•  

    Próbowałeś, może zdobyć pozwolenie na broń "normalną", którą można nosić przy sobie, lub znasz kogoś kto dostał takie pozwolenie?

  •  

    Ile mi zajmie załatwienie broni z tłumikiem? :)

  •  

    Jakiego typu pytan na tescie psychologicznym mozna sie spodziewac?

    •  

      @SatanD: To zależy od (uprawnionego!) psychologa. Ja miałem wypełnianie (bzdurnych...) testów, na które chyba w ogóle nie spojrzał. Najważniejsza z psychologiem była rozmowa; pytania typu 'czy ktoś grozi twoim rodzicom', 'czy lubisz dym i huk', 'czy masz wrogów' itp.

    •  

      @SatanD: Były i takie pytania. Może jeszcze doprecyzuję; samo przepytanie było dziwne, w sumie pytania były od dwóch różnych osób (jeszcze był jeden lekarz na miejscu- psychiatra? ale wcześniej się nie wtrącał), taki trochę krzyżowy ogień pytań :) Nie było to przyjemne.
      Ale znów powiem- zależy, do kogo się trafi, jedni podchodzą jakoś szablonowo do badań, inni inaczej.

    •  

      @Rogue: Przecież na takie pytania można odpowiadać tak jak chce psycholog i wszystko pozaliczane. Np "czy lubisz dym i huk "...no przecież tutaj odpowiedź jaką należy udzielić jest oczywista.

      Trochę bez sensu te testy.

    •  

      @hans_kloss: Wiesz, ja nie mówię, że testy psychologiczne są efektywne, są jakimś świetnym sitem. Pytanie jest raczej, co innego można zrobić, chcąc kogoś zbadać w godzinkę czy pół?

    •  

      @Zorax: usmiecha sie do tarczy i krzyczy cos pokroju gin suko? :P

  •  

    Wg mnie to jest poniżające.

  •  

    jakiego masz "gnata"?

    •  

      @teh4esz: Pozwolenia zostały podpisane dopiero niedawno; przede wszystkim, czeka mnie wpierw jeszcze zakup stosownej szafy pancernej.
      Polska to nie USA aby był tutaj szeroki wybór broni w sklepach lub nawet możliwości sprowadzania; ceny przemilczę ze smutkiem. Niemniej, pierwszy zakup na pewno w tym roku będzie.

    •  

      @endrju_pl: Dobrej jakości pistolet typu M1911 np, firmy STI- 5800 zł, karabinek AR-15: ok. 7000 zł, cywilny AK dobrej jakości- 2500 zł, Glock 17- 2600 zł, Mossberg 500- 2500 zł. Tak przykładowo. Zakupy będą niestety bardzo rozrzucone w czasie z powodu kosztów.

    •  

      @endrju_pl: To zależy, czy cena amunicji na strzelnicach wlicza np. wynajęcie toru i opiekuna, czy może jest ona bez dopłat. Generalnie mówiąc- można dostać zdecydowanie taniej niż na strzelnicach komercyjnych i trochę taniej lub po zbliżonej cenie np. jak wewnątrz klubów sportowych dla członków.

    •  

      @Qiepka: Stety nie. Jednakże jak słucham zacnych panów polityków to mam ochotę na porównanie sejm=utoya. Pomarzyć można.

  •  

    Widziałeś zapewne film "Zabawy z bronią" Michela Moora. Jaki masz odczucia co do tego filmu?

    •  

      @elemelek: Właśnie nie widziałem. Tzn. ogólnie lubię oglądać materiały poruszające zagadnienia prawne wokół broni, sęk w tym, że dużo się nasłuchałem, że jest to film zmanipulowany i tendencyjny- więc póki co, odpuściłem sobie :))

    •  

      @Archeolik: "Jeśli broń zabija, to długopisy robią błędy ortograficzne, a łyżki czynią Cię grubym"...

    •  

      @wojtek858: Cały czas rozmawiamy o obronie osobistej a więc:
      -Aby uniknąć napaści wystarczy "pochwalić' się posiadaniem broni (tak samo żeby obrabować sklep), nie trzeba nikogo zabijać lub ranić żeby osiągnąć pożądany efekt więc zabijanie jest zazwyczaj czynnością umyślną lub spowodowane jest silnymi emocjami-> jak planujesz kogoś zabić to broń już sobie załatwisz lub zrobisz to bez niej a jak jesteś wyprowadzony z równowagi to zabijesz nawet potłuczoną butelką ( w skrócie: broń w rękach normalnego obywatela nie służy do zabijania ani ranienia raczej ma zapobiec takim zdarzeniom)
      -Policjanci posiadają broń i obnoszą się z nią po kraju, jesteś przerażony w ich obecności? Efekt zastraszenia wywoływany przez posiadacza broni ma miejsce kiedy on komuś nią grozi natomiast kiedy posiadacz broni staje się ofiarą i wyciąga pistolet efekt zastraszenia jest usprawiedliwiony(moim zdaniem), tak masz rację broń jest niezłym straszakiem gdyby nim nie była nikomu nie byłaby potrzebna do obrony:/
      - Jak sam słusznie zauważyłeś atomówki idą w ruch na poziomie relacji państwo-państwo a nie człowiek-człowiek, jeśli ktoś na ulicy zacznie grozić Ci nożem zdalne wycelowanie i odpalenie w niego atomówki może być trudne a jeśli się uda to oprócz niego zginiesz Ty oraz masa innych ludzi wiec obrona za pomocą atomówki będzie nieskuteczna= atomówki nie służą do obrony osobistej bo się do tego nie nadają więc nie możesz mieć takiej broni:/ atomówki służą do obrony zbiorowości takich jak państwa przed innymi zbiorowościami.
      - Dlaczego zakładasz, że posiadając broń od razu zacznę eksterminować ludzi stanowiących dla mnie zagrożenie? Broń jest mi potrzebna do zlikwidowania zagrożenia a nie ludzi którzy je powodują, znika zagrożenie-chowam broń.
      - W kwestii szpanu- daleki jestem od chęci posiadania broni dla szpanu, mam raczej skromne ego, jestem spokojny, niekarany,raczej przeciętny ale żadnych poważnych kompleksów którym bron mogłaby służyć za protezę. Moim problem jest głównie alergiczna reakcja jaką wywołuje u dresów, już 4 razy zdążyłem dostać tak zwany wp$@%!@$(nie umiem trzymać języka za zębami i staram się nie dać zastraszyć) a dwa razy stałem się ofiarą kradzieży czy raczej wymuszenia, pałki i paralizatory nie są zbyt efektywne w obliczu 5 łysych karków, noży nie chcę używać bo boję się, że mogę kogoś niechcący zabić(broń jest jednak pewniejsza w użyciu i wystarczy tylko strzał ostrzegawczy a machanie nożem jest jednak ryzykowne:/), zresztą to nie jest powód dla którego chciałbym łatwiejszego dostępu do broni(spokojnie nie chcę również całkowicie uwolnić broni) po prostu nie uważam za stosowne by aż tak bardzo utrudniać dostęp do czegoś co może uratować życie i mienie.

    •  

      broń w rękach normalnego obywatela nie służy do zabijania ani ranienia raczej ma zapobiec takim zdarzeniom)
      @Archeolik: To niech ci normalni ludzie kupują atrapy. A jak one to za mało, są jeszcze wiatrówki, pistolety hukowe itp.

      jesteś przerażony w ich obecności?
      Wiesz ile warunków trzeba spełnić, żeby zostać policjantem? Było kiedyś AMA. Zdobycie broni to przy tym pryszcz. Nie, nie boję się policjantów, bo oni mają mnie chronić.

      Efekt zastraszenia
      Pisałem o efekcie samego posiadania broni na osobie, w którą się celuje. Nazywaj to sobie jak chcesz. To jest ta sama czynność, zarówno dla przestępcy, jak i broniącej się osoby. Ty z kolei mówisz tutaj o wymuszaniu, grożeniu itp. całkiem niezwiązanymi sprawami.

      Jak sam słusznie zauważyłeś atomówki idą w ruch na poziomie relacji państwo-państwo
      Dobra, pomińmy kwestię mojego posiadania atomówki, ujmę przykład inaczej.
      Uważasz, że każde państwo powinno posiadać broń atomową? Białoruś, Iran, Irak, KRLD, Sudan, Libia, RPA, Kongo, araby itp. itd.? Powiedz - czułbyś się wtedy bezpiecznie i wolno?

      Dlaczego zakładasz, że posiadając broń od razu zacznę eksterminować ludzi stanowiących dla mnie zagrożenie?
      Pomyliłeś efekt zastraszenia z grożeniem komuś.

      W kwestii szpanu
      Nie jesteś wszystkimi osobami. Świat jest pełen chorych ludzi. A ja nie chcę, żeby to byli chorzy i uzbrojeni ludzie.
      Dalsza część: w takim razie masz podstawy do starania się o broń przy obecnym prawie - nie widzę problemu. A poza tym dlaczego na sam początek nie załatwisz sobie pistoletu hukowego skoro mówisz, że nie chcesz zabijać?

    •  

      @wojtek858: Atrapą lub wiatrówką chcesz się bronić? Proszę Cię... Jak to nie wyda się przekonywujące z punktu widzenia bandyty, to możesz tylko pogorszyć swoją sytuację.
      Wiadomo, można ufać gazom pieprzowym, paralizatorom, ale problem w tym, że nie zawsze zadziałają, wymagają bliskiego kontaktu z napastnikiem, a ponadto nie są zbyt użyteczne, kiedy sytuacja jest gorsza niż jeden na jednego.

      PS- szkoda, że dyskusja zawęziła się do kwestii posiadania broni do celów obronnych.

  •  

    Jakie są jeszcze inne typy uprawnień na broń palną? Oprócz sportowych, kolekcjonerskich.

    •  

      @Nieinterere: ochrona osobista, ochrona osób i mienia, łowiecki, rekonstrukcji historycznych, pamiątkowy, szkoleniowy.
      Teoretycznie nie jest to zamknięty katalog... ale "powodzenia", gdybyś chciał uzyskać pozwolenie na broń jakąś niestandardową ścieżką (np. do celów "rekreacyjnych").

    •  

      @Rogue: A czym się różni ochrona osobista od ochrony osób i mienia? Inne typy broni? Bo chyba w obu tych przypadkach można je nosić przy sobie.

    •  

      Skoro masz pozwolenie na broń sportową, to musisz mieć kilka osobostartów w roku. Ze sprzętu jaki wymieniłeś jaki chciałbyś mieć, to raczej wolałbyś strzelać dynamicznie (IPSC, IDPA, Liga Sportera - polski trigun) niż statycznie, prawda?

    •  

      @ptuk: Generalnie strzelam statycznie i tak też załatwię starty w tym roku do możliwości kontynuowania licencji. Wśród pierwszych kilku zakupów na pewno będzie pistolet 9mm do strzelań tarczowych (i najchętniej IDPA). Strzelanie z AR-15 trochę drogo wychodzi, mnie interesuje pod względem głównie samego posiadania.

  •  

    Rogue@ Jak myslisz Czy osoba która była we wojsku będzie miała łatwiejszą drogie do otrzymania pozwolenia na bron?

  •  

    Jakie konsekwencje spotkałyby cię, gdybyś wyszedł z tą bronią na ulicę? Tylko odebranie pozwolenia czy sprawa w sądzie?

    •  

      @lukaszlew77: Trochę nieprecyzyjne założenie; niemniej z bronią na wierzchu lub/i z bronią z amunicją w komorze nabojowej (załadowaną) nie można wychodzić; odebranie pozwolenia na pewno możliwe jest wtedy, areszt chyba też, więzienie na pewno nie.

    •  

      @Rogue: Dobra, to doprecyzuję. Z twoim pozwoleniem - wychodzisz na ulicę, broń w kaburze przy spodniach. Zatrzymuje cię jakiś patrol policji i wtedy jak rozumiem ponosisz te konsekwencje, które opisałeś wyżej, tak?
      I druga sytuacja - ktoś w krzakach gwałci dziewczynę, ty strzelasz do bydlaka, tylko ranisz, on nie ginie, czy wtedy spotka cię surowsza kara, niż jakbyś mu z kija jebnął w łeb?

    •  

      @lukaszlew77: 1) może być kabura przy pasie, byleby broni nie było widać. Jak broń nie jest załadowana, to nie ma przykrych konsekwencji
      2) tu mamy już przypadek obrony koniecznej i oddalamy się od prawa dot. broni palnej; inna sprawa, że jeśli chodziłeś z załadowaną bronią, to będzie problem.

    •  

      @Rogue: a w domu? czy prawo zakłada, że możesz ją użyć do obrony, mając licencję "sportową"?

    •  

      @kubako: Można użyć; teoretycznie można stracić pozwolenie za strzelanie z broni poza strzelnicami, ale jestem przekonany, że prawo o obronie koniecznej stoi wyżej (?).
      PS- licencja sportowa to nie to samo co pozwolenie.

    •  

      ale jestem przekonany, że prawo o obronie koniecznej stoi wyżej (?).

      @Rogue: Słyszałem wiele przypadków kiedy włamywacz z ranami kłutymi i ciętymi zmarł. Konsekwencje poniósł domownik który się bronił... Takie historie w miarę często się powtarzają, za to wygranej domownika się nie nagłaśnia w mediach. Wiesz coświęcej na ten temat?

    •  

      @SGajusz: Teoretycznie może, w praktyce... to jest szukanie problemów. Działanie na szkodę środowisk strzeleckich na pewno też.
      Jestem przekonany, że osoba złapana w takiej sytuacji musiałaby się (co najmniej...) gęsto tłumaczyć.

      Co do obrony koniecznej, to może Cię zainteresuje- http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=78616 -> casusy

    •  

      @Rogue: Słyszałem że lepiej odwalić kolesia niż postrzelić bo wtedy cię ciągać po sądach będą renty że inwalida i w ogóle więcej ryzyka odsiadki i kłopotów niż z trupem, jak to jest?
      I jak to jest z bronią czarnoprochową (żadnych zezwoleń nie trzeba mieć), czy można ją nosić idąc chodnikiem? Siłą rzeczy musi być naładowana, bo ładowanie komór jak bandzior naciera raczej nie wchodzi w grę...

    •  

      @EmmetBrown:
      Ad1. Też coś takiego czytałem, myślę, że coś jest na rzeczy
      Ad2. Wydaje mi się (ale w broni CP nie siedzę) że można, o ile nie jesteś np. w środkach transportu miejskiego. Ale ja bym nie próbował.

    •  

      @sebasan: Rozpędziłem się; niestety źle zapamiętałem; rozporządzenie w tym kontekście nie mówi o broni ogólnie, a tylko tych celów związanych z obroną.
      Wiadomo, można iść ulicą i nieść na plecach np. miecz, karabin więc też, ale rodzi się pytanie, czy to jest tego warte? Polskie społeczeństwo nie odbiera broni pozytywnie; ktoś zacznie uciekać, ktoś zawiadomi patrol Policji.

      Wcielanie tego w życie to moim zdaniem wypaczanie celów, do których posiada się broń, zwiększanie ryzyka podczas transportu broni i działanie na niekorzyść środowiska- podobnie, jak kombinowanie z np. przenoszeniem załadowanych magazynków.
      Nawet airsoftowcy przenoszą swoje zabawki w pokrowcach, by nie robić sobie zbędnych problemów.

    •  

      @Rogue: masz całkowitą rację w kwestii "czy warto" - prawo mi nie zabrania czyli w moim przekonaniu pozwala pomimo tego bym zdroworozsądkowo tego nie zrobił w celu oszczędzenia sobie nerwów użerania się z urzędnikami. Społeczeństwo na słowo "broń" reaguje w większości negatywnie - lata wpajania społeczeństwu odpowiedniej retoryki dało efekt - przykładem jest pewien poseł (były pracownik zabezpieczenia lotniska Okęcie) i jego teorie na temat ludzi z bronią . W związku z tym należy ludziom omawiać to zagadnienia pamiętając o odpowiednim nazewnictwie, min. wyeliminowanie milicyjnego stwierdzenia "jednostki broni" zamiast poprawnie wg j.polskiego "egzemplarza broni". Na stwierdzenia "przecież tak każdy mówi" należy stanowczo odpowiadać w sposób poprawny i tyle.

  •  

    @Rogue: Gratulacje :) Ja się wciąż męczę z urzędasami.

    Możesz powiedzieć na ile jednostek składałeś i w jakim województwie?

    •  

      @mathix: Twoje WPA; 8+15. Życzę powodzenia (szczerze).

    •  

      @mathix: 8 sportowej, 15 kolekcjonerskiej z podziałami w środku na centralny, boczny, śrut. Bez komunikatów czy nawet słownego komentowania startów w zawodach (co niektórzy często czynią, nie dając komunikatów wprost). Na żądanie WPA dodatkowych materiałów, wypracowałem parostronnicowe pismo pełne ogólników (no ok, trochę popisałem o treningach i ogólnie zainteresowaniu sportem), po czym nie było komentarza z ich strony i przyszła później informacja o zakończeniu postępowania.

    •  

      @Rogue: Nieźle. Ja złożyłem na 8 sportowej (nie byłem jeszcze w stowarzyszeniu kolekcjonerskim). Ciekawe skąd ta zmiana podejścia? Niemniej dobrze, że sytuacja się zmieniła.

      Chyba będzie trzeba sobie badania znowu zrobić i złożyć na kolekcjonerską (wreszcie zmienili wzór legitymacji).

  •  

    Czekałem na to AMA ;-)

    1. Do jakiego stowarzyszenia kolekcjonerskiego należysz?
    2. Czy jeśli posiada się kolekcję broni, na którą nie trzeba mieć zezwolenia (broń biała, czarnoprochowa, współczesna zdekowana) to zwiększa to szanse na uzyskanie pozwolenia kolekcjonerskiego?
    3. W której komendzie wojewódzkiej (tzn. jakiego województwa) robiłeś pozwolenie?
    4. Czy broń z zamontowanym noktowizorem lub termowizorem jest uznana jako szczególnie niebezpieczna?
    5. Czy tylko w u nas broń jest taka droga? Kilka tysięcy za prostą dubeltówkę to jednak trochę dużo.
    6. Uważasz, że w Polsce procedury uzyskiwania pozwolenia powinny być prostsze, tak żeby broń przestała być tylko dla "elit"? Bo jak dla mnie nie powinna być tylko dla "elit", ale też nie dla każdego debila.

    •  

      @Kraker245: 1) rzekłbym amatorskie, jestem współzałożycielem:)
      2) raczej nie, ale można dopisać we wniosku
      3) pomorskie
      4) jeszcze sprawdzę, ale chyba nie
      5) mały popyt, daleko od producentów np z USA (zauważmy, że broń czeska jest w bardziej ludzkich cenach)
      6) moim zdaniem prawo jest OK, poza tym do ochrony osobistej oraz poza ta kwestią, że nie zawsze Policja je respektuje

    •  

      @mandolinka: Nie uważam, aby broń była obecnie "dla elit"; trochę formalności jest, ale dla normalnej osoby wszystko do przejścia, przynajmniej co do broni w celach, które sam mam.

    •  

      @mandolinka: Nie widzę żadnej "łaski"; po prawdzie, obecnie jest to typowo europejskie podejście prawne do sprawy, ani nie jest "liberalne", ani szalenie restrykcyjne.

    •  

      @mandolinka: W innych europejskich krajach też nie. Nawet w USA są pewne formalności.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    Według mojej ograniczonej wiedzy nt. pozwolenia na broń, trzeba wykazać policji, że tej broni potrzebujesz, np. ze względu na majątek lub bycie ofiarą gróźb karalnych. Na ile jest to prawda?

    •  

      @kerepus: To prawda, o ile mówimy o pozwoleniu na broń do celu ochrony osobistej. Do np. sportu czy kolekcjonerstwa nie ma to nic wspólnego.

    •  

      @Rogue: Załóżmy taką sytuację:
      Za niedługo, będę miał 18 lat.

      Ogólnie jestem fanem broni, ale prawo nie jest tak liberalne jak w USA.
      Chciałbym sobie kupić broń krótką, przykładowego Glocka.

      Jak by to wyglądało w moim przypadku?
      Muszę się najpierw zapisać do klubu sportowego, postrzelać tam z miesiąc na klubowej broni, (Po szkoleniach w klubie, rozumiem?) i później ubiegać się o szansę na uzyskanie "własnej" broni, która w dodatku będzie przechowywana w "klubowym" sejfie, czy mogę ją zabrać do domu, mając kogoś z uprawnieniami do przewożenia broni palnej?

      Oraz - jak to wygląda z kosztami? Amunicja, wejściówki na strzelnicę, (Mam nadzieję, że nie jesteś z typu: "Idę postrzelać do lasu" ;p) konserwacja, oraz ogólne koszty uzyskania wszystkich pozwoleń?

    •  

      @RazorX63: Hmm przeczytaj raz jeszcze punkty, które wypisałem (1-14), natomiast kwestia kosztów przewinęła się tu w komentarzach.
      Egzamin na patent strzelecki (PZSSowy) możesz zdawać najwcześniej po 3-miesięcznym członkostwie w klubie. W praktyce może to wystarczyć na przygotowanie się do niego; ja aż tak się nie spieszyłem.
      W klubie jesteś pod opieką trenera, z grubsza możesz się nauczyć pod kątem praktycznej części egzaminu.

      Broń klubowa jest przechowywana w magazynach broni (często na strzelnicy, ew. dowożona z magazynu na strzelnicę przed treningiem).
      Czasami można się dogadać z klubem, że kupują jakąś broń na siebie (za Twoje pieniądze (?)), strzelasz z niej, a jak dostajesz pozwolenie to dostajesz nią.
      Gdybyś miał broń już na własne pozwolenie, nie mógłbyś jej przechowywać w magazynie; to trochę inaczej prawnie działa.

      Nie istnieje coś takiego jak uprawnienia do przewożenia broni palnej; albo możesz mieć z nią styczność (poza strzelnicą) na zasadzie stosownego dopuszczenia, albo masz odpowiedni rodzaj pozwolenia.

      Co do konserwacji, to sam zbytnio nie wiem, zweryfikuję w praktyce :))

      O strzelaniu w lesie nie ma mowy, nie jest to warte ponoszonego ryzyka.

      PS: Jest ogólny wymóg 21 lat, nie 18. Są wyjątki, w sportowej jeśli np. klub za Ciebie poręczy, że jesteś świetnie rokującym sportowcem, to możesz składać w wieku 18 lat- ale wybacz, nie ma na to co liczyć, bo to nie jest norma.

  •  

    Czy są jakieś szanse, żeby taki normalny człowiek, który co prawda dostał pare razy mandat za prędkość, ale poza tym raczej grzeczny, dostał pozwolenie na broń? Mam w rodzinie myśliwych, ale tak samo musieli latać po komendach, zaświadczenia, sejfy w domach montować etc. Czy o takim zwykłym posiadaniu można zapomnieć?

  •  

    Dlaczego nie zainteresujecie sie BRONIĄ CZARNOPROCHOWĄ ? Na zakup tej broni NIE JEST wymagane ZEZWOLENIE zgodnie ze znowelizowaną ustawą z dnia 1 stycznia 2004 r. Jesteś pełnoletni, idziesz do salonu i kupujesz broń i cały osprzęt. Nie potrzeba żadnych badań, szaf na broń, lekarzy, legalizacji i innych kłód pod nogi. Rewolwer Colt Navy, 6 kul w magazynku, kaliber .44. Jest trochę pieprzenia się z ładowaniem, aczkolwiek raz załadowany pozwala na oddanie sześciu strzałów. A frajda jest i to nie mała, bo broń ma swoją siłę do tego bucha przyjemną ilością białego dymu co potęguje wrażenie. Strzelać zeń możemy sobie spokojnie na strzelnicy. W realnej sytuacji zagrożenia mojego życia nie zawahałbym się jej użyć by unieszkodliwić przeciwnika, aczkolwiek trzeba by się było zmierzyć z konsekwencjami bo to inni ocenia oczy to była obrona. Pocisk kalibru .44 ma ogromną moc zatrzymującą. Obecnie można kupić wszystko czyli rewolwery, karabiny rewolwerowe, broń skałkową. Ceny różnie od 800-2500 zl w zależności za co i jakiego producenta. Paradowanie z ta bronią na ulicy kończy się sądem. Strzelać można jedynie na strzelnicy lub ... na totalnym odludziu.

    •  

      @dr_gorasul: Znam ludzi, którzy siedzą w CP i są usatysfakcjonowani, ale też znam takich, dla których była ona pierwszym krokiem przed drogą do uprawnień na broń współczesną.
      Z mojego punktu widzenia- po części OK, jest "kop", jest moc, ale też dużo konserwacji, problematyka z przeładowywaniem, strzelać trzeba na strzelnicach i tak.
      Eksploatacja nie jest tania, sama broń to może względnie nie majątek, ale to też są konkretne kwoty.
      Na pewno plusem jest pewna niezależność; nie musisz zbierać startów w zawodach, możesz się poświęcić rekreacji, karabin sobie powiesisz na ścianie itd.

      Ale tak podsumowując, jeśli za procedury w drodze do pozwoleń na posiadanie broni, która jest wygodna w obsłudze, bardziej wiarygodna, umożliwiająca udział w bardziej różnorodnych strzelaniach, wydałem powiedzmy <3000 zł, to myślę, że było warto, porównując z alternatywnym, długoletnim bawieniem się z bronią CP.

    •  

      @piatek: Po części podzielam opinię. Nie miałem zamiaru czynić jakiegoś absolutnie kompletnego step-by-step; chodziło mi raczej głównie o jakieś wyprostowanie popularnych, a nieprawdziwych, opinii dot. wydawania pozwoleń.

    •  

      piatek

      @Elaviart: Wykop trafił na główną nie dlatego, że jest wiele osób zainteresowanych strzelectwem i nie wiedzieli "jak zacząć", tylko dlatego że wiele osób pomyślało, że dowiedzą się w jaki sposób legalnie "kupić klamkę" bo jest tylu przestępców dookoła. Świadczą o tym pytania w stylu "co zrobić, bym mógł jednak chodzić z naładowanym pistoletem po mieście" i "co się stanie jak zastrzelę przestępcę".

      Przy okazji nadmienię, że jestem jak najbardziej za promowaniem tego super fajnego hobby/sportu. To naprawdę daje sporą radochę. Każdemu proponuję wizytę na strzelnicy i spróbowanie. Jeśli się wciągnie - to super, będzie jeden kolega więcej bawiący się w to samo. Kolegów zaś, którzy "są w temacie" (m.in. autorowi tematu) proszę o zbywanie osób chcących kupić broń "bo by się przydała" krótkimi odpowiedziami.

    •  

      @Elaviart: A ty rozumiem ze planujesz strzelać w coś innego niż do celu. Powodzenia.

  •  

    http://i.imgur.com/a6JjI.jpg - niektóre dokumenty, tj. decyzje na pozwolenia, książeczka do dopuszczenia, licencja oraz patent w formach plastików.

    •  

      @Rogue: gratulacje. Ja dostałem pozytywną decyzję na początku kwietnia. Z tym, że ja samą sportową (10 sztuk) - z braku przynależności do stowarzyszenia kolekcjonerskiego.

      Legitymację posiadacza już mam, z dwoma wpisami :)

    •  

      @siepan: Ja zebrałem trochę opinii znajomych w środowisku i stwierdziłem, że u mnie coś około 8 może być górną akceptowalną granicą (a i tak trochę ryzykowałem przy braku komunikatów). Tak po prawdzie, zwłaszcza mając jeszcze pozwolenie kolekcjonerskie, minie "trochę" czasu, nim się wszystko wykupi :))

  •  

    Co zrobić, żeby móc sobie postrzelać jak FPSRussia? :D

  •  

    Czy jest możliwość uzyskania pozwolenia na broń długą/automatyczną/karabinki/karabiny maszynowe? (nie wiem, jaka jest fachowa terminologia, ale chodzi mi oczywiście o znane z filmów czy gier "snajperki", "kałachy" czy m249)

    •  

      @jankotron: Generalnie tak, ale nie mogą być w wersjach automatycznych- jeśli jest przerobiona na pół-automatyczny, to wtedy i owszem.

    •  

      @Rogue: Czy takich konwersji nie da się czasem w prosty sposób cofnąć?

    •  

      @wojtek858: Teoretycznie można, a czy w sposób prosty- to już dość ogólne pytanie.
      Może nie sprecyzowałem dość; generalnie, na rynku w ofertach są od razu pół-automaty produkowane przez stosowne firmy.
      Niemniej, takie takie przerabiania wykonywane (nie przez rusznikarza) są nielegalne.

    •  

      @Rogue:
      Nie wiem jak jest teraz po tej nowelizacji ale wcześniej nie można było posiadać broni która posiadała możliwość ognia autmatycznego dlatego kombinowali z AKMS składając je z nowych części i właśnie dlatego na rynku jest works11 a nie AKMS. A co do przerobienia na serię to jest dosyć proste niektóre stare pistolety z dużymi przebiegami same "przełączają" się na serię na niektórych strzelnicach dają nowym z takich postrzelać.

    •  

      @nico112: Może myślisz o rozporządzeniu w sprawie broni szczególnie niebezpiecznej- tzw. czarna lista, związane z bronią, którą łatwo przerobić na możliwość strzelania seriami.
      Straciła aktualność.

    •  

      @siepan: Tak, wiem, z tym, że w dyskusji dokonałem pewnego uproszczenia (faktycznie, może za daleko idące)- nie każdy wie, co jest pod pojęciem broni samoczynnej lub samopowtarzalnej.

    •  

      @Rogue: ale nie warto z tego powodu wprowadzać ludzi w błąd i podtrzymywać bzdury przy życiu. Nie wiedzą, to sobie sprawdzą i już będą wiedzieli.
      A tak to się samo napędza. Ktoś niezorientowany przeczyta, zostanie mu w głowie i będzie stosował przez co ogłupianie postępuje.

    •  

      @Rogue: kolego gratuluje uzyskania pozwolenia ale przestań powtarzać sformułowania typu "pół-automatyczna" gdyż o tej o której myślisz i piszesz to "samopowtarzalna" To, że wielu tłumaczy bezpośrednio z angielskiego "semiautomatic" jako półautomatyczna to błąd o którym od dawna powinieneś wiedzieć. Broń "pół-automatyczna" to taka gdzie nabój do komory nabojowej ładujesz ręcznie a po strzale broń sama automatycznie wyrzuca łuskę - taka bronią jest broń artyleryjska w postaci armat i haubic na która na pewno nie dostaniesz pozwolenia. Zobacz co piszę nawet wyrocznia małolatów czyli "ciocia wikipedia" ale lepiej sprawdź w pierwszej lepszej encyklopedii wojskowej.

    •  

      @sebasan: Już się kajałem za to uproszczenie; pozdrawiam.

  •  

    @Rogue
    Gratuluję wygranej batalii ;)
    Sam zamierzam taką stoczyć, ale to dopiero po 21 r. ^^
    Ale żeby nie było: O co pytali przy pozwoleniu kolekcjonerskim?

    •  

      @Argetlam: O nic; w związku z pozwoleniem na broń do celów kolekcjonerskich po złożeniu podania nie było "komplikacji"; tzn. czasami Policja próbuje uzyskać więcej informacji o działalności stowarzyszenia kolekcjonerskiego, czy spełnia swoje założenia statutowe, jakie ma osiągnięcia (pomijam to, czy ma do tego prawo), ale u nas była cisza.

    •  

      @Argetlam: Nie zdawałem, tzn. wniosłem o wydanie pozwolenia na broń sportową do celów kolekcjonerskich, nie zaś, do pełnego zakresu.
      Moim zdaniem, jeśli ktoś równolegle robi papiery na pozwolenie sportowe, to zdecydowanie się nie opłaca podchodzić do egzaminu kolekcjonerskiego (1000zł, jedna poprawka 500zł, często się kilka razy podchodzi). Nie omija mnie zbyt wielki zakres broni, zresztą niezbyt leży on w strefie moich zainteresowań (broń gazowa, automaty na ślepaki), czy możliwościach finansowych (np. broń na .500 S&W lub .50 BMG, z której i tak nie ma gdzie zbytnio w Polsce strzelać). Zawsze można później próbować rozszerzyć wniosek, swoją decyzją nie zamykam furtki za sobą w tej kwestii.

    •  

      @Argetlam: Na Twoim miejscu bym się zastanowił, czy jednak nie próbować z PZSSem. Egzamin na patent to (raczej...) formalność, a wydanie pierwszej licencji jest bezproblemowe, nie trzeba przedstawiać żadnych zawodów sportowych itp.

    •  

      @Argetlam: Jak podawałem- powiedzmy, ze 3 tysiące.

      Członkostwo i treningi w klubie- powiedzmy 1000 zł zakładając, że się wyrobisz ze wszystkim w +- rok i trenujesz minimalistycznie (boczny zapłon)
      Dodatkowe treningi przed egzaminem na patent, często poza klubem, może kurs przygotowawczy- 500 zł
      Egzamin na patent i badania do niego- 500 zł
      Badania lekarskie i psychologiczne- 500 zł
      Opłaty administracyjne- 250-500 zł

      Nie wliczam kosztów mniej istotnych, np. wyrobienie licencji zawodniczej, a także kosztów zawodów, które trzeba będzie podczas przebywania drogi (lub po niej) odbywać. Zakładam tu też zwolnienie z egzaminu przed Policją. Nie wliczam też sejfu/szafy, którego nie trzeba mieć przed zakupami.

      Z tym, że koszta członkostwa w klubie mogą być wyraźnie wyższe lub niższe, pozostałe mniej zaokrągliłem.

      I trzeba pamiętać, że można gdzieś po drodze "odpaść"- np. na badaniach, albo musieć poprawiać egzamin na patent, albo odwoływać się od decyzji negatywnych, wynajmować prawnika. Nie ma niestety nic oczywistego; pozwolenia na broń nie da się "kupić" samymi pieniędzmi, bo czynników jest więcej...

    •  

      @Argetlam: W klubie, przynajmniej moim, liczą się wpłacone składki, mało kogo obchodzi, jak często jest się na treningach :P
      Z PZSSem się zawsze pisemnie kontaktowałem.

  •  

    @Rogue: Rozumiem, że do przechowywania broni potrzebna jest specjalna szafa. Ale jak to wygląda kiedy kupujesz broń? Przyjeżdża do Ciebie pod eskortą :) czy jedziesz po nią z tą szafą :D

    •  

      @Bociek01: To tak niezupełnie działa- jeśli masz ją przy sobie, kontrolujesz ją, to nie musisz jej trzymać w owych szafach, sejfach czy kasetkach.

    •  

      @Rogue: Ale mnie też ciekawi kwestia transportu tej broni do domu. Przywożą Ci ją czy sam ją przynosisz w plecaku?

    •  

      @cegli11: Sam, właśnie przykładowo w plecaku, pokrowcu. A amunicja w pudełkach lub odpowiednich pojemnikach (nie luzem) w środkach transportu.
      Transport broni po pierwszym zakupie w niczym się nie różni od transportu np. z domu na strzelnicę.

  •  

    1) laski lecą na twoją broń?
    2) szybko nauczyłeś się strzelać od zera? z jakiej odległości trafisz powiedzmy w puszkę (minimum 75% trafień)?
    3) po ile są naboje? i na jak długo wystarczają (dopisz ile sztuk tracisz dziennie po x godzinach zabawy)?

    •  

      @le_vampire: 1) zakupy przede mną, wczytaj się dokładniej
      2) po paru miesiącach zacząłem mieć sensowne skupienie, w sensie że nie było już przesadnie "losowych" trafień na tarczy.
      Z pistoletu bocznego zapłonu, myślę, że tak 20m, może 25
      3) boczny zapłon- .22 LR około 20gr/szt.; centralny zapłon, powiedzmy 9mm- około 1zł.
      W strzelaniach statycznych powiedzmy 50 sztuk na 30-60 minut. W dynamicznym może duuużo szybciej zejść :)

  •  

    Opisz ceny amunicji różnych kalibrów.

    •  

      @SGajusz:
      .22 (amunicja pistoletowa, boczny zapłon tj. np. Margolin)- 0,20 zł/szt.+
      9mm Luger (amunicja pistoletowa, np. do Glocka)- 1,00 zł/szt.
      .45 (amunicja pistoletowa, np. do M1911)- 1,40 zł/szt.
      .223 Rem (amunicja pośrednia, np. do M4)- 1,80 zł/szt.
      7,62x54 (amunicja karabinowa, np. SWD)- 1,50 zł/szt+ duży rozrzut

      To tak przykładowo, wszystkie ceny znacznie przybliżone, zależy od firmy, jakości, rodzaju pocisku itp.

  •  

    Gdy już kupisz AR-15, to czy możesz dokupić taki modyfikator (ang. bump fire)? Czy też jest to naruszeniem ustawy?
    http://www.youtube.com/watch?v=D1WhhKH3QVU

  •  

    A co z przewożeniem broni przez granicę, na przykład jak często jeżdżę do Niemiec to musiałbym uzyskać pozwolenie i w Polsce i w Niemczech?

    •  

      @superkujon: Wyrabia się (dodatkowo) EKB (Europejska Karta Broni). Chyba nie ma z tym problemów.
      "To dokument, który pozwala legalnie przewozić broń palną przez osobę poruszającą się na terenie krajów Unii Europejskiej i świadczy o legalności posiadania broni. Obywatel polski posiadający kartę chcąc wywieźć broń i amunicję z Polski do państw członkowskich Unii Europejskiej nie musi posiadać już wymaganej zgody Komendanta Wojewódzkiego Policji."

    •  

      @mandolinka: Nie mając obywatelstwa innego niż Polskie, nie ma co kombinować.

    •  

      @mandolinka: Nie widzę kombinatorstwa, po prostu w Polsce nie można mieć broni "ot tak", a raczej trzeba znaleźć cel, do którego może być ona potrzebna i to udowodnić odpowiednim organom.
      Niestety nie znam dokładniej praw w innych krajach, jedynie zarysy.

    •  

      @mandolinka: idź na strzelnicę i postrzelaj z broni obiektowej. Niektóre mają również broń maszynową, a tego żaden cywil mieć nigdy nie będzie.

    •  

      @siepan: a bycie instruktorem strzelectwa, prowadzenie szkoleń i posiadanie broni samoczynnej do celów szkoleniowych (w magazynach broni)?

    •  

      @mandolinka: skąd w ogóle kwestia "fałszowania zawodów" w tym temacie?
      Się przewinęło tylko wspominanie o tym, że na zawody trzeba uczęszczać, co jest oczywistością.

      A prawidłowe odbycie się zawodów potwierdzają delegaci PZSSu.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @mandolinka: to ja czekam na te 'kombinatorskie' cytaty dot. zawodow, ktore rzekomo mialem napisac. I nie wiem, nawet gdybym cokolwiek napisal, a nie napisalem, co to ma do kwestii posiadania pozwolenia, ktore ma jasne zasady mozliwosci uzyskania i straty takowego.
      Mozna?

      Pisalem jedynie, ze trzeba odbyc konkretna liczbe startow, co jest wyczerpujaca prawda. PZSSu nawet nie interesuje, czy trafiasz w tarcze, po prostu masz wplacic startowe. Sprawdz w przepisach, co jest wymagane. Nie ja to wymyslilem, a sam mam podejscie bardziej ambitne i wyczynowe.

    •  

      @mandolinka: w miedzyczasie powiem wiecej-

      - ustawa nie mowi nic o startach w zawodach czy treningach, tym bardziej w kontekscie warunkow uzyskania czy utrzymania pozwolenia sportowego

      - PZSS wymaga, przy pelnych uprawnieniach, tylko (az?) 8 startow rocznie do utrzymania licencji zawodniczej

      - sama w sobie strata licencji nie musi pociagac za soba utraty pozwolenia na bron sportowa- ba, wedlug niektorych prawnikow, wrecz nie moze

      - zawody inne niz te PZSSu, a nawet same treningi, tez wchodza w definicje sportu.

      Wnioski?

  •  

    1. Do którego klubu sportowego jesteś zapisany?
    2. Który klub w Gdańsku polecasz?

    •  

      @Spiszka: w Gdańsku chyba największe możliwości daje Ardea i zastanawiam się, czy się tam nie zapisać. Obecnie nie trenuję w Gdańsku.

    •  

      @Rogue: Ile mniej więcej by mnie kosztowała zabawa jako "człowieka z ulicy" właśnie w tym klubie? Jakie są koszta prócz ilości wystrzelonych nabojów? Jakieś szkolenie i samo wejście, wypożyczenie sprzętu itd.

    •  

      @RomeYY: 200 wpisowe, składka miesięczna 20, rabaty za wstęp na strzelnicę i korzystanie z broni obiektowej (tutaj nie wiem, do jakiego poziomu). Składka dość niska, ale bieżące opłaty wydają się wysokie.
      Obecnie trenując gdzie indziej wydaję łącznie, dość minimalistycznie, +- 100 zł miesięcznie, z tym, że nie mam swobodnego wyboru godzin treningów oraz nie mam zbyt dużego sprzętu do wyboru.

    •  

      @hassasin: Centrum bym nie polecal, powiem ogolnie, ze maja tam kiepska organizacje. Ardea dobry klub, choc lokalizacja Lublewa mi nie pasuje (moze Ty masz blizej ode mnie) i nie do konca wiem, jak z oplatami poza skladkami (chyba nie sa ponizej przecietnej). Mam tam znajomych; jakies pytania to pisz.

    •  

      @hassasin: w Gdyni masz Neptuna i Flotę; kwestia oczekiwan, ale generalnie moga wystarczyc (choc nie wiem, jak daleko siegaja Twoje plany). Ja trenowalem (a wlasciwie- trenuje) wlasnie w Gdyni; dalej, na otwarta strzelnice poza Gdynia jezdzilem okazjonalnie, bo nie bylo wielkiej potrzeby (albo raczej- sensu wydawania ponadprzecietnej kasy :p ).
      Stowarzyszenie kolekcjonerskie zas w Gdansku; gdybys szukal takowego, moze kiedys sie zobaczymy :p chyba ze jest wiiecej niz 1

    •  

      @hassasin: Wydaje mi się, że Neptun jest na tym samym obiekcie co Flota, na Oksywiu (Flota dodatkowo na Morskiej ma okazjonalnie treningi z centralnego zapłonu, bo na głównej strzelnicy to raczej boczny zapłon i wiatrówki). O Neptunie faktycznie mało informacji, ale mam tam znajomych i nie słyszałem narzekania.

      Oczywiście można strzelać z centralnego zapłonu, pytanie tylko, po co się w to pchać (chyba, że mówimy o rekreacji) na starcie. Różnica cenowa jest przynajmniej parokrotna.

      Co do kolekcjonerstwa ( myślę o broni sportowej, nie ogóle broni kolekcjonerskiej ze zdawaniem egzaminu), to bez sensu jest odkładanie tego "na potem"; raz, że przepadnie ważność badań, a dwa, że czas działa na niekorzyść, bo pewnie prędzej czy później pojawią się niestety jakieś ograniczenia. Tak więc, decydując się zrobić przy okazji takie papiery, warto się zainteresować w porę.

    •  

      @hassasin: Flota korzysta ze strzelnicy na Morskiej, z tym, że jest to chyba raz w tygodniu (środa popołudnie? Ale to nie reguła.). Ostatnio było trochę organizacyjnego bałaganu; generalnie treningi wracają chyba od września, na wakacje zawsze była przerwa w treningach.

      To nieprawda, że minimum trzeba 3 miesięcy stażu; precyzując- z punktu widzenia Policji nie ma to znaczenia (przynajmniej, pod względem formalnym), natomiast 3 miesiące są potrzebne jako wymóg PZSS, ale do zdawania egzaminu na patent strzelecki. Można znaleźć taki zapisek w formularzu na ich stronie.
      Pod względem stowarzyszeń kolekcjonerskich również nie ma to znaczenia dla Policji- teoretycznie.

    •  

      @hassasin: Jasne, gdybyś miał jeszcze jakieś pytania lub szukał stowarzyszenia kolekcjonerskiego, lub zapisał się do któregoś klubu w okolicy to daj znać.

    •  

      @hassasin: Spytam z ciekawości, jakieś kroki podjąłeś? :P

    •  

      @hassasin:
      We wrześniu jeszcze nie byłem na treningach w klubie; Oksywie średnio mi leży, bo tam nie można strzelać z centralnego zapłonu, a w takim gustuję i na razie zbieram :P więc musiałem zajrzeć poza Trójmiasto.
      Hmmm a kiedy (i czy w ogóle) są teraz treningi na Morskiej? Bo przed wakacjami bywały właśnie w środy. Jak masz świeże informacje, to daj znać. A jeśli nie strzelałeś dawno (lub w ogóle) z Glocka 17, to można się umówić i byłaby na spokojnie okazja :P choć na Oksywie też wcześniej czy później wpaść mi wypada, ale nie mam nic bocznego zapłonu, a stan i wybór broni klubowej pozostawia "co nieco" do życzenia :)))

    •  

      @hassasin: szkoda z tą Morską że zawieszone, ale jeszcze też dopytam. Nie wyobrażam sobie, aby w tak dużym klubie miało nie być możliwości strzelań z centralnego zapłonu. Na Oksywiu dopuszczone jest chyba tylko .38 Special WC, a tak, to boczniaki (i wiatrówki oczywiście).
      Daj znać, w jakim dniu i na którą planujesz być na treningu na Oksywiu, sam będę jechał w tym tygodniu, pewnie wtorek lub środa (skoro nie ma nic na Morskiej) :(
      Od razu szykuj jakieś pytania o egzamin na patent, pozwolenie sportowe lub kolekcjonerskie (bez egzaminu) :P chętnie pomogę się w tym połapać; generalnie w klubie o świeże informacje niełatwo.

    •  

      @Rogue: jestem, jestem :) co do Morskiej to ja wyniosłem z rozmowy, że to stan krótkotrwały :) Ogólnie to jestem co każdą środę, tak w okolicach 17-17:30, z tym, że w tym tygodniu mam trochę na głowie, więc jeśli reflektujesz na wspólne strzelanie to jutro mogę potwierdzić jeszcze czy dam radę:)

  •  

    Mam patent i kilkanaście startów w zawodach. Za moich czasów (jakieś 8 lat temu), żeby złożyć w ogóle wniosek, trzeba było mieć potwierdzenie kilkudziesięciu startów w zawodach strzeleckich, albo nie było o czym rozmawiać. Każde pozwolenie było indywidualnie rozpatrywane i nie wszystkim udało się otrzymać.Czy coś się zmieniło? Stróże prawa złagodnieli? Wg. tego co piszesz, odmówiłeś przedstawienia potwierdzeń uczestnictwa w zawodach :o

    •  

      @diem: prawo się zmieniło, to tak, a czy stróże złagodnieli... no niestety nie wszędzie. Domaganie się wykazów startów jest dość powszechne, ale teoretycznie nie są one wymagane przez prawo i nie trzeba ich dawać. A w praktyce... niektórzy dają i dostają pozwolenia (lub nie dostają), albo nie dają wykazów (i nie uzyskują pozwoleń, albo je uzyskują- zależy od szczęścia?).
      Ja ogólnie uważam dawanie czegoś, co wykracza poza ramy ustawy, za szkodliwe dla środowiska strzeleckiego.

    •  

      @piatek: Ja tam bardzo krzywo patrzę na dawanie startów przy ubieganiu się o pozwolenie sportowe (co innego, rozszerzenie). Nie po to były w 2010, 2011 boje i różne inicjatywy społeczne przy próbach naprostowania ustawy w kierunku korzystnym dla strzelców, ażeby teraz w praktyce składać wnioski "po staremu".

    •  

      @Rogue: Jeśli składasz na kilka sztuk pierwszy raz - jak najbardziej Cię rozumiem. Ale spróbuj złożyć na 20 sztuk bądź rozszerzać istniejące pozwolenie - starty niestety się przydadzą.

    •  

      @piatek: Mam patent z 2002 roku, wtedy jakieś naklejki trzeba było wykupić co rok by startować w zawodach. Teraz są inne patenty?
      Nie mam pojęcia na ile się to zmieniło. Aktualnie inne hobby zajmuje mnie w pełni, ale kto wie... może za kilka kolejnych lat... :)
      @Rogue: czyli nie zmieniło się za wiele, wciąż wszystko jest uwarunkowane od widzimisię stróżów prawa...;/

    •  

      @diem: Patent stracił ważność (w 2005?), ale chyba nie wszystko stracone, skontaktuj się z PZSS w tej sprawie, chyba na podstawie starego mogą Ci zrobić nowy bez zdawania egzaminów. Obecny patent jest bezterminowy, terminowa jest natomiast licencja zawodnicza.

  •  

    No to mam inne pytanko, mam dostęp do czarnoprochowca skałkowego, no i mam dwa problemy, pierwszy to fakt że nie mogę normalnie kupić prochu, drugi to kwestie używania. Prowadzę grupę rekonstrukcji historycznych i chciałbym móc np. strzelić gdzieś w parku, na rynku, oczywiście nabitka to tylko proch + papier. Co mogę zrobić bym nie miał problemów i z jednym i z drugim?

    •  

      @piatek: Tak, prowadzę, ale kwestia broni palnej w moich szeregach to nowa rzecz, a akurat z bronią palną jest 100 różnych teorii, każdy rekonstruktor ma inną, dosłownie. A o takie kwestie jak strzelanie w miejscu xy to chodzi mi o to że czasami robimy jakieś pokazy, czy zwykłe wypady na miasto(w pełnym rynsztunku), no i pistolet i huk to niesamowita radocha dla gapiów i po prostu przyciąga ludzi,
      Pytanie może i głupie, ale tak naprawdę nie jest to wszystko napisane w tej ustawie co podałeś. Bo czy nabicie pistoletu papierami to jest strzał, wystrzelenie pocisku, czy może co innego(traktowane jak strzał petardy)...

    •  

      @zdunek89: Z prochem to EKB powinno załatwić sprawę, natomiast ze strzelaniem poza typową strzelnicą, to wydaje mi się, że musiałbyś przede wszystkim poinformować Policję, ale jest to wykonalne.

    •  

      @Kraker245: Nie ma kółka wzajemnej adoracji, raczej wyczulenie na głupie pytania i kombinatorstwo. Przynajmniej w działach, które śledzę.

    •  

      @Rogue: Ja czytam głównie dział CP - tam się ciągle zdarzają jakieś napinki i awantury, choćby w tematach o użyciu broni CP do samoobrony. Rzadko wchodzę w działy o broni współczesnej i wiatrówkach, więc możliwe, że tam jest spokojniej. Jest jeszcze forum strzelecka.net, które powstało chyba jako alternatywa dla iwebu, tamtejsi użytkownicy sami przyznają, że iweb to skupisko przemądrzałych napinaczy.

  •  

    @Rogue: A jak ma się obecnie pozwolenie na trzymanie broni osobistej w domu, aby od czasu do czasu móc pójść na strzelnicę i która by służyła również obronie miru domowego?

    •  

      @Sandomir: Właściwie cały zakres pozwoleń na broń- obecnie: ochrona osobista, ochrona osób i mienia, łowiecki, rekonstrukcji historycznych, pamiątkowy, szkoleniowy, a także wspomniany sportowy, kolekcjonerski-obejmuje możliwość trzymanie jej w domu i wyjazdy na strzelnicę. Kiedyś były np. problemy (zakaz) z kupowaniem amunicji do celów pamiątkowych i kolekcjonerskich, obecnie jest lepiej.
      Co do obrony miru domowego to nie chciałbym się wypowiadać, bo to śliski temat; nie do końca wiem, czy aby rozumiem, jak się ma prawo o obronie koniecznej do ustawy o broni i amunicji.

    •  

      @Sandomir: Upraszczając- tak, przynajmniej dwa zawody rocznie po kilku startów w różnych konkurencjach na każdym. Inaczej tracisz licencję, a Policja może próbować zabrać pozwolenie. Można się w tej sprawie ciągnąć po sądach- moim zdaniem, nie warto.

    •  

      @Rogue: A nie przypadkiem 4 starty w danej dyscyplinie (np. pistolet, nieważne jaki) i po 2 starty w innych dyscyplinach (strzelba lub karabin)?

    •  

      @piatek: Tak, ale można się uwinąć na dwóch zawodach, jak sobie wstępnie zaplanowałem.
      2x (pistolet centralny zapłon + pistolet sportowy + karabinek 50m + rzutki).
      W sumie 8 startów wymagane.

    •  

      @Rogue: A jak kształtują się koszty zawodów?

    •  

      @Sandomir: Generalnie tyle, co sama amunicja + opłaty za start, przykładowo rzędu 10-30zł za konkurencję.
      Mówiąc o konkurencjach statycznych, LUŹNO szacując, myślę, że minimum rocznie z 400 zł na zawody trzeba w praktyce wydać.

  •  

    Również miałem dodać tego typu wykop, ale skoro uczynił to Rogue to nie wiem czy jest sens :P. W powiązanych dodałem zdjęcie mojej dokumentacji z KWP WPA w Katowicach. Stwierdzili, że mogę posiadać broń palną do celów sportowych ale do celów kolekcjonerskich już nie...

    Szafę mam, wymogi spełniam... Ale KWP WPA w Katowicach nie uznaje Śląskiego Stowarzyszenia Miłośników Broni jako stowarzyszenia o charakterze kolekcjonerskim...

    Mam nadzieję, że niedługo to się zmieni...

    A na chwilę obecną wyposażyłem się w karabinek sportowy TOZ-18
    http://img607.imageshack.us/img607/8873/28819611.jpg

    I w pistolet sportowy Margolin :)

    I tak zostały mi już tylko 2 promesy do wykorzystania (najprawdopodobniej zdecyduje się na AKMS i jakiś rewolwer )

    •  

      @kura998: Nono :) mnie z karabinków bocznego zapłonu strasznie intryguje Ruger 10/22 i ubolewam, że trudno o niego w Polsce.
      Sam jeszcze nie dokonałem decyzji nad pierwszym zakupem, muszę wybadać przede wszystkim dostępność paru broni, które mam na oku.
      Margolin własny też by się przydał, ale nie wiem, czy łatwo dziś trafić na dobry egzemplarz.

    •  

      @Rogue: http://www.youtube.com/watch?v=E0ZjwyZ48A0 Takie cudo tak? Dość ciekawy sprzęcik, ale dla mnie jeżeli chodzi o karabinki to mi największą frajdę sprawia właśnie zaryglowanie/odryglowanie :P którego we wspomnianym przez Ciebie Rugerze nie ma ;)

    •  

      @kura998: Tak :) a co do ryglowania to przyznam, przyjemny motyw, na pewno widzi mi się tego typu powtarzalny karabin do strzelań długodystansowych, niestety z powodu ich kosztów oraz kosztów amunicji, schodzi to na drugi plan.

  •  

    1. Czy podczas wymiany korespondencji z WPA zmieniałeś liczbę wnioskowanych jednostek broni do celów sportowych lub kolekcjonerskich?
    2. Czy korzystałeś z porad prawnych R.O.M.B w odpowiedzi na "prośby" WPA związane z przedstawienie startów?
    3. Teoretycznie (zgodnie z ustawą), poprawna decyzja na pozwolenie sportowe lub kolekcjonerskie nie powinna zawierać rozróżnienia na boczny/centralny/gładka lufa.

    Przykład:
    [...]wydaję pozwolenie na broń palną sportową w postaci broni:
    a) bocznego zapłonu z lufami gwintowanymi, o kalibrze do 6 mm,
    b) centralnego zapłonu z lufami gwintowanymi, o kalibrze do 12 mm,
    c) gładkolufowej,
    d) przystosowanej do strzelania wyłącznie przy pomocy prochu czarnego
    (dymnego);
    w łącznej w ilości 8 egzemplarzy do celów sportowych.

    Czy Tobie poszatkowali decyzję na typy broni i jeśli tak, to czy ją zaskarżałeś czy się poddałeś?

    •  

      @zorbak:
      1. Nie

      2. Tzn. zeskanowałem pismo z WPA do Rombu, oni to (po kilku dniach... a miałem 7 dni na odpowiedź) przekazali do prawnika, a on mi napisał, że albo dam im co chcą i może wydadzą pozwolenie, albo zmniejszyć ilość i liczyć że przejdzie- i zostawił kontakt do siebie (pewnie za dalszą pomoc bym musiał płacić).
      Nie ukrywam, że spodziewałem się czegoś bardziej ambitnego.
      Skończyło się na tym, że poprosiłem kolegów o jakieś podstawowe wzorce; przerobiłem je pod siebie. WPA chciało jakiegoś wykazu treningów i zawodów- napisałem im ogólnie jak często trenuję, o zawodach nie pisałem właściwie nic (zaryzykowałem, przyznam). Do tego dorzuciłem trochę argumentów, dlaczego własna broń się przydaje sportowcom. Na szczęście, przeszło.

      3. Poszatkowali, niemniej zgodnie z wnioskiem, jaki świadomie składałem, bo sam tak wnosiłem. Uznałem, że mam pewien zapas w ilości broni, którą mogę kupić- i nie chciałem się "kopać z koniem" w sprawie, na której by mi przesadnie nie zależało.
      Gdybym składał na mniejszą ilość, pewnie nie chciał bym rozbijać wniosku.

    •  

      @siepan: Tak, mam gładką lufę w pozwoleniu.
      Na egzaminie na patent strzelałem do rzutek. Gdyby tam nie mieli na egzaminie tej dyscypliny, pewnie bym zdawał gdzie indziej, bo chciałem mieć w przyszłości w kolekcji Benelli M3 lub M4 :)))
      Sama ta część egzaminu nie była wymagająca, mam wrażenie, że wystarczyło trafić w któregokolwiek rzutka, aby nie robili problemów z zaliczeniem.

    •  

      @siepan: Z tą loterią to prawda, ale ja akurat miałem inaczej- było dużo osób, a ekipa z PZSSu wraz z obsługą strzelnicy była mimo wszystko "przyjazna" :P
      Zważywszy, że często ludzie są zwalniani z egzaminu na Policji- rzekłbym, że poziom wymaganych umiejętności od potencjalnego przyszłego posiadacza broni jest często... przesadnie niski. Choć przyznam, że tak jak wspominałeś, sztywne trzymanie się wymogów np. skupienia przestrzelin, wydaje się przesadą.

    •  

      @Rogue: akurat to co najważniejsze sprawdza - obsługę i bezpiecznie obchodzenie się pistoletem, karabinem i strzelbą. Do tego znajomość UoBiA.
      Pozostałe sprawy uważam za mało istotne - skupienie oraz znajomość wymiarów broni do konkurencji pistolet dowolny itp.

      Ale jest coś, co uważam za niefortunnie przemilczane, a mianowicie kwestia amunicji. W tym temacie ludzie są tak zieloni, że aż strach. Nie rozumieją, o co chodzi z kalibrem wagomiarowym. Nie wiedzą, że nabojów pistoletowych kal. 9mm jest co najmniej kilka. Nie mają pojęcia, że .32 AUTO to to samo co .32 ACP i 7,65x17 mm. Dla większości jedynym wyznacznikiem siły jest kaliber, i nie mogą zrozumieć czemu 9mm Luger jest słabszy od 7,62 NATO.
      A potem są różne kwiatki, typu gość ładuje 9mm Parabellum do P-83 i się pyta czy ta amunicja nie jest wadliwa, bo za długa i do magazynka nie wchodzi.

  •  

    A co w przypadku gdyby dajmy na to ktoś ukradł ci tą broń. Czy możesz na poważnie liczyć się z utratą pozwolenia ? Co się staje z bronią po utracie pozwolenia ?

    •  

      @kepak: Kradzież- jeśli była odpowiednio zabezpieczona (przechowywana), to nie powinno się stracić pozwolenie.
      Broń po utracie pozwolenia musi być w określonym czasie (30 dni?) sprzedana lub zezłomowana. Policja może przechowywać taką broń u siebie w depozycie, ale to kosztuje.

  •  

    Czy takie pozwolenia trzeba jakoś odnawiać czy są one dożywotnie?

    •  

      @rog1201: Teoretycznie dożywotnie. Może jednak zostać zabrane, jeśli np. popełni się określony rodzaj przestępstwa lub wygasną przesłanki, na podstawie których wydano pozwolenie.
      Np. ja, mając pozwolenie sportowe, powinienem (przynajmniej dla świętego spokoju) odnawiać co roku licencję zawodniczą, czyli w praktyce wziąć udział w kilku zawodach.

  •  

    Czy osoba która jest pod stałą kontrolą kardiologa (operacja w dzieciństwie, aktualnie lekkie nadciśnienie), lecz odczuwalnie całkiem zdrowa, ma mniejsze szanse na otrzymanie takiego pozwolenia? Czy krótko mówiąc trzeba mieć końskie zdrowie i brak jakichkolwiek chorób wrodzonych lub nabytych, żeby otrzymać pozwolenie na broń do celów sportowych i kolekcjonerskich? Tyczy się to także popularnej krótkowzroczności (po -1,50 D na jedno oko, czyli w sumie bzdura w opinii okulisty :)).

    •  

      @Sangreal: To zależy od lekarza, moim zdaniem szanse wciąż są. Na pewno w wywiadzie lekarskim będzie coś, pod co Twój problem podpada- i coś trzeba mądrze odpowiedzieć.
      Co do wzroku, to lekarz może skierować na badania okulistyczne. Ale nie musi :)

    •  

      @Rogue: A co z większymi wadami wzroku? Soczewki by wystarczały?

    •  

      @gryfek: Myślę, że mógłbyś się prześlizgnąć z soczewkami :) Ale mówię, zależy, czasem warto po prostu popytać i wybadać, gdzie lekarze nie robią zbędnych problemów normalnym ludziom, bo jeden Cię przepuści, a drugi nie.

  •  

    Pisałeś, że w tej chwili nie możesz kupić broni kalibru np. .50 BMG ze względu na pozwolenie. Dlaczego takiej broni nie można posiadać do celów sportowych, a tylko do myśliwskich? Jakoś ciężko mi wyobrazić sobie myśliwego, który strzelał by z takiej broni do zwierzyny. Gdzie w ogóle można strzelać z takiej broni legalnie w Polsce?

    •  

      @zimbo666: broń 0.50 BMG można posiadać do celów myśliwskich, na pewno kolekcjonerskich (ale przy zdawaniu egzaminu, którego ja nie chciałem), pamiątkowych chyba też.
      Generalnie, nie ma ona zastosowania w sporcie, jedynie w strzelectwie długodystansowym i to takim z najwyższych szczebli w tej dziedzinie.

      Myśliwi w Polsce nie, ale np. mogą wyjechać do Afryki z bronią i tam polować, oczywiście dopełniając szereg formalności.

      Tego typu broń nie jest chyba (nie słyszałem) na stałe na którejkolwiek strzelnicy jako broń obiektowa, generalnie chodzi o to, że amunicja jest droga (20zł za jedną sztukę? Czy nawet więcej) oraz po prostu nie ma wielu strzelnic z długimi osiami, gdzie można by wykorzystać potencjał takiej broni (ba, nawet strzelnic z osiami ponad 300m nie jest przesadnie wiele, nie mówiąc o czymś ponad kilometrowym).

  •  

    @Rogue: Jestem z Gdańska i interesuję się trochę bronią palną/militariami. Jednakże jestem też studentem, więc raczej nie mam zbyt wielkich możliwości finansowych. Jakie mam perspektywy jeśli chodzi o strzelectwo tutaj? Widziałem też, że 30 strzałów z M4 to 25 zł (na strzelnicy w Lublewie) co nijak się ma do cen, które podałeś wcześniej w poście (1,80zł za sztukę amunicji). To jakiś błąd?

    •  

      @DanioPL: Zauważ, że tamtejsze "M4" jest kalibru .22 LR (czyli amunicja typowo sportowa, słaba), nie zaś taka, jak w normalnych wersjach tej broni (cywline oznaczenie .223, Rem ,wojskowe 5,56x45- to z grubsza (!) to samo).
      Generalnie ten karabinek w mniejszym kalibrze ma zastosowanie rekreacyjne, nie sportowe.
      Jeśli chodzi o możliwości finansowe... hmm... wliczając treningi, badania, egzaminy, wszystkie papiery itp., wydałem myślę około 3 tysiące złotych w ponad rok, z czego na treningi strzeleckie powiedzmy 80-120 zł miesięcznie- z tym, że raczej podchodząc minimalistycznie do sprawy (przez większość czasu), tj. właśnie strzelanie ze słabej amunicji. Czy to dużo, czy mało, ciężko mi ocenić. Generalnie, strzelając jako członek w dowolnym klubie sportowym (a nie tak czysto rekreacyjnie), można obniżać koszta zabawy, choć często kosztem jakiejś różnorodności.

    •  

      @Rogue: czyli generalnie będę raczej musiał poczekać, aż podłapię konkretniejszą pracę ;) BTW. bawiłeś/bawisz się w ASG? zastanawia mnie jakie jest zdanie środowiska strzeleckiego na ten temat ;)

    •  

      @DanioPL: Kiedyś trochę liznąłem tematu, mam nawet elektryczny karabinek. No ale cóż, nie ma co tego porównywać z ostrymi odpowiednikami poza wyglądem, bo gdzie chociażby odrzut, huk?
      Jakie zdanie... oj, duże różnice między nami, przede wszystkim, to my nie kierujemy lufy do innych ludzi podczas treningów :P
      Ja tam nic do airsoftowców nie mam, fajna zabawa, o ile się zbierze dość ludzi ze sprzętem. No i ma niektóre elementy dość zbieżne ze strzelectwem dynamicznym, np. postawy, dobywanie broni.

  •  

    @Rogue: Czy jesteś za tym aby był łatwiejszy dostęp do broni palnej?

    •  

      @CreativePL: Moim zdaniem przepisy wymagają pewnego sprecyzowania (i pełnego przestrzegania przez organy Policji). Same wymagania są znośne, ani lekkie, ani przesadnie wymagające- przynajmniej np. do sportowego.

    •  

      @Rogue: Jaka jest najmocniejsza broń nie wymagająca pozwolenia? Chodzi mi o typową "klamkę".

    •  

      @CiemnaStronaNalesnika: NIE wymagająca pozwolenia? To wtedy chyba czarnoprochowce sprzed 1885 lub ich repliki, legalne, ale strzelać można tylko na strzelnicach. Z współczesną bronią nie mają jednak zbyt wiele wspólnego. Albo ponadlimitowe wiatrówki- dochodzą z energią do 100j- z tym, że tu jest trochę formalności, ale mniej, niż przy broni palnej.

      Jeśli chodzi Ci o zupełnie dosłowną "klamkę" to niestety nic- bo broń zasilana w taki sposób (amunicja scalona) jest na wymagane pozwolenia.

  •  

    Skoro masz pozwolenie na broń sportową, to musisz mieć kilka osobostartów w roku. Ze sprzętu jaki wymieniłeś jaki chciałbyś mieć, to raczej wolałbyś strzelać dynamicznie (IPSC, IDPA, Liga Sportera - polski trigun) niż statycznie, prawda?

  •  

    W rozpisce zapomniałem dorzucić punktu- "egzamin na Policji".
    Z tym, że często jest się z niego zwolnionym, ponieważ już wcześniej po drodze jakaś kombinacja posiadanych papierów to umożliwia (np. członkostwo w klubie przynależącym do PZSS, połączone z posiadanym patentem i licencją- do sportu).

  •  

    Po prze czytaniu tego artykułu nasuwa mi się jedno pytanie. Mianowicie. Czy Tikke T3 Tactical można "podciągnąć" pod zezwolenie na broń palną?? Ostatnio szukałem też informacji jak legalnie zakupić amunicję do niej, jednakże informacje zawarte na stronach, które otworzyłem nie za bardzo "rozjaśniły" tą kwestię.

    •  

      @lukasz_9x: A czemu by nie można było?
      Tak ogólnikowo- spełnia definicję broni palnej (sposób działania, kaliber), którą można zarejestrować np. na pozwoleniu na broń myśliwską czy sportową.
      Amunicję kupuje się albo razem z bronią (na podstawie zaświadczenia z policji- wydanego na podstawie posiadanego pozwolenia na broń), albo już po zarejestrowaniu broni i wpisaniu jej do legitymacji posiadacza broni- pokazując legitymację. Można kupić tylko taką amunicję, do której posiada się pasującą broń.

  •  

    Zadam takie laikowate pytanie. Od pewnego czasu planuje zakup broni do amatorskiego ASG z bratem. (Obycie z bronią jest). Czy np. na zakup tej broni http://www.sklep.airsoftguns.pl/product-pol-1152197364-Replika-pistoletu-FIREPOWER-9-COMPACT-.html lub innej sprężynowej/Elektrycznej ASG potrzebuje jakichś zezwoleń?

    •  

      @Deacs: Nie musisz, takie ASG nie potrzebuje zezwoleń; jeśli chodzi o urządzenia pneumatyczne (bo nie jest to broń palna) jak ww., to są one dość daleko od limitu energetycznego (17j), kiedy trzeba już mieć na nie odpowiednie papiery.

Dodany przez:

avatar Rogue dołączył
389 wykopali 24 zakopali 65.2 tys. wyświetleń