•  

    pokaż komentarz

    Zdjęcie wymaga retuszu, podane są tam wszystkie dane Twojego taty, Pozakrywaj to wszystko i ew. wrzuć jeszcze raz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mav666: Niedługo te dane nie zdadzą się nikomu na nic, ale dzięki za dobrą uwagę!

    •  

      pokaż komentarz

      @haqpl:
      poszukaj na www.kopalniawiedzy.pl
      jest to strona z nowinkami w świecie odkryć również tych medycznych walki z nowotworami
      stronka bardzo szybko sie aktualizuje i żadko kiedy i gdzie ktoś jest przed nimi

      ja słyszałem że końska dożylna (bo inaczej rady nie da ) dawka witaminy C pomaga
      byly artykuły o badaniach niemców z nanoczątkami podgrzewanymi indukcyjnie

      ogulnie zerknij tam jest tam tego całkiem sporo

    •  

      pokaż komentarz

      @haqpl: no to ja polecam bioenergoterapeutę, refleksologię, a najlepiej metody stosowane przez lekarzy na Filipinach, którzy wysyłają w takich wypadkach gdy już medycyna nie może nic zrobić, odsyłają do specjalistów, którzy potrafią zdziałać cuda i to w dosłownym znaczeniu tego słowa. U nas w kraju jeszcze to nie jest tak powszechne. Ale w samym Poznaniu jest kilku takich fajnych specjalistów, którzy potrafią wyleczyć z raka, który był potwierdzony medycznie czy innych schorzeń pracując z energią danego człowieka i odbudować organy, które są uszkodzone. Wiem, że taka osoba może pomóc o ile nie jest jeszcze na to za późno.
      Bowiem według nich choroba jest oznaką tego, że coś trzeba zmienić w swoim życiu, jeżeli nic się z tym nie robi człowieka zaczyna chorować co według nich oznacza, że dusza chce opuść ciało i narodzić się na nowo w innym wcieleniu...

    •  

      pokaż komentarz

      @haqpl: Może to głupie, ale w sumie czemu nie spróbować. Jest koleś leczący reiki i obiło mi się o uszy, że mu się udało. Przyjechał do niego koleś z żoną i po terapii reiki się polepszyło. Koleś w necie jest po nickiem beneton123 na http://www.ezoforum.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @haqpl: W Szczecinie jest stary profesor (o ile juz nie poszedl na emeryture) i w Krakowie jakas babka lekarka... jezeli oni nic nie poradza, a chemia na nic sie nie zda to nie chce byc odebrany jako gbur ale żadne leczenie już nie pomoże a te wszystkie pół środki są dobre dla lepszego samopoczucia...

    •  

      pokaż komentarz

      @misia87vs: Tak tak, uważaj bo go wyleczą. Matka mojego kolegi parę lat temu chorowała na nowotwór złośliwy. Ściągnęli do domu jakiegoś filipińczyka, który nie dość że brał kupę kasy to jeszcze kazał odstawić leki. Sesja trwała około 3 miesięcy, kobieta umarła. Jego ojciec został bez żony, syn bez matki razem z kredytem który skonsumował "uzdrowiciel" z Filipin.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @haqpl: Z opisu badania wynika że w wątrobie są zmiany przerzutowe. Jedynym wyjściem jest zastosowanie radykalniejszej niż dotychczas chemioterapii. Zabieg operacyjny faktycznie nie wchodzi w grę. Proponuje konsultacje u profesora Cezarego Szczylika w Warszawie niestety najlepiej zaleźć miejsce gdzie przyjmuje prywatnie ze względu na trudności z dostaniem się do niego.

      Onkolog Darek Godlewski

    •  

      pokaż komentarz

      @haqpl: Przykro mi to mówić, ale większość informacji, które dostajesz na tym wykopie to niesamowite bzdury. Nie mam czasu przeszukiwać wszystkich postów, może są jakieś wartościowe, ale na razie cokolwiek sensownego napisał tylko @PoliczmySie (chociaż znając Wykop dla niektórych pewnie brzmi jak próba naciągactwa i wysyłania do "swoich").
      Chodzi o to, że proponowane tu terapie naturalne, konwencjonalne nie są poparte żadnymi konkretnymi rezultatami, a najczęściej nawet naukowym podejściem. Nie powiem ci jednak, żeby z nich rezygnować, bo w ten sposób wzmacniasz się moralnie, nie mogą być jednak główną terapią i nie powinny kolidować z jakimkolwiek właściwym leczeniem. Bezwarunkowo nie wydawaj też kasy na żadnych naciągaczy.
      Nie polecam szukać leczenia na własną rękę, bo na pewno nie wybierzesz właściwego (masa ludzi na wykopie pisze o nowotworze wątroby, tymczasem jest to przerzut, a więc zupełnie inny charakter; poza tym w obrębie danego narządu może rozwijać się wiele odmiennych w przebiegu i leczeniu nowotworów).
      Na własną rękę poszukaj natomiast lekarzy specjalistów, z którymi będziesz mógł porozmawiać o terapii.

    •  

      pokaż komentarz

      @PoliczmySie: Ja jeszcze dodam że prof Szczylik ma swoich własnych speców od USG, którzy umieją dużo dokładniej opisać to co widzą. Znam przypadek, w którym 'jego' spec wykrył coś zupełnie innego niż 'zwykły' i miało to decydujący wpływ na postawienie diagnozy i dalsze leczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @PoliczmySie: Witam, dziękuję za odpowiedź, niestety próby wątrobowe były na tyle złe, że lekarze zaniechali leczenia. Czy mógłby mi Pan podać prywatny kontakt do profesora Cezarego?

    •  

      pokaż komentarz

      @PoliczmySie:
      Zadam pytanie z ciekawości. Czy zamierza Pan pozostać na wykopie dłużej? Miłe zaskoczenie, że chociaż AMA się skończyło, Pan dalej tutaj się udziela. :)

  •  

    pokaż komentarz

    Oczywiście wykop, chodziarz tyle mogę dla ciebie zrobić no i życzę powodzenia!

  •  

    pokaż komentarz

    Jeden z najlepszych w Europie specjalistów w dziedzinie przeszczepów wątroby, to Polak, dr Andrzej Barański. Praktykuje na uniwersytecie w Leiden w Holandii, w ostatni weekend był w Warszawie na wykładzie (stąd o nim wiem) Jest fachowcem od rożnych nietypowych przypadków, może spróbuj się z nim skontaktować? Na stronie uniwerku masz maila i nawet telefon do niego: http://www.lumc.nl/con/2090/37514/90126033009185?setlanguage=English&setcountry=en
    Życzę Wam dużo siły i wytrwałości, a Tacie jak najlepszego zdrowia!

    •  

      pokaż komentarz

      @haqpl: kiedys ogladalem w tv, o Polaku ktory znalazl lek na raka i prowadzi na swoja reke badania w ameryce, chodz oni bardzo mu w tym przeszkadzaja. Ale nie jestem pewien czy jego lek dziala na raka w calym organizmie czy tylko na raka mozgu bo mowil ze dzieci wyleczyl z raka mozgu i do tej pory zyja i nie ma zadnych skutkow ubocznych jakis zauwazalnych. Nie stety jak mowilem nie wiem czy tylko od mogu czy od calego ciala jest ten lek oraz jak nazwywal sie ten Polak. Byl chyba w kawa czy herbata lub pytanie na sniadanie czy jakos tak. Gdzies w tego typu programie chyba byl i z nim rozmawiali. Wybacz wiecej nie moge pomoc, bo nie pamitam jak sie nazywal, ale mysle ze jakos bedzie mozna go znalezc w google.

  •  

    pokaż komentarz

    Ilość bzdur jaka tutaj została napisana przekracza ludzkie pojęcie.
    Od typowych naciągaczy na wszelkie "cuda" naturalnej medycyny, piewców medycyny chińskiej, filipińskiej, sudańskiej, haitańskiej i starorosyjskiej, cudownych diet, głodówek, wywarów z pestek, wit. B17, soków z buraka i kapusty czy rzodkiewki po zwolenników leczenia relaksem i dobrym słowem.
    Jako lekarza zajmującego się chemioterapią nowotworów na codzień, przeraża mnie to i smuci.
    Niestety nie mam dla Ciebie dobrych wieści drogi autorze tego tematu i ktoś musi Ci to powiedzieć.
    Nie mam rozpoznania patologicznego przed sobą, nie wiem w jakim stanie ogólnym jest Twój tata ale z załączonego USG niestety wynika iż są mnogie zmiany przerzutowe do wątroby, 100% pewność co do pierwotnego ogniska daje weryfikacja histopatologiczna ale w tym przypadku z tego co piszesz można domniemywać iż jest to rak nosogardła, rzadkie miejsce przerzutowania w tym typie now. ale się zdarza. Niestety nikt Twojego taty nie będzie raczej kłuł i tego weryfikował gdyż byłaby to sztuka dla sztuki niosąca za sobą szereg powikłań i nie zmieni to dalszego postępowania. Resekcja chirurgiczna w tym przypadku nie ma sensu z uwagi na ilość i wielkość zmian oraz zaawansowanie lokalne zmiany pierwotnej. Na zachodzie oraz w Polsce w niektórych ośrodkach są stosowane metody embolizacji bądź podawania wysokich stężeń alkoholu lub innych leków cytototoksyccznych bezpośrednio do guzów wtórnych w wątrobie, jednakże skuteczność tej metody nie jest zadowalająca.
    Chemioterapia w przypadku Twojego taty raczej też nie wchodzi w grę z uwagi na zaawansowanie procesu nowotworowego w wątrobie i związana z tym możliwość znacznego nasilenia niewydolności oraz to iż większość leków cytostatycznych metabolizuje się w wątrobie a niektóre wręcz są prekursorami leków i dopiero ich metabolity mają działanie cytotoksyczne.
    Twój ojciec jest nieuleczalnie chory, rozumiem że szukasz każdej możliwości aby przedłużyć mu życie ale podając mu niesprawdzone specyfiki i inne wynalazki zrobisz mu więcej złego niż dobrego.
    Staraj się raczej zapewnić mu komfort i spokój, dostęp do dobrej placówki hospicyjnej czy to w ramach hospicjum domowego czy stacjonarnego, wykorzystaj najlepiej jak możesz pozostały czas będąc z nim, może jakiś wspólny wyjazd w miejsce o którym zawsze marzył póki jegos tan na to pozwala,zamiast faszerować go różnymi niesprawdzonymi wynalazkami domorosłych ekspertów od leczenia nowotworów.

    •  

      pokaż komentarz

      @diplodok3: No to pytanie do lekarza zajmującego się chemioterapią nowotworów na co-dzień.

      Co Pan myśli o kuracji którą opisałem tutaj:
      http://pokazywarka.pl/leczenie_raka/

      Czy takie informacje docierają do polskiego środowiska lekarskiego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian:

      Obserwacje o tym iż komórki efektorowe naszego układu immunologicznego są w stanie rozpoznawać i niszczyć komórki notworowe nie są żadną nowością, obserwacje takie były juz poczynione w latach 70-tych ,prawdopodobnie w każdym z nas w ciągu doby powstaje tych komórek niezliczona ilość która na szczęście jest rozpoznawana przez nasz układ immunologiczny i jest niszczona,nie znajdują odpowiedniego podłoża aby na stałe osiąść, proliferować i unaczynić bądź też inne czynniki wchodzą w grę o ktorcyh nadal nie wiemy. Prawidłowy ukłąd immunologiczny jest w stanie zabić taką komórkę, o ile ją rozpozna, prawdopodobnie jest to przyczyną obserwowanych spektakularnych remisji w niektórych typach nowotworów ( czerniak złośliwy, rak jasnokomórkowy nerki) gdzie z niewiadomych powodów komórki nowotworowe prezentują wysoką immunogenność, sa rozpoznawane i niszczone. Niestety w wiekszości przypadków do tego nie dochodzi z uwagi na iż komórka nowotworowa tak naprawdę niewiele sie różni od zdrowej, nawet w tych przypadkach ciężko wyodrębić na jej błonie komórkowej choćby jeden specyficzny antygen który byłby mocno charakterystyczny.
      Na tej zasadzie bazują szczepionki.
      Niestety w przypadku nowotworów nie uda sie prawdopodobnie stworzyc takiej sczepionki a jeśli już to bedzie ona działać tylko w przypadku jednego typu nowotworu złośliwego, z uwagi na heterogenność tej grupy chorób (nowotwór może powstac praktycznie z każdej tkanki organizmu) jak i odmienność antygenowa u każdego człowieka.

      Cytowany tekst...U osób z najwyższym czynnikiem 97% komórek rakowych było zabijanych przez ich granulocyty w ciągu 24 godzin

      Obecnie kolokwialnie mówiąc wybicie podobnego procenta komórek nowotworowych nie jest problemem za pomoca obecnie stosowanych leków cytostattycznych ,choć rzecz tutaj dotyczy chorób rozrostowych ( chłoniaki, białaczki), inaczej ma sie to trochę z guzami litymi co wynika z problemu jakim jest penetracja leku i osiągnięcie odpowiedniego stężenia w komórce guza.
      Problemem jest niestety to iż nie da się ich całkowicie usunąc z organizmu, nie da się sprawić aby po pewnym czasie dalej nie proliferowały, problemem tutaj jest raczej rozwijająca się z czasem chemiooporność i coraz krótsza odpowiedź na kolejne rzuty leczenia niż brak pierwotnej chemiowrażliwości. To o czym piszesz to krok w dobrym kierunku. W Polsce też prowadzone sa podobne badania jeśli chodzi o czerniaka
      (Poznań, prof. mackiewicz), niestety narazie wyniki leczenia tzw. szczepionką na czerniaka nie sa zadowalające.
      Badania nad tym zagadnieniem na świecie obecnie raczej zmierzają w kierunku substancji zdolnych do zablokowania pewnych szlaków metablicznych w komórce nowotworowej które są u niej bardziej aktywne niż w komórce zdrowej (przykłąd Gleevec), choć przykład trastuzumabu (Herceptyna) p/ciała stosowanego w leczeniu pewnych poddtypów raka piersi zdaje się mowić że kierunek badań bazujących na róznicy antygenowej może być nadal obeciujący.

      Reasumując - tego typu badania są nam znane, niestety w wielu przypadkach okazuje się w toku dalszych badań klinicznych że pomimo że coś dobrze działa u myszy czy szympansa to niestety nie działa u ludzi. Tak więc tutaj także byłbym mocno ostrożny z przewidywaniami.

    •  

      pokaż komentarz

      @diplodok3: stary, pierwszą rzeczą jaką zrobię gdy zachoruję na raka, to wbijam na te komentarze, wybieram 5 najbardziej logicznych nawyków i zmieniam je od razu, więc nie wiem czym się czepiasz. Tak samo jak nie ma jednego przepisu na sukces, tak samo nie ma jednego przepisu na uleczenie raka, trzeba zwiększać swoje szanse na przeżycie - a nie czekać na zbawienie ze strony przemysłu farmaceutycznego, czy modlitwy nie popartej działaniem :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @diplodok3: czy możesz przybliżyć działanie zwykłego alkoholu na wątrobę z rakiem jak u krewnego autora albo w ogóle czy alkohol jest w stanie skutecznie zmolestować nowotwór w wątrobie i nie tylko?

    •  

      pokaż komentarz

      @PrzeoR89: Jak zachorujesz to nagła zmiana diety przecież ciebie nie uzdrowi. Trzeba cały czas o siebie dbać, zmiana diety dopiero przy chorobie może ci trochę pomóc, ale bardziej zadziała jak placebo, w końcu chcesz żyć. Lepiej poszukać dobrego lekarza albo sprawdzić czy jakiś program kliniczny pasuje "pod ciebie".

    •  

      pokaż komentarz

      @EmmetBrown:

      Alkohol w odpowiednim stężeniu jest w stanie zmolestować nie tylko komórkę nowotworową...
      A mówiąc poważnie to aby osiągnąć efekt cytotoksyczny na komórkę potrzebne jest stężenie chyba o ile pamietam (zaznaczam że mogę się mylić) powyżej 70%, takie i większe stężenie można osiągnąc podając go punktowo bezpośrednio do guza, picie spirytusu mając przerzuty do wątroby to zły pomysł na osiągnięcie takiego efektu.

    •  

      pokaż komentarz

      @nawon: podam Ci jeden przykład, komórka nowotworowa świetnie się ma w otoczeniu z węglowodanów, jednocześnie gdy dasz te same komórki rakowe do białka/żółtka jajka, "zła komórka" praktycznie momentalnie umiera (nie ma warunków do życia). Teraz wiedząc przykładowo, że mam nowotwór jelita grubego co robię?? Jak to że dzisiaj jem pizze, wafelki z biedronki, chleb, mąkę białą wpływa na to że, jutro dowiaduję się o chorobie? Jak zmienia się moja dieta ? Nie wspomnę o lifestylu, teraz wiem o swoich złych nawykach, które ma większość osób - nic z tym nie robię ;-) to samo ma się do toksyczności pożywienia, przecież jedzenie z biedroki jest mega nafareszowane dodatkami - nie mówiąc że 80% sprzedaży to węglowodany, o których wspominam wyżej itd. itp.

      Ludzie mają różne poglądy na swoje życie, ja biorę odpowiedzialność za błędy teraz, a nie będę je zrzucał na lekarzy czy społeczeństwo w momencie gdy zachoruję;)

      P.S. każdy niech robi co chce, ja piszę swój pogląd na sprawę:)

    •  

      pokaż komentarz

      @PrzeoR89: Każda komórka ma się dobrze w otoczeniu węglowodanów i innych substancji odżywczych , komórka nowotworowa ze względu na szybszy metabolizm i zwiększoną ilość procesów anabolicznych ma większe zapotrzebowanie na substancje odżywcze. Kiedy rozwija się obok komórek zdrowych których jest więcej i sama dużo szybciej zużywa substancje odżywcze to nie dziwota , że umiera szybciej. Konkurencja to naturalny proces , analogiczna sytuacja jest w przypadku gdy patogenna bakteria dostanie się do jelita , jeżeli jest jej niewiele ginie ponieważ flora jelitowa zwycięża konkurencje.

  •  

    pokaż komentarz

    Sorry, ale wykop to gimbaza i nic tu nikt nie pomoze. Przetlumacz to i na reddit z tym, tam sa dorosli i powazni ludzie pracujacy w roznorakich zawodach.
    A to potwierdzenie : > .Z tego co ostatnio mówiliśmy na Biologii ,
    Współczuję, i tato ma moją modlitwę - jeśli to pomoże ;/

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna