w miarę tanio (taniej niż teraz), albo masz elastyczną formę płatności, np. typowy karnet płatny na miesiąc i/lub kwartał w przód ale drożej to by jeszcze było ok. Teraz jest brak elastyczności i jednocześnie jest drogo. Jak nawet zaplanujesz urlop czy coś, to i tak nie możesz sobie jednego miesiąca nie płacić.
      Gdy ja się tam zapisywałem, to było tak, że to "zawieszenie członkostwa" można było zrobić nawet na 1 miesiąc, a koszt podtrzymania członkostwa za miesiąc zawieszenia wynosił 20 zł. To było akceptowalne i można było sobie na miesiąc zawiesić za te 2 dychy planując 2-3 tygodnie urlopu.
      Niestety nikt mnie o zgodę nie pytał, ani nie renegocjował ze mną umowy, gdy zmienili te warunki, że teraz zawieszenie musi być na min. 2 miesiące oraz koszt jest 40 zł / mies za zawieszenie. Czyli już zupełnie od czapy.

      Chodzi to za mną i się w końcu stamtąd wypisze, bo mnie to wk%$#ia, a już od dawna nie jestem związany umową okresową.

    •  

      pokaż komentarz

      logo siłowni jest powieszone razem z logiem McDonald's i sam lokal też jest zaraz obok siłowni...

      @kminu: Może to i wygląda kretyńsko, ale z drugiej strony McD od lat sponsoruje mistrzostwa piłkarskie, olimpiady itp. No i na dobrą sprawę można tam niskokalorycznie wpierniczyć, choćby sałatkę (byle z lekkim sosem) i popić kawą. Wszystko jest dla ludzi byle z głową, dużym plusem jest to, że u nich się nie czeka.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: nawet logiczne. Nakręcali sobie koniunkturę ;-) Takie sąsiedztwo z Mac Donalds, to całkiem dobry i przemyślany zabieg marketingowy ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @hanysfred:
      Obecnie w Niemczech karnet open mam na 2 lata za 45€ (po promocji).. Silownia + fintess + sauna, napoje, projektor z meczami itp.:)

      Roznica jest taka, ze w Warszawie w tego typu klubach to jest jedna wielka lansiarnia dla korporacji, tutaj osoba w wieku 70 lat to nie jest nic nadzwyczajnego,

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu:
      W silowni tez masz opcje prepaid, nie ma nakazu brania umowy na 2 lata.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzydoMasonerya: Głupoty gadasz. Może małe osiedlowe siłki nie wymagają karnetów, ale każdy większy klub już tak.
      Zrozum, że klub musi móc oszacować swoje finanse. Jak ludzie by wchodzili na pojedyncze karnety to nie było by to możliwe (dzisiaj wejdę, a może za miesiąc już nie).
      Zresztą popatrz sobie na kluby za granicą. Mało który pozwala na wchodzenie na pojedyncze karnety. A nawet jeżeli takie są, to specjalnie mają bardzo wysokie ceny by ludzie decydowali się na dłuższe umowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @99funk: Ja j@%@$@jak ktoś chce całe życie żyć na oszczędnościach, kupując żarcie z Bierdonki i spuszczać wodę w kiblu tylko po "tym większym" to ok. Ale są ludzie którzy chcą mieć coś z tego życia, nutkę luksusu i to się powinno cenić że są w tym kraju ludzie którzy nie patrzą na czym by tu przyoszczędzić bo potem pojawiają się pokolenia które nadalej gdzie były to w Holandi na Truskawkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: uczęszczam na Pure ask me anything

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: W jakieś zapewne tak, ale nie w Pure.

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina: Jasne, można głupio oszczędzać. Ale ten akurat wykop jest o tym, jak ludzie w poszukiwaniu blichtru pchają się w jakieś bagno. Głupia nutka luksusu.

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa:

      kto normalny i myślący chcąc chodzić na takie coś jak siłownia podpisuje abonament = zobowiązanie opłacania przez 2 lata i to 200zł gdy w Szczecinie prestiżowe kosztują zaledwie 100

      jak biore abonament na internet w orange to dostaje lapka za 1łz albo tel jakiś wypasiony i tanie rozmowy + mega sporo minut
      a tam co ma się za ten abonament ??

      wodę z mózgu - wcale mi nie żal debili

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: ćwiczę w Krakowie na różnych siłowniach, większych i mniejszych, i jeszcze nie widziałem, żeby zamknęli którąś z siłowni... dobra siłownia się sama obroni, są siłownie i fitness kluby , a to różnica. do siłowni idziesz ćwiczyć, do fitness klubu na ploty, świecić opaskami mbalance, kolorowymi napojami i nówkami najeczkami. pozdro.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu:
      To ciekawe, jeszcze 3 lata temu byly i wejsciowki i krotkie umowy, ale to bylo tuz prze Platinium, jeszcze w Blue City.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: Ja właśnie mam taką krótką umowę - na kwartał. Teraz tego chyba nie ma, albo cena jest zaporowa. A wejściówki też owszem były po 50 zeta za jedno wejście. Nie wiem czy nadal je można dostać, ale cena tak czy siak absurdalna.
      Chodziło mi raczej o prepaid jak w GSM, że np. za 200 zeta kupujemy kartę na 15-20 wejść i korzystamy aż zużyjemy (z np. pół-rocznym terminem "przydatności do spożycia"). Czegoś takiego bardzo brakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: LOL

      Jezeli za 200 zl moglbys kupic karte na 20 wejsc to nikt by abonamentu nie wykupywal. Biznesowo to byloby debilne rozwiazanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: Abonament wtedy powinien być odpowiednio tańszy z racji braku elastyczności. Zresztą ta kwota była tylko przykładowa. Kwestia zbilansowania oferty prepaid vs abonament.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: 50 zl za wejscie przy ok,. 250 zl za karnet jest zbilansowana kwota.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: Niezbyt. Poza tym ja pisałem o 50 zł za wejście w BlueCity, nie Platinum, gdzie Abonamenty są w granicach 150-200. No to się 3 pojedyncze wejścia przekładają na cenę całego miesiąca bez ograniczeń na abonamencie. Wg mnie daleko do zbilansowania dla każdego kto faktycznie chodzi na tą siłownię.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: Ja na abonamencie bylem srednio 4-5 razy w miesiacu. Zapalencow co maja wiecej niz 10 wejsc w miesiacu jest malo, zreszta chetnych maja w cholere wiec tez ne widze powodu, zeby cos zmieniac.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: To szkoda abonament wykupować. Z siłowni aby były jakiekolwiek efekty to trzeba ćwiczyć minimum 2 x w tygodniu, a to daje co najmniej 8-9 wizyt. Sam staram się chodzić 3 x w tygodniu. Nie zawsze się udaje ale planowo mam 12-14 wizyt.
      Co do ilości chętnych to niestety masz rację. Popyt jest, więc po co mają zmieniać.
      Chyba się wypiszę i pójdę na normalną siłownię z karnetem płatnym na miesiąc w przód, choć będę miał dalej. Wk#@#ia mnie ta forma płatności, w której nie mogę przestać płacić, gdy jestem chory albo jadę na urlop.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu:
      Ja teraz place 45€, ale wlasnie mam ta opcje, ze moge zglosic i po prostu caly miesiac jestem wypisany i nie place.

      A co do 5 wizyt miesiecznie, to spelnilo swoj cel:)

  •  

    pokaż komentarz

    Baba podpisała umowę i się dziwi, że nie może jej zerwać...

    W ogóle ciekawe, na czyje zlecenie ten artykuł.

    •  

      pokaż komentarz

      @LukaszB:
      Żadne... pewnego dnia piękna dziewczyna namówiła mnie do tego, żebym wstąpił do tej siłowni, dostałem darmową wejściówkę. W środku jest całkiem spoko, fajny klimat dobry sprzęt, itp. Byłem gotowy się tam zapisać. Pytałem się o warunki i też zostałem poinformowany, że umowę można rozwiązać z 30 dniowym wyprzedzeniem. Nie podpisałem jednak umowy, ale powód był bardziej przyziemny, po prostu nie mieli dla mnie odpowiedniej oferty. Najczęściej pracuję w weekendy, a oni właśnie na weekendy mieli najlepsze ceny. Jakoś tak głupio było płacić za karnet obejmujący zwykłe dni dwa razy więcej niż za karnet obejmujący czwartek, piątek, sobotę i niedzielę więc zrezygnowałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @LukaszB: Boże, o co ten cały dym?
      Podpisali umowę, więc logiczne że jej zerwani rodzi pewne problemy.
      Jakoś nikt się nie rzuca z powodu płacenia kary, gdy przed terminem chce się np. wypowiedzieć umowę z telefonem komórkowym?

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczy wpisać w google "pure opinie" i od zaj!@!nia jest opinii nieprzychylnych. Myślisz, że wszystkie są na czyjeś zlecenie? Z resztą z tego co zauważyłem do Pure zapisują się jacyś typowi lanserzy. Przynajmniej w Krakowie tak jest. Jaki jest sens wydawania kasy skoro za nawet mniej niż połowę z tego można się zapisać do innej siłowni a resztę kasy wydać na odżywki czy trenera/plan treningowy. Jedynym plusem siłowni pod tą marką jest zwykle dość korzystna lokalizacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @LukaszB: Powinna się cieszyć, że żyjemy w kraju gdzie umów trzeba przestrzegać.

    •  

      pokaż komentarz

      @a5x4:

      Wystarczy wpisać w google "pure opinie" i od zaj%#!nia jest opinii nieprzychylnych.
      Wystarczy wpisać w google "[WSTAW COKOLWIEK] opinie" i od zaj%#!nia jest opinii nieprzychylnych. Żyjemy w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      Umowy nie czytasz a ją podpisujesz
      na własne życzenie nerwy sobie psujesz

    •  

      pokaż komentarz

      @Farquart:

      Wystarczy wpisać w google "[WSTAW COKOLWIEK] opinie" i od zaj@#!nia jest opinii nieprzychylnych. Żyjemy w Polsce.
      Tutaj się nie zgodzę, jeśli chodzi np. o sprzęt turystyczny to jest pewna grupa firm która zawsze otrzymuje dobre opinie, a negatywne to jakieś przypadki. Myślę, że 5 % firm udaje się otrzymywać prawie same pozytywne opinie. Nie jest to dużo, ale firmy, które są w stanie sprostać wymaganiom Polaków się zdarzają. Przykładów nie będę podawał, żeby ktoś nie zarzucił mi, że jestem przez te firmy opłacany.

    •  

      pokaż komentarz

      @a5x4: Nie zgadzam się. Ja chodzę do Pure w Krakowie, a za lansera się nie uważam. Potrzebowałem siłowni z dobrym (w sensie że jak podniosę hantel, to mi się nie odkręci i nie spadnie na nogi) sprzętem, maszynami do fitnessu/aerobów i takiej szatni i sali do ćwiczeń, żeby można było wejść i nie wypalało oczu smrodem i odorem innych "ćwiczących". I żeby można było uczęszczać bez obawy, że któregoś dnia nie spodobam się jakiemuś koledze i zamiast do domu, wrócę do szpitala. Do tego do swojego Pure'a mam 5 minut na nogach od domu i możliwość chodzenia od 6:30 rano do 22:00 wieczorem.

      Wynegocjowałem sobie warunki typu stała, niezmienna opłata 99 zł miesięcznie, bez możliwości podwyższenia opłaty nawet jeśli wzrosną ceny. Miałem świadomość (być może dlatego, że czytam umowy) że podpisuję lojalkę na 12 miesięcy i umowę podpisałem z pełną świadomością.

      Przerobiłem kilkanaście innych siłowni i nie znalazłem SENSOWNEJ w Krakowie, która spełniała by warunki z pierwszego akapitu. Inne szukane przeze mnie nigdy nie miały niższej ceny niż 99 zł. Owszem, była jedna, do której chodziłem przez kilka miesięcy, i kosztowała 90 zł, ale: 1) cena była za 8 wejść w miesiącu, 2) salka maleńka, mieściły się dwie ławeczki, i cztery wyciągi/maszyny, a jak się zebrało 5 osób, to się stukaliśmy łokciami, 3) była daleko od domu. Reszta - wszystko albo grubo ponad 150 zł, albo osiedlowe mordownie, do których strach zaglądać, albo lokalizacja typu drugi koniec miasta i jazda w korkach 50 minut w jedną stronę.

      PS. fakt faktem, że generalnie daleki jestem od bałwochwalczych opinii, bo też miałem z nimi przygody (głównie z płatnościami, które wg ich "systemu" nie dochodziły) i wiem, że momentami jest ciężko się przebić przez beton, ale jak się jest odpowiednio upartym, ale nie chamskim, to można prawie wszystko załatwić. Poza tym to nie wina laseczek na recepcji, tylko mocno zje...chanej kadrze tzw. "menedżerskiej" i bezsensowym niekiedy procedurom.

      PPS. Jak podpisuję umowę, która może rodzić spore konsekwencje finansowe, albo "uwiązanie" to zawsze czytam regulaminy, umowy, drobne druczki i jak mi coś nie pasi, to wołam obsługę i każe do oporu wyjaśniać. Jak mi coś nie pasuje i nie da się zmienić - nie podpisuję. Simple as that.

    •  

      pokaż komentarz

      @raven66:

      I żeby można było uczęszczać bez obawy, że któregoś dnia nie spodobam się jakiemuś koledze i zamiast do domu, wrócę do szpitala.

      Współczuję stary... Pierwsze słyszę żeby wp@$@%!$ na siłce dostać tak o. Widocznie nie umiesz się stosownie zachować. Wszyscy moi znajomi chodzący na siłkę raczej nie mieli takich problemów, normalnością też były rady bardziej doświadczonych bywalców siłowni. Sam chodziłem może z miesiąc (z 3 lata temu) i też się z takimi sytuacjami spotkałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @raven66: Całkowicie się z Tobą zgadzam co do warunków w Pure. Moje warunki? Umowa na czas nieokreślony, 30sto dniowy termin wypowiedzenia, bez kosztów, umowa opiewa na zatrważającą kwotę 69zł miesięcznie, przy czym mogę wchodzić do każdego Pure w Polsce, w każdych godzinach otwarcia, każdego dnia.

      Jedyny minus? Spora ilość klubowiczów w 'godzinach szczytu'. Ale i to nie jest problemem, z każdym można się dogadać bez najmniejszego problemu.

      Można? Można, trzeba czytać ze zrozumieniem, negocjować i nie odpuszczać.

      Inne siłownie? Przy takich warunkach - po co?

    •  

      pokaż komentarz

      @a5x4: Współczucia nie potrzebuję, myślę, że dość dobrze sobie radzę. Zachować się potrafię, cieszę się bardzo, że tak zostałem wychowany, jak zostałem.
      Natomiast mój opis odnośnie podobania się lub nie był nieco przerysowany, aby w tym bardziej kontrastowy sposób pokazać, jakie osoby w tzw. osiedlowych siłowniach są stałymi bywalcami.

    •  

      pokaż komentarz

      @rod3nt: No właśnie nie ma sensu zupełnie szukać innego miejsca, dokładnie :)

  •  

    pokaż komentarz

    Podpisali prawnie wiążącą umowę na 2 lata i się dziwią, że nie mogą od niej odstąpić przed tym terminem. Paaaaanie, ale jak to, skandal! Ciekawe czy do operatora tel. komórkowej albo internetu też mają takie roszczenia. A wydawałoby się, że Warszawa, młodzi ogarnięci ludzie, zapewne dobrze sytuowani (biedota nie kupuje abonamentu na fitness za 200zł), a nawet ze zrozumieniem nie przeczytali umowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ciekawylogin: Dlatego zakop. To nie nadaje się na wykop ani nawet do pisania w internetowym wydaniu, zdawałoby się, poważnej gazety.

    •  

      pokaż komentarz

      @ciekawylogin: Komu by pszyszło do głowy że umowa na uczestnictwo w klubie fitnes ma takie obwarowania. Klub Fitnes to nie jest sieć komórkowa, właściciel nie traci telefonu czy laptopa. za 1zł razem z klientem tylko samego klienta a jeśli jego klub jest dobry to na miejsce starego przyjdzie nowy często z polecenia. Inna sprawa to że podpisując taką umowę powinno się już zapalić w głowie czerwone światełko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Baron_Al_von_PuciPusia: Ja tam wykopuję. Nie domagam się tutaj interwencji państwa czy czegoś takiego, ale nie lubię cwaniactwa w biznesie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ciekawylogin: Problem w tym, że hostessy wciskają potencjalnym klientom kit, że można umowę zerwać bez konsekwencji z 30 dniowym okresem wypowiedzenia, a to nieprawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @kayleigh1507:
      Jak się zamiast czytać umowę gapi w cycki hostessy to potem trzeba cierpieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @spiskuje_z_korporacjami: Głupie podejście. Problemem jest nieuczciwa praktyka. Dlaczego mamy pozwalać na takie postępowanie?

    •  

      pokaż komentarz

      Klub Fitnes to nie jest sieć komórkowa, właściciel nie traci telefonu czy laptopa. za 1zł razem z klientem tylko samego klienta a jeśli jego klub jest dobry to na miejsce starego przyjdzie nowy często z polecenia.

      @turek117:

      Aczkolwiek pewnie firma tworzy jakieś swoje plany finansowe i przeprowadza kolejne inwestycje na podstawie zawartych umów, więc nie jest tak, że odejście iluśtam osób nie ma jakiegokolwiek wpływu na firmę.

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene: Z jednej strony masz rację, a z drugiej to ja bym się nie zdziwił gdyby taki Pure zarabiał więcej na tych co nie chodzą, niż na tych co chodzą. Naprawdę sporo ludzi, szczególnie w okresie postanowień noworocznych się zapisuje, a potem po tygodniu albo kilku znikają na zawsze. No, a przecież cyrograf podpisany na dwa lata, do tego dyspozycja do karty płatniczej albo zlecenie zapłaty. Oni się oszukują, że może kiedyś pójdę, a Pure ssa kasiorkę za darmo.
      Pomimo, że obie strony podpisały umowę, to mam wątpliwości czy to jest etyczne.
      Chyba, że zaczniemy traktować członkostwo w takim czymś jak ubezpieczenie: płacę na wszelki wypadek, gdyby mi się zachciało poćwiczyć, no ale zazwyczaj taki wypadek się nie zdarza ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu:
      Akurat w przypadku, nie chodzę bo mi się nie chce, to uważam, że skoro się zapisali to niech płacą. Sam jestem zapisany w siłowni na rok i wiem, że jak mi się nie będzie chciało to i tak muszę płacić, bo w końcu sam się na to zapisałem.
      Ewentualne przypadki, gdy lekarz nie zaleca wysiłku powinny być za to wg mnie rozpatrywane bez żadnego ale.

    •  

      pokaż komentarz

      @turek117: Umowy roczne czy dwuletnie są raczej standardem w lansiarskich siłowniach więc mnie to nie dziwi. Dziwi mnie jedynie, ze ktoś ma pretensje o umowę którą podpisał z własnej woli.

    •  

      pokaż komentarz

      @turek117: Każdemu rozsądnemu powinno przyjść do głowy, że kiedy dają umowę i określają okres jej trwania, to rezygnacja nie jest tak prosta jak niewykupienie następnego karnetu. Umowy, jak mówi paremia jeszcze z czasów Rzymian, nie są obowiązkowe, ale gdy wyrazi się na nie zgodę - trzeba ich przestrzegać. A ufanie hostessie zamiast umowie to trochę jak poleganie na łupaniu w krzyżu w ramach przepowiadania pogody - one często nawet nie mają wprowadzać w błąd, ale gówno wiedzą, więc rzucają frazesy, których zostały nauczone. Ja rozumiem, że ludzie mogą mieć opory przed przeczytaniem niektórych ogromnych plików papierów przy zakładaniu konta, ale ze dwie strony w siłowni? Te dwa-trzy punkty o rezygnacji?

      A potem pojawiają się całe serie artykułów pt. "Nie przeczytałam umowy, na pomoc gazeto!"...

    •  

      pokaż komentarz

      @ciekawylogin: Zacznijmy od tego, że siłownia to nie operator komórkowy. Nie zabierasz z siłowni sprzętu na raty, a u operatora najczęściej masz umowę z telefonem, prawda? Stąd niemożność zrezygnowania wcześniej.

      Pure nie jest uczciwą firmą. Mają dobry sprzęt, ciekawe zajęcia, ale sposób w jaki namawiają klientów na umowy jest niezbyt fair. Kiedy ja się zapisywałam do nich, zapytałąm wprost, czy będzie możliwość zakupienia karnetów zanim zwiążę się z takimi warunkami. Powiedzieli: nie. A miesiąc później się okazało, że jednak karnety są.

  •  

    pokaż komentarz

    Może i trochę namieszały z tym 30 dniowym okresem wypowiedzenia, ale z drugiej strony tu jest cennik. Bez umowy płaci się 300 pln/mies, z umową na rok 250. Jeśli można byłoby podpisać umowę na 2 lata za 200 pln i ją zerwać w każdej chwili to po co byłby poprzednie dwie oferty? Jak obniżyli jej cenę o 2400 pln (w porównaniu do korzystania ze standardowej ofery przez 2 lata) to było ok, ale jak się okazało, że trzeba chodzić to już nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @DlugPubliczny: dokładnie to samo mnie zastanowiło czytając artykuł. Pani wynegocjowała sobie lepszą cenę za to, że podpisała umowę na 2 lata i sądziła, że będzie mogła od niej ot tak odstąpić, zachowując jedynie 1-miesięcznyokres wypowiedzenia. Było to delikatnie mówiąc naiwne. Stwierdzenie "siłownia-pułapka" jest w tym wypadku chyba nadużyciem.
      Trafnie ktoś wcześniej porównał to do umowy z operatorem telefonicznym, gdzie każdy rozumie co oznacza podpisanie umowy na 2 lata. Umowę trzeba czytać i nie oczekiwać, że otrzymamy coś (w tym wypadku znaczny upust) za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      @DlugPubliczny:
      Standardową opcją przy zrywania tzw umowy lojalnościowej jest nakaz zwrotu sumy poprzednich bonifikat i ewentualnie odsetki oraz kara.
      Więc jeśli umowa była na 2 lata po 200 zł, to bonifikata wynosiła 100 zł za miesiąc. Jeśli babka pochodziła miesiąc musi zapłacić minimum 100 zwrotu bonifikaty i ewentualnie jakąś karę dodatkową (bo umowa na kilka lat to kwestia cash flow takiego kontrahenta, jak mu to zrywasz to mu rozwalasz cały system, kara powinna być oprocentowaniem kredytu, który taki kontrahent musi wziąć, żeby tę dziurę w cash flow załatać - 2000 kredytu to nie wiem jakie są koszta, ale pewnie będzie ze 400). Czyli suma kary wynosi 500. I tak lepiej niż płacić 2000 za coś z czego nie korzystasz i wilk syty i owca cała.

  •  

    pokaż komentarz

    Co za idioci! Podpisują umowy bez przeczytania całości, a potem pretensje mają..

    :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Piromanx: Z tego co wiem to mozna przyniesc do Pure bilet lotniczy w jedna strone (jako dowod emigracji) i tez Ci daruja. Ogolnie to strasznie nieroztropni sa niektorzy i bardziej wk%#$iaja niz te umowy - najpierw podpisze, potem krzyczy. Taka sama papka jak GW.. a przepraszam to jest GW :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Piromanx: Co z tego ze umowa. W umowie powinny byc takie zeczy jak:
      - Koszt uslugi
      - Dlugos kontraktu
      - Czas wypowiedzenia
      - Ew. koszty do poniesienia za wypisanie sie bez dostosowania sie do czasu wypowiedzenia

      Nie podoba mi sie usluga to dostoswywujac sie do czasu wypowiedzenia skladam takie wypowiedzenie i koniec a nie beda mi krecic ze nie mozna. Tak dzialaja silownie w WB i nie ma zadnych problemow.

      Sa to twoje pieniadze, jest to twoj wybor i w sadzie na 100% wygrasz taka sprawe.

      Ale nie bo to jest Polska gdzie frajerstwo jest wszedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @NieUfamNikomu:
      Wydaje mi się, że to jest bardziej jak ratalne kupowanie karnetu od razu na 2 lata - dzieki czemu po nizszej cenie. Jakbys podpisał umowe na 10lat to byś pewnie jeszcze mniej na miesiąc zapłacił, ale to nie zmienia faktu ze ja bym się w to nie pakował ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @Piromanx:

      Czytaja. Do tego sluchaja tego co mowi "konsultant" (a raczej sprzedawca).

      Gdy podpisujesz umowe to jest zapis, ze mozesz zrezygnowac np jesli przedstawisz zaswiadczenie od lekarza, ze nie mozesz cwiczyc. Sprzedawca przedstawia, ze to zaden problem, wystarczy pierwsze lepsze zwolenienie od lekarza - a potem sie okazuje, ze tak naprawde jesli nie zostales sparalizowany w 90% to wg nich jestes zdolny do cwiczen mimo ze lekarz mowi co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mattiopl: Umowa na 2/5/10 lat to idiotyzm firmy ktora sie zgadza na taki kontrakt a nie konsumenta.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna