:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Ogrzewanie lodem? Ludzie, mnie aż uszy bolały jak tego słuchałem. Tytuł dobrany specjalnie by wywołać tanią sensację. Szkoda, że nie wspomnieli o sprawności instalacji, jeżeli rozmrażanie lodu ma bazować na kolektorach. Dodatkowo nie wiem czy to błąd lektora, ale wspomniał, że na dachu są ogniwa słoneczne. Tam są kolektory! Potem gadasz z kimś i ktoś pieprzy trzy po trzy "bo w telewizji mówili". Do tej pory darzyłem ten program sympatią, ale teraz kiedy widzę masę błędów w temacie o którym sam coś wiem, tracę zaufanie co do pozostałych :(
    I niech mi ktoś wytłumaczy jak lód ma większą energię niż woda. Stek bzdur.

    •  

      pokaż komentarz

      @erin: Galileo to niemiecki program, więc to może być wina tłumaczy, a niekoniecznie twórców odcinka, czy programu.

    •  

      pokaż komentarz

      @chaberr: Zdaję sobie z tego sprawę, że jakość tłumaczenia mogła nie być najlepsza. Tutaj akurat posiadałem jakaś wiedzę w temacie. Gorzej jak podobnie były tłumaczone inne odcinki :| . Szkoda, że są takie "wpadki" ponieważ Galileo jest ciekawe i warte uwagi.

    •  

      pokaż komentarz

      I niech mi ktoś wytłumaczy jak lód ma większą energię niż woda.
      @erin: Również czekam aż ktoś to logicznie obali :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pawloz: pochrzaniła im się konwencja zapisu energii układu i nie zrozumieli pojecia ciepła krzepnięcia. Byli by bliżej prawdy gdyby operowali terminem ciepła topnienia. W sumie to dość prosty błąd, dziwne że konsultant naukowy tego nie poprawił, o ile jakiś był.

    •  

      pokaż komentarz

      I niech mi ktoś wytłumaczy jak lód ma większą energię niż woda. Stek bzdur.

      @erin: Po pierwsze lód to też woda, a po drugie chodzi konkretnie o ciepło przemiany fazowej. Woda zmieniając stan skupienia oddaje lub pobiera jej bardzo dużo. Zrób sobie małą lekcję fizyki na tan temat. Poziom filmiku pomijam.

    •  

      pokaż komentarz

      @qajajaj: Lód nie jest tożsamy z wodą. Inny stan skupienia inne właściwości. Na czym polega to zjawisko i czym jest ciepło krzepnięcia / topienia wiem doskonale. Nie wiem czemu mam sobie "robić" lekcje fizyki na ten temat.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem czemu mam sobie "robić" lekcje fizyki na ten temat.

      @erin: Żeby zrozumieć, że w tym wypadku lód jest "odpadem" po wyciśnięciu przez pompę ciepła ciepła przemiany fazowej wody. Teoretycznie uzyskujesz ciepło ze źródła nie zmieniając jego temperatury.

    •  

      pokaż komentarz

      @qajajaj: Spoko... robiłem pracę magisterską (analizy + projekt) na temat kontenerów wykorzystujących PCM (materiały zmieniające fazę). W zależności od tego jaką temperaturę chcieliśmy utrzymywać wewnątrz, dawaliśmy materiał który się w niej topił. Proste i skuteczne :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @erin: Podaj przykłady materiałów które topią się w temperaturze 18, 20, 22, 25 stopni.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksud: Substancji chemicznych masz cała masę. Można mieszać ze sobą niektóre substancje zmieniając punkt (temperaturę) przy której następowało topnienie.
      http://en.wikipedia.org/wiki/Phase-change_material#Thermophysical_properties_of_selected_PCMs
      Listę materiałów PCM miałem długą na parę stron, z czego większość opisana była tylko wzorem chemicznym.
      Ja akurat skupiłem się na wodzie, która to posiada bardzo dużo dokładnych danych fizyko-chemicznych. Temperaturę topnienia lodu można było zmieniać poprzez tworzenie solanki. Im większe stężenie soli, tym temperatura krzepnięcia / topnienia niższa.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksud: Najszybszy strzał z Wikipedii i masz materiał TME o temperaturze topnienia 29.8 'C. Niestety nie mam na tym komputerze mojej pracy, ale z chęcią bym Ci udowodnił, ze wachlarz możliwości doboru materiałów PCM jest naprawdę szeroki.

    •  

      pokaż komentarz

      @qajajaj: Tak, chemicznego punktu widzenia lód i woda (w sensie ciecz) to woda (w sensie substancja chemiczna). Jednak z fizycznego punktu widzenia mają odmienne właściwości. Oczywiście, że woda zamarzając/topniejąc oddaje/pobiera dużo energii, jednak erin ma rację, że to stek bzdur, że lód posiada więcej energii niż woda, więc dlaczego miałby sobie robić lekcję fizyki? Z resztą - fakt ten jest nauczany już w szkole - poziom gimnazjum albo liceum...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: Sorki, może się trochę zapędziłem z objaśnieniami, ale trzymałem ja na poziomie normalnego zjadacza chleba, którym nie raz takie rzeczy próbowałem wyjaśnić. Nie wiedziałem, że dyskutuję z magistrami, i szczerze mówiąc dziwię się, że w ogóle przystąpili do dyskusji.
      Jeśli zaś chodzi o dobieranie materiałów pod kątem temperatury krzepnięcia, to jest to po prostu sporządzanie roztworów jednego w drugim. I odnosi się to zarówno do solanki jak i stopów metali. Rozpuszczony potrafi obniżyć temperaturę krzepnięcia rozpuszczającego, i przy okazji swoją własną.

  •  

    pokaż komentarz

    "Inzynier Sylvia Schedrich jest specjalistka w dziedzienie CHLODZENIA lodem" Wow, ciekawe gdzie tego ucza ;-D

  •  

    pokaż komentarz

    tytuł wprowadza trochę w błąd, lepszym byłoby stwierdzenie, ze to ogrzewanie zamarzającą wodą.

    •  

      pokaż komentarz

      @KaczuH: tytuł bardziej pasuje do jakiegoś filmu porno z "fabułą" o zmarzniętym panu w potrzebie i opiekuńczej pani :)

    •  

      pokaż komentarz

      @KaczuH: W ogóle cały ten materiał to robienie ludzi w bambuko. Wszędzie w nim mówią o cudownym "ogrzewaniu lodem" a tak na prawdę to cały ten zbiornik z wodą/lodem to jedynie magazyn energii...
      Instalacja nie pobiera energii z lodu oczywiście, tylko z ogniwa (a właściwie kolektora - lektor błędnie mówi o ogniwach) na dachu oraz gruntu na głębokości paru metrów(który ma tam temperaturę dodatnią). Pobrana energia zostaje zmagazynowana w zbiorniku. Następnie odbiera się z tej wody zmagazynowaną energię (w efekcie woda zamarza i stąd lód)...

      Tak więc nie dajcie sobie wmówić, że im niższa temperatura, tym większa energia wewnętrzna, bo to sprzeczne z fizyką, a lód nie posiada więcej energii niż ciekła woda...

  •  

    pokaż komentarz

    "przyjazna dla środowiska" - trzeba jakoś wytworzyć ten prąd do obsługi jednostki sterującej, zbudować ogniwa słoneczne oraz liczyć, że przez 10 lat do czasu zwrócenia inwestycji nie trafi któregoś z drogich podzespołów całego układu. Już lepiej zainteresować się domem pasywnym opalanym np. wierzbą energetyczną

    •  

      pokaż komentarz

      @Marro: O ile ogniwa słoneczne to niezbyt dobry pomysł, to pompa ciepła jak najbardziej. Tam za bardzo nie ma się co zepsuć, 2 wymienniki ciepła i pompki, sprężarka, sterownik i tyle. Za granicą można spotkać się z pompami ciepła pracującymi kilkanaście lat bez awarii, w razie awarii wymiana sprężarki nie jest jakoś bardzo droga. Taka pompa ciepła ma COP średnio na poziomie 3-4, czyli produkuje 3-4 razy więcej energii niż pobiera z sieci.

      Ta wierzba + dom pasywny to jakieś nieporozumienie. W ogóle jakiekolwiek ogrzewanie w takim domu to nieporozumienie. Dom pasywny ma nie wymagać ogrzewania. Ewentualnie dogrzewanie realizuje się za pomocą niewielkich nagrzewnic elektrycznych w nawiewie instalacji. Instalacja CO (choćby ten kocioł na wierzbę) kosztowałaby tyle, że ogrzewając prądem przez 20 lat byśmy tyle na prąd nie wydali...
      Podobnie jest ze stosowaniem kotłów z podajnikiem i całej do tego automatyki w domu energooszczędnym. Jeśli jest dostęp do gazu, to węgiel jest nieporozumieniem, dobry kocioł gazowy kosztuje 2-3 razy mniej niż kocioł z podajnikiem, nie mówiąc o sprzęcie w kotłowni, który czasem kosztuje wiele tysięcy, podobnie komin, a tych przy gazie po prostu nie ma. Gaz jest droższy niż np. węgiel, ale wydatki na ogrzewanie w domu energooszczędnym są na tyle niskie, że ten węgiel prędko by się nie zwrócił. Z resztą w takiej sytuacji warto sobie doliczyć do kosztów ogrzewania etat palacza - już tak różowo nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marro: Chciałbyś mieszkać w takim termosie z oknami tylko od południa? Ja nie

    •  

      pokaż komentarz

      trzeba jakoś wytworzyć ten prąd do obsługi jednostki sterującej

      @Marro: A co powiesz na to, że w Europie Zachodniej są domy ogrzewane tylko energią elektryczną .One potrzebują kilkukrotnie więcej prądu...

      liczyć, że przez 10 lat do czasu zwrócenia inwestycji nie trafi któregoś z drogich podzespołów całego układu

      Przy ogrzewaniu gazowym, olejowym lub prądem też występują usterki. Z tym się nie liczysz?
      Nie wspominam o Twoich wierzbach, bo to poraniony pomysł. Jaki napisał kolega niżej, chyba, że lubisz etat palacza...

    •  

      pokaż komentarz

      @michcio: ogólnie jeżeli ktoś buduje dom energooszczędny, to pompa ciepła nie jest mu potrzebna, lepiej zainwestować w tańsze i bardziej tradycyjne systemy ogrzewania, ponieważ przy takich domach koszty ogrzewania będa niskie, szczególnie jak mamy wentylacje z rekuperacją i GWC(standard w tych domkach). To jest kwestia zwrotu nakładów inwestycyjnych, czy lepiej wydać więcej od razu i oszczędzać, czy mniej i wydawać więcej.

      @unearth: chciałbym mieszkać w takim termosie i właśnie kończę projekt domu gdzie na ścianach będzie 25 cm ocieplenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzych_w: Planujesz otwierać okna czasem? Do mnie takie coś nie przemawia niestety ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @unearth: tak, jeżeli będzie taka potrzeba, dom jest dla mnie nie dla ja do domu :)
      jeżeli wentylacja jest dobrze zrobiona to najczęściej nie ma takiej potrzeby, a przy GWC, latem masz tanie chłodzenie domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @michcio: Z resztą w takiej sytuacji warto sobie doliczyć do kosztów ogrzewania etat palacza - już tak różowo nie będzie.

      Warto też doliczyć sobie do kosztów utrzymania domu koszty sprzątaczki, ochroniarza, ogrodnika, niańki i kucharza oczywiście

    •  

      pokaż komentarz

      @michcio: widać, że kolega to czysty teoretyk.
      O ile porównując 1t węgla do 1000m3 gazu wychodzi, że węgiel jest 20% tańszy więc na pierwszy rzut oka wychodzi, że nie ma sesu się męczyć z popiołem, czyszczeniem itp ale jeśli już spojrzymy na rachunek to zobaczymy takie pozyche, (cena paliwa, abonament, opłata przesyłowa zmienna, coś tam jeszcze ) * 22% i wtedy już nie wychodzi tak kolorowo :P gaz w porównaniu do węgla jest najmarniej 50% droższy.

    •  

      pokaż komentarz

      @paprocyniok:
      @piastun:
      Chodzi oczywiście o porównanie kosztów przy założeniu, że ogrzewanie ma działać bezobsługowo, wtedy gaz wychodzi taniej. Bezobsługowość przy kotle na paliwa stałe niestety zapewni wyłącznie palacz...
      I nie mówię tu wyłącznie o dosypaniu węgla do zbiornika. Kocioł trzeba czyścić co kilka dni, inaczej puszczamy połowę opału w komin.
      W domach o stosunkowo małym zapotrzebowaniu na ciepło same straty postojowe kotła to spory procent kosztów, paliwo musi się tlić cały czas, nawet jeśli kocioł jest potrzebny przez godzinę czy dwie dziennie. Następna sprawa to moc kotłów - ze świecą szukać takich o znamionowej mocy powiedzmy 5-8 kW - a takie jest obecnie mniej więcej zapotrzebowanie małego czy średniego domu dzisiaj, i to przy -20 na zewnątrz, przy wyższych temperaturach są to pojedyncze kilowaty. Kocioł, który tli się z taką mocą ma bardzo niską sprawność, a odpalenie 15-25 kW monstra na max moc zrobiłoby z domu piekło. Więc przydałby się bufor - dodatkowe koszty, miejsce...
      No i dla tych, którzy budują nowe domy - jaki jest koszt budowy kotłowni/przeznaczenia na piec pomieszczenia, które można wykorzystać inaczej? Bo kocioł elektryczny, pompę ciepła czy kocioł gazowy można zamontować w szafce czy choćby pod schodami. Węgiel/drewno wymaga specjalnie dla siebie pomieszczenia..
      Nie mówię, że w każdej sytuacji węgiel przegrywa. Warto tylko przeliczyć sobie dokładnie wszystkie (także te ukryte) koszty wszystkich rozwiązań i mądrze wybierać, bo nie zawsze tanie paliwo oznacza niskie koszty...

    •  

      pokaż komentarz

      @michcio: Jeżeli ktoś ma 2 lewe ręce to nawet przy gazie będzie problem. Generalnie gaz w większości przypadków paliwem dla leni, którzy nie szanują swoich pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: takie tam wyliczenia z firmy w której pracuję (choć ostrzegam - mogą być odrobinę nieaktualne, są chyba sprzed półtora roku)
      http://thermo-vitae.eu/wp-content/uploads/2012/04/Koszty-inwestycji.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      http://thermo-vitae.eu/wp-content/uploads/2012/04/Koszty-inwestycji.jpg

      @Furrbacca: spora różnica tak na pierwszy rzut oka między "łaczny koszt inwestycji" pomiędzy węglem a gazem. Pewnie został wybrany jakiś piec z podajnikiem a to sporo zmienia. Druga sprawa w wyliczeniu została uwzględniona sama cena surowca (gazu) jeśli do tego dołożymy przesył, abonament i to wszystko * 22% vat to już nie wyjdzie tak kolorowo.
      Nie mniej jeśli kogoś nie interesują koszty to gaz jest bardzo wygodny, czysty.

  •  

    pokaż komentarz

    Wczoraj "chłodzenie gorącą wodą", dzisiaj "ogrzewanie lodem", a jutro co "gaszenie pożaru benzyną"? ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tam po lodzie zawsze czuję się bardziej rozgrzany niż oziębły.

  •  

    pokaż komentarz

    ciekawy materiał, ale przeczuwam wysyp kolejnych odcinków w wykopalisku.

  •  

    pokaż komentarz

    Aż mnie uszy bolały jak tego słuchałem. Nie wiedziałem, że tyle bzdur można powiedzieć w tak krótkim materiale. Wyrażenie "środek zamrażający", którym określi czynnik chłodniczy i mylenie ogniw słonecznych z kolektorami, było chyba szczytem nieprofesjonalizmu albo producentów, albo tłumaczy.
    I takie programy ogłupiają ludzi. Gdyby nie fakt, że studiuję o tego typu rzeczach i wiem jak działa pompa ciepła, przemiana fazowa, to z tego programu dowiedziałbym się nieprawdziwych rzeczy totalnie źle wytłumaczonych.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem nic. Jak energia z lodu zamienia się w gaz?

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli wychodzi na to, że woda to niezły kondensator a ogrzewanie jest stricte oparte o panel/kolektor słoneczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrgrog: kolektor potrzebny jest tylko do rozmrożenia wody, a dokładniej nawet do przyśpieszenia tego procesu, bo ten wykonałby się naturalnie z uwagi na stale dodatnie temperatury na głębokości na jakiej położony jest zbiornik na wodę, tak jak @KaczuH zauważył tytuł jest mylący, bo energię pobiera się podczas zamrażania wody, a nie podczas rozmrażania lodu (wtedy właśnie lód pobiera energię)

      tak naprawdę to system z zamarzającą wodą to bardziej skomplikowana wersja konwencjonalnej (w ogrzewaniu domów) pompy ciepła, z wymiennikiem gruntowym, tutaj zamiast głębokiego odwiertu wsadzili wielki zbiornik wody, który podczas zamarzania oddaje zgromadzoną energię, w konwencjonalnych tę energię dostarcza Ziemia, po co takie skomplikowanie nie rozumiem

    •  

      pokaż komentarz

      @MichuB: Fakt, dodatkowo energia może być pobierana z gruntu... niemniej nie bierze się znikąd. Z pustego i Salomon nie naleje. To nie perpetuum mobile i skądś trzeba wyciągnąć/przetransportować energię.
      Jeśli tym sposobem da się wyzwolić odpowiednią ilość energii w szczytach zapotrzebowania to ma to sens.
      Ciekaw jestem jak wyglądają "numerki".... mowa o 12000 litrów, przy czym wspomniane jest, ze 125 l wody przy zamarzaniu jest ekwiwalentem 1 l oleju opałowego. Czyli cały zbiornik to 96 litrów oleju opałowego? Chyba coś zgubiłem... czy to cała pojemność energetyczna "naszego" systemu grzewczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @mrgrog: w systemach z pompami ciepła sprawa się rozchodzi o to, że energia dodatkowa to energia elektryczna, główna energia (w szeroko spotykanych obecnie pompach ciepła) pobierana jest z Matki Ziemi i jest to energia (praktycznie) niewyczerpywalna,
      z tym ekwiwalentem to może pasować, ale nie chce mi się w niego zagłębiać

    •  

      pokaż komentarz

      tak naprawdę to system z zamarzającą wodą to bardziej skomplikowana wersja konwencjonalnej (w ogrzewaniu domów) pompy ciepła, z wymiennikiem gruntowym, tutaj zamiast głębokiego odwiertu wsadzili wielki zbiornik wody, który podczas zamarzania oddaje zgromadzoną energię, w konwencjonalnych tę energię dostarcza Ziemia, po co takie skomplikowanie nie rozumiem

      @MichuB: Tutaj w wiekszosci tez energie dostarcza ziemia. Przypuszczam, ze kolektor sluzy przede wszystkim w lato do regeneracji gruntu dookola zbiornika z lodem. Przeciez w naszych warunkach kolektor daje bardzo niewiele energii. Fakt, ze przy takich niskich temperaturach (krzepniecia / zamarzania wody) jego sprawnosc i ogolnie ilosc dostarczonej energii mozliwej do wykorzystania (czyli tutaj czynnika o niskiej temperaturze) jest duzo wyzsza niz przy standardowym wykorzystaniu go do ogrzewania bezposrednio baniaka z CWU :) Jest to jakies rozwiazanie na male dzialki, tym niemniej - jak ktos ma 300-500m2 wolnego gruntu to latwiej i taniej kupic gruntowa pompe ciepla i polozyc kolektor poziomy. Moja pompa z kolektorem ziemnym kosztowala ~22k pln i pozwala na ogrzewanie domu + CWU w sezonie grzewczym w kwocie ok 2k pln. Zyc nie umierac :)

  •  

    pokaż komentarz

    Też mi zaje....a technologia! Każdy w swoim domu ma namiastkę takiej "technologii". Przecież to zwykła lodówka. Z tyłu lodówki mamy taki radiator który oddaje ciepło. Ale coś za coś, aby to działało potrzeba prądu do działania pompy.

  •  

    pokaż komentarz

    należy zacząć od tego, że lód -13 st. C to 260 K... masa energii do wykorzystania

    a skończyć na tym, że wykorzystuje się przede wszystkim energię zgromadzoną w wodzie, woda ma bardzo dużą pojemność cieplną

  •  

    pokaż komentarz

    Zapomnieli dodać, że posługiwanie się temperaturą zamarzania jest korzystne również dla pracy kolektora słonecznego - zyskuje się na sprawności tego co jest na dachu. Zamiast widocznego na dachu kolektora, stosowane są też rury umieszczone pod dachówkami na całej powierzchni dachu.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli pod ziemią jest cieplej to czy nie wystarczy "wykopać" sobie domu odpowiednio głęboko by nie musieć stosować jakichkolwiek systemów ogrzewania?

  •  

    pokaż komentarz

    Reasumując wykorzystali "zmodyfikowaną lodówkę " wkopaną w ogródek by ogrzać dom . Tricky :)

  •  

    pokaż komentarz

    Nic z tego nie zrozumiałem:(

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Dla niecierpliwych, akcja od 9:30.
    Informację, którą można przekazać spokojnie w 2 minuty rozciągnęli na 12 minut..
    http://i.qkme.me/3plqj2.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    A Rosja niedawno położyła do Niemiec - nową rurę z gazem. Putin się wk$!!i...

  •  

    pokaż komentarz

    A tak naprawdę to jest takie ciekawe, bo lód jest przecież zimny, a tutaj on ociepla.

  •  

    pokaż komentarz

    chlodzenie wrzatkiem ... ogrzewanie lodem
    heh czego to ludzie nie wymysla zeby wejsc na glowna :)