:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    za wiki:
    Pszczoła jest jedynym zwierzęciem nazwanym rodzajowo, które występuje w Kodeksie Cywilnym (art. 182 § 1)

    1. Rój pszczół staje się niczyim, jeżeli właściciel nie odszukał go przed upływem trzech dni od dnia wyrojenia. Właścicielowi wolno w pościgu za rojem wejść na cudzy grunt, powinien jednak naprawić wynikłą stąd szkodę.

    •  

      pokaż komentarz

      @iron_fox: Wykop uczy, wykop bawi ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @iron_fox:

      art. 182
      § 1. Rój pszczół staje się niczyim, jeżeli właściciel nie odszukał go przed upływem trzech dni od dnia wyrojenia. Właścicielowi wolno w pościgu za rojem wejść na cudzy grunt, powinien jednak naprawić wynikłą stąd szkodę.


      § 2. Jeżeli rój osiadł w cudzym ulu nie zajętym, właściciel może domagać się wydania roju za zwrotem kosztów.

      § 3. Jeżeli rój osiadł w cudzym ulu zajętym, staje się on własnością tego, czyją własnością był rój, który się w ulu znajdował. Dotychczasowemu >właścicielowi nie przysługuje w tym wypadku roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.

      To jest chyba jakiś popularny artykuł w studenckich środowiskach prawniczych :þ

    •  

      pokaż komentarz

      @cherrycoke2l: Dosyć popularny ze względu na to, że jest to przykład przepisu kazuistycznego, podczas gdy większość przepisów (zwłaszcza w cywilnym) jest (i dobrze) jednak abstrakcyjna lub kauczkowa (takie pół na pół).

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze kilka ciekawostek ze świata pszczelego:

    - Truteń nie posiada ojca, posiada jedynie dziadka. Tak samo nie posiada synów, a jedynie wnuki.
    - Trutnie nie pełnią żadnej roli w ulu, a wychowanie 1000 sztuk rocznie kosztuje pszczoły około 7kg miodu. Dowiedziono jednak, że efektywność pszczół robotnic znacznie spada gdy trutnie nie są obecne w rodzinie pszczelej.
    - Pszczoły żyją 30 dni, z wyjątkiem okresu zimowego kiedy tworzą kłąb wewnątrz którego panuje temperatura 18-20 stopni C. Rotacja pszczół (wchodzenie do środka i wychodzenie na zewnątrz) powoduje, że wszystkie one są ogrzewane.
    - Dzikie pszczoły (np. w azji) potrafia zabić napastnika (np. szerszenia) na podobnej jak wyżej zasadzie, z tym że tworzą kłąb wokół niego podwyższając temperaturę do takiej wielkości, że napastnij się "gotuje" i umiera. Polskie pszczoły nie potrafią się przed szerszeniami niestety bronic i znane są przypadki gdy jeden szerszeń siedzący na wylotku zabił całą rodzinę pszczelą aby wejść i ukraść trochę miodu.

    Jakby kogoś interesowało to mogę napisać coś jeszcze ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @nostrzak: W zasadzie zgoda, ale nie zgodzę się, że Polskie pszczoły nie potrafią się bronic przed szerszeniami -- sam we własnych ulach znalazłem dwa.

      Pokonkuruję jeszcze ciekawostkami:
      - w gorące dni pszczoły ustawiają się przy wylocie z ula, wczepiają w podłoże i ruszają skrzydelkami, by wymusić ruch powietrza -- wentylując ul
      - trutnie w pewnym momencie lata (bliżej jesieni) są z nienacka gwałtownie eliminowane przez siostry -- pszczoły robotnice robią trutniom hekatombę przed nadchodząca zimą, gdyż trutnie nie są do niczego w zimie potrzebne
      - zdarza się, że zapłodnione jajo robotnicy jest przenoszone z komórki lęgowej robotnicy do komórki lęgowej królowej -- i z takiego jaja wyrośnie królowa
      - przed wyrojeniem królowa zapładnia i umieszcza w komórkach dla królowych kilka jaj. Pierwszym zadaniem nowej krolowej jest zabicie wszystkich tych królowych, które miały mniej szczęścia i nie zdążyły się jeszcze wydostać. To dopiero walka o władzę:)

    •  

      pokaż komentarz

      @telpeloth: generalnie pancerz szerszenia jest za gruby na pszczele żądło, ale faktycznie jest szansa na obronę :) Chodziło mi bardziej o wyspecjalizowany mechanizm do 100% obrony przed większymi owadami ;)

      - pszczoły posiadają haczyk na końcu żądła w celu lepszej obrony przed innymi owadami, nie po to żeby utrudnić życie ludziom ;) hak przy przebijaniu twardej skorupy odwłoka powoduje zdecydowanie większe szkody niż żądło proste. Skutkiem ubocznym jest pozostawianie żądła w miekkiej ludzkiej skórze i śmierć pszczoły przez wyrwanie żądła.
      - podczas kompulacji trutnie robią wyścig za matką i pierwszy który ją dopadnie ... może sobie użyć. Spowodowane jest to chęcią kopulacji z najsilniejszym/najszybszym osobnikiem. Sporym minusem wygranej jest fakt, że po odbyciu stosunku pszczoła zaciska "poślady" wyrywając przyrodzenie trutnia często razem z wnętrznościami. Tworzy to koreczek, który usuwany jest przez robotnice po powrocie do ula. Zdaża się jednak, że matka nie poczuje się dostatecznie "zatankowana" przez trutnia i pozwala się posiaść drugiemu. Pechowy jest wtedy oczywiście ten drugi ;)
      - Preferowana przez pszczelarzy jest forma "matka pszczela" a nie królowa (która prawdopodobnie przyszła z angielskiego nazewnictwa - queen)

    •  

      pokaż komentarz

      @nostrzak: @telpeloth: Bitwa na pszczele ciekawostki! :D
      Dajecie dalej, freestylerzy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Altar: Jako ciekawostka - trutnie nie żądlą. I jeszcze mam straszne wspomnienie, prowadząca na zajęciach wyciskała z trutnia narząd kopulacyjny, żeby nam pokazać jak to wygląda, biedny truteń zdechł :(

    •  

      pokaż komentarz

      @nostrzak:
      - królowe (kiepski pszczelarz był ze mnie;)) z reguły nie żyją dłużej niż 5 lat, dlatego królowe sprzedawane przez hodowców sa oznaczane kolorową kropeczką, w zalezności od roku. Cykl kolorów zapętla się co pięć lat.
      - hodowcy czasem muszą podać obcą królową takiej rodzinie, której królowa nie żyje (lub np. dzielą rój na dwie części, część bez królowej dostaje nową). By taka królowa została przez pszczoły uznana za swoją, królowa matka jest umieszczana w pojemniczku z otworami, by pszczoły powoli poznawały jej feromony, ale wyjście z pojemniczka jest zalepione ciastem zrobionym z miodu i cukru-pudru -- z reguły pszczoły powoli wyjadają ciasto, ale do tego czasu są juz oswojone z nowym zapachem
      - kolor wosku jest zawsze biały-białożółty. Robi się tym ciemniejszy, im więcej pszczół się z niego narodziło.
      - zdarza się, że robotnica składa niezapłodnione jaja, rodzą sie z nich wyłącznie trutnie. Takie robotnice nazywamy trutówkami.
      zdjęcia:
      Ramka Dadanta -- na górzy zasklepiony miód, pośrodku zasklepione larwy, wszędzie -- pszczoły
      Mnóstwo pszczół
      A tak wygląda dziki plaster miodu -- wyciągnęliśmy go z bardzo starego ula, w którym pszczoły sobie zamieszkały.

      Na zdjęciu nie ja, tylko człowiek, który mnie bartnictwa uczył, ja zdjęcia robiłem:)

    •  

      pokaż komentarz

      po odbyciu stosunku pszczoła zaciska "poślady" wyrywając przyrodzenie trutnia często razem z wnętrznościami.

      @nostrzak: taki pszczeli BDSM :]

  •  

    pokaż komentarz

    skoro pszczoły sztucznie przywieziono do ameryki, australii i takich tam to jak wcześniej na tych kontynentach zapylały się rośliny?

    •  

      pokaż komentarz

      @PanG: a myślisz że po co były bumerangi aborygenom? Jeden umiejętny rzut i pół pola zapylonego:P

    •  

      pokaż komentarz

      @PanG: Dobre pytanie, też chciałem je zadać. Jeśli dziś biją na alarm że w Chinach czy Ameryce pszczoły giną strasznie, a kiedyś ich tam nie było, to jednak możliwe jest życie bez pszczół? Coś tu jest ewidentnie zagmatwane.

      Poza tym sam artykuł zawiera błędy ortograficzne i literówki, momentami zgrzyta w zębach ;/

    •  

      pokaż komentarz

      @vul6: Wzywam eksperta od zapylania aby odpowiedział nam na to pytanie

    •  

      pokaż komentarz

      @PanG:

      nie jestem ekspertem, ale mam taką hipotezę: może to nie jest tak, że nie było ich wcale, tylko żyły dziko w mniejszej liczbie, a to co się mówi, że je sprowadził skądś tam człowiek, to te udomowione, które pozwoliły na uprawy warzyw w ogromnej ilości, niezbędnej do dzisiejszego wyżywienia ludności na świecie i zaopatrzenia w witaminy, szczególnie C...
      z portalu:
      http://www.modr.mazowsze.pl/porady-dla-rolnikow/produkcja-roslinna/862-postawmy-ule-na-plantacjach-.html
      "Udział pszczoły miodnej w zapylaniu kwiatów wynosi około 90%, reszta przypada na inne owady - przede wszystkim trzmiele i pszczoły samotnice oraz muchówki. "

    •  

      pokaż komentarz

      @PanG: Ekspert ze mnie żaden, ale wystarczy logicznie pomyśleć. Pszczoły nie są jedynymi owadami które zapylają kwiaty, więc pewnie inne spełniały tą rolę przed przywiezieniem pszczół. Wiele roślin jest wiatropylnych, niektóre są zapylane przez ptaki i co ciekawe możliwe jest też zapylenie za pośrednictwem wody.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanG: jest różnica pomiędzy pszczołą miodną (apis mellifera) a pszczołami dzikimi (przykładowo z naszego ogródka - Murarka ogrodowa). Dziś pod pojęciem pszczoły rozumie się raczej tę pierwszą. Dodatkowo inne owady również są świetnymi zapylaczami. Przykładowo ogromną popularność przy hodowli szklarniowej pomidorów mają trzmiele.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanG: jest różnica pomiędzy pszczołą miodną (apis mellifera) a pszczołami dzikimi (przykładowo z naszego ogródka - Murarka ogrodowa). Dziś pod pojęciem pszczoły rozumie się raczej tę pierwszą. Dodatkowo inne owady również są świetnymi zapylaczami. Przykładowo ogromną popularność przy hodowli szklarniowej pomidorów mają trzmiele.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Pytanie do ekspertów:

    Jeżeli ma to być samiec truteń, nie zapładnia jaja i umieszcza je w komórce o większych rozmiarach
    Czy to znaczy że trutnie są haploidalne???

    EDIT:
    Za wiki:

    Truteń - samiec pszczoły miodnej. Zwykle trutnie rozwijają się z jaj niezapłodnionych i są haploidalne.
    Trutnie mogą się jednak również rozwijać z jaj zapłodnionych, z zygot homozygotycznych pod względem alleli płciowych i są wówczas diploidalne. Ich rozwój zarodkowy przebiega normalnie, larwy nie są mniej żywotne od larw trutni haploidalnych, ale wkrótce (ok. 6 godzin) po wykluciu się z jaj zjadane są przez pszczoły robotnice.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawie napisany artykuł, pokazuje on w pewnym sensie jak bardzo zbliżone warunki panują w ulu do warunków w dużych zakładach pracy. Często się zdarza, że przydział obowiązków ze względu na doświadczenie jest podobny do tych panujących wśród pszczół.

  •  

    pokaż komentarz

    Ile razy w roku królowa wylatuje z trutniami w miłosny lot (celem zapładniania)?

    •  

      pokaż komentarz

      @Adaslaw: Robi to raz na całe życie; zdarza się że królowej na starość (po ok. 4 latach) brakuje 'amunicji' od trutnia i zaczyna produkować same małe samce, trzeba ją wtedy zmienić albo katastrofa gwarantowana.

    •  

      pokaż komentarz

      @Traven: czym ma byc ta katastrofa?
      Pyt 2: zatem przez te lata krolowa utrzymuje w sobie zywe plemniki, czy moze inacze: po przyjeciu nasienia zapladniane sa zgromadzone jaja, ktore krolowa nastepnie przez te lata sukcesywnie sklada?

    •  

      pokaż komentarz

      @Adaslaw: Masz część odpowiedzi na swoje pytanie w artykule, czerwonym drukiem zaznaczone ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Adaslaw:
      ad 1. Katastrofa to matka, której skończył się zapas plemników i składa wyłącznie niezapłodnione jaja. Z tychże wylęgają się jedynie trutnie, które żrą 3x tyle co zwykła pszczoła i nic nie robią. Gdyby matka padła, to pszczoły zastąpiły by ją nową, ale skoro jest i czerwi (mimo że wylęgają się same samce) to uznają, że wszystko jest OK i pozwalają na masową produkcję trutni, co w konsekwencji prowadzi do głodówki, śmierci robotnic i końca życia całego roju.
      ad 2. Z tego co mi wiadomo to królowa utrzymuje żywe plemniki w tzw. zbiorniku nasiennym, sama decyduje o tym, czy dane jajo zostanie zapłodnione czy nie.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe, kiedy w końcu ludzie zrobią coś sensownego, aby pszczoły miodne nie wymierały.

    •  

      pokaż komentarz

      @et0: Pewnie kiedy obudzą się z ręką w nocniku, niesamowicie mnie to drażni. Sam, z niewiadomych przyczyn, straciłem całe 4 rodziny. Drżę na myśl co będzie tej zimy.

  •  

    pokaż komentarz

    Komórki w plastrze służą pszczołą do dwóch celów...
    za dużo kwejka ktoś się naoglądał

  •  

    pokaż komentarz

    A to nie jest tak, że nowa królowa opuszcza ul, a stara zostaje?

    •  

      pokaż komentarz

      @Frakir: Nie. Czasami może dojść do kilku wyrojeń, ale pierwsza wychodzi stara królowa. Nowe królowe wyjść mogą z następnymi rojami (czasem po kilka w jednym roju), ale zwykle bardzo szybko odgrywają między sobą scenariusz "nieśmiertelnych".

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora