Chcesz zabić karpia na święta? Na pewno nie w Łodzi!

Łódź może stać się miastem w Polsce, w którym nie będzie wolno sprzedawać żywych karpi. Postanowiłam wystąpić do Rady Miejskiej z zapytaniem, czy mogłaby zająć się tą sprawą. Chcemy, by Łódź była pierwszym miastem w Polsce, które wprowadzi zakaz sprzedaży żywych karpi - mówi Ewa Nawalny, wiceprezes Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

  • Reklamy Google

  • Wuerzet +1  

    Kupienie żywego karpia daje gwarancje jego świeżości. W przypadku wcześniej uśmierconych ryb już nie mielibyśmy takowej pewności. Dlatego pomysł uważam za poroniony.

    Jestem za uświadamianiem ludzi, że karp tez czuje i należy zapewnić mu w ostatnich chwilach życia godziwe warunki: wanna pełna wodny, co jakiś czas wymiana wody na świeżą. To moim zdaniem wystarczy.

    pokaż komentarz
    Wuerzet
  • Michal2 +1  

    Oczywiście, lepszy karp zamordowany przez sprzedawce niż kupującego. Dla karpia sprawa honoru jest by nie być zamordowanym przez kupującego. No kurcze, ryby podobno po to są, by można było je zabić i zjeść, jakoś 99,99(i ileś jeszcze 9)% (tak, wszyscy z wyjątkiem ludzi) fauny tej planety ma głęboko gdzieś co czuje ofiara i gdyby karp nie był karpiem tylko rekinem też miałby gdzieś czy nas boli jak nas przegryza na pól.

    pokaż komentarz
    Michal2
  • praavDa -4  

    Michal2, tu chodzi o to by jakieś lampucery nie niosły żywego karpia w reklamówce przez miasta gadając z koleżankami na temat nowych tipsów. Pomysł jak najbardziej popieram.

    pokaż komentarz
    praavDa
pokaż 

Wykopali i zakopali (0 / 5)