:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Wyru**aj ludzi na kilkadziesiąt milionów (amber gold) nic Ci nie zrobią ,wytnij swoje drzewo będziesz spłacał je do końca życia.Uważałem się za w miarę ogarniętego człowieka ,który tam czasem myśli ,ale prawo i rząd w mojej kochanej Polsce uświadamia mnie ,że nie jestem tutaj jak i reszta od zdrowego myślenia...

    •  

      pokaż komentarz

      @Szuwi: Dlatego Marcin P. nie brał się za wałki z nielegalnym wycinaniem drzew :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Szuwi: Pominmy dyskusje na temat czy to prawo jest glupie czy nie.

      Mnie zastanawia ile lat minie zanim ludzie naucza sie ze nie mozna sciac drzewa bez pozwolenia.
      Pomimo ze kary sa milionowe ludzie nadal probuja z mysla "moze sie uda"
      Rownie dobrze mozna zaryzykowac i kogos zabic (milionowa kara jest dla mnie rownoznaczna z dozywociem)
      Czemu ludzie w dalszym ciagu ryzykuja???
      Napewno nie dlatego ze chca sie poswiecic dla "walki z systemem" albo poswiecic swoja przyszlosc i przyszlosc swoich dzieci zeby gazety mialy o czym pisac.

      Brak odpowiedzialnosci, podejmowanie wysokiego ryzyka ktore wiaze sie z minimalna korzyscia (nie trzeba leciec do gminy po pozwolenie) a ogromna kara finansowa w razie porazki.

      Pragne jeszcze raz zwrocic uwage ze nie pisze o tym czy prawo to jest dobre czy zle.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: Czytałes ustawe, ktora traktuje o wycinaniu drzew? Tam jest wprost napisane, że drzewa owocowe mozna wycinac dowolnie według wlasnego uznania.. tak samo z krzakami owocowymi.. Mogę się założyć, że to drzewo, za ktore nałożono kare było owocowe bo przecież jakoś rozmnażać się musi a raczej nie robi tego przez paczkowanie. Poza tym prawo powinno byc intuicyjne. NIe kazdy musi wiedziec, ze za wyciecie jakies brzuski z wlasnej dzialki moze dostac iles tam tysiecy kary... jak juz mandat 100 czy 200 zl. Takie duze kary to ew. jakbys wyciol po prostestach na przekor decyzji urzednika.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka:

      Czemu ludzie w dalszym ciagu ryzykuja???
      Bo prawo powinno byc intuicyjne, nikt nie zna kodeksu na pamięć. Większość kar jest nakładana na osoby starsze i z zabitej dechami wsi, którym nawet do głowy nie przyjdzie, że może być milionowa kara za ścięcie drzewa, które sami posadzili.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: może chcą się w zimie ogrzać ???

      poza tym jakbyś mógł ze swojego lasu wycinać bez pozwolenia to nie płaciłbyś podatków, a od węgla musisz

    •  

      pokaż komentarz

      brzuski

      @AvK:

      Dziś po dyktandzie w szkole
      Wrócił Jerzyk, do domu markotny.
      Ziewał, ziewał — i zdrzemnął się przy stole,
      Bo i dzień był jakiś senny i słotny.
      I przyszły do Jerzyka trzy słówka:
      "Brzózka", "Jabłko" i "Główka"
      I powiedziały:

      - Jestem Brzózka, nie "bżuska".
      - Jestem Jabłko, nie "japko".
      - Jestem Główka, nie "głufka".

      Jak można tak znieważać urodę naszą i ród ?
      Trzeba się uczyć! Uważać! Na pewno opłaci się trud.
      Nie pomogą tu żadne wykręty, wymówki.
      I rzuciły mu na stół swoje wizytówki,
      Żeby wiedział, z kim ma do czynienia,
      I wyzbył się takich zwyczajów prostackich:
      Jabłko z Jabłońskich,
      Brzózka z Brzozowskich,
      Główka z Głowackich.
      — A gdy i nadal będziesz sadził błąd po błędzie,
      To zrobimy z Jerzego — Jeżego,
      Złego jeża kolczastego;
      I co? Przyjemnie ci będzie?

      Wystąpiły na Jerzyka siódme poty!
      Obudził się — i do roboty!

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: nie chcesz pisać czy prawo jest dobre czy złe, a dziwisz się, że ludzie nie przestrzegają prawa... Czy wycięcie drzewa jest złe samo w sobie? NIE.
      Prawo tworzy przestępstwo polegające na wycięciu drzewa. Więc niezbyt rozumiem.
      Ludzie najczęściej nie przestrzegają prawa z dwóch powodów: albo jest nieludzkie, albo nie przystaje do rzeczywistości.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: Podejrzewam ze:
      a) bo nie do konca zdaja sobie sprawe, ze nie wolno i to w zadnym wypadku, nawet jesli jest zagrozeniem
      b) bo wysokosc kary jest tak astronomiczna i nieproporcjonalnie glupia w stosunku do stopnia szkodliwosci czynu, ze pewnie wiekszosc ludzi nie wie na co sie naraza. Pewnie spodziewaja sie co najwyzej mandatu w "normalnej" wysokosci.

      Co to za prawo, ze jak wyrzadzisz krzywde czlowiekowi to zasadza ci wielokrotnie nizsze odszkodowania, niz za wyciecie drzewa, ktore i tak stoi na twojej posesji... Bo kiedy ostatnio slyszeliscie o tak ogromnych odszkodowaniach za krzywde wyrzadzona ludziom?

    •  

      pokaż komentarz

      @marcini82: Kary sa astronomiczne bo maja straszyc ludzi.
      Nawet pomimo tak wysokich kar ludzie nadal potrafia ryzykowac!

      Wiec wyobrazcie sobie ze kara bedzie wynosila 500zl..
      Wtedy nikt nawet nie bedzie sie zastanawial tylko scinal wszystko jak leci, jesli tylko cos stanie mu na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: pozwolenie na wycięcie drzewa to czysta komuna. I nie ośmieszaj się. Myślisz, że ludzi na wsi się stosują do tego?

    •  

      pokaż komentarz

      @AvK: nie pisalem nic o drzewach owocowych, wogle pisalem o czyms zupelnie innym. Widze ze moj post posluzyl ci tylko za miesce pod ktore sie podepniesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: suche drzewa, których jest MNÓSTWO w lesie tylko czekają na to by ludzie zrobili z nich użytek. Niestety takim tępotom jak TY to się nie mieści w głowie.Normalności trzeba w Papui Nowej Gwinei szukać, z dala od was.

    •  

      pokaż komentarz

      Posadzilem w zyciu naprawde wiele drzew i wiem ze znajde sie nie raz w sytuacji kiedy bede musial niektore z nich sciac.

      @mihannsell: nie chcialem pisac czy prawo jest dobre czy zle bo rozmowa zawsze sie do tego sprowadza. Ale skoro tak bardzo chcecie to:

      1.nie przeszkadza mi to prawo bo:
      - zadnym wysilkiem jest napisanie podania do gminy i go dostarczenie
      -koszta nie sa astronomiczne (w przeciwienstwie do kary)
      -prawo mnie to nie straszy bo przeciez drzewa "niechcacy" lub nieswiadomie nie zetne.

      2.kary sa astronomiczne bo
      -wykrywalnosc takich "scinek" jest niska
      -ludzie musza bac sie kary
      (wiem, wiem... Napiszecie ze boja sie nieuchronnosci kary a nie wysokosci ale w tym wypadku jest nie mozliwe by zwiekszyc skutecznosc wykrywania tych przestepstw wiec straszy sie kara)

      3.kazdy czlowiek ma inne wartosci i jest od cholery takich dla ktorych drzewa nie maja zadnej wartosci "przeciez drzewa sa wszedzie"

      4.prawo ma byc intuicyjne? Zaczyna mnie wk@$$iac ten argument...
      Najlepiej zeby czlowiek zadnego prawa nie musial znac bo wszystko jest "intuicyj ne"
      Niech zlegalizuja gwalty bo dla jakiegos zboczenca sie "zachce" a pozniej bedzie mowil ze co to za nie intuicyjne prawo.

      To prawo ma chronic zielen i ma byc skuteczne a nie "intuicyjne"

      Na moj pierwszy komentarz nikt nie odpowiedzial. Pytanie brzmialo dlaczego ludzie znajac konsekwencje nadal decyduja sie sciac drzewo?

      Odpowiedz: bo sa debilami, nie potrafia kalkulowac ryzyka.

      5.to prawo nie dotyczy maly drzewek i drzew owocowych. Daje duze pole do popisu fanom podworka w stylu pola golfowego.

      6.nie ma problemu z pozwoleniem na sciecie drzewa. Jak kupiles dzialke z pomnikiem przyrody wtedy masz problem. Ale trzeba byc debilem zeby nie rozpoznac ktorego drzewa moze ktos sciac nie pozwolic.

      -

    •  

      pokaż komentarz

      @longinus_podbipieta: suchym drzewem w lesie powinno zajmowac sie nadlesnictwo a mowimy o drzewach rosnacych na prywatnych posesjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Szuwi: Jak jesteś ogarnięty to przeczytaj ten artykuł. Te 2 mln zł dotyczyły zupełnie innej sytuacji (nie zagrażającej nikomu). A kwota bierze się stąd, że wycięcie obu drzew obniżyło wartość domów sąsiadujących, a także na całej ulicy (bardzo duża zmiana estetyki całej okolkicy).

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: tyle, że jak chodzę po lesie to nie widzę, by się zajmowało. Ale jakby człowiek chciał 'pomóc' to oczywiście byś go karał, a co! "Przyjazne państwo" dla urzedasów utrzymywane za nasze pieniądze, tak samo jak i lasy.....

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: czyli rozumiem, że stajesz w obronie prawa, a konkretnie przepisu, że nie wolno ściąć drzewa, które ma powyżej iluś tam cm w obwodzie. Bronisz i całą swoją inteligencję wysilasz, żeby to obronić. No fajnie, tylko prawo jest dla ludzi, a nie ludzie dla prawa.
      Kara jest w tym przypadku niewspółmierna. To jest szykanowanie prawem a nie sprawiedliwość.

      A problem nie istniałby gdyby nie głupie prawo.
      Mogą istnieć lasy państwowe.
      Ale jeśli na swojej działce nie możesz wyciąć drzewa ? - czego to prawo ma bronić? czego uczyć? do czego wychowywać?
      Prawo nie jest tylko do szczucia tych, którzy podpadli pod jakiś paragraf i nie potrafią się wybronić. Ale chyba Ty myślisz inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @mihannsell: znam wiele osob ktore wlasnie to prawo powstrzymuje przed scinaniem wszystkiego jak leci.

      Dlaczego kary sa wysokie juz pisalem dwa razy, trzeci raz juz tego nie zrobie.

      Krew mnie zalewa jak widze artykuly typu "niemiec kupil dzialke i scial kilkadziesiat 100-letnich debow"

      Ja za to widze ze z wielka zaciekloscia walczysz o prawo do scinania wszystkiego jak popadnie.

      Dlaczego tyle trudu sprawi ci napisanie jednego podania?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: nie walczę o prawo do ścinania wszystkiego jak popadnie. Prawo jest dla ludzi. A Ty stawiasz prawo nad człowiekiem. Bo przecież znalezisko jest o tym, że ktoś dostał karę pod 2mln zł za ścięcie drzewa. To jest chore. Źródłem tej 'chorowatości' jest chore prawo, którego bronisz.
      Nie wściekaj się. Mam wrażenie, że jesteś nastolatką przed pierwszym miesiącem...

    •  

      pokaż komentarz

      @mihannsell: nadal nie odpowiedziales dlaczego napisanie jednego glupiego podania to taki problem dla przecietnego kowalskiego???

      Posiedzialem troche na roznego rodzaju forach i widzialem klotnie tych ktorzy drzewa nawet nie planuja sciac z tymi co zalatwiali pozwolenia.

      I wyglada to tak ze ci ktorzy takie pozwolenie zalatwiali pisza ze to zaden problem, a ludziom ktorych sytuacja nie dotyczy prawo przeszkadza najbardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: wiem, że żaden problem z napisaniem podania. Moi rodzice parę razy to robili i żyją. Tobie, przepraszam, nie przeszkadza pisanie podania? Skoro to nie problem - to po co taka instytucja? Biurokracja... jej też bronisz?

      A może zaczniesz pisać podanie o strzyżenie trawnika? Na pewno podejdzie to pod jakąś ideologię. Może o przesadzenie kwiatków z doniczki?
      A może podanie o pisanie na Wykopie?
      Może podanie o podanie?

      Niektórzy są stworzeni do naginania karku... Ty z Rosji pochodzisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: dlatego, że przeciętny Kowalski nie chce być niewolnikiem przeciętnej biurwy, o którą będzie się prosił o każde byle co, np. czy może sobie na własnej działce postawić szałas (głośny przypadek na wykopie też) albo czy może ściąć drzewo, które zasadzil jego dziadek, kapujesz? Jest coś takiego jak wolność i godność człowieka, i ideologia komunistyczna ma je za nic. Pewnie nawet się oburzysz, jak cię nazwę teraz komunistą.... Udzielam ci pozwolenia na odpowiedzenie mi, ale tylko gdy przeczytasz definicję ideologii, której teraz świadomie lub nie bronisz. Inaczej będzie ci groziła sroga kara minusa. Żal mi takich mentalnych niewolników jak Ty, serio. Normalnie Matrix.

    •  

      pokaż komentarz

      @mihannsell: niektorzy nie ewoluowali wystarczajaco do zycia bez zakazow, nakazow, i "spocznij"
      Polska jest zbyt biedna, wszystko bysmy wyrabali i sprzedali albo spalili.

      Tak jak @geraltredhammer ktory zaslania sie tym ze prawo nie jest "intuicyjne" a w rzeczywistosci chce posadzic las i go sciac ($$)

      Jak lubi lasy to by posadzil ten las nie wazne co tam i pozwolil mu rosnac (przeciez nikt nie sadzi lasu w miejscu co do ktorego nie ma konkretnych planow)
      Ale on juz sadzac go mysli o scinaniu i zarabianiu.

      Nikt mu nie zabrania rozpoczecia dzialalnosci gospodarczej zrobienia tego legalnie.
      My mowimy o scinaniu drzewek z podworka a nie robieniu tego na masowa skale!

      On nawet nie potrafi uzasadnic tego sciecia inaczej niz dzialalnoscia gospodarcza. Wiec nawet jakby przepisy zmienili on nadal potrzebowalby dzialalnosci gospodarczej...
      Zastanawiam sie ile to jeszcze osob pod pozorem walki o wolnosc walczy z tym przepisem.

      PS.
      Tez mam pare dzialek, dokladnie to dwie laki i kawalek lasu. I tak samo bym skorzystal na zmianie przepisow jak Geralt.

    •  

      pokaż komentarz

      @longinus_podbipieta:
      "bedzie prosil o kazde byle co"
      "zal mi"
      "normalnie matrix"
      "kapujesz"

      Aha juz "kapuje"

    •  

      pokaż komentarz

      @mihannsell: o to ze prawo ktore nakazuje ci zebys zlorzyl podanie w gminie przed scieciem drzewa, wcale nie jest tak straszne jak dzieci krzycza na forach.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: nie jest straszne, bo się przyzwyczaiłeś. Nikt z nas nie mówi, że jest straszne, tylko, że jest chore i głupie.

  •  

    pokaż komentarz

    W sumie to takie pytanie - skąd władzy wiadomo kto to drzewo wyciął ?
    "A, panie, ja nic nie wiem, przychodzę, drzewo ścięte.."

  •  

    pokaż komentarz

    Się nie martwcie, już nie długo urzędnicy będą decydować jakim papierem podcierać mamy dupę i o której spuszczać wodę w kiblu coby kanalizacji nie obciążać zbytnio. We wszystko trzeba się w p#$#%%$ić z urzędniczym "widzi mi się"

    •  

      pokaż komentarz

      @v1xi: osoba fizyczna ktora stara sie o pozwolenie na wyciecie drzewa (w znakomitej wiekszosci rozpatrywane pozytywnie) nie placi za nie nic, poza czasem w ktorym musi udac sie do urzedu. Firmy placa jakies mala kwote w zaleznosci od drzewa ktore chca sciac. Wiec jak ktos nie ma mozgu i zamiast poswiecic 2 godziny woli ryzykowac tego typu karami to czyja to wina?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wafellini: #@%@ urzędasa obchodzi co robię z drzewem rosnącym na mojej posesji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wafellini: a nie przyszlo Ci do glowy, ze to prawo jest niezyciowe i zwyczajnie glupie? Kto normalny bedzie sie zastanawial czy na sciecie drzewa potrzebna mu zgoda urzedasa? Jak chcesz podetrzec sie lisciem w lesie to lecisz z osrana dupa do urzedu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ardai: Jaki 500 letni dąb? Pozwolenia potrzebujesz nawet na wycięcie tui posadzonej w ogródku, więcej niż 10 lat temu. To jest chore i prędzej czy później doprowadzi do tego, że drzew prawie nikt nie będzie sadził.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wafellini: a czy ja piszę o płaceniu? Załóżmy że mam działkę którą odziedziczyłem po ojcu, który odziedziczył ją od swojego ojca, który zasadził na niej drzewo. Skoro działka jest 3 pokolenie w rodzinie to na #!!@ urzędas ma decydować czy mogę wyciąć drzewo które zasadził dziadek? Na mojej posesji mogę się próbować dokopać do środka Ziemi i co komu do tego? No i jeszcze kwoty kar są adekwatne do popełnionego przestępstwa, 1.7mln zł za 1 drzewo. Urzędnicy wiedzą lepiej co ja, Ty i reszta może robić a czego nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Urzędnicy wiedzą lepiej co ja, Ty i reszta może robić a czego nie.

      @v1xi: I jak widać niektórym się to nawet podoba. W sumie to ciekawe kto za tym durnym prawem stoi. Pewnie jacyś nawiedzeni pseudoekolodzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @blublub: Powiedziałbym, żebyś ponownie przeczytał o czym piszę, ale skoro już odpisuję - 500 letni dąb jest przykładem na to, że każdy normalny człowiek powinien się domyśleć, że istnieją jakieś regulacje wycinki drzew (o ile nie żyje w 3. świecie). To jakie one konkretnie są i czy są sensowne nie było przedmiotem mojej wypowiedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ardai: Ja rozumiem, że idea słuszna, ale bronisz głupiego prawa bo:
      1. Działka to majątek, jak ktoś posadził drzewo powinien móc je ściąć. Mam dużą działkę, której nie wykorzystuję, chciałbym ją zalesić, ale z powodu opłat za ścięcie drzewa nie zrobię tego (nawet jak załatwisz sobie pozwolenie na ścięcie, którego nie mają obowiązku Ci dać, to musisz za to zapłacić i wcale nie małe pieniądze - zależy to od grubości i rodzaju drzewa). Nie wiem czy coś na niej wybuduję, czy sprzedam, prawo powoduje, że muszę pilnować aby żadne drzewo u mnie nie wyrosło.
      2. Jest duży problem działek rolnych, które stały się ugorami. Masz bardzo duży problem jeśli na twojej roli wyrosły 10 letnie drzewa, lub kupiłeś ziemię rolną z drzewami.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Ponownie, gdzie ja bronię konkretnie polskiego prawa? Przy czym, mylisz się w punkcie 1.

      Art. 86.
      1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew:
      [...]
      2) na których usunięcie osoba fizyczna uzyskała zezwolenie na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej;
      [...]
      7) które posadzono lub wyrosły na nieruchomości po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane;

      A punkt 2 jest trochę abstrakcyjny, problem jest w każdym wypadku winą właściciela. Prawo jest głupie, ale nie jest tajne, jak widać jest dość nagłaśniane nawet i mógł bez problemu pozbyć się drzew zanim skończyły 10 lat, a jak kupował działkę ze starszymi drzewami, też to powinien był uwzględnić np. w cenie, jaką zapłacił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ardai:

      2) na których usunięcie osoba fizyczna uzyskała zezwolenie na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej;
      Tu jest kwestia interpretacji, u mnie w gminie jak się pytałem, to odpowiedzieli mi, że w większości wypadków opłata jest pobierana, ale każada sytuacja jest oceniana indywidualnie.

      Prawo jest głupie, ale nie jest tajne,
      Skoro się zgadzamy do nagłaśniajmy sprawę i dążmy do jego zmiany. Naprawdę irytuje mnie, że nie mogę sobie posadzić drzew na moim nie użytku, bo jak będę chciał go zagospodarować i być może kilkadziesiąt wyciąć, to będą problemy :-(

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: wez juz nie p%#@$!%...
      Jak posadzisz drzewa na swoim nie uzytku to idzesz do gminy, piszesz podanie i wracasz sciac drzewa.
      I to wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: Byłem i pytałem się :-D Czym uzasadnię potrzebę ścięcia kilkudziesięciu drzew jak nie działalnością gospodarczą? (warsztat, wynajem, magazyn, uprawa/hodowla czegoś, może budowa domu na sprzedaż)

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: no wlasnie, drzewa scina sie z jakiegos powodu.
      Ty nie potrafisz nawet okreslic dlaczego chcesz je sciac.
      Wiec z jakiego powodu sadzilbys drzewa a pozniej je scinal?
      Jesli nie masz uzasadnienia wyglada wiec na to ze chcialbys poprostu uzyskac drewno jako surowiec (na sprzedaz lub do palenia w piecu)

      Tylko ze wtedy nie jestes juz szarym czlowiekiem ktory posadzil drzewko ot zeby miec kawalek cienia latem.
      Wtedy swiadomie zajales sie sadzeniem drzew i ich scinaniem dla osiagniecia korzysci.
      Takie sprawy juz pewnie podlegaja pod inne przepisy, wiec troche mieszasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: Trollujesz?

      Wiec z jakiego powodu sadzilbys drzewa a pozniej je scinal?
      Z takiego, że teraz to nieużytek, a lubię las. Przyjemniej się odpoczywa w lesie. Jednak trzeba pamiętać, że przede wszystkim działka to inwestycja i albo i jak tylko będzie okazja i koninktura to ją sprzedam, albo zbuduję coś na czym zarobię. Działka zalesiona ma o wiele mniejszą wartość, bo firma za ścięcie drzew musi zapłacić haracz, a powinna mieć większą wartość, bo na drewnie można zarobić.

      Jesli nie masz uzasadnienia wyglada wiec na to ze chcialbys poprostu uzyskac drewno jako surowiec (na sprzedaz lub do palenia w piecu)
      I dlaczego tego zabraniać skoro sam zasadziłem?

      Takie sprawy juz pewnie podlegaja pod inne przepisy, wiec troche mieszasz.
      Żeby móc ścinać drzewa, trzeba działkę przemianować na leśną. Jest to także drogie i z tego jest haracz, ale jak przemianuje się na leśną, to później znowu trzeba płacić haracz za przemianowanie na rolną, budowlną, lub rekreacyjną.

      I tak nasze prawo powoduje, że mamy mniej drzew :-( Nie wiadomo czy w ogóle coś na niej powstanie, więc spokojnie mógłby rosnąć tam las, ale przez głupotę urzędników to jest nieopłacalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: czyli zezwolenie na scinanie drzew bez pozwolenia (byle na wlasnej posesji) poprostu otwiera ci furtke do pieniedzy ktore mozesz zarobic/oszczedzic sadzac i scinajac drzewa?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: Miałem Ci tłumaczyć dlaczego to co piszesz nie ma sensu, ale widzę, że i tak nie zrozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka:

      czyli zezwolenie na scinanie drzew bez pozwolenia (byle na wlasnej posesji) poprostu otwiera ci furtke do pieniedzy ktore mozesz >zarobic/oszczedzic sadzac i scinajac drzewa?
      Jasne, drzewa rosną tak błyskawicznie, że jak zasadzę to już po kilku latach będę miał drewno (no dobra wierzba energetyczna i bambus rosną bardzo szybko, ale nie o nie mi chodzi). Jeśli już ktoś miałby na tym zrobić to moje wnuki. A problem jest taki, że przez opłaty za ścięcie jest niższa wartość działki zalesionej i droższe prowadzenie inwestycji. Prościej się nie da, jak nie zrozumiesz musisz pogodzić się z tym, że są rzeczy przekraczające twoje możliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: prawda jest taka ze po zmianie przepisow wiecej zalesionych juz dzialek lub laskow, sk%$$ysyny wycielyby w pien. A moze poprzerabialiby mniejsze laski na dzialki budowlane itd.

      A chetnych do zalesiania wlasnych byloby tyle samo. Pozatym zalesialiby tylko i wylacznie z mysla ze to kiedys k%$$a zetna. Wielki mi profit dla srodowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      Pozatym zalesialiby tylko i wylacznie z mysla ze to kiedys k@$#a zetna.

      @kwakwakaczka: Straszne! Cholerne sk@$#ysyny sadziłyby drzewa tylko po to by je potem mordować.

    •  

      pokaż komentarz

      prawda jest taka ze po zmianie przepisow wiecej zalesionych juz dzialek lub laskow, sk#!%ysyny wycielyby w pien. A moze poprzerabialiby mniejsze laski na dzialki budowlane itd.

      @kwakwakaczka:
      ??? Kto, jak, gdzie? Wsytarczłoby gdyby można ściąć to co się posadzi, ani mniej ani więcej i na pewno lasów by przybyło.

      Pozatym zalesialiby tylko i wylacznie z mysla ze to kiedys k#!%a zetna. Wielki mi profit dla srodowiska.
      Straszne, to może zlikwidujmy lasy państwowe, bo tam ciągle wycinają drzewa i w ich miejsce sadzą młode, naprawdę nie ma z nich żadnego profitu dla środowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: wiesz co? Chyba zaczynasz mnie przekonywac, aczkolwiek nadal nie uwazam zeby obecne przepisy byly az tak straszne.
      Hmmm wszystko da sie jakos usprawnic ale jakby sprawdzano kto posadzil ktore drzewo? Trzebaby robic tak szczgolowe mapki za kazdym razem gdy ktos sadzi las? (+ dla geodetow)

  •  

    pokaż komentarz

    Karanie właściciela za wycięcie drzewa na własnej posesji, co więcej nawet gdy to nie on wyciął, albo gdy zagraża życiu człowieka, to chyba jedna z najgorszych praktyk wymyślona przez urzędników, ale co gorsze - nikt nawet nie ma w planach aby coś z tym zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @frastrat: W artykule zapomnieli napisac, ze jezeli babka zasadzie nowe drzewa w to samo miejsce to kara zostanie anulowana ( przynajmniej wg. ustawy). Takie artykuly potrafia tylko podburzać ludzi.. Prawo o wycince drzew nie jest zle.. jest dobre.. tyle ze 1. nieznane 2. nie przestrzegane ( patrz wyzej odnosnie drzew owocowych)

    •  

      pokaż komentarz

      @AvK:

      W artykule zapomnieli napisac, ze jezeli babka zasadzie nowe drzewa w to samo miejsce to kara zostanie anulowana ( przynajmniej wg. ustawy).
      Oj, wprowadzasz w błąd. Gmina może, ale nie musi zgodzić się na zasadzenie nowych drzew w zamian. Niestety zazwyczaj idą na rękę znajomym i firmom, a szary obywatel musi płacić :-(

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: masz racje.. napisalem o tym w pkt. 2 ;] w ustawie jest napisane, ze jezeli wycioles i zasadzisz nowe to kary nie ma.. a rzeczywistosc swoja droga..

    •  

      pokaż komentarz

      @frastrat: Dopóki nie będzie publicznego rozstrzelania, lub kary chłosty na środku rynku w miastach, to ci idioci będą wydawać takie kretyńskie decyzje. k%@#a, no ręce opadają

    •  

      pokaż komentarz

      @AvK:
      Patrzysz na to z pozycji blokowego niewolnika systemu.

      Gdybyś miał kawałek ziemi zaręczam ci że zesrałbyś a nie posadził kilka drzew na podwórku lub działce którą byś posiadał.
      Wartość twojej nieruchomości z takimi drzewami staje się wątpliwa,potencjalny nabywca nie zaryzykuje setki tysięcy za uroczy zagajnik a ty będziesz miał obawę że jak się zmieni urzędnik albo przepis to będziesz miał rezerwat zamiast nieruchomości.

      Mamy multum gruntów wiejskich niezabudowanych a na nich niewiele lub zero drzew - jak myślisz dlaczego.

      To prawo działa wbrew debilom którzy je wymyślili.

      Na domiar złego nie ma dokładnej wykładni co jest plantacją drewna opałowego czy choinek wiec nawet nie ryzykuję robić takich nasadzeń by nie ryzykować własnym życiem - bo jak nazwać inaczej milionowe kary gdy jakiś urzędas zinterpretuje inaczej to co posadziłem.

      Samo zabieganie o zgodę na rozporządzanie swoją własnością obraża mnie jako wolnego człowieka.

      Do całości obrazu należy dodać hektary lasów spalane codziennie w elektrowniach na co idą dotacje za spalanie biomasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Outline: a jak będzie chłosta albo rozstrzelanie to tym bardziej nikt nic z tym nie zrobi bo pełne gacie strachu będą. Jedynie zdanie "Ktoś powinien coś z tym zrobić" pozostanie niezmienne. Wzrost świadomości i zjednoczenie tylko może coś zmienić - na to jednak się nie zanosi bo "każdy sobie rzepkę skrobie".

  •  

    pokaż komentarz

    – Nie można usprawiedliwiać nielegalnego wycięcia drzewa stanem wyższej konieczności, zagrożeniem życia bądź zdrowia [...]

    to już nawet rośliny (nie tylko zwierzęta) stoją wyżej od ludzi....

    •  

      pokaż komentarz

      to już nawet rośliny (nie tylko zwierzęta) stoją wyżej od ludzi....

      @aaadaaam: Tylko patrzeć, jak wspaniała Unia Europejska (wraz z jej rozdymanymi do granic absurdu prawem i przepisami) warzywa również (z jakiś powodów) zaliczy do drzew (podobnie jak ostatnio ślimaka zaklasyfikowali jako rybę śródlądową).

  •  

    pokaż komentarz

    a jaką karę zapłaci pan sobiesiak, kolega mira i zbycha, za nielegalne wycięcie pół hektara lasu pod budowę wyciągu w Zieleńcu? jaką, pytam się k!#@a? żyjemy k!#@a w tuskmeistanie, a ta p#@!%$@ona hołota nazywana "partią liberalną" (k!#@a!) to jedna j%@$na mafia, stado bydlaków i złodziei. z pozdrowieniem dla tych wszystkich tępych sk_synów, którzy na nich głosowali.

    http://mipan.nowyekran.pl/post/68961,polskie-prawo-25-tys-kary-za-wyciecie-jednego-drzewa-uniewinnienie-ze-wycinke-0-5-ha-lasu

  •  

    pokaż komentarz

    Moi rodzice kilkanaście lat temu posadzili przed domem cisy. Jakiś czas temu nosili się z zamiarem ich wycięcia ale okazało się że nie mogą tego zrobić bo cisy są pod ścisła ochroną. Kupione za własna kasę, posadzone na swojej posesji i dupa, nie można ich wyciąć bo nie dostanie się na to pozwolenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Przeciez to jest popiedrolone. Wysokosc kary powinna byc jakos wspolmierna do czynu.
    Zabije czlowieka to pojde siedziec na pare/nascie lat. Zetne drzewo we wlasnym ogrodzie i dostaje kare w takiej wysokosci, ze do konca zycia jestem w dupie.

    Czyli jak bym chcial sasiadowi zrobic krzywde, to nie musze mu sie wlamywac, rabowac itp. Wchodze w nocy na ogrodek, scinam drzewo a rano ide zakablowac.
    Poyebane to jest. Nikt tego nie widzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @staryczlowiek:
      Jeśli kogoś pobijesz i doprowadzisz do kalectwa to z tego co czytałem wyrok dostaniesz niewielki a na pewno mniejszy niż za złamanie lub wycięcie drzewa.
      Drzewem gościa załatwisz skuteczniej.
      Jak ma słaba psychę sam się dokończy.

  •  

    pokaż komentarz

    Ostatnio znajomemu straż leśna przez przypadek( z niewiedzy) wycieła kilka drzew, zgłośił to- chcieli mu dać po 200zł od drzewa.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakaś bzdura. Wystarczy zgłosić, że drzewo zagraża bezpieczeństwu i można wycinać.
    Wygląda na to, że babka nie zgłosiła, a wycięła i dopiero, gdy urzędasy się dowiedzieli, stwierdziła, że zagrażało.
    Coś baba kłamie.

  •  

    pokaż komentarz

    Heh to pewnie dlatego od dwóch tygodni na parkingu leży przewrócone przez wichurę drzewo.

    •  

      pokaż komentarz

      założę się, że jakby drzewo wycięło w człowieka to by Państwo nie nałożyło na nie 2 mln kary....

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszs:
      zgłosić jednocześnie do Rzecznika Praw Obywatelskich i prośba do niego do kogo można się jeszcze zwrócić prócz sądu najwyższego ze skargą że drzewo ważniejsze od bezpieczeństwa życia ludzkiego.
      + do naczelnika sądu ten link. powinno pomóc ;)

      sędziowie to dupy, mam paru w rodzinie ;))))

  •  

    pokaż komentarz

    To co się dzieje w tym kraju jest po prostu chore. Musze zrobić opłatę w UM za to, że chcę wyciąć drzewo, które sam zasadziłem.

  •  

    pokaż komentarz

    A co by było gdybym zgłosił, że ktoś mi w nocy takie drzewo ściął? Pytam poważnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Za wycięcie drzewa po burzy dostała karę 25 tys. Jakby złożyła wniosek, to by nic nie płaciła. Owe prawie 2 mln to kwota podana przez jakiegoś anonimowego człeka gdzieś na forum, który twierdzi, że dostał ją za "kilka krzaków", a więc łże.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ardai: Dokładnie - kilka razy już było to poruszane, że w razie zagrożenia trzeba wezwać na przykład Straż Pożarną, która posiada prawną delegację do wycięcia drzewa stanowiącego zagrożenie a nie samemu decydować i wycinać bo to nie jest zgodne z prawem. Później przytaczane przykłady są jeszcze bardziej idiotyczne - wycięto 3000 (sic!) drzew i co niby - wszystko w porządku?? Jeśli komuś by się chciało pogrzebać to dotrze do tego, że nie tylko wycięto bez pozwolenia urzędu ale i zezwolenia właściciela działki - ukradziono te drzewa - i co, nie szukamy winnych, nie nakładamy kar? Ja rozumiem, że wysokość tych kar jest często absurdalnie wysoka, ale nie popadajmy w drugą skrajność.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietek79: Ukradziono drzewa, więc trzeba jeszcze dowalić właścicielowi karę.

    •  

      pokaż komentarz

      @blublub: Skąd wysnułeś taki wniosek?

      Prokurator Olender dodaje jednocześnie, że „działano na szkodę właścicieli działki”.

      Urzędnicy policzyli już dokładnie wszystkie pnie, zrobili dokumentację fotograficzną i wyliczyli kary. Teraz czekają na zakończenie postępowania prokuratorskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietek79: No to fajnie, że raz się trafił jakiś myślący.

  •  

    pokaż komentarz

    Art.26. §1 kk. Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.
    Czy drzewo jest więcej warte niż zdrowie, bądź życie człowieka?

  •  

    pokaż komentarz

    Ja bym komuś zlecił, żeby w nocy ściął i po sprawie zadzwonił po policję.

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda, że jakieś drzewo nie spadło jakiemuś urzędasowi na tą pustą mózgownicę...

  •  

    pokaż komentarz

    Pytanie do ekspertów:
    Na działce usechł mi sumak?
    Czy sumak to drzewo?
    Czy to też należy zgłaszać wszechmogącym władzom?

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie głosowali na tę bandę idiotów, to mają teraz takie "prawo", a raczej lewo.

  •  

    pokaż komentarz

    Debilizm.Moja działka i co im do tego? Za co płacę POdatki?

  •  

    pokaż komentarz

    Tak to w Polsce jest. Trzeba prosić urzędasa o pozwolenie na wycięcie swojego (!) drzewa. A za każdy centymetr obwodu ściętego drzewa powyżej pewnej wysokości są kolosalne kary.

    A jak zetniesz drzewo, i usuniesz korzeń, a mimo to ktoś cię strzeli z ucha, to naliczą ci karę na podstawie zeznań sąsiadów.

  •  

    pokaż komentarz

    oduczy się dziwka kraść miliony ... oh, wait, to nie sprawa "amber gold"

  •  

    pokaż komentarz

    Bo przecież nie może być tak, że niewolnicy będą się rządzić w rezerwacie, w którym pozwala się im żyć.

  •  

    pokaż komentarz

    Bo drzewo jest ważniejsze od człowieka

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Nic nowego. Za pozwolenie wycięcia drzewa również się słono płaci. Jak projektowaliśmy linie WN/SN to taniej wyszło postawić kilka dodatkowych słupów po drugiej stronie ulicy omijając drzewo, niż je wycinać. Już nie wspomnę o biurokracji - zgody, zezwolenia, czas.

  •  

    pokaż komentarz

    Oczywiście jak idziesz do gminy po pozwolenie na wycięcie drzewa, to jeszcze chcą za to 4 tysiące. Można też pójść gminy, napisać pismo, że nie bierzesz odpowiedzialności za to co się stanie jeżeli drzewo spadnie komuś na łeb, że zgłosiłaś to do gminy a finansowo nie podołasz jego wycięcia i że zwracasz się z pomocą do gminy. Za parę dni sami przyjadą i za darmo wytną drzewo.

    •  

      pokaż komentarz

      @RustyJames: Nie prawda, nie mogą chcieć 4 tysiecy.

      Art. 86. 1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew:
      2)na których usunięcie osoba fizyczna uzyskała zezwolenie
      na cele niezwiązane z prowadzeniem
      działalności gospodarczej;
      4) które zagrażajà bezpieczeństwu ludzi lub mienia
      w istniejących obiektach budowlanych;

    •  

      pokaż komentarz

      @Crusier: Jest na to artykuł, ale bez domagania się i osobistej konfrontacji chcieli za to kasę. Co później by sobie wpisali na piśmie to niewiadomo ;) A zostało zgłoszone, że istnieje zagrożenie :)

  •  

    pokaż komentarz

    A niechaj już to całe państwo polaczkowate %$$% strzeli. Co za odrażający twór w środku Europy.

  •  

    pokaż komentarz

    A najlepsze jest to, że stawki są dokładnie z groszami określone za 1cm, a nawet podzielone na gatunki drzew. Czyli ktoś robił to z premedytacją.

    Nie no, ja rozumiem takie przepisy. Jeżeli dla przykładu ktoś kupuje las i chce go wyciąć, a później to sprzedać. Na takie rzeczy trzeba mieć pozwolenia.
    Ale nie za krzak pod domem zniszczony przez wiatr do nędzy. A nawet jeżeli, to zrozumiałbym kary powiedzmy do 2 - 3 tyś, ludzie by się nauczyli. A nie niszczyć komuś życie i powodować upadki firm za ścięcie głupiego drzewa na własnej działce. Litości! Tak, to jest niszczenie życia

    •  

      pokaż komentarz

      @Herm1t: Bo są gatunki mniej i bardziej szlachetne.
      Przy pozwoleniu nie trzeba nic płacić kiedy wycinka nie jest związana z prowadzeniem działalności gospodarczej, a co to za problem o nie wystąpić? Ale faktycznie, to że o takie pozwolenie trzeb występować już na drzewa mające ponad 5 lat, to dziwna sprawa. 30-40 latbyłoby bardziej rozsądne (albo od jakiegoś obwodu) choć może wtedy w niektórych przypadkach wszystkie drzewa które się zbliżają do takie granicy szły by pod topór "profilaktycznie" I byśmy wcale starych drzew nie mieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Crusier: choć może wtedy w niektórych przypadkach wszystkie drzewa które się zbliżają do takie granicy szły by pod topór "profilaktycznie" I byśmy wcale starych drzew nie mieli.
      A tak to żadnych drzew nie będzie, bo po co ryzykować i sadzić skoro prawo może się zmienić i drzewa wyciąć nie będzie można.

    •  

      pokaż komentarz

      @blublub: Może to nierealna wizja, ale najlepiej moim zdaniem by było, aby każde posadzone drzewo (oprócz tych posadzonych specjalnie w celu wycinki, ale na to są inne przepisy) rosło, aż naturalnie umrze. A w razie czego zawsze można wystąpić o pozwolenie. Dlaczego prawo miałoby się zmienić?

    •  

      pokaż komentarz

      @Crusier: Dlaczego prawo miałoby się zmienić?
      Bo zmieniało się już co najmniej kilka razy w ciągu ostatnich 20 lat? Jaką mam pewność, że za kolejne 10 lat nie zostanie wprowadzona obligatoryjna opłata dla wszystkich i każdy będzie musiał bulić za zgodę na wycinkę?