•  

    Jak mam zatkany to robię 2 pompek i się odtyka na chwilę, podobny mechanizm :)

    •  

      @charles-gregoire:
      Ty , kolego , nie przesadzaj z ilością tych pompek , bo jeszcze nam tu na zawał zejdziesz :D

    •  

      @Piterro: 10 miało być :D wiem.. też żaden wyczyn

    •  

      @charles-gregoire: Z dziesiętnego przeszedł na binarny i myśli, że cwaniak jest. :)

    •  

      @charles-gregoire: Ja jeszcze podczas tych pompek nie oddycham.

    •  

      @charles-gregoire: Jeśli dobrze pamiętam, to było o tym kiedyś na wykopie. Robiło się chyba 10 pompek nieoddychając (mogę się mylić) i nos się odtykał ;)

    •  

      @mivalsten: Nareszcie jakieś usprawiedliwienie skracania serii! Jestem nowoczesny - ćwiczę binarnie... znaczy ćwiczę albo nie ćwiczę... nie, to wszystko jest całkowicie pozbawione sensu. Ale komentarz taki być nie może! Więc dodam na koniec kilka słów, które w odróżnieniu od poprzednich będą miały jakąś wartość, a Wy w zamian będziecie udawać, że żart się udał :P. Do rzeczy - najregularniej(praktycznie 95% zgodnie z planem przez całe 2 miesiące) ćwiczyłem kiedy ustaliłem sobie, że w w nagrodę za pewien wymiar roboty(w tym treningi co drugi dzień) będę sobie grał na komputerze w specjalnie na ten cel zakupioną grę(w tej roli odnalazł się Skyrim) - gorąco polecam wszystkim tym, którzy chcą ale im się nie chce.

    •  

      @charles-gregoire: Śmiejcie się. A na przeziębienie nic nie pomaga tak, jak zrobienie 10 pompek na bezdechu. Piszę poważnie. Nie dość, że nos się odtyka, to jeszcze znikają objawy przeziębienia. Czasem na kilka minut, czasem na kilkadziesiąt.

    •  

      @Henryk052: Ja się nie śmieję tylko stosuję

  •  

    Ja wykonałem ćwiczenie z filmiku:

    1. Wstałem i zatkałem palcami nos
    2. Wykonałem paredziesiąt kroków nie oddychając ani ustami, ani nosem do momentu, kiedy nie mogłem już wytrzymać z braku powietrza
    3. Wykonałem powolny niewymuszony wdech odetkanym nosem

    Po paru minutach nos z powrotem mi się zatkał, więc wykonałem ćwiczenie ponownie tym razem starając się oddychać wolniej. Pomogło! Usnąłem bez problemu spokojnie oddychając nosem.

    Poza tym artykuł opisuje, że w 90% przypadków za zatkany nos odpowiedzialna jest hiperwentylacja. Po prostu za "bardzo" oddychamy :). Ćwiczenie przywraca normalny poziom co2 w organiźmie a nos się odtyka.

    Ważne jest, aby po ćwiczeniu nie powrócić do poprzedniego szybkiego, głębokiego oddechu.

    Jeżeli ktoś jeszcze wątpi w działanie ćwiczenia, to niech przeczyta komentarze z youtuba pod filmikiem.

    •  

      Coś na zatkane ucho by się przydało (mydło he-he), bo czasami mam takie uczucie że woda w nim jest, a jest środek dnia. Łapię wtedy za nos i robię ciśnienie w głowie i czasami pomaga - ale nie zawsze :)

    •  

      @mas1o: ja bym mimo wszystko poszedl do laryngologa. nawet nie zdajesz sobie sprawy jak kanal w uchu jest dlugi i ile syfu moze tam siedziec. zabieg oczyszczania ucha strzykawka z woda trwa moze 30 sekund

      potem slyszysz lepiej niz kot

    •  

      @highlander: nie mam ubezpieczenia od paru lat :/

      edit. pójdę prywatnie, moze duzo nie bedzie kosztowało

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @sweeps:

      w 90% przypadków za zatkany nos odpowiedzialna jest hiperwentylacja
      Za zatkany nos jest odpowiedzialny obrzęk błony śluzowej wywołany infekcją lub reakcją alergiczną.

    •  

      @mas1o: Przełknij ślinę z zatkanym nosem ;)

    •  

      @sweeps: I skąd ci się wzięło te 90%?

    •  

      @sweeps: Do badania wzięto aż 14 osób, które wcześniej przeszły operację nosa. Ponadto wybrano tylko osoby, którym ani steroidy ani leki przeciwhistaminowe nie pomogły. To właśnie u nich zdiagnozowano HVS. Tak więc nie wiem na jakiej podstawie wyciągnąłeś taki wniosek. Albo nie czytałeś, albo źle zrozumiałeś artykuł.

    •  

      @mas1o:
      Ja tak czasami po basenie miałem, pomagało zatykanie drugiego ucha i skakania na jednej nodze + różne kombinacje z przechylaniem głowy.

    •  

      @sweeps:
      Paredziesiąt kroków ? Już byś się udusił.

    •  

      @mas1o: gratuluję, ja wytrzymałem pół roku. Przeraziła mnie perspektywa płacenia jeżeli cokolwiek by mi się stało.

    •  

      @J33nn: z pustego i salomon nie naleje

    •  

      @sweeps:

      Przełknij ślinę z zatkanym nosem ;)

      i poczułem jakbym się pod wodą znalazł. Ale jak powtórzyłem bez zatykania to się wynurzyłem!

      Pływanie na sucho, he he. :D

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @GrammerNazi: Sposób dobry tylko jest jeden problem przeważnie od razu to się robi i woda napływa w drugie :/.

    •  

      @sweeps: Od rana mam okropnie zatkany nos, ucieszyłam się na ten wykop i pozytywne reakcje, zrobiłam ćwiczenie 2 razy, trochę zakręciło mi się w głowie od tego płytkiego oddychania i doszłam do wniosku, że prawie nic nie pomogło i takie to już moje szczęście. A tu parę minut później nawet nie wiem w którym momencie mogę swobodnie oddychać :) Dzięki za ten wykop :)

    •  

      @sweeps: a według mnie najlepszym sposobem na zatkany nos jest tabaka.

    •  

      @sweeps: Przełknij ślinę z zatkanym nosem ;)
      zrobiłem tak i zawyłem z bólu - w uszach mi coś strzeliło, przez chwilę nic nie słyszałem, a teraz boli mnie łeb. co jest?!

    •  

      @mas1o: Wytłumacz mi coś bo wygląda mi jakbyś napisał instrukcję w punktach 1, 2 , 4 pomijając 3.
      "3. Wykonałem powolny niewymuszony wdech odetkanym nosem" to od się odetkał w trakcie chodzenia z zatkanym nosem i ustami? to jak już jest odetkany na punkcie 2 to po co puntk 3?

    •  

      @lolman: inhalacja z soli morskiej i amolu tez jest ok. :)

    •  

      @sweeps: to nie ma nic wspólnego z hiperwentylacją.

      Chwilowe odetkanie zatkanego/zapuchnieŧego nosa to tylko reakcja obronna w wyniku podduszenia.

      Po prostu jak się zakrztusisz czy coś innym sposobem wpadnie do dróg oddechowych i się tam zaklinuje tak, że zaczniesz się dusić to twój organizm będzie się starał pozbyć zatoru między innymi poprzez ich poszerzenie.

      Poczytaj sobie o układzie współczulnym i reakcjach na stres to poznasz mnóstwo innych szybkich sposobów na chwilowe „wyleczenie” czegoś.

    •  

      @mnlf: Czyli lepiej nie robic czegos

    •  

      @mnlf: Czyli lepiej nie robic czegos

    •  

      @sweeps: nie lubię Cie... takie rzeczy na kacu :(

    •  

      Przełknij ślinę z zatkanym nosem ;)
      zrobiłem tak i zawyłem z bólu - w uszach mi coś strzeliło, przez chwilę nic nie słyszałem, a teraz boli mnie łeb. co jest?!


      @gjon: być może pęknięta błona bębenkowa. Radzę dzwonić po pogotowie.

    •  

      @DOgi: być może pęknięta błona bębenkowa. Radzę dzwonić po pogotowie.
      Jeśli to nie sarkazm, to dzięki za troskę. Pobolało z godzinę i przeszło. Niepokój jednak pozostał.

  •  

    A macie coś na krzywą przegrodę nosową? :D

  •  

    ludzie. "Wysmarkanie" nosa to jak oddanie moczu. Potrzeba wam instrukcji do tego? Najzabawniejsze jest ciągłe wycieranie nosa chusteczką, a pod nosem strupy. Ludzie. Napinamy się i smarkamy w chusteczkę. Nos czysty. Trudne?

  •  

    WOW! Ale bajer! Mój wiecznie przytkany nos odetkał się! wykop!

  •  

    A ja zauważyłem że orgazm też może odetkać zatkany nos. :)

  •  

    Czy ktoś mógłby to przetłumaczyć krok po kroku? Od wielu lat mam zatkane nos i ciągle staram się używać środka o nazwie Xylogel. Wiem, że nie działa to dobrze na śluzówkę, ale pozwala oddychać normalnie przez kilka godzin. Korzystam z tego już od kilku lat i nie mogę się odzwyczaić. Bardzo prosiłbym kogoś o przetłumaczenie tekstu ze strony lub filmiku, będę dozgonnie wdzięczny

    •  

      @fredziol: Może spróbuj tu: http://www.wykop.pl/link/1048615/jak-pozbyc-sie-kataru-szybkim-sposobem/ - było kilka miesięcy temu na głównej. Działa. Sprawdzone na sobie ;)

    •  

      @piotrekkk: Chodzi mi bardziej o coś na długi dystans. Bo ciężko np. usiąść w kinie z zapchanym nosem i nagle zacząć robić pompki na bezdechu. Tak czy siak dziękuję Ci za link, na pewno to sprawdzę ;)

    •  

      @fredziol: Musisz siadać w pierwszym rzędzie :P

    •  

      @fredziol: Mi pomaga tabaka miętowa. Niektórzy mówią, że jest szkodliwa (wątpię w to), ale wszystko jest lepsze od tego xylogelu i pochodnych.

    •  

      @fredziol: Hej, znam Twój ból. Sam przez kilka ładnych lat walczyłem z zapchanym nosem i uzależnieniem od kropelek. W moim przypadku był to bodajże Xylometazol. Doszedłem do takiego stanu, że w momencie zapchania nosa wlewałem sobie sporą porcję tego świństwa do nosa. Pojedyncze kropelki już nie wystarczały. W końcu trafiłem na dobrego laryngologa. Zrobiono mi operację na przegrodzie nosowej oraz tzw "podcięcie małżowin". Od tamtej pory nie wiem co to znaczy zapchany nos. Operację miałem w szpitalu wojewódzkim w Zgierzu. Nie wiem jak jest teraz ale kilkanaście lat temu tego typu przypadki co mój oni tam "robili" hurtowo. Moja rada - znajdź dobrego laryngologa i odstaw te cholerne kropelki. Zapchany nos można łatwo i skutecznie wyleczyć bez tego typu farmaceutyków.

    •  

      @fredziol @banzi: Weź wdech, zatkaj nos i nie oddychaj w ogóle aż poczujesz, że potrzebujesz powietrza. Wtedy zacznij oddychać (najlepiej przez nos) powoli, biorąc płytkie oddechy (jakieś 80% tego co bierzesz normalnie). Chodzi o to żeby utrzymać ten głód na powietrze przez pewien czas. Wbrew pozorom spowoduje to zwiękrzenie poziomu natlenienia komórek i rozkurcz naczyń krwionośnych. Metoda ta jest skierowana głównie do ludzi, którzy przez różnego rodzaju choroby i inne czynniki oddychają więcej niż powinni (astma, choroby serca, cukrzyca, stres itp) i przez to mają często zatkany nos.

    •  

      @fredziol: Ten xylogen zmniejsza obrzęk na chwilę a później jest jeszcze większy. Długotrwałe stosowanie prawdopodobnie zablokowało Ci nos jeszcze bardziej, dowiedz się o zamrażaniu błon nosa azotem.

    •  

      @fredziol: najpierw musisz odstawić ksylometazolinę. Jak bierzesz to od dłuższego czasu to na 100% jesteś uzależniony. przy odstawianiu możesz stopniowo kupić krople o niższym stężeniu np. Otrivin 0,05% dla dzieci. Jak całkowicie odstawisz preparaty na bazie ksylometazoliny to kup Tonimer http://www.doz.pl/apteka/p2713-Tonimer_zel_do_nosa_nawilzajaco_-_lagodzacy_20_ml. Jest na bazie kwasu hialuronowego, pomaga regenerować śluzówkę i odtyka nos (na początku dosyć mocno szczypie). Z czasem używaj coraz mniej i tylko wtedy kiedy nos będzie tragicznie zatkany. Jeśli to nie pomoże to koniecznie laryngolog. Pamiętaj że od częstego używania ksylometazoliny możesz stracić węch.

  •  

    ja kiedys czytalam (chyba tez na wykopie), ze na zapchany nos pomaga zrobienie kilku pompek, ale nie wiem czy to dziala. ktos probowal?

  •  

    działa, ale od przyduszania rozbolała mnie głowa. Zapewne rozkurcz naczyń mózgowych w odpowiedzi na hiperkapnię.

  •  

    Ja mam tak, że mam przytkaną tę stronę, na której ostatnio leżałem. Niestety żaden z opisanych tu sposób nie rozwiązał tego problemu.

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Jak dla mnie to nie Borat ale Lech Roch Pawlak.

  •  

    Jest lepszy sposób. Wystarczy zrobić 10 pompek i nos odetkany na kilka godzin

  •  

    Brak tłumaczenia = zakop.

Dodany przez:

avatar sweeps dołączył
491 wykopali 6 zakopali 251.8 tys. wyświetleń