Powiązane (5)

  pokaż (5) 
  • Reklamy Google

  • martwypies +14  

    Kiedyś takie sceny rozgrywały się podczas maratonów na Igrzyskach np. Gabriela Andersen-Schiess w 1984 (zobaczcie w youtube). Dziś w czasach profesjonalnego sportu i wydolności ludzkiej doprowadzonej do kresu wytrzymałości takie sceny się już nie zdarzają.

    pokaż komentarz
    martwypies
  • Stragor +6  

    Jeszcze nie wiemy jaki jest kres wytrzymałości ludzkiego organizmu:)

    pokaż komentarz
    Stragor
  • footix +1  

    http://www.youtube.com/watch?v=E5OiS6BNOnk

    A czy dziś to się nie zdarza? Zdarza się, Nizhegorodov w 2004 roku podczas chodu na 50km też ledwo doszedł do mety. W wielu wyścigach kolarskich zawodnicy padają jak muchy na ostatnich podjazdach...

    pokaż komentarz
    footix
  • next +7  

    Ja miałem to samo na maratonie MTB (rowerowy). Ostatnie 18 km pokonałem w ten sposób:
    - wywrotka bo łapał mnie skurcz nogi, prostowanie nóg 1 min i na rower;
    - jakieś kilka min jazdy i znowu skurcz.
    Łącznie miałem chyba 6-7 ataków skurczu przez które zwijałem się z bólu, ponad 1h męczarni.
    Chciałem się nawet wycofać .... ale byłem głeboko w lesie i nikt by mi nie pomógł, więc chcą nie chcąc .... :D

    pokaż komentarz
    next
  • sokowirowka +10  

    Dobrym komentarzem są słowa Lance'a Armstronga:
    Pain is temporary. Quitting lasts forever.

    pokaż komentarz
    sokowirowka
  • DiggerHeniek +6  

    Ironman Triathlon to w sumie pikuś do jego odmiany dla PRAWDZIWYCH hardkorowcow - Triple Ironman Triathlon, czyli wszystko razy trzy. 12 km pływania, 540 km rowerku no i 126 km biegu. Po ok. 35-40 godzinach jestes na mecie:)

    pokaż komentarz
    DiggerHeniek
  • rybomar -8  

    A nie przypadkiem 3,8km pływania, 180km jazdy i 42,2km biegu? Ja znam takie dystanse.

    pokaż komentarz
    rybomar
  • sokowirowka +4  

    przecież DiggerHeniek napisał, że chodzi mu o Triple Ironman Triathlon

    pokaż komentarz
    sokowirowka
  • mentor777 +26  

    to ja dopowiem:
    An Ironman Triathlon is one of a series of long-distance triathlon races organised by the World Triathlon Corporation consisting of a 2.4 mile (3.9 km) swim, 112 mile (180 km) bike and 26.2 mile (42.2 km) marathon run.

    Hardkor nie?

    pokaż komentarz
    mentor777
  • DeBill -4  

    Hardkor... taa...

    pokaż komentarz
    DeBill
  • Trepek +95  

    Wiem, że dostane zaraz same minusy, ale przyznac się kto się nie zaśmiał jak ta z tyłu biegła takim poszerzonym krokiem ;]

    pokaż komentarz
    Trepek
  • piecpieca +81  

    jakby twoje wary ocierały się o siebie przez tyle godzin i w upale to Ty mówiłbyś z taką poszerzona buzią - czego oczywiście nie życzę
    ;)

    pokaż komentarz
    piecpieca
  • DawidWarsaw -8  

    Rzeczywiście zaśmiałem się :) . To było zabawne.

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • dondon +12  

    Jak się słaniały i szły na czworakach też się śmiałem. W końcu robiły to z własnej woli, więc co w tym złego, że kogoś może to śmieszyć.

    pokaż komentarz
    dondon
  • rbk17 0  

    @Trepek: nie zaśmiałem się bo wiem, że sam na ich miejscu już dawno bym zrezygnował. To było zarazem piękne jak i przerażające patrzeć jak walczą. Sam planuję przebiec maraton i chyba już nic ponad to.

    pokaż komentarz
    rbk17
  • szyszus1 +1  

    Swego czasu była na dwójce dokument o bodajże 4 letnim dziecku, które adoptował jakiś gość i tak go ćwiczył, że biegał non stop bardzo długie dystanse. Miał pobić rekord świata przebiec chyba 50km (gdzieś w afryce) piekielny upał, ale niestety nie dał rady został mu kilometr czy dwa ale już nie zezwolili żeby biegł dalej.

    pokaż komentarz
    szyszus1
  • el_nino +14  

    Ostatnie słowa spikera to najlepsze podsumowanie tego wykopu. Ale nie bedę spoilerował.

    Ta końcówka jak obie nie mogą wstać przypomina mi ostatnie sekundy walki Apollo Creed'a Z Rockym.

    pokaż komentarz
    el_nino
  • tomke +41  

    Z ciekawostek - człowiek potrafi przebiec jednego dnia więcej niż jakikolwiek koń. I nie mają tu wiele do rzeczy siła i wytrzymałość mięśni tylko... odporność organizmu, szczególnie mózgu na udar cieplny. Jest teoria naukowa że to właśnie dzięki temu że setki tysięcy lat temu ludzie musieli bardzo dużo biegać, nasze mózgi zaczęły przybierać bardzo szybko na masie (to jest poniekąd potrzebne do zabezpieczenia mózgu przed przegrzaniem), więc istnieje prawdopodobieństwo że to właśnie długodystansowe bieganie jest praprzyczyną naszego rozwoju cywilizacyjnego.

    pokaż komentarz
    tomke
  • DawidWarsaw +5  

    @tomke:
    Ciekawe...
    Czasami biegam ;) Ale robię to nie na siłę, tylko kiedy mam ochotę. I nie lubię się przemęczać.

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • noiprox +1  

    Ciekawe czy będzie to argument na wprowadzenie dodatkowych w-fów :P

    pokaż komentarz
    noiprox
  • przepior +34  

    byłem kiedys na obozie szkoleniowym FBŻJS GROM, poznałem tam niesamowitego kolesia, warunkiem uzystania dyplomu ukończenia kursu było poprawienie swoich ostatnich wyników (nie powiedzieli nam ofcourse że testy sprawnościowe z pierwszego dnia będą miały jakieś znaczenie :)) a wiec po 2tyg. testy na koniec obozu były powtarzane, dla wiekszosci no problem wyniki poprawily sie o 30% średnio pompki brzuszki drążek bieganie (wszystko tego samego dnia) itp. mielismy przebiec dystans 3km w pełnym umundurowaniu z plecakami itp, kolega ważył 120kg (+30kg obciążenia) takze mozna sie domyśleć jak męczył sie po drodze, rzygając co 100m dobiegł z czasem lepszym o 5sek, dostał dyplom z wyróźnieniem za determinacje, w ramach ciekawostki powiem ze kiedy ja dostałem dyplom też sie zrzygałem i umierałem przez reszte dnia w samochodzie :) warto przeżyć taki obóz ale tylko raz :)

    edit: w ramach ciekawostki legendarne słowa Św.p. płk. Leszka Drewniaka jednego ze szkoleniowców
    ktośtam- "czy pan sie czasami męczy?"
    Leszek- "nie, ja sie czasami poce"

    pokaż komentarz
    przepior
  • rasta +16  

    Po co i dlaczego? Bo daje czystą satysfakcję i radość z odpoczynku.
    Sam nieraz z przystanku, po totalnie wymęczającym dniu (albo imprezie :P), gdy już nie czuję nóg, oczy się zamykają i najchętniej położyłbym się na chodniku (i po męczącym dniu i po imprezie :)) biegnę ten dystans do domu. Raz coby szybciej być, dwa, żeby walnięcie się w wyro (nie, nie w przenośni) było radością życia i czymś do czego dążyłem i poczuję, że praca włożona w bieg zwraca mi się w błogostanie. :]

    pokaż komentarz
    rasta
  • DeBill +7  

    @rasta: Świetnie to rozumiem :). Dlatego lubię ćwiczyć na siłowni. Jak czuję, że nie czuję (?) jakiś mięśni to śmiać mi się chce, ale jak potem nie mam siły, żeby utrzymać mydło w dłoniach to jest rewelka :D

    pokaż komentarz
    DeBill
  • Reinmar +1  

    Hehe :) Wiem co czujecie. Też uwielbiam się wybiegać na meczu na śmierć, iść cały dzień z ciężkim plecakiem, dopóki co krok nie łapie skurcz, biec do wyschnięcia paszczy w pełnym, palącym słońcu... W tym nowym roku zamierzam zacząć też startować w rajdach (na orientację, czy po prostu jakieś dłuższe marszobiegi (~100 - więcej km) po określonej trasie). Tylko... nie mam z kim ;/ Mało jest ludzi, którzy sami lubią się katować.
    Pomijam już to, że jak opowiadam co mnie kręci, to wszyscy pukają się w głowę, z moją dziewczyną na czele :P

    pokaż komentarz
    Reinmar
  • rasta +9  

    Wymęcz dziewczynę tak żeby nie zapomniała i wyła z zachwytu to zmieni zdanie. ;)

    /o i btw:
    Teraz już wiemy jak wyglądał słynny, pierwszy maratończyk na ostatnich metrach tuż przed skonaniem.

    pokaż komentarz
    rasta
  • skit +6  

    skradała się jak ten chudy z Ani Mru Mru

    pokaż komentarz
    skit
  • piecpieca +21  

    swoją drogą, chyba nam współczesnym czegoś brakuje w życiu skoro dobrowolnie doprowadzamy swoje ciała na skraj wytrzymałości - ewenement w królestwie zwierząt

    pokaż komentarz
    piecpieca
  • techn88 +12  

    człowiek wypaczył już wszystkie prawa natury, ale akurat ten przykład jest pozytywny

    pokaż komentarz
    techn88
  • DawidWarsaw 0  

    Jest w tym cel...
    Nie powiedziałbym, że to taki ewenement... Może nie znasz tak dobrze świata zwierząt?

    Przykład: Walki samców o względy samic potrafią kosztować samców wiele. I też samce robią to - jak Ty to powiedziałeś - dobrowolnie, prawda?

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • MorfeniX +5  

    ja powiem więcej...walki samców o samice to o wiele więcej niż poświęcenie, bo bez tej walki nie było samców
    przykład: po co zabijać ? dla korzyści. Po co korzystać ? dla lepszego statusu. Po co lepszy status ? więcej kasy, itp. Po co kasa ? żeby na DUPY wydawać :]
    taka to już bolesna prawda, kto oglądał Testosteron ten wie o czym piszę

    pokaż komentarz
    MorfeniX
  • spokoromek -1  

    pieniędzy nam brakuje.

    ciekawe jaka była wysokość nagrody ;)

    pokaż komentarz
    spokoromek
  • giebien +2  

    Jako sportowiec amator a gram w piłkę coś podobnego zdarza mi się na ogół po okresie zimowym. Pod koniec trenigu przy szybkim sprincie, nogi podczas biegu odmawiają posłuszeństwa i się uginają pod własnym ciężarem. Kiedyś nawet pod koniec meczu szybka długa prosta, sam na sam z bramkarzem, po sprincie z pod własnej bramki, mały dołek i kolana się uginają, śmieszne ale trening czyni mistrza ale sport wyczynowy jest chyba gorszy od palenia paczki fajek dziennie.

    pokaż komentarz
    giebien
  • Ze_Arcadio 0  

    Zimowy okres przygotowawczy to dla mnie coś pięknego: trening, pokonywanie swych słabości, a na koniec efekt - jesteś lepszy niż wcześniej. Najbardziej lubię trenować indywidualne bez drużyny (podczas grudniowego urlopu w klubie) np. w lesie, dla kogoś może się to wydawać śmieszne, ale wtedy człowiek na prawdę lepiej poznaje siebie i paradoksalnie męcząc się otrzymuje ogromną ilość siły, przede wszystkim psychicznej na dalszą walkę, utwierdza się w swoich przekonaniach, a nagrodą jest moment w którym możesz poczuć, że dzięki ciężkiej pracy jesteś o kolejny krok bliżej marzeń.

    edit.
    pod jakim względem sport wyczynowy Twoim zdaniem jest gorszy od palenia paczki fajek dziennie? - palenie zmniejsza wydolność organizmu, sport, a tym bardziej wyczynowy ją zwiększa... ;)

    pokaż komentarz
    Ze_Arcadio
  • sokowirowka +2  

    Sport zawodowy może i zwiększa wydolność, ale na pewno nie jest zdrowy. Poddawanie organizmu ogromnym obciążeniom musi się kiedyś zemścić. Przecież stawy zawodowych sportowców w wieku 30 lat wyglądają na usg jak stawy staruszków. Dodatkowo dochodzą do tego kontuzje, które nie tylko niejednymu zniszczyły karierę, ale także zdrowie.

    pokaż komentarz
    sokowirowka
  • Koron +3  

    Pełen szacunek, podziwiam takich ludzi. Obrać sobie cel i dążyć do niego, chciałbym mieć taką silną wolę i siłę walki.

    pokaż komentarz
    Koron
  • wojtekToJa +10  

    mnie wystarczy,gdy w ostatnim półmaratonie poprawiłem swoj wynik o 15 sekund :)

    pokaż komentarz
    wojtekToJa
  • techn88 +4  

    i te minusy od ludzi, którzy nie wiedzą co to walka ze sobą...bezcenne :)

    pokaż komentarz
    techn88
  • wh00kiers +1  

    Przypomniał mi się "Wielki Marsz" Stephena Kinga, polecam, dobra książka przy której czytaniu aż się czuje ból w nogach. ;)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • wlamywacz +1  

    To się nazywa pasja. W triathlonie używa się czegoś takiego jak wazelina itp. a jednak dochodzi do obtarć. Sam wiem z autopsji jak to boli po 10-15km bez smarowania.

    pokaż komentarz
    wlamywacz
  • lisz55 -1  

    ja tu nie widze siły woli tylko GŁUPOTE!!! Wyranie widać, że sie nie miały wystarczajacej kondycji by biec tak długi dystans to powinny sobie darować (już wcześniej, bo jak do mety jest 10m to wiadomo juz wielkiej różnicy nie ma) potrenować i wystartować w nastepnym roku, ale nie oczywiście przerost ambicji i wybujałe ego na to nie pozwoli. Trzeba znać swoje możliwości i wiedzieć kiedy zrezygnować, bo wygrana nic nie da jak się w trakcie zostanie kaleką.

    pokaż komentarz
    lisz55
  • remulak 0  

    Widać organizm zużył zapasy najpierw z mózgu, a potem dopiero z mięśni. U większości ludzi jest na odwrót.

    pokaż komentarz
    remulak
  • loonatic -1  

    Jak człowiek nie ma już sił to do przodu gna go siła jego woli.

    pokaż komentarz
    loonatic
  • skrzydlic -3  

    Chętnie przyjmę polemikę z waszej strony, ale zupełnie nie czuje podziwu dla tych kobiet.

    Oglądając ten film, najpierw się zaśmiałem, potem stwierdziłem, że to trochę smutne, ale ostatecznie uważam to za żałosne. Przebiec i co? Dla kogo? Własnych celów? Kosztem rujnowania zdrowia? Nie rozumiem ich pobudek.

    Jakby na filmiku zamiast zjeżdżać się biegiem miałyby za kasę przejść spacerkiem po ognisku, to też podziwialibyście odwagę z jaką palą sobie nogi? Że to inaczej? Dokładnie tak samo, tylko za inną nagrodę i mniejszą cenę.

    Żal mi tych kobiet.

    pokaż komentarz
    skrzydlic
  • dudman 0  

    Czy Ty jak cos robisz to zeby cos miec z tego? Czasami warto cos zrobic dla samej satysfakcji. Ona kiedys opowie swoim wnukom o swoim heroicznym wysilku a Ty o czym bedziesz opowiadac? Ze miales nudne zycie? Zarobiles troche kasy po ciezkiej pracy? Na łożu smierci chcialbym moc wspominac swoje zycie jako przygode polaczona z zabawa a nie okresy od urlopu do urlopu.

    pokaż komentarz
    dudman
  • Ze_Arcadio -3  

    Pytasz dla czego? DLA MARZEŃ. To właśnie jest piękne, mieć cel i do niego dążyć. Przypomniały mi się słowa Paulo Coelho: "Żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia". Te kobiety z biegiem czasu dojdą do siebie, po latach treningu regeneracja jest znacznie szybsza niż u ludzi nie przystosowanych do wysiłku. A duma z tego, że pokonały siebie, że zrobiły coś co dla wielu byłoby niewykonalne będzie trwać w nich zawsze. Tylko i wyłącznie napędzały ich mięśnie - i to jest właśnie piękne. Ty się śmiałeś, a ja miałem "łzy w oczach" widząc, że jest więcej takich ludzi. Dla niektórych marzeniem jest ciepła posada w biurze dla innych zwycięstwo np. na boisku. Póki marzenia nie szkodzą innym wzbudzają podziw i należy mieć dla nich szacunek.

    pokaż komentarz
    Ze_Arcadio
  • wlamywacz -1  

    Dla Ciebie celem jest np. wypić 20 piw na imprezie i ich nie zwrócić, z Twojej wypowiedzi wynika że masz niskie ambicje. A dla nich przebiegnięcie tego, każdy łamie swoje bariery dla poczucia własne wartości i uwierzenia we własne siły.

    pokaż komentarz
    wlamywacz
  • skrzydlic -3  

    Właśnie tak wynika z mojej odpowiedzi.

    Ba! 20 piw piłem już w podstawówce, potem dla utrudnienia zacząłem dolewać do każdego po kieliszku denaturatu. Choć jest dużo trudniej, pokonuje swoje słabości i wypijam wszystkie. Tylko wzrok się psuje.

    Wciąż uważam, że popisy pań na filmie to głupota, a nie determinacja. Cel, o który tak walczą jest naprawdę mało istotny jeśli weźmiemy pod uwagę późniejszy uszczerbek na zdrowiu.

    Przypomina mi to artykuł o poświęceniu sportowców, w którym podawali informację, jakoby ponad połowa atletów startujących na olimpiadzie była gotowa umrzeć w ciągu 3 lat w zamian za zdobycie złotego medalu. Też mądre?

    pokaż komentarz
    skrzydlic
  • ASSE +2  

    Widzisz, niektorzy wola zyc te 30 lat ale intensywnie, dazac do celu, marzen. Uwazasz za osiegniecie dozycie 110 lat opowiadajac czego sie nie zrobilo, ile sie moglo, z czego sie zrezygnowalo, czego sie zaluje - to przykre.

    Kto nie ma mozliwosci umrzec - ten nie zyje.

    pokaż komentarz
    ASSE
  • SzacuN 0  

    Ale będą je zakwasy nakur#@iać

    pokaż komentarz
    SzacuN
  • DeBill -2  

    Albo skurcze boleć

    pokaż komentarz
    DeBill
  • james_blunt -6  

    to jest nie zdrowe, przecież mogły umrzeć z wycięczenia

    pokaż komentarz
    james_blunt
  • kolnay +14  

    aha

    pokaż komentarz
    kolnay
  • pirat_drogowy_i_komputerowy +3  

    Chyba wycieńczenia? A kazał im ktoś biegać? Za to mają jeszcze pieniądze więc biegają bo chcą i zarabiają.

    pokaż komentarz
    pirat_drogowy_i_komputerowy
  • rebel -6  

    no niezły wyczyn, osobiście nie widzę sensu tak bardzo zamęczać się fizycznie ;]
    chyba niektórych do zwycięstwa pcha kasa, sława, zwycięstwo i t.d. mnie to po prostu nie pociąga

    pokaż komentarz
    rebel
  • MorfeniX -4  

    bo pewnie nie znasz innych emocji niż tych przed monitorem
    adrenalina potrafi uzależnić ale niektórzy nigdy tego nie doświadczą

    pokaż komentarz
    MorfeniX
  • sowiq +3  

    @rebel,
    a co powiesz na satysfakcję i dumę, że jednak po przebiegnięciu tych 10 godzin, nie poddałeś się na 300 metrów przed metą?

    pokaż komentarz
    sowiq
  • barteks7r +3  

    Tak jak Morfenix powiedział, adrenalina. Sam nie uważam się za jakiegoś znawcę tematu ani wybitnego sportowca, ale startowałem kilka razy w maratonach i to jest naprawdę zadziwiajace, jak byle hormon pcha człowieka do przodu :) Oddech już całkiem wymuszony, tętno w okolicach maksymalnego, nogi przepełnione kwasem mlekowym, ale dalej gna się do przodu, chociaż biegnąc sam nigdy bym się do takiego wysiłku nie zmusił.

    I te spojrzenia dziewczyn stojących na mecie... warto :>

    pokaż komentarz
    barteks7r
  • fiorello +3  

    Widać że jedyną rolę pełniła tam psychika bo padly zaraz przed meta ;)

    pokaż komentarz
    fiorello
  • rebel -1  

    miałem na myśli to żeby tak bardzo wytężyć swoje ciało że prawie doprowadzi się do zemdlenia.

    sport jest dobry dla:
    mozgu, bo dostaje jakąś substancje po której czujesz się "inaczej"
    -ego, bo dążysz do wygrania i t.d.
    -ciała, poprawia jego ogólne właściwości

    więc ja wybieram dla ciała, raz na jakiś czas, dla poprawienia zdrowia. Taki złoty środek, nie za dużo i nie za mało. Myślę że to najlepsza metoda, a sport wyczynowy to przegięcie w którąś stronę.

    pokaż komentarz
    rebel
  • novo 0  

    Watpie zeby komukolwiek z nich chodzilo o kase, pozatym Ironman to nie tylko bieg, ale jak tytul wskazuje triathlon. Masz do przeplyniecia 3.9km, potem na rower i 180km i na koniec pelny maraton. Tu chodzi o to aby sie sprawdzic i pokonac samego siebie.

    pokaż komentarz
    novo
  • Juzbrig -4  

    Mogli jej batona dać troche wcześniej, albo zastrzyk glukozowy, czy co tam się daje

    pokaż komentarz
    Juzbrig
  • ssokolow +2  

    nie mogli - dożywianie zawodników (jakaś pomoc z zewnątrz) poza punktami odżywczymi jest zabroniona (mogli by ją za to zdyskwalifikować) (na amatorskich biegach się raczej tego nie robi... ale przepis taki jest) - (zresztą to że tą drugą przeciągnęli przez metę to też nie wiem czy to było takie zgodne z regulaminem :P
    a "iniekcje" są w ogóle zakazane - w celach "pozamedycznych" u sportowców - to też trochę martwy przepis (WADA) - bo praktycznie nieegzekwowalny, ale jest taki zapis- odsyłam do oficjalnych dokumentów

    pokaż komentarz
    ssokolow
  • levvvy -4  

    trzeba było tyle pić ?

    pokaż komentarz
    levvvy
  • DawidWarsaw +2  

    Później mają z tego korzyści...

    Zdrowie można też stracić pracując przez lata w hipermarkecie, w chłodni albo przed monitorem komputera... i nie ma z tego prestiżu i emerytura będzie chuuudziutka...

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • remulak -1  

    Odpowiedź na ostatnie pytanie w filmie brzmi: za 4. miejsce płacą więcej niż za 5.

    pokaż komentarz
    remulak
  • prze -1  

    A najlepsze w tym jest to, jacy ludzie wygrywają te hardcore'owe zawody. Popatrzcie choćby na wyniki Ultraman ( http://en.wikipedia.org/wiki/Ultraman_(endurance_challenge) ) - średnia wieku ponad 40 lat!

    pokaż komentarz
    prze
  • ssokolow +1  

    to akurat mnie nie dziwi... z wiekiem spada ci prędkość, ale zdolności wytrzymałościowe nadal możesz budować... jak w wieku 29-35 byli blisko rekordu świata w maratonie... to przy 40 mogą walczyć w ultra ;-) gorzej że potem już w ogóle wydolność spada;p - nic tylko się załamać...

    pokaż komentarz
    ssokolow
  • labgo 0  

    Szybkość jest cechą wrodzoną i można ją poprawić, ale raczej w młodym wieku, siłę i wytrzymałość natomiast można kształtować spokojnie do 40, a nawet dłużej (wiek niektórych strongman'ów czy maratończyków)

    pokaż komentarz
    labgo
  • wilson +35  

    i te minusy od ludzi, którzy nie wiedzą , że wciąż czekamy na opcje usuń :)

    pokaż komentarz
    wilson
  • szpila68i 0  

    wykop za grupę "piłka nożna"

    pokaż komentarz
    szpila68i
pokaż 

Wykopali i zakopali (269 / 7)