• Reklamy Google

  • Loloman +5  

    Sam mam dysgrafie (dysmózgie...) więc wiem o co chodzi. Pisze tak ze sam siebie nie mogę rozczytać, a to tylko i wyłącznie moja wina - gdyby chciało mi się ładnie pisać w podstawówce, pewnie teraz bym tak nie gryzmolił, ale stało się i teraz tylko cierpieć... IZ tego co wiem95% dys~ to tak naprawdę lenie którym nic się nie chce robic, ani nauczyć ortografii, ani pisać i zamiast tego wolą mieć papierek i łatwiej w życiu (więc nie dziwota ze jest ich coraz więcej). Taka prawda....

    PS: nie czytałem tego artykułu bo mi się nie chciało, ale przewiduje co w nim jest

    pokaż komentarz
    Loloman
  • Patryk +3  

    W moim przypadku jest podobnie:
    dysortografia -jakoś posiedziałem poćwiczyłem i wreszcie wyćwiczyłem zasady ortografii
    -teraz piszę prawie bezbłędnie. Papier że mam dysgrafie w szkole traktowano jak "zwolnić ze wszystkiego: dyktanda, pisownie, charakter pisma itp" a co ciekawe na j.polskim dyktanda chętnie pisałem bo były dla mnie łatwą okazją do złapania kilku czwórek czy piątek - niestety pod względem ortografii byłem jedną z lepszych osób w klasie...
    dysgrafia - jak się postaram to piszę czytelnie - może za mało siedziałem i ćwiczyłem.
    w innych przypadkach jak piszę szybko i niedbale to tylko ja jestem w stanie odczytać moje 'lekarskie' pismo

    pokaż komentarz
    Patryk
  • Targanit +3  

    Czepianie się dyslektyków...dysleksja jest teraz tak przereklamowana jak astma. Wszyscy usilnie chcą zwolnić się, z lekcji WF na cały rok, bądź otrzymać te kilka dodatkowych minut i dopuszczalnych błędów na egzaminach. Owszem są osoby, które nie udają, mają dysleksję, ale ćwiczą. Ale nie jestem w stanie uwierzyć, że to jest tak 'znam zasady ale to nie w tym rzecz. Jak znasz to ich używaj a nie tłumacz się, że Ci 'samo się pisze'. Zastanów się chwile przed napisaniem i napisz poprawnie, a nie sadź takich byków jak 'wruk', czy 'japko' (autentyki). Jak widzę takie coś u znajomego w zeszycie nie jestem w stanie mu uwierzyć, kiedy mówi mi, że ćwiczy.

    Dysleksja na forach internetowych. Jestem moderatorem na jednym z forów, gdzie od tego czy wejdziesz zależy charakterystyka twojej postaci (forum fantasy)i jak ja widzę, że ktoś sadzi błąd w co drugim słowie, poza tym w miarę prostym i jeszcze na sam koniec pisze 'nie czepiajcie się błęduw jestem dyslektykiem' to mnie cholera bierze. Człowieku nie wierzę, że Worda nie masz, a nawet jeśli to co to za trud pobrać nowego Firefoxa, który je podkreśla? Mimo to nie skreślamy takich delikwentów od razu, dajemy szansę, a ten na poprawce znowu robi to samo. Ludzie...

    pokaż komentarz
    Targanit
  • Shinzo +2  

    Generalnie większość osób w Polsce, które mają zdiagnozowaną dysleksje tak naprawdę jej nie mają - ale to zupełnie inna historia. Prawdziwa dysleksja to bardzo poważna sprawa i na pewno nie wesoła, bo bardzo utrudnia życie niestety ! A co do samych błędów ortograficznych to rzeczywiście coraz mniej osób w ogóle zwraca na nie uwagę, ale to wina po prostu niechlujstwa zwykłego i świadczy o osobie piszącej dany tekst ! Jasne, że sam nawet pisząc np. przez GG z kimś celowo używam nieprawidłowej pisowni, bo to takich luźny charakter rozmowy, bo nie używam "polskich znaków", czy chcę żeby słowo "nie" było oddzielone, żeby je podkreślić, ale jak już się pisze chociażby na Wykopie - to trzeba się starać - czyż nie? ;)

    pokaż komentarz
    Shinzo
  • thor +2  

    Heh, czytam sobie czytam i taki babol:
    Nawet najmniejsze dziecko posiada obecnie dostęp do internetu, którego czytanie ze względu na zupełnie wolną treść nie rozwija w nas umiejętności późniejszego poprawnego pisania techniką potocznie mówiąc "bo tak lepiej wygląda"
    Jak dla mnie to tutaj brakuje trzech przecinków, żeby się to jakoś czytało:
    Nawet najmniejsze dziecko posiada obecnie dostęp do internetu, którego czytanie ze względu na zupełnie wolną treść, (tu) nie rozwija w nas umiejętności późniejszego poprawnego pisania techniką, (tu) potocznie mówiąc, (i tu) "bo tak lepiej wygląda"

    Może gościu powinien zastosować się do swoich własnych wskazówek ? ;)

    edit: odkryłem dziwną rzecz. po zastosowaniu kombinacji < - (bez spacji) cały tekst za tym jest ucinany o_O.

    pokaż komentarz
    thor
  • footix 0  

    Sytstem komentarzy traktuję taką sekwencję jako początek znacznika i ucina (podobnie sprawa się ma z komentarzami na blox.pl i kilku innych stronach)

    pokaż komentarz
    footix
  • thor +1  

    Czyli pewnie poszukuje też znacznika zamykającego. Faktycznie. Wycina do znaku > a jeśli go nie ma to poleci do końca.

    pokaż komentarz
    thor
  • qmic +2  

    Wpis wtórny strasznie, to że większość społeczeństwa to d!##%e dla których przeczytanie jednego zdania na pudełku to koszmar jest oczywiste. Wystarczy porozmawiać z jakąkolwiek osobą z działu reklamacji dowolnej firmy.

    pokaż komentarz
    qmic
  • senfen0i +1  

    Po prostu żal mi człowieka. Nie dość że uważa dysgrafię za objaw trudności w nauce to wielce nie rozumie tematu. Jak zwykły nie przygotowany człowiek, któremu zapewne ludzie mówili na forum że mają dysgrafię a ten zamiast dogłębnie sprawdzić temat to rozsiewa zabobony. Dysgrafia to przecież pismo którego czytelność jest znikoma, jeśli tak bardzo mu to nie pasuje to niech walczy z lekarzami i paniami w urzędach.

    Co dalej... Ta osoba jest ewidentnie sfrustrowana że sama nie ma dysleksji i musi się katować pisownią wyrazów, zresztą mniejsza o to, Ci ludzie którzy piszą do tej osoby, czy są dyslektykami? Pewnie nie. Dlaczego? Bo na takie coś trzeba zrobić badania, oraz dostać papier który o tym świadczy a nie jest to godzinka zabawy tylko proces trwa do paru miesięcy.
    Dlatego wyciągam uprzejmą prośbę aby ludzi którzy piszą z błędami z lenistwa i olewania na wszechobecne podkreślanie błędów NIE MYLIĆ z dyslektykami, którzy to podczas swobodnego pisania nie są w stanie stosować ortografii z powodu dysfunkcji mózgu. Dyslektyk aby dostać papier musi na błysk znać wszystkie zasady pisowni etc.

    Dlatego najazdy na ludzi którzy mówią że są "dyslektykami" że jesteśmy (tak, jesteśmy bo ja też do tej grupy osób o takiej dysfunkcji mózgu (dysmózgowia xP) należę) źli, nie fajni, leniwi, niezdolni, olewamy wszystko są po prostu nie trafione. Jeżeli ktoś na forum mówi "jestem dyslektykiem" albo co gorsze "dysgrafikiem" (co by twierdziło że jego czcionka jest wyjątkowo nie czytelna) to nim nie są.

    Jeszcze jedna sprawa. Autor apeluje w pewnym sensie do dyslektyków (tak jak mówiłem wcześniej, ma na myśli ludzi którzy piszą błędy z lenistwa a z dysleksja to się spotkali na forum i od tej pory powtarzają bo myślą że każdy kto robi błędy ma dysleksję) do dyslektyków aby włożyli trochę więcej trudu do pisania. Nie chłopcze, nie miałeś dysleksji to się nie odzywaj. Apeluj do głuchych by usłyszeli i apeluj do niewidomych by zobaczyli, każ się poruszyć sparaliżowanym a potem dopiero zabieraj się za dysleksję.

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • mosdef 0  

    Gość który to pisał to strasznie zestresowany człowiek.
    Z tego co napisał jasno wynika że nawet nie spędził 5 min na czytaniu fachowych artykułów na ten temat. Zakopuje bo informacje które są tam zawarte są nieprawdziwe.

    pokaż komentarz
    mosdef
  • wojtek858 -2  

    Jak koleżance zwróciłem uwagę jak pisze, to omal nie zerwała ze mną znajomości... Więc ja bym tam uważał z tym wytykaniem tego dyslektykom.

    pokaż komentarz
    wojtek858
pokaż 

Wykopali i zakopali (25 / 10)