•  

    pokaż komentarz

    Chcę polecić Wam 3 miejsca w 2 miastach.

    Mój absolutny numer 1 to knajpka "Pobite Gary" we Wrocławiu przy ulicy Redyckiej 22. Miejsce bardzo niszowe, ponieważ jego lokalizacja mieści się z dala od centrum, przy mało ruchliwej drodze. Nie jest również mocno oznakowane, więc jadąc warto się rozglądać na boki :) Z tego co wiem, to szef kuchni spędził wiele lat w Grecji i widać jego zafascynowanie kuchnią tego kraju.
    Powiem szczerze, że jestem fanem tego człowieka- zawsze uśmiechnięty wita gości i poleca swoje dania. Ufam mu do tego stopnia, że dałem się namówić nawet na spróbowaniu żołądków, których nigdy wcześniej nie chciałem brać do ust ;)
    Z ciekawszych rzeczy jakie tam jadłem: tzatzyki przyrządzone z miętą, gulasz angielski z dużą ilością przypraw korzennych w winie oraz mostek wieprzowy. Tak idealnie różowego mięsa jeszcze wcześniej nie widziałem.

    Teraz najciekawszy punkt programu- w tej restauracji panuje bardzo rodzinny klimat i nie uświadczysz menu, ani wywieszonych cen :) Panuje jedna zasada- albo płacisz 15zł i wybierasz sobie z ugotowanych i leżących w ladzie grzewczych potraw zestaw, albo płacisz 20zł i możesz spróbować wszystkiego i bez ograniczeń. Kucharz jednak zawsze nakłada od serca i nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy prosić o dokładkę ;) Oprócz tego napić można się tam kompotu (bez rozćlapanych warzyw ;) za 2zł, z wliczoną dolewką. Prawdę mówiąc jednak na ok. 10 razy kiedy tam byłem, to za napój skasowano mnie tylko raz. Może to też efekt tego, że zawsze staram się zachęcać znajomych żeby jechali ze mną, bo można tam zjeść dobrze i tanio :)

    Drugie miejsce, które chciałbym polecić to restauracja China Town w Magnolii. Jest co prawda dość drogo, ale jeszcze nigdy nie jadłem tak delikatnego mięsa jak tam. Zestaw który sobie skomponowałem: 3 rodzaje przyrządzone w 8 smakach podane na gorącym talerzu razem ze smażonym makaronem i surówką z ogórka i rzepy zrobiło na mnie niesamowite wrażenie. Zapłaciłem ok. 50zł, ale jedzenie było do tego stopnia dobre, że zastanawiałem się, czy nie dodają do niego czasem "chińskiej witaminki" ;)

    I na koniec pizzeria, a raczej jedna pizza, która robi furorę wśród znajomych z którymi czasem przyjeżdżam do rodzinnych stron. Mowa jest o pizzy tatarskiej, podawanej w pizzerii Roma w Ząbkowicach Śląskich (zbędne jest zapamiętywanie ulicy- każdy mieszkaniec wskaże to miejsce). Prawdę mówiąc z pizzą tatarską nie spotkałem się w żadnym innym rejonie Polski. Jej składniki to: cienkie ciasto, duża ilość mocno krojonej kapusty pekińskiej, kulki z mięsa mielonego , a na tym sos czosnkowy i sporo plastrów zielonego ogórka. Smak jest niepowtarzalny- próbują go podrabiać okoliczne pizzerie, ale żadnej się nie udaje i od lat jadam ją tylko tam.
    Cena to śmieszne 15zł, za którą otrzymujesz pizzę, którą spokojnie najedzą się 2 głodne brzuchy. Jest bardzo sycąca.

    Z mojej strony to tyle, mam nadzieję, że dyskusja będzie wrzała :)

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie we wiosce masz kilka mozliwosci:
    Mozesz isc do sołtysa. Pierwsza zielona chałupa za takim wielkim kamieniem po lewo. Tam gospodarz ugosci cie jak nalezy. Zbyt duzego wyboru nie masz bo masz tak: albo ci kartofli nagotuje albo chleba ze smalcem. Lepiej nie pytac z czego ten smalec.
    Druga mozliwosc to idziesz do gospody i tam masz do wyboru albo katrofle albo chleb ze smalcem (tez lepiej nie pytac z czego) albo kaszanki zamawiasz i jesz ile wlezie.
    I ostatnia mozliwosc to masz tak: tylko musisz trafic z porą. Jak są dozynki to idziesz kolo kosciola. Tam bedzie duzo ludzi. Sprzedaja albo kartofli albo kaszanki albo chleba ze smalcem albo kiełbasy. Jak bedziesz wracał samochodem to sie nie bedziesz musiał przejmowac psami bo zawsze przed dozynkami jakos ich po polach mniej lata.

  •  

    pokaż komentarz

    Kraków: Gruzińskie Chaczapuri - pycha jedzonko za niewielką cenę, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jedyne co średnio mi tam smakuje to sałatki. Po za tym to jeszcze Pizzera Babilon - jak ktoś tam jeszcze nie zamawiał pizzy to musi spróbować :)

    Tarnów: Bar Frasses :D Nie wiem czy ktoś kiedyś będzie miał okazję być w Tarnowie bo to raczej małe miasto ale bar Frasses (ul. Słoneczna i kilka innych mniejszych punktów) to coś co tarnowianie lubią najbardziej - niby to zwykły fast food, ale za małą kasę można zjeść sporego cheesa z zajebiaszczym sosem :P

    •  

      pokaż komentarz

      @kicioch: 6 lat żyję w na miasteczku studenckim albo w okolicy i nie wiedziałem, że jest tu najlepsza pizza w krakowie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @henk: to teraz musisz iść i spróbować :D Poza pizzą mają też dobre dania dnia, ogólnie od dawna zamawiam z Babilonu i nigdy nie zdarzyło się, że coś było nie tak :P Raz tylko zamówiłam średnią pizzę, a dostałam największą :D Oczywiście nie musiałam nic dopłacać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kicioch: jesteś z Tarnowa, mieszkająca w Krakowie? High five:) co do Tarnowa, polecam trattorię Soprano na Mościckiego. Co do Frazessa- absolutnie popieram!:) a w Krakowie koniecznie francuskie Zazie Bistro na Józefa na Kazimierzu. Niedrogo i przepysznie:) oprócz tego, pizzeria Garden na Konopnickiej. Najlepsza pizza w Krakowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kicioch: A ja z kolei nie polecam tego Chaczapuri. Kiedyś tam jadałem, ale strasznie popsuło się żarcie. Chyba, że kucharz miał akurat gorszy dzień (mówię o lokali na rynku, pod empikiem)

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz-korwin-mikke: W tym lokalu jadłam jakiś rok temu i było ok, może faktycznie jedzenie się popsuło, albo kucharz miał zły dzień :P

    •  

      pokaż komentarz

      @kicioch: Smakołyki na Straszewskiego (wciąż Kraków).

    •  

      pokaż komentarz

      @simsoniak: a co tam serwują dobrego? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kicioch: Ja ostatnio jadłam zupę cebulową z grzankami i rumsztyk z cebulką.

      Dzisiaj daniem dnia była zupa szczawiowa z jajkiem do tego miruna smażona w sosie kaparowym.

      (jakieś ziemniory i surówki pominę).

      W każdym razie, ceny: poniżej 20 zł. Danie dnia 12? 16? Chyba zależy, ale niedużo. :)

    •  

      pokaż komentarz

      Ooo jedzenie i wyszukiwanie dobych miejsc to moje małe hobby :) Zatem coś dorzucę od siebie

      @kicioch: gruzina osobiście uważam za najwiekszą zakałę gastronomii, siekane mięcho z bułą i sosem czosnkowym. Może da się zabić gastro po pijaku ale z dobrą kuchnią nie ma nic wspólnego.

      Zazie - polecane przez @gugas uwielbiam, jeszcze nie zawiodłem się na żadnym daniu
      Pizza Garden - ciii, nie mów o tej knajpie i bez Twojej reklamy trzeba swoje odstać przy drzwiach. Na mojej pizzowej top liście
      Z innych:
      Cyklop - świetna pizza na Mikołajskiej. Dawno nie jadłem tam nic innego ale pamiętam, że makaron był średni. Nie umywał się do placka :)
      Mamma Mia - Karmelicka za Bagatelą. Kolejna dobra pizzeria
      Od Zmierzchu do Switu - domowe żarcie na Kazimierzu (w okolicy Brzozowej)
      Gospoda Koko - ul Gołebia. Alternatywa dla kebabiarni w okolicach rynku. Domowe żarcie (z odrobiną fantazji) w dobrej cenie otwarte do późna w nocy
      (zapomniałem nazwy) - nowa meksykańska knajpka (na Karmelickiej w okolicach Kefirka przy Placu Inwalidów) Jest prowadzona przez ... meksykanów :D Porcje nienachalne ale smacznie i niedrogo
      (znów zapomnialem) - kolejne meksykańskie bistro na rogu Szlak i Wrocławskiej
      Przystanek Pierogarnia - ul Bonerowska (nieopodal kamiennego wiaduktu na przedłużeniu Dietla i Grzegórzeckiej) bistro wielkości budki telefonicznej ale IMHO lepsze pierogi robi tylko moja babcia :) Ceny są obłąkańczo niskie
      Mięta - na Krupniczej droższe żarcie ale warto spróbować. Polecam łososia w sosie teryaki z risotto
      Soprano - ul Św Anny, typowe włoskie żarcie. Pamiętam dobrą pizzę i dwukolorowy krem z groszku i pomidorów
      kiełbaski z Nyski - absolutna legenda. za 8zl dobra kiełbasa z grilla opalanego drewnem + bułka + keczup. Opcjonajna oranżadka landrynkowa. Oldschool
      Endzior - dobre zapiekany na placu Nowym ale chyba już mi się opatrzyły bo jeśli widzę kolejkę to idę po coś innego
      Warsztat - ul Kupa polecam krem z pomidorów. Lub jeśli ktoś ma ochotę zafundować sobie cholesterolowy czop do tętnic to jest jeszcze zupa z serów pleśniowych :)
      Babcia Malina - Sławkowska i Szpitalna. Standard. Pierogi, panierowany albo placki ziemniaczane. Daje radę choć ostatnio cena podszkoczyła.

      A na deser:
      - Wanilia, bardzo fajna cukiernia na Kazimierzu (okolica Brzozowej)
      - Królewska, ul Królewska
      - (nie pamietam nazwy) Francuska knajpka na pl. Szczepańskim. Dość drogie ale bardzi fajne pieczywo w tym croissointy :)
      - lody na Starowiślnej? Szczerze mówiąć kilkadziesiąt osób z dużym hakiem w kolejce powodują, że nie byłem tam od dawna. Słyszałem, że niestety już nie są najlepsi bo wyrosła im konkurencja na Sławkowskiej (co widać po kolejkach) ale tam jeszcze nie jadłem

      To tyle na szybko choć oczywiscie nie wyczerpuje tematu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kshaq: pewnie, że nie wyczerpujesz:) dodam jeszcze korsykańskie Paese i włoskie Corleone na Poselskiej. Nie najtańsze, ale zdecydowanie warto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kshaq: Dodam do Twojego spisu jedną knajpkę:
      EUROPIZZA: Petrusińskiego 2 (okolice Zakrzówka). Knajpka którą poznałem całkowicie przypadkiem i pokochałem. Nie polecam dań na wynos/dojazd, są zimne i niesmaczne - brać tylko na miejscu. Jeśli głód doskwiera i jesteście w okolicach Zakrzówka to cholernie polecam! Pizza za około 20 zł., 2 bardzo głodne osoby ją zjedzą i ledwo wyjdą z knajpy. Piwko za 5 zł do pizzy i jesteśmy w siódmym niebie :).

    •  

      pokaż komentarz

      @kicioch: @ Restauracja - Pub Diego i Bohumil, Kraków, ul. św Sebastiana 6, kuchnia argentyńsko-czeska i dobre ceny. Warsztat ul. Izaaka 3i na Bożego Ciała, głównie kuchnia włoska na bardzo wysokim poziomie. Co do gruzińskich to to taka sama masówka jak Sphinx :).

      Ma ktoś może jakieś info na temat Jeleniej Góry i okolic :>?

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz-korwin-mikke:
      @kicioch:

      Jadłem tam 3 razy w Chaczapuri i stwierdziłem, że to jednak nie jest to. Ja osobiście nie polecam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kshaq: Jeśli chodzi o lody na Starowiślnej to nie warto się zniechęcać kolejką, bo przesuwa się ona naprawdę szybko ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @gugas: @Kshaq: Mój brat pracuje w Zazie Bistro jako kucharz. Przekażę mu te miłe słowa ;)

      Od siebie dodałbym jeszcze:

      Bar sałatkowy Chimera na Św. Anny 3 - tanio, duży wybór i jeszcze się nie zawiodłem

      W obrębie miasteczka AGH (niedaleko klubu Studio) stanęła nowa budka z makaronami. Jest to rzecz jasna jedzenie na wynos, ale bardzo dobre i tanie. Spaghetti 580g kosztuje 7zł (są trzy rodzaje). Niestety nie pamiętam nazwy, ale nie zdziwiłbym się, gdyby była to na ten przykład "Makaroniarnia". Polecam!

      Co do lodów na Starowiślnej, to od ładnych kilku lat jest rotacja w pierwszej trójce najlepszych budek. Starowiślna i "U Włocha" czyli wspomniane lody na Sławkowskiej (ponoć lodziarnia rzeczywiście należy do Włocha z Sycylii) zawsze stają na podium i oczywiście głosy są podzielone, które są lepsze, ale myślę, że nikt nie zawiedzie się ani na jednych jak i drugich :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kicioch: ja na przykład jedzenia z Frassesa nie lubię, chociaż na pewno to jest lepsza opcja niż McDonald.
      Co do Tarnowa, to bardzo dobre jedzenie mają w restautacji Tatrzańska, Kanapkolandia oraz Soprano.
      Do Krakowa dopiszę tylko CK Browar, bo reszta moich ulubionych została już w innych komentarzach wpisana.
      W Lublinie nie jadałam za dużo na mieście, ale godny pochwały jest kebab u Mustafy :)

      A, i byłabym zapomniała. W okolicach Tarnowa, Pilzna (Dębicy), Rzeszowa, można jadąc samochodem zobaczyć przydrożne bary Taurus, też mają całkiem przyzwoite i tanie jedzenie. Dobra opcja dla kogoś w dłuższej trasie, kto nie chce wjeżdżać w miasto, żeby coś zjeść.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tkacz_aluzji: absolutnie przekaz:) jest to jedna z moich ulubionych restauracji w Krakowie.

    •  

      pokaż komentarz

      Tarnów: (najlepsze restauracje na podstawie lat testów :] )
      Soprano - włoska kuchnia, pyszne dania, niezaporowe ceny, bardzo przyjemne miejsce. Jak jest ciepło można usiąść w ogródku (ale nie takim 'przy ulicy', tylko na tyłach restauracji, więc przechodnie nie zaglądają do talerza :P), może też usiąść wewnątrz na parterze (typowo włoski klimat), lub na piętrze (bardzo elegancko). Do wyboru, do koloru. Na deser koniecznie zamów tiramisu. Jadłem to ciasto w wieeelu restauracjach i to z Soprano jest bezkonkurencyjne.
      ul. Mościckiego 6

      El Paso - meksykańskie jedzenie. Jeśli lubisz tę kuchnię, to przepadłeś :P. Niesamowicie dobre jedzenie. Polecam na zakąskę 'papas chili con queso' (ziemniaczki z piekarnika nadziewane kukurydzą i boczkiem, na wierzchu ser żółty), potem 'sakwę farmera' i na deser ciasto czekoladowe w chili (z każdym kęsem odczuwasz najpierw smak piernika, potem czekolady, a na koniec ostrego chili - coś pięknego). Nie sugerujcie się stroną www - strasznie dali ciała :D.
      ul. Lwowska 18

    •  

      pokaż komentarz

      @Kshaq: a ja naprawdę nie wiem, co ludzie widzą w tych lodach ze Starowiślnej. Moim zdaniem o wiele lepsze są te z Galerii Krakowskiej - 4D (dawniej nazywali się Italia Lody Caffe). Za 3 zł za gałkę (gałka rozmiarów gdzieś 2,5 standardowej) można się naprawdę najeść. Szkoda tylko że od jakiegoś czasu nie mogę dostać tam lodów cytrynowych...

    •  

      pokaż komentarz

      @Kshaq: ooo i to jest odpowiedź konesera ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kicioch: Gruzińskie Chaczapuri to najbardziej przereklamowane miejsce z jakimkiedykolwiek miałem do czynienia, nie polecam. Drogo, długo się czeka, wybór mały i wcale jakoś bardzo smacznie nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      Gospoda Koko - ul Gołebia. Alternatywa dla kebabiarni w okolicach rynku. Domowe żarcie (z odrobiną fantazji) w dobrej cenie otwarte do późna w nocy
      kiełbaski z Nyski - absolutna legenda. za 8zl dobra kiełbasa z grilla opalanego drewnem + bułka + keczup. Opcjonajna oranżadka landrynkowa. Oldschool


      @Kshaq: na gołębiej faktycznie świetne żarcie w niewygórowanej cenie.

      Co do nyski to według mnie jest sporo przereklamowana i jedzie tylko na opinii. Po kiełbasie straszliwie się odbija i jako, że wieczorami są spore kolejki to często kiełbasa jest najzwyczajniej w świecie zimna w środku:( Na gastro po pijaku spoko ale żeby sobie smacznie zjeść to nie bardzo.
      Jako alternatywę mogę śmiało polecić kiełbaski z MaxGrill w Nowej Hucie. Masz to samo tylko lepsze za 7pln. Buda stoi na parkingu obok NCK(Plac Centralny). Dla kogoś kto nie wyobraża sobie dobrego posiłku bez mięsa to idealne miejsce.

      Co do pozostałych to muszę te deserowe odwiedzić bo nie znam żadnej z nich:(

    •  

      pokaż komentarz

      Moim zdaniem o wiele lepsze są te z Galerii Krakowskiej - 4D (dawniej nazywali się Italia Lody Caffe)

      @krpablo: Ostatnio chyba z rok temu tam jadłem. Genialne mieli desery z tymi lodami. Dobrze wiedzieć, że jakość się nie popsuła:D

    •  

      pokaż komentarz

      owa, to bardzo dobre jedzenie mają w restautacji Tatrzańska, Kanapkolandia oraz Soprano.
      Do Krakowa dopiszę tylko CK Browar, bo reszta moich ulubionych została już w innych komentarzach wpisana.
      W Lublinie nie jadałam za dużo na mieście, ale godny pochwały jest kebab u Mustafy :)


      A, i byłabym zapomniała.

      @Tkacz_aluzji: Makarun - http://www.makarun.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Tkacz_aluzji: przekaż jak najbardziej. Byłem tam wczoraj. Suflet serowy i zapiekanka z kozim serem jak zwykle pozamiatały :)

      Żeby nie robić offtopu dodam jeszcze 2 burgerownie:
      Love Krove ul Józefa na Kazimierzu (słyszałem, że byli tymczasowo zamknieci nie wiem czy już działają). Fantazyjne burgerki + miska ziemnaczanych łodeczek :)
      Moa Burger ul Mikołajska (na przeciwko cyklopa). Podobny pomysł ale inne składniki. Mój faworyt to Moaburger: gigant z bekonem, burakiem, ananasem i paroma innymi bajerami

    •  

      pokaż komentarz

      @kicioch:
      @henk: aż dziw że nikt nie wspomniał o tanich stołówkach w okolicy miasteczka studenckiego, zwyczajowo nazywana "świniarnia" pod lewiatanem na Budryka (dla naprawdę głodnych) , Krakus i Nawojka na Reymonta czy nawet Tawo wewnątrz kampusu AGH. Cena obiadu 8-12 zł.

      Z troszkę wyższej półki polecam gorąco restaurację "Pod Wawelem" na ul. św Gertrudy (tuż przy plantach i wspomnianym w nazwie Wawelu). Dobre jedzenie, niespotykany klimat rodem sprzed 100lat, codziennie wieczorem od bodajże 20:00 zaczyna grać zespół muzyczny a na każdy dzień tygodnia przygotowano inną promocję. Osobiście polecam na poniedziałki. Sznycel olbrzym(15zł) + litr piwa(7zł).
      http://www.podwawelem.eu/
      P.S. Polecam będąc Pod Wawelem skorzystać z toalety ;))
      P.S.2: Idąc tam wieczorem polecam zrobić rezerwację, w przeciwnym razie kolejka w oczekiwaniu na stolik sięgać może ponad 20 minut.

  •  

    pokaż komentarz

    Zdzieszowice- Nigdzie nic ciekawego.

  •  

    pokaż komentarz

    Zależy od preferowanego jadłospisu.
    Jeśli interesuje pizza, to na ul. Prostej jest mała pizzeria "Piccolo". Jest o tyle wyjątkowa, że nie mają tam standardowego menu pizzerianego, tylko niewielkie pizze z pieczarkami, robione na cieście drożdżowym. Idzie się nieźle najeść jedną, a jak weźmie się do tego barszcz, to wychodzi mały zestaw podniebiennego orgazmu. Cena - ostatnio jak tam byłem, to brali 5,5 za pizzę, niestety nie pamiętam ile chcieli za barszcz.
    Jeśli coś bardziej tradycyjnego... niestety nie daję pewności czy knajpa jeszcze istnieje, ale na ul. Podmurnej mieści/mieściła się "Piąta klepka". Niewielka knajpka ze świetnym domowym żarciem typu schaboszczak, kluski ziemniaczane, jakieś zupy... wszystko robione na miejscu i sprzedawane za niewielki pieniądz. Za sporą michę kluch ziemniaczanych z boczkiem i kapustą kiszoną chcieli 9 zł. Ale nie daję pewności, że jeszcze tam jest.

1 2 3 4 5 6 7 ... 41 42 następna

Dodany przez:

avatar KikU dołączył
460 wykopali 13 zakopali 82.6 tys. wyświetleń