:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Ktoś moje dzieciństwo przepisał do internetu. Olaboga! :D A jak w komentarzach przeczytałem jeszcze o kukuruku to w poszedłem swoich starych kaleson szukać.

    •  

      pokaż komentarz

      Kalesoniaste wojny :/ Koszmar mojego dzieciństwa - każdego zimowego poranka, walka z rodzicami - "NIE ZAŁOŻĘ!". A najgorszy przypał w szkole, szczególnie w dni z wf, bo zmieniało się spodenki - dobrze, że akurat tego udało mi się uniknąć. Niestety do dziś mam uraz psychiczny i nawet w najgorszy mróz nie zakładam ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @aurum
      To i tak miałeś dobrze, ja zamiast kalesonów posiadałem rajtuzy! W dodatku koloru sraczkowatego... Nawet nie chce wracać do tych wspomnień, to zbyt bolesne.

    •  

      pokaż komentarz

      a już myślalem, że tylko ja mialem w dzieciństwie takie problemy z kalesonami, ale taeraz widze, że jest nas wielu. Też do dziś mam uraz na punkcie kaleson, ale jaki się kiedyś dorobie jakiegoś gówniarz to i tak mu będę kazął mosić, niech ma co wspominać ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Z przodu jeden pasek (szew), dwa z tyłu... też miałem traumę z rajtuzami :S

    •  

      pokaż komentarz

      Rajtuzy..... pamiętam to zuo, btw dzieki za ten wykop, dawno sie tak nie uśmiałem i nawspominałem.

    •  

      pokaż komentarz

      Rajtuzy, rajtuzami - też z nimi walczyłem. Jak dostałem kalesony to byłem z nich dumny :)

    •  

      pokaż komentarz

      A niech mnie, rajtuzy! W przedszkolu za kare (nie lezakowalem) musialem uzbrajac mlodsze roczniki w rajtuzy, dokladnie, dwa paski z tylu, jeden z przodu.

      Teraz tak niesmialo rzuce: a zbieral ktos z was dinozaury? Fluorescencyjny koscioelement z kazdym kolejnym numerem, az do pelnego tyranozaura...

    •  

      pokaż komentarz

      ASSE, ja dalej mam tego tyranozaura! :D

  •  

    pokaż komentarz

    Lata 80-te to dopiero było coś.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem dlaczego w temacie jest napisane "Uwaga! Nie dla sentymentalnych.". Chyba właśnie jest odwrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Widzę pewne braki - gdzie gumy Turbo? Ah, smak pamiętam do dzisiaj. :] Ostatnio znalazłem, przy okazji odwiedzin rodzinnej miejscowości, sklep, gdzie gumy Turbo były! Byy-łyyy! :D Kupiłem 25 i po chwili byłem w 4 podstawówki. :D

    •  

      pokaż komentarz

      Gumy Donald :( pamiętam jak mi ciotka przysyłała ze stanów ech pyszne były potem w Polsce się pojawiły... aż łezka mi w oku stanęła jak włączyłem se intro Yattamana a zupełnie zapomniałem o tej bajce... (i szczerze nie pamiętam o co w niej chodzi ^^) ale tshubassy i Maski nie zapomnę :)

      btw. pamiętam że byłą jeszcze taka bajka z kolesiem i laską którzy mieli klucz i kłódke :D i mogli nimi przywołać jakiegoś konia itp (japońska) ktoś może pamięta o co chodzi bo ja to przez mgłe :p

      OPIS w 100% Zgodny z tym co pamiętam :)

    •  

      pokaż komentarz

      a ja pamiętam jakąś o gadających grzybkach które mieszkały zamknięte w jakimś kloszu. i w jednym odcinku coś ten klosz zaatakowało. Pamięta ktoś o co chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      kurde, tamte piękne lata mojego życia :D jak patrzę na dzieci teraz (mam dobre porównanie bo ja jestem '91 a moja siostra 2001) to widzę że konsumpcjonizm w wydaniu polskim nieźle narozp%#!!%$ał im pod czuprynami i namieszał w dupach ;/

    •  

      pokaż komentarz

      Turbo to już była druga połowa podstawówki. Najdawniejszą rzeczą jaką pamiętam są gumy w których były zdjęcia starych aut (takich z lat '20) - guma miała rozmiar paczki zapałek ale była bardzo płaska (grubości max 1mm) - karteczka z autem nie była złożona w ogóle, tylko wsunięta pod opakowanie gumy. Kosztowało toto 20zł, a rok był... gdzieś tak 1986.

      EDIT:
      tak jak podejrzewałem - poczułem się wyjątkowo staro, vul6 komentarz wyżej urodził się w 91 i nazywa siostrę dzieckiem, a ja 5 lat przed jego urodzeniem zbierałem karteczki z gum do żucia, ehhhh wapniak już ze mnie :D

    •  

      pokaż komentarz

      endl3ss jesteś ku*** zaj%!isty zapomniałem o tej bajce !! :D

      ja p##!%#!e ;(

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie, ten wykop jak najbardziej jest dla tych sentymenalnych. ;)

      A co do telewizji to warto też dodać Cartoon Network po angielsku, czy też niemiecka Viva dla tych nieco starszych. Mało co rozumiałem, ale oglądałem, a co! ;)

    •  

      pokaż komentarz

      kabzior, nie jestem pewien, czy mówimy o tym samym, ale coś mi świta, że sprzedawane kiedyś były gumy "dolar" (albo może tak się je potocznie nazywało), to nie te przypadkiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zly_Siwek - nie wiem, nie słyszałem tej nazwy. To o czym mówię miało rozmiary mniej więcej 3cmx6cm i grubość 1mm. Guma właśnie w takim listku (koloru białego) owinięta była w sreberko, na sreberko nasunięty był papierek tak jak jedna część pudełka od zapałek wchodzi na drugą, a karteczka z samochodem (sztywna, nie taka jak w Turbo i nie złożona na pół) wsunięta była między sreberko a papierek.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiecie co smakuje jak guma turbo? Napój winopodobny black currant. Powżanie identyczny smak ;]

    •  

      pokaż komentarz

      endl3ss - ta bajka była dla mnie magiczna. Jedyna w swoim rodzaju, wyjatkowa i doskonala, a jedyne co z niej pamietam, to to, ze "ptak" dzialal na slonce ;) Dzieki!

    •  

      pokaż komentarz

      @Kabzior: A czy te gumy nie robiły się jakieś takie bez smaku, czy "papierowo" kwaśnawe (nie potrafię tego lepiej określić) po jakiejś minucie żucia?
      Pamiętam te gumy jak przez mgłę - one rzeczywiście były strasznie duże i płaskie, ale za mały pędrak wtedy byłem, żeby zapamiętać nazwę...

    •  

      pokaż komentarz

      @r3pr3z3nt - stary, trudno powiedzieć, ostatni raz żułem ją ponad 20 lat temu ;)
      Nawet zadzwoniłem do matki, pamięta te gumy, ale nazwy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      A pamięta ktoś kabaret OT.TO? Nieśmiertelne "Wakacje" czy "Zasmażka"... :) Pamiętam jak słuchałem tego w kółko na Kasprzaku :]

    •  

      pokaż komentarz

      chyba powoli zaczynam rozmieć straszych ludzi czujących sentyment do PRL. Lata dzieciństwa, beztroski, troche bajkowy klimat wspomnień. Lubimy to.

    •  

      pokaż komentarz

      @pancake - na Kasprzaku to ja słuchałem Z tyłu sklepu warzywniczego w Opolu :)
      Połowy żartów nie rozumiałem, ale to była jedna z kilku kaset które miałem :)

    •  

      pokaż komentarz

      endl3ss - wielkie dzięki, ta bajka na prawdę miała coś w sobie

    •  

      pokaż komentarz

      Zbierał ktoś Kaczora Donalda? Małego Modelarza? Pamiętam po szkole każdy chodził składać te papierowe modele i chwalił się na drugi dzień ile już skończył. Przegrywanie muzyki z kasety na kasetę... i taka reklama chrupek, leciało to jakoś 'super chruper co to za smak...' :D

      Co chwilę coś się przypomina z tamtych lat, trzeba by zebrać wszystko do kupy i wspólnymi siłami stworzyć oddzielny wykop!

    •  

      pokaż komentarz

      Do dziś w piwnicy leży u mnie tak z ~300 numerów Kaczora Donalda (; Oprócz tego były jeszcze oczywiscie giganty i poradniki młodego skauta :D

    •  

      pokaż komentarz

      v3h ta bajka z kluczem i kłódką to "Calendar Man"

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem czy pamiętacie, ale mi w pamięci utknęły soki "Smok" w pięcio litrowych butelkach:) Grill na podwórku, nikt wtedy nie miał za złe, że jest dym, nie to co teraz... Moda na dresy, heh:)

  •  

    pokaż komentarz

    Oj tak, Tsubasa i jego zespol biegnacych przez boisko, przez pol odcinka... ;D

    •  

      pokaż komentarz

      ależ bym sobie ściągnął wszystkie odcinki i obejrzał jeszcze raz :)

    •  

      pokaż komentarz

      i Świat był bardzo kulisty

    •  

      pokaż komentarz

      Tsubasa i jego zespol biegnacych przez boisko, przez pol odcinka
      To taka dziecięca wersja Mody Na Sukces gdzie bohaterce 7 odcinków zajmuje wejście po schodach na piętro ;)

    •  

      pokaż komentarz

      to ta bajka w której piłka po kopnięciu miała tendencję do wprost niesamowitego rozciągania się i przybieraniu kształtu piłki do rugby?

    •  

      pokaż komentarz

      btw. co do Yattamana, to pamietam z kumplem robilismy Yatta zwierzaki z klockow lego! ;D

      vul6, a no dokladnie ;D

    •  

      pokaż komentarz

      Nieraz ta piłka przebijała siatkę a raz nawet w przebiła siatę i wbiła się w mur.

    •  

      pokaż komentarz

      taa.. ostatnio sie smialem z kumplem, ze oprocz tego biegania przez pare odcinkow z jednego konca boiska na drugi potrafili w miedzyczasie swoje problemy zyciowe rozwiazywac - wiecie, takie flashbacki lol... zreszta, na podobnej zasadzie dragon ball dzialal.

      "dasshu dasshu dasshu! kikku endo dasshu!"

      pamietam taki serial z tvp2, o wyscigowcach ktorzy mieli auta z otwieranymi do gory drzwiami :o.. to bylo cos

    •  

      pokaż komentarz

      vul6 - to ty na fizyce nei uwazales ? Ciało po osiagnieciu predkosci bliskiej predkosci swiatla wydluza się :P

    •  

      pokaż komentarz

      @kabzior a propos Mody na sukces: przypomniały mi się dwie telenowele, które moja rodzina oglądała stadnie- Niewolnica Isaura i Dynastia. Toż to klasyka serialu normalnie!

    •  

      pokaż komentarz

      Isaury to ja nie pamiętam (widocznie u mnie się nie oglądało), ale Dynastię i owszem. Raz miałam po niej nawet koszmary (była scena, w której ktoś skradał się w ciemnym pokoju, aby zrobić krzywdę bohaterce). :P

  •  

    pokaż komentarz

    Kurcze jak dziś pamiętam segregator z karteczkami i ich wymiany na przerwach... :)

  •  

    pokaż komentarz

    Tak mi się miło i przyjemnie zrobiło po przeczytaniu tekstu, że jak dzisiaj starych spotkam, to im podziękuję że mnie w 89 urodzili (;
    Btw Poloni, pamiętam do dziś jak przeżywałem, że przestali Polonię puszczać drogą radiową i tylko w kablówkach była, a ja kablówki nie miałem. Trauma pozostała...
    A co do całego artykułu zapomniano tez o początkach telewizji TVN, kiedyś to było zupełnie co innego, w życiu bym nie pomyślał, wtedy że prześcignie Polsat i stanie się takim komercyjnym kolosem. Kto np. pamięta łikendowy program "Twój problem, nasza głowa"? :D Albo o paśmie kreskówek z Himenem ok. 15 akurat po szkole? (;

    •  

      pokaż komentarz

      Na potęgę Posępnego Czerepu! Nie lubię takiego rzewnego wspominania, ale rzeczywiście dziś największa przygoda dla dzieciaków to nowa maczuga w Warcrafcie... Mają wygodne dzieciństwo, ale nie koniecznie fajne ;)

      Teraz się przyznać, kto zbierał pokemony z Laysów?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie tylko Tazosy, również karty do gry :P

    •  

      pokaż komentarz

      My w podstawówce zbieraliśmy poza w/w takie państwa z chrupek star foods oraz wspomniane w tekście karteczki... no i co przerwa biegło się pograć w piłkę!

    •  

      pokaż komentarz

      Ja "złapałem" je wszystkie! Teraz gdzieś leżą zakurzone w piwncy :/

    •  

      pokaż komentarz

      Hi-men wymiatał, miałem nawet figurkę ;D
      Ktoś też zapomniał o Czarodziejce z Księżyca :P

    •  

      pokaż komentarz

      "Twój problem, nasza głowa, taka jest ma mowa!" - pseudoamerykańska raperka.
      Ihahaaa...

    •  

      pokaż komentarz

      "nazywam sie Buny Cukino", "mydlo-powidlo, groch-fasola silna wola" "zaprzysiezeni wrogowie" lol?

    •  

      pokaż komentarz

      ja zawsze jak wstalam rano oglądalam Twój problem nasz głowa. Raz nawet udało mi sie tam dodzwonic, ale jak sie mnei zapytali o imie zawstydziłam się i rozłączyłam :D

    •  

      pokaż komentarz

      zapomnieli tam napisac o legendarnej kreskówce "gigi"
      http://fdb.blox.pl/resource/gigi.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Jak już wyżej parę osób napisało zapomnieli o "Czarodziejce" o "Gigim" ja jeszcze widzę brak "generała Daimosa" (czy jakoś tak) i "Pojedynku Aniołów" (ktoś w ogóle pamięta tę bajkę? Ja ją kochałam i może właśnie stąd moja miłość do siatkówki).
      A smak dzieciństwa dla mnie to batony Bambo i Skrzat- taki regionalny szczeciński wyrób, więc ludzie z innych regionów mogą nie znać. Okrutnie słodki baton wielkości kostki mydła. Smaku jakiegoś szczególnego nie ma ale bombą kaloryczną jest niezłą. A najlepsze jest to, że w dalszym ciągu można to kupić w sklepach Społem.
      Z dzieciństwa jeszcze pamiętam Andruty- okrągłe "opłatki" sprzedawane w paczkach po kilka sztuk w sklepiku szkolnym. O! i jeszcze soki w woreczkach. A na Bramie Portowej można było kupić wodę z saturatora z sokiem albo bez.

    •  

      pokaż komentarz

      Przepraszam, że dołączam to do wątku o bajkach, ale już wyżej napomknęłam o słodyczach z dzieciństwa, więc nie chciałam bałaganić za bardzo.
      Znalazłam w sieci batony, o których mówiłam wcześniej. Może ktoś z was je jeszcze jadł:
      http://www.nord.v.pl/?p=p_43&sName=bloki

    •  

      pokaż komentarz

      Dorciqch, nie jadłem, ale w Pyrzycach dalej to sprzedają :P

    •  

      pokaż komentarz

      Andruty mają się dobrze, dalej sprzedają je w szkolnych sklepikach. :) A przynajmniej jeszcze 3 lata temu sprzedawali.

  •  

    pokaż komentarz

    Ach, Pegazus, i te "dyskietki" ze "złotą siódemką".

    •  

      pokaż komentarz

      ja mam do dzisiaj :) a mój best to byla złota czwórka z robin hoodem :]

    •  

      pokaż komentarz

      mario bross :D w to się często grało :D:D może ktoś jeszcze Dizzy pamięta. Z tym artykułem całe moje dzieciństwo jest związane :)

    •  

      pokaż komentarz

      Dizzy było do bani :P
      Moim super mega hitem był GOAL3

    •  

      pokaż komentarz

      88rocznik:D Jeśli chodzi o Pegazus to gra Contra zabijała. Ile zasilaczy spłonęło. A jak raz korki wyskoczyły to zapłakany po sąsiada pobiegłem xD

    •  

      pokaż komentarz

      I nikt nie patrzył na ilość detali, fpsów itd liczyła się miodność (słowo nierozłącznie kojarzące mi się z drugą połową lat 90 i Secret Service)! Nie wiem jak Wy... Ja mimo istnienia kilku ulubionych piecykowych tytułów, w które się zagrywałem nie śmiałbym nawet porównać radochy jaka towarzyszyła mi przy kolejnym przechodzeniu Battletoads (w moich okolicach nazywanymi "Żabolami" :D ), GOAL3, Contry i wielu innych tytułów. Piękne czasy :)

    •  

      pokaż komentarz

      Do dziś z kolegą na emu gram w micro machines, żadna gra nie jest tak emocjonująca jeśli chodzi o multiplayer;]

  •  

    pokaż komentarz

    a pamiętacie teleturniej Piraci, gdzie ludzie dzwonili do studia i grali z prowadzącym w statki? :P

  •  

    pokaż komentarz

    Moze ktoś by się podjął założenia jedno, porządnego tematu, który by Nam wszystkim przypomniał młodzieńcze lata?

    Tak jak ktoś już tutaj wcześniej wspomniał! Żyliśmy od siebie setki kilometrów, na północy, na połodniu, wschodzi itp., a jednak każdy z Nas miał podobne dzieciństwo. To jest piękne, łezka się w oczku kręci.

    Jest jeszcze tyle rzeczy, które można powspiminać, a nawet się zapomniało...

    A pamperki Dżiajdżo?

    Jeszcze mi się przypomniały rysoraki Siku.

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie lata '90 kojarzą się jeszcze (z niewymienionych rzeczy) nieodparcie z:
      - wyczekiwaniem na kolejny odcinek Z Archiwum X co wtorek (druga połowa '90, akurat liceum).
      - T-Raperami Znad Wisły, KOCem, Lalamido.
      - "Grami komputerowymi" czyli czymś co się podłączało do TV, miało już wbudowane gry, nie można było wymieniać kartridży.
      - Oranżadą w torebce foliowej którą kupowało się w szkolnym sklepiku za 400zł
      - Piórnikami z temperówką, lupą i masą badziewia które wyskakiwało po naciśnięciu przycisku
      - Alfem (zarówno serial jak i tandetne maskotki które można było przypiąć do ubrania)
      - Pierwsze walkmany które wciągały kasety z Liroyem
      - Przepisywaniem lekcji jak koledzy odwiedzili jak się było chorym, bo ksera nie było
      - Ruskimi gierkami - jajeczka, ośmiorniczka...

    •  

      pokaż komentarz

      napoje w woreczkach i słomka (teraz robią w kartonikach)

    •  

      pokaż komentarz

      trueno2: Domyslacie sie, jaka byla moja reakcja na haslo mojej dziewczyny (ktora wychowywala sie daleko ode mnie): POBITE GARY!

      Czy zabawy w chowanego: "masuje, masuje, ktorym palcem kluje?"

      A ktos pamieta mode na SKARBONKI? Kladziesz monete, wychodzi reka i ja zabiera...

    •  

      pokaż komentarz

      kabzior, byla tez taka fajna gra do lowienia rybek 10-centymetrowa wędeczka... pamietasz?

    •  

      pokaż komentarz

      ASSE: taka, że sie wody nalewało i mechanizm paszczek rybek działał na zasadzie magnesów! Tak Jezu, a myślałęm że tylko ja to ustrojstwo miałem 0.o i znowu przyjemnie mi się na sercu zrobiło (;
      Mi się jescze przypomniały z tych wszystkich godzin spędoznych na podwórku tzw. strzelające nitki, takie małe petardki które robiły huk jak się za dwa sznurki po bokach pociągneło. Były całkiem bezpieczne, ale że nam się pomysły nie konczyły na ich wykorzystanie, to ludzie z okolicy poszli do lokalnego sklepiku podwórkowego i zakazali ich sprzedawać nam "bachorom". Ja byłem kozak na podwórku bo przekabaciłem dziadka, żeby mi kupił i babie co do sklepiku poszła ze skargą robiliśmy psikusy z użyciem tychże nitek (pozdrawienia dla niej (: ) ;p Była też moda na pistolety na kulki, takie niedorobione ASG. W piłkę to jak było za mało osób na mecz to się grało w jedno podanie (;

    •  

      pokaż komentarz

      czoczo: czy jedno podanie to to samo co jedyneczki?
      ustala się kolejność, każdy może dotkąć piłki tylko raz, osoba, która dotknie piłki dwa razy lub pozwoli jej wylecieć za określone pole lub przestrzeli staje na budzie. Osoba stojąca na budzie nie może dać sobie strzelić gola, jeżeli się tych goli uzbiera (i tu umawialiśmy się na jakąś liczbę, przeważnie 7) bramkarz podlega karze- musi wykonać jakieś zadanie powierzone przez resztę grupy.
      I grało się jeszcze w Króla i Dupę (ale z nas były niegrzeczne dzieci). Zasady były podobne do siebie. Mieliśmy za garażami na podwórku dużą ścianę (kluczowa dla dalszych zasad). Ustalało się kolejność kopania. Chodziło o to, że każdy po kolei kopie piłkę o ową ścianę. Następna osoba nie może pozwolić piłce dolecieć do garaży i jeszcze kopnąć piłkę o ścianę. Kto w ścianę nie trafi albo da piłce dolecieć do garaży dostaje literkę D ( w przypadku Króla, to reszta dostawała literkę K). I potem następne aż się zbierze DUPA (analogicznie KRÓL). Kto uzbiera DUPĘ przegrywa i musi coś tam zrobić. Król był wygranym i on dyktował następną zabawę.

    •  

      pokaż komentarz

      Dorciqch: dokładnie o tą grę mi chodziło, jak już ktoś wspomniał cała Polska miała takie samo dzieciństwo, mimo że nazwy zabaw się mogły rożnić ;p Fenomenalne biorąc pod uwagę że nie było internetu i ludzie nie mieli tak ułatwionej komunikacji. W króla i dupę też grałem (;

    •  

      pokaż komentarz

      Przeciez to byla gra w Tysiaca!
      Gralo sie do osiagniecia tysiaca punktow liczac ze bramka to 50, slupek 100, poprzeczka 150. Po 700 po kazdym golu bramkarz lapal pilke ("pilka bramka stop" :D), robil 3 krokoskoki i zbijal a trafiony stawal na bramie.
      Po 1000 byly karne: trafiles - dajesz kare; nie trafiles - stoisz na budzie.

    •  

      pokaż komentarz

      W tysiąca to się w karty grało! (Ale to już z rodzicami i pod koniec lat 90') A na podwórku w karty to się grało w oczko, kenta, wojnę i coś jeszcze ale nie pamiętam w co. No i oczywiście Flirt towarzyski

    •  

      pokaż komentarz

      No ja jestem pewien, u nas ta gra nazywala sie Tysiac. Mozna bylo glowkowac, z pietki, zonglerki, sklejki (dwoma nogami dotykasz jednoczesnie pilki), ale zwykle kopniecia tylko z pierwszej.

  •  

    pokaż komentarz

    Wykop przemówił jednym głosem :P

  •  

    pokaż komentarz

    Jak tak patrze to kto by skąd nie był prakycznie wszędzie mieliśmy takie samo dzieciństwo :)
    Niesamowite.
    Kiedyś myślałem, że to tylko u mnie na osiedlu te wszystkie karteczki i Tsubasy były, a tu miła niespodzianka ;]

    Pamiętam też, że potrafiłem wyjść z domu o 8 i wrócić o 21 z małą przerwą na obiad (czasem mi mama przez okno na sznurku spuszczała :D). Po szkole to samo. Biegiem do domu i gramy w piłe.
    Piekne czasy :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jedna bramka to był szkielet z takich metalowych prętów czegoś co chyba miało być garażem ale nie zostało nigdy dokończone, druga bramka to już prawie całkowicie zawalona komórka. Do tego zszywana naście razy piłka z nową blazą na którą się składali wszyscy z podwórka. I tyle było potrzeba żeby całe wakacje mieć zajęte.
      A nie kurde porównywanie nowych komórek w MacDonaldsie w galerii handlowej...

    •  

      pokaż komentarz

      U nas bramki byly miedzy smietnikami a latarniami. Boiskiem byl srodek osiedla, tj. ulicy. Grajac mozna bylo odbijac pilke o murki...

  •  

    pokaż komentarz

    w pegazusach najlepsze były te listy gier na setki pozycji, każda taka sama :D
    chociaż wiele rzeczy bym zmieniła patrząc na to po paru latach, ale klimat super... chyba mniej badziewia było na swiecie : -)

    •  

      pokaż komentarz

      Np. dyskietka (i niech nikt mi nie pisze, że "kartridż", bo wszyscy mówili "dyskietka" :P) 168 in 1 :D
      Contra, F1, PinBall...
      I ta muzyczka w tle ^^

    •  

      pokaż komentarz

      haha Contra była zaj%%ista pamiętam jak dziś, albo wgrywanie gier na c64.. nie ruszaj się bo się nie wgra, albo nie otwieraj drzwi bo sie nie wgra..hehhe to były czasy :)

    •  

      pokaż komentarz

      co prawda to prawda wtedy to dyskietki były :P I tak nie zapomne jak sie kupowalo u ruskich na rynku (najgorsze bylo jak sie kupowało cos fajnego a dostawało sie milion w jednym ;/ ). Genialny był też koleś z targowiska w Żyrardowie - jezdzilo sie do niego raz na 2-3 tygodnie (jak rodzice jechali) - kupowałeś u niego dyskietke, a potem za małą dopłatą mogłeś wymienić na inną :D (dyskietki oplombowane aby mu jakiejs innej nie wcisnąć :P )

    •  

      pokaż komentarz

      Racja, nie dość, że często dyskietka zawierała zupełnie inną grę niż sugerowałby obrazek to jeszcze często się psuły. No ale od czego dziecięca wyobraźnia, kolega znalazł sposób na wadliwe dyskietki - lizał je od spodu ;] Faktycznie pomagało :P

    •  

      pokaż komentarz

      Odnośnie tgo lizania dyskietek - z moimi też czasami działało :D :P

  •  

    pokaż komentarz

    a ja w tamtych latach zajadalem sie polskimi chrupakami o nazwie CHISY - nie chipsy tylko CHISY albo CZISY juz nie pamietam, takie kukurudzyiane paleczki posypane sola, pietruszka i chyba czyms jeszcze. pamietam je jako mega niesamowicie pyszne - kojarzy ktos to oprocz mnie?

  •  

    pokaż komentarz

    A pamiętacie tą żółtą oranżadę w torebkach ze sklepiku? :)

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie da dyskotekach miedzy backsteet boys a macarena leciała muza rockowa która w latach 90tych była tak popularna jak dzisiaj hiphop. Taka Nirvana czy Pearl Jam to było to:) Dzieciaki z podstawówki pogujące w kóleczku chciałbym to w dzisiejszych czasach zobaczyc na dyskotece ;]

  •  

    pokaż komentarz

    nie chce psuć nastroju, ale niedawno gdzieś widziałem artykuł właśnie o gumach TURBO, który sugeruje, że były one (a właściwie ich barwniki) rakotwórcze :/ zresztą na wiki jest też o tym wzmianka...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie chcę psuć Ci radości ze znaleziska, ale pierwsze doniesienia o tym pojawiły się gdzieś tak w '93 ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Są ofiary śmiertelne?

    •  

      pokaż komentarz

      Pod koniec lat 80. XX wieku krążyła miejska legenda, według której gumy Turbo miałyby być rakotwórcze.
      Głupia urban legend, którą powtarzasz. W dzieciństwie każdy z nas tyle się tego nażarł, że po tych 15~20 latach już by połowa pokolenia wąchała kwiatki.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie chcę psuć wam życia ale bardzo duża ilość produktów, które spożywaliście miała coś rakotwórczego itp. A poza tym cały czas jesteśmy napromieniowywani promieniami przez łyżeczki, klawiatury, sedes, wodę, innych ludzi... Wszystko w jakimś stopniu nam szkodzi od momentu poczęcia (a nawet wcześniej) do smierci (a nawet później) tak, że luzu trochę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      ta, kiedyś wszystko było rakotwórcze i jakoś żyjemy. Dzisiaj jakieś alergie na mleko czy inne dysmózgowia

    •  

      pokaż komentarz

      To był pierwszy czarny PR - jednego dnia wydawaliśmy każdą kasę na Turbo, drugiego wszyscy mówili "rakotwórcze!" a trzeciego samo wspomnienie o Turbo było niemile widziane ;)

    •  

      pokaż komentarz

      lody-pałeczki po 30gr w sklepiku szkolnym też się okazały rakotwórcze :) a znam takich którzy jedli to na każdej przerwie

  •  

    pokaż komentarz

    a teraz czytają to 12-latki i myślą " BoSh, czym oni się tak podniecali?" ;)))

  •  

    pokaż komentarz

    A kto pamięta "Nieustraszonego" z Davidem Hasselhoffem, ah, to były czasy, moje dzieciństwo :) (jestem z 91)

    •  

      pokaż komentarz

      wszyscy pamiętają , tylko nikt się nie przyznaje :D

    •  

      pokaż komentarz

      to jak Ty z 91 to ile mozesz pamietac z tych 90tych lat?

    •  

      pokaż komentarz

      No widzisz, można jednak coś pamiętać :), nie mówię że pamiętam wszystko, ale te najmilsze rzeczy owszem :)

    •  

      pokaż komentarz

      Juz myslalem ze zapytasz o serial "Moje drugie ja", w ktorym bohater mogl latac poslugujac sie sprejami/dezodorantami.

    •  

      pokaż komentarz

      Muszę zaprotestować, również jestem z 91' i doskonale pamiętam wszystkie wymienione w komentarzach rzeczy z dzieciństwa. Nie pamiętam jedynie "Kukuruku" i nie oglądałem wyżej wspomnianych Nieustraszonych.

      Wspomnienia, które zostały pominięte w pozostałych komentarzach a są dla mnie charakterystyczne:

      1. Power Rangers - większość czasu w przedszkolu, spędzonego w letnie popołudniowe dni udawaliśmy Rangersów. Każdy chciał być Zielonym lub Białym wojownikiem bo mieli własne duże zordy, które nie musiały się łączyć z innymi ;)
      2. Hannah Barbera - genialne kreskówki na czele z Pixie, Dixie i Jinksem, Psem Huckleberry, Jetsonami, Augie - niestety Cartoon Network to już nie to samo.
      3. Kinowe hity Disneya typu Tarzan, Mulan, Król Lew, wypady całej szkoły do kina to było wydarzenie :) - Mulan - 1998 r., Tarzan - 1999 r. niby nie takie stare wspomnienia dla niektórych ale ja miałem wtedy 7-8 lat.
      4. Picie w woreczku za 50gr - szczerze to miałem do tego obrzydzenie wolałem napić się wody z kranu po wfie niż to kupić, chociaż ratowała wtedy oranżada "na miejscu" z kaucją :)
      5. Rycerze Zodiaku - bajka dla mnie równie popularna jak Dragon Ball i Daimos, swego czasu leciało zaraz przed Dragon Ball około 15.15 i zawsze musiałem sprintem biec ze szkoły ponieważ kończyłem o 15.
      6. Amiga i tony dżojstików z pourywanymi przyssawkami, działających po kilku dniach użytkowania, tylko w jedną stronę ;)
      7. Bałwanek Bouli - Moja ulubiona bajka z dzieciństwa, którą oglądnąłem na kasecie milion razy, znam ją na pamięć a i tak miałem ochotę ją obejrzeć.
      8. Oprócz karteczek z segregatorów był okres na osiedlu, że zbierało się reklamy różnych firm w formacie A4 wykonane na śliskim papierze ;)
      9. Popularne zabawy na moim podwórku - "Krowa" (do tej pory nie wiem co am wspólnego nazwa z zabawą - jedna osoba ścigała inne na ogrodzonym terenie, po dotknięciu uciekającej osoby, złapany\a stawał w miejscu i uwolnić mógł go jedynie ktoś "niezłapany przebiegając mu między nogami :D ), W Diabła, W Muchy, W Chowanego (pobite gary! :)), Policjantów i Złodziei, Podchody i wiele wiele innych.
      10. Gra w "Koło Fortuny", "Eurobiznes", "Statki", "Państwa, miasta", "Kalambury" (pamiętam program w tv).
      11. Pan Tik-Tak :)
      12. Bajki Disneya na kasetach - Kaczor Donald, Myszka Miki, Goofy, Pluto, Chip i Dale, ogólnie Drużyna RR itp.

      Póżniejsze lata podstawówki:

      1.Karty Dragon Ball z Chio Chips, codziennie kupowało się paczkę, nawet nie mając ochoty, aby zdobyć nową kartę - o technikach wyszukiwania paczek z kartą nie wspomnę :)
      2. Popołudniowe bajki na TVN - Gadżet, Łebski Harry, Kocia Ferajna itp.
      3. Liczne gazety, komiksy itp. - zdecydowany numer jeden "Kaczor Donald" do dziś pozostało mi grubo ponad 100 numerów, "Gdzie jest Wally?", "Cartoon Network", "Odkryj Świat" itp.
      4. Moda na pistolety na kulki, także na samodzielnie wykonane pukawki z szyjki po plastikowej butelce, balona i gumki recepturki :)

      No to na razie tyle jak coś sobie jeszcze przypomnę to dopiszę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      itus: Polowa Twojej listy to telewizja...

    •  

      pokaż komentarz

      Napisałem, że to nie są moje wszystkie wspomnienia, tylko te których nie znalazłem w innych komentarzach.

  •  

    pokaż komentarz

    A kto pamięta Scatmana Johna? ;D
    Z tego co pamiętam to to był początek lat 90 :P
    Piiii papa para pooo, pi papa para po... :D

    Link: http://pl.youtube.com/watch?v=mpHLEm9-0bg

    •  

      pokaż komentarz

      Pegazus jak Pegazus, ja wsrod kolegow z podworka bylem kims wielkim, majac Amige 500. :)

    •  

      pokaż komentarz

      John Paul Larkin (ur. 13 marca 1942 w El Monte, Kalifornia, zm. 3 grudnia 1999 w Los Angeles) – amerykański muzyk, znany jako Scatman John
      Jego problemy zdrowotne zaczęły się pod koniec 1998 roku. Niedługo później miała miejsce diagnoza - rak płuc. Pomimo choroby nadal pracował, a owocem tej pracy był album Take Your Time. Zmarł 3 grudnia 1999 roku około godziny 18.30 w swoim domu w Los Angeles, w wieku 57 lat. W jednym z ostatnich wywiadów wyznał: "Cokolwiek Bóg będzie chciał - będzie dla mnie dobre... Miałem wspaniałe życie. Zasmakowałem piękna".

      ach, co to były za czasy :(

  •  

    pokaż komentarz

    Klimat tych czasów zostanie tak długo jak ludzie wówczas żyjący, zaraz zaczniemy robić kariery, zakładac rodziny (niektórzy już to zrobili), dobrze, że w oderwaniu od dzisiejszej rzeczywistościi ma się w pamięci te chwile z dzieciństwa, czasów szkolnych itp. I taki ewenement, choć ludzie z całego kraju to wspomnienia te same, te same gry, problemy (z kalesonami;p).. cieszę się że mogłem to przeżyć razem z innymi, nie wiadomo, czy inną dekadę wspominałbym równie słodko i beztrosko

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie z rocznika 198x to chyba ostatnie pokolenie które w takiej skali żyło zabawami na podwórku i bezpośrednimi więziami międzyludzkimi, nie ważne było co się ma, bo prawie nikt nic nie miał, ważne było żeby była jedna piłka na całe podwórko (a często i to nie) i przede wszystkim koledzy z podwórka.

    •  

      pokaż komentarz

      Idealne podsumowania. Plusy, plusy!

    •  

      pokaż komentarz

      No już bez przesady. Każdy mile wspomina swoją młodość, to normalne. Spytajcie się swoich dziadków, też im się łezka w oku zakręci, gdy przypomną im się lata 50', mimo że ogólnie zbyt wesoło wtedy nie było. I jestem pewien, że dzisiejszym 7-12 latkom też kiedys będzie miło wrócić pamiecią do tych strasznych, zdehumanizowanych lat zerowym.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale te dzieciaki będą wspominać questy w WoWie itp - a to co innego już... "I wszystkie opcje na NK kiedyś były free..."

  •  

    pokaż komentarz

    Miło było to przeczytać.. nasze dzieciństwo było naprawde fantastyczne.. :)

    Widzę, że nikt nie wspomniał o MANDARYNKACH..a na pewno po każdym meczu wpadaliście do spożywczaka i braliście taka MANDARYNKE (napok 0.2 w butelkach z kapslem - dla tych co nie wiedza) i braliście ją jednym łykiem :) a jak latem była taka zimniutka z lodówki..to to już była magia... :)

    --> A gra w kapsle?? Tory robiło się butem..były idealne..jak się śliznął po bandzie i pojechał wszystkich po zewnętrznej..

    --> A zabawa samochodzikami w piachu? Każdy miał jakąś firmę, CPN :D i się jeździło całymi dniami :))

    --> A kapsle te czarne którymi zbijało się te okrągłe papierowe karteczki, i zabierał je ten, kto je odwrócił uderzając tym czarnym???? :D

    --> International Soccer czy jakos tak :D na C64........... a potem już magiczne Sensible Soccer :D

    Może to durnie zabrzmi, ale współczuję dziś tym młodym ludziom..w tym wyścigu..kto ma lepsza komórkę, komputer czy buty... korki wtedy kupowało się za 20zł, boisko budowało się samemu (pomagali rodzice - załatwiając kołki)a po szkole i odrobionych lekcjach sławetne

    "Mamo idę na dwór" co w naszym wydaniu oznaczało ---> Mamy już tysiące pomysłów na najbliższe kilka godzin........... :)

    •  

      pokaż komentarz

      Z innej beczki ale z mandarynkami w tle:
      Święta i zapach mandarynek. A przez resztę roku jakoś tak nie bardzo były cytrusy widoczne w sklepach. Za to na święta, jak mama przynosiła paczkę z zakładu pracy, to obowiązkowo 2 kilogramy mandarynek musiały być!

      "Mamo idę na dwór" i jeszcze jedno boskie słyszalne na pół podwórka, krzyczne przez domofon:"Dorota obiad!" i odpowiedź "zaraz." I powtórne nawolywania...ach...
      O i jeszcze stanie pod oknem kolegi i skarżenie: "Pani mamo Karola, bo on mnie uderzył!"

      Przepraszam za moją dzisiejszą interpunkcję, ortografię i za wypowiedzi troszkę nieskładne, ale się rozczuliłam i myśli krążą mi bardziej chaotycznie niż zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      nie kapsle tylko w "kolaże" :), albo w czołgi lepiło się półkule z piasku na murku piaskownicy wtykało się patyk jako lufę i rzucało w nie cegłą albo kamieniem :D

    •  

      pokaż komentarz

      musk: nie wierze... ciarki mnie przechodza od tego co czytam

    •  

      pokaż komentarz

      z kolegami zawsze gralismy calodniowe turnieje o skrzynke fruktonady ;] alez to bylo pyszne ;]

    •  

      pokaż komentarz

      też zbudowaliśmy boisko z dobrych pali, były na tyle dobre, że w nocy ktoś z wioski przyjechał i załadował je na wóz i się skończyło

  •  

    pokaż komentarz

    w latach 90' przynajmniej był śnieg w grudniu :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ehhh to były czasy ;( Teraz się nie puszcza dzieci na dwór samych najlepiej do 10-tego roku życia, bo to niebezpieczne. Kiedy ja byłam młoda ('84) wszyscy latali bez nadzoru co najmniej do zmroku. A czegoś my nie robili... Aż dziwne, że wszyscy żyjemy. Jednak nie zamieniłabym się na żadne fotki.pl, sms-y, gg czy nasze klasy. Kiedyś się po prostu nawiązywało przyjaźnie i spędzało razem czas.

  •  

    pokaż komentarz

    A muzyka miała jeszcze wtedy... melodię :)

  •  

    pokaż komentarz

    Pieprzony "92 ;/ Rocznik jednocześnie jeszcze w niektórych miejscach kartek z segregatorami, gry video na czele z Tanks oraz taka zaj$$iaszcza gra w polowanie na kaczki, gdzie pies śmiał się, gdy pudłowaliśmy, ale i początek PoKeMoNów, windows 98 (byłem jednym z pierwszych mających XP :p), tysiącpięćset kanałów TV. Eh...

    •  

      pokaż komentarz

      Mój ty świecie...
      Myśmy się martwili czy matka da radę po raz enty zszyć pękniętą futbolówkę, a nie czy mamy w98 czy XP...

    •  

      pokaż komentarz

      hmm nie wiem co XP ma wspólnego z latami 90tymi ale muszę przyznać że 3.11 to było coś ^^

    •  

      pokaż komentarz

      no ja pamiętam jaki szał był jak wszedł windows 95 :) i ten czarny schemat kolorów o wysokim kontraście :P tak to nowocześnie wyglądało...

    •  

      pokaż komentarz

      E tam łindows... Amiga to dopiero kiedyś, rządziła;) pojedynki z kumplami w mortal'a i pamiętne odpalanie gier przez kickstart bo miałem A600 a nie A500...
      A pierwsza cywilizacja? To było coś! Kilka nocy było zarwanych:)
      eh...

  •  

    pokaż komentarz

    niedziela 10 rano icała rodzinka ogląda Disco Relax z Szazą na czele :D
    Gra w podchody i piłe na podwórku, popsute dżojstiki od pegazusa :D Ahhh Drużyna A, Coco Jumbo. Naprawdę powiadam Wam, że to były piękne czasy :))

    •  

      pokaż komentarz

      Komputera nikt wtedy nie mial to grało sie w państwa-miasta,w grzyba, w palanta,w chowanego. w piłe oczywiście no i kapsle sie pstrykało po zbudowanym torze, a jak popadało to robiło sie tunele iz błota i taką mała sieć malutkich strumyków sie budowało. A jeszcze co mi sie przypomniało to ręce brązowe od orzechów i mycie ich pumexem i kwaskiem cytrynowym...

    •  

      pokaż komentarz

      I matka wyciągająca pensetą żwir spod skóry jak się człowiek wyj%%ał na Wigrach 3 na podwórku podczas wyścigów :D

    •  

      pokaż komentarz

      ...czy innych skladakach, czy bmxach. Policjanci i zlodzieje. Podchody

  •  

    pokaż komentarz

    Ja uwielbiałem Motomyszy z Marsa!! :P

  •  

    pokaż komentarz

    Pamięta ktoś taki z takim czarnym helikopterem w roli głównej? Jak to się nazywało? Wylatywał z jakiegoś krateru w akompaniamencie przyprawiającej o dreszcze muzyki. Jeszcze teraz jak sobie to przypomnę, adrenalina mi skacze :).

  •  

    pokaż komentarz

    lata 90 - piekne lata, ciekawi mnie tylko czy nasze dzieci też bądą tak cieplo wspominać czasy w ktorych one się bądą wychowywać

    •  

      pokaż komentarz

      Podejrzewam, że w wieku 20-30 lat będą wzdychać: "ach pamiętam, jak się grało w Crysisa albo CSa z kumplami... albo zarywało się nocki na Gadu, oglądało Taniec z gwiazdami, słuchało Dody i objadało w McDonaldzie... To były czasy! Nie to, co dzisiejsza młodzież...".

    •  

      pokaż komentarz

      jestem tego pewien, że ludzie którzy w latach 90' mieli po 20-25 lat, tez narzekali ówczesne dzieciaki. "Teraz to nic, tylko obżerają się rakotwórczymi gumami, graja bez przerwy na pegasusie i bawią się tamagotchi. Ciekawe, co oni beda wspominać w przyszłości? Lata 80', to było coś!"

  •  

    pokaż komentarz

    A pamiętam jak się kupowało jedną oranżadę w sklepiku na miejscu na trzech heheh :P

    •  

      pokaż komentarz

      Dokladnie tak bylo :)

      W podstawowce na dyskotekach lecial hit - Eiffel 65 - I'm Blue

    •  

      pokaż komentarz

      I'm blue to już 99 rok był... To już schyłek tamtych lat.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież to piosenka z '99 roku

      EDIT:i mnie ubiegł no ;)
      u mnie się słuchało na dyskotekach Just 5, sam pamiętam jak dostałem ich kasetę na mikołajki :D szał na dzielni :D

    •  

      pokaż komentarz

      O, tak, Just 5 też miałam, pamiętam początki kariery Britney Spears - moje koleżanki za nią szalały, Kelly Family (ktoś to jeszcze pamięta?? nadal mam jakąś kasetę :P), a i pamiętam jak się cieszyłam kiedy leżałam w szpitalu i ojciec kupił mi kasetę Tic Tac Toe, słuchałam jej non stop na moim walkmanie. :D Albo Mr. President - to był hit! "Jaja je koko dżambo".... xD

      Pytanie do dziewczyn: kojarzycie buty z czasów Spice Girls? Na wysokich koturnach ze znaczkiem ((SPICE)). Co druga dziewczynka takie miała. ^^ Ale mnie wzięło na wspomnienia...

    •  

      pokaż komentarz

      W sumie racja, koncowka lat 90 (ale jeszcze sie miesci) w 5 klasie podstawowej bylem, a podstawowka mi sie kojarzy z latami 90 :)

  •  

    pokaż komentarz

    "Kuku-ruku jest trujące
    i kosztuje trzy tysiące!
    Jak Wałęsa je spróbował
    zaraz po tym zwymiotował" ;D
    Wierszyk z czasów przedszkola.

    •  

      pokaż komentarz

      wierszyk z mojego przedszkola ;) :
      "chcesz cukierka?
      idź do gierka.
      gierek ma to ci da,
      kopa w d*** i pa pa."

    •  

      pokaż komentarz

      Ele mele dudki gospodarz malutki

      Albo inne wyliczanki:
      Wpadla bomba do piwnicy napisala na tablicy: SOS glupi pies
      Jedzie smerfetka na rowerze a gargamel na klakierze...

      Ja to Ty Ty to ja kto jest glupi Ty czy ja :D

  •  

    pokaż komentarz

    A jak byłem mały to moim ulubionym serialem byli zmiennicy, a najbardziej lubiłem tą piosenkę na początku:
    http://www.youtube.com/watch?v=RYi480pbJZw

    Coś pięknego!!! ;( chlip

  •  

    pokaż komentarz

    a pamiętacie ze jeszcze przed karteczkami do segregatorów była moda na takie mneijsze karteczki z notesików co sie do albumu zbierało?
    a ja nie miałam pegazusa i musiałam chodzić zawsze do koleżanek grać, rodzice woleli kupić komputer i nie mogłam ich wtedy zrozumieć czemu kupili go jak ja z bratem woleliśmy pegazusa, a na komputerze to mozna było tylko rysować i drukowac potem te obrazki

    •  

      pokaż komentarz

      Ja miałam to szczęście, że miałam Pegasusa i robił furorę na podwórku. Do czasu aż rodzice koleżanki nie kupili jej peceta. No i towarzycho się przeniosło na geirki do niej. Chociaż jak chciałysmy z koleżankami pograć w Alladyna to zawsze wracałyśmny do mojego Pegasusa, bo koleżanki pecet się wykrzaczał przy skakaniu- naciskaniu spacji. Tak się robiło przy Alladynie i przy Królu Lwie. Za to w wyścigi cięłyśmy aż miło!

    •  

      pokaż komentarz

      Alladyn! Zapomniałem o tej grze, była nieziemska :D
      Wygrywały kody w stylu "baba alladyn małpa alladyn" ;D

  •  

    pokaż komentarz

    Przypomniałam sobie jeszcze: mleko i śmietana w szklanych butelkach z kolorowymi zamknięciami w kratkę. Ależ mi się te pseudo-kapselki podobały! :D I w przedszkolu zawsze nosiło się długie skarpety-podkolanówki, które się zwijało w ruloniki nad kostkami, do tego spódniczka lambada. :) Jak już ktoś wspominał: naklejki i karteczki, owszem zbierałam, wymieniałam się, miałam całkiem pokaźną kolekcję. Potem była moda na złote myśli (może ktoś pamięta? zeszyty, w których był spis pytań, na które trzeba odpowiedzieć typu: "kto Ci się podoba? Jakiej muzyki słuchasz? Kto jest Twoją sympatią?" - ale szkolnych romansów się nawiązało przez ten wynalazek!), u mnie w szkole wymienialiśmy się jeszcze artykułami i plakatami wyciętymi z BRAVO i POPCORNU.

    •  

      pokaż komentarz

      Śmietana w butelce 0,3 :)
      Zawsze jak szedłem z babcią "do miasta" to mi kupowała śmietanę i drożdżówkę w Społem SuperSam :)

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, tak, śmietana w małej buteleczce, mleko w dużej. :) I pepsi też była w szklanych butelkach, albo w puszkach. :) I hit! miałam super-różowy chodzik na kółkach, było na nim takie podwieszane siedzonko. ^^ Teraz chyba nie ma takich wynalazków, przynajmniej nigdzie nie widziałam. :)

      A bułki były porządne, nie takie nadmuchiwane gówno jak teraz. :)

  •  

    pokaż komentarz

    Pamiętacie Pana Tik-Taka i kulfona z żabą Moniką? Z tiwi pamiętam McGyvera i Drużynę A, a potem Żar Tropików. Moda na Sukces też już była :) W przedszkolu była jazda na Lambadę, w podstawówce najpierw na Shazzę, a potem Scatmana, Macarenę, Coco Jambo-i chociaż słucham dzisiaj czegoś zupełnie innego, jeśli coś z tamtych lat mi się obije o uszy, to mam przed oczyma fajne wspomnienia :) AAAA, no i nic nie przebije wojny Kelly Family z Bekstritami-jeśli nie słuchało się ani jednego ani drugiego, to wstyd/strach się było nie opowiedzieć...podobne to do dylematu Wisła/Cracovia nocą w ciemnej uliczce :D

    •  

      pokaż komentarz

      Żar tropików to było to o tych dwóch glinach z wypasioną łódeczką?
      Przed Modą na sukces była niezapomniana Dynastia :)

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba nein, bo to było to:
      http://www.filmweb.pl/f94311/%C5%BBar+tropik%C3%B3w,1991
      i jeszcze pamiętam, że w telewizji leciały takie programy dla "starszych"-Luz i Lalamido i chciałam być starsza, więc próbowałam je oglądać na siłę, ale szybko mnie nudziły, bo nic nie rozumiałam. Jeszcze leciał Clipol i pamiętam, że ciągle leciała jakaś piosenka Kultu i strasznie się bałam teledysku.
      I jeszcze pamiętam, że na początku były zeszyty z szarymi okładkami, a jak się pojawiły te ze ściętymi rogami i kolorowymi bazgrołami na froncie, to z pierwszego się strasznie cieszyłam i wszędzie go nosiłam. Przed dobranocką były reklamy firmy Matell i Kukuruku :) jak to się wszystko pomału przypomina-tylko ociec prać

    •  

      pokaż komentarz

      zar tropikow to koles z laska i jeszcze taki fajny typek Spider ;] a ci z lodka to "Grom z raju" czy jakos tak ;] z Hulkiem Hoganem(pan niania) ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @ kasin: ooo dzięki, grom w raju, wspaniały serial, wspaniała łódź, wspaniałe wspomnienia.
      :)

  •  

    pokaż komentarz

    KOC rozwala :) Szkoda że nie robią nowych odcinków.

  •  

    pokaż komentarz

    genialne :) aż miło to powspominać :)

  •  

    pokaż komentarz

    Oprocz wspomnianych juz Zlotych Mysli przypomnialy mi sie wszelkiej masci Pamietniczki, do ktorych wpisywali sie znajomi i nauczycielki. "Nie jestem krolem, nie siedze na tronie, wiec sie wpisuje na ostatniej stronie", "Ku pamieci mieci kupa, wpisal sie Alojzy Dupa" - hiciory.

  •  

    pokaż komentarz

    Ah, jakie wspomnienia :] Aż widzę te dyskoteki w klasach, te japońskie bajki na poloni... to były czasy :] A na przerwie zawsze biegliśmy, kto pierwszy na górkę ;) Albo te zbite piłką szyby. Niech dzisiaj dzieci żałują ze się nie urodziły 10 lat wcześniej :]

  •  

    pokaż komentarz

    Mallorca.. kiedyś też brzmiała lepiej, z kaset :)

  •  

    pokaż komentarz

    Boże, to chyba pierwszy wykop, który tak intensywnie śledzę. :))) Oddałabym wszystko za powrót do tamtych czasów... i współczuję dzisiejszym dzieciakom, bo wszystko sie tak zmieniło, a ja tych wszystkich wspomnień w życiu bym nie zamieniła na inne. ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Dla mnie jeden z lepszych wykopów. Aż miło powspominać. A tak A propos' kto pamięta taką bajkę że była jakaś dziewczyna i chłopak i zawsze w jakichś krytycznych sytuacjach ona podciągała spodniczke i pokazywała mu majtki i on nabierał takiej energii i był wtedy niepokonany:) Durna bajka była nie lubiłem jej ale przypomniała mi się teraz... :P

  •  

    pokaż komentarz

    A pamięta ktoś Siedem Życzeń, albo Przybysze z Matplanety? Super sprawa:)

    http://www.youtube.com/watch?v=tZOqA8FsXns

    http://www.youtube.com/watch?v=Jv1GqFZgHVA

  •  

    pokaż komentarz

    A ja normalnie jako jedyny chyba nawet w mieście zdobyłem album do żetonów star wars! To było wręcz niebywałe dokonanie. Szkoda, że to gdzieś przepadło, bo zaczynam być fanem laserów, heh. Raz się żyję, hej.

  •  

    pokaż komentarz

    U nas na podwórku za bramki robiły trzepak i zepsuta huśtawka. Stałam na budzie! I nawet udawało mi się bronić strzały chłopaków! Oprócz grania w piłę bawiliśmy się jeszcze długimi godzinami w podchody i chowanego. A z koleżankami to w "dziewczyńskie" zabawy i w sznura. A w szkole na lekcji w-f to pani nas uczyła skakać przez dwa na raz- jak w amerykańskich filmach!

    [edit] to miała być odpowiedź, do któregoś posta wyżej ale cos nie wyszło

  •  

    pokaż komentarz

    Wejdzcie na http://www.nostalgia.pl/ kurcze jakj wlaczylem czolowke HE-MANA , to az dreszcze mnie przeszly :) pozdrawiam caly '86

  •  

    pokaż komentarz

    Kurde, ale się rozczuliłam... Rzeczywiście brakuje tego wszystkiego, wspomnienia teraz wracają. Najlepiej pamiętam oranżadę Bambo, w takiej litrowej szklanej butelce. Z tego co pamiętam butelka była chyba zwrotna ale u mnie w garażu jeszcze gdzieś się walają.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie bylo kiedys internetu, takiej komunikacji ze soba, a popatrzcie jak podobne byly nasze dziecinstwa :)

    •  

      pokaż komentarz

      Pamiętam jak się z kumplem na pasażu umówiłem, ja stałem pół godziny przy pasażu Schillera a on jedną przecznicę dalej przy pasażu Rubinsteina. Tak się kiedyś żyło bez komórek :)

  •  

    pokaż komentarz

    Dziękuję za ten wykop! Cały poniedziałek spędziłam na szukaniu chociażby urywków z tych anime/bajek/kreskówek. A uśmiech nie zniknie mi przez długi czas.

  •  

    pokaż komentarz

    Urodziliśmy się 'na ostatni gwizdek'... później za sprawą internetu świat bezpowrotnie się zmienił :(

  •  

    pokaż komentarz

    Metallica też jakoś wtedy lepiej brzmiała, no i całe Seattle ... ech

  •  

    pokaż komentarz

    Moim zdaniem roczniki 80-90 były najlepszymi rocznikami (nie obrażając innych). Sam czuje się jakbym miał z 40 lat i pięknie wspominał dzieciństwo. Dlaczego? Pewnie dlatego że przez te 21 lat mojego życia nastąpił niesamowity postęp. Wiele rzeczy zginęło, równie wiele powstało i może właśnie przez to jest co wspominać. Bo cóż bedą wspominać nasze dzieci ? (Echh... a pamiętacie jeszcze jak w TV było tylko pięć kanałów z kreskówkami? I te stare "boskie" iPody...)
    I czy będą jeszcze wspominać nas ?

  •  

    pokaż komentarz

    Moje rodzeństwo prenumerowało "Kwaka" i "Zwierzaki" (te "trójwymiarowe" obrazki z tyłu...), ja z racji wieku zadowalałam się "Bęc" i "Już czytam". Nikt chyba jeszcze nie wspomniał o modzie na złote myśli. Karteczki z notesików i do segregatora - zbierało się, oj zbierało. Brat wymienił mi kiedyś moją dumę - Kopciuszka na jakiegoś sportowca. To było straszne... :)

  •  

    pokaż komentarz

    A Nieustraszony z Davidem Haselhoffem? A Policjanci z majami?
    A wreszcie Takeshi Castle, na jakiejś niemieckiej stacji..

    Ja jeszcze pamiętam szał na nylonowe koszulki z nazwiskami piłkarzy - taki Del Pierro to był szpan na boisku, że cholera. I to ustawianie się na mecze klasowe, człowiek się wtedy taki ważny czuł...

  •  

    pokaż komentarz

    Genialny art. ;D.. Ja pamiętam serial "Webster" na polsacie, no i był jeszcze nieśmiertelny "Airwolf" z przepiękną muzyką w Intro, którą sobie nagrałem na kaseciaku Unitra i puszczałem codziennie ;D.. Pegazus to był lans - były dwa typy "stary" i "nowy", stary miał taką wajchę do wyciągania cartridgy, a nowy przycisk.. Zupełnym lansem było jak ktoś miał oryginalnego NESa ze stanów, a jak ktoś miał "PolyStation" to się z niego śmiało ;D Oj grało się grało w Złotą piątkę i Srebrną czwórkę.. Dizzy i dwie wersje Big Nose'a, uszzz.. Na podwórku też się wiele działo, pamiętam jak w kioskach można było kupić takie modele samolotów ze styropianu ze śmigiełkami. Nie zapomnę jeszcze żołnierzyków, figurek G.I. Joe i resoraków Matchboxa.. Pamiętacie jak się sprawdzało, które są oryginalne, a które podróby? :D Achhh, sentyment......

  •  

    pokaż komentarz

    "Telewizja. W tym segmencie królowały odgrzewane kotlety z lat 80 -tych. Genialny MacGyver ( po nazwisku to po pysku!, na imię mu Angus), zgrana Drużyna A to pozycje które zgromadziły ogromny kapitał widzów nowej telewizji Polsat."

    Może mało kto wie ale MacGyvera i Drużynę A wprowadziła do Polski także słynna Polonia 1. Polsat kupił tylko prawa od Polonii 1 i to emitował. Tak samo potem Kapitana Tsubasę "odkupili" i duża ilość osób myślała, że to Polsat wprowadził tą kreskówkę.
    Zresztą fanom Polonii 1 i wszystkich kultowych anime tam emitowanych polecam stronę http://www.polonia1.up.pl

  •  

    pokaż komentarz

    heh aż się łezka kreci jak sie czyta i przypominają się te czasy...szczególnie lata 1990-1996 gumy turbo,orenżada we woreczku,muzyka disco polo,polonia 1 z lista przebojów top 20 (ktoś pamięta? ).Dużym przeżyciem byly tez mistrzostwa świata w piłce nożnej w 1994 gdzie wszystko było można oglądać na eurosporcie 24 godziny na dobę,kto pamięta jeszcze takie programy telewizyjne jak 5-10-15,tik-tak czy magazyn młodzieżowy LUZ:) no i pamiętam jeszcze stare banknoty przed denominacja...ehhh wspomniania to najważniejsze co nam pozosotało..

  •  

    pokaż komentarz

    Aż uwierzyć nie mogę, że nikt nie wspomniał o Żółwiach Ninja! Naprawdę tylko ja się nimi podniecałem? I spędzałem całe popołudnia udając, że mam dwa miecze i niebieską opaskę na czole, nazywam się Leonardo i walczę z Foot Soldiers ( Miałem satelitę i oglądałem bajkę z Sky One po anglosasku :)? A wieczorami w kąpieli brałem wszystkie możliwe zabawki i całe odcinki reżyserowałem ;) Ehhhh... to były czasy... Używając popularnego ostatnio sformułowania - kreatywne ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie tutaj przenioslo. Anyway, Scatman zmarl bodajze na raka pluc. Captain Jack tez juz nie zyje.

  •  

    pokaż komentarz

    Dziwne, że nikt nie wspomniał o Czarodziejce z Księżyca :P Nikt tego podobno nie ogladał, ale wszyscy wiedzieli co i jak, i każdy biegiem wracał ze szkoły, by zdążyć na 15.30 :P

  •  

    pokaż komentarz

    ej to mnie własnie najbardzej przeraża ;/ kiedyś w upalne lato trzzeba było sobie przypominac o wracaniu do domu, a teraz dzieciaki przed kompami siedzą >_

  •  

    pokaż komentarz

    To ja dodam jeszcze typowe dla tego okresu fryzury tzn. cała głowa łysa, tylko grzywka zostawiona, im dłuzsza tym lepsza:)

    •  

      pokaż komentarz

      A ta moda to weszła po mistrzostwach świata we Francji w 98 roku, gdzie to wielka gwaizda światowego footballu- Ronaldo z taką fryzurą właśnie grał. Czy się mylę?

  •  

    pokaż komentarz

    co ? pepsi szkło ! ;)

    oprócz tego jeszcze zbieranie butelek "cystern" i wymienianie ich na niebieskie okulary przeciwsłoneczne i jakiś napój z koncernu coca coli lub pepsico z jasno fioletowym kapslem i etykietką, ale już nie pamiętam jak się nazywał :)

  •  

    pokaż komentarz

    Pegasus... ile ja miałam kartridży! Ile godzin spędziłam przy konsoli z rozwalonym padem i nie-do-końca-działającym zasilaczem! Ile bajek na Polonii 1 obejrzałam przyklejona do telewizora! Dyskoteki szkolne - na głośnikach Spice Girls, wcześniej Fun Factory, albo Ace of Base, czy (wspomniany) nieśmiertelny Captain Jack. Kasety zdobywane na rynku u ruskich... Jaką frajdę to wszystko sprawiało! Aż się łezka w oku kręci... ;')

    Ah, i Backstreet Boysów było pięciu, a nie czterech. xD

  •  

    pokaż komentarz

    czytając komentarze przypomniałem sobie o świetnej bajce http://pl.youtube.com/watch?v=D_w3Ym0PRBg&feature=related pamiętacie??:)

  •  

    pokaż komentarz

    Pamiętam jak wszyscy pili Cola Cao do póki nie poszła plota ze jest rakotwórcze :) http://saborear.co.uk/catalog/images/Cola%20Cao%20tub.jpg
    A ile połamanych joysticków na commodore, zawsze rozkręcałem żeby wymienić pękniętą sprężynkę na taką z zapalniczki którą trzeba było ciąć żeby pasowała. A jak był joystick na gumki to przesrane :D
    http://img.yezzz.com/zm4622977.jpeg

  •  

    pokaż komentarz

    z ciekawości poszukalam na allegro i znalazlam jeden taki album, ale cenna na razie 10 zł. poczekam bo jeszcze 5 dni zostało jak wzrośnie to się zastanowie:D
    a jeżeli chodzi jeszcze o kolekcje to mam wszystkie naklejki pokemonów takie co były do gum dodawane (takie wielkości piąstki, naklejki nie gumy:P).

  •  

    pokaż komentarz

    Nie tylko Tazosy, również karty do gry :P

    @edit
    wybaczcie, nie tutaj

  •  

    pokaż komentarz

    A pamieta ktos jak sie nazywal serial z dziewczynka robotem-Viki? Nosila czerwona sukienke i bialy fartuszek... Mieszkala w amerykanskiej rodzinie, miala brata i czesto odwiedzala ich wscibska sasiadka Harriet...

  •  

    pokaż komentarz

    Masz racje... Pokemonom to nie dorówna:/

  •  

    pokaż komentarz

    i bylo jescze cos takiego jak rtl7 http://www.youtube.com/watch?v=P4muUY-wFZU , zaczeli nadawanie krotko przed swietami BN i od tego czasu swieta nieodlacznie kojarza mi sie takze z ta telewizja... a pozniej przyszlo tvn7 i swiat juz nigdy nie byl tak piekny jak kiedys.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja jestem urodzony w '91, ale sporo pamiętam,choćby Thanki i Galaxie, pamiętam jak dziś. No i jeszcze była gra, gdzie taki ludzik chodził po różnych poziomach (poruszał się w pionie po drabinkach) i sypał jakimś magicznym piaskiem, aby do dziur powpadały jakieś stworki. Ktoś pamięta tytuł? No i mania Star Wars. Było grubo.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak, tak, tak zawziecie szukalam, ze znalazlam na jakims zagranicznym forum (ktos mial podobny problem jak ja), ale nie pamietam tytulu po polsku, a uwielbialam ten serial :) i meczy mnie to, wiec jakby ktos sobie przypomnial to byloby milo... :) pozdrowionka

  •  

    pokaż komentarz

    Haha pamietam te pchle targi co chodziło się u nas w co drugą sobotę pod dom działkowca i wymieniało się kasetami video. 1 za 1, albo 2 za 1 jeśli był to jakiś rarytas typu bajki hannybarbery hehe... tego się nie zapomina!
    Jeszcze Sensible World Of Soccer :) dobrze ze jest na PC emulator, ale to nie to samo...tyle "dżojstików" połamaych...ehhhhhhhhh

  •  

    pokaż komentarz

    Dobra muzyka lat 90-tych z Niemiec. Widzicie ile im zawdzięczacie. I zazwyczaj na nich narzekacie niewdzięcznicy.

  •  

    pokaż komentarz

    A "Dziewczynę z komputera" pamięta ktoś? :P

  •  

    pokaż komentarz

    btw: pamietacie gume "Final". Wyszla bodajrze w '90 albo w '94 roku, nie pamietam juz za bardzo
    albo gume toxic crusader czy gume barbie?

  •  

    pokaż komentarz

    brzoskwiniowa Nestea smakuje troche jak guma Turbo:)

    •  

      pokaż komentarz

      Bo gumy Turbo zawsze uwazalem za brzoskwiniowe.
      Tak troche w powyzszym temacie: w dziecinstwie zalozylem sie, ze zielone lizaki serduszko sa ogorkowe

  •  

    pokaż komentarz

    "Denvera" emitowała też RTL 7. Strasznie im sprzęt szwankował, wideo nie nadążało za dźwiękiem :P

  •  

    pokaż komentarz

    A pamiętacie tą psychodeliczną bajkę "O dwóch takich, co ukradli księżyc"?
    http://www.youtube.com/watch?v=3JF-PcYS-RE

  •  

    pokaż komentarz

    pamietam jak kazdy sluchal backstreet Boys czy Take That, a ja East 17, moj pierwszy zespol :D

    •  

      pokaż komentarz

      Jesteś mężczyzną?

    •  

      pokaż komentarz

      Moim pytaniem miałem na celu weryfikację czy mam do czynienia z zakochaną w boysbandach (byłą) nastolatką, czy ofiarą 'Bravo' płci męskiej.
      W latach 90ych Take That i Backstreet Boys nie były jednynymi opcjami. Rzesze ludzi wybierało między Nirvaną, a Pearl Jam, Biohazardem, a Rage Against the Machine, Morcheebą, a Porishead etc. Bo ci wykonawcy w przeciwieństwie do boysbandów w jakiś sposób wpłynęli na ewolucję muzyki.

  •  

    pokaż komentarz

    Pegasus to byl od nintendo, sam takiego mialem, te inne polystation to tylko tanie podrobki ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Lata '90. były do dupy i nie pozostało z nich nic wartościowego.