•  

    Te pojazdy i tak nie będą popularne, za drogie żeby 14 latka kupować, a rynek używanych praktycznie nie istnieje. Wiec nie tak na drodze ich nie zobaczymy.

  •  

    Pieszemu będzie wszystko jedno czy zabija go ciężki czy bardzo lekki samochód :/

  •  

    Co za bzdura, to tylko pogorszy bezpieczeństwo i przepustowość na drogach. Skuter można łatwo wyprzedzić ale to? I mam się za takim wlec 45km/h poza miastem? Już widzę jak się taki 14 latek odnajduje w centrum Warszawy. Szczyt głupoty i debilizmu. To już lepiej jakby 16 i 17 latkowie mogli prowadzić samochód w obecności osoby dorosłej pod warunkiem, że oboje mają prawo jazdy.

    •  

      @xxffxx: Tak jest we Francji , 16 latek może prowadzić przy osobie dorosłej.

    •  

      @onim21:
      no czasami taki skuterek zapierdziela środkiem pasa i wcale tak łatwo nie jest go wyprzedzić

    •  

      @blackdog: Chodzi mi o normalny samochód, najczęściej rodziców.

    •  

      @onim21: o samochodzie to juz nawet nie mowie, skoro na skuterkach te dzieciaczki jezdza srodkiem drogi, no bo przeciez wolno im i maja takie samo prawo jak normalny samochód :)

    •  

      @blackdog: Powiem Ci tak, widząc jak niektórzy wyprzedzają skutery/rowery sam mam stracha jeździć po prawej stronie @!@#%$ikiem. W sumie z tego powodu zmieniłem na auto bo przy polskiej kulturze jazdy to jest igranie z ogniem - także jak widzę skuter (jeszcze np.: chłopak z dziewczyną na nim) to się w ogóle nie dziwię że jedzie środkiem, szkoda życia.

    •  

      @xxffxx:

      I mam się za takim wlec 45km/h poza miastem?
      Poza miastem zwykle nie ma problemu z wyprzedzaniem

      Już widzę jak się taki 14 latek odnajduje w centrum Warszawy.
      A co, 14 lat to niepełnosprawni? Jak zda egzamin państwowy to śmiało

    •  

      @Robuz: Jedź teraz nad morze to zobaczysz co się dzieje na drogach. 14 latek ma mało doświadczenia życiowego nawet jak zda ten egzamin to uważam, że większe jest prawdopodobieństwo popełnienia błędu niż u dorosłej osoby. Do tego dochodzi jeszcze odporność na stres i tak dalej....

    •  

      @onim21: U nas 16latek nie potrzebuje dorosłego. Może sam jeździć lekkim samochodem.

    •  

      @xxffxx: i mogą o ile mają specjalne prawo jazdy

    •  

      @xxffxx: przeciez bogatych 14 latkow jest malo ;P Wlec te 45km/h tez nie beda, bo jak maja kase to co maja do stracenia. Rozbija samochod to kupia drugi. Pomijajac juz fakt, ze taki dzieciak w wieku 14 lat za duzo nie mysli co sie stanie...

    •  

      @req: No stary super myślenie. Rozbije auto to dostanie drugie yhy tylko gorzej jak komuś krzywdę zrobi, pomyślałeś o tym? 550kg autko to nie 90kg skuter...

    •  

      @xxffxx: Poraża mnie czasem "inteligenta" interpretacja "inteligentnych" ludzi. Nawet już nic więcej mi się pisać nie chce bo, aż ręce opadają.

    •  

      @m_i_n: Zgadzam sie co do jazdy skuterem srodkiem ulicy z pasazerem. Nieraz chcialem byc uprzejmy, zwalnialem droge po lewej stronie, ale jak dwa razy dostalem 'strzala' w lusterko, od tej pory nawet sam jezdze srodkiem. Nie ze wzgledu na to, ze mam gdzies innych uzytkownikow ruchu, po prostu nie mam ochoty byc potraconym przez jakiegos idiote.

  •  

    Jakies szalenstwo, zablokuja cala droge i juz w ogole nie da sie jezdzic

  •  

    14 latkowie niech jezdza... ale 14 latki?

  •  

    Jak ktoś walnie w tak lekki samochód, to nie będzie ani samochodu, ani 14 latka.

  •  

    Hola płaczący amigos! Ta zmiana przepisów praktycznie nic nie wnosi, obecnie nasze prawo pozwala na prowadzenie takiego samochodu osobom mającym zdaje się 15-16 lat, rok w dół, za dużo to nie zmienia. Druga rzecz takie auta nie należą do tanich, trzecia rzecz paliwo w naszym kraju również nie jest tanie. Widujecie sporo nastolatków obecnie na ulicach którzy jeżdżą takimi trumnami? A no właśnie, bo nie jest to popularne. Licencję na pilota można zrobić w naszym kraju od 16 roku życia a czy codziennie widujecie spadające samoloty z młodocianymi pilotami?

    •  

      @Tedohadoer: Kategoria B1 to kompletne nieporozumienie. Kolega miał Daihatsu Core. Auto miało 550 kg więc nadawało się do jazdy z kat. B1. Ale miało 45 KM, co przy tej wadze było szaleństwem. (Choć może to brzmieć śmiesznie) Auta, nawet te nowszej generacji nie miały szans z tym autkiem na światłach. Takie auto ani nie jeździło powoli, ani nie było bezpieczne, bo przy takiej małej masie nie miało prawa mieć żadnych wzmocnień słupków A i B, które by przeniosły siłę uderzenia na dach. A poza tym podłużnice z przodu miały max. 50 cm i też nie mały szans na absorbacje uderzenia w razie wypadku.

    •  

      @Kacpoo: Obracasz się w burżuazyjnym towarzystwie, widzę.
      Nie miało toto żadnych ograniczników przyspieszenia i prędkości?

    •  

      @Tedohadoer: Nic nie wnosi? Znacznie spada waga oraz prędkość musi być ograniczona. Zgodnie z obecnym prawem, osoby mające B1 mogą jeździć np. Caterhamem R500 albo Arielem Atom. Taki Caterham waży trochę ponad pół tony i ma 266 koni, Ariel ma jeszcze mocniejszy silnik.

    •  

      @Lluc: Albo Arielem V8 , jakby co powycinać. :P

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Tedohadoer: Paliwo powiadasz? Własnie małolaty, żeby pojeździć sobie na skuterach, najczęściej kradną paliwo z zaparkowanych samochodów.

    •  

      Jest dokładnie tak jak pisze @Tedohadoer. Tak się składa, że moja teściowa jeździ microcarem. Ani to tanie, ani szpanerskie. Gówniarze i tak będą preferować skutery, bo stosunek cena/szpan jest dla nich znacznie lepszy. Przepisy traktują to jako motorower, a (za wiki): 'W Polsce kartę motorowerową mogą uzyskać osoby, które ukończyły 13 lat'.

      Co do samego microcara, to się zdziwiłem: elektryczne szyby, radio, centralny zamek :). Z tyłu nawet kanapa jest, ale żeby można na niej ludzi wozić to trzeba chyba jako samochód zarejestrować a nie motorower.

    •  

      @Lluc: Gowno wiesz o obecnym prawie...
      Waga nie jest jedynym ogranicznikiem jezeli chodzi o pojazdy B1, jeszce moc musi wynosic maksymalnoie 15 kW

    •  

      Auto miało 550 kg więc nadawało się do jazdy z kat. B1. Ale miało 45 KM, co przy tej wadze było szaleństwem. (Choć może to brzmieć śmiesznie)

      @Kacpoo: Cinquecento 0.9 przy wadze 710kg ma 41 KM, co daje 17,3kg na 1KM. CC Sporting 1.1 ma 54KM przy 735kg, co daje 13,6kg/KM. To Daihatsu ma 12,2kg/KM, więc najlepszy współczynnik - dla mnie wcale nie brzmi to śmiesznie.

  •  

    Gimnazjum na drodze. To nie może się dobrze skończyć.

  •  

    Przecież to jest absurd. W razie wypadku kto będzie odpowiadał ? Dziecko czy rodzic ?

  •  

    Przemilczę ten debilizm, ale wypowiem się co do skuterów - SKANDALEM jest to, że można nimi jeździć na dowód, tak jakby pełnoletniość implikowała znajomość przepisów drogowych. Nie zliczę, ilu już idiotów widziałem, którzy powinni co najwyżej deskorolką jeździć, a nie czymkolwiek co ma silnik.

    •  

      @Sebaall: Skutery są akurat bardzo lekkie i taki skuterzysta nie narobi raczej wielkich szkód przy zderzeniu.
      Max. prędkość skutera można bez problemu rozwijać rowerem więc wprowadzenie prawa jazdy na skuter pociągałoby za sobą prawo jazdy na rower, bo przecież prędkość max podobna, masa podobna.

    •  

      @Sebaall: ale właśnie AM też to znosi.

    •  

      Max. prędkość skutera można bez problemu rozwijać rowerem

      @Dawwido: Jak jeździsz 50-60 rowerem to gratki :) Nie jeden znajomy miał skuterka po modyfikacjach żeby był szybszy... Poza tym - on Ci dużo szkód nie narobi (chyba że akurat na skrzyżowaniu źle wjedzie i zrobi się "pile-up") ale Ty możesz go mieć z jego winy na sumieniu całe życie.

      Nie do końca, bo akurat rowerzyści nie traktują się (zazwyczaj) jak panowie(/panie) szosy i że wszystko im wolno jak niektórzy na skuterkach. Swoją drogą to nawet nie wiedziałem, że do skuterka wystarczy tylko dowód (myślałem że karta motorowerowa/A1/A).

    •  

      Skutery są akurat bardzo lekkie i taki skuterzysta nie narobi raczej wielkich szkód przy zderzeniu.
      Max. prędkość skutera można bez problemu rozwijać rowerem


      @Dawwido: Masa skutera to około 90kg, rower to 10-15kg. Swego czasu dużo jeździłem rowerem i 50km/h osiągałem jedynie podczas zjazdu z większych górek - 40km/h na góralu udawało się na krótkich odcinkach wyciągać, więc nie wiem skąd to stwierdzenie, że bez problemu się tak rozpędzisz.

      A teraz porównaj energię kinetyczną skutera (90kg, 60km/h) z rowerem (15kg, 30km/h) - skuter będzie miał ją 24 razy większą. Jeśli zajdziesz z wagą roweru do 10kg i prędkością do 20km/h to energia skutera będzie już 81 razy większa.

    •  

      @miken1200: Masa skutera+wątłej blondynki=140kg
      masa roweru+dresa pakera=140kg
      i już różnice w energii nie są takie duże.
      Mówię o prędkości max. którą da się osiągnąć choćby kolarką i to na płaskim. Wtedy oba pojazdy stają się tak samo niebezpieczne.

    •  

      @Dawwido: Taaa, bo przeciętny rowerzysta non stop osiąga na drodze 60km/h. Po pierwsze ile jest w Polsce "kolarek", a ile "górali"? I jaka jest prędkość większości rowerzystów? Jak często na drodze spotkasz pędzącą "kolarkę"? Nie przypominam sobie, czy kiedyś mijałem takiego wyćwiczonego rowerzystę, za to zwykłych rowerzystów jadących ok. 20 km/h spotykam co kilka dni.
      Walnąłeś głupotę, więc teraz na siłę tego nie tłumacz. W chwili zderzenia człowiek z roweru spadnie, więc liczyłem energię pojazdu. Zadam Ci proste pytanie: postawmy na drodze rower oraz skuter. Teraz rozpędź auto do 60km/h i walnij w jeden z tych dwóch pojazdów: jak myślisz, który wyrządzi mniejsze szkody w aucie?

    •  

      @Sebaall: Kiedyś się jeździło koniami i jakoś prawa jazdy nie trzeba było mieć a teraz powymyślali jakieś drogi, samochody i trzeba bez prawa jazdy piechotą zap!#@%!%ać.

  •  

    kto k%@%a takie gowno kupi no kto?

  •  

    Przecież oni ledwo potrafią skuterem jeździć, a co dopiero dawać im "samochód" : |

    •  

      @Bolerro: W tę sobotę sam byłem świadkiem niebezpiecznej sytuacji na drodze w wykonaniu dzieciaka na skuterze. Młody chłopak (16-17 lat) wyprzedzał skuterem samochód z prawej strony na skrzyżowaniu! Potem jeszcze mało nie został rozjechany przez skręcający w lewo samochód, który z dużym wyprzedzeniem włączył lewy kierunkowskaz - dzieciak na skuterze postanowił gwałtownie, bez kierunkowskazu wyprzedzić go (tym razem z lewej strony).

    •  

      @harvester: Ja kiedyś zrobiłem, coś bardzo ryzykownego podczas treningu i teraz zajebiście uważam. Gdy kiedyś coś go zahaczy, potem spotka się z glinami to jest duża szansa, że zacznie jeździć jak człowiek.

    •  

      @Bolerro: Nie pierwszy i nie ostatni. Długo nie jeżdżę, a już miałem kilka niemiłych "spotkań" z skuterkami na drogach. A to ktoś ma zabrudzone migacze, że totalnie nie widać czy włączył jakiś i z prawej strony pasa gwałtownie prawie bez obejrzenia (bo w końcu włączył migacz..) zjeżdża w lewo, a to jakiś chce Ci się przecisnąć między autami (skuterkiem!) żeby na światłach blokować kierowców.

      Są młodzi, którzy dobrze jeżdżą, ale trzeba przyznać że jest też sporo osób, które skuterka mają "bo inni mają, to ja też chcę!". Poza tym żeby skuterkiem jeździć trzeba zdać tylko teorię i to bardzo prostą - 0.5h nauki i możesz wkurzać innych na drodze...

    •  

      @harvester: Pamiętam jak na początku mojej jazdy L-ką miałem podobną sytuację przy skręcaniu w lewo. Włączyłem kierunkowskaz, skręciłem trochę kierownicę i nagle instruktor dał mi po hamulcach i krzyknął "Uwaga, wariat!" Nie wiedziałem o co chodzi, ale za chwilę zauważyłem, jak lewą stroną wyprzedził mnie skuterek...

  •  

    To bzdurne A1 już nie wystarczy? Wydaje się prawie tyle samo kasy co na kategorię A, a pozwala to na jeżdżenie jakimiś bździdłami. Za dwa lata trzeba i tak robić normalne prawko. Nie wiem jak jest w innych ośrodkach ruchu drogowego, ale mój kolega jak zdawał na A1, to zdawał na quadzie. Niech mi ktoś wytłumaczy, co ma wspólnego jazda półtonowym samochodem do quada.

  •  

    Ten przepis wprowadzone żeby dziecko mogło odwieźć pijanego tatusia ;)

  •  

    Bardzo dobre rozwiązanie dla ziomów i ziomalek w moim age'u. Narezscie dopószczono nas do ruchu, i superancko. Będe miał okazje żeby poznać miasto i sobie trochę pojezdzić.

  •  

    Ale ja jadąca na rowerze po chodniku z prędkością 5 km/h stanowię zagrożenie, tak? I należy mi się mandat?

  •  

    Nie mogę się doczekać jak będę jechał za takim pojazdem który jedzie 45km/h... zresztą faktycznie to prawko 14 latkom jest potrzebne, aż takie ciśnienie jest żeby do naszych zakorkowanych miast wprowadzać pojazdy które jadą 45km/h i kierowców którzy przy zmianie pasu przez przypadek mogą Cię trafić, lub wykonać jakiś dziwaczny manewr.
    Ja znam kilku 14 latków i max co bym im zaoferował to rower, nie chcę generalizować, ale dawanie 14 latkowi auto i wpuszczanie na drogę to mniej więcej tak jak dawanie 18 latkowi 911 (bez esp) na urodziny...

    •  

      @happier: to jest gorzej niż dawanie 18latkowi 911. Większość 18latków, jakich znam albo już ma prawo jazdy w parę tygodni po urodzinach albo własnie je robi, więc najgorsze co może sie stać to wywinie ci taki spina przed nosem. A gimbusy na kiblach są już absolutnie nieobliczalne. W zeszłym roku jeden taki mi sie władował w bok. Wyprzedzałem go z lewej, odstępy i w ogóle, a ten postanowił skręcic w lewo, kiedy był na wysokości mojego przedniego koła. Mała szybkość(koło 30-40kph), więc tylko się wywalił, ale mógł miec mniej szczęścia.

  •  

    No głupsze przepisy ciężko było chyba uchwalić...

    •  

      @marwiec: Bardzo łatwo uchwalić głupsze przepisy. Wystarczy znowu czegoś zakazać.

    •  

      No głupsze przepisy ciężko było chyba uchwalić...

      @marwiec: Przepis jest mądry. Po pierwsze wymagane jest prawo jazdy od 14 latka, więc musi znać przepisy. Po drugie młody człowiek łatwiej się adaptuje i uczy, więc z dłuższej perspektywy czasu, nowe pokolenie kierowców będzie miało większe umiejętności. Po trzecie, do bardzo ryzykownych głupot, bardziej skłonny jest 18 latek w BMW, niż 14 latek, który ma więcej strachu.

  •  

    Żadna nowość. Karta motorowerowa daje takie same uprawnienia, na dodatek łatwiej ją uzyskać niż prawo jazdy. Tak więc, dla małolatów będzie utrudnienie w postaci szkolenia oraz egzaminu w WORD-zie.

    Czy ten film musi się włączać nie pytając mnie o zgodę?

    •  

      @marekpiotr: karta motorowerowa jest od 13 r.ż., a jakoś nie widzimy tych zwłok trzynastolatków, którzy się rozbili motorynkami. Tym bardziej, że karta jest łatwiej dostępna (zdaje się w szkole, gdzie wydają dokument praktycznie od ręki, bez egzaminów - bez męczenia się z wordem), motorynki są łatwiej dostępne, tanie, ekonomiczne.

  •  

    Nie lamentujcie, obecnie 16 latkowie mogą śmigać po ulicach, robi taki prawko jazdy kategorii B1, po czym może samochodami do 550 kg zapierniczać. I niech mi ktoś z was powie czy kiedykolwiek widział 16-latka jadącego smartem? W naszym kraju jest ułamek procenta ludzi którzy mogą sobie pozwolić na kupienie z dupy jakiegoś mikrosamochodu, a ludzi którzy powierzą ten samochód swojemu 14-letniemu dziecku to kolejny ułamek od ułamka. Naprawdę nie ma się co obawiać zalewu gimbusów i drogowej apokalipsy.

    •  

      @Shaki: to z biegu dajmy im mozliwosc dostepu do broni, glosowania, zawierania malzenstw....

    •  

      @ketrish: Z tego co wiem, to są specjalne warunki by osoba nieletnia mogła wstąpić w związek małżeński.

    •  

      @sedes_85: tak w wieku 16 lat, gdy czworka rodzicow podpisze papiery, rownie dobrze mozemy dac pierwszoklasistom w szkolach podstaowych kazac wybierac sobie zawod - do tego trza nabrac doswiadcznia i odpowiedzialnosci, wymagasz "dojrzalosci" na drograch od 14 latkow .... ? dorosli z tym maja problemy

    •  

      @ketrish: Wymagać nie wymagam, ale trzeba zwrócić uwagę na jedną rzecz. Tak na prawdę, to niezależnie od wieku "dojrzałość" i odpowiedzialność jest różna. Czternastolatek może być bardziej odpowiedzialny niż np. jego ojciec - i dla kolejnego przykładu - czekać na czerwonym świetle, mimo iż ojciec przechodzi. Dojrzałość to nie wiek, a stan umysłu (tak - a w sowieckiej Rosji...)
      Osoba małoletnia może być dużo lepszym kierowcą a niżeli nie jeden dorosły człowiek...

      Proponuję obowiązkowe badania psychologiczne (co roku/dwa lata - włącznie z tymczasowym prawem jazdy uzależnionym od badań), a wtedy nieodpowiedzialni sami zostaną odrzuceni.
      I tak jak wymieniłem powyżej tymczasowe prawo jazdy kontrolujące kierowce.
      Odrzucanie osób z nadmiernym spożyciem alkoholu.
      Odrzucanie osób zbyt energicznie i niepewnie podchodzących do kierowania pojazdem kołowym.
      Wymiana taryfikatora, wymiana betonu siedzącego "na górze"
      oh wait... ich wymienić się nie da :]

    •  

      @sedes_85: tak zgadzam sie wyjatki sa, ale nie stanowia one przynajmniej znaczacej wiekszosci dajacej pdostawy takim decyzjom

    •  

      @ketrish: No i się w 100% zgadzamy.
      Przepraszam, że się rozpisałem...

  •  

    Wyobraźcie sobie takiego smarkacza(14 lat) pod wpływem alkoholu(coraz częściej i gęściej takie młode osoby sięgają po alko czy papierosy), wsiadającego do mikrosamochodu i powodującego wypadek ze skutkiem śmiertelnym. I co? sąd dla nieletnich i jakaś kara typu ośrodek wychowawczy, która niczego nie nauczy takiego malucha? Prawko dla 14latków to zły pomysł.
    Poza tym na drogach mamy już za dużo samochodów,rząd zamiast zmniejszać natężenie ruchu, jeszcze go chce zwiększyć. Tym samych zwiększy się emisja spalin i zanieczyszczeń w miastach.
    Może trzeba zakomunikować, by zamiast zmian dot. pojazdów silnikowych, zmienili przepisy dotyczące rowerów i rowerzystów?

    •  

      Poza tym na drogach mamy już za dużo samochodów,rząd zamiast zmniejszać natężenie ruchu, jeszcze go chce zwiększyć.

      @harrison: Hmm, to może jakiś nowy podatek i akcyza od posiadania auta? Będziesz zadowolony?

  •  

    Młodzi kierowcy będą mogli korzystać tylko z bardzo lekkich pojazdów

    Proponuję dekorolkę....

  •  

    No tak artykuł z WP

    Nie było tam na początku:

    "SZOK, 14 latkowie na drogach!" albo

    "Tego jeszcze nie wiedziałeś, twoje 14 letnie dziecko będzie mogło prowadzić samochód"

  •  

    najgorsze jest to dla samych czternastolatkow: w przypadku zderzenia z normalnym, poltoratonowym samochodem takie 350kg bedzie fruwac nad drzewami.

  •  

    Mój brat za rok kończy 14 lat - jak to wprowadzą to już nie będę chciał żyć na tym świecie bo i tak zginę potrącony przez "bardzo lekki samochód"

  •  

    No chyba ich coś boli. Gimbusy? Za kierownicę? Paranoja.

  •  

    A ja uważam, że to dobry pomysł. Im szybciej nauczymy młodzież jeździć (przede wszystkim chodzi o wyrobienie potrzebnych odruchów za kierownicą) tym lepiej. Te pojazdy powinny mieć jednak blokadę ustawioną nieco wyżej, np 80km/h bo rzeczywiście istnieje zagrożenie, że namnoży nam się zawalidróg. Poszedłbym nawet jeszcze dalej: tacy młodzi ludzie mogli by też jeździć normalnymi samochodami jeśli jechaliby z opiekunem na miejscu pasażera. Ten młody człowiek, gdy w końcu usamodzielni się aby wsiąść sam do samochodu "dla dorosłych" - cóż - oczywiście będzie za***rdalać. Z tą różnicą, że będzie już kierowcą z 4-5 letnim doświadczeniem za kierownicą.

    •  

      @klfov: A przez ten czas będzie po miescie zap$#!@@$ał 70-80/h? :) Świetny pomysł! Od tej chwili miałbym realny powód na nie wychodzenie z domu ;)

    •  

      @klfov: W ten sposób "dalej" poszli już dawno w wielu krajach skandynawskich. Tam ojciec uczy jeździć syna. Nie potrzebuje do tego państwowego papierka.

    •  

      @Far3W3ll7: Po mieście tak jak pokazują znaki a jak nie to ostra represja wobec delikwenta. Ja z domu bym wychodził, jeśli ty nie no to...nie.
      @NukeButton: nie, "I'm not kidding you", wyraziłem szczery pogląd.
      @zefciu: dokładnie.

    •  

      @klfov: Zauważ, że to tylko moje zdanie i nie musisz się z nim zgadzać (co w sumie wiadome, skoro ja mówię zły pomysł, a Ty dobry).
      Co do "ostrej represji" czyli co konkretniej? Kara? Jak Ci taki rozwali audi czy inne auto twoje to myślę, że zmieni Ci się punkt widzenia. Po prostu młodzi nie są na tyle odpowiedzialni żebym mógł choć w części im zaufać na drodze i powinni być w takim wypadku oznakowani czytelnym i wystarczająco dużym znakiem/nalepka z tyłu i na masce/koło rejestracji najlepiej. Jak będzie zobaczymy, ale zrobi się nielada syf jak po i tak zakorkowanym mieście będziemy się wlec za gimnazjalistami.

  •  

    Za jakie grzechy ja się pytam?! Sobie mającemu 14 lat w życiu nie dałbym prowadzić a co dopiero innym.

  •  

    Debilizm.
    A wiecie czy w 2013 zniknie prawo jazdy B1?
    Ja dzisiaj zapisałem się na kurs B, w końcu. Mam nadzieję, że zdążę przed nowymi przepisami :D
    Wracając do tematu: przepisy są chore. Znajomy jeździ na B1 automat Fordem Mondeo...
    AM to będzie jakaś kpina, widzieliście ceny? http://allegro.pl/listing.php/search?string=microcar+m8&category=149&sg=0
    No i motocykle na dowód... Znajoma kupiła DT 50 tylko dlatego, żeby nie robić kursu na B, bo przecież może jeździć na dowód. A od 2013 wprowadzają nowe przepisy utrudniające zdanie B, ale motocyklem do 50 na dowód pojedziesz bez znajomości przepisów....

  •  

    ale chyba tymi puszkami nie będą jeździć po mieście, nie mówiąc już o autostradach

  •  

    Hmm, Polska A.D. 2013 - 30 mln mieszkańców.
    Współczynnik wypadkowości - poza zakresem

  •  

    Patrząc w jaki sposób kombinują z zaostrzeniem kursów śmiem sądzić, że młodocianych kierowców nie będzie przybywać. Normalnych też nie...

  •  

    JAPIE*DOLE we łbach się im chyba po przewracało żeby dzieci wypuszczać na drogę... i co z tego że będzie jechał skuterem czy lekkim samochodem, wypadki są efektem braku wyobraźni, podejmowania złych decyzji, paniki i brakiem doświadczenia. Bo jak mają 14 lat to już się im wydaje że są dorośli. Wsiądzie taki delikwent za kółko, nagle zacznie zjeżdżać na przeciwległy pas, a kierowca jadący znad przeciwka chcąc uniknąć zderzenia wpakuje się w drzewo...

    •  

      @flamner: Bo 18 latek ma więcej wyobraźni...

    •  

      @kunajk: z tą wyobraźnią to różnie bywa, osobom dorosłym także często jej brakuje, ale według mnie 14 lat to zdecydowanie za mało aby brać na siebie taką odpowiedzialność.

    •  

      @flamner: Podobno to właśnie dzieci mają dużą wyobraźnie. Za PRL i chyba nawet przez całe lata 90. 16 latkowie mogli mieć prawo jazdy na zwykłe auta.

      Według mnie, 14 latek może być mniej skłonny do brawury i mieć więcej strachu od 18 latka, który jest w wieku licealnym. A im ktoś młodszy, tym lepiej przyswaja wiedzę.

    •  

      @kunajk: Proszę nie uogólniaj. Sobie w wieku 14 lat nie dałbym prowadzić skutera. Teraz mam 19lat i robię sporo kilometrów, w tym większość Volvo 200KM i może Ciebie zadziwię, ale 95% czasu nie przekraczam prędkości.

      Myślę że to jest ten czas gdy w psychice sporo się zmienia(wykluczając patologie), choćby przez szkołę. Kończy się gimbazjum do którego wystarczyło chodzić by mieć dobre oceny i zaliczyć prawie na 100% ten śmieszny teścik, idzie się do liceum/technikum w którym trzeba ostro przysiąść nad książkami i wiemy że od tego zależy przyszłość.

    •  

      Sobie w wieku 14 lat nie dałbym prowadzić skutera.

      @19arek93: A rodzice by Ci dali?

  •  

    Nieźle, ale na szczęście podejrzewam, że takiego czegoś na ulicach będzie naprawdę garstka (w przeciwieństwie do tych wszystkich skuterów, jak te cudaki mnie wkurzają jak jedzie takie coś ulicą, pierdzi niemiłosiernie). Wolałbym jak wyżej ktoś napisał - 16 lat z rodzicem, obydwoje prawo jazdy.

    Smartami też mało jaki 16 latek jeździ, nie dość, że Smartów na ulicach prawie że nie widać ;)

  •  

    Bardzo dobra decyzja. Młodszy człowiek lepiej przyswaja wiedzę, w długim okresie czasu zwiększy się bezpieczeństwo na drogach.

  •  

    Ostry "lobbing" musiał iść

  •  

    To przecież jest w programie o eksterminacji Polaków.

  •  

    Jeszcze dajmy im prawa wyborcze, to JKM wygra wybory

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

Dodany przez:

avatar W...6 dołączył
287 wykopali 7 zakopali 20.6 tys. wyświetleń