...
  •  

    pokaż komentarz

    Serbowie mówią na to "Bałkańska robota", czyli bezsensowna nienawiść do siebie nawzajem...

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    przewińcie do 2:46 i zobaczcie o co walczyli, szkoda gadać, XX wiek....

  •  

    pokaż komentarz

    Kolega był tam w kontyngencie NATO, to co tam zobaczył odmieniło go strasznie.... pól roku po powrocie spędził w psychiatryku...

    •  

      pokaż komentarz

      @tymonides: Byłem w Bośni i Hercegowinie.... masz racje - wojna zmienia, na WSZYSTKO patrzy się już jakoś inaczej.
      Ale ten filmik... to po prostu wojna, a na wojnie giną ludzie - przypisywanie tu czegokolwiek nie ma sensu - dopóty wojny się opłacą (a wiadomo że kasa wz wojny jest ogromna) dopóty ludzie będą bezsensownie ginąć.
      Najgorzej nie mają ci co zginęli - tylko ci co przeżyli i to pamiętają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: Hmm opowiedz o tym. Ostatnio czytałem taki artykuł że np. żołnierze wracający z Afganistanu, mają takie odchyły że szukają snajperów po dachach, siadają zawsze plecami do ściany etc. Ale kumpel który wrócił z Afganistanu wydaje się być w takim samym stopniu normalny jak z przed wyjazdu. Miałeś "syndrom pourazowy"? Jak tak to po ilu Ci przeszło? Jesteś agresywniejszy/spokojniejszy? Jak teraz patrzysz na życie?

      Będę wdzięczny za odpowiedzi, ale i tak namawiam Cię na AMA, bo to szalenie ciekawy temat, jak się człowiek zmienia po takim czymś.

      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @hans_kloss: Zaczynam żałować, że napisałem o misjach....
      Za KAŻDYM razem jest wpis podobny do Twojego..... AMA.
      Tak trudno zrozumieć (szczególnie po oglądaniu filmiku z trupami na ulicy) że po powrocie nie chce się o tym opowiadać?
      AMA o misjach - człowieku... pierwsze pytania
      - ilu zabiłeś
      - ile zgwałciłeś
      - śnią Ci się twarze.... itd itp.

      Jesteś agresywniejszy/spokojniejszy? Jak teraz patrzysz na życie?

      Minęło już kilkanaście lat....
      Jestem duuużo bardziej spokojniejszy, czasem wręcz słyszę że staję się flegmatyczny.
      Jak patrze na życie? Inaczej.
      Nie biorę udziału w wyścigu szczurów - żyję od zlecenia do zlecenia (jestem zdalnym web developerem), pielęgnuję swoją pasję (Harley) i cieszę się że jestem zdrowy, najedzony, mam gdzie spać w suchym miejscu.
      No i mam żonę - największy skarb życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard:

      Spoko, chodziło mi tylko o to czy doświadczyłeś "syndromu pourazowo" , bo jak mówię, ja nie widzę różnic w zachowaniu kumpla który był w Afganistanie.

      A co do AMA, no to tak, tym którzy nie byli w takich miejscach ciężko domyślić się że się nie chce o tym mówić. Ale spoko, rozumiem.

      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @hans_kloss: Syndrom pourazowy w obecnych czasach jest bardziej dostrzegany, z dwóch powodów:

      - armia wreszcie przyznaje że to w ogóle istnieje - psychiatrzy mają więc co robić, kiedyś po misjach jak komuś odp@#@$@#ało to się z tym krył, by nie okazywać "że jest słaby" co tylko potęgowało efekt wyizolowania od środowiska do którego wracał, a armia twierdziła że "nie ma tego problemu problemu w naszych szeregach"

      - obecnie prowadzi się w Afganie/Iraku innego rodzaju działania niż Kosowo/Bośni/Hercegowina (raz to różnica terenu, dwa rozwój techniki i techniki operacyjnej).

      My nie szukaliśmy snajperów po dachach bo tam na misji również ich nie było - syndrom pourazowy to obawa zagrożenia jakie sie miało na misji w obecnym pokojowym środowisku.
      Siadanie plecami do ścian, chodzenie z racjami żywnościowymi pochowanymi po kieszeniach, czy przygotowywanie się do zwykłego dnia pracy na budowie jak do akcji (ładownice na batony, menażki, zestawy medyczne, suchary itd) to i owszem.
      Do dziś (a minęło kilkanaście lat) jadąc dalej niż 5km od domu zawsze mam przy sobie nóż, medkit, rację żywności i butelkę napoju.
      Często rodzina się śmieje, że nie wybieramy się na tygodniowy biwak tylko na spacer do lasu, a ja już szykuję "żelazny zestaw" niezbędnych rzeczy....kiedyś było mi wstyd, próbowalem z tym walczyc, ale sobie odpuściłem, lepiej targać kilogram gratów więcej niż mieć sp!$!$$@ony wypad myślami w stylu "nie zabrałem tego, tamtego, a jak coś..., a jak sobie poradzę, jak obronię rodzinę..." to siedzi głęboko w psychice.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard:
      Kurczę, teraz mi to uświadomiłeś (a zastanawiałem się po co to taszczy) po co kumpel miał ostatnio przy sobie nóż, gaz łzawiący, karabinek HMS i parę metrów jakiegoś repa.

      No nic, dzięki za odpowiedź i życzę zdrówka :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: A'propos ostatniego akapitu - to jest przecież najnormalniejsza rzecz pod słońcem - zabrać to, co potrzebne. Nie wiem czy wynika to z doświadczenia (ja żadnego wojskowego nie mam), czy po prostu z "konstrukcji" męskiego mózgu, ale wynika to na pewno z kombinacji tych dwóch rzeczy. My po prostu zakładamy, dopuszczamy i przewidujemy pewne sytuacje, które na pewno się nie zdarzą, ale jeśli się zdarzą, to lepiej być do nich przygotowanym. Tak jak nigdy nie byłem "na wojnie", tak znam te uśmieszki "a po co ci to?" Zazwyczaj się przydaje :) W odróżnieniu od tony ciuchów ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @dziczku: Masz rację co do różnic w planowaniu przez kobiety i mężczyzn.

      Jednak u mnie ma to obsesyjną formę - nawet na wypad na zakupy do marketu zabieram bidon i multitoola + "oczywiście" zestaw pierwszej pomocy i przynajmniej jednego suchara energetycznego....
      Ciągle latam w bojówkach i przy pasie mam kilka ładownic - by ZAWSZE móc mieć WSZYSTKO przy sobie.
      To jak wożenie drewna do lasu - ale tylko wtedy czuję spokój. Wiem, że w oczach otoczenia ponad 30 letni facet "obwieszony" jak choinka musi wyglądać komicznie/żałośnie ale inaczej nie potrafię. Jak sytuacja wymaga stroju bez kieszeni (i możliwości dobicia panelu udowego + ładownic na graty) staję się rozdrażniony i chce jak najszybciej wrócić do domu.
      Na szczęście żona jakoś to wytrzymuje i nie wstydzi się ze mną pokazywać publicznie;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: A tam od razu obsesja - przyjmij to jako swoją, własną, nabytą dbałość o siebie i rodzinę. Gdybyś zobaczył co mam w plecaku kiedy "wychodzę na rower" też ujrzałbyś obsesję ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Wstrząsający film... do teraz zlewaczały i zidiociały zachód kreuję wizerunek Serbów że byli krwiożerczymi bestiami a muzułmanie niewiniątkami, ofiarami chrześcijańskiego terroru (np. ostatni film angeliny jolie(celowo z małej) - "Kraina miodu i krwi")

    •  

      pokaż komentarz

      @grand_ziro1234:

      kreuję wizerunek Serbów że byli krwiożerczymi bestiami
      Faktem jest że są odpowiedzialni za większość zbrodni wojennych w tym konflikcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @grand_ziro1234: nie przeginaj w drugą stronę, bo Serbowie święci nie byli. To Serbowie rozpętali piekło.

    •  

      pokaż komentarz

      @grand_ziro1234: Każda strona jest winna w jakiś sposób, ale ogrom zbrodni Serbskich jest zdecydowanie najbardziej przytłaczający.

    •  

      pokaż komentarz

      @naczarak:

      Faktem jest że są odpowiedzialni za większość zbrodni wojennych w tym konflikcie.

      Wyssana z CNN bzdura. Co to znaczy "większość"? Ilość akcji? Ilość zabitych? Ilość zgwałconych, spalonych, okaleczonych? Trzeba pamiętać, kto to liczył. W Srebrenicy odkopali masowy grób, zawyżyli ilość zabitych kilkukrotnie - a o tysiącach pomordowanych, gwałconych, palonych, bitych, wygnanych serbskich rodzin przez islamskie bojówki zaledwie nieco wcześniej, jakoś cicho-sza?

      Ten pisze historię, kto wygrał wojnę - ale warto mieć mózg i umieć z niego korzystać, żeby bezmyślnie nie łykać propagandy.

    •  

      pokaż komentarz

      @fredo: To właśnie Ty poprzez niewiedzę, zmanipulowanie w mediach bądź też ignorancję (nie mam do Ciebie żalu o to, ja bazując na mainstreamowych mediach tak samo bym uważał że Serbowie to są %$%!e a tamci bidulki cacy) stanąłeś po stronie muzułmanów Bośniaków. Swego czasu bardzo się interesowałem tematem i uważam że Serbia została bardzo ale to bardzo skrzywdzona przez geopolityczne interesy USA (zabrzmiało to jakbym stał po stronie Rosji ale nic z tych rzeczy, staram się być obiektywny). Po prostu trudno jest nam zrozumieć że ten cywilizowany Zachód też gra brzydko gdy ich stratedzy nakreślą im jakąś wizję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Moloch99: O Srebrenicy gada się cały czas, a to że w tych samych okolicach muzułmanie zabili ok. 4000 Serbów jest przemilczane. Tak tak to tylko Serbowie są źli, a 50 lat wcześniej kto stworzył Hitlerowskie dywizje muzułmańskie? Jak chcesz liczyć oprawców i ofiary to nie patrz tylko 20 lat wstecz ale i 70.