Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • martwypies +14  

    Ora et labora - się robi się ma...

    pokaż komentarz
    martwypies
  • aberazioon -9  

    się robi się jest dymanym w kakao.

    pokaż komentarz
    aberazioon
  • smietnik +33  

    Zaczął się rok akademicki i jakoś na początku Bóg posyła anioła, aby zobaczył i zdał sprawę z tego, jak się uczą studenci. Wraca:
    - I co? - pyta Bóg.
    - To jest tak: studenci akademii medycznej uczą się, studenci uniwersytetu uczą się, a studenci politechniki bawią się i piją.
    Po pewnym czasie - w połowie semestru - Bóg ponownie posyła anioła.
    - I jak jest tym razem? - pyta Bóg.
    - Studenci akademii medycznej coraz więcej się uczą do kolokwiów i tak samo studenci uniwersytetu, a studenci politechniki dalej bawią się i piją.
    Przed sesją Bóg znowu posyła anioła.
    Po powrocie anioł mówi:
    - Studenci uniwersytetu i akademii medycznej uczą się na maksa, a studenci politechniki modlą się!
    Bóg na to odpowiada:
    - Noo.. I ci zaliczą

    pokaż komentarz
    smietnik
  • Dontrek +10  

    Cóż, argumenty są przekonujące - idę się pomodlić.

    pokaż komentarz
    Dontrek
  • dziki +12  

    Coś mi tu nie gra. Na moich studiach - cały semestr ciężko pracuję, a przed sesją się modlę :P

    pokaż komentarz
    dziki
  • Monbazillac +12  

    cóż , jak dla mnie modlitwa jest czymś w rodzaju wizyty u psychologa. Mówisz co chcesz i ktoś cie słucha. Lepsze to niż pisać bloga.
    rebel, Wniosek taki że ludzie wierzący widzą świat poprzez pryzmat swojej wiary
    czy nie uogólniasz trochę? Jestem wierzący, i nie po to aby coś dostać , by coś się stało. Porostu wierze bo chce.

    pokaż komentarz
    Monbazillac
  • Ateo +1  

    wierzę bo chcę
    o masz. dowód mojej poprzedniej wypowiedzi :)

    pokaż komentarz
    Ateo
  • gorzka 0  

    Wniosek taki że ludzie wierzący widzą świat poprzez pryzmat swojej wiary
    tu chodziło chyba o coś innego. O to, że wierzącej ciotce wydawało się, że skoro ona wierzy to wszyscy naokoło wierzą i jeśli coś się spełnia, to przez jej/innych modlitwę. Tu nie chodzi o to, dlaczego wierzysz.

    pokaż komentarz
    gorzka
  • rebel +1  

    możliwe że ty pojmujesz modlitwę w trochę innych kategoriach, ale to jest osobny temat,
    a co do wiary, już kiedyś o tym pisałem wiara to ufność, ktoś ufa, to jest proste, ludzie lubią taką prostotę. Wierzą więc że jest bóg, ktoś urojony. Spytaj jakiegoś wierzącego żeby opowiedział ci o tym jak pojmuje boga ale tak szczerze. Każdy będzie "widział" go tak jak sobie wymyśli. Część wspólno to tak propagowana przez instytucje kościola "jak macie wyobrazac sobie boga". To trudne dla wierzacych dlatego nie oczekuje zrozumienia, mało tego przez słowa pisane [text] nieraz ciezko zrozumiec co druga osoba ma na mysli.

    pokaż komentarz
    rebel
  • Ornament +5  

    Nie zawsze człowiek jest w stanie zmienić sytuację na lepsze swoją pracą. Jak się okazuje, że ktoś bliski ma raka i wisi nad nim śmierć, to nawet ciężka labora tego problemu nie rozwiąże.

    pokaż komentarz
    Ornament
  • lukaszs +6  

    tak, istnieją też takie dolegliwości które dziś można leczyć, podczas gdy kiedyś się na nie umierało. Zawdzięczamy to pracy naukowców a nie modlitwom wiernych

    pokaż komentarz
    lukaszs
  • Monbazillac +2  

    eutanazja by pomogła?
    to tak jakby zepsuty silnik naprawić sprzedając samochód
    a co do eutanazji: własną śmierć w sposób godny powiadasz, jak dla mnie to odbieranie życia z litości
    i jeśli będzie legalna to od jakiego wieku? od 18 ? pomyśl ile jest dzieci w takim wieku, (są i osoby odpowiedzialne) a śmierć to nie zabawa z zapałkami czy jakaś tam gra , nie ma restartu.
    Eutanazja to zagadnienie etyczne, a nie problem związany z religia

    pokaż komentarz
    Monbazillac
  • fman +3  

    Monbazillac - wczoraj widziałem w gazecie "Zarodek to jest życie ludzkie!" i zdjątko przejętego księdza katolickiego, pouczającego kogoś zasmuconego i żałującego. Nie miesza się religii... No ba. Ani się nie propaguje.

    Mówię to jako przeciwnik aborcji. Za eutanazją jestem - w przypadku ciężkich chorób, zadających cierpienie / uniemożliwiających normalne życie...

    pokaż komentarz
    fman
  • Monbazillac +1  

    No cóż , nie jestem przeciw aborcji (mieszkam we Francji a tu to jest legalne)
    jestem także za eutanazja ale jako ostatnie wyjście , nie żeby było szybko i po sprawie.
    niestety obraz polskich księży jest taki jak napisałeś, wpychają się za daleko. To tak jakby nie leczyć chorej osoby bo Bóg tak chciał.
    Nie Bóg tak nie chciał, sami decydujemy o własnym życiu a wierzymy jeśli chcemy.

    pokaż komentarz
    Monbazillac
  • svizzero +13  

    Hmm... zawsze myślałem, że ateizm jest wynikiem IGNORANCJI, i autor tego dowcipu jedynie to potwierdza. Autorem powiedzenia "ora et labora" jest niejaki Benedykt z Nursji, założyciel zakonu Benedyktynów. Zgodnie z jego regułą dzień i noc były podzielone na cykle modlitwy i pracy - ogród, rzemiosła, skryptorium. Klasztory benedyktyńskie były laboratoriami cywilizacji europejskiej wznoszonej na gruzach Imperium Rzymskiego CIĘŻKĄ PRACĄ I MODLITWĄ chrześcijan.

    pokaż komentarz
    svizzero
  • fman -3  

    Wielu z nas wie co to znaczy ora et labora. A ateizm nie jest wynikiem ignorancji! Specjalnie to mówisz, żeby zrobić flame? Ile Ty wiesz o filozofii?!

    pokaż komentarz
    fman
  • svizzero +3  

    O benedyktynach i ich "ora et labora" uczą na historii zdaje się w V klasie szkoły podstawowej. A jak ateiści spod budki z piwem wagarowali na historii to pozostaje jeszcze język polski - vide "benedyktyńska praca", "benedyktyńska cierpliwość".

    pokaż komentarz
    svizzero
  • Vince +2  

    Piszesz o "wagarujących ateistach spod budek z piwem" i oczywiście w żadnym wypadku nie masz się za ignoranta? Smutne.

    pokaż komentarz
    Vince
  • fman +1  

    Przecież mówie że wiem co to ora et labora. A ile Ty wiesz o korzeniach ateizmu!? Znasz filozofie Epikura? Porównywałeś ją chociaż z tomizmem, wciąż uznawanym przez Kościół? Czemu zarzucasz nam, MI ignorancję, kiedy od niemal dziecka zapoznany jestem ze sprawami religii, historii, literatury czy właśnie filozofii - od Tomasza z Akwinu, przez Mistrza Ekharta po Nietzschego i Freuda? Czy mnie znasz, żeby oceniać?

    pokaż komentarz
    fman
  • wojtekToJa +18  

    moja historia sprzed....minimumj 10 lat(mam 22). Byłem w odwiedzinach u kuzyna. Bardzo lubiłem spędzać z nim czas. Pewngo dnia okazało się, że wyjeżdza - a ja zostaje sam z ciocią i wujkiem-byłem smutny z tego powodu,bardzo. Poszedłem wtedy do kościoła, modliłem się w dziecięcy, prosty - jednak na pewno szczery sposób. Było to bliskie rozmowy z Bogiem, prawdziwej rozmowy na osobności. Prosiłem, żeby nie wyjeżdzał i został chociaż jeden dzień dłuzej. Nastepnego dnia okazało sie, że samochod, którym ma jechać ma niesprawny akumulator(pamiętam to dokładnie). Przepraszam,za prostą składnie -brzmi trochę jak plan wydarzeń.

    Teraz jestem daleko od wiary i róznie oceniam to wydarzenie - choćby w kategoriach przypadku, zbiegu okoliczności. Wtedy jednak, czułem, że istnieje kontakt między mną, a Bogiem i On rzeczywiście mnie slucha, jeśli głos idzie z głebi serca i jest całkowicie szczery.

    aha, nie komentujcie tego w sposób " wzruszyła mnie twoja historia" :)

    pokaż komentarz
    wojtekToJa
  • acetone +115  

    Wzruszyła mnie twoja historia.

    pokaż komentarz
    acetone
  • Ateo +7  

    Moje życzenia też się spełniały. Czasem modliłem się o nie (oj daaawno temu to było), a czasem po prostu marzyłem. W obu przypadkach częstotliwość spełniania była taka sama... No cóż może jednak nie, bo jeśli chodzi o boga to z racji tego, że jest nieskończenie miłosierny i wszechmocny oraz wtedy wierzyłem, że istnieje to prosiłem go o więcej i procent "spełnialności" spadał. Ale takie rzeczy kojarzą mi się z ludzka naiwnością. Jak się coś spełni to potem czczą to co niby miało pomóc w tym spełnieniu. Jeśli się nie spełni, to o tym zapominają i nie biorą pod uwagę w statystykach o "spełnialności" tłumacząc sobie wolą bożą lub swoim zbyt wygórowanym wymaganiom (jakże łagodne traktowanie zbawiciela... żeby go nie urazić i nie podać w wątpliwość jego mocy). Jeśli chodzi o to uczucie, że bóg istnieje i ma się z nim kontakt... no ja też bym się tak czuł jakbym znalazł dowód na istnienie tak nadnaturalnych i magicznych rzeczach jakim jest bóg i jego oddziaływanie na mnie. Tymczasem trzeba sobie uświadomić, że to tylko urojone dowody przyjmowane wbrew rozumowi tylko dlatego, że człowiek po prostu CHCE w to wierzyć.

    pokaż komentarz
    Ateo
  • rebel +6  

    @wojtektoja,

    kiedyś jak byłem mały, chciałem jechać z kuzynem traktorem, zawieść buraki cukrowe. No ale nie zdążyłem bo za długo się grzebałem a on pojechał. Za jakiś czas kuzyn się zjawia i mówi że traktor nawalił i trzeba jechać go zrobić.
    Wtedy matka kuzyna (bardzo religijna) powiedziała do mnie że modliłem się i... wymodliłem. Teraz może cie wiezmie i z nim pojedziesz jak chciales.

    Po latach zrozumiałem jak bardzo fanatyczną jest ta osoba, a że moja ciotka...dla mnie niej jest ciotka tylko zwykla znajmą chorą psychicznie osobą. Aha, nie modliłem się ani ciutciut ;) po prostu trochę smutno mi było że mnie nie zabrał.
    Wniosek taki że ludzie wierzący widzą świat poprzez pryzmat swojej wiary.
    Ale pomimo tego wiem co miałeś na mysli pisząc swoj tekst, ja po prostu uważam że to nie jest modlitwa tylko szczere proste życzenie, które może się spelnić i się spełniło.

    pokaż komentarz
    rebel
  • Darky666 +2  

    Modliłeś się gorliwie tak, aż raz w życiu w wieku dziecięcym przypadkowo Wujkowi zepsuł się akumulator. Można tak na to spojrzeć?

    pokaż komentarz
    Darky666
  • bulzaj +7  

    Mi kiedyś bardzo zależało na tym, aby kolejnego dnia była ładna pogoda albo nie.
    No i zgadnijcie - wymodliłem!

    Co więcej - zawsze działa!

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Akira -5  

    @bulzaj, eee tam po prostu masz barometr w dupie...

    pokaż komentarz
    Akira
  • silverado +5  

    Humorystyczna wersja ateizmu:
    http://billhaynes.files.wordpress.com/2008/08/atheism-unbelievable1.jpg

    pokaż komentarz
    silverado
  • grzegorzc +3  

    @silverado
    Ale to nie jest tak, że "nie było niczego i to nic wybuchło"... Obecna fizyka wskazuje na istnienie materii/antymaterii o bardzo dużej gęstości (bardzo, bardzo dużej...). A tak naprawdę to wielu elementów (i zjawisk) nie jesteśmy jeszcze w stanie zobaczyć/zbadać. Nie wiadomo nawet czy kiedykolwiek będziemy w stanie.

    pokaż komentarz
    grzegorzc
  • wolfshadow +4  

    Hmm. Ta tabelka nie uwzględnia księży. Oni się modlą i jednocześnie pracują...

    pokaż komentarz
    wolfshadow
  • mathix +3  

    Módl się i pracuj, a nie czekaj aż ktoś socjalem z nieba sypnie. To nie po chrześcijańsku.

    pokaż komentarz
    mathix
  • mbrdej -1  

    Modląc się tracisz czas, który byś mógł przeznaczyć na pracę.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • wolfik +1  

    Śpiąc, jedząc,czytając, ogladając TV, siedząc na wykopie też tracisz czas, który mógłbyś przeznaczyć na pracę...

    pokaż komentarz
    wolfik
  • map_moon 0  

    To też niektórzy prawie nie śpią i nie oglądają TV :]
    A potem są szykanowani przez tych, którzy dalej tkwią w swej modlitwie.

    pokaż komentarz
    map_moon
  • k-lamerka +6  

    Krótko i na temat

    pokaż komentarz
    k-lamerka
  • argothiel +43  

    3:1 dla religii.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • petrus +32  

    Ktoś kiedyś powiedział - "módl się tak jakby wszystko zależało od Boga i działaj tak jakby wszystko zależało od Ciebie". Takie przedstawienie modlitwy jak na obrazku jest błędne. W modlitwie nie chodzi o rozwiązanie problemów - jak za dotknięciem magicznej różdżki.

    pokaż komentarz
    petrus
  • silverado +12  

    @petrus
    Dokładnie to jest tak:
    Żyj jakbyś miał umrzeć jutro. Gospodaruj jakbyś miał żyć wiecznie. Głowy nie dam ale jest to chyba żydowskie przysłowie.

    A co do samego wykopu. To nawet nie chodzi o to czy to coś daje (choć ja jako wierzący jestem zdania że owszem). Nie zapominajmy, że bardzo ważne jest też nastawienie do danego zjawiska. I samo nastawienie może diametralnie zmienić różnicę.

    pokaż komentarz
    silverado
  • Essce +10  

    zgadzam się z petrusem. Lubię ateistyczne dowcipy (choć jestem wierząca), jeśli są celne. Jeśli.

    to trochę "nieprofesjonalne" ze strony racjonalnych ateistów tak upraszczać sprawę, prezentując swoją niewiedzę (ignorancję?) - PŚ wielokrotnie podkreśla istotę pracy itp itd

    pokaż komentarz
    Essce
  • CoYoT +1  

    Ta, a później mówi, że ostatni będą pierwszymi. To protestantyzm dopiero w jakimś stopniu pokazał jak istotna jest praca i spełnienie zawodowe.

    pokaż komentarz
    CoYoT
  • Essce +2  

    @CoYoT
    mówię o Biblii, fundamencie, a nie o jakimś konkretnym wyznaniu.

    nadinterpretacja to kiepski argument, imo

    pokaż komentarz
    Essce
  • miklosz +1  

    odnośnie cytatu - jego autorem jest Augustyn z Hippony, zwany świętym ;)

    pokaż komentarz
    miklosz
  • aberazioon -5  

    3:1 dla lidla i biedronki. gratuluje robolom z wykopu.

    pokaż komentarz
    aberazioon
  • prusi +3  

    imo albo 3:-3 albo 4:1. ktoś tu dziwnie liczy.

    pokaż komentarz
    prusi
  • argothiel 0  

    Wiem, zorientowałem się za późno. Nie umiem liczyć, ale liczę na domyślność wykopowiczów. :)

    pokaż komentarz
    argothiel
  • mbrdej +1  

    Nie powiedziałbym że tłumaczenie "ciężka praca" jest dobre;/ Nie chodziło tu o nap!!%!%%anie młotkiem w ścianę, ale o zrobieniu czegoś z istniejącym problemem.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • map_moon 0  

    Ruszenie głową niektórym przychodzi ciężko - pewnie dlatego ciężka praca

    pokaż komentarz
    map_moon
  • Ateo +2  

    Nie wiem jak inni ale ja właśnie przez bliższe poznanie religii odczułem do niej niechęć. I im bardziej ją poznaję tym bardziej utwierdzam się w swojej racji. Z resztą sądząc po tym kto wstawia i wykopuje znaleziska związane z religią można łatwo wywnioskować kto bardziej się interesuje religią. I to są właśnie ateiści. Ewentualnie fanatycy religijni ale oni są zakopywani przez obydwie strony, więc gdzie tu leży ignorancja i niewiedza?

    pokaż komentarz
    Ateo
  • murarz13 -1  

    ''Ciężką pracą ludzie się bogacą...''

    pokaż komentarz
    murarz13
  • vul6 +7  

    powiedz to brudnemu kolesiowi zasuwającemu codziennie w fabryce, bez perspektyw i za psie pieniądze :D

    pokaż komentarz
    vul6
  • Bruniasty -5  

    Albo krętaczą, którzy kupują domy i samochody a otrzymują stypednium socjalne...

    pokaż komentarz
    Bruniasty
  • map_moon 0  

    To się nazywa przedsiębiorczość. Gdy prawo nie zabrania takiego układu, to należy z niego skorzystać. Wpadną jednak na to tylko Ci, którzy myślą i pracują, a nie Ci, którzy modlą się o cud :]
    Każdy ma drogę wyboru. To czy swoje życie weźmie w swoje ręce i osiągnie sukces, czy zawierzy swe losy wyższej sile (jakby ją nie nazywał) i bedzie czekał... zależy tylko od niego :)))

    pokaż komentarz
    map_moon
  • svizzero 0  

    Hmm... uważam, że zanim się zacznie drwić z czyichś przekonań należy sobie zadać trud ich poznania. A poziom wypowiedzi wykopowych ateistów dowodzi, że ich religijna edukacja zatrzymała się na etapie kolorowania obrazków w zeszycie do religii.

    pokaż komentarz
    svizzero
  • luke21 +3  

    nie przesadzaj. Wg mnie 90% ludzi niewierzących, z którymi tutaj toczy się dyskusja odeszła od wiary kiedy pewnie wszystkie sakramenty miała za sobą. A w związku z tym, że odeszli od Kościoła to i pewnie musieli nad tym troszkę podumać co i jak. Dlatego często wiedzą więcej niż wierzący o ich religii.

    pokaż komentarz
    luke21
  • wojtek858 0  

    Dokładnie, to jest główny problem wierzących - większość z nich nic nie wie o swojej religii, a wyznaje to co w kościółku mówią. Jako ateista nie znam osoby w moim środowisku (poza związanymi z tematem, np. ksiądz), która znałaby lepiej religię katolicką. Łatwo jest zagiąć niemal każdego Katolika, który zaraz powie "yyy nie wiem".
    Dla mnie to jest żałosne, żeby coś tak ważnego jak np. życie wieczne było olewane. Po prostu wybierają ze swojej religii najwygodniejsze fragmenty.
    Gdybym ja, jako ateista, wiedział, że czeka mnie życie wieczne to zostałbym kimś w rodzaju mnicha i poświęcił obecne życie, bo co to jest 70 lat do wieczności??

    pokaż komentarz
    wojtek858
  • Essce -1  

    @wojtek858

    w jakim sensie olewają? nie wiedzą o nim? :D

    pokaż komentarz
    Essce
  • wojtek858 0  

    Olewają - nie trzymają się własnych zasad, które mają ich doprowadzić do raju, "grzeszą", spowiadają się i powtórka.

    Czyli co? Nie wierzą w życie wieczne, czy im nie zależy??
    Chyba jednak sami nie wierzą do końca w te pierdółki, dopiero jak śmierć się zbliża ich podejście się zmienia.

    I znowu ta wygoda wierzenia :]

    pokaż komentarz
    wojtek858
  • Essce +2  

    @wojtek858

    wydaje mi sie, że zbyt upraszczasz sprawę.
    to życie wieczne w świadomości ludzkiej jest bardzo odległe w czasie (mało osób sie spodziewa, że umrze w przyszłym tygodniu, np), a na ziemi tyleee pokus.. Człowiek z natury jest raczej niecierpliwy. wiec to nie jest kwestia niewiary raczej, tylko słabości.

    bo to, ze człowiek nie walczy ze swymi słabościami, to inna sprawa - i tu masz rację wyrzucając chrześcijanom ich postawę.
    chrzescijanie sami sobie komplikują konfrontacje z ateistamii, dostarczając im argumentów

    pokaż komentarz
    Essce
  • fman -1  

    Ktoś to powiedział, nie wiem czy nie Epikur właśnie, że wartość życia można sobie uświadomić, znając jedynie jego: kruchość, krótkość i nieodwracalność. Możesz zginąć w każdej chwili, możesz i normalnie przeżyć jakieś 50-70 lat, ale każda upływająca chwila już nie wróci. A ich coraz mniej...

    pokaż komentarz
    fman
  • Scipio 0  

    4 punkty dla modlitwy i 5 dla katolików! (podejrzewam że taki opis zmniejszyłby ilość wykopów dwukrotnie :P ) Ora et labora bracia!

    pokaż komentarz
    Scipio
  • weedboy -4  

    Ja się nie modlę, ja rozmyślam lub prowadzę wewnętrzny monolog.

    pokaż komentarz
    weedboy
  • sdc_lek -6  

    dzięki za komentarz :/

    pokaż komentarz
    sdc_lek
  • Essce +27  

    ateistyczny "moherek"

    pokaż komentarz
    Essce
  • zdunek89 +63  

    ja bym powiedział że zabrania tego sumienie(przynajmniej powinno)...

    pokaż komentarz
    zdunek89
  • Monbazillac +71  

    Przypominam ze kodeks karny nie jest religią

    pokaż komentarz
    Monbazillac
  • fman +4  

    Różne systemy etyczne, czy to niezapisane a obowiązujące w społeczności, czy te skodyfikowane (kodeksy moralne) również zabraniają.

    pokaż komentarz
    fman
  • matips +6  

    Nie wszystkie - np. starożytna Sparta uczyła kraść (i pochwalał kradzież), Spartiaci (najczęściej rekruci) przyłapani na kradzieży karani byli za nieudolność i za to, że dali się złapać.

    pokaż komentarz
    matips
  • hamisiak +4  

    @ matips - nie wszyscy Spartiaci mieli kraść, tylko młodzi chłopcy dostawali mało jedzenia i musieli kraść, aby umieć sobie radzić na przykład na wojnie w dorosłym życiu.

    pokaż komentarz
    hamisiak
  • prusi +2  

    co nie znaczy że powinno sie brać od nich przykład.

    pokaż komentarz
    prusi
  • olo-95 -7  

    ten wykop ... po co komu taki ?? do duuuupy

    pokaż komentarz
    olo-95
  • Writer 0  

    Link nie działa, i niechcący zakopałem bo chyba źle miniaturkę zrozumiałem :/.

    pokaż komentarz
    Writer
pokaż 

Wykopali i zakopali (455 / 55)