:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    No i dobrze. Niech państwo nie wchodzi ludziom do łóżka. Jak chcą, to niech sobie żyją w trójkątach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Arabia Saudyjska w czołówce postępu - tam już od dawna takie trójkąty są legalne

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Przecież rejestracja związku w urzędzie, to przyzwolenie, żeby państwo wchodziło tym ludziom do łóżka.

    •  

      pokaż komentarz

      @memep1: Nie. Tam kobieta nie ma żadnych praw i jest niemal własnością mężczyzny, a tylko mężczyzna może mieć kilka żon.
      @jarohyp: Nie. Cały system prawny jest skonstruowany tak, że odróżniamy w niektórych sytuacjach ludzi sobie obcych i ludzi tworzących jedną komórkę społeczną. To się sprawdza i po prostu podejście powinno być bardziej inkluzywne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Lewicowa logika: Gdy żyjesz w niezarejestrowanym przez państwo związku, to znaczy, że państwo wchodzi ci do łóżka. A gdy go zarejestrujesz, to już nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @andrzej-globus:

      Lewicowa logika: Gdy żyjesz w niezarejestrowanym przez państwo związku, to znaczy, że państwo wchodzi ci do łóżka
      Prawicowe czytanie ze zrozumieniem. :) Państwo wchodzi ci do łóżka, gdy decyduje o tym co możesz w nim robić, albo z kim możesz rejestrować swój związek. Bo można teraz rejestrować związki, ale państwo mówi, że jakichś tam nie można, bo większość obywateli to niedoinformowani homofobi i mają coś przeciwko normalnej orientacji seksualnej, jaką jest homoseksualizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @jarohyp: jak państwo wchodzi to już nie trójkąt a czworobok

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Słusznie - powinni nawet zezwolić na czworokąty np z kozą, czy pięciokąty z martwym wieprzem.

    •  

      pokaż komentarz

      @VincentVega: Koza i martwy wieprz nie mają zdolności do czynności prawnych, więc nie mogą dokonać czynności prawnych, takich jak zawarcie związku partnerskiego czy małżeństwa. Co więcej współczesna wyraźnie wskazuje zoofilię i nekrofilię (nekrozoofilię też) jako parafilię, a poligamiczności NIE.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Właściciel wieprza ma zdolność do czynności prawnych. Skoro może go zabić to i ślub chyba też może z nim wziąć.

      Kiedyś pederastria była na tej liście. Za 30 lat z pewnością zoofilia będzie orientacją.

      Kiedyś małżeństwa z 10 latkami w Iranie były zakazane - wystarczył jeden podpis i jest to coś najzupełniej normalnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @VincentVega:

      Skoro może go zabić to i ślub chyba też może z nim wziąć.
      Nie może. Ślub to umowa zawierana między dwiema osobami posiadającymi zdolność do czynności prawnych

      Kiedyś pederastria była na tej liście
      Bezpodstawnie

      Za 30 lat z pewnością zoofilia będzie orientacją.
      Nie będzie

      Kiedyś małżeństwa z 10 latkami w Iranie były zakazane - wystarczył jeden podpis i jest to coś najzupełniej normalnego.
      Nie żyjemy w Iranie i naszej wiedzy naukowej nie czerpiemy z jednego podpisu a z metody naukowej

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Skoro państwo ma nie wchodzić do sypialni, to dlaczego sypialnia wychodzi na ulice?

    •  

      pokaż komentarz

      @steemm: Nie wychodzi. Wychodzą dyskryminowani ludzie, którzy domagają się swoich praw.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Ale ty staroświecki jesteś.
      A kto broni zmienić definicję ślubu, tak by zoofile nie byli dyskryminowani?
      Kiedyś ślub to był związek kobiety i mężczyzny. Zmieniono to.
      Kiedyś ślub mogły wziąć tylko dwie osoby. Zmieniono to.
      Idzie postęp - czekamy na prozoofilne zmiany.

      Teraz bezpodstawnie na tej liście jest zoofilia.

      30 lat temy faszyści zarzekali się, że nigdy dwóch pederastów nie będzie mogło wziąć ślubu. Mylili się. Tak jak ty.

      Żyjemy gdzie indziej. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby u nas zaprzestać dyskryminacji zoofilów.

    •  

      pokaż komentarz

      @VincentVega: dalej nie widzisz różnicy pomiędzy człowiekiem i zwierzęciem? Może czas zgłosić się do specjalisty. Jesteś za tym, by zwierzęta mogły głosować i otrzymały osobowość prawną?

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: Skoro ktoś zachowuje sie jak niewyżyte zwierzę i kieruje się prymitywnymi instynktami, to powinien być traktowany jak zwierze.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: Nie. Pisze o Vincencie. To Vincent nie widzi różnicy między człowiekiem, a zabitą świnią i chce udzielać zwierzętomślubów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface:
      @Ryu: Do specjalisty to powinni zgłosić się ci co nie widzą różnicy między kobietą a mężczyzną.

    •  

      pokaż komentarz

      @VincentVega: A kto takiej różnicy nie widzi? Heteroseksualiści i homoseksualiści widzą różnicę, a po prostu wolą albo swoją, albo przeciwną płeć. Biseksualiści mają się leczyć? Dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @VincentVega: jest różnica pomiędzy kobietą i mężczyzną. Znowu sobie coś ubzdurałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Tak samo zoofil widzi różnicę, ale woli osiołka.
      Zoofile mają się leczyć dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @VincentVega: Ale ty nie widzisz różnicy między orientacją, a zoofilią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Przecież ciągle ci piszę, że wystarczy zmienić zapis w księdze i będzie OK.
      Pamiętasz jak było z pederastrią? Najpierw była chorobą, wystarczyło wykreślić i już nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @VincentVega: Nie. Wystarczyło żeby ktoś kto nie jest zindoktrynowany przez prymitywną mitologię powiedział "bzdura, nie macie żadnych badań, które sugerują, że to choroba!"

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: No brawo!!! W końcu napisałeś coś mądrego o zoofilii!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @VincentVega: Nie mam pojęcia jak ktoś tak ograniczony mógł nauczyć się obsługi komputera, ale nie będę sobie już tutaj czasu marnował na kogoś tak ociekającego nienawiścią, że musi porównywać geja do zoofila.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Jak czytam twoje komentarze, to walę facepalma za facepalmem.

      Twierdzenie, że człowiek nie może zawrzeć związku małżeńskiego z kozą, bo zwierzę nie posiada czynności prawnych, to jak powiedzenie Murzynowi 100 lat temu, że nie może być wolnym człowiekiem, bo na to nie pozwala prawo. Przecież chodzi o to, żeby prawo zmienić i nadać zwierzętom możliwość czynności prawnych. Poza tym takie małżeństwa są praktykowane i nikomu nie szkodzą: http://en.wikipedia.org/wiki/Human%E2%80%93animal_marriage

      Po drugie, i co z tego, że zoofilia to zaburzenie psychiczne? Schizofrenia też jest zaburzeniem, ale jakoś schizofrenicy mogą zawierać małżeństwa.

      Gdyby zalegalizowano prawnie małżeństwa ludzko-zwierzęce straciłbyś na tym? Stałaby ci się jakaś krzywda?

    •  

      pokaż komentarz

      @Teflonpower:

      Twierdzenie, że człowiek nie może zawrzeć związku małżeńskiego z kozą, bo zwierzę nie posiada czynności prawnych, to jak powiedzenie Murzynowi 100 lat temu, że nie może być wolnym człowiekiem, bo na to nie pozwala prawo. Przecież chodzi o to, żeby prawo zmienić i nadać zwierzętom możliwość czynności prawnych
      No to niech kolega Vincent wyraża się jaśniej. Nie chce dać ludziom prawa do brania ślubów z kozami, tylko chce przyznać kozom zdolność do czynności prawnych. To teraz udowodnij mi dlaczego kozie taka zdolność się należy. Udowodnij, że jest w stanie zrozumieć jakąś umowę i podjąć samodzielną decyzję na temat podpisania jej.

      Schizofrenia też jest zaburzeniem, ale jakoś schizofrenicy mogą zawierać małżeństwa.
      Nikt nie zabrania chorym ludziom brać ślubów. Nasze prawo nie umożliwia zwierzętom zawierania umów żadnego rodzaju.

      Stałaby ci się jakaś krzywda?
      Nie mi, tylko zwierzętom gwałconym przez chorych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Oj Ryu kolega Vincent trolluje po całości a ty się łapiesz jakbyś dopiero od wczoraj miał internet.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wychodzi. Wychodzą dyskryminowani ludzie, którzy domagają się swoich praw.

      @Ryu: ty nawet jak piszesz mądrze pod jakimś wykopem to gdzieś pomiędzy musisz p#%%#$%nąć coś takiego. Nie rozumiem, jak można nie mieć nic przeciwko takim paradom, bo przecież one tworzą wizerunek gejów jako gołych zboczeńców ganiających po ulicach w obcisłych gaciach i publicznie się obściskujących i nie zdziwiłbym się gdyby okazało się, że robią więcej złego niż dobrego w kwestiach, o które walczą bojownicy o prawa homoseksualistów. Gdybym ja był normalnym gejem to bym się ostro wk#@!ił, widząc, że próbuje się mnie wrzucić do jednego worka z jakąś bandą ekshibicjonistycznych dewiantów ...

    •  

      pokaż komentarz

      Słusznie - powinni nawet zezwolić na czworokąty np z kozą, czy pięciokąty z martwym wieprzem.

      @VincentVega: Ciekawe masz preferencje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rudy2007: Byłeś kiedyś czy widziałeś tylko odpowiednio wykardowane fotki z drag queens na Frondzie czy inym tego typu gównie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Sam zioniesz nienawiścią porównując zoofila do pederasty.

      Kozie może się nie należy. Należy się zoofilowi, który jest takim samym obywatelem jak pederasta.

      Niedawno był przepiękny przykład miłości międzygatunkowej (i to twojej ulubionej - homoseksualnej). Młody, zakochany mężczyzna i jego serdeczny przyjaciel osioł. Oglądałeś ten filmik. Czy ten osiołek wyglądał jakby mu się krzywda działa? Stał spokojnie, wesoły i skubał trawkę. Jaka mu się krzywda działa?

      Myślisz że owce, którym na żywca wycinają skórę są mniej krzywdzone od osiołka? A jak weterynarz w dupę rękę po łokieć wsadza to co?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu:
      To nie jest normalne, to wynaturzenie !!!!!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @VincentVega: Jak zwykle nie potraficie zrozumieć, że dwóch homoseksualistów to jednostki rozumne, potrafiące się komunikować ze sobą, zdolne do wyborów. Natomast jak do jasnej Anielki chcesz się dowiedzieć od wieprza czy jest szczęśliwy i w ogóle się godzi na takie rzeczy jak związek człowiek-zwierzę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Nie mam nic do homoseksualistów, nawet większość lubię, bo to takie poczciwiny. W zasadzie to patrząc po kilkunastu już chyba znanych mi homoseksualistów zauważam dwa ogólne rodzaje - milutcy, poczciwiny oraz wk%!$ieni "rycerze nowej moralności". Ci drudzy zresztą najczęściej mają dość obleśną aparycję, choć nie zawsze. Co lepsze - część na pewno (jeśli nie większość) z nich się zgodzi z poniższym stwierdzeniem.

      Otóż wszystko, co prowadzi do unicestwienia swoich genów w znaczeniu ewolucji i natury jest zaburzeniem. Nie masz się tu na co boczyć. Doskonale rozumiem, że może być przykro tobie, temu, tamtemu, że ktoś uznaje ich za "ludzi z defektem". Jednak nie jest to z drugiej strony żaden powód do szerzenia bredni, iż nie ma nawet cienia sugestii, że homoseksualizm to zaburzenie. Niestety, czy też na szczęście (jak kto woli) jest to zaburzenie - uniemożliwia dalsze naturalne przetrwanie tego, co do tej pory rozwinęła w tobie ewolucja i wcześniejsze pokolenia. Przykro mi, ale jesteśmy częścią natury i jeśli chcemy być poważni, to trzeba trzymać się jakichś reguł.

      To, że homoseksualizm nie przeszkadza, czy też jak się wydaje, nawet przynosi radość jednostkom, którym się przytrafił nie ma większego znaczenia. Dodam oczywiście, że homoseksualiści nie są jacyś wyjątkowi - praktycznie każdy z nas cierpi na jakiś defekt/zaburzenie, które w mniejszy lub większy sposób hamuje naturalne przetrwanie, przekazywanie i rozwój genotypu. U większości jest to jakiegoś rodzaju nałóg lub skłonność, które unicestwiają jego organizm, ale które same w sobie być może nie zdążą zagrozić jego rozmnożeniu.

      Nie ma tu również nic do rzeczy "postępowość". Naprawdę setki dzikich i zupełnie nieprzystających do homoseksualizmu wynaturzeń czy zboczeń ludzkość w swojej historii na jakimś etapie uznawała za normę. To niestety nie może być traktowane jako wyznacznik (chociaż rozumiem taką pokusę, gdy akurat na danym etapie udało się wywalczyć czy też dojść do korzystnego postrzegania swoich niedoskonałości - to całkowicie zrozumiałe dla każdego człowieka i tak samo dzieje się w przypadku wielu innych cech, przy których tylko nie ma tyle szumu). Co jest naturalne i korzystne, fizycznie, jak i psychicznie dla przyszłych pokoleń, to dążenie do rozmnażania i opieki nad swoim potomstwem. Homoseksualiści w większości nie potrafią tego dać w naturalny sposób. Rozmnażanie w ich przypadku możliwe jest tylko jako rodzaj przymusu lub mechanicznej interwencji medycznej (czyli w zasadzie również przymusu). To z kolei w praktyce jest szkodą dla potomstwa, ponieważ tak wymuszone rozmnożenie nie daje odpowiedniej więzi i naturalnego instynktu rodzicielskiego - rzeczy szalenie ważnych dla kolejnych pokoleń naszych genów (tak już czysto obserwacyjnie - wielu lub większość z tej grupy homoseksualistów "wk%!$ionych" to właśnie ludzie, którzy nie zdołali uzyskać akceptacji ich orientacji u swoich rodziców - sam wiesz zapewne jak to jest ważne dla prawie każdego z nich, nawet jeśli tu publicznie tego nie przyznasz).

      Powtórzę - nie ma się tu na co obrażać czy boczyć. Zaburzenie to nie jest termin, który określa, że jesteś gorszy czy niepełny. Nie jest to też jednak powód, żeby przemilczeć temat i symulować z uwagi na jakąś tam źle pojętą postępowość. W przyszłości, mam nadzieję, postępowe będzie całkowite rozumienie swoich zaburzeń przez obie strony tego sporu - nie tylko tzw. orientacji, ale też szeregu innych nawyków czy przymusów wpływających negatywnie na dalsze bytowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @memep1: postep ? to chyba upadek cywilazcji....

    •  

      pokaż komentarz

      No i dobrze. Niech państwo nie wchodzi ludziom do łóżka. Jak chcą, to niech sobie żyją w trójkątach.

      @Ryu: Właśnie weszło poprzez umożliwienie rejestracji...

    •  

      pokaż komentarz

      @pracus: Ale homoseksualizm wcale nie prowadzi do unicestwienia genów. Geje i lesbijki mogą mieć dzieci. Swoje. Biologiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitinka: Nie przesadzaj. Homofobia to nie wynaturzenie. To prymitywmy i obrzydliwy poglad szerzący nienawiść do ludzi, którzy niczego złego nie rbią, ale to efekt wychowania jest. Kiedyś tak samo było z popieraniem niewolnictwa i odbieraniem kobietom praw wyborczych. Za kilka lat na pozostałych homofobów będzie się patrzeć i wytykać palcami jak dzisiaj wytyka się palcami ludzi, którzy uważają, że "miejsce czarnucha jest na plantacji bawełny"

      @pracus:

      Otóż wszystko, co prowadzi do unicestwienia swoich genów w znaczeniu ewolucji i natury jest zaburzeniem. (...) Przykro mi, ale jesteśmy częścią natury i jeśli chcemy być poważni, to trzeba trzymać się jakichś reguł.
      Ale to jest nieprawda. Nie ma czegoś takiego jak "zaburzenie z punktu widzenia ewolucji" Ewolucja po prostu jest. Oznacza, że organizmy z pokolenia na pokolenie stają się lepiej przystosowane do środowiska, w jakim żyją, bo poszczególne jednostki, posiadające geny zmutowane w jakiś korzystny sposób mają większe szanse na przekazanie dalej swoich genów. Nigdzie tam nie ma zapisane, że natura stworzyła sobie jakieś prawo i zmusza nas do przestrzegania go. Jesteśmy ludźmi! Potrafimy myśleć, mamy świadomość, sami podejmujemy decyzję. Nie obrażaj nas sprowadzając nas do bezmyślnych maszynek, których jedynym celem ma być przekazanie dalej genów. My od zawsze łamiemy prawa natury. Gotujemy nasze jedzenie, przykrywamy ciała ubraniem, latamy samolotami, etc, etc, etc. To wszystko w takim samym stopniu "łamie" jakieś tam prawa natury (no bo natura nie pozwala człowiekowi latać, nie?). Z resztą osoby, które po prostu nie chcą mieć dzieci nie są przez nikogo traktowane jako zaburzone czy chore. Ot po prostu ktoś nie chce mieć, to się zostawia mu prawo do podejmowania tego typu decyzji. Ani ludzie nie traktują go gorzej, ani państwo w żaden sposób nie odróżnia jego praw, od praw ludzi, którzy chcą mieć dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @emkaka: Nie. Większość ludzi na świecie to nie są libertarianie (W Polsce najsilniejsza partia libertarialna w ostatnich wyborach niewiele ponad 1% poparcia, w USA też koło 1% poparcia) i pasuje im, że istnieje państwo, prawo itd. W normalnym systemie państwo w różnych celach odróżnia od siebie sytuację gdy dwoje ludzi to kompletni obcy od ludzi, którzy tworzą rodzinę (kwestia podatków choćby) i jak widać, ludzie chcą się rejestrować. Przecież nikt ludziom nie każe, a jednak ludzie biorą śluby cywilne. Tak jest i to 99% ludzi nie przeszkadza. Natomiast w tym momencie państwo mówi "wy nie możecie się rejestrować bo jesteście dwoma kobietami/trójką osób, a nam się podoba tylko jak ludzie będą tak jak my tworzyć rodziny 1 kobieta z 1 mężczyzną." I TO jest wpieprzaniem się ludziom do łóżka przez państwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: I teraz wyobraź sobie sytuację, że do mojej rodziny dołączymy jeszcze kilku znajomych - ot, choćby dlatego, że chcemy płacić mniejsze podatki. W końcu to by była dyskryminacja, np. dziewięciokątów.

      W normalnym pańśtwie, Drogi Ryu, powinny być niskie podatki i wtedy też bez jakichkolwiek ulg. Powinny być uznawane oświadczenia, w których znajduje się lista osób, które mogą odwiedzać daną osobę w szpitalu. Majątki natomiast są sprawą testamentu.
      Państwo nie powinno mieć niczego wspólnego ze ślubami. Od ślubów jest Kościół, tudzież inne organizacje (nie koniecznie religijne).

    •  

      pokaż komentarz

      @emkaka:

      Państwo nie powinno mieć niczego wspólnego ze ślubami. Od ślubów jest Kościół, tudzież inne organizacje
      Chcesz sobie gadać o "normalnych państwach" jako tylko takich państwach, które co do joty są zgodne z Twoim światopoglądem? Spoko. Tylko zaakceptuj na razie fakt, że ludzi tak samo widzących "normalne państwo" jest mniej niż mamy błąd statystyczny. Teraz państwo udziela ślubów, a dopóki udziela, nie powinno dyskryminować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Użyłem sformułowania normalne państwo w odpowiedzi na Twoje użycie tegoż.

    •  

      pokaż komentarz

      @emkaka: Pisałem o normalnym, jako typowym czyli takim jaki występuje najczęściej :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Hufnaar: A jak kupujesz sobie kota, czy psa to w jaki sposób dowiadujesz się, że chce on mieszkać z tobą, chodzić na spacery?
      W jaki sposób dowiadujesz się, czy wieprz chce być zjedzony przez ciebie?

      A w jaki sposób dowiadujesz się, że kobieta wychodząc za mąż chce być z tym mężczyzną a nie chodzi jej wyłącznie o jego pieniądze?

    •  

      pokaż komentarz

      Państwo wchodzi ci do łóżka, gdy decyduje o tym co możesz w nim robić, albo z kim możesz rejestrować swój związek. Bo można teraz rejestrować związki, ale państwo mówi, że jakichś tam nie można, bo większość obywateli to niedoinformowani homofobi i mają coś przeciwko normalnej orientacji seksualnej, jaką jest homoseksualizm.

      @Ryu: To się popisałeś: Gdzie państwo mówi Ci co możesz robić w swoim własnym łóżku? Twoje rozumowanie ma błąd na samym początku. To że państwo premiuje pewne zachowania (czyt. przyznaje pewien przywilej), nie oznacza automatycznie, że decyduje o pozostałych.

      Rozumiem że jesteś gejem? (pytanie bez ironii, złośliwości czy podtekstów)

    •  

      pokaż komentarz

      @losiul:

      Rozumiem że jesteś gejem?
      Skąd ten pomysł? Ciebie interesują tylko sprawy, które bezpośrednio Ciebie dotyczą?

    •  

      pokaż komentarz

      > Rozumiem że jesteś gejem? (pytanie bez ironii, złośliwości czy podtekstów)
      Skąd ten pomysł? Ciebie interesują tylko sprawy, które bezpośrednio Ciebie dotyczą?


      @Ryu:
      Lol : ) - rozumiem, że z kolei Ciebie interesują tylko niektóre sprawy, które dotyczą Twojego rozumowania? Jesteś zwłaszcza nie bardzo zainteresowany kiedy ktoś zwraca uwagę na jego słabe strony...?

      Pyt. dotyczące Twojej orientacji miało na celu ustalenie tego czy żartowałeś czy pisałeś na serio. Czyżbyś się poczuł urażony? : >

    •  

      pokaż komentarz

      @losiul:

      Czyżbyś się poczuł urażony? : >
      Nie. Natomiast nie da się rozmawiać o tym temacie na Wykopie tak, żeby zaraz ktoś nie zapytał mnie czy nie jestem gejem, bo przecież tylko geja może obchodzić to, że geje są dyskryminowani przez prawo i społeczeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Sam się prosisz o takie pytania - bo to że niby bronisz ich praw to jedno, a to że wyskakujesz z tekstami:

      bo większość obywateli to niedoinformowani homofobi i mają coś przeciwko normalnej orientacji seksualnej, jaką jest homoseksualizm.
      Więc nie obrażaj ludzi tutaj - prowokujesz to masz za swoje.

      Rozumiem, że w dalszym ciągu jesteś głuchy na to co napisałem na początku?

    •  

      pokaż komentarz

      @losiul:

      Więc nie obrażaj ludzi tutaj - prowokujesz to masz za swoje.
      Ani nie prowokuję, ani nie obrażam. To jest smutna, ale szczera prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      Państwo nie włazi nikomu do łóżka. Przecież nie ma zakazu uprawiania seksu homoseksualnego czy grupowego. Małżeństwo kobiety i mężczyzny jest dla państwa opłacalne, bo taka para jest w stanie nie tylko spłodzić, ale i utrzymać dzieci oraz swoją rodzinę. Para homoseksualistów potomstwa na świat raczej nie wyda, a przynajmniej szanse są mniejsze, bo wiadomo, że dla chcącego nic trudnego. Takie przywileje mają zachęcać ludzi do rodzenia dzieci, które są swego rodzaju inwestycją: będą zarabiać, odprowadzać podatki, utrzymywać emerytów itp.
      Jeśli zaś chodzi o poligamię, to czytałam, że jest ona niekorzystna pod względem ekonomicznym i demograficznym, poza tym podobne układy są mniej trwałe. Nie wiem, ile jest w tym prawdy, po prostu ostatnio czytałam parę artykułów na temat powodów, dla których wprowadzono monogamię.
      Także każdy może sobie żyć jak chce, ale państwo (teoretycznie) będzie wspierało tych, którzy są w stanie dać mu najwięcej.

    •  

      pokaż komentarz

      Ani nie prowokuję, ani nie obrażam. To jest smutna, ale szczera prawda.

      @Ryu:
      Przykro mi, ale jeśli twierdzisz, że:
      - "większość obywateli to niedoinformowani homofobi" to podaj statystyki,
      - sugerujesz że homoseksualizm mieści się, w którymś ze znaczeń słowa "normalny"
      A to nie jest prawdą w żadnym z punktów, a jeśli tak to po prostu obrażasz ludzi tutaj pisząc w ten sposób. Jeśli natomiast zdajesz sobie sprawę, że jest to nieprawda, to jest to prowokacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @losiul:

      to podaj statystyki,
      Podam ci choćby empiryczny przykład:

      sugerujesz że homoseksualizm mieści się, w którymś ze znaczeń słowa "normalny" A to nie jest prawdą w żadnym z punktów
      Zadowolony?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: odpierać zarzuty niezbyt rozgarniętych gości dałeś sobie radę świetnie (bo i oni nie mieli jakichś mocnych argumentów), ale @pracus iowi, nie dałeś już rady, bo niestety chłop ma rację, i ciężko jest zaprzeczyć, że pomimo oczywistej ;) inteligencji naszej rasy, tak samo jak każde zwierzęta podlegamy prawom natury i instynktom, w tym przedłużaniu naszego gatunku, prokreacji.

    •  

      pokaż komentarz

      do krzykaczy na górze:

      Uznajemy tylko istnienie czegoś, co było zawsze. Nic nowego pod słońcem nie zostało tu wymyślone
      więc wam przeszkadza papier a nie to co ludzie robią?
      powstrzymajcie się od takiej głupiej retoryki:

      do jakiego stopnia dorosły obywatel ma prawo decydować o tym, jak chce żyć? Czy państwo ma promować określone typy zachowań? Czy państwo powinno zakazać zwiazku mężczyzny i dwóch kobiet domniemując na przykład, że one nie są szczęśliwe, lub wręcz są wykorzystywane?
      i nie jest to żaden ślub, tylko związek partnerski (chociaż to tylko nazwa):

      Chodziło o zabezpieczenie każdej z trzech osób na wypadek separacji czy śmierci jednego z partnerów

      państwo powinno się dopasowywać do obywateli, a nie odwrotnie, jeśli chcę przekazać swój spadek konkretnej osobie to powinienem mieć do tego prawo. jeśli chcę dymać 2 panienki (jeśli one też tego chcą) to też powinienem mieć do tego prawo. czy może zdelegalizujmy niewierność małżeńską bo to też jest bee?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu:
      Homofobia to (za wikipedią): _ irracjonalny strach przed homoseksualizmem i homoseksualistami, silna niechęć, nieufność, nienawiść i wrogość do nich (pobudzana przez HIV, który pierwotnie zaatakował tę społeczność) oraz ich dyskryminacja_.
      Nie wiem gdzie w tym co napisałem jest irracjonalny strach, silna niechęć, nienawiść, wrogość lub dyskryminacja do osób o odmiennej orientacji? Zejdź proszę z tej demagogii i porozmawiajmy o faktach.

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: Co to są za "prawa natury" którym podlegamy, oraz dlaczego im podlegamy?

      w tym przedłużaniu naszego gatunku, prokreacji.
      Jakimś dziwnym cudem są ludzie, którzy NIE chcą mieć dzieci i nikt ich nie traktuje jako jakieś zagrożenie, tak jak gejów.

    •  

      pokaż komentarz

      @losiul: Twierdzisz, że są nienormalni, chociaż nauka twierdzi jednoznacnie, że homoseksualizm jest normalną orientacją seksualną.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: rodzimy się, umieramy, starzejemy, jak nie będziemy się rozmnażać to gatunek wymrze. nie podlegasz tym prawom?

      nie mówię teraz o związkach homoseksualnych, tylko o tym o czym mówił pracus

    •  

      pokaż komentarz

      Jakimś dziwnym cudem są ludzie, którzy NIE chcą mieć dzieci i nikt ich nie traktuje jako jakieś zagrożenie, tak jak gejów.

      @Ryu: ponieważ dla większości ludzi to co robią geje jest obrzydliwe (u lesbijek trochę mniej:) i nie chcą o tym słyszeć/widzieć, ale "środowiska homo" mają dość "agresywną promocję" (parady równości, niemal nie ma dnia żeby w wiadomościach czegoś o nich nie było) i ta większość ludzi przyjmuje postawę obronną. jeśli chcą po sobie dziedziczyć, mieć ulgi podatkowe, itp to jak dla mnie OK, państwo powinno im taką możliwość zapewnić (tylko dla dorosłych oczywiście) - to chyba właśnie są te związki partnerskie, ale ślubem nie powinni tego nazwać, bo rzeczywiście w naszej kulturze przyjęło się że ślub to facet + kobieta i po prostu sami tym podburzają ludzi przeciw sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu:
      Jeżeli coś dotyczy znacznej mniejszości społeczeństwa (w tym wypadku < 5%), to coś nie stanowi normy. To fakt, a nie podszyte homofobią jojczenie.
      Nauka nie twierdzi przy tym, że homoseksualizm jest normalny, a jedynie to, że nie jest chorobą - polecam poczytać: [http://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm#Homoseksualizm_a_psychopatologia](Homoseksualizm a psychopatologia).

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Z całym szacunkiem dla Ciebie, ale piszesz głupoty.

      No i dobrze. Niech państwo nie wchodzi ludziom do łóżka. Jak chcą, to niech sobie żyją w trójkątach.

      Tu nie chodzi o to, że państwo ma zabraniać lub nie faktycznego pożycia 3 lub więcej osób tylko, że dany stan korzysta z określonych przywilejów i dlatego argument, że państwo miesza się w sprawy intymne jest bzdurny. Bo skoro ktoś rejestruje taki związek to sam miesza państwo w swoje sprawy. A czemu rejestruje ten związek jak może żyć bez mieszania się państwa ?

      Z tego co wiem państwo nie przymusza do formalizowania lub przeciwnie relacji międzyludzkich, gdzież jest więc to włażenie do łóżka?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: uch, ktoś dodał komentarz, zanim przedytowałem link, sorka..

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu:
      Nie wypaczaj wg swoich chorych pogladow !!!

    •  

      pokaż komentarz

      Nigdzie tam nie ma zapisane, że natura stworzyła sobie jakieś prawo i zmusza nas do przestrzegania go. (...) My od zawsze łamiemy prawa natury. Gotujemy nasze jedzenie, przykrywamy ciała ubraniem, latamy samolotami, etc, etc, etc. To wszystko w takim samym stopniu "łamie" jakieś tam prawa natury...
      @Ryu: Ależ oczywiście, że wytworzyła. Przynajmniej jedno podstawowe prawo - prawo przetrwania. I to zarówno przetrwania żyjącej jednostki, jak i tzw. przedłużenia gatunku.

      Podane przez Ciebie przykłady to właśnie przykłady ewolucji (fizycznej bądź intelektualnej), które pomagają gatunkowi rozwijać się i przetrwać, a nie przykłady na działanie wbrew swojej naturze.

      Z resztą osoby, które po prostu nie chcą mieć dzieci nie są przez nikogo traktowane jako zaburzone czy chore. Ani ludzie nie traktują go gorzej, ani państwo w żaden sposób nie odróżnia jego praw, od praw ludzi, którzy chcą mieć dzieci.
      To już zupełnie inna kwestia - ingerencji państwa w jakiekolwiek sposoby łączenia się czy umawiania ze sobą ludzi. Na ten temat jednak już napisano tu wiele. O ile miałbym jeszcze wejść w tok rozumowania "państwa", które - w natłoku obciążeń, jakie samo nałożyło na swoich obywateli - stara się w jakiś sposób zapewnić sobie największe prawdopodobieństwo uzyskania możliwie największej ilości ludzi w nowych pokoleniach, by zachować ciągłość i finansowanie systemów, które firmuje, o tyle mogę zrozumieć z punktu logiki proponowanie jakichś tam ulg dla par, które wg natury mogą się rozmnożyć (czyli kobieta i mężczyzna). Zgadzam się jednak z poglądem, że i obciążenia powinny być mniejsze, i tego typu ulgi zlikwidowane (a razem z nimi problem homoseksualistów i argument koronny w tej kwestii). Jeśli chodzi o mój prywatny pogląd, to uważam także ludzi, którzy nie chcą mieć dzieci za obciążonych pewnym wrodzonym lub nabytym defektem - porównywalnym do homoseksualizmu. Jest to - jak słusznie zauważyłeś - dążenie do unicestwienia swojej puli genów w podobny sposób. Jednak, wbrew twojemu odczuciu, nie mam żadnego negatywnego nastawienia do takich ludzi, ani nie uważam ich za gorszych. Jak już wspomniałem, każdy z nas ma jakieś mniej lub bardziej znaczące defekty.

      Fascynuje mnie natomiast, w jaki sposób relatywizujesz różne poglądy. Na przykład uważasz procent libertarian w społeczeństwie za nieodpowiedni dla oddania słusznego głosu w kwestii funkcjonowania społeczeństw i jednocześnie podobny procent homoseksualistów za całkowicie uprawniony do lobbowania czy wprowadzania zmian. Nie bardzo rozumiem, czy jesteś przeciw czy za mniejszościami? :)

      Twierdzisz, że są nienormalni, chociaż nauka twierdzi jednoznacnie, że homoseksualizm jest normalną orientacją seksualną.
      Inna zupełnie sprawa, że trzeba mieć bardzo dużo arogancji, żeby w tak kontrowersyjnym i chyba jednym z najbardziej spornych naukowo i społecznie tematów, jak homoseksualizm, jego geneza i funkcjonowanie stwierdzić, że "nauka twierdzi [cokolwiek] jednoznacznie". Naprawdę są setki innych zagadnień, o wiele mniej kontrowersyjnych, w których nie ma żadnej "pełnej zgody" i nawet omawiając je byłoby wysokim nadużyciem i manipulacją głosić, że nauka twierdzi cokolwiek jednoznacznie, a co dopiero w przypadku seksualności człowieka. Pytanie - czy to z niewiedzy czy z premedytacją takie bzdury?

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: No tak i co z tego? Co byłoby złego w tym jakbyśmy byli ostatnim pokoleniem na świecie? Czy stanie się komukolwiek z tego powodu krzywda? Mam dyskryminować żyjących ludzi, bo komuś się zrobi smutno na myśl, że jacyś ludzie, którzy nie istnieją nie będą istnieli i po prostu nie będzie już gatunku? Nie jesteśmy w niczym wyjątkowi, nasz gatunek kiedyś tam wymrze i tyle. Poza tym póki co mamy raczej problem z przeludnieniem Ziemi, a homoseksualiści a) to znikomy procent b) też mogą mieć dzieci i dawanie im równych praw zwiększy przyrost naturalny, a nie go zmniejszy.

      @velmafia: A wcześniej w naszej kulturze przyjęło się, że ślub to biały facet i biała kobieta. ALbo, zę ślub to biały facet i biała kobieta dobrani do siebie przez ich rodziców w celu zawarcia najdogodniejszej umowy między rodzinami. Mieliśmy też w zwyczaju, że małżeństwo oznaczało do końca życia i nie można się było pod żadnym pozorem rozwieść.

      @losiul: Jest normalny. Nikt w tym kontekście nie używa pojęcia normy, aby odnieść się do normy statystycznej. Móienie o kimś, że jest nienormalny, ma wyraźne pejoratywne znaczenie. Tylko dlatego, że nie słuchasz popu nigdy nie powiesz o sobie "przepraszam, jestem nienormalny, bo słucham innej muzyki." To co zrobiłeś to najbardziej tchórzliwa obrona homofobów. Boją się przyznać, że jesteś homofobem i uważają homoseksualizm za coś nienormalnego, więc udają, że chodzi ci o normę statystyczną....

      @Cymes:

      dany stan korzysta z określonych przywilejów
      To nie powinny być przywieleje, tylko prawa

      @losiul: Nic się nie stało. :)

      @Pitinka: Nie ja tu jestem homofobem, więc nie ja tu mam chore poglądy

      @pracus:

      Ależ oczywiście, że wytworzyła. Przynajmniej jedno podstawowe prawo - prawo przetrwania. I to zarówno przetrwania żyjącej jednostki, jak i tzw. przedłużenia gatunku.
      Nie ma czegoś takiego. Człowiek jest inteligentną, świadomą istotą, która sama o sobie decyduje i nie musi się poddawać instynktom. Nikt nie ma obowiązku działania w celu przedłużania gatunku i nikt ni ma prawa uważać kogoś za gorszego, bo nie na tym mu zależy.

      Na przykład uważasz procent libertarian w społeczeństwie za nieodpowiedni dla oddania słusznego głosu w kwestii funkcjonowania społeczeństw i jednocześnie podobny procent homoseksualistów za całkowicie uprawniony do lobbowania czy wprowadzania zmian. Nie bardzo rozumiem, czy jesteś przeciw czy za mniejszościami?
      Nieźle, ale nie. Uważam, że wszyscy powinni mieć takie samo prawo do wyrażania swoich opinii i być tak samo traktowanymi przez prawo. Libertarianom nikt niczego nie odmawia z powodu ich libertarianizmu. Natomiast żaden gej nie mówi, że normalny kraj, to kraj gejowski. Natomiast liberatarianie twierdzą, że normalny jest kraj libertarialny, a homoseksualiści nie mają pewnych praw, które mają heteroseksualiści.

      Inna zupełnie sprawa, że trzeba mieć bardzo dużo arogancji, żeby w tak kontrowersyjnym i chyba jednym z najbardziej spornych naukowo i społecznie tematów, jak homoseksualizm, jego geneza i funkcjonowanie stwierdzić, że "nauka twierdzi [cokolwiek] jednoznacznie"
      To, że homoseksualizm nie jest chorobą nie jest kwestią kontrowersyjną, a upolitycznioną. Nauka jest zgodna co do sklasyfikowania homoseksualizmu jako orientacji, a po prostu z powodu upolitycznienia tych kilku naukowców i pseudonaukowców twierdzących inaczej jest promowanych przez prawicowych polityków.

    •  

      pokaż komentarz

      @losiul: Jest normalny. Nikt w tym kontekście nie używa pojęcia normy, aby odnieść się do normy statystycznej. Móienie o kimś, że jest nienormalny, ma wyraźne pejoratywne znaczenie. Tylko dlatego, że nie słuchasz popu nigdy nie powiesz o sobie "przepraszam, jestem nienormalny, bo słucham innej muzyki." To co zrobiłeś to najbardziej tchórzliwa obrona homofobów. Boją się przyznać, że jesteś homofobem i uważają homoseksualizm za coś nienormalnego, więc udają, że chodzi ci o normę statystyczną....

      @Ryu:
      Kiepska insynuacja. Nigdzie nie napisałem, że ktoś jest nienormalny, bo jak sam stwierdziłeś użyliśmy innych kontekstów. A nawet jeśli tak by było: nie słucham popu i z chęcią przyznaję, że jestem nienormalny, mało tego, niektórzy uważają to za powód do zadowolenia. Środowiska homoseksualne zresztą też! Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. A pejoratywnym określeniem na 100% jest nazywanie wszystkich wokół "niedoinformowanymi homofobami".
      Nie zasłaniam się statystyką, bo nie ma czego zasłaniać: statystyka jest obiektywna, w przeciwieństwie do demagogii którą uprawiasz, a która nie ma niewiele wspólnego z faktami.
      Żebyśmy mieli jasność: byłem na kilku konwentach anime (nie wiem nawet czy Cię z któregoś nie kojarzę, ale mniejsza), poznałem tam różnych ludzi, o bardzo różnych upodobaniach i wybacz, ale nie mam do nich kompletnie nic, wręcz przeciwnie! Trochę w tym świadku posiedziałem i otarłem się o fandom. W kwestii państwa trzeba jednak zachować rozum i być obiektywnym. Przyznanie praw gejom niczego państwu nie przynosi. Małżeństwa natomiast rodzą dzieci - a to jest krytyczna kwestia przetrwania państwa (zwłaszcza obecnie), stąd przywileje.

    •  

      pokaż komentarz

      @greendevil861: Jak państwo wchodzi to już pięciokąt : )

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu:

      Przywilej związany szczególnej ochrony związku kobiety i mężczyzny jest związany z rolą społeczną czyli płodzeniu i wychowywaniu dzieci ( dlatego można zażądać rozwodu jak małżonek nie chce mieć dzieci). Nie widzę powodu by stawiać na równi z małżeństwem inne formy relacji międzyludzkich. Wystarczy, że prawo zapewnia ochronę życia prywatnego i wyznawanych poglądów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: jak już się bawimy w demagogię, to proszę bardzo, a) skoro homoseksualiści to znikomy procent, b) homoseksualiści mogą mieć dzieci, więc zwiększa przyrost naturalny, a i b = c) skoro to znikomy procent, to po co mają mieć dzieci, skoro ich dzieci i tak nie zwiększa przyrostu naturalnego na tyle, aby to zauważyć.

      co do Twoich pytań, to są dość zabawne, ale proszę bardzo, nic by złego się nie stało dla ogółu wszechświata zapewne, ale skoro tak, to zawieśmy w takim razie wszystkie akcje, gdzie wyginąć mają jakieś gatunki, nawet jeśli my je wybijaliśmy (no bo jesteśmy przecież lepsi i mądrzejsi od nich), a czym taki gatuneczek jest w perspektywie całej Ziemi.

    •  

      pokaż komentarz

      To, że homoseksualizm nie jest chorobą nie jest kwestią kontrowersyjną, a upolitycznioną. Nauka jest zgodna co do sklasyfikowania homoseksualizmu jako orientacji, a po prostu z powodu upolitycznienia tych kilku naukowców i pseudonaukowców twierdzących inaczej jest promowanych przez prawicowych polityków.
      @Ryu: Czyli jednak z premedytacją.
      Nie wiem, czy jest sens dalej to ciągnąć? Oczywiście - nauka jest zgodna, a wszyscy, którzy wątpią to polityczne klakierki podstawione przez prawicowców, a nie naukowcy. Żeby wypełnić swoją rolę i dać równej "miary" kontrargument, musiałbym bezmyślnie odeprzeć, że wszyscy, którzy mówią, że nauka jednoznacznie określa, iż homoseksualizm nie jest defektem to upolitycznione lewicowe klakiery, a nie naukowcy. Mam nadzieję, że ten argument przekonał cię do cna.

      A nie, przepraszam - jednak nie mogę tak banalnie i bezmyślnie. Proponuję ci uczciwie i bez uprzedzeń zajrzeć do jakichkolwiek opisów historii badań, klasyfikacji i dyskusji nt. seksualności człowieka, aż do dziś i przekonać się, że głębokie dyskusje nadal trwają (mimo politycznej "jednoznacznej" klasyfikacji). Jak już wspomniałem - niemal w każdej dziedzinie naukowcy są względem siebie niezgodni. Trzeba być naprawdę bardzo zaślepionym, żeby wyciągać jednak jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów i ogłaszać go w pełni jednoznacznym z punktu widzenia nauki.

      Acha, jeszcze jedno. Nigdzie nie napisałem, że homoseksualizm to nie jest orientacja. To jest orientacja z definicji. Tylko, że ta orientacja jest pewnego rodzaju defektem. Niestety ty przyjmujesz wszystko jako atak i jako wyrażenia pejoratywne - nie zastanawiasz się, zanim odpiszesz. Nikt tych ludzi nie potępia, a jedynie zaznacza pewną ich cechę. Większość z nas w znaczeniu naturalnym ma swego rodzaju defekty - nie wszystkie zagrażające przedłużeniu gatunku co prawda, ale jednak...

      Natomiast liberatarianie twierdzą, że normalny jest kraj libertarialny, a homoseksualiści nie mają pewnych praw, które mają heteroseksualiści.
      Bzdura. Pominę już, że to zdanie przeczy samo sobie. Polecam przestudiować choćby pobieżnie filozofię libertariańską. Z tych dwóch przeciwnych stron, to jednak ty chcesz regulować, ustalać, zabierać i nadawać prawa.

      Nie ma czegoś takiego. Człowiek jest inteligentną, świadomą istotą, która sama o sobie decyduje i nie musi się poddawać instynktom. Nikt nie ma obowiązku działania w celu przedłużania gatunku i nikt ni ma prawa uważać kogoś za gorszego, bo nie na tym mu zależy.
      Nikt nie ma obowiązku i nikt nie jest uznawany za gorszego. Po raz kolejny wskazuję ci, że to ty przyjmujesz wszystko jako atak i wytykanie palcami. Nikt nie ma obowiązku, ale względem praw naturalnych, ewolucji, przyszłości, współżycia społecznego, a także własnego (!) dobra (zakładając, że dobrem jest życie - chyba, że i to zaraz zanegujesz), istota stojąca w opozycji do naturalnych praw przeżycia i przedłużenia gatunku jest w tym aspekcie niedoskonała, kaleka. Nie chodzi tu tylko o banalne, jak próbujesz wyłożyć, rozumienie własnej przyjemności jako świadomości i samodecydowania, ale o inteligentne i szerokie spojrzenie - choćby na to, że zbytnie nagromadzenie jednostek typu homoseksualnego na pewnym wyodrębnionym obszarze prowadzi nie tylko do diametralnego zmniejszenia pokolenia kolejnego, ale do znacznego spadku jakości życia ich samych w wieku tzw. zaawansowanym (brak opieki, finansowania, możliwości rozwiązania wielu problemów codziennych). Jeśli więc znaczące nagromadzenie jakiegoś typu w społeczeństwie prowadzi do jego unicestwienia bądź znacznego pogorszenia jakości jego życia, w sposób logiczny musi być uznane za wadliwe. Wadliwe w rozumieniu naturalnym, a nie wadliwe w rozumieniu gorszy-lepszy człowiek. Podobnie zresztą byłoby z setkami innych defektów, których kwestia cię aż tak nie dotyka jak - co zastanawiające - homoseksualizm.
      Inna sprawa, że do tych naturalnych praw odwołuje się przecież w większości lewicowa filozofia, której - jak rozumiem - jesteś fanem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: nie byłem i nie mam zamiaru być, wystarczą mi fotki z google images, które chyba wyników nie ustawia wg parametrów ideologicznych. No chyba, że te wszystkie fotki to element faszystowskiego, prawackiego spisku ...

    •  

      pokaż komentarz

      @VincentVega: Piękna prowokacja, uśmiałem się czytając dyskusję ludzi z Tobą: plusik ; )
      @pracus, @Cymes, @rudy2007: najlepsze jest to że @Ryu nie ma nic więcej do powiedzenia. Niestety za tydzień znowu wejdzie jakieś znalezisko ocierające się o temat i zabawa w kotka i myszkę zacznie się od początku - my jako "homofoby", Ryu jako obrońca praw homoseksualistów (a walczący o przywileje dla takowych).. I tak w kółko Macieju.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu:
      Nie jesteś chory, tylko niegodziwy ! Nazywaj sobie jak chcesz , a ja nie będę popierać zła o !!!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitinka: Ja też nie popieram zła, dlatego nie pozwolę sobie narzucić woli kipiących z nienawiści homofobów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu:
      Jak zauważyłam popierasz zło ... i uwielbiasz obrażać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitinka: Nie popieram zła. Popieram prawa człowieka, wolność i swobody dopóki nikt nikomu krzywdy nie robisz. Natomiast ty popierasz zŁo, bo popierasz dyskryminowanie ludzi, którzy nikomu, w tym sobie krzywdy nie robią

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu:
      Żal mi ciebie i szkoda literek na takich typów jak ty . W Biblii napisane, że dla was zło jest dobrem, a dobro złem i to prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitinka: To może zacnij myśleć samodzielnie zamiast czytać jakieś bajki napisane dla pastuchów żyjących na bliskim wschodzie 2000 lat temu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu:
      Spasuj , bo żółcią się zalejesz biedaku phi ...

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitinka: Ja się zaleję żółcią, bo Ci radzę samodzielne myślenie, a to nie Ciebie zalewa żółć kiedy wyżej piszesz że "żal ci mnie i szkoda literek" oraz że "dla mnie zło jest dobrem, a dobro złem," "popieram zło" i "jestem niegodziwy?" O tym, że nienawidzisz homoseksualistów już nawet nie wspomnę. :)

  •  

    pokaż komentarz

    Od kilku lat na wykopie mówię, że jeżeli zalegalizujemy homo, to będę pierwszy za grupowymi, bo to nawet bardziej naturalne i praktyczne. A główna zasada jest spełniona: są dorośli i nie robią krzywdy.
    Zezwolenie na homo i grupowe to nie kwestia zrównania praw, to kwestia zmiany kultury i ruszenia lawiny.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Sąd w Kanadzie kilka miesięcy temu odmówił legalizacji poligamii, bo uznał, że krzywdzi ona kobiety...

    •  

      pokaż komentarz

      @andrzej-globus: E tam, moja dziewczyna lubi, jak jej zrobię poligamię od czasu do czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @andrzej-globus: Masz jakiś link? Idiotyczny werdykt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cieplozimno: Dzięki. Idiotyczna decyzja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: taki model rodziny 2+1 :) nic nowego :P

    •  

      pokaż komentarz

      Sąd w Kanadzie kilka miesięcy temu odmówił legalizacji poligamii, bo uznał,

      @andrzej-globus:

      No i to jest polityka, brak tolerancji itd. :D :) .... bo sąd decyduje za dorosłych, co jest dla nich dobre.
      Z logicznego punktu widzenia NIE da się uzasadnić odmowy praw na grupowe, jeśli już zalegalizuje się homo. W końcu nie sąd decyduje, ile osób kocham :D

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Z logicznego punktu widzenia nie da się uzasadnić odmowy praw dla homoseksualistów. :)

      No i to jest polityka .... bo są decyduje za dorosłych, co jest dla nich dobre.
      To też ma trochę drugie dno. Sprawa dotyczyła jakiejś "religii," wykorzystywania ludzi i wydawania za mąż nieletnich dziewczynek. Stąd to pisanie o krzywdzeniu kobiet i dzieci, ale dalej nie zmienia to faktu, że sąd podjął błędną decyzję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cieplozimno: i powoduje raka oraz efekt cieplarniany. Tak tak...

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: > Z logicznego punktu widzenia nie da się uzasadnić odmowy praw dla homoseksualistów. :)

      Taa, szczególnie biorąc pod uwagę ludzką anatomię, sposób rozmnażania, jak i zachowanie otaczających nas ludzi dotkniętych tą przypadłością. Nie jestem internetowym 15latkiem wszędzie powtarzającym wypowiedzi Korwina, nawet te idiotyczne, ale tu się trzeba z Nim zgodzić - całe to lewactwo promujące homoseksualizm ma na celu zniszczenie starego ładu społecznego i zasad moralnych. Zgadzam się także z podziałem homoseksualiści, geje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Haisei:

      Taa, szczególnie biorąc pod uwagę ludzką anatomię, sposób rozmnażania
      A jaki ma to związek z tym, że dwie dorosłe osoby się kochają i chcą być razem?

      zachowanie otaczających nas ludzi dotkniętych tą przypadłością
      Stereotypy

      całe to lewactwo promujące homoseksualizm to po prostu próba zniszczenia starego ładu społecznego i zasad moralnych
      Nie. To homofobi pokroju Korwina walczą przeciwko przestrzeganiu elementarnych zasad moralnych. Nikt nie chce zniszczyć żadnego ładu. To jak traktowani są homoseksualiści nie ma żadnego bezpośredniego przełożenia na twoje życia czy twoje ma`lżeństwo

      Zgadzam się także z podziałem homoseksualiści, geje.
      Nie ma takowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: a mnie zastanawia, po co w ogole dawane sa sluby panstwowe. Po zliwkidowaniu możliwości ślubu państwowego ludzie żyliby z kim chcą, na jakich chcą zasadach, a jakby chcieli mieć opcję uprawomocnienia, to by sobie spisywali umowy cywilne u notariusza, zastrzegajac sobie takie warunki pożycia, jakie obydwojgu pasuja.
      No bo tak szczerze, co za różnica, czy facet mieszka ze swoją "dziewczyną", czy mieszka z "żoną"? Przecież i tak w każdej chwili każde z nich może sobie odejść.
      Po co im pozwolenie od wójta?

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks: To chyba najbardziej sensowne wyjście, umowa u notariusza i nikt nie robi afery czy związek jest homo, hetero czy też liczy więcej osób...

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks: chciałbym zobaczyć jak Ci udzielają informacji, gdy Twoja druga połówka jest w szpitalu na podstawie umowy spisanej u notariusza :D, ze wszystkiego musiałbyś się tłumaczyć, spotkając się z betonem urzędowym zapewne parę spraw musiałoby się skończyć w sądzie (zakładając śmierć osoby z którą byłeś 'w umowie'), aczkolwiek zgadzam się, mentalność powinna się zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Ależ ten podział jest. Normalny homoseksualista wie, że odstaje od normy, żyje sobie spokojnie ze swoim "partnerem" nie paradując z gołą dupą i latexowym kombinezonie po Warszawie, nie opowiadając bzdur w TV.

  •  

    pokaż komentarz

    O k#$%a... Ciężko stwierdzić, czy facet ma raj, czy też piekło... Niby fajny seks, ale jak się laski "zsynchronizują"... Normalnie armageddon! :/

  •  

    pokaż komentarz

    Hm, właściwie więcej w tym sensu niż w związkach homo. Te przynajmniej mogą wydać na świat potomstwo, czego związki homo nie mogą....

  •  

    pokaż komentarz

    No i bardzo dobrze. Jeśli chcą - to czemu nie? Co kogo obchodzi, czy facet śpi z dwiema kobietami, czy z jedną?

  •  

    pokaż komentarz

    Po co cokolwiek rejestrować - spisać testament i tyle. Normalne państwo nie interesuje się czy żyjesz jako para, trójkąt czy inny wielobok.

    •  

      pokaż komentarz

      Po co cokolwiek rejestrować - spisać testament i tyle

      @morus12: Do np. wspólnego rozliczania sie z podatku tez ci wystarczy testament? Do tego, żeby móc bliska osobe odwiedzić w szpitalu kiedy jest chora, miec prawo do informacji o jej stanie zdrowia i współdecydowaniu o leczeniu też ci wystarczy testament? Testament rozwiązuje tylko jeden z wielu problemów.

      Normalne państwo nie interesuje się czy żyjesz jako para, trójkąt czy inny wielobok.

      To znaczy że żadne państwo nie jest normalne, bo każde mi znane sie tym interesuje. Chociażby w ten sposób, że w znakomitej większości państw tylko para może oficjalnie zarejestrowac związek, a tylko osoba z oficjalnie zarejestrowanego związku jest prawnie i urzędowo traktowana jako rodzina drugiej osoby, w związku z czym przysługują jej pewne prawa, które nie przysługują partnerom nieoficjalnym, traktowanym przez prawo jako osoby teoretycznie obce...

    •  

      pokaż komentarz

      spisać testament

      @morus12: który rodzina będzie mogła później zakwestionować i jest duża szansa, że by wygrała? Tak, jasne.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @raj: O leczeniu może decydować Twój lekarz. Dostęp do informacji o stanie zdrowia powinien być dostępny jedynie dla pacjenta. Jeśli bym chciał podzielił bym się z bliskimi. Podobnie z odwiedzinami.

      Ja po prostu nie chcę żeby państwo się mną interesowało. Począwszy od związku w jakim żyję i skończywszy na tym, że zadbam o swoją emeryturę. Wiem lepiej co jest dla mnie dobre.

      Jak wspomniałeś, korzyści prawne są jedynym powodem rejestracji.

    •  

      pokaż komentarz

      @raj:
      @morus12: nie powiedziałbym że testament rozwiązuje, jak masz żonę to ona dziedziczy, ale jak masz kobietę (bez małżeństwa) i zapiszesz jej w testamencie coś, to ci którzy w następnej kolejności dziedziczą, jeśli nie masz żony/dzieci, to matka, a po matce, twoje rodzeństwo (jeśli coś pomyliłem to przepraszam), w każdym razie chodzi mi o to, że mogą się oni ubiegać o zachowek (część pieniędzy z tego co dziedziczy osoba, która nie jest uprawniona do dziedziczenia w imię ustawy o spadkach)

    •  

      pokaż komentarz

      @morus12: Szczególnie, gdybyś był nieprzytomny.

    •  

      pokaż komentarz

      @chybanie: Mógłbyś określić osoby uprawnione przy wykupywaniu prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego.

      @UlfNitjsefni: To jest problem innej części prawa - temat na inną dyskusję.

    •  

      pokaż komentarz

      @morus12: mówisz, że testament jest remedium na związki partnerskie, ja mówię, że nie jest, bo są przepisy, które testament wg mnie deprecjonują.

  •  

    pokaż komentarz

    Biedny człowiek... teraz musi dwie utrzymać

  •  

    pokaż komentarz

    Widzę, że wielu Wykopowiczów łapie się w pewną pułapkę. Trójkąt zawsze będzie oznaczał, że relację są między wszystkimi trzeba osobami. Oczywiście, może być tak, że ktoś żyje w poligamii i ma dwie (lub więcej) żon, a ten nawet jak się znają to nie utrzymują intymnych relacji, ale z definicji nie jest to trójkąt.

  •  

    pokaż komentarz

    Głośno krzyczą natomiast przedstawiciele organizacji religijnych

    Kto by pomyślał? Nie ma to jak wpieprzać się w życie prywatne...

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawi mnie jak wygląda dziedziczenie majątku w przypadku śmierci jednej z tych osób i czy pozostałe dwie nadal będą w związku.

  •  

    pokaż komentarz

    Jednej baby w domu mało ? No anioł nie człowiek.

  •  

    pokaż komentarz

    Już bukuję bilet do Brazylii.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak jak powiedzial Korwin - rejestracja (malzenstwo) jest tylko po to zeby dac jakies przywileje osobom, ktore powieksza kraj. Z punktu widzenia ekonomii taki trojkat zasluguje na wieksze przywileje o wiele niz para homoseksualna.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeżeli go stać, to czemu nie.

  •  

    pokaż komentarz

    W jednym z odcinków programu "Młodzież kontra.. " młody człowiek z UPRu pytał posłankę Senyszyn czy byłaby za legalizacją "trójkącika", bowiem w czym gorsza jest jego miłość i dwóch koleżanek od tej pomiędzy dwoma facetami?
    :-)

  •  

    pokaż komentarz

    hmm ciekawe czy zalegalizują też związek dwóch facetów + kobieta, w końcu jest równouprawnienie, jak samiec może mieć dwie samice, to czemu samica nie może mieć dwóch samców? ;>

  •  

    pokaż komentarz

    Co kto lubi. Trojkaty zadarzaja sie przeciez tez w Polsce, tyle ze nikt tego nie rejestruje... Ludzie sa glupi, ale niech robia co chca. Nikt przeciez nie wie lepiej niz oni sami jak maja zyc zeby byc szczesliwym...

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Czemu państwo ma legalizować jakikolwiek związek. Niech kościoły łączą ludzi. Być może znajdą się wyzwoleni duchowni, którzy udzielą śluby, homosiom, trójkątom, lub ci bardziej wyzwoleni parom ludzko-zwierzęcym. Wtedy nikt nie będzie protestował, przeciwko decyzji państwa, bo państwo nie ma nic do gadania w tej kwestii. Prywatnie dla mnie małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, nigdy nie będzie inaczej. Ale jeżeli ktoś się uprze przy pomocy jakiegoś egzotycznego kościoła to dlaczego nie.