Chciałem wykopać tę ważną w dzisiejszych czasach myśl, piękny przekaz w tym bardziej "rodzinnym" okresie, ale pod koniec okazało się to żartem... Hmm.
@Kai:
Z tym, że kto ma pieniądze, ma też czas, to można polemizować. Jedno nie idzie w parze z drugim. Ba, taki bądź co bądź biedny, bezrobotny żul pod kioskiem, żyjący np. z renty, ma znacznie więcej wolnego czasu niż niejeden zamożny, ale ciężko pracujący na swoją kasę i pozycję przedsiębiorca, np. prowadzący własną firmę. Bo ciężko się w inny sposób dorobić, chyba że w dużych miastach, gdzie i bez własnej firmy trzeba zapierdzielać ze względu na wysokie wymagania i wyścig szczurów. No albo można się dorobić nieuczciwie, na przekrętach, ale wtedy też się żyje we ciągłym stresie (słyszałem o konkretnych przypadkach, gdy tacy ryzykowni, ale zamożni na polskie standardy biznesmeni, umierali po 40-stce np. na serce, z powodu stresu).
Nic nie zastąpi zdrowa, rodziny, przyjaźni i miłości. Najlepiej mieć i to, i nie narzekać na brak szmalu -- wiadomo -- ale trzeba też wiedzieć, że poświęcając wszystko dla kariery można albo być naprawdę super dobrym, mieć farta i zrobić coś dla ludzkości, albo można tylko nieźle zarabiać, a potem po sobie nie zostawić niczego. Nie wydaje mi się to zbyt miłą perspektywą.
Oczywiście mitem jest, że pieniądze szczęścia nigdy nie dają -- IMO dają, ale przeważnie krótkotrwałe, lub tylko w niektórych wypadkach. Jeśli ktoś jest skrajnie ubogi i jest mu naprawdę ciężko, to wtedy dopływ gotówki byłby dla niego bardzo ważny. Ale jeśli ktoś wiąże jakoś koniec z końcem, ma czas na hobby, rodzinę, znajomych, ma komputer, czy samochód i nawet spłaca sobie powoli jakieś mieszkanie, to czy jest w tak złej sytuacji? Nie sądzę, nie sądzę że powinien w takiej sytuacji chcieć wymienić rzeczy niematerialne, które ma, na materialne.
Teraz każdy by się ucieszył mając 5x więcej forsy, niż ma. Ale co potem? Co po np. roku czasu? Chciałby jeszcze 5x więcej. I tak dalej. Ma samochód z salonu? To chciałby z wyższej klasy. I jeszcze z wyższej. A potem drugi. A potem trzeci, sportowy. Kończy się to gdzieś w okolicach pozłacanego maybacha robionego na zamówienie dla saudyjskich szejków. To samo dotyczy oczywiście domu, telewizora, komputera i innych rzeczy materialnych.
A szczęśliwym można być, mając tylko pewne minimum niezbędne do w miarę bezproblemowego funkcjonowania. Reszta to rzeczy tzw. bezcenne :).
Ujmę to tak "Pieniądze szczęścia nie dają... ale bez pieniędzy to raczej kiepsko" albo inaczej "Pieniądze szczęścia nie dają... pieniądze szczęściu pomagają"
Powinno być: Mozesz kupić wiedzę ale nie inteligencje ;) Wiedze moze zdobyć nawet największy idiota jeśli tylko ma pieniądze i czas, a jak wiadomo czas to pieniądz więc mając jedno ma tez drugie ;)
Możesz kupić łóżko - ale snu już nie.
Możesz kupić zegar - ale czasu już nie.
Możesz kupić książkę - ale wiedzy już nie.
Możesz kupić pozycję - ale szacunku już nie.
Możesz kupić medycynę [?] - ale zdrowia już nie.
Możesz kupić krew - ale życia już nie.
Możesz kupić seks - ale miłości już nie.
Jak więc widzisz, pieniądze to nie wszystko, często powodują ból i cierpienie. Mówię ci to wszystko, ponieważ jestem twoim przyjacielem, i jako twój przyjaciel chcę ci odebrać twój ból i cierpienie...
Więc wyślij mi wszystkie swoje pieniądze, a będę znosił twoje cierpienie. [?]
Po kiego tłumaczyć tekst z angielskim na poziomie gimnazjum? Do tego widać, że sam masz z nim problem, więc dodatkowo zrobiłeś z siebie d#%#%a. Wesołych świąt.
Są takie rejony w PL gdzie przez jakiś czas uczono języka niemieckiego jako drugiego języka w szkole, a nie angielskiego. Przykładem są tutaj Mazury. Tam przez bardzo długi czas nie było angielskiego, dopiero od kilku lat uczą w tamtejszych szkołach języka Shakespeare'a. Tak więc nie wszycy, którzy nie spikają są idiotami bo może oni szprachają, a Ty nie :)
Akurat mówiłem o tym, że niektórzy byćmoże nie rozumieją tego textu i nawet takie tłumaczenie jakie zaprezentował nam welim rozświetli im trochę umysły w kwestii tego wykopu.
@m010ch, przestań pisać już te brednie, bo jak patrzę na Twoje wiadomości, to robi mi się przykro. Niby jesteś starszy, a zachowujesz się jak rozwydrzony dzieciak.
A teraz stop flaming.
Oj - GIBbeerek mi tu focha zapodał? No weź - ej. Nie rób mi tego - święta idą, a ja muszę je przeżyć ze świadomością, że uważasz, iż moje komentarze to brednie :( I jeszcze Ci przykro przeze mnie ;( Oka - już przestaję, ale pogódźmy się - oki? Proszę, proszę, proszę! :* :]
Może bogaci nie zawsze mają to co znajduje się po prawej stronie, ale ubodzy nawet tego po lewej nie posiądą. Nie przekonał mnie ten tekst. Next time try harder.
Ja się z tym nie zgodzę... oczywiście wszystkiego mieć za pieniądze nie można. Ale to czego nie można mieć za pieniądze stanowi ułamek procenta do reszty, którą za pieniądze dostaniemy.
Reklamy Google