Powiązane (3)

  • Reklamy Google

  • michal2323 +9  

    Dajcie mi być ateistą jeśli chce. Czy komuś to przeszkadza? Nie mówię że chrześcijanie są be. Niech chrześcijanie nie mówią że ja jestem be.

    Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe dude... Od skrajności w skrajność, głębokiej religii a fanatyzmu jest tylko 5 centymetrów.

    Ateista w wersji podstawowej nie tworzy żadnej grupy społecznej a raczej przeciwnie, wychodzi z grupy która wierzy. Bo to chyba o to chodzi w ateizmie nieprawdaż?

    pokaż komentarz
    michal2323
  • flooder 0  

    michal2323: ale czy my bombardujemy wykop jakimis obrazkami kiczowatymi obrazkami, twierdząc, że mamy lepiej bo.... a wy macie ch.....owo bo???? Czy Ty przegladasz wykop w ogole? czy zajrzales tu po kilku miesiacach..... to ateiści każdego dnia próbują COŚ udowadniać, tak?

    pokaż komentarz
    flooder
  • woytas +59  

    Pozwoliłem sobie na mała konwersję tekstu ks. Marka Dziewieckiego:

    Katolicyzm, czyli urojona wizja boga
    Irracjonalizm wiary katolików

    Ilekroć rozmawiam z katolikami, to za każdym razem dziwię się temu, iż żaden z nich nie wyciąga wniosków z historii katolicyzmu. Moi rozmówcy potwierdzają swoją postawą i swoim sposobem prowadzenia dyskusji to, że stali się więźniami własnego systemu wierzeń. Katolicy nie reagują na najbardziej nawet oczywiste argumenty, które wykazują irracjonalność przyjętego przez nich systemu przekonań. Każdy z katolików, z którymi dotąd rozmawiałem, zachowuje się tak, jakby w swoim sposobie myślenia oraz w swoim sposobie uciekania od faktów był dokładną kopią innych katolików

    Wspólną cechą katolików, z którymi miałem kontakt, jest to, że sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli, iż to właśnie systemy religijne doprowadziły do najbardziej okrutnych dyktatur oraz do największych zbrodni w historii ludzkości. W dziejach człowieka żadna grupa ludzi*i - nie dokonała zbrodni na tak wielką skalę, jak właśnie ci, którzy usiłują urządzić świat **wmawiając innym obraz Boga. Wygląda na to, że o ludobójstwach dokonanych przez krzyżowców wiedzą wszyscy poza? katolikami. Żaden ze spotkanych przeze mnie katolików nie powiedział, że przeprasza za zbrodnie dokonane przez katolików i że on sam próbuje wyciągać wnioski choćby z najnowszej historii....

    Wszystkie dokonane zmiany są zaznaczone pogubieniem.
    mógłbym tak dalej ale wydaje mi się, że tyle już wystarczy. Wydaje mi się, że nazywa się to w psychologi odbiciem lustrzanym ale nie jestem ekspertem.

    pokaż komentarz
    woytas
  • arti040 +12  

    O tym samym pomyslalem. Doskonale podsumowanie artykulu tegoz ksiedza.

    pokaż komentarz
    arti040
  • Altar +16  

    Znakomite. Zabieg prosty do bólu, ale idealnie obrazuje populizm i płytkość tego typu religijnej "argumentacji".

    pokaż komentarz
    Altar
  • rigel +69  

    Niby zero argumentów, stereotypy, generalizowanie i gra na emocjach, ale takiego nawiedzonego klechy często nie da się pokonać w dyskusji ze względu na rozbudowaną retorykę. W internecie to fajnie wygląda, bo można dokładnie wszystko przemyśleć i merytorycznie odpowiadać, ale w realu po prostu się nie ma możliwości wyłapywać na bieżąco wszystkich manipulacji i sofizmatów, przez co i tak nas jegomość przegada. =/

    pokaż komentarz
    rigel
  • kwiatuszki +21  

    Me życiowe doświadczenie zdaje się temu przeczyć ;) Nie trzeba być mistrzem erystyki, wystarczy konsekwentnie posługiwać się logiką i nie ulegać emocjom.
    Inna sprawa, iż na bakier z logiką ateiści często także bywają, zwłaszcza Ci 'wojujący'.

    pokaż komentarz
    kwiatuszki
  • weszlem +13  

    Nie dziwne, że księżula tak się boi samodzielnego myślenia. Gdyby spędził więcej czasu nad nauką psychologii znałbym takie zjawisko (w każdej książce o psychologii jest coś o tym) jak: http://pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)

    Bo ewidentnie coś takiego się zdarzyło, jak pisał ten tekst:

    "Każdy system ateistyczny prowadzi do jakiejś formy dyktatury, gdyż ateiści przypisują sobie władzę decydowania o wszystkim."

    "to muszą ten fakt tłumaczyć irracjonalnie, na przykład jako dzieło przypadku czy jako nieprawdopodobny zbieg okoliczności w ramach procesu ewolucji"

    No sorry, ale to są argumenty przeciwko wierze, a ten ksiądz je po prostu odwrócił, nie sprawdzając, czy ma to sens...

    pokaż komentarz
    weszlem
  • gelever +11  

    Miałem już przyjemność przysłuchiwać się rozmowie kumpla z księdzem. Po dwudziestu minutach, klecha siedział jak na szpilkach, łzy w oczach, aż żal dupę ściskał. Tak się kończy merytoryczna dyskusja, nic dziwnego że ci zatwardziali wierni wytwarzają sobie pancerzyk odporności na racjonalność.

    pokaż komentarz
    gelever
  • rigel +4  

    @up
    True, true. Ale różni trafiają się ateiści i różni księża. Mnie po prostu wk!!#iają sytuacje gdy kogoś kto zaczyna wątpić i nie ma doświadczenia w takich dyskusjach, takimi metodami próbuje się zatrzymać na siłę przy wierze.

    pokaż komentarz
    rigel
  • silverado +4  

    Widzę kółko wzajemnej adoracji :)

    pokaż komentarz
    silverado
  • koovert +4  

    Tak czytam te bzdury które wypisuje ten klecha i przypomniały mi się słowa które ktoś kiedyś powiedział: głupcowi nie wytłumaczysz że jest głupi, a jeśli ci się to uda automatycznie przestanie nim być.

    pokaż komentarz
    koovert
  • entrop -2  

    nie da się pokonać w dyskusji
    przepraszam, jakiej dyskusji? Jakby Autor tekstu zamierzał dyskutować, to zapewne wysłał by księdzu maila czy coś na ten styl. Tymczasem umieścił po prostu w internecie tekst adresowany do kogoś nie informując go o tym.. bardzo sprytne ze strony autora, doprawdy.
    Komentować czyjąś wypowiedź i nie dać mu szansy na dyskusję? Smieszne trochę.

    pokaż komentarz
    entrop
  • ghostface 0  

    lol, entrop, nie słyszałeś o czymś takim jak polemika? Czyli nie można napisać artykułu czy wpisu krytycznego wobec tekstu kogoś innego? Kiedyś właśnie tak wyglądały dyskusje. Teraz ludkowie w internecie dyskutują (czy raczej flame'ują ;)) sobie w komentarzach czy poprzez maile, ale nie oznacza to, że to jedyny prawidłowy sposób dyskusji.

    pokaż komentarz
    ghostface
  • Yoyek +6  

    Mam wielką nadzieję na dalszy ciąg ze strony Drzewieckiego...
    Jak toś trafi, proszę o wykop.

    pokaż komentarz
    Yoyek
  • Arkadian +8  

    Nie spodziewaj się otwartej polemiki kleru z ateistami na temat wiary. Kler wygłasza "prawdy moralne" a nie rzuca tematy do dyskusji. Gdyby kiedykolwiek w historii kościoła zdecydowali się na dialog to ktoś mógł by im zarzucić wiele rzeczy, a oni nie chcą żadnych zarzutów. Po to powstały dogmaty aby ludziom na myśl nie przyszło zastanawianie się nad nieomylnością kościoła.

    pokaż komentarz
    Arkadian
  • anath0r +49  

    Ten ksiądz to troll jakiś..

    pokaż komentarz
    anath0r
  • only_spam +31  

    Całe religie to trollizm :)

    pokaż komentarz
    only_spam
  • marw +26  

    Całe szczęście, że ateiści nie trollują

    pokaż komentarz
    marw
  • Syntax +4  

    Tyle już było tych dyskusji na wykopie i nie tylko... My ateiści się rozumiemy. Wy katolicy się rozumiecie. Nie ma sensu się kłócić. Ja wychodzę z założenia, że każdy myśli po swojemu, wierzy w to, co go przekonuje, z czym czuje się dobrze, z czym czuje się spójny. Jako ateista jestem tolerancyjny dla osób wierzących, dopóki nie narzucają mi czegoś, nie mówią co mam robić. Dla tego sam nie dyskutuję z wierzącymi, bo wiem że taka dyskusja nie ma sensu. Przynajmniej nie ma sensu, by jedna strona przekonywała drugą. I zawsze uszanuję wierzącego człowieka, który nie będzie mnie oceniał i narzucał co jest dobre a co złe.
    W tym wszystkim, nad czym wielu z Was dyskutowało, zły jest artykuł źródłowy i zły jest komentarz (treść wykopu). Nie ma sensu walczyć. Zachowajmy przekonania dla siebie. Dzielmy się opiniami, cieszmy z różnorodności przekonań i szanujmy je u innych. Sami w swoim sumieniu oceńmy tylko, czy jesteśmy w porządku. Każdy dojrzały człowiek to potrafi, niezależnie od wyznania, czy jego braku. To jest w nas, niezależnie od przekonań. Fundamentalizm w jakiejkolwiek formie nie jest dobry. Uczmy się myśleć na własną rękę, nie atakując innych za ich odmienność. A jeśli ktoś atakuje nasze poglądy, próbując się w ten sposób podbudować, to nie jest godny tego, by z nim w ogóle dyskutować. Każdy z nas jest inny i każdy ma prawo odbierać świat na swój sposób. W istocie, każdy z nas ma w sercu swoją własną religię, nawet jeśli identyfikuje się lub nie, z jakąś konkretną doktryną. Dobry człowiek może być katolikiem, ateistą, żydem, muzułmaninem, buddystą... itd. Zły człowiek też może być wyznawcą jakiejś religii bądź nie. Ale tylko prawdziwy katolik, żyd, muzułmanin, ateista, powie to co ja. Reszta będzie całe życie skakać sobie do gardeł. Tym różni się człowiek od zwierzęcia. Pozdrawiam!

    pokaż komentarz
    Syntax
  • prusi 0  

    brawo, wreszcie pożądny komentarz do tego typu wykopów. nie rozumiem po co po raz kolejny wszczynać tą wojne na wykopie (pomijając że wątpliwej jakości są oba teksty i chociażby z tego powodu żaden z nich na wykop się nie nadaje). uczmy się tolerancji, nie musimy czyichś poglądów akceptować czy rozumieć, wystarczy troche tolerancji.

    pokaż komentarz
    prusi
  • dunder +9  

    Ks. Drzewiecki to typowy sofista. Jego wywody składają się praktycznie z samych błędów logicznych, przez co tekst, który spłodził, nie ma żadnej wartości merytorycznej. Jeśli ktoś posiada choć elementarną wiedzę z zakresu filozofii i erystyki, nie będzie brał go na poważnie. Nie ma właściwie sensu pisanie żadnych odpowiedzi na ten wywód, bo ks. Drzewiecki jest po prostu analfabetą w zakresie sztuki argumentacji i logicznego myślenia. Swój brak wiedzy uzupełnia populizmem. Nie trzeba być ateistą, żeby to dostrzec.

    pokaż komentarz
    dunder
  • darokrol +1  

    problem w tym że to nie są jego indywidualne poglądy, wszyscy księża mają bardzo zbliżone poglądy i używają tych samych "argumentów", z tego powodu polemika z nimi nie jest możliwa, a przynajmniej nie jest logiczna :)

    pokaż komentarz
    darokrol
  • voldenet +11  

    Wietrzę flejmik, ale nie zakopię. ;)

    pokaż komentarz
    voldenet
  • j0tj0t87 +11  

    Ileż razy można rozpatrywać tą samą kwestię? Ileż razy można próbować pokonać/przekonać drugą stronę? Czy ateiści słuchają wierzących i ich argumentów i vice versa, czy stoimy ciągle na tych samych pozycjach? Jeśli bitwy się nie da wygrać, to po co rozpoczynać ją kolejny raz? Nudzi mnie ta rozrywka intelektualna, bo tak zapatruję na tego typu flamewary.

    pokaż komentarz
    j0tj0t87
  • Altar +2  

    Może to nie jest bitwa w celu "przekonania", a jedynie pokazania, że też ma się pewne argumenty na poparcie własnych przekonań? Może ma to doprowadzić do tego, by wierzący zostawili resztę świata w spokoju i przestali narzucać swój światopogląd?
    Bo w to, że ktoś kogoś przekona akurat sam nie wierzę.

    pokaż komentarz
    Altar
  • BArtus +3  

    Siedzenie w okopach zabija każdą armię, szybciej, niż kule wroga ;)

    pokaż komentarz
    BArtus
  • Dwiks +20  

    No offence - ale odpowiedź równie nudna jak i sam artykuł. Po prostu nawet streszczenie "Nad Niemnem" jest nudne, o książce nie wspomne. Tutaj mały streszczenie z opracowaniem.

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • tamlinek +5  

    tekst dobry, ale nawet mnie znudziło "nawracanie nienawracalnych" - otwieranie innym oczu na inne punkty widzenia. Religie są wymysłem dla ludzi bez woli, którzy potrzebują lidera i zestawu zasad, bo bez tego w zyciu się pogubią. Ateizm jest dla ludzi, którzy mają własną wolę i sumienie i postepują wg nich nie potrzebując zewnętrznej pomocy. I jedni i drudzy potrafią być dobzi lub źli, nie widzę większej różnicy. Najważniejsze: wierz w co chcesz lub nie wierz wcale, ale nie staraj się wszystkich nawrócić na swoje. Co szczególnie czarne kiecki robią :)

    pokaż komentarz
    tamlinek
  • star +56  

    A ja tylko bym się pokusił o mały apel by nie zakopytwać tego jako inf. nieprawdziwa czy coś. Jak się nie podoba to zostawcie. Nic więcej.

    pokaż komentarz
    star
  • mbrdej +49  

    Trepek
    To znaczy, że nie możesz go zakopywać jako nieprawdziwą informację tylko dlatego, że Ci się w ubogim światopoglądzie nie mieści.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • Iudex +18  

    No i widzisz - Twój apel został wysłuchany. Zakopują jako "nie nadaje się" :D

    pokaż komentarz
    Iudex
  • dadam +13  

    @js: w ramach odpowiedzi pozwole sobie przekleic swoj komentarz z innego wykopu o tekscie ks. Drzewieckiego traktujacym, bo nie chce mi sie pisac tego drugi raz

    Wspólną cechą ateistów, z którymi miałem kontakt, jest to, że sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli, iż to właśnie systemy ateistyczne doprowadziły do najbardziej okrutnych dyktatur oraz do największych zbrodni w historii ludzkości

    systemy ateistyczne? co to kurde jest system ateistyczny? system ateistyczny jest jeden obejmujacy wszystkich ateistow (nazwijmy to ateizmem uniwersalnym), czy jest ich wiele - co rodzi kolejne pytanie: czy kazdy ateista przynalezy do systemu (lub systemow jesli jest ich wiele), oraz czy kazdy system ateistyczny dokonal zbrodni ludobojstwa? no i co decyduje o mojej przynaleznosci do zbrodniczego systemu ateistycznego - czy sam fakt niewyznawania boga? jesli tak to czy sam fakt wyznawania boga umiejscawia dzisiejszych Katolikow w tej samej grupie co skladajacych ofiary z ludzi cywilizacje natywne z Ameryki Poludniowej, przez co, idac tokiem myslenia autora, Katolicy powinni przeprosic za wybryki z wyrywanymi sercami i piciem krwi po rytualnych mordach?

    @prusi - rozumiem ze twoja niewiara w rozowego niewidzialnego jednorozcza jest w swej istocie jednak wiara, bo jak mi udowodnisz ze go nie ma? posiadasz dwie (wlasciwie to kilka tysiecy biorac pod uwage ilu bogow juz wymyslono na swiecie, ale na potrzeby dyskusji ograniczmy to do dwoch) wiary, bo jedna ze w cos wierzysz i jedna ze wierzysz ze go nie ma?

    pokaż komentarz
    dadam
  • arti040 +11  

    > "wszystkim dać prawo decydowania o sobie" -
    > stąd się bierze chrześcijańska wolność

    - krzyz w sejmie;
    - "ukryty" nakaz chodzenia na religie, bo przeciez planu sie inaczej ulozyc nie da;
    - potepienie i odrzucenie, jesli przyznasz sie, ze nie jestes katolikiem;
    - forsowany przez Episkpat Polski zakaz aborcji dla wszystkich;
    - zabijanie i ataki na ginekologow organizowane przez fanatycznych, chrzescijanski oredownikow wolnosci;
    ...i wiele innych. p%%%$!#e taki wybor. Wole byc ateista.

    pokaż komentarz
    arti040
  • BArtus +2  

    @prusi
    Nie potrafisz nie wierzyć :) ale trudno, tak cię wychowano i nawyków wychowawczych łatwo nie zmienisz.
    Ateizm nie polega na "udowadnianiu, że boga nie ma" - ateista to człowiek, którego ta sprawa w ogóle nie dotyczy. A obraz religii jakiejkolwiek niczym nie różni się od innych systemów społeczno-politycznych...

    pokaż komentarz
    BArtus
  • BananusM +22  

    js79 napisał:

    na poparcie swoich tez wyciąga się oderwanego od swoich czasów średniowecznego Tomasz z Akwinu, który umieszczony poza kontekstem wygląda na tle "niewinnych ateistów" jak jakiś podrzegacz - z zupełnym pominięciem dorobku tych 700 lat

    zapomniałeś napisać o pozostałym dorobku 700 lat
    na przykład Iinkwizycja, krucjaty krzyżowe, palenie czarownic...
    checsz może coś z nowożytności ? : radio maryja, palenie książek w usa (do tej pory się to zdarza) i nie pieprz mi tu o JP2 albo innym B16 bo historia pokazuje, że co drugi papież to k$#$iaż i kłamca, powoływanie się na sentyment do zmarłego człowieka nie jest żadnym argumentem tylko mętna próbą manipulacji czytelnikiem.

    pokaż komentarz
    BananusM
  • rpawelek -6  

    BananusM: Chyba trochę mijasz się z prawdą, a manipulują Tobą całkiem nieźle. Za pewne część osób się z Tobą zgadza, lecz inkwizycja, palenie czarownic... tak naprawdę to nie ludzie wierzący tego dokonali, lecz pseudo-wierzący, zajmujący wtedy nieodpowiednie "stanowiska" w kościele, wybierani ze względu na to jaki mają wpływ na innych, a nie ze względu na wiarę, z którą nie mieli nic wspólnego.

    Co do Radia Maryja, cóż, pewnie nie usłyszałeś stamtąd ani jednego słowa, lecz wiesz, że jest to złe. Argumentów jak zwykle przy takich opiniach brak. Najpierw sprawdź, potem się wypowiadaj.

    pokaż komentarz
    rpawelek
  • Ist +1  

    @star
    @mbrdej

    Wyzbywszy się wszelkiej ironii, jako katolik chciałbym zauważyć iż spodobała mi się Wasza postawa wyrażona w powyższych komentarzach dotycząca zakopywania jako "informacja nieprawdziwa" wartościowych intelektualnie znalezisk. Mam nadzieję że stanie się ona zaczątkiem nowej jakości na stronach wykop.pl (ok - tu już ironizuję wykop.pl zarzynany rękami dzieci neo znajduje sie w stanie terminalnym), która to jakość chronić będzie „wykopowiczów” przed możliwością doświadczenia np. takich sytuacji:
    http://www.wykop.pl/link/123165/ateizm-czyli-urojona-wizja-czlowieka/zakopali

    pokaż komentarz
    Ist
  • prusi -4  

    @BArtus
    Nie potrafisz nie wierzyć :) ale trudno, tak cię wychowano i nawyków wychowawczych łatwo nie zmienisz. to prawda, wierze jeszcze w ludzi, a jeśli pijesz do religii to nigdzie nie napisałem że wierze w Boga.
    Ateizm nie polega na "udowadnianiu, że boga nie ma" - ateista to człowiek, którego ta sprawa w ogóle nie dotyczy. to tak jak z wierzącym, jego to nie dotyczy, on po prostu wierzy, a rozmowa na tematy które on uważa za absolutne i niepodważalne go obraża. tylko ateiści ciągle chcą go przekonać że jest w błędzie. zastanawia mnie czemu skoro jak napisałeś ateistów to nie dotyczy to nadal się na ten temat tak wylewnie wypowiadają. znam mniej for/serwisów dla wierzących gdzie ludzie sobie przedstawiają dowody jaka to ich wiara jest fajna.
    A obraz religii jakiejkolwiek niczym nie różni się od innych systemów społeczno-politycznych... semantyka słowa religia różnie się troche od system społeczno-polityczny.

    pokaż komentarz
    prusi
  • woytas +7  

    gdy zaczyna brakować argumentów można przecież zawsze zakopać :P - metoda podobna jak w dawnych czasach gdy brakowało argumentów logicznych wówczas wyciągano miecz - metoda relatywna lecz idąca z duchem czasu zamiast miecza - zakop

    pokaż komentarz
    woytas
  • prusi -5  

    to samo mógłbym powiedzieć o minusach które dostaje: "gdy brakuje wam argumentów to moje ukrywacie przez zminusowanie". ale takie myślenie to terroryzm, próbujesz ludziom ograniczyć wolność zakopywania wg. ich uznania ("bo jak zakopiecie to będziecie zbrodniarzami, wręcz hitlerowcami"), ach jak ja kocham tą waszą retorykę.

    pokaż komentarz
    prusi
  • woytas +2  

    kolego wyluzuj ;) masz racje w tym co piszesz ale ja nie postawiłem się po żadnej stronie w tej wypowiedzi, uważam jednak, że często zakop podyktowany jest brakiem argumentów lub brakiem zrozumienia - swoista wada wykopu :)

    pokaż komentarz
    woytas
  • dadam +9  

    wy tu gadu gadu a ja nadal czekam na przeprosiny za zbrodnie azteckiej formy "zbrodniczego systemu teistycznego" :)

    pokaż komentarz
    dadam
  • DannyIG +8  

    Jesli aborcja to morderstwo, to ja czekam na pierwszy proces wytoczony onaniscie o ludobojstwo.

    Nikt nigdy nie ustali, kiedy czlowiek staje sie czlowiekiem. Dlaczego wiec chcesz razem z innymi katolkami (sam nim jestem) narzucac innym swoja wiare i przekonania? Czemu nie pozwolisz rozsadzic czy jest to moralne czy nie w sumieniu kazdego czlowieka?

    pokaż komentarz
    DannyIG
  • flooder -6  

    Więc jak sam mówisz, nikt nigdy nie rozstrzygnie kiedy człowiek staje się człowiekiem. Podejmując więc ten tok myślenia, większe zło wyrządzisz gdy założysz ze po urodzeniu człowiek staje się człowiekiem. Jeśli założysz tak jak ja, da to życie nowej istocie, której nikt tego życia nie ma prawa odebrać nawet ty, kimkolwiek jesteś. A jeśli podążasz w kierunku Twojego decydowania o swoim losie, a decyduj sobie, zawsze możesz sobie podwiązać jądra, jeśli nie chcesz mieć dzieci.

    A jeśli nie rozróżniasz waść plemnika od zarodka, to polecam lekturę książki do biologii - 6 klasa.

    pokaż komentarz
    flooder
  • DannyIG +3  

    Nie odpowiedziales na moje pytanie. To ciagle jest tylko gdybanie i zakladanie. Ponownie wiec - czemu nie pozwolisz kazdemu rozsadzic, co jest dobre, a co zle w ich wlasnym sumieniu, tylko narzucasz im swoje wlasne wierzenia? Bo to, ze czlowiek jest czlowiekiem od poczecia to wlasnie wiara, a nie cos pewnego czy cos co da sie udowodnic.

    pokaż komentarz
    DannyIG
  • flooder -2  

    Więc tak jak mówimy nie da się tego udowodnić. Pytanie moje co może wyrządzić więcej zła, moje założenie, że człowiek jest człowiekiem w chwili poczęcia, czy Twoje, że gdy się rodzi?

    pokaż komentarz
    flooder
  • flooder -8  

    Zresztą, przyjacielu zacznijmy od podstawowej sprawy:

    Ile masz lat? Masz żonę? Lub partnerke?? Masz dzieci??

    Gdy w chwili porodu, wcześniaka lub nie, będziesz płakał albo ze szczęscia, albo ze smutku, wtedy będziemy mogli wrócić do tej rozmowy. Będziesz wtedy doskonale wiedział, kiedy człowiek staje się człowiekiem...

    Zrób proste doświadczenie, skoroś ateista, zadaj pytanie na jakims forum ateistycznym komuś, kto stracił dziecko w trakcie ciąży, lub kogoś komu urodziło się martwe dziecko, a jest ateistą. Wychodząc z Twojego założenia, kobieta powinna się usmiechnąć i powiedzieć

    "a co mi tam, to i tak nie było czlowiekiem" ciekaw jestem czy którakolwiek ateistka tak powiedziała..

    pokaż komentarz
    flooder
  • dadam +13  

    Krzyż w sejmie przeszkadza??? Zagłosuj na przyszlość na SLD, w tej chwili większość parlamentarną stanowią partie wywodzące się w jakimś stopniu z chadecji.
    zeby przestrzegac laickiego charakteru RP, zapisanego przeciez w Konstytucji, trzeba glosowac na partie ktora wymusi stosowanie prawa dzieki swojej odmiennej postawie swiatopogladowej... no bomba. to ja mam pytanie - na kiego kija nam prawo?!

    I tu właśnie zaczyna się zniewalanie innego człowieka kosztem Waszej wolności. To Wy przypisujecie sobie prawo do zabijania człowieka nienarodzonego, może w przyszłości pójdziecie dalej i będziecie mordować wierzących, bo Wam w życiu będą przeszkadzać, co??
    pare uwag -
    po pierwszy to zadne wy. ogol ateistow nie jest zorganizowana w spojny organizm masa, ktora przestrzega z gory ustalonych dogmatow. to ze istnieja organizacje i srodowiska skupiajace ateistow, nie znaczy ze wszyscy ateisci do nich przynaleza (w przeciwienstwie do Katolikow ktorzy, jakby nie patrzec, sa grupa zorganizowana i zobowiazana do przestrzegania okreslonych norm z samego faktu bycia Katolikami). jakie to ma znaczenie? dla tej dyskusji, czy zycia publicznego ogolniej - ogromne! ateiscie nie sa bowiem zobowiazani, z samego faktu bycia ateistami, do przestrzegania z gory ustalonych dogmatow moralnych. czyli uzywanie jakiegokolwiek wy wobec ateistow jako ogolu jest kompletnie nieuzasadnione, co z reszta potwierdza praktyka.

    co do samej aborcji - zrozumcie ze to nie jest kwestia moralnego dobra i zla. prawo nie ma nic wspolnego z moralnoscia, to tylko projekcja norm, ktore reguluja zycie publiczne. nie jest niemoralne, jest (a wlasciwie - byc powinno) calkowicie amoralne. dlatego argumenty KK, podbudowane jedynie przekonaniami etycznymi, nie moga miec jakiegokolwiek zastosowania wobec systemu prawnego. dlaczego? bo moralnosc i etyka nie jest jedna... jesli wiec KK bedzie mial prawo wprowadzac swoja wizje etyczna, to takie same do tego prawo powinna miec kazda jedna organizacja, nawet jesli postuluje ona skladanie ofiar z ludzi. woz albo przewoz moi drodzy - albo wszyscy moga ustanawiac swoja etyke, albo nikt. dlatego nie jest tak jak piszesz, ze ktos chce sie wywyzszac. kazdy chce zyc wedlug swojego systemu etycznego i do tego dazy - bo skoro jednej stronie wolno go odgornie narzucac, to dlaczego innym tego samego nie wolno? Katolikom nikt przeciez nie bedzie kazac usuwac ich ciazy - nie ma tu wiec naruszenia waszej etyki, natomiast Kosciol naklania panstwo do ustanawiania prawa tak, by zakazac aborcje calkowicie - co narusza wolnosc tych, ktorzy aborcje popieraja.

    jesli cie to pocieszy tak ja, jak i wszyscy moi znajomi (a zdecydowana wiekszosc z nich nie wierzy w zadnego boga) nie akceptuja aborcji. z racji roznych - czy to elementarnej uczciwosci, czy chocby obrzydzenia wzgledem zabijania swojego dziecka. nota bene - kolejny powod dla ktorego nie masz podstaw by mowic o ateistach wy

    a na marginesie, jak juz znowu zeszlo na niesmiertelna aborcje... osobiscie uwazam ze sprawa jest prosta - to co decyduje o czlowieczenstwie to zadne bajdurzenia o liczbie neuronow i etapie wytworzenia sie mozgu, zadne metafizyczne pierdy o duszy i stworzeniu na obraz i podobienstwo, a kod DNA. czysta biologia - jedynym i najszerszym wspolnym mianownikiem dla calej ludzkosci jest okreslona sekwencja DNA organizmu ludzkiego, ktora sprawia, ze czlowiek jest czlowiekiem a nie np. szympansem (mimo ogromnej przeciez zbieznosci obu sekwencji). a moj wlasny kodeks etyczny (nie bedacy przeciez niczym oryginalnym, a norma niezalezna od wyznawanej religii czy jej braku) mowi mi, ze nie moge zabic czlowieka czy to dla swojej wygody, czy dla ratowania kariery. no ale, wlasnie - znowu wracamy do roli prawa. prawo nie jest od tego zeby stosowac moj kodeks etyczny...

    nie wiem czy nie namieszalem i napisalem to dosc jasno. jakby co to uscisle

    pokaż komentarz
    dadam
  • flooder -6  

    Napisałeś jasno i zrozumiale i zgadzam się z Tobą prawie w 100%.

    Moja żona mi co dyskusję o ateiźmie i kościele wbija do głowy, że mam się nie wdawać w dyskusje bo tu występują antyklerykały a nie ateiści (Moja żona nie wierzy w Boga). Nie mogę jednak się po prostu czasem powstrzymać.

    Wyjątek stanowi symbol krzyża, bo nie rozumiem dlaczego symbol dla mnie ważny ma być istotny dla Ciebie, przecież nie musisz na niego zwracać uwagi, prawda? Mi on poprawia samopoczucie, czy Tobie psuje? Dlaczego? Skoro może mi poprawić poczucie czegokolwiek, a Tobie w niczym nie powinien przeszkadzać to o co chodzi?

    pokaż komentarz
    flooder
  • dadam +4  

    z tego samego powodu jak aborcja - jest to jasny symbol okreslonego kodeksu etycznego. nie mialbym nic przeciw krzyzowi czy to w Sejmie, czy urzedach publicznych, gdyby obok niego zawisly symbole wszelkich innych zarejestrowanych w Polsce religii. jesli by tego chcialy oczywiscie, zadnego przymusu. natomiast gdyby filia polskiego kosciola Latajacego Potwora Spaghetti, czy nawet calkowicie powazna - Cerkwi prawoslawnej - chciala uwiazac swoje symbole obok krzyza - nie byloby to mozliwe. teoretycznie tak byc powinno, w praktyce... nie czarujmy sie, ze by sie dalo. i w druga strone - gdyby np. poczta byla sprywatyzowana, a wiec nie bylaby instytucja publiczna, a zarzad poczty stwierdzilby ze wszedzie beda wisiec krzyze, bo maja taki kaprys - wtedy uznalbym to za swiete prawo dysponowania swoja wlasnoscia prywatna i nie mialbym nic do powiedzenia.

    pokaż komentarz
    dadam
  • flooder 0  

    Ok, to ja powiem tak, jako katolik byłbym w stanie pójść na taki kompromis, nie ma problemu, masz normalne podejście do sprawy i ja to rozumiem. Nie wymaga to wówczas specjalnych przywilejów i praw dla ateistów i nie odbiera katolikom. Mam krzyżyk na szyi. Niestety mało kto tutaj na forum używa takiej argumentacji rozsądnej jak Ty, nie przesiąkniętej jakąś ślepą nienawiścią do KK itp. Pozdrawiam!

    pokaż komentarz
    flooder
  • dadam +6  

    no to peace :)

    pokaż komentarz
    dadam
  • silverado +1  

    @dadam
    Jeśli uważasz człowieka tylko dlatego, że ma takie samo DNA jak ty to muszę Cię zasmucić. Każdy człowiek ma inne DNA. Oczywiście duża większość jest wspólna dla wszystkich ludzi jednak są różne. I z Twoim podejściem może wiązać się z bardzo niebezpiecznym podejściem - skoro każdy ma inne DNA to kto jest człowiekiem. To może prowadzić do rasy aryjskiej itd.

    Przykład? Można znaleźć choćby w... USA.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Compulsory_sterilization#United_States
    http://www.youtube.com/v/xu8ZRoyoDRo&start=401&end=574

    pokaż komentarz
    silverado
  • dadam +1  

    silverado - mylisz. ogolna sekwencja genomu (czyli uklad genow powodujacy ze gatunkowo przynalezymy do "czlowieka") jest wspolna dla wszystkich osobnikow tego samego gatunku. to o czym mowisz to genotyp

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Genom
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Genotyp

    pokaż komentarz
    dadam
  • wermik +1  

    przypomniało mi się przez waszą kłótnię wykopane niegdyś przemówienie Obamy. Nie wszyscy mamy te same poglądy i gdyby ktoś dziś zobaczył jak Abraham zabija swego syna, zadzwoniłby na policję. On zaś widział w tym przykazanie od Boga. Musimy patrzeć na to, co widzimy wszyscy anie pojedyncze jednostki aby był pokój. Wszyscy wiemy, że przysługuje nam wolność i prawo do traktowania naszego ciała jak chcemy. Dlatego własnie powinno każdej kobiecie przyslugiwać prawo do aborcji, której nie musiałaby stosować. Katoliczki by nie chodziły na skrobankę a kobiety tak i każda by była zadowolona.

    pokaż komentarz
    wermik
  • gww15 0  

    Tekst niezły.
    Wierzę w Boga jako stwórcę. Moja wiara wynika właśnie z logicznego myślenia (ale nie o tym teraz).

    Sądzę, że właśnie Kościół, przez wieki swych plugawych czynów, najbardziej przyczynił się do tego, że ludzie wolą być ateistami, to Kościół stworzył ateizm. Dziś zatem nie ma on [Kościół] żadnej moralnej siły, aby dyskutować o ateizmie.
    Jedyne co potrafi to manipulować i kontrolować, jest wściekły, bo ateiści się nie dają stąd też takie akcje ja ta ks. Drzewieckiego.

    pokaż komentarz
    gww15
  • skowrona 0  

    że tak wtrącę swoje 2 grosze w sprawie aborcji
    "za aborcją są tylko ci którym dane było się urodzić"
    tyle w temacie
    PS.
    jestem ateistą

    pokaż komentarz
    skowrona
  • star 0  

    Dobra. Ja chciałem w pewien sposób skończyc ten konflikt pomiędzy teistami a ateistami. No ale widzę, że do niektórych osób to po prostu nie dotarło. No ale co mi tam. Słowa nie kosztują.
    Bynajmniej cieszę się, że parę osób zgodziło się z moją opinią.

    pokaż komentarz
    star
  • ongame +19  

    1. Kto głosi iż Bóg istnieje (marketing)?
    2. Kto zarabia na tym, że ludzie wierzą w Boga (biznes)?

    Wystarczy sobie odpowiedzieć na te dwa proste pytanka i już się wie o co chodzi :)

    pokaż komentarz
    ongame
  • flooder -1  

    1) Kto głosi, że Bóg nie istnieje? (przekonanie o jednej jedynej słusznej drodze, ktoś już w historii (całkiem nam bliskiej) miał taką jedną jedyną słuszną drogę)
    2) Kto zarabia na tym, że ludzie nie wierzą w Boga? (biznes, reklamy, portale "przekonywaczy" itp..itd)

    A nawet jeśli Cię to tak mocno razi w oczy, iż ktoś na kimś zarabia, załóż swój biznes przyjacielu :) Jak uważasz ze kościół to taki szmal, to załóż nawet i kościół. Dajesz na tace? Płacisz jakiś podatek na kościół?? Nie...???? To nie wyrażę się brzydko, co CI do tego, że kościół kręci biznes.

    pokaż komentarz
    flooder
  • bulzaj +10  

    2) Kto zarabia na tym, że ludzie nie wierzą w Boga?

    No kto?

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • flooder 0  

    A kto zarabia na tym, że wierzą? Z mojej kieszeni nikt się nie dorabia. Nie ma przymusu. Możesz dać, nie musisz.

    http://www.racjonalista.pl/index.php/s,62/q,Reklama

    pokaż komentarz
    flooder
  • bulzaj +4  

    Kościół nie płaci podatków, Watykan ma ciężkie miliardy.
    Gdyby w Polsce kościół utrzymywał się tylko ze składek wiernych (i z tych składek budował sobie świątynie) nie miałbym absolutnie nic przeciwko - jak sam wspomniałeś, przymusu nie ma i zupełnie mnie nie interesuje, ile mu wierni dadzą.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Altar +7  

    Mnie też by nie interesowało, ile wierni oddadzą na tacę. Pod jednym z dwóch przeciwstawnych warunków:
    a) że z tej tacy Kościół zostanie rozliczony i zapłaci podatek,
    b) że inne organizacje, fundacje, itp. również zostaną zwolnione z obowiązku rozliczania datków i płacenia podatków.

    pokaż komentarz
    Altar
  • flooder -4  

    bulzaj i Altar: ale ja w dalszym ciągu nie rozumiem sporu. Czy ktoś wam zabrania założenia związku wyznaniowego lub kościoła?? I zbierania po tacy..?? Jak wietrzycie w tym taki dobry dil, to ja nie wiem czemu jeszcze nie ma w Polsce Koscioła Zjednoczonego Bulzaja lub Kościoła Oświeconego Altara.. czy ktoś Wam broni... bo nie rozumiem sytuacji...?

    Możecie poza tym, żebrać - te zbieractwo jest również zwolnione z podatku, możecie się prostytuować (prostytutki również nie płacą) więc o co chodzi..?

    pokaż komentarz
    flooder
  • bulzaj 0  

    To nie ja zacząłem - to Ty w odpowiedzi na moje pytanie o to, kto zarabia na ateistach wyskoczyłeś z zarobkami kościoła.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • flooder -8  

    Zabrakło już argumentów??

    Cała ideologia ateistów takich jak Ty, kręci się wokół KASY.

    A Watykan ma miliardy, a kościół nie płaci podatków, a kościól w ogóle ma czelność mieć, kiedy Ty nie masz. Zatem zaproponowałem Ci możliwości nie płacenia podatków i prowadzenia "biznesu" o który przyczepiłeś się w pytaniu nr 2. Możesz żebrać (co można porównać ze zbieraniem na tace", możesz się prostytuować, lub założyć kościół. Masz w tej kwestii takie same prawa jak wszyscy.

    pokaż komentarz
    flooder
  • bulzaj 0  

    _Zabrakło już argumentów??

    Cała ideologia ateistów takich jak Ty, kręci się wokół KASY._

    O czym Ty w ogóle do mnie piszesz?
    Ja nie zacząłem od czepiania się tego, że kościół zarabia kasę - po raz pierwszy napisałem o tym, gdy Ty, pisząc o tych zarobkach, wymigałeś się od odpowiedzi na moje pytanie.
    Ponawiam swoje pytanie, aczkolwiek tym razem może je nieco rozwinę, bo najwyraźniej za pierwszym razem nie do końca załapałeś:
    Kto zarabia na niewierzących pieniądze porównywalne do tego, jakie instytucja kościoła zarabia na wierzących?

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • flooder 0  

    bulzaj: a widzisz, teraz ładnie ująłeś pisząć porównywalne

    Nie wiem kto, pewnie nikt, ale nadal nie rozumiem co Ateistom do tego ile kościół zarabia. Zechcesz wyjaśnić??

    To tak jakbyście chcieli Kulczykowi czy Krauzemu powiedzieć, HALO, kto z nas zarabia tyle co Wy, to niesprawiedliwe, albo dlaczego Stocznie dostają dopłaty i Kopalnie, a PPHU Kozibroda nie dostaje od Państwa centa???

    pokaż komentarz
    flooder
  • bulzaj 0  

    Nie wiem kto, pewnie nikt, ale nadal nie rozumiem co Ateistom do tego ile kościół zarabia. Zechcesz wyjaśnić??

    Dlaczego akurat ja miałbym to wyjaśniać?
    To nie był mój zarzut - Ty natomiast stwierdziłeś, że ktoś zarabia na tym, że ludzie w boga nie wierzą, ja zapytałem o szczegóły.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • ravier -2  

    O ile wiem, biblia ateistów pt. "Bóg urojony" nie jest rozprowadzana charytatywnie.

    pokaż komentarz
    ravier
  • Slavo -1  

    A Stary i Nowy Testament jest?

    pokaż komentarz
    Slavo
  • flooder 0  

    Slavo: no nie jest, więc mamy odpowiedź:

    Kościół zarabia na wierzących, a ktoś tam sobie w świecie na ateistach. Co w związku? W dalszym ciągu nie ma w waszej "ideologii" niczego bardziej racjonalnego, niż w naszej wierze. Odczepcie się od wierzących i tyle, my Was nie nawracamy w jakiś szczególny sposób. Nie traktujemy się jako głosiciele jedynej prawdy, nie wywyższamy się ponad nikogo twierdząc, że tylko my myślimy tak a nie inaczej i jest to lepsze. To Ateiści ciągle (wystarczy poczytać tu komentarze) nazywają wierzących:

    Ciemnota, mohery, idioci, nie potrafiący myśleć, niewolnicy.. itp itd Nic Wam do tego, moi mili jegomoście NADLUDZIE.

    Czy nie rozumiecie, że tak właśnie żyje nam się dobrze????? Że własnowolnie się zniewalamy (używając waszej LOGICZNEJ I RACJONALNEJ merytoryki), własnowolnie jesteśmy głupcami ślepymi na JEDYNE SŁUSZNE wasze argumenty???

    Skoro tacy z Was racjonaliści i logicy, wydedukujcie sobie zatem w tych swoich łebkach, NIE NAWRÓCICIE NAS. A jeśli nie dociera do racjonalnie myślących mózgownic słowo NIE, i jego znaczenie w kontekście "NIE NAWRÓCICIE NAS" to pozostaje wam juz tylko rozpędzić się dobrze i j$!nąć głową w mur, może wtedy słowa będą bardziej zrozumiałe, a i może tolerancji się trochę nauczycie.

    pokaż komentarz
    flooder
  • remul 0  

    No nie wiem. Ja patrzę na to w ten sposób.
    Ile ludzi utrzymuje się tylko i wyłącznie z datków ludzi wierzących a ilu a datków ludzi niewierzących?
    Dla mnie Kościół to biznes. Niesamowity biznes. Ludzie płacą kościołowi tak naprawdę za opowiadanie bajek typu Po śmierci pójdziesz do nieba albo Bóg Cię kocha. Skąd mam to wiedzieć na pewno? Nie mogę, ale skoro ksiądz tak mówi to pewnie to prawda...

    pokaż komentarz
    remul
  • Altar +1  

    @Flooder: Nie chce mi się angażować dziś w tak obszerną dyskusję, dlatego odniosę się do Twojego zdania:
    Cała ideologia ateistów takich jak Ty, kręci się wokół KASY.

    Nie mieszaj pojęć. Ateizm != antyklerykalizm. Pierwszy dotyczy kwestii wiary, drugi to sprzeciw przeciw panuszeniu się Kościoła, jego przywilejom finansowym i nie tylko. To, że te dwie postawy zazwyczaj chodzą w parze, to inna sprawa, ale nie muszą.

    I nie wygłupiaj się, że możemy sobie założyć własne związki wyznaniowe. Nazwy wymyśliłeś i owszem, bardzo fajne, ale nie oszukujmy się, że jakikolwiek kościół (wliczając w to te istniejące i to całkiem spore - prawosławny, judaistyczny, etc.) ma w Polsce choćby cień szansy na zdobycie podobnych wpływów. Zbyt wielu tu zaprzedanych polityków - sługusów Watykanu.

    pokaż komentarz
    Altar
  • Vince +2  

    "Nie traktujemy się jako głosiciele jedynej prawdy, nie wywyższamy się ponad nikogo twierdząc, że tylko my myślimy tak a nie inaczej i jest to lepsze."

    Ogólnie się z Tobą zgadzam, ale.. to chyba dlatego, że jestem ateistą. Myślę że wielu duchownych mogłoby Cię wyrzucic za wrota kościoła za twierdzenie, że wiara chrześcijańska nie jest tą jedyną, i że inni tez mogą mieć rację. Nawet bullę wydano na ten temat, o ilę się nie mylę. Od zarania waszych dziejów stanowisko Kościoła w sprawie 'kto ma jedyną rację' jest chyba niezmienne.. ;)

    pokaż komentarz
    Vince
  • retsef +2  

    Wprawdzie na tekst księdza natrafiłem dopiero po tym wykopie, ale i tak było warto. Świetny tekst, można się pośmiać.

    pokaż komentarz
    retsef
  • karuzel22 +4  

    Obydwa teksty na niskim poziomie. Kolejna jałowa dyskusja, te same teksty, te same argumenty i kolejni, którzy się tym podniecają.
    Notabene - tekst źródłowy http://www.wykop.pl/link/123165/ateizm-czyli-urojona-wizja-czlowieka dostał zaledwie pare głosów, a odpowiedź tyle samo warta - jest na głównej. Kto kogo stara się nawrócić?

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • rzepcio +6  

    to dobrze świadczy o ludziach, bo tekst źródłowy jak napisałeś jest na niskim poziomie, ludzie wykopują, bo nie identyfikują się z ludźmi takiego pokroju, jak ten ksiądz.

    pokaż komentarz
    rzepcio
  • BananusM -8  

    Gdyby odpowiedź była tyle samo warta co tekst źródłowy to nie znalazłaby się na głównej :)

    a zamiast pisać "Obydwa teksty na niskim poziomie. Kolejna jałowa dyskusja, te same teksty, te same argumenty i kolejni, którzy się tym podniecają."
    mógłbyś po prostu napisać:
    " było " :D
    vel fanzoun v2.0

    P.S
    jaki jest sens dawania takich komentarzy, jeśli nie widzisz w tym nic ciekawego to zamknij stronę i rób co innego.

    pokaż komentarz
    BananusM
  • karuzel22 -2  

    P.S
    jaki jest sens dawania takich komentarzy, jeśli nie widzisz w tym nic ciekawego to zamknij stronę i rób co innego.


    Tak właśnie zrobiłem. A komentarz... znalazłem chwilę czasu to napisałem co na ten temat sądzę i tyle. Chyba mogę? A moze muszę mieć specjalne pozwolenie tych, których to bardzo interesuje? Jeżeli tak, to złożę podanie.

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • prusi +1  

    Nie tu.

    pokaż komentarz
    prusi
  • kapuczino +3  

    Każdy ateista przeczyta, bo będzie ciekaw, o jakiej to urojonej wizji napisał klecha. Każda osoba wierząca przeczyta, żeby podnieść swoje ego i tym lepiej zrozumieć, dlaczego jest od ateistów lepsza. Rynek zbytu mamy.

    Jak tu czytać tekst, który się zaczyna od takich słów? Czy autor, który na dzień dobry rzuca taką płycizną będzie zdolny do wartościowej polemiki? Czy mentalnie jest w stanie wyjść poza z góry posiadaną pozycję?

    Tekst nie wystawia dobrego świadectwa ateizmowi. Jestem przekonany, że są ludzie, którzy potrafią uargumentować swój światopogląd w znacznie lepszy sposób.

    pokaż komentarz
    kapuczino
  • tooomek +4  

    Ogólna, ironiczna wymowa tego tekstu też odpycha.

    pokaż komentarz
    tooomek
  • chester1000 +1  

    @kapuczino jesteś kobietą? Bo z tego co wiem to z ewolucyjnego punktu widzenia to kobiety zwracają uwagę na formę przekazu, a mężczyźni na treść. Bez urazy dla żadnej z płci ;P

    pokaż komentarz
    chester1000
  • kapuczino -2  

    @chester1000
    czy to tzw pytanie Palikota?
    ciągnąc dyskusję tą pokrętną metodą: czy fałszywie postawiona alternatywa: albo forma, albo treść w Twoim pytaniu jest oznaką niższego poziomu IQ? bez urazy dla sympatycznych osób o niskim poziomie IQ.
    :)

    pokaż komentarz
    kapuczino
  • chester1000 -2  

    @kapuczino Do mojego pytania o płeć dołączę jeszcze pytanie o wiek.

    pokaż komentarz
    chester1000
  • Colos +2  

    Mam jedno pytanie. Katechetka odpowiedziała mi na nie (było to raczej dawno temu, ale do tej pory mnie ta sprawa męczy) "to jest tajemnica Boga", co nie było zbyt satysfakcjonującą odpowiedzią dla mnie.

    Mój problem polegał na tym, że wspomniana wcześniej Katechetka, opowiedziała klasie historyjkę, o tym jak kobietę uderzył piorun. Ona oczywiście cudem ozdrowiała (co było uznane za dzieło Boga). Katechetka powiedziała, że ta kobieta była ateistką, dzięki temu wydarzeniu uwierzyła w Boga. Logiczne się wydaje że uderzenie pioruna spowodował Bóg, jako karę za brak wiary. Moje pytanie jest następujące:
    - Skoro Bóg to zrobił aby nawrócić kobietę, czy to nie znaczy że bóg nawraca przez zastraszenie?

    PS. Oczywiście według moich przemyśleń, oraz poglądów powinienem napisać: "Gdyby bóg istniał". Zostawmy na boku wiarę (lub jej brak), chodzi mi jedynie o to w co wierzy tak duża liczba ludzi.

    pokaż komentarz
    Colos
  • Xavis +4  

    Logiczne się wydaje że uderzenie pioruna spowodował Bóg, jako karę za brak wiary. (...) Skoro Bóg to zrobił aby nawrócić kobietę, czy to nie znaczy że bóg nawraca przez zastraszenie?

    Mi akurat nie wydaje się to wcale takie logiczne. Zakładająć że Bóg istnieje, nie mógł to być po prostu przypadek? A kobieta tak się bała że umrze, że zaczeła prosić Boga o pomoc. I kiedy wyzdrowiała uwierzyła że to on ją uleczył. A nawet gdyby to faktycznie Bóg spowodował że piorun uderzył akurat w kobietę, to twierdzenie, że zrobił to jako kara za brak wiary jest bardzo śmiałe i niczym nie uzasadnione (oprócz przesłanki, że kobieta była ateistką). Skąd niby wiesz po co to zrobił? Bóg to Bóg, mógł to zrobić choćby dlatego, że tak mu się podobało.

    Ale co do zastraszania to masz trochę racji. Bóg za przestrzeganie swoich praw nagrasza - niebo, a za łamanie ich karze - piełko. Chyba nie ma nic straszniejszego niż perspektywa wiecznych męk w piekle. Ale rodzic wobec dziecka robi to samo: będziesz grzeczny to coś ci kupię, będziesz niegrzeczny to lanie. A ponieważ ludzie wierzący przedstawiają swoją relację z Bogiem właśnie jako relacja rodzica z dziećmi to wierzą, że to "zastraszanie" jest dla ich dobra. Że w ten sposób Bóg pokazuje im co należy i czego nie należy robić, żeby osiągnąć szczęście.

    pokaż komentarz
    Xavis
  • chester1000 +1  

    "Nie potrafię sobie wyobrazić boga, który karze i nagradza stworzone przez siebie istoty i którego zamiary wzorowane sa na ludzkich - slowem - boga, który jest odbiciem ludzkich ułomności. Nie wierzę też, by człowiek mógł przetrwać po smierci swojego ciała, choć ludzie słabego ducha wierzą w takie rzeczy kierowani strachem lub pozalowania godnym egzotyzmem" A. Einstein (który, rzekomo był wierzący, hmmmm...). A apropos kobiety, w sytuacjach kryzysowych nasz organizm nie myśli racjonalnie a oddaje się emocjom (instynkt samozachowawczy). Podczas oberwania piorunem kobieta zwróciła się do jedynego miejsca, gdzie potrafiła się zwrócić - wpojone od dzieciństwa bajeczki o supermenie, który ją wyratuje z opresji. Widocznie zdarzenie to taki wywarło na nią wpływ, że piętno myślenia emocjonalnego zostało. Poza tym większość historyjek, które katechetki opowiadają sa przekazywane z ust do ust, wiec znieksztalcane, a czasami nawet tworzone na momencie (:.

    Bless dla wszystkich DOBRYCH ludzi, bez różnicy czy w coś wierzą, czy nie ;P.

    pokaż komentarz
    chester1000
  • sequencer +4  

    A ponieważ ludzie wierzący przedstawiają swoją relację z Bogiem właśnie jako relacja rodzica z dziećmi to wierzą, że to "zastraszanie" jest dla ich dobra.

    Z tego wynika dość ciekawa sytuacja.

    Przykład: relacja ojca z synem, jest relacją Boga z człowiekiem. Człowiek jest mniej inteligentny od Boga, mniej wie o świecie itp. Dokładnie tak samo, jak dziecko, względem dorosłego. Rodzice „straszą” swoje dzieci, by te nie robiły złych rzeczy, tak samo jak Bóg straszy i daje nam przykazania.

    Wyobraźmy sobie teraz sytuację, w której idę ze swoim dzieckiem ulicą. Nagle dziecko buntuje się (człowiek też ma wolną wolę), wyrywa się i biegnie w kierunku ruchliwej ulicy (człowiek też może odwrócić się do Boga i zgrzeszyć). Ja oczywiście miłosiernie staram się uchronić dziecko, mówiąc mu co dobre, czyli krzycząc, żeby się zatrzymało (przykazania), lecz nie łapiąc go za rękę (Bóg też fizycznie nikogo nigdy nie zatrzymał). Dziecko jednak nie reaguje, bo mnie nie rozumie (niektórzy ludzie nie potrafią dostrzec miłosierdzia Bożego, pewnie dlatego, że są ułomni względem niego) w wyniku czego wpada pod samochód i ginie.

    Pytanie klucz: Czy można mnie nazwać miłującym swe dzieci ojcem?

    pokaż komentarz
    sequencer
  • Colos +1  

    Xavis: Satysfakcjonuje mnie twoja odpowiedź. Naprowadziłeś mnie na inny tok myślenia. Czasem trzeba spojrzeć na coś z innej strony. Co do stwierdzenia, że to bóg użył pioruna jako sposobu ukarania: Historyjka opowiedziana została tak, że po prostu nie rozważyłem innej możliwości (mój błąd).

    chester1000: Nie chodziło mi o prawdziwość tej historyjki (wierzący potwierdzi, ateista zaprzeczy), dlatego na końcu komentarza poprosiłem o obiektywizm. O przyjęcie sytuacji w której bóg istnieje, oraz przedstawienie możliwych powodów jego działania. Moje pytanie odnosiło się nie do tego czy bóg istnieje, tylko do tego jaki on jest (lub jak go przedstawiają). Muszę przyznać że ostatnie zdanie w twoim komentarzu mi się spodobało ("...czy w coś wierzą, czy nie").

    pokaż komentarz
    Colos
  • M-J +2  

    ja to bym bardzije był za opcją, że jak ja p#!$!#$nął piorun to się jej we łbie poprzstawiało (jak trwoga to do boga).

    ja będę wojującym ateistą dopóki, doputy w TV i innych mediach do połowy dyskusji wciągani są kapłani jakiegośtam kościoła, który leci już tylko siłą rozpędu, a swoje legendarne 90% wiernych ma chyba tylko dzięki tradycji i wewnątrzrodzinnemu zastraszania (któremu ja się nie poddałem gdy dokonując apostazji i odmawiając wzięcia ślubu kościelnego i zostania chrzestnym itd itp połowa rodziny rzuciła na mnie focha). cudza wiara mnie gówno obchodzi, ale mam dość księży w TV co 15 minut, zwłaszcza przy "temaach kontrowersyjnych" takich jak aborcja, eutanazja itp. ewentualnie ogłaszania w wiadomościach, że KRK uznaje in vitro za nielegalne. ja kktoś się zajmuje tą szopą, to mu ksiądz w kościele powie, co kościół uważa za dobre a co za złe. po co to nadawać w publicznej telewizji?

    pokaż komentarz
    M-J
  • adamk9 +2  

    Żal mi tego księdza. Żal mi ludzi, którzy odrzucają myślenie i przymują bez zastanowienia zasady, nakazy i przykazy jakiejś ideologii/religii i kierują się w życiu, tylko nimi. To się nazywa fundamentalizm.

    Myślących katolików tekst tego księdza odepchnie jeszcze dalej od fundamentalizmu, fundamentalistycznym katolikom doda skrzydeł.

    pokaż komentarz
    adamk9
  • mbrdej -1  

    Fundamentalizm a nawet fanatyzm.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • kapuczino +2  

    Cóż za fałszywy żal!

    Dostrzegam tylko jedną różnicę między bezrefleksyjnym katolicyzmem, który krytykujesz; a bezrefleksyjną krytyką, którą zaprezentowałeś. W Twoim akcie żalu nie spróbowałeś nawet zastanowić się nad własnym postępowaniem/myśleniem. Zastanów się zatem nad tym:

    Twoja wypowiedź ma budowę podobną do katolickiej modlitwy:
    "Ach, żałuję za me złości,
    Jedynie dla Twej miłości.
    Bądź miłościw mnie grzesznemu,
    Dla Ciebie odpuszczam bliźniemu!
    "

    Z tym, że żal za swoje złości zastępujesz, żalem za "nieoświecenie" innych. Wszystko zmierza do identycznej pointy zarówno w katolickim, jak i Twoim żalu. Popatrz (Boże/Absolucie/Mądrości/Duchu Racjonalizmu - niepotrzebne skreślić) są inni, gorsi ode mnie ("odpuszczam im" vs. "żal mi ich" "oni są fundamentalni").

    pokaż komentarz
    kapuczino
  • mbrdej -2  

    @kapuczino
    Nie wciskaj na siłę wszystkim wpojonego Tobie jakiegokolwiek pojęcia jakiegokolwiek boga.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • kapuczino -1  

    @mbrdej
    hę? że niby co Ci niedobrego robię?

    pokaż komentarz
    kapuczino
  • jeanpaul -1  

    A po jakiego grzyba dyskutowac z tym ksiedzem? To zwkly troll tylko ze w sutannie. Cieszy sie ze ktos zareagowal na te brednie umacniajac tylko przekonanie ze katolicy sa slepi i glusi na historie, logike myslenie, etc itp.

    Szkoda oczu zeby ten tekst czytac.

    pokaż komentarz
    jeanpaul
  • ladyofpain -1  

    I dlatego agnostycyzm to najlepsze wyjscie z tego bagna.

    pokaż komentarz
    ladyofpain
  • belzebup -1  

    Sprytny ten czarny przebieraniec. Żeby pokazać jaki ateizm jest zły, po prostu opisał metody działania KK i zasady swojej religii, twierdząc, że to właśnie jest ateizm :D

    pokaż komentarz
    belzebup
  • Lianca +1  

    I tekst księdza mi się nie podoba i odpowiedź. Ale szczególnie zniechęcają komentarz pełne słów "klecha", "czarne kiecki", "księżulo", "fundamentalizm", "fanatyzm". To jest nudne i ,tak jak już napisano wyżej, płytkie. Tak jak przekonywanie przekonanych. W każdą stronę.

    pokaż komentarz
    Lianca
  • tamlinek -1  

    Lianca, jak już powiedziałem, nie mam siły sie przekomarzać, bo to bezcelowe. Ale wyrazenia "czarne kiecki" zawsze będę używał, bo to brzmi dla mnie śmiesznie, szczególnie że dotyczy mężczyzn chodzacych w czarnych sukienkach i nie tolerujących innych mężczyzn chodzacych w kolorowych sukienkach.

    pokaż komentarz
    tamlinek
  • rzepcio +1  

    współczuję tym, którzy zakopali za informację nieprawdziwą

    pokaż komentarz
    rzepcio
  • KingNobody 0  

    Ironicznym jest, że nasi polscy chrześcijanie przytaczają jako "zbrodnie ateistyczne" Stalina, podczas gdy sami wyznają tego samego boga, co Hitler (przyjaciółka Wiki mówi, że był liberalnym protestantem, czyli należał do odłamu wiary chrześcijańskiej). A niech mi tylko ktoś powie, że protestantyzm nie jest odłamem chrześcijaństwa, to wyśmieję. :)

    Także ideologie można dorabiać i dorabiać.

    pokaż komentarz
    KingNobody
  • ravier +7  

    Jeśli Hitler lubił marchewki, to marchewkoluby są faszystami?

    pokaż komentarz
    ravier
  • ghostface +9  

    Jeśli Stalin nie wierzył w Boga, to wszyscy ateiści są komunistami?

    pokaż komentarz
    ghostface
  • fizyk 0  

    Ks Dziewiecki nie Drzewiecki

    pokaż komentarz
    fizyk
  • prusi +1  

    to już wiemy że wykopujący przekopiował nazwisko z wpisu w blogu, a oryginalnego artykułu nie czytał.

    pokaż komentarz
    prusi
  • mathilde 0  

    Przeczytałam najpierw artykuł ks. Drzewieckiego i muszę przyznać, że ma pecha do reklam.

    Cyt. "W konsekwencji proponują łatwy seks zamiast trudnej miłości, łatwy sposób na kierowanie płodnością (antykoncepcja, prezerwatywy, aborcja) zamiast odpowiedzialnego rodzicielstwa"

    A dwie stroniczki wcześniej... http://screeny.pl/13660 ;)

    Nie zakopuję, bo trudno odmówić autorowi [Hadret] racji, nawet, jeśli tekst nieco emocjonalny ;) Ale nie wykopuję, bo wojenki na wykopie na ten temat stają się powoli nudne a na pewno mało przydatne, ani się nikt nie nawróci, ani nie odrzuci wiary. I nikt nie nabierze do 'drugiej' strony więcej szacunku, niż już sobie wyrobił w kontaktach bezpośrednich / zostało mu to wpojone w domu jako ogólnie pojęte poszanowanie wierzeń i przekonań innych ludzi.

    pokaż komentarz
    mathilde
  • remul 0  

    To prawda. Ale zobacz kto tę wojnę zaczął? Bloger czy Ksiądz?

    Ja do osób wierzących nic nie mam. Sam chodziłem do kościoła do 18 roku życia. Nigdy tego nie czułem i wiara mi nic tak naprawdę nie dawała. Podobało mi się to że w trudnych chwilach mogłem pójść do kościoła i porozmawiać z bogiem. Właściwie to pomówić do niego. Potem dotarło do mnie że mówić mogę do kogo chcę. Nawet do pluszaka i też mi to pomoże. Od tego czasu uważam że Bóg jest dla ludzi którzy mają problemy i nie mają się do kogo zwrócić o pomoc. Bóg ci co prawda nie pomoże, ale Cię wysłucha, czyli tak naprawdę jest to idealny kandydat na męża... :P

    Wracając do tematu, ja do Katolików nic nie mam, ale nie lubię jak mówi mi się że skoro nie wierzę w Boga to jestem głupi, czy jestem zwierzęciem czy czymś tam innym.

    pokaż komentarz
    remul
  • Vince -2  

    Nie tu. Wesołych Świąt.

    pokaż komentarz
    Vince
  • MacGyver -2  

    Bla, bla, bla. Załóżcie sobie forum religijne i tam podważajcie wszystko co możliwe lub wierzcie w co popadnie.

    pokaż komentarz
    MacGyver
  • BananusM 0  

    rpawelek: "...wybierani ze względu na to jaki mają wpływ na innych, a nie ze względu na wiarę..."

    chcesz powiedzieć, że ludzie wierzący wybierali ludzi niewierzących ze względu na to jaki mają wpływ na innych ??

    czy może ludzie niewierzący wybierali dalej niewierzących ??

    wynika z tego, że cały kościół katolicki (z pominięciem ciemnoty) składał się wówczasz ludzi niewierzących. I to właśnie głowy kościoła (niewierzący) wymyślali zasady dla ciemnoty, wynika z tego, że cały katolicyzm to kartel niewierzących (ateistów?) do sprawowania kontroli nad ciemnotą (umysłami słabymi) :)

    W skrócie Bóg został wymyslony przez ateistów do kontroli wierzących :)

    To jest moja kontynuacja Twojego toku myślenia... coś tu jest chyba nie tak ...

    pokaż komentarz
    BananusM
  • rpawelek -1  

    BananusM: "To jest moja kontynuacja Twojego toku myślenia... coś tu jest chyba nie tak ..." Coś jest nie tak - cała Twoja kontynuacja.

    Przez jakiś czas Kościół był źle zarządzany, przez co ludzie w ogóle z nim niezwiązani (wiarą) mogli podejmować ważne decyzje. Było tak przez jakiś czas więc nie uogólniaj dla własnej teorii.

    "wynika z tego, że cały kościół katolicki (z pominięciem ciemnoty) składał się wówczasz ludzi niewierzących." - coś takiego w ogóle nie wynika z tego co napisałem. Bo zawsze składał się także z ludzi wierzących i nie każdy kto nie jest gdzieś najważniejszy należy do ciemnoty.

    pokaż komentarz
    rpawelek
  • dzem -2  

    Nie lubie tego stereotypu, że księża są kimś "innym" od reszty społeczeństwa. Żaluję tylko, że taki pajac jak Marek Drzewiecki moze mieć na ludzi jakiś wpływ. Widać to po rekacji autora, który zdecydował się napisać tą odpowiedź - choć gdyby niektórzy ludze nie byli podatni na takią "religijną argumentację", to pewnie nie widział by sensu w odpowiedzi, bo każdy skierował by te lanie wody pana Marka do szufladki "kolejna telenowela".

    pokaż komentarz
    dzem
  • gregorius -7  

    wielkie mi halo... trafił się ksiądz d#%#!, jakiś opanowany ateista pokazał w artykule jego głupotę... wykop za fajny tekst, poza tym nie ma się czym podniecać

    pokaż komentarz
    gregorius
  • BananusM +5  

    nie wiem jak ty ale ja mam gdzieś na co jest ostatnio moda.

    Na moje oko ateizm jest cechą ludzi, którzy potrafią myśleć za siebie i nie potrzebują do tego cudzych wskazówek/zakazów/nakazów

    pokaż komentarz
    BananusM
  • mbrdej +18  

    Ty za to zaglądasz i stąd ten Twój wygórowany poziom.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • koovert 0  

    dlaczego go zminusowaliście? mnie jego durny komentarz rozbawił D:

    pokaż komentarz
    koovert
  • star -1  

    Zazdrościsz dziewczyny czy sam jesteś bardziej cipowaty? ;asd

    pokaż komentarz
    star
  • Arkadian +17  

    proponuję ci poczytać "Fakt", mało tekstu dużo obrazków, spodoba ci się

    pokaż komentarz
    Arkadian
  • Slavo +2  

    Nie zapominajmy o gołej babce z tyłu, jedynej radości emerytów.

    pokaż komentarz
    Slavo
  • kunghan 0  

    Zgadzam sie w 100% z przedmowca.
    Kazdy w Was ma racje, bo mocno wierzy w to co powiedzial/napisal i w to co wyznaje, to jest istota czlowieka myslacego, stad tez nigdy nie bedzie zrozumienia pomiedzy "roznowiercami" , bo wszak jak przekonac katolika, ze Boga nie ma ( skoro on w niego wierzy ), jak przekonac ateiste w to, ze Bog jest, skoro zdrowy rozsadek i wlasna ocena mowi co innego ? Jak przekonac kogos, ze aborcja jest, albo nie jest sluszna... Przyklady mozna mnozyc w nieskonczonosc. Tak sie nie da i nie powinno robic. Kazdy z nas ma wlasne przekonania, ktorymi sie kieruje i nie jest wazne to czy jest katolikiem, czy ateista, wazne jest aby przy kazdej ocenie zachowac zdrowy rozsadek i rozwazyc wszystkie za i przeciw, usiasc do wspolnego dialogu, wymienic sie pogladami, a nie klocic sie i narzucac wlasne wierzenia, przekonania, wlasna religie badz jej brak.

    pokaż komentarz
    kunghan
  • garfield997 0  

    Mnie w księżach (w tych, których spotkałem) najbardziej irytuje to że zawsze zadają pytania, na które nie ma odpowiedzi, nigdy nad nimi nigdy głebiej nie zastanawiało albo nie ma się jeszcze zdania. Ciągle tylko jak wygląda wszechświat jak powstał jak się skończy - przecież tylko bóg tak mógł. Jak wygląda dusza? Czy żyje? Czy umiera? Co się dzieje z duszą? Czy wierzysz że dusza istnieje? Co to jest świadomość? Przecież to wszystko bóg. To jest ich główne podejście, że jeśli się czegoś nie rozumie - to na pewno bóg.

    pokaż komentarz
    garfield997
pokaż 

Wykopali i zakopali (445 / 69)