:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Dobrze, że producenci znaleźli sposób żeby obejść ten jeden z najgłupszych i najbardziej mnie wkurzających zakazów. Sprzedaż żarówek jako lamp grzewczych, warsztatowych czy wstrząsoodpornych, itp. to dobry pomysł choć szkoda, że ich ceny nieraz skoczyły nawet dwukrotnie. Zresztą póki co mam taki zapas żarówek 100W, że do upadku UE powinno wystarczyć :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tortex:
      Nie wystarczy. :) Zanim zakazano ich sprzedaży, proces produkcji był "ulepszany" w kierunku zmniejszania ich żywotności. BTW, jak sobie wyobrażasz upadek UE? Wydaje mi się, że ludzie mówiąc o takim upadku mają na myśli rozwiązanie Unii w skutek występowania z niej kolejnych państw członkowskich. Dlaczego miałoby dochodzić do czegoś takiego? Z powodu gwałtownego pogarszania warunków życia ludzi związanego z kryzysami gospodarczymi będącymi nieuniknionym efektem rządów eurokołchozu? Ale tak naprawdę powiększa się tylko różnica pomiędzy warunkami bytowymi rządzących a warunkami bytowymi rządzonych. Pozytywny efekt dla rządzących. Zdecydowanie żaden powód żeby występować z Unii. Zauważ, żadne z państw członkowskich nie zgodzi się na referendum w tej sprawie. A kiedy się w końcu zgodzi - lemingi będą już wiedzieć, że jedyną dla nich szansą jest RATUNEK z UE.
      Upadek może raczej polegać na upodobnieniu się eurokołchozu do Korei Północnej. Tyle, że upadłe to - ale będzie trwać. Mówi się - przyroda nie znosi próżni. Słaby zostanie pożarty. Ale przez kogo? USA - potężna armia, ale politycznie idą śmiało w stronę kołchozu. Chiny? Się zobaczy, może Chiny. Tak czy inaczej - upadek w wyniku rozwiązania od wewnątrz zdecydowanie nie w tym stuleciu. A ponad 80 lat... musiałbyś mieć kontener tych żarówek :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tortex: dwukrotnie? Cena żarówek Piły (Philipsa) w momencie banowania 100W nieśmiało wyglądała ponad złotówkę (chociaż z jakością bywało różnie), niedługo później pojawiło się warsztatowe 100W za 3,50 (w tym samym dużym sklepie).

    •  

      pokaż komentarz

      Dobrze, że producenci znaleźli sposób żeby obejść ten jeden z najgłupszych i najbardziej mnie wkurzających zakazów.
      @Tortex: Dokładnie! W bardzo dużym uogólnieniu to póki państwo będzie się zajmować takimi pierdołami póty będzie źle się działo. I jeszcze ta propaganda, że to przyniesie jakieś oszczędności. Niby jakim cudem skoro te świetlówki są 20x droższe od żarówek. Psują się częściej. Dochodzą koszta utylizacji i zanieczyszczenia środowiska (zwykła żarówka nie zawierała rtęci i całego układu elektronicznego), a na sam koniec dojdą koszty leczenia wzroku.
      Chociaż niebawem być może żarówki LED zaczną być sensownym wyborem, to ja będę celowo kupować 'urządzenia grzewcze' dla samej zasady, bo są zakazane.

    •  

      pokaż komentarz

      to ja będę celowo kupować 'urządzenia grzewcze' dla samej zasady, bo są zakazane.

      @kminu:
      brawo, patriota z krwi i kosci :)

    •  

      pokaż komentarz

      @jaceks: Patriotycznie będzie tylko jeśli uda mi się znaleźć produkcji polskiej. Takie będą miały oczywiście priorytet. Sam wiesz, że 'zakazany owoc' smakuje lepiej. Będę się pławił w nielegalnym oświetleniu :D
      Po prostu nie znoszę gdy się czegoś zakazuje. Jeszcze żeby te zakazy były zasadne, to mogłbym zrozumieć, no ale k%$$a żarówki?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tortex: KUPIĘ FULL ŻARÓWEK O MOCY STU WATÓW, BĘDĘ PŁACIŁ WIĘCEJ ZA PRĄD, ALE WYDYMAM UNIĘ. #REBEL

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Właśnie. Pisanie o tym, że świetlówki są bardziej trwałe od zwykłych brzmi śmiesznie w kontekście niedawno wykopanego filmu o planowym postarzaniu produktów, w tym żarówek: http://www.wykop.pl/link/973353/spisek-zarowkowy-nieznana-historia-zaplanowanej-nieprzydatnosci/

    •  

      pokaż komentarz

      @Tortex: jak chcą promować "ekologię" ok ale dlaczego zmuszać?
      niech edukują swoją propagandą jakie to te żarówki nie są wspaniałe, a oni sami wiedzą że to szmelc i nikt by nie kupił jakby miał wybór

    •  

      pokaż komentarz

      @RudiRud: Czy ludzie będą prądu zużywać mało czy dużo to i tak niewiele znaczy - firma i tak musi zarobić, więc co najwyżej podniesie ceny. Oczywiście jeśli wszyscy oszczędzają a Ty nie, to jesteś w większej dupie niż reszta - oni płacą tyle samo za mniej a ktoś kto nie zmniejszył zużycia dostanie odpowiednio większy rachunek.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: Popatrz sobie na ceny żarówek LED - kosztują 10-50 zł zależnie od mocy. Nie znam się na elektryce, ale nie chcę nawet zgadywać, ile czasu trzeba by palić żarówę zwykłą aby przepalić tyle kasy. IMO są zupełnie nieopłacalne. Bo przecież np. 10 lat to nie wytrzyma sam plastik w który ona jest obudowana. A lampy 'warsztatowe' mają jeszcze 1 zaletę: dają ciepło, które wbrew pozorom nie do końca leci na zmarnowanie.

      A samo wprowadzenie zakazu to ordynarna, ewidentna korupcja.

    •  

      pokaż komentarz

      Żegnaj ciepło, witaj rtęci!

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek_gi: no to małe obliczenia: 100 W * 10 godzin = 1 kWh = 0.6 zł. Zwykła żarówka pracuje średnio 1000 godzin więc zużyje prądu za 60 zł. Żarówka ,,energooszczędna'' działa 5000 godzin, źródło światła LED działa 10000-50000 godzin. Jeżeli świecisz 4-5 godzin na dobę to 1000 godzin wyświecisz w mniej niż rok. Jeżeli umiesz czytać ze zrozumieniem to powinieneś wyciągnąć właściwe wnioski.

      Co do lamp warsztatowych - to pomyślałeś że nie zawsze równocześnie chcemy świecić i grzać? Np. w upalny wieczór w salonie mam 25C i nie bardzo mam ochotę na dodatkowe 400W ciepła nad głową ale chcę żeby było jasno (wiem, jestem ekscentryk...).

    •  

      pokaż komentarz

      A samo wprowadzenie zakazu to ordynarna, ewidentna korupcja.
      @maciek_gi: Otóż to, niestety... :(

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek_gi: tak pobieżnie licząc: 10żarówka 100w 1 godzina=1kWh(kilowatogodzina) 10żarówka led 10W(odpowiednik 100W)1h=0.1kWh Koszt jednej kilowatogodziny wynosi około 50-70 gr. Więc 10 żarówek led przynosi nam oszczędności (0.9kWh*0.6zł) :~ 0.54 zł. Licząc że różnica w cenie między jedną żarówką zwykłą 100w a żarówką led 10 W to min 20 zł to koszt zakupu 10 żarówek led zwróci nam się po mniej więcej: 370 godz. świecenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:
      @Wiktor426: Dzięki za obliczenia, macie oczywiście rację.

      pomyślałeś że nie zawsze równocześnie chcemy świecić i grzać?
      Tak, pomyślałem, ale jednocześnie bardzo rzadko zdarza się że palę 100W żarówę w środku dnia w lipcu, za to bardzo często palę ją w nocy w styczniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:
      Ostatnia moja świetlówka podziałała miesiąc.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek_gi:
      @kminu

      Argument psucia wzroku przez świetlówki jest bardzo poważny i uzasadniony, świetlówka działa na takiej zasadzie, że na katodzie zapala się wyładowanie łukowe emitujące promieniowanie UV (szkodliwe), dopiero znajdujący się na wewnętrznej powierzchni szklanej bańki luminofor zamienia to promieniowanie na widzialne, ale skuteczność tego procesu jest ograniczona, szczególnie tańsze świetlówki niewiadomych producentów (nie żebym polecał markowych monopolistów, ale ci zwykle idą w jakość) mają kiepski luminofor..
      ..przykładowo miałem świetlówkę 20W zastępującej 100W... kwiatek, który znajdował się 20-30cm od lampy od jej strony kompletnie szczerniały mu liście (widać było, że rozpadały się jego struktury... w takie kratkowane wzroki)... dla naszych oczu też to nie jest zapewne zdrowe, dlatego na pewno jako lampa biurkowa się nie nadaje, jak już to do klinkietu

      ostanio wyposażyłem się w diodę mocy LED 20W zastępującą halogen 200W, jakość światła jest fenomenalna, jednak trzeba uważać z barwami, bo na tej samej taśmie produkcyjnej mogą się znajdować takie o barwie 3000K, a mogą też być i 5000K, a to światło do zupełnie innego zastosowania (nie, że złe... wspomaga koncentrację, ale nie powinno się stosować w pokojach wypoczynkowych)

      problem z LEDami jest taki, że Chińczycy mając monopol na pierwiastki ziem rzadkich zdominowali cały rynek (są i produkty japońskie, ale zwykle droższe), poza tym niby "żywotność" nie wynosi jak w zarówkach 1000h, świetlówkach 4000-6000h... ale niby nawet 30.000 do 100.000h, jednak nawet markowe produkty mają 2 lata gwarancji (a większość na allegro rok) ( w roku jest 8760h), co kompletnie nie współgra z deklarowaną żywotnością (zwykle po roku w słabej jakości LEDach może nastąpić spadek natężenia oświetlenia o 20%, co jest totalną beznadzieją, przy 30% praktycznie powinno się wymienić źródło światła, na które projektowało się oświetlenie), poza tym większość żarówek ledowych ma po kilkadziesiąt diód SMD, więcej elementów - większe prawdopodobieństwo, ze coś się zepsuje, oczywiście może sobie świecić dalej, ale takie dogorywające światło miało na siebie zarabiać i być lepsze, a takie zazwyczaj jest tylko na początku.. największą ich zaletą jest odporność na częste załączenia i brak promieniowania UV w widmie.... może jeszcze duże możliwości aranżacji.... inną wadą to, że wymagają przetworników (prostowników) obniżających napiecie, które podnoszą koszt żarówki (jak dorwiecie jakąś promocję, to nie musi być żadna wyprzedaż markowego produktu, po prostu zastosowane elementy mogą być "no name" albo z jakiejść wadliwej serii), dlatego zamiast na moce lepiej patrzeć na 2 lata gwarancji

    •  

      pokaż komentarz

      @blublub:
      @RudiRud:
      Kolejni którzy dali się nabrać na ściemę że świetlówki kompaktowe (dla reklamy nazywane "energooszczędnymi) zużywają więcej prądu od klasycznych żarówek, one po prostu dają znacznie mniej światła i na dodatek dają światło znacznie gorszej jakości, pozatym marnują ogromne ilości energii na elektronike i w przeciwieństwie do klasycznych żarówek znacznie szkodzą sieci elektroenergetycznej bo pobierają dużo energii biernej która jest około 4 razy droższa od czynnej, jej liczniki energii odbiorców indywidualnych nie mierzą więc każdy płaci za nie pośrednio, jak i generują do sieci mnóstwo wyższych harmonicznych co z kolei wymusza stosowanie filtrów na pozostałych urządzeniach domowych w celu ich ochrony co zwiększa koszt tych urządzeń.
      Opisując w skrócie ich zasade działania to najbliżej im do lasera który szkodzi na oczy prawie tak samo tylko troche szybciej bo ma widmo światła mniejsze (prawie punktowe). Widmo żarówki jest ciągłe i wygląda jak spłaszczony rozkład gaussa przy czym znaczna większość jest w paśmie widzialnym, niewielka część znajduje się w podczerwieni więc nie wiem skąd te brednie że żarówka traci większość energii na ciepło, wystarczy zajrzeć do literatury fachowej a nie czytać brednie reklamowe z internetów i telewizjorów. Widmo świetlówek ma 3 ostre "górki" przy długościach pasma odpowiadającym za 3 wybrane kolory z których mamy wrażenie że dają światło białe. Wartość energii przy tych 3 "górkach" przekracza 4 do 8-mio krotnie wartość energii w pozostałych miejscach pasma co daje nam złudne wrażenie że 40 W świetlówka daje więcej światła od 40 W żarówki.
      Jak tak dalej obłuda pójdzie to bedziemy pokoje oświetlać rozszczepionym światłem z lasera gdyż osiąga on sprawność większą niż 98% i daje ogromne ilości światła, a o wzrok nie ma się co martwić bo medycyna pójdzie do przodu i bedzie można wymieniać oczy co kilka lat i wszyscy na tym zarobią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nilion: Pokaż zmierzony wykres przebiegu prądu i napięcia, i rachunek za energię bierną to Ci uwierzę...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nilion: Świetlówki działają jak laser? Dobra ekspertem nie jestem, ale chyba coś się pomyliłeś...

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDzikus: W kiblu i przedpokoju używaj LEDów a jak kupujesz świetlówki to nie noname za 6 zł tylko Philipsa/Osram/Polluxa za 16-26 zł. Na pewno tak szybko się nie zepsuje a cena zakupu zwróci się w kilka miesięcy.

      Na dobrej jakości świetlówkach są parametry na które warto zwrócić uwagę:

      - lm (lumeny): czyli całkowity strumień światła, jeżeli jest więcej niż 50 lm/W to ok, najlepiej gdyby miał 60-70 lm/W (zwykła żarówka ma 10 lm/W)

      - on/off: ilość cykli włączenia/wyłączenia, przeciętnie mają 5000 te lepsze 10000 razy, te bardziej wytrzymałe niestety dłużej się rozgrzewają - najpierw przez 0.5 sekundy podgrzewają katodę a dopiero później puszczają inicjują łuk, taki miękki start wydłuża żywotność (choć mam też takie świetlówki, które w salonie działają od 3 lat, mają szybki start i jeszcze żadna z 5 się nie spaliła...)

      - dimmable: możliwość ściemniania tyrystorowymi sterownikami (generalnie jest tam trochę elektroniki, która umożliwia ściamnianie)

      - temperatura: barwa światła podana w K (Kelvinach), jak chcesz mieć ,,ciepłe'' światło, takie jak zwykła żarówka to wybierz 2700-3000 K, jak chcesz mieć światło o barwie dziennej to szukasz 5000-6000 K.

      - CRI: 1 (lub 100[%]) oznacza idealną reprodukcję barw, czyli światło o wysokiej ,,jakości'', wzorcem jest halogen, 0.85 (85[%]) jest zadowalające, >0.9 (90[%]) to jest już całkiem dobrze, więcej chcą tylko malarze i fotograficy, świetlówki o CRI>85 są dostępne bez problemu

      Na koniec: współczesne świetlówki są zasilane przetwornicą, prądem o częstotliwości >50 kHz więc o żadnym miganiu nie ma mowy. Oczywiście świetlówki mają też swoje wady ale według mnie żarówki mają ich znacznie więcej. Źródła światła oparte o LED są jeszcze ciekawsze, póki co trochę drogie w zakupie ale i tak się opłaca jeżeli policzyć ile żarówka żre kasy podczas świecenia...

    •  

      pokaż komentarz

      @Tortex: I tak technologia je pogrzebie! NA PEWNO ich nie zużyjesz!

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu:
      @jaceks:
      Koledzy moze wiedza czy tylko sprzedaz jest nielegalna czy moze uzywanie tych zarowek tez jest nielegalne?
      Jest taka mozliwosc ze niedlugo w gazetach przeczytam "policjia zamknela groznego przestepce o pseudonimie @kminu ktory uzywal nielegalnych zarowek. W piwnicy znaleziono u niego zapasy nielegalnych zarowek o wartosci xxxx zl..."

    •  

      pokaż komentarz

      @kwakwakaczka: Ja nie wiem, ale ktoś w tym wykopie sugerował, że w ogóle takiego przepisu nie ma, tylko to taka propaganda. W przeciwnym wypadku może być tak jak piszesz... :(

      EDIT: o tu

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: świetlówki mają jedną zasadniczą wadę - rtęć, którą Unia musiała zagospodarować po wycofaniu z powszechnego użytku termometrów rtęciowych

    •  

      pokaż komentarz

      @bormix: No tak, ale w akumulatorach samochodowych jest kilkanaście kilogramów niebezpiecznego ołowiu i jakoś da się utylizować bez większych problemów.

      Wystarczy zanieść zużytą świetlówkę do dowolnego sklepu sprzedającego świetlówki - mają obowiązek przyjąć.

      Poza tym tej rtęci jest nie więcej 0.005 g. Jeżeli jednak uważasz że świetlówki szkodzą to ich nie kupuj. Możesz kupić LEDy, halogeny albo meta-halogeny. Te dwa pierwsze są z gwintem E27 czyli pasują do zwykłych oprawek. Wszystkie wymienione źródła światła są produkowane przez wielu różnych producentów w tym kilku tanich o słabej jakości (jeżeli takie lubisz). Nie ma żadnego monopolu.

      Jednak następnym razem jak będziesz kupować zwykłą żarówkę 100 W to pamiętaj, że świeci ona tylko 1000 godzin i w tym czasie będzie Cię kosztować 60 zł. (100 W * 1000 godzin = 100 kWh = 50-70 zł).

    •  

      pokaż komentarz

      @Nilion:
      coo? jaka energia bierna? Nie wiem jak u ciebie działają wyłączniki, ale u mnie rozwiera fazę i przez wyłączoną świetlówkę nie płynie żaden prąd.

      a co do bredni o marnowaniu energii na ciepło: żarówka ma sprawność w okolicy 10-18 (halogenowe) lm/W. diody LED w zależności od temperatury 80-120. Nie wiem jak wygląda widmo świetlówki, ale widmo LED faktycznie ma wyraźne 3 składowe, które (w zależności od temperatury) znajdują się w bardziej optymalnych punktach - ludzki oko jest bardziej na nie wyczulone.

      Dodatkowa zaleta, to sprawność niezależna od mocy. tradycyjna żarówka osiąga większą sprawność przy większej mocy (co obniża jej żywotność). LED zachowuje sprawność bez względu na moc lampy.

      Inną zaletą jest możliwość doboru temperatury barwowej. w salonie sprawdzi się bardziej 2700K, a w łazience 4500K.
      Jak masz akwarium możesz je podświetlić diodami o temp 4000K, albo kolorową (555nm), aby ograniczyć rozwój glonów (rośliny najlepiej przyswajają światło czerwone i fioletowe)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: ja o żarówkach, a nie o akumulatorach. W tysiącu świetlówek to już 5 gram, a nie każdy oddaje zużyta żarówkę do sklepu. W Wilkasach nad jeziorem Niegocin była kiedyś fabryka świetlówek, a rakom w jeziorze odnóża wyrastały na "plecach" .
      No i jestem ciekaw ile energii pochłania wyprodukowanie jednej żarówki -świetlówki, a ile jednej tradycyjnej żarówki?

      pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      Jak masz akwarium możesz je podświetlić diodami o temp 4000K

      @kite: Trochę za ciepłe światło. Rośliny będą żółtawe. Do akwa najlepiej sprawdza się powyżej 6000k.
      Tak między Bogiem a prawdą, ledy nie dają znaczącej oszczędności w porównaniu ze świetlówkami T5 a ich koszt jest nieporównywalnie większy. Problemem ledów jest penetracja wody przez światło w akwariach powyzej 40cm i właśnie - monochromatyczność. Chociaż są opinie, że rośliny wyrosną przy każdym świetle, ważna jest tylko jego ilość - vide świetlówki przemysłowe używane przez hodowców roślin.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wiktor426: Koszt kilowata, nie kilowatogodziny

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:
      @kminu:
      ehh czytanie ze zrozumieniem się kłania: wyraźnie tam porównywałem ilość watów (prąd razy napięcie) do ilości światła generowanego przez te żarówki a to że ludzie dają się nabierać na ilość lumenów podawanych przez producenta bez uwzględnienia całego pasma widma to już nie mój problem. Pozatym lasery dają znacznie więcej lumenów na wat, mają znacznie wyższą sprawność więc czemu nimi sobie nie oświetlisz domu
      Tego akurat uczył mnie profesor na politechnice i miałem pare zajęć laboratoryjnych z widma więc chyba wiem więcej niż z tego co wyczytaliście na opakowaniu od żarówek
      @kite:
      -nie zna podstaw prądu a wypowiada się na ten temat, ba nawet nie ma pojęcia o tym co to jest światło i ile parametrów go opisuje, tu masz w skrócie opisaną moc bierna bo widze że przed wypowiedzią nawet google użyć nie umiesz:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Moc_bierna
      -ale najbardziej to rozwaliła mnie sprawność 120%, normalnie lepiej jak perpetuum mobile które jeszcze nikt nie wynalazł, niezłe brednie też pisze o żywotności zależnej od mocy, pierwsza żarówka działa nieprzerwanie od wielu lat i jakoś nic nie wskazuje żeby się zepsuła w najbliższych latach, a to że zarówki się psują statystycznie po 1000 godzin świecenia to wymysł inżynierów którzy specjalnie skracali żywotność żarówek
      -poczytał w jakiejś kolorowej gazetce o temperaturach światła i próbuje coś mądrego napisać, szkoda tylko że zapomniał wspomnieć że żarówki mają naturalną temperaturę barwową, prawie taką samą jak słońce ponieważ wykorzystują prawie taki sam mechanizm do wytwarzania światła - potrzebna jest wysoka teperatura do produkcji światła

    •  

      pokaż komentarz

      @Nilion: To trzeba było od razu że w ograniczonym widmie świecą. Bo mnie się skojarzyło, że niby skupionym światłem jak laser, a to przecież bez sensu...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nilion: Z laserem to zupełnie nie masz racji, natomiast prawdą jest a) widmo nieciągłe, które nie jest przyjazne dla oczu b) zakłocenia elektroenergetyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      ale najbardziej to rozwaliła mnie sprawność 120%
      @Nilion: nie 120% tylko 120 lm/W.

      i nie brednie co do żywotności, tylko wiedza znana od lat:
      http://img443.imageshack.us/img443/4016/img20120901195208.jpg Odkopałem specjalnie moją książkę do elektroniki żeby udowodnić jednemu, co ma google i myśli że jest inżynierem, że jednak się myli.

    •  

      pokaż komentarz

      Żegnaj ciepło, witaj rtęci!

      @monsieur: nie tylko rtęci - przetwornik elektroniczny przy każdej żarówce generuje smog elektromagnetyczny. Wisi pod sufitem i straszy .

    •  

      pokaż komentarz

      @kite: tylko że ten wykres jest dla jednej konstrukcji przy zmianie zasilania, dla pozostałych mocy istnieją rodziny charakterystyk i dobry producent powinien mieć żywotność niezależną od mocy przy nominalnym zasilaniu gdyż jest to w miare łatwe do zaprojektowania.
      Pozatym sprawność wyraża się w procentach a nie w lm/W.

  •  

    pokaż komentarz

    Świetlówka kompaktowa nie może zastąpić żarówki w miejscach gdzie pracują maszyny wirujące ponieważ z powodu ich migotania może wydawać się, że część obracająca się z częstotliwością 50 Hz nie obraca się.

    Wycofanie żarówek było by dobrym pomysłem gdyby istniało równie tanie źródło światła. Do tego produkcja świetlówek kompaktowych wymaga rtęcie. która jak wiadomo jest super zdrowa i bezpieczna,

    Ciekawe który producent świetlówek kompaktowych tak nagle zaczął dbać o środowisko, że lobbował tą ustawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pompka: Nikt nie dbał o środowisko. Jak się przyjrzysz żarówce "energooszczędnej" od środka, to oprócz rtęci, jest tam cała masa elementów elektronicznych, które dużo firm miało na magazynie i które znalazły zastosowanie właśnie w tychże żarówkach - mogły na tym zarobić, a nie wyrzucić. Żarówka normalna - liczba elementów -7 no może 8 - żarówka energooszczędna - kilkadziesiąt co najmniej, plus masa metali rzadkich. Nikt mi nie wmówi, że to wszystko było pro publico bono.

    •  

      pokaż komentarz

      Świetlówka kompaktowa nie może zastąpić żarówki w miejscach gdzie pracują maszyny wirujące ponieważ z powodu ich migotania może wydawać się, że część obracająca się z częstotliwością 50 Hz nie obraca się.
      @stefan_pompka: Może. Świetlówka kompaktowa ma przetwornicę pracującą z częstotliwością kilku kHz i praktycznie nie miga.
      Zjawisko o którym piszesz występuje w klasycznych świetlówkach bez elektronicznego balastu i układu antystroboskopowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pompka: co do tego migotania to gówno prawda bo 1) one wcale nie migotają 2) w takich miejscach przeważnie jest zainstalowane bardziej specjalistyczne oświetlenie

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pompka: @tulonr1:
      Jako ciekawostkę dodam, że w osobowych pekapach (EN 57) świetlówki w środku zasilane są z przetwornicy i pracują przy częstotliwością 500Hz.

    •  

      pokaż komentarz

      Świetlówka kompaktowa nie może zastąpić żarówki w miejscach gdzie pracują maszyny wirujące ponieważ z powodu ich migotania może wydawać się, że część obracająca się z częstotliwością 50 Hz nie obraca się.

      @stefan_pompka:
      Masz rację, ale nie 50 Hz, tylko 100, bo żarówka zasilana prądem zmiennym 50 Hz zapala się i gaśnie 2x w ciągu jednego cyklu (jeden pełny "kawałek" sinusoidy).

    •  

      pokaż komentarz

      @tulonr1: co to znaczy bardziej specjalistyczne oświetlenie ? przejdź się po fabrykach czy warsztatach.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pompka: no i są tam zwykle halogeny, HPS, HQI, zwykle świetlówki, (oczywiście mowa o dużych i nowych zakładach pracy a nie przydomowych garażach)

      a zwykle żarówki to sa w lampach ręcznych ale nie do końca zwykle bo na 24V

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pompka: Na deser można dodać, że do wyprodukowania świetlówki kompaktowej zużywa się więcej energii niż do produkcji klasycznej żarówki.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pompka: dlatego podlacza się 3 świetlówki (zarowki energooszczedne) do 3 oddzielnych faz. Masz zawsze ciągłe światło.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pompka: To było tak...

      Pewnego dnia - kamera wjeżdża do pomieszczenia, gdzie szef gnębi załamanego pracownika - Jaś miał przechlapane...
      "Jeżeli nie zwiększysz sprzedaży świetlówek z koziej dupy, to wylecisz matole!!!" - elokwentnie wyraził swą myśl kierownik. Jaś zaś nie odpowiadał... on myślał... Dopiero nazajutrz Jaś przełamał opory moralne i zatelefonował... "Panie poseł, ja Panu... zrobię laskę" - zaproponował szanowanemu dyplomacie, a ten przytaknął...

      Minął czas jakiś.

      Jaś awansował, ludzie zbiednieli, a całe rzesze osłów opowiadały sobie, jak fajnie jest wsuwać sobie świetlówkę Jasia w odbyt...

      Tak oto powstaje większość prawa, i podejmowana jest większość cennych decyzji. Deal with it or die!

    •  

      pokaż komentarz

      @frankek: Świetlówki kompaktowe są droższe dlatego bo trzeba więcej energii zużyć do produkcji i więcej materiałów. Ale są tańsze w używaniu. Zwykła żarówka 100 W przez całe swoje ,,życie'' (1000 godzin) zużywa prądu za 60 zł.

      Więc do wyboru są dwie opcje: żarówka której wyprodukowanie kosztuje 1 zł ale korzystanie z niej kosztuje 60 zł albo energooszczędną świetlówkę której wyprodukowanie kosztuje 10 zł ale korzystanie 10 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      albo energooszczędną świetlówkę której wyprodukowanie kosztuje 10 zł ale korzystanie 10 zł.

      @kwanty: i 10zł utylizacja

      zresztą kilka lat temu wycofali termometry rtęciowe, bo są szkodliwe, a teraz wprowadzają żarówki oparte na rtęci żeby chronić środowisko?

    •  

      pokaż komentarz

      @velmafia: Za utylizację nic nie płacę: we wszystkich sklepach z elektroniką przyjmują zepsute świetlówki za darmo. Utylizacja jest wliczona w koszt świetlówki i są to jakiś ,,grosze'' (grubo poniżej złotówki).

      W termometrach rtęciowych jest co najmniej 5 gramów rtęci. W świetlówkach kompaktowych jest co najwyżej 0.005 grama rtęci (5 mg - http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awietl%C3%B3wka_kompaktowa). Tak więc termometr jest 1000 razy bardziej szkodliwy. A w ogóle to dopóki nie rozbijesz termometru czy żarówki to wszystko jest bezpieczne. To tak samo jak z samochodem - jest tam akumulator, który zawiera kilkanaście kg szkodliwego ołowiu, ale jest bezpiecznie zamknięty a po zużyciu oddaje się go ponownego przerobienia.

      Co do rtęci w środowisku to pomyśl ile różnego rodzaju metali ciężkich wydobywa się przez komin z elektrowni węglowych i ile toksyn jest w popiołach porzuconych wokół elektrowni węglowych...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: żarówki mogłyby świecić i 5 tysięcy godzin, bez problemu, tylko... producentom na tym nie zależy.

    •  

      pokaż komentarz

      @LeoLepsi: mogły by świecić i świeciły 5 kh tylko że wtedy mają sprawność 8 lm/W a nie 10 lm/W (produkują więcej ciepła i świecą trochę ciemniejszym światłem), więc wyszło że taniej kupić 5 żarówek o parametrach 10 lm/W niż jedną ze sprawnością 8 lm/W (taniej licząc koszt zakupu + koszt energii elektrycznej).

      Technologia ,,żarowa'' jest totalnie przestarzała i nie warto jej bronić bo nie da się jej bardziej ulepszyć. Bronią ją tylko elektrownie bo więcej zużywanego prądu = więcej $$$.

      To producenci prądu (jest ich niewielu, są bardzo bogaci, nie da się bez nich żyć) są największymi przeciwnikami energooszczędnych źródeł światła. To oni za pomocą swoich troli hejtują oszczędne źródła światła.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pompka: do tego dodam że do lampek ze ściemniaczem (pokrętłem regulującym jasność świecenia) nie da się użyć żarówek energooszczędnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pompka: Żarówki kompaktowe to już powoli historia! LED-y wchodzą!

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pompka: Philips, przecież to wszyscy wiedzą.
      Oni mają 60% rynku świetlówek w UE.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Nie wiesz, że od świetlówek się ślepnie? To światło ma niepełną gammę. Poza tym 50 Hz to za mało. Dlatego ekrany LCD mają 60 Hz, chociaż na początku też miały 50 Hz.

    •  

      pokaż komentarz

      Technologia ,,żarowa'' jest totalnie przestarzała i nie warto jej bronić bo nie da się jej bardziej ulepszyć. Bronią ją tylko elektrownie bo więcej zużywanego prądu = więcej $$$.

      @kwanty: może i technologia jest totalnie przestarzała, może i nie da się jej ulepszyć, ale wiesz co? dla mnie wystarczała i była tania.
      mam taką piwnice/spiżarnie gdzie trzymam wina domowej roboty, średnio schodzę tam kilka razy w miesiącu i taka "przestarzała" żarówka spełniała się tam świetnie, światło miałem od razu, bez czekania (bo schodzę tam na 2-3 min, a energooszczędna w tyle czasu nawet nie zacznie świecić pełnym światłem, a po tych schodach bez dobrego światła łatwo się sp#!!!%@ić), jest tam bardzo duża wilgoć, więc żarówka energooszczędna długo tam nie podziała, zwykła też, ale zwykła kosztowała nieco ponad 1zł.
      oczywiście nie mówię ze bez zwykłych żarówek nie dam sobie rady, ale to ja powinienem decydować czy wolę "oszczędzać" czy przepłacać za prąd.
      skoro niektórzy mogą przepłacać za kawę w Starbucksie, to czemu ja nie mogę przepłacać za światło?

      W termometrach rtęciowych jest co najmniej 5 gramów rtęci. W świetlówkach kompaktowych jest co najwyżej 0.005 grama rtęci (5 mg - http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awietl%C3%B3wka_kompaktowa). Tak więc termometr jest 1000 razy bardziej szkodliwy. A w ogóle to dopóki nie rozbijesz termometru czy żarówki to wszystko jest bezpieczne.

      Nie znam ludzi którzy by termometry rtęciowe wyrzucali na śmieci, natomiast masa ludzi zużyte świetlówki po prostu wyrzuca do śmieci, owszem można za to karać, ale to kolejna regulacja, kolejne narzucanie nowych zakazów których i tak nie da się upilnować, bo nikt nikomu śmietników nie będzie sprawdzał (no chyba że tak jak z węglem - każdy zakup będziemy zgłaszali do odpowiednich służb, ale chyba nie o to chodzi?).

    •  

      pokaż komentarz

      >W termometrach rtęciowych jest co najmniej 5 gramów rtęci. W świetlówkach kompaktowych jest co najwyżej 0.005 grama rtęci (5 mg - http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awietl%C3%B3wka_kompaktowa). Tak więc termometr jest 1000 razy bardziej szkodliwy. A w ogóle to dopóki nie rozbijesz termometru czy żarówki to wszystko jest bezpieczne.

      Nie znam ludzi którzy by termometry rtęciowe wyrzucali na śmieci, natomiast masa ludzi zużyte świetlówki po prostu wyrzuca do śmieci, owszem można za to karać, ale to kolejna regulacja, kolejne narzucanie nowych zakazów których i tak nie da się upilnować, bo nikt nikomu śmietników nie będzie sprawdzał (no chyba że tak jak z węglem - każdy zakup będziemy zgłaszali do odpowiednich służb, ale chyba nie o to chodzi?).

      Jak rozbijesz termometr rtęciowy w domu (co nie jest wcale takim rzadkim przypadkiem) to rtęć z niego rozchlapuje się po podłodze. W takim przypadku powinieneś zerwać parkiet, wyczyścić (absorbentem) wylewkę i położyć nowy parkiet - no chyba że chcesz być podtruwany przez następne lata oparami rtęci. Gdybyś rozbił świetlówkę to wystarczy wietrzenie pokoju (tam są pary rtęci a nie rtęć w postaci płynnej). Dlatego termometr rtęciowy jest znacznie bardziej niebezpieczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @bajlando: mają 60, bo w USA prąd zmienny ma 60hz, ich telewizja to też 60hz (30kl/s). obecnie zasilacze i prostowniki dają radę dostarczyć w miarę stabilny prąd stały, więc przetwornik 60Hz daje radę w instalacji 50.

      nie wiem czy powodem, dla którego świetlówki szkodzą jest ich niepełne widmo, czy migotanie. raczej to drugie

    •  

      pokaż komentarz

      @bajlando: Zanim następnym razem komuś będziesz chciał głosić te głupoty, to przeczytaj chociażby to http://monitory.mastiff.pl/faq/index/view_article/article_id/28/

    •  

      pokaż komentarz

      @tulonr1: prawda, że w takich miejscach zainstalowane jest bardziej specjalistyczne oświetlenie: żarówka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Napiecie: Ciekawa teza. Może by i się sprawdziło. A widziałeś coś takiego kiedyś ? znaczne koszty instalacji...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Nie da sie jej bardziej ulepszyć bo w swoim zastosowaniu jest już prawie doskonała. Tak, zdaję sobie sprawe z niewielkiej sprawności żarówek i mimo to podtrzymuję powyższe zdanie. Bardziej odpowiedniego dla oka ludzkiego źródła światła niż żarówka dotychczas nie wynaleziono. Przyjaznośc światła żarowego dla oka jest dla mnie ważniejsza niż koszty energii.

      To właśnie producenci źródeł światła lobbowali za zakazem żarówek ponieważ nie opłacała im sie juz ich produkcja - zarówki osiągnęły krańcowo niskie ceny. A zdawali sobie sprawę, ze ludzie z własnej woli nigdy nie zrezygnuja z żarówek na rzecz gorszych źródeł swiatła. Więc wylobbowali zakaz...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Nie da sie jej bardziej ulepszyć bo w swoim zastosowaniu jest już prawie doskonała. Tak, zdaję sobie sprawe z niewielkiej sprawności żarówek i mimo to podtrzymuję powyższe zdanie. Bardziej odpowiedniego dla oka ludzkiego źródła światła niż żarówka dotychczas nie wynaleziono. Przyjaznośc światła żarowego dla oka jest dla mnie ważniejsza niż koszty energii.

      A cóż to jest ta mityczna ,,przyjazność'' źródła światła dla oka??? Poproszę definicję, jakieś rozsądne źródła. Jeżeli definiujesz przyjazność dla oka jako ciągłość to słońce jest wyjątkowo nieprzyjazne, popatrz na widmo słoneczne: http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Solar_SpectrumPL.png&filetimestamp=20070615200029 jest posiekane jak szczypiorek na desce do krojenia.

      Dla uściślenia, człowiek nie widzi pełnego widma tylko w pewnych zakresach. W oczach nie mamy spektrofotometru tylko 3 czujniki koloru. Dlatego człowiek nie potrzebuje pełnego widma żeby widzieć ładne i czyste kolory, wystarczy kilka odpowiednio dobranych zakresów - poczytaj o parametrze CRI (ang. Colour Rendering Index).

      To właśnie producenci źródeł światła lobbowali za zakazem żarówek ponieważ nie opłacała im sie juz ich produkcja - zarówki osiągnęły krańcowo niskie ceny. A zdawali sobie sprawę, ze ludzie z własnej woli nigdy nie zrezygnuja z żarówek na rzecz gorszych źródeł swiatła. Więc wylobbowali zakaz...

      Producenci świetlówek sprzedają je za 20 zł a elektrownie sprzedają prąd do zwykłej żarówki za 50 zł. Zakładając podobne marże, bardziej prawdopodobne jest że to producenci energii elektrycznej bardziej lobbują za żarówkami niż producenci świetlówek za zaprzestaniem produkcji żarówek.

      Żarówki są gorszym źródłem światła i dobrze że je likwidujemy. Pomijając mniejsze zanieczyszczenie środowiska to jeszcze jest jakiś impuls dla producentów LEDów żeby rozwijać technologię. W ciągu tych kilku ostatnich lat LEDy bardzo staniały i stały się jeszcze lepsze.

      A dla malkontentów i wielbicieli zabytków pozostają grzejniki 100W i wszyscy są zadowoleni :-)

    •  

      pokaż komentarz

      bo żarówka zasilana prądem zmiennym 50 Hz zapala się i gaśnie 2x w ciągu jednego cyklu

      @exti: dla ścisłości : nie gaśnie bo nie jest w stanie . Żarówka ma bezwładność i żarzy sie jeszcze jakiś czas . Wpraktyce daje niemal stabilne światło ( nie migające)

  •  

    pokaż komentarz

    ściema na resorach
    - nikt nie mówi ile energii i surowców trzeba włożyć w produkcję żarówek LED lub świetlówek kompaktowych oraz ile zanieczyszczeń jest z tym związanych
    - nikt nie mówi jaki jest rzeczywisty czas pracy takiego oświetlenia a nie tylko deklarowany
    - nikt nie mówi że w kiblu świetlówka kompaktowa to porażka bo startuje czasem dłużej niż potrzeba
    - nikt nie mówi że światło z żarówek LED i świetlówek kompaktowych jest nieprzyjemne dla odbiorcy
    - nikt nie mówi że świetlówki kompaktowe mogą powwodować raka bo sieją twardym ultrafioletem
    - nikt nie mówi o tym że przemysł i klimatyzatory są największym odbiorcą energii elektrycznej i tu należało by szukać oszczędności np. poprzez zwiększenie trwałości produkowanych przedmiotów a co za tym idzie zmniejszenie ich produkcji - ale na to nikt nie pójdzie

    •  

      pokaż komentarz

      @prachwal:
      - o szkodliwości energooszczędnych żarówek w przypadku ich przypadkowego rozbicia,
      - o możliwości wywołania zaburzeń widzenia dla osób cierpiących na choroby oka w przypadku LEDów

    •  

      pokaż komentarz

      nikt nie mówi ile energii [...] trzeba włożyć w produkcję żarówek LED

      @prachwal: ilość energii włożonej w produkcję chyba nie jest tak znaczna chyba, że producenci mają jakąś supertanią energię. Można więc przyjąć w czasie użytkowania świetlówki zaoszczędzone energia jest zdecydowanie większa niż ta co potrzebna do produkcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @p4trykx: to założenia na podstawie czego?

      np. energia wiatrowa jest kompletnie nieopłacalna to Unia do niej dopłaca w imię czystej polityki

    •  

      pokaż komentarz

      @p4trykx: Koszt produkcji faktycznie nie będzie aż taki ogromny, ale pomyśl o żywotności żarówki względem jej ceny - policz ile godzin może świecić żarówka za 1zł zużywając 80W, a ile energooszczędna 20W, przemnóż to przez cenę prądu i sprawdź o ile faktycznie drożej wychodzi za zwykłą żarówkę. Po przeliczeniu różnice nie są aż tak drastyczne w porównaniu do jakości, zmian w jakości w czasie, czasu włączenia, szkodliwości, itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @prachwal:

      Nikt nie mówi o tym, że zawierają rtęć, tak tę samą rtęć przez którą zablokowali produkcję naprawdę dobrych termometrów. UE mistrzem w zaprzeczaniu samemu sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: Że niby termometry rtęciowe były ,,naprawdę dobre''? Chyba się dzisiaj nie wyspałeś... Pomiar temperatury trwał wieki i był nieprecyzyjny (spróbuj dziecku z gorączką zmierzyć szklaną rurką z rtęcią temperaturę nie obawiając się że stłucze i się pokaleczy), trzeba było wykonywać jakieś woodoo żeby go ,,zresetować'' i jeszcze ciężko wysterylizować w domowych warunkach.

      W dodatku łatwo było rozbić a wtedy wymiana dywanu albo nawet podłogi była zalecana żeby przez następne lata nie wdychać oparów rtęci...

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-glogowski:
      - o możliwości wywołania zaburzeń widzenia dla osób cierpiących na choroby oka w przypadku LEDów
      mógłbyś jakiś link do opisującego ten przypadek artykułu? albo nie pisz głupot.

    •  

      pokaż komentarz

      @prachwal:
      -ilość energii i surowców włożonych w lampy LED odzwierciedlone jest i ich cenach. Lampa kosztująca 30zł nie może wymagać więcej energii na wyprodukowanie niż to 30 zł (a energia to tylko jedna składowa ceny)
      - tak samo jak żarówek tradycyjnych. Ja kilka razy kupiłem żarówkę, i wstrząsnąłem ją w drodze do domu. albo wkręciłem w zimie żarówkę od razu po przyniesieniu (zimna, od razu spalona). 1zł i nikt nie płacze nad tym. Owszem, w LEDach lubi zepsuć się przetwornik, ale takie awarie dotyczą każdego taniego sprzętu.
      - tak samo wentylator, który włącza się razem ze światłem i wyłącza w momencie gdy już zanieczyści się powietrze... LED już takich problemów nie ma.
      -kwestia dobrania parametrów. dla mnie światło z okolic temperatury 4000K jest lepsze w łazience od tradycyjnej żarówki. tak samo w białych pomieszczeniach.
      - ultrafiolet nie przechodzi przez szkło. Ale owszem, świetlówki emitują ultrafiolet, jednak nie jest go wiele - zapewne porównywalne do słońca w lecie. Jak poszukam jakiś danych to napiszę więcej.
      - Raczej nikt nie słucha tych, którzy to mówią. Niestety jest to prawda, ale dotyczy każdej dziedziny życia, nie tylko zużycie energii. Unia Europejska...
      @mateusz-glogowski:
      -ilość rtęci w świetlówkach jest znikoma. musiałbyś rozbić tysiąc takich, żeby coś ci się stało.
      - nie wiem o jakie choroby chodzi, ale LED świeci ciągłym światłem. jeżeli wywołuje jakieś zaburzenia ze względu na widmo, to każdy wyświetlacz (LCD, amoled, a nawet crt) też.
      @DrDevil:
      - Mówi się o tym, dlatego należy oddawać świetlówki do utylizacji. Jednak, jak pisałem, zawartość rtęci w świetlówce jest bardzo mało (żeby nie powiedzieć śladowa).

    •  

      pokaż komentarz

      @kite:

      -ilość energii i surowców włożonych w lampy LED odzwierciedlone jest i ich cenach. Lampa kosztująca 30zł nie może wymagać więcej energii na wyprodukowanie niż to 30 zł (a energia to tylko jedna składowa ceny)

      unia wypacza rynek subsydiowaniem

      - tak samo jak żarówek tradycyjnych. Ja kilka razy kupiłem żarówkę, i wstrząsnąłem ją w drodze do domu. albo wkręciłem w zimie żarówkę od razu po przyniesieniu (zimna, od razu spalona). 1zł i nikt nie płacze nad tym. Owszem, w LEDach lubi zepsuć się przetwornik, ale takie awarie dotyczą każdego taniego sprzętu.

      mowa o świetlówkach kompaktowch

      - tak samo wentylator, który włącza się razem ze światłem i wyłącza w momencie gdy już zanieczyści się powietrze... LED już takich problemów nie ma.

      ile kosztuje led i kiedy się w kibelku zwróci?

      -kwestia dobrania parametrów. dla mnie światło z okolic temperatury 4000K jest lepsze w łazience od tradycyjnej żarówki. tak samo w białych pomieszczeniach.

      kwestia migotania i widma zbliżonego do słonecznego a raczej braku tego elementu

      - ultrafiolet nie przechodzi przez szkło. Ale owszem, świetlówki emitują ultrafiolet, jednak nie jest go wiele - zapewne porównywalne do słońca w lecie. Jak poszukam jakiś danych to napiszę więcej.

      to zależy od jakości świetlówki, te tańsze mogą mieć z tym ogromny problem

      -ilość rtęci w świetlówkach jest znikoma. musiałbyś rozbić tysiąc takich, żeby coś ci się stało.

      wdepnięcie w świetlówkę nie jest zbyt zdrowe

      - Mówi się o tym, dlatego należy oddawać świetlówki do utylizacji. Jednak, jak pisałem, zawartość rtęci w świetlówce jest bardzo mało (żeby nie powiedzieć śladowa).

      to to czemu nie wolno ich wyrzucać do śmieci?

    •  

      pokaż komentarz

      @prachwal: sądzisz, że UE dopłaca producentom świetlówek? Możesz podać jakieś konkrety?
      Załóżmy, że świetlówka 20W kosztuje 20zł. kWh kosztuje ~60gr. Czyli produkcja może co najwyżej pochłonąć 33 kWh. 20W świetlówka świeci jak 100W żarówka więc mamy 80W "zysku". 33kWh/80W = 412 godzin.

    •  

      pokaż komentarz

      @kite:

      -ilość energii i surowców włożonych w lampy LED odzwierciedlone jest i ich cenach. Lampa kosztująca 30zł nie może wymagać więcej energii na wyprodukowanie niż to 30 zł (a energia to tylko jedna składowa ceny)

      unia wypacza rynek subsydiowaniem

      Ale co subsydiuje? prąd? świetlówki? LEDy? czy żarówki? Prąd na pewno nie subsydiuje bo pobiera z niego akcyzę - czyli dodatkowy podatek, było by bez sensu dodatkowo opodatkować subsydiowany produkt.

      - tak samo jak żarówek tradycyjnych. Ja kilka razy kupiłem żarówkę, i wstrząsnąłem ją w drodze do domu. albo wkręciłem w zimie żarówkę od razu po przyniesieniu (zimna, od razu spalona). 1zł i nikt nie płacze nad tym. Owszem, w LEDach lubi zepsuć się przetwornik, ale takie awarie dotyczą każdego taniego sprzętu.

      mowa o świetlówkach kompaktowch

      - tak samo wentylator, który włącza się razem ze światłem i wyłącza w momencie gdy już zanieczyści się powietrze... LED już takich problemów nie ma.

      ile kosztuje led i kiedy się w kibelku zwróci?

      skoro tak ci zależy na kibelku to znaczy, że jest to dla Ciebie bardzo ważny pokój, pewno przebywasz tam godzinami więc LED zwróci Ci się w kilka miesięcy, jeżeli przebywasz rzadko to zastosuj tam halogena

      -kwestia dobrania parametrów. dla mnie światło z okolic temperatury 4000K jest lepsze w łazience od tradycyjnej żarówki. tak samo w białych pomieszczeniach.

      kwestia migotania i widma zbliżonego do słonecznego a raczej braku tego elementu

      Jeżeli masz migotającą świetlówkę to znaczy że ma 10 lat albo więcej (co dobrze świadczy o jej trwałości), nowe świetlówki nie migają - są napędzane przetwornicą > 50000 kHz. Widmo światła z żarówki jest dalece różne od słonecznego (zupełnie inna temperatura) i jakoś nikomu to nie przeszkadza. I znowu, nowe świetlówki z pięcio-pasmowym luminoforem dają całkiem przyjemne światło. Stare, te które pamiętasz z komunistycznych dworców i przejść podziemnych to racja - była tragedia.

      - ultrafiolet nie przechodzi przez szkło. Ale owszem, świetlówki emitują ultrafiolet, jednak nie jest go wiele - zapewne porównywalne do słońca w lecie. Jak poszukam jakiś danych to napiszę więcej.

      to zależy od jakości świetlówki, te tańsze mogą mieć z tym ogromny problem

      ultrafiolet nie przechodzi przez zwykłe szkło i już... tak po prostu jest i już... świetlówki w solariach są wykonane ze szkła kwarcowego, przez które przechodzi ultrafiolet.

      -ilość rtęci w świetlówkach jest znikoma. musiałbyś rozbić tysiąc takich, żeby coś ci się stało.

      wdepnięcie w świetlówkę nie jest zbyt zdrowe

      Jesteś spyderman? chodzisz po suficie i wisisz na lampach? a może masz hurtownie ze świetlówkami więc tak często w nie wdeptujesz?

      - Mówi się o tym, dlatego należy oddawać świetlówki do utylizacji. Jednak, jak pisałem, zawartość rtęci w świetlówce jest bardzo mało (żeby nie powiedzieć śladowa).

      to to czemu nie wolno ich wyrzucać do śmieci?

      akumulatory też wyrzucasz do śmieci? przeterminowane leki? stary sprzęt elektroniczny??? niektórych rzeczy po prostu nie wyrzuca się do śmieci ani nie porzuca w lesie - przynajmniej tak robi większość kulturalnych ludzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @prachwal: Ooo chłopie, pojechałeś ostro. Zgadzam się z Tobą w 100 procentach. Niestety, te informacje co podałeś specjalnie są zatajane z pełną determinacją. Dla mnie jako krótkofalowca świetlówki maja jeszcze jedną wadę. Generują strasznie szerokie widmo zakłóceń radioelektronicznych a to z tego względu że pobudzony do świecenia gaz zaczyna emitować fale radiowe w bardzo szerokim zakresie częstotliwości.
      Generalnie współczesna elektronika to radiowe wysypisko śmieci. Najbardziej narzekają na to właśnie krótkofalowcy i radioastronomowie. Jako ciekawostkę podam że dla radioastronoma działający telefon komórkowy umieszczony na księżycu byłby najjaśniejszym radiowo obiektem na niebie....

    •  

      pokaż komentarz

      apędzane przetwornicą > 50000 kHz.

      @kwanty: Kolego taka przetwornica nie istnieje. Jak już co to ~50-100 kHz. 50000kHz to 50MHZ, byłby całkiem niezły nadajnik VHF.
      99% procent asortymentu przetwornic impulsowych i zasilaczy to generatory zakłóceń radioelektronicznych. Ludzie się telefonami komórkowymi przejmują równocześnie wystawiając się na stałe silne pola elektromagnetyczne generowane przez komputery, monitory LCD a szczególnie telewizory plazmowe + zasilacze impulsowe w każdym z tych urządzeń.
      Zdrowia życzę...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Jesteś spyderman? chodzisz po suficie i wisisz na lampach? a może masz hurtownie ze świetlówkami więc tak często w nie wdeptujesz?

      a jak podczas wkręcania wypadnie ci z ręki?

      akumulatory też wyrzucasz do śmieci? przeterminowane leki? stary sprzęt elektroniczny??? niektórych rzeczy po prostu nie wyrzuca się do śmieci ani nie porzuca w lesie - przynajmniej tak robi większość kulturalnych ludzi...

      to nic z kulturą wspólnego nie ma, tu chodzi o tą rtęć

      Jeżeli masz migotającą świetlówkę to znaczy że ma 10 lat albo więcej (co dobrze świadczy o jej trwałości), nowe świetlówki nie migają - są napędzane przetwornicą > 50000 kHz.

      jak wygląda sprawność świetlówki na przestrzeni miesięcy urzytkowania
      a co jak padnie starter albo elektronika bo się bezołowiowa cyna skrystalizuje

      Ale co subsydiuje? prąd? świetlówki? LEDy? czy żarówki? Prąd na pewno nie subsydiuje bo pobiera z niego akcyzę - czyli dodatkowy podatek, było by bez sensu dodatkowo opodatkować subsydiowany produkt.

      prąd z elektrowni wiatrowych jest subsydiowany, inaczej biznes byłby zupełnie nie opłacalny

    •  

      pokaż komentarz

      @hasiok: rozpędziłem się ;) oczywiście chodziło >50000 Hz Jest grubo powyżej 20 kHz żeby nie było słychać (nawet którejś subharmonicznej) i na tyle nisko, żeby nie zakłócało radia. Efekt to brak migotania - element tak zasilany nawet w szybkim ruchu nie powoduje dyskomfortu

    •  

      pokaż komentarz

      Jesteś spyderman? chodzisz po suficie i wisisz na lampach? a może masz hurtownie ze świetlówkami więc tak często w nie wdeptujesz?

      a jak podczas wkręcania wypadnie ci z ręki?

      jak Ci żarówki wypadają z ręki podczas wkręcania to poproś kolegę albo połóż poduszkę pod żyrandolem na czas wymiany ;-) Wyszukujesz maksymalnie nieprawdopodobne sytuacje...

      akumulatory też wyrzucasz do śmieci? przeterminowane leki? stary sprzęt elektroniczny??? niektórych rzeczy po prostu nie wyrzuca się do śmieci ani nie porzuca w lesie - przynajmniej tak robi większość kulturalnych ludzi...

      to nic z kulturą wspólnego nie ma, tu chodzi o tą rtęć

      Rtęć, ołów, złoto, platyna - to są pierwiastki, które można odzyskać ze starego sprzętu elektronicznego. Wyrzucenie takiego sprzętu do lasu albo do pojemnika do tego celu nieprzeznaczonego dodatkowo zanieczyszcza środowisko. Jak jest kosz na akumulatorki to kulturalni ludzie wrzucają tam akumulatorki a nie obok. Przynajmniej ja tak mam.

      Jeżeli masz migotającą świetlówkę to znaczy że ma 10 lat albo więcej (co dobrze świadczy o jej trwałości), nowe świetlówki nie migają - są napędzane przetwornicą > 50000 kHz.

      jak wygląda sprawność świetlówki na przestrzeni miesięcy urzytkowania
      a co jak padnie starter albo elektronika bo się bezołowiowa cyna skrystalizuje


      Starterów już nie ma, elektronika pada w zależności od jakości - ta tania szybciej, ta droższa rzadziej. Z osobistego przykładu: żarówki (jak jeszcze używałem) padały średnio co rok, sukcesywnie wymieniałem na świetlówki energooszczędne, po 2-3 latach na kilkanaście wymienionych żarówek wymieniłem 2-3 świetlówki a reszta nadal działa. Trwałość oceniam na co najmniej 10x więcej.

      Ale co subsydiuje? prąd? świetlówki? LEDy? czy żarówki? Prąd na pewno nie subsydiuje bo pobiera z niego akcyzę - czyli dodatkowy podatek, było by bez sensu dodatkowo opodatkować subsydiowany produkt.

      prąd z elektrowni wiatrowych jest subsydiowany, inaczej biznes byłby zupełnie nie opłacalny

      Ale pytanie było o czymś zupełnie innym...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: W elektronicznym nawet producent pisze, że pomiar najlepszy to w dupie, a ja takie same wyniki osiągam rtęciowym pod pachą, do dzisiaj takiego używam i mu po prostu ufam.

      Pomiar temperatury trwał wieki

      5-10 minut to wieki? Dłużej się nie trzyma.

      spróbuj dziecku z gorączką zmierzyć szklaną rurką z rtęcią temperaturę nie obawiając się że stłucze i się pokaleczy

      Najwyraźniej moi rodzice nie mieli z tym problemu gdy byłem berbeciem.

      trzeba było wykonywać jakieś woodoo

      3 dobre machnięcia ręką to tak boli? Chyba, że się nie umie. I pisze się "voodoo".

      jeszcze ciężko wysterylizować w domowych warunkach.

      Co to są "domowe warunki"?

      Coś jednak ludzie widzą w tych termometrach skoro jak się pojawiła pogłoska o wycofywaniu to natychmiast pobiegli kupić jeden rezerwowy.

    •  

      pokaż komentarz

      na tyle nisko, żeby nie zakłócało radia

      @kwanty: zakłóca, zakłóca, i to całkiem solidnie. To właśnie harmoniczne zakłócają. Oszczędzaja na kondensatorach, które kwadratowy przebieg w przetwornicy mają za zadanie wygładzić. Przebieg kwadratowy charakteryzuje się nieskończenie szerokim pasmem stąd zakłócenia. Poza tym pobudzony do świecenia luminofor też emituje fale radiowe i tego już nie da się odfiltrować w żaden sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: W elektronicznym nawet producent pisze, że pomiar najlepszy to w dupie, a ja takie same wyniki osiągam rtęciowym pod pachą, do dzisiaj takiego używam i mu po prostu ufam.

      Pomiar temperatury trwał wieki

      5-10 minut to wieki? Dłużej się nie trzyma.

      W porównaniu do 2-5 sekundami dla elektronicznego termometru to są jednak wieki... Zwłaszcza jak musisz zmierzyć temperaturę choremu dziecku, które nie rozumie że przez 5 minut nie może się ruszać... Nikt już nie używa termometrów rtęciowych bo elektroniczne są po prostu lepsze (szybsze, dokładniejsze, bezpieczniejsze)

      spróbuj dziecku z gorączką zmierzyć szklaną rurką z rtęcią temperaturę nie obawiając się że stłucze i się pokaleczy

      Najwyraźniej moi rodzice nie mieli z tym problemu gdy byłem berbeciem.

      Moi też, ale nie tylko dlatego bo wtedy nie było wyboru.

      trzeba było wykonywać jakieś woodoo

      3 dobre machnięcia ręką to tak boli? Chyba, że się nie umie. I pisze się "voodoo".

      Machanie delikatną rurką szklaną wypełnioną rtęcią w domu to jest w tej chwili dla mnie jakieś ekstremum... Zwłaszcza że tą czynność trzeba wykonać przed każdym pomiarem i to dość energicznie. I ty się boisz żarówki w której jest 1000 razy mniej rtęci i z zasady przez cały czas użytkowania nie dotyka się jej, jest solidnie przymocowana pod sufitem i na pewno nie spadnie...

      jeszcze ciężko wysterylizować w domowych warunkach.

      Co to są "domowe warunki"?

      Termometr elektroniczny ma jednorazowe końcówki więc nie trzeba sterylizować. Termometru rtęciowego nie da się wysterylizować gotowaniem (najprostszy sposób) bo się zepsuje po przekroczeniu 50C. Jak chcesz zmierzyć temperaturę dziecku z jakąś zakaźną chorobą (typu ospa) to co później zrobisz z rtęciowym termometrem? Schowasz do apteczki razem z zarazkami???

      Coś jednak ludzie widzą w tych termometrach skoro jak się pojawiła pogłoska o wycofywaniu to natychmiast pobiegli kupić jeden rezerwowy.

      Ludzie się boją nowego...

    •  

      pokaż komentarz

      W porównaniu do 2-5 sekundami dla elektronicznego termometru to są jednak wieki... Zwłaszcza jak musisz zmierzyć temperaturę choremu dziecku, które nie rozumie że przez 5 minut nie może się ruszać...

      @kwanty: Mierzyłem nie raz dzieciom temperature elektronicznym termometrem. Wyniki miały rozrzut od Sasa do Lasa i były tak niewiarygodne (mie mające nic wspólnego z rzeczywistą temperaturą), że wróciłem do rtęciowego...

      Termometr elektroniczny ma jednorazowe końcówki więc nie trzeba sterylizować.

      Jeszcze nie widziałem termometru elektronicznego z jednorazowymi końcówkami przeznaczonego do zastosowań domowych. Te domowe mają kształt podobny do termometrów rtęciowych i metalowa końcówke wyglądającą też podobnie jak końcówka termometru rtęciowego. Jednorazowe końcówki to owszem widziałem, ale w termometrach których używają w szpitalach, które są duże, wyglądają jak profesjonalne urządzenie pomiarowe i pewnie odpowiednio do tego kosztują...

    •  

      pokaż komentarz

      @raj:

      Termometr elektroniczny ma jednorazowe końcówki więc nie trzeba sterylizować.

      Jeszcze nie widziałem termometru elektronicznego z jednorazowymi końcówkami przeznaczonego do zastosowań domowych. Te domowe mają kształt podobny do termometrów rtęciowych i metalowa końcówke wyglądającą też podobnie jak końcówka termometru rtęciowego. Jednorazowe końcówki to owszem widziałem, ale w termometrach których używają w szpitalach, które są duże, wyglądają jak profesjonalne urządzenie pomiarowe i pewnie odpowiednio do tego kosztują...

      Prawdopodobnie myślałeś o termometrze dotykowym - podobnym w działaniu jak rtęciowy. Tamte różnią się od rtęciowych tylko tym że nie mają rtęci... Tak samo niewygodne w użyciu i obarczone błędami pomiaru.

      Zainteresuj się raczej czymś takim: http://allegro.pl/termometr-elektroniczny-1s-najwyzsza-jakosc-wys24h-i2594639879.html To są bezdotykowe termometry w zasadzie bezdotykowe (pirometr zamiast termopary/termistora). Są droższe ale dają znacznie precyzyjniejsze pomiary. Mierzy się temperaturę w uchu więc jest bardzo zbliżona do temperatury głębokiej człowieka. To co mierzysz termometrem dotykowym to jest temperatura zewnętrzna - przeważnie niższa od wewnętrznej, dodatkowo obarczona błędem pomiaru imersyjnego, często człowiek chory jest spocony co dodatkowo obniża temperaturę zewnętrzną.

  •  

    pokaż komentarz

    Żarówki nawet 105W nadal są w sprzedaży w OBI. Są to żarówki halogenowe. Kosztują w granicach 10zł i są tez energooszczędne bo dają 30% światła więcej od standardowych. Jak ktoś potrzebuje porządnego źródła światła to nie widzę problemu. A tego świetlówkowego gówna też nie kupuję. ma to tyle wspólnego z ekologią co PO z liberalizmem.

    •  

      pokaż komentarz

      @solo_ta: Jak słusznie zauważyłeś kosztują 10 zł. Czyli 10* więcej, niż klasyczna żarówka.
      Całą oszczędność energii wydasz na różnicę w cenie i jeszcze dołożysz...

    •  

      pokaż komentarz

      @solo_ta: W biedronce halogeny kiedyś były po ok. 5 zł

    •  

      pokaż komentarz

      @solo_ta: tylko ze halogeny daja niezdrowe światło

      dobrze ze mamy biedronke i tanie zarowki energooszczedne.

      uwazam ze nie powinno byc takich durnych zakazow ale musze przyznac ze obecnie w pokoju taniej mi siedziec przy energooszczednej 8W swietlowce (swiatlo jak normalnej 60W) niz przy lampce biurkowej ze zwykla zarowka 25W

    •  

      pokaż komentarz

      @solo_ta: Ale zamiast 100 w ciągnie 20.

      Może jesteś bogaczem i cię to wali, a mnie nie.

      Oczywiście zakaz jest durny według mnie, ale nie rozumiem tego hejtu na energooszczędne w ramach odwetu na zakaz chyba.

    •  

      pokaż komentarz

      @highlander: Tylko powinno być tak, że jeśli CHCESZ, bo sam widzisz jakąś wartość dodaną, to MOŻESZ kupić taką, a nie inną żarówkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @neoandrew: Właśnie dlatego że nie jestem bogaczem nie kupuje świetlówek bo za drogo to wychodzi. Kłamstwem jest że świecą 10 x dłużej. Palą się na potęgę a to kosztuje. nie pisałbym tak jakbym nie testował. Miałem powkręcane świetlówki z oszczędności ale po kolei wszystkie się palą i powoli wymieniam na zwykłe. Taniej wychodzi niż kupować następne.

    •  

      pokaż komentarz

      @solo_ta: No nie wiem czy pala sie na potege. Albo kupujesz szajs albo masz uszkodzona instalacje elek. Albo teraz robia szajs ;).

      W 2005 kupilem 2 szt Osram Dulux Star 24W/100W, sztuka cos kolo 30-38 zl kosztowala. I do tej pory dzialaja !, a swieca min 5 godzin dziennie. A nie raz po 12 godzin.

    •  

      pokaż komentarz

      Kłamstwem jest że świecą 10 x dłużej

      @solo_ta: Ale czy ja pisałem że tak jest, świecą tyle samo, mam same świetlówki i nie zauważyłem, aby się szybko psuły.

      Po za tym świetlówka jak każdy inny produkt ma gwarancję więc jak ci się popsuje to zwracasz i dostajesz kasę albo nową.

    •  

      pokaż komentarz

      @neoandrew: Nie, ty nie pisałeś o tym ale wszędzie tak reklamują.A z reklamacją to sam wiesz. Trzeba mieć paragon. Jak mi się po 1 roku zepsuje to:
      a) marna szansa abym znalazł ten paragon
      b) marna szansa abym go był w stanie odczytać

    •  

      pokaż komentarz

      @Camis: Jaki szajs?? Oryginalne prosto z Chin! ;o)

    •  

      pokaż komentarz

      @solo_ta: No ok, ale w tym momencie naciągasz sprawę, bo to już twoja sprawa czy dbasz o paragon czy nie.

      A to że tak czy inaczej reklamują to już inna kwestia, ja nie wierzę żadnym reklamom, co najwyżej mogę sprawdzić zaproponowany mi w reklamie produkt.

    •  

      pokaż komentarz

      @neoandrew:

      Oczywiście zakaz jest durny według mnie, ale nie rozumiem tego hejtu na energooszczędne w ramach odwetu na zakaz chyba

      Bo to dobry powód jest. Jakby ci zabronili cukru ustawowo i kazali słodzić aspartanem czy jak się to gówno nazywa, to byś się nie wkurzył i nie zaczął robić zapasów cukru?

    •  

      pokaż komentarz

      tylko ze halogeny daja niezdrowe światło

      @highlander: A skąd wziąłeś taką bzdurę? Halogeny dają prawie dokładnie takie samo światło jak żarówka, bo działaja na takiej samej zasadzie. Różnica wynika z wyższej temperatury żarnika w żarówce halogenowej. Halogen daje światło o temperaturze barwowej około 3400 K, zwykła żarówka około 3200 K.
      "Niezdrowe" światło to daja własnie świetlówki (widmo nieciągłe + migotanie + przy kiepskiej jakości luminoforu możliwośc przenikania promieniowania UV z wnętrza świetlówki)

  •  

    pokaż komentarz

    "Świetlówki energooszczędne oraz typu LED nie produkują energii cieplnej, więc jej cała moc wykorzystywana jest do produkcji światła"
    ?
    To jawne kłamstwo - świetlówki mają sprawność 20-25%, ledy 40-70%, ale wciąż daleko do 100%.
    Ledy również produkują energię cieplną, choć głównie 'na kablach'

    •  

      pokaż komentarz

      @seduj:
      Wiesz to jakieś nowe prawa fizyki działające dla ekologów.

    •  

      pokaż komentarz

      @seduj: akurat to ze LEDy maja tak wysoka sprawność to tez jawne kłamstwo w praktyce maja sprawność na poziomie CFL

    •  

      pokaż komentarz

      @tulonr1: przy czym są kilkakrotnie droższe

    •  

      pokaż komentarz

      @seduj: Dobra dioda LED dużej mocy daje 100lm/W, podobnie jak świetlówka. W procentach jest to gdzieś 15%.
      tabela sprawności

    •  

      pokaż komentarz

      @dzbanek123: nie 100 tylko 93 i nie daje tylko może dawać gdyż źródłem tej informacji jest zapowiedz wprowadzenia lampy do produkcji
      w przypadku praktycznego(po uwzględnieniu sprawności zasilacza) oświetlenia LED jest to okolo 60 lm/W czyli tak jak CFL

    •  

      pokaż komentarz

      @tulonr1: Przesadzasz. Sprawności zasilaczy 12V może bez problemu osiągnąć 85-90% więc uzyskanie 100 lm/W z LED'a jest całkiem prawdopodobne. Białe CREE z dobrym CRI mają już sprawność 150 lm/W. Wczoraj w Castoramie widziałem zamienniki halogenów 12V na LEDach, odpowiedniki 40-60 W (czyli całkiem sporo jak na halogeny). Z opisu wynikało że mają sprawność około 90 lm/W czyli bardzo dużo.

      Najlepsze świetlówki kompaktowe jakie widziałem w popularnych sklepach mają 60-70 lm/W.

      Zwykłe żarówki to 10-15 lm/W.... Tragedia...

      Źródła światła na LEDach w ciągu ostatnich kilku lat rozwinęły się bardzo mocno. Mają gigantyczną sprawność, świecą całkiem przyjemnym światłem (barwa i brak migotania), można je ściemniać, są w standardowych oprawach i cena jest całkiem atrakcyjna.

      Zupełnie nie rozumiem tego całego hejtowania na zakaz produkcji zabytków żarowych... Kiedyś zaprzestano produkowania benzyny ołowiowej i jakoś nikt nie hejtował.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: a ja widziałem UFO, źródło proszę

      Źródła światła na LEDach w ciągu ostatnich kilku lat rozwinęły się bardzo mocno.

      no IMO jeszcze kilka lat im się przyda

      Zupełnie nie rozumiem tego całego hejtowania na zakaz produkcji zabytków żarowych...

      a ja zupełnie nie rozumiem skąd się wziął ten zakaz produkcji? jest tylko zakaz stosowania do użytku domowego ale masz tutaj racje, z reszta w miejscach gdzie maja jakiegoś technologa który policzy zużycie prądu na oświetlenie to już od lat ich nie używają

    •  

      pokaż komentarz

      kwanty: a ja widziałem UFO, źródło proszę

      Pierwszy z brzegu: 121 lm/W: http://www1.eere.energy.gov/buildings/ssl/cree_white_led.html,
      drugi z brzegu 161 lm/W (2008 rok!): http://ledsmagazine.com/news/5/11/20
      na stronie http://www.cree.com/led-components-and-modules/products/xlamp znajdziesz coś >100 lm/W z CRI >90

      Źródła światła na LEDach w ciągu ostatnich kilku lat rozwinęły się bardzo mocno.

      no IMO jeszcze kilka lat im się przyda

      no niewątpliwie za kilka lat będzie jeszcze lepiej ale według mnie już teraz LEDy są mocno konkurencyjne cenowo z żarówkami (ciekawe że ludzie kupując samochód patrzą ile pali litrów/100 km a kupując żarówkę nie patrzą ile ma lm/W...)

      Zupełnie nie rozumiem tego całego hejtowania na zakaz produkcji zabytków żarowych...

      a ja zupełnie nie rozumiem skąd się wziął ten zakaz produkcji? jest tylko zakaz stosowania do użytku domowego ale masz tutaj racje, z reszta w miejscach gdzie maja jakiegoś technologa który policzy zużycie prądu na oświetlenie to już od lat ich nie używają

      Nie trzeba być technologiem, elektronikiem czy innym magikiem. Wystarczy za 20 zł kupić cyfrowy watomierz w postaci ,,przelotki'' na gniazdko elektryczne i zobaczyć co ile prądu zużywa w domu i za ile zł. Polecam wszystkim, których denerwują rachunki za prąd!

    •  

      pokaż komentarz

      @seduj: Świetlówki energooszczędne oraz typu LED nie produkują energii cieplnej, więc jej cała moc wykorzystywana jest do produkcji światła – tłumaczy Katarzyna Guzek.

      Ledy również produkują energię cieplną, choć głównie 'na kablach' – tłumaczy seduj.

      Do reszty piszących głupoty o LED i cieple - grzeją się i to w @#@@ zajebiście(nie piszę o tym chińskim trupio-fioletowym gównie tylko o Power LED)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: > Pierwszy z brzegu: 121 lm/W: http://www1.eere.energy.gov/buildings/ssl/cree_white_led.html,
      drugi z brzegu 161 lm/W (2008 rok!): http://ledsmagazine.com/news/5/11/20
      na stronie http://www.cree.com/led-components-and-modules/products/xlamp znajdziesz coś >100 lm/W z CRI >90

      W folderach reklamowych zawsze łatwo chwalić się osiągami. Zajmuję się projektowaniem oświetlenia LED-owego, jak się okazuje te najlepsze diody są praktycznie niedostępne i w astronomicznych cenach, nawet dla dużych producentów.
      W praktyce trzeba wziąść pod uwagę że diody się grzeją i tracą na sprawności, zasilacz pobiera swoje, a na całość trzeba dać soczewke. Dopiero wtedy zostaje 80-90 lm/W, przy CRI>80 , ciepłej barwie i żywotności 50kh. Tylko takie oprawy praktycznie nie są do kupienia w marketach.
      Jeszcze trochę trzeba poczekać aż ledy będą opłacalne.

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczy za 20 zł kupić cyfrowy watomierz w postaci ,,przelotki'' na gniazdko elektryczne i zobaczyć co ile prądu zużywa w domu i za ile zł. Polecam wszystkim, których denerwują rachunki za prąd!

      @kwanty: Mnie nie denerwują rachunki za prąd, wiem ile żarówka zużywa energii, potrafie naocznie porównać światło z żarówki i z LED-a i cały czas jestem zdania że światło LED-owe wciąz nie dorównuje żarowemu jeżeli chodzi o przyjaznośc dla oka. Uważam, że powinienem miec wolnośc wyboru, czy che świecić żarówkami, czy LED-ami i dlatego wkurza mnie, że ktos chce mi wmusić cos na siłę.

    •  

      pokaż komentarz

      @bily: Masz dużo racji w tym co piszesz. Całkowita sprawność jest gorsza ale też popatrz na plusy: LEDy są bardzo małe więc można robić ciekawe aranżacje, można mieć różną temperaturę barwową, gigantyczna trwałość, natychmiastowe włączanie, bardzo proste sterowanie strumieniem świetlnym. Przy trwałości 50kh (34 lata po 4 godziny dziennie) można zintegrować źródło światła z oprawą - nie trzeba wymieniać (niższa cena, niższa awaryjność). Jeżeli sprawność LED+kolimator = 90 lm/W to odpowiednik 100 W żarówki będzie pobierał ~12 W i powiedzmy wydzielał 8 W ciepła (strzelam, nie wiem jakie są straty w W). Tyle ciepła można spokojnie rozproszyć nawet w oprawie sufitowej.

      Poza tym 100 lm/W to jest naprawdę gigantyczna wartość. Teoretycznie maksymalna (zerowe straty) dla światła białego to chyba coś około 200-300 lm/W w zależności od temperatury barwowej.

      Ostatnio kupiłem oprawkę Ledino (obecnie Philips). Wprawdzie nie powala sprawnością (chyba około 50 lm/W) ale za to daje najładniejsze światło z LEDów jakie widziałem do tej pory. Ciepłe, miękko rozproszone, niemigające. Za zestaw zasilacz + oprawka z LEDami (7.5 W) zapłaciłem około 120 zł. Wydaje się dużo ale za zasilacz + halogen + podobnej jakości oprawka zapłacił bym niewiele mniej.

      Poniżej wrzuciłem fotki. Zwykły halogen u góry, duży okrągły platefon LEDowy to niestety niewypał - bardzo jasny ale zimne światło (wyląduje w spiżarni albo piwnicy), po prawej na dole LEDino. W opisach ustawienie balansu bieli aparatu. https://plus.google.com/photos/111034669317500681920/albums/5702242427925152673?authkey=CMmA6tCl5IWJwgE

  •  

    pokaż komentarz

    Następny zakaz nam fundują. Od żarówek się zaczęło Tylko na czym się skończy?

  •  

    pokaż komentarz

    Proszę wytłumaczcie mi bo albo ja jestem głupi albo te ekomatoły nie wiedza o czym mówią.Gdybyśmy teraz wszyscy wymienili żarówki na energooszczędne to niczego to nie zmieni,może tylko zaszkodzić,np.przeciążeniem sieci energetycznej.To że wymienimy żarówki nie spowoduje że elektrownie nagle będą produkować mniej prądu.Co za idiota to wymyślił?Poza tym do wyprodukowania żarówki energooszczędnej potrzebujemy wiecej energii niż do wyprodukowania zwykłej żarówki.

    •  

      pokaż komentarz

      @SUPERMARIAN:

      Przecież tłumaczą ci że to w trosce o zasobność twojego portfela.

      Obywatele eurolandu są tak głupi ( co pokazują wyniki wyborów) że kupują najdroższe i energochłonne produkty a potem cała kasa idzie na rachunki za energię i CO2.

      W trosce o tych debili by nie pomarli z głodu komisarze muszą myśleć za nich.

      Nie maja wyjścia po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      @SUPERMARIAN: Jakby wszyscy zmienili to może to wywołać nie tyle produkcję mniejszej ilości prądu, a możliwość odsprzedania go za granicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @SUPERMARIAN: no to chyba jednak jesteś głupi... Skoro żarówki energooszczędne potrzebują mniej prądu to chyba będą mniej obciążać sieć? Tak?

      PS. Żarówka zwykła w trakcie pracy zużywa znacznie więcej energii niż wyprodukowanie żarówki energooszczędnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: "Żarówka zwykła w trakcie pracy zużywa znacznie więcej energii niż wyprodukowanie żarówki energooszczędnej. "

      weź no to czymś poprzyj bo coś niewydajemisie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LeoLepsi: Koszt świetlówki energooszczędnej w sklepie (10-30 zł), w to wchodzi koszt materiałów, amortyzacji zakładu produkcyjnego, wszystkich opłat, transportu, składowania, marży, sprzedaży, recyclingu, oraz koszt energii elektrycznej zużytej do produkcji.

      Żarówka tradycyjna 100 W świeci średnio przez 1000 godzin (potem się przepala) więc zużywa 100 kWh (0.1 kW * 1000 godzin). 100 kWh kosztuje 50-70 zł.

      Podejrzewam, że udział kosztu energii elektrycznej w cenie świetlówki to pojedyncze procenty, ale nawet gdyby świetlówkę produkowano w 100% z prądu ;-), transportowano za darmo i sprzedawano z zerową marżą to i tak wychodzi mi że: 10-30 zł < 50-70 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: tylko prąd hurtowy jest tańszy. taki philips pewnie płaci 10centów za kWh, a chińczycy 5c.

      Ale twoje rozumowanie jest jak najbardziej słuszne.

  •  

    pokaż komentarz

    Mechanizm prosty, taki jak z termostatami, podzielnikami i izolacją budynków.

    Ludzie płacą X złotych za grzanie. Zakładają termostaty, podzielniki i izolują budynki. Płacą odtąd 1/2 X złotych. Ale jak już wszyscy to zrobią, to dostawca energii podnosi cenę razy 2.

    Jak wymienimy wszystko na energooszczędne, energia pójdzie w górę, bo dostawcy sobie wyliczą, że ludzi będzie na to stać. I wszystko wróci do normy.

    Tylko rtęć w odpadach będzie premią.

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex: Dokladnie tak bedzie. Slyszalem o podobnym przypadku z woda. Ludzie placili ryczalt i korzystali z wody ile chcieli, pozniej wodociagi zaczely wprowadzac liczniki i kasowac za metry szescienne, wiec ludzie zaczeli oszczedzac, (niektorzy przesadnie, slyszalem o ekstremalnych sytuacjach ze ludzie zbierali brudna wode z wanny a pozniej uzywali jej do splukiwania ubikacji). Po oszczednosciach okazalo sie ze wodociag dostarcza polowe tej wody jaka dostarczal wczesniej a infrastruktura i pracwonicy kosztowali firme tyle samo, wiec wodociag byl zmuszony podniesc cene wody, tak zeby ludzie placili conajmniej tyle co wczesniej na ryczalcie, dostajac o polowe mniej wody w zamian.

    •  

      pokaż komentarz

      @plat1n: Bo to są absurdalne zachowania typu "żeby było taniej".
      Powinno się używac tyle, ile sie potrzebuje (ale ani troche więcej) a nie ograniczać się "żeby było taniej".
      Niestety większośc ludzi - tak mi sie wydaje - nie jest w stanie realnie oszacowac swoich potrzeb. Jeżeli np. na cos ich stać, to kupują bez umiaru "bo ich stać", nieważne czy tego potrzebują czy nie, z kolei w imie oszczędności gotowi zrezygnowac z rzeczy faktycznie potrzebnych...

    •  

      pokaż komentarz

      @raj: ja myślę że ludzie po porstu działają racjonalnie, jak można coś zrobić taniej to dlaczego nie, pieniądze z nieba nie lecą, a uciekają z portfela łatwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @plat1n: Popatrz sobie na tłum który z obłędem w oczach szturmuje wszelkie wyprzedaże, a potem odpowiedz sobie na pytanie czy to jest racjonalne...
      Nie, jak ludzie słyszą że coś można kupić taniej to własnie zachowują sie całkowicie irracjonalnie - rzucaja się kupować, niezależnie czy jest im to potrzebne czy nie... Na tym mechanizmie przecież opiera się marketingowy sukces wszelkich promocji, wyprzedaży, rabatów, zakupów grupowych itp...

  •  

    pokaż komentarz

    Najjaśniejsza UE, wraz z jaśnie oświeconymi urzędnikami wystarczająco rozświetlają nam mroki ciemnogrodu... zatem żarówki są zbędne... później zakażą używania innych odbiorników prądu, a potem wprowadzą kartki nań...

  •  

    pokaż komentarz

    "Jeśli każda z nich zostanie zastąpiona świetlówką kompaktową, energooszczędną lub typu LED, będziemy mogli zaoszczędzić sporo energii elektrycznej. To wpłynie korzystnie na nasze portfele – zapłacimy mniejsze rachunki za prąd..."
    No ok, zmniejszymi zużycie, ale czy elektrownie przypadkiem nie podniosą cen prądu co by im dochód nie zmalał ?
    Czy ktoś jeszcze pamięta ostatnią zimę kiedy do połowy stycznia było w miarę ciepło? Co się okazało? Że ludzie zużyli mniej ciepłej wody do ogrzania mieszkań, a ciepłownia podniosła ceny ogrzewania co by zrekompensować sobie słaby sezon. Więc bądź co bądź itak nie oszczędziliśmy. Tak samo będzie z żarówkami

  •  

    pokaż komentarz

    Żeby chociaż istniała tania i zdrowa alternatywa dla zwykłych żarówek. Jak dotąd do wszelkich lampek stołowych używam jedynie zwykłych ze zwojem wolframowym, tylko przy nich wzrok się nie męczy aż tak jak przy migającym gównie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ysiulec: To ty zjadasz żarówki że potrzebujesz zdrowej alternatywy???

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Nie chcę dodatkowo niepotrzebnie psuć wzroku w młodym wieku.

    •  

      pokaż komentarz

      @ysiulec: Jak sobie do oczu wkładasz te świetlówki to zauważ, że żarówki będą jeszcze bardziej szkodliwe - nie dość że można się pociąć to jeszcze oparzyć!

    •  

      pokaż komentarz

      @ysiulec: Już nie mówiąc o "trupim świetle" które generują, zawsze powodowało to u mnie nagłą depresję i niechęć do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: Ja to miałem depresję jak patrzyłem na rachunek za oświetlenie. Potem kupiłem energooszczędne źródła światła o barwie 2700 K ze współczynnikiem oddawania barw CRI > 85 i depresja minęła :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @ysiulec: LED.

      Panel LCD świeci podobnym widmem jak lampa LED (3 wyraźne składowe). LED świeci ciągłym światłem, można dobrać temperaturę i nie zawiera rtęci.

      Czy jest to tania alternatywa, to inna kwestia, ale na dłuższą metę na pewno tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Bata z gówna nie ukręcisz. Te niby cieplejsze mamy na salach wykładowych, trochę żółtsze światło i nic więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: Dlatego studenci śpią na wykładach ;-) Człowiek podświadomie reaguje na ilość i barwę światła - to uwarunkowanie jest bardzo stare. Jak jest jasno i 5000K to organizm wie, że jest dzień i trzeba żarcia więc odpowiednio podkręca metabolizm i produkuje jakieś hormony czy inną chemię. Jak światła jest niewiele i jest ciepłe (zachód słońca / ognisko) to organizm interpretuje jako czas spoczynku więc powieki same opadają...

      Te reakcje zostały dość dobrze przebadane i dlatego są takie a nie inne zalecenia co do ilości światła i barwy w miejscu pracy - wtedy człowiek jest bardziej produktywny. W dodatku prawidłowe oświetlenie jest tańsze od hektolitrów kawy do pobudzania pracownika ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Jak jest ciekawy wykład to nie śpią ;) (wiem, że to rzadkie zjawisko, ale jednak się zdarza).

      Osobiście mnie światło dzienne męczy (dlatego u mnie żaluzje non-stop zasunięte), jestem bardziej produktywny wieczorem i w nocy przy niewielkim żarówkowym oświetleniu, nie potrafię pracować przy dużym natężeniu światła.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: Może Ty wampir jesteś, dlatego nie lubisz dziennego światła ;-)

      Jednak z jasnością i barwą światła jest coś na rzeczy, bo ludy północy mocno świrują podczas nocy polarnych. Wtedy nie ma naturalnego światła, w Norwegii i okolicy mają mnóstwo samobójstw, żłopią wódę litrami i generalnie są mało produktywni. Żeby tego uniknąć mają specjalne lampy do naświetlania - właśnie takie około 5000K i dużej jasności.

  •  

    pokaż komentarz

    Z mojej strony porada dnia: gromadźcie rachunki za kupione żarówki "energooszczędne" Z moich obserwacji wynika, że są one zawodne i z reguły nie dotrwają do końca gwarancji "5, 10 jahre". U mnie wytrzymują najwyżej 3 lata. Najlepiej zrobić kopię rachunku, bo taśma z wydrukiem z kasy jest nietrwała i po 2-3 latach nic nie będzie widać.

  •  

    pokaż komentarz

    A co z żarówkami do terrarium?

    •  

      pokaż komentarz

      @seduj: Nie wiem jak w terrariach, ale w naszym akwarium z rybkami mamy taką fajną świetlówkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @cysioland: a grzeje? gady lubią ciepełko

    •  

      pokaż komentarz

      @prachwal:
      @cysioland:
      to inna kwestia. u mnie żarówki 200W nazywane były "kwokami", bo idealnie naddawały się do inkubatorów.

      Do akwarium najlepsze byłoby światło zielone (555nm), żeby powstrzymać rozwój glonów. można poszukać białych ledów o składowych bliżej środka widzialnego widma, jak potrzeba białego podświetlenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @kite: ledy nie mją widma ciągłego co jest poważną wadą

    •  

      pokaż komentarz

      @prachwal: Słońce też nie ma widma ciągłego... a człowiek ma tylko 3 receptory, w dodatku działają różnicowo. Tak więc nie trzeba ciągłego widma jakie daje halogen żeby mieć światło białe - wystarczy że będzie odpowiednio dobre w zakresach widma w których człowiek widzi.

      Dla przykładu telewizor (nie ważne czy CRT czy LCD) - potrafi wyprodukować biały kolor chociaż nie ma białego luminoforu czy pikseli, składa to z R-G-B a wrażenie koloru jest ok.

      Jakość białego światła mierzy się za pomocą parametru CRI (Jakość oddawania światła). Opis na Wiki: http://en.wikipedia.org/wiki/Color_rendering_index (niestety po angielsku, po polsku jest tylko wzmianka).

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Słońce też nie ma widma ciągłego...

      zasadniczo ma, bo tęcza nie jest złożona z pojedynczych prążków lecz z ciągłego pasma barw
      źródła światła typu lampa sodowa, świetlówka czy LED walą w pojedynczych pasmach (może być ich kilka) ale nigdy nie będą pokrywać całego pasma jakie dostarcza słońce

      słowo klucz linie widmowe przy przejściach elektronów - w sztucznych źródłach światła jest tylko kilka tego przejść co skutkuje że np. lampa sodowa wali tylko dwa prążki ale za to megajasne

      a człowiek ma tylko 3 receptory, w dodatku działają różnicowo. Tak więc nie trzeba ciągłego widma jakie daje halogen żeby mieć światło białe

      tak i czemu ludzie preferują światło żarówki od światła świetlówki? przypadek, a może takie sztuczne białe światło drażni nas

      wystarczy że będzie odpowiednio dobre w zakresach widma w których człowiek widzi.

      komfort patrzenia też się liczy, światło białych ledów ostatnio mi zainstalowali na klace - to światło k$%$ia bo jest zimne, jak bym miał przy tym czytać to bum chyba oszalał

      Dla przykładu telewizor (nie ważne czy CRT czy LCD) - potrafi wyprodukować biały kolor chociaż nie ma białego luminoforu czy pikseli, składa to z R-G-B a wrażenie koloru jest ok

      mając 5 smaków jesteś wstanie zrobić suplement smaku każdej potrawy?

      Jakość białego światła mierzy się za pomocą parametru CRI

      i jakie wyniki mają żarówki LED, świetlówki w porównaniu do tradycyjnych źródeł światła?

    •  

      pokaż komentarz

      Słońce też nie ma widma ciągłego...

      @kwanty: Ty kiedyś patrzyłeś na widmo światła słonecznego przez spektroskop?

      a człowiek ma tylko 3 receptory, w dodatku działają różnicowo.

      I mimo to widzimy barwy inaczej w oświetleniu o widmie ciągłym, a inaczej w oświetleniu złożonym tylko z 3 punktowych składowych R, G, B. Procesy fizjo- i psychologiczne okazują sie byc nieco bardziej skomplikowane niż prosta mechanika :)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @raj: Spektrofotometr, który mam na biurku ma za małą rozdzielczość żeby zobaczyć prążki :( Widmo słoneczne, które dociera na ziemie jest nieciągłe (wiem, to trochę naciągane) bo przechodząc przez atmosferę słońca i ziemi jest selektywnie pochłaniane przez pierwiastki (np. tlen z atmosfery). Jak ktoś chce to wygugla sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @raj: Spektrofotometr, który mam na biurku ma za małą rozdzielczość żeby zobaczyć prążki :( Widmo słoneczne, które dociera na ziemie jest nieciągłe (wiem, to trochę naciągane) bo przechodząc przez atmosferę słońca i ziemi jest selektywnie pochłaniane przez pierwiastki (np. tlen z atmosfery). Jak ktoś chce to wygugla sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @raj: Oczy rejestrują R,G,B (w dużym uproszczeniu), do mózgu dociera informacja różnicowa pomiędzy kolorami i ogólna jasność. Stąd zresztą przestrzenie kolorów YUV i podobne - najlepiej odzwierciedlające informację docierającą do mózgu więc będące najlepszą bazą do (stratnej) kompresji obrazów kolorowych. Fakt te procesy są mocno zakręcone, w dodatku osobnicze ale dość dobrze poznane, pomierzone i sparametryzowane. Wiadomo jak ,,zrobić'' białe światło żeby mało kosztowało (w sensie energii) a żeby mózg myślał że jest białe ;-)

      A z ciekawostek: Kobiety mają 50% szansę na tzw. widzenie tetrochromatyczne. 50% kobiet ma 4 detektory kolorów, dlatego lepiej rozróżniają barwy. Posiadacz chromosonu Y (czytaj: facet) ma niestety 0% szans na tetrachromatyczne oczy :( Niestety bardzo trudno znaleźć chociażby profile spektralne wszystkich 4 detektorów w literaturze :(

    •  

      pokaż komentarz

      Spektrofotometr, który mam na biurku ma za małą rozdzielczość żeby zobaczyć prążki :(

      @kwanty: To jakiś kiepski masz, bo czarne prążki w widmie słońca to widać na zwykłym szkolnym spektroskopie :)
      Ale co innego pojedyncze punktowe "dziury" na tle widma które poza tym jest ciągłe, a co innego dokładna odwrotnośc tej sytuacji, czyli czarne tło i tylko pojedyncze prązki w pewnych częstotliwościach...

      Wiadomo jak ,,zrobić'' białe światło żeby mało kosztowało (w sensie energii) a żeby mózg myślał że jest białe ;-)

      Takie sztucznie "białe" światło możesz odbierać jako białe, jak będziesz patrzył bezpośrednio na źródło światła. Ale weź oświetl nim jakikolwiek przedmiot i zobacz barwę swiatła odbitego. Będzie inna w świetle słonecznym, a inna w takim "spreparowanym" swietle białym. A to dlatego że materiał, z którego jest wykonany dany przedmiot, barwniki itp. pochłania, odbija i rozprasza światło w całym zakresie długości fal, a nie tylko w kilku wybranych częstotliwościach. I dlatego światło odbite będzie mieć inny udział poszczególnych składowych w przypadku gdy przedmiot był oświetlany widmem ciągłym, a inny, gdy nieciągłym.
      Niektórym ta nienaturalność kolorów przedmiotów oświetlanych oświetleniem o widmie nieciągłym bardzo przeszkadza. Na przykład mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Spektrofotometr, który mam na biurku ma za małą rozdzielczość żeby zobaczyć prążki :(

      @kwanty: To jakiś kiepski masz, bo czarne prążki w widmie słońca to widać na zwykłym szkolnym spektroskopie :)

      Mam dostęp do cyfrowego spektrofotometru służącego do kalibracji monitorów (ColorMunki) więc nie ma szału z rozdzielczością w widmie. Dziur na słońcu nie zobaczę natomiast charakterystyki żarówek/świetlówek wychodzą bardzo ładnie.

      Żarówka ma bardzo ładnego ,,Gauss'a'' - odpowiada promieniowaniu ciała doskonale czarnego, w taniej świetlówce widać wyraźnie 3 szpilki, białe diody LED mają znacznie szersze pasmo - nie są to ,,piki'' tylko powiedzmy małe Gaussy ;-). Nie przyjrzałem się jeszcze dobrej świetlówce kompaktowej i dobrej świetlówce liniowej, takiej z 5-cio pasmowym luminoforem.

      Ale co innego pojedyncze punktowe "dziury" na tle widma które poza tym jest ciągłe, a co innego dokładna odwrotnośc tej sytuacji, czyli czarne tło i tylko pojedyncze prązki w pewnych częstotliwościach...

      O tu proszę są http://lampy-esklep.pl/cms/content/diody-led spektra dobrych LEDów. Jak widać są całkiem nieźle ,,ciągłe''. Nie ma w nich żadnych dziur.

      Wiadomo jak ,,zrobić'' białe światło żeby mało kosztowało (w sensie energii) a żeby mózg myślał że jest białe ;-)

      Takie sztucznie "białe" światło możesz odbierać jako białe, jak będziesz patrzył bezpośrednio na źródło światła. Ale weź oświetl nim jakikolwiek przedmiot i zobacz barwę swiatła odbitego. Będzie inna w świetle słonecznym, a inna w takim "spreparowanym" swietle białym. A to dlatego że materiał, z którego jest wykonany dany przedmiot, barwniki itp. pochłania, odbija i rozprasza światło w całym zakresie długości fal, a nie tylko w kilku wybranych częstotliwościach. I dlatego światło odbite będzie mieć inny udział poszczególnych składowych w przypadku gdy przedmiot był oświetlany widmem ciągłym, a inny, gdy nieciągłym.
      Niektórym ta nienaturalność kolorów przedmiotów oświetlanych oświetleniem o widmie nieciągłym bardzo przeszkadza. Na przykład mnie.


      Masz sporo racji ale ani LEDy nie mają widma prążkowanego ani barwniki nie pochłaniają selektywnie wybranych częstotliwości światła. W linku powyżej jest odnośnik do lampy LR6-230V Cree ze współczynnikiem Ra na poziomie 95 czyli bardzo, bardzo dobrze. Podejrzewam, że w ślepej próbie nie odróżnił byś halogenu od takiej lampy.

      Postęp w LEDach jest gigantyczny. Polecam rzucić okiem na pierwszy wykres z powyższego linku. Wygląda jak prawo Moora tylko odnosi się do sprawności (lm/W) diod LED.

  •  

    pokaż komentarz

    Ostatnio wymieniłem "z ciekawości" halogeny 35W G10 na Ledy SM5050 5W (w przeliczeniu odpowiednik 32W) niestety ale nie byłem w stanie siedzieć i pracować przy takim świetle.

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-glogowski: To może coś napisz o temperaturze barwowej tych LED, że nawet siedzieć się przy tym nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      SM5050

      @mateusz-glogowski: twoje LEDy świecą białym światłem o temperaturze powyżej 5000K (na dodatek wg chińskiego producenta). do użytku codziennego (miejsce pracy) warto szukać 4000K (jeszcze nie "ciepłe", ale już nie denerwujące). dobrze działa na koncentracje.

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-glogowski: twoje LEDy świecą białym światłem o temperaturze powyżej 5000K (na dodatek wg chińskiego producenta). do użytku codziennego (miejsce pracy) warto szukać 4000K (jeszcze nie "ciepłe", ale już nie denerwujące). dobrze działa na koncentracje.

      W biurach jest standard 5500K co odpowiada światłu słonecznemu i sprzyja koncentracji, w pokojach wypoczynkowych przeważnie stosuje się 2800-3000K co odpowiada światłu świecy/ogniska i sprzyja relaksowi.

      Tak się przeważnie projektuje światło.

  •  

    pokaż komentarz

    Do niczego co dobre i tanie nie trzeba ludzi siłą zmuszać.

  •  

    pokaż komentarz

    Świetlówki przez które cała azja tonie w rtęci i elektrośmieciach jako oręż zielonych! hahaha to już ostatecznie wskazuje na to, że zieloni są kupowani przez korporacje! :)

    Działają 10 razy dłużej niż zwykła żarówka? hehe, jak odejmiemy fazę mrugania i zanikania światła po jakimś czasie to z 10 razy max zostaje 2 razy dłuższe działanie. a gdyby nie spisek żarówkowy to zwykła żarówka działałaby znacznie dłużej :)

  •  

    pokaż komentarz

    No to zamiast iść do sklepu będę musiał się przejść na bazar. Ouch.

  •  

    pokaż komentarz

    Chciałbym zapoznać się z odpowiednim rozporządzeniem zakazującym, jak napisano w artykule, produkcji i importu wszystkich standardowych żarówek, bo brzmi to nadzwyczaj poważnie. I czy to prawda, że ze sklepów zniknęły żarówki 100, 75, 60 i 40 watowe? Że ich nie ma i nigdzie nie są dostępne, a będzie jeszcze gorzej?

    A może chodzi po prostu o kolejny etap wprowadzania w życie Rozporządzenia Komisji (WE) NR 244/2009, na podstawie którego media od 2009 roku błędnie informują społeczeństwo, pisząc o "znikaniu", "zakazywaniu" i "wycofywaniu"?

    Czytał w ogóle ktoś to rozporządzenie?

    Sprawa była omawiana nawet na Wykopie. Polecam to znalezisko sprzed kilku lat:
    http://www.wykop.pl/link/231645/rozporzadzenie-rzekomo-zakazujace-sprzedazy-zarowek-100-watowych-od-1-wrzesnia/

    •  

      pokaż komentarz

      A może chodzi po prostu o kolejny etap wprowadzania w życie Rozporządzenia Komisji (WE) NR 244/2009, na podstawie którego media od 2009 roku błędnie informują społeczeństwo, pisząc o "znikaniu", "zakazywaniu" i "wycofywaniu"?

      @John_Finn: A jaka jest efektywna róznica między wprowadzeniem wymagania aby źródła światła dostepne na rynku miały określoną sprawnośc energetyczną i inne parametry - który to wymóg wprowadza przytoczone przez ciebie rozporządzenie, a których to wymagań jak wiadomo zwykłe żarówki nie spełniają - a zakazem produkcji/sprzedaży źródeł światła, które tego wymagania nie spełniają?

  •  

    pokaż komentarz

    A na moje te całe wszystko oszczędne produkty typu żarówki, pralki, samochody dąży do jednego- ceny energii rosną tak czy siak a zużywa się jej mniej a więc mniej pracy więcej zysku po co wyprodykowac 1000 litrów paliwa im zarobić np. 1000zl skoro można wyprodukować 500litrow im też muec 1000zl zysku

    •  

      pokaż komentarz

      @drugclubber: Nie, jest odwrotnie. Zapotrzebowanie na energię jest coraz większe, a nowych elektrowni się u nas prawie nie buduje → W związku z rosnącym popytem przy stałej podaży można sobie pozwolić na wyższe ceny → Wyższe ceny motywują ludzi do używania rozwiązań energooszczędnych.

      Zresztą sam napisałeś, że ceny energii rosną tak czy siak, więc jak zostajesz przy nieenergooszczędnych rozwiązaniach, to w rezultacie płacisz coraz więcej.

  •  

    pokaż komentarz

    Z góry sorki, za miniaturkę, ale zauważyłem jak już dodałem i nie mogłem usunąć. Napisałem do kogoś z góry więc może ją wywali :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ech pamiętam czytanie lektur szkolnych w zimowe wieczory przy nagrzanej lampce biurkowej z żarówką 60W. Stare dobre czasy. Takie miłe ciepło dawała ta lampka.

  •  

    pokaż komentarz

    FrustratZone: A czy wiecie, że w Wielkiej Brytanii mają totalnie WYJ@#ANE na zakazy UE??? W sieciach Tesco, Morrisons, Asda itp oraz w wielu pomniejszych sieciach tanich sklepów "wszystko po funta" na legalu leżą normalne żarówki. Bez podziału na moc, bez durnych nazw typu "żarówka grzewcza". WTF? Jak to jest, że w UK coś takiego jest możliwe, a Polsce wszyscy srają po gaciach ze strachu przed UE i zakazują wszystkiego co było od zawsze??? I to czegoś co dobrze nam służyło i dbało o nasze zdrowe oczy i dobre samopoczucie?

    Każdy ekoterorysta, który twierdzi, że żarówki energooszczędne są lepsze, zdrowsze, bardziej eko, jest przekupionym idiotą który gówno się zna na składzie gazów i innych produktów użytych do produkcji świetlówki.

    Ludzie muszą mieć wybór co chcą mieć w domu. Sam używam zarówno halogenów, normalnych żarówek jak i świetlówek które się nie nagrzewają wiec nadają się do oświetlania gablot z książkami.

    Jeżeli chcę mieć wysoki rachunek na prąd bo w całym domu mam normalne 100w to nikomu nic do tego bo no moja kasa, mój dom i moje życie. Każdy kto się z tym nie zgadza to "fakers" na drogę i powodzenia życzę. Pozdrawiam!

  •  

    pokaż komentarz

    Tyrystorowe regulatory natężenia światła pójdą w ciemną dupę.....

  •  

    pokaż komentarz

    Przez DealExtreme będę kupował od kitajców żarówki, a tym sk$$$ysynom unijnym ekologom złodziejom nie dam się podporządkować !!!!!!!!!!

  •  

    pokaż komentarz

    Mniejsza z kosztami / oszczędnościami (które są ściemą, bo utylizacja żarówek "energooszczędnych" wymaga nieporównywalnie większych nakładów niż w przypadku klasycznych żarówek). Mniejsza z tym. Gdzie się podziała wolność wyboru? Kogo obchodzi, jaką żarówką oświetlam mieszkanie?

    Nie zdziwię się, że jeśli zamiast zakazu produkcji/sprzedaży żarówek, wprowadzą zakaz ich UŻYWANIA - i powołają armię kontrolerów, która będzie wyrywkowo sprawdzać domy obywateli, a w razie wykrycia "przestępstwa" wlepiać wysokie mandaty.

    Socjalistów powinno się wysłać na jakąś odległą wyspę i niech tam budują sobie swoją radosną, niewolniczą komunę.

  •  

    pokaż komentarz

    Warto odnieść się do "spisku żarówkowego".
    Kupując tradycyjną żarówkę mamy 1000 godzin świecenia i około 10-12 lm/w (w zależności od mocy). gdybyśmy żarówkę 200W wpięli do instalacji 140V otrzymalibyśmy żarówkę 100W (uproszczenie założenia stałego oporu). taka żarówka miałaby bardzo małą sprawność (dużo światła w podczerwieni), ale za to podwyższoną żywotność kilkukrotnie*. teraz mamy oznakowanie sprawności energetycznej żarówek. idziemy do sklepu i widzimy 2 żarówki. jedna z literką F, druga D. Rynek wybrał tą drugą opcję.

    *jak odkopię starą książkę do elektroniki, to wrzucę skan źródła.

  •  

    pokaż komentarz

    Właściwie nie ma żadnego logicznego powodu, żeby używać świetlówek energooszczędnych. Świetlówki energooszczędne wcale nie są oszczędniejsze. W ich mechanizmie istnieje tzw. "starter", który pobiera znaczą ilość energii by żarówka w ogóle zaczęła świecić. Jeśli ktoś ma taką żarówkę w łazience czy toalecie, gdzie włącza światło często na chwile lub dwie, to po prostu marnuje energię.Dodatkowo świetlówki energooszczędne nie podgrzewają mi powietrza w pokoju, nie poddają się łatwo recyklingowi, dają mniej przyjemne światło, które źle wpływa na moje samopoczucie. Osoby które piszą, że na złość UE będą kupować tradycyjne żarówki zachowują się bardzo mądrze. Tylko pobudki są kiepskie ;]

  •  

    pokaż komentarz

    p!#!%!@e to, nakupię świec i lamp naftowych!

  •  

    pokaż komentarz

    Jak można coś takiego zakazać globalnie?! To ja decyduję o tym co kupię i to ja płacę za prąd tyle ile pobieram! Czy my k$!%* żyjemy w Korei Północnej czy w Arabii Saudyjskiej?

  •  

    pokaż komentarz

    Pozostanę jednak przy swoim zawsze będzie lepiej sprzedać mniej za więcej bynajmniej w tym coraz bardziej korporacyjnym świecie

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie. Co się tak ciskacie. Niedługo będziemy siedzieć po ciemku, bo od 2013 r cena energii ma wzrosnąć do 40 %, a to nie koniec.Te zapasy 100 Watówek będziecie jeszcze wyrzucać na śmietniki i kupować energooszczędne 5 W...

  •  

    pokaż komentarz

    ta oszczędność, im mniej ludzie będą prądu zużywać tym więcej za niego będą płacić i wyjdzie na to samo albo gorzej. Ale "lobby żarówkowe" przynajmniej się dorobi. Nie dość, że benzynę i cigarety to jeszcze i żarówki trzeba będzie przemycać a tego w gacie nie schowasz :-/

  •  

    pokaż komentarz

    Paranoja. Jakie te rządy są opiekuńcze - dbają o wszystko. Uważają, żeby człowiek sobie nie zrobił krzywdy, więc alkohol i papierosy kosztują z roku na rok coraz więcej. Nie chcą, żeby wasze rachunki za prąd były za duże, więc ograniczają moc żarówek w domach.
    Czekam tylko kiedy zakażą mi jeść czegokolwiek, co nie było sprawdzone przez 100 niezależnych urzędników - w końcu do jedzenia mogą dostać się bakterie, pasożyty i inne takie!

    •  

      pokaż komentarz

      @IgiKoval: Według mnie to jest bardzo słuszny ruch UE. Zakazywanie produkcji energochłonnych rzeczy. Gdyby nie UE to nie było by certyfikatów na lodówkach/pralkach ile prądu pobierają, ile wody zużywaja, etc...

      Producenci chcą produkować jak najtaniej więc oszczędzą złotówkę, kosztem znacznie większego zużycia energii podczas działania - za tą energię będzie płacił użytkownik a nie producent... Dla przykładu telewizory zużywały 5-10 W w trybie standby. Okazało się, że da się zejść do 0.1 W, jak UE nakazała pisanie jaki jest pobór prądu w trybie czuwania i zakazała sprzedaży bodajże powyżej 5W.

      Mam nadzieję, że niedługo UE nakaże producentom w etykietkach umieszczać przewidywaną trwałość urządzenia. Mam dość sprzętu psującego się po roku od zakupu...

  •  

    pokaż komentarz

    Świetlówki energooszczędne oraz typu LED nie produkują energii cieplnej, więc jej cała moc wykorzystywana jest do produkcji światła – tłumaczy Katarzyna Guzek.

    Pani Katarzyna powinna się dokształcić, od kiedy to diody nie wydzielają ciepła, a elektronika zasilająca świetlówki nie grzeje się?

  •  

    pokaż komentarz

    Zastąpienie tradycyjnych okrągłych żarówek energooszczędnymi świetlówkami ma przynieść korzyści zarówno środowiska, jak i dla portfela każdego z nas. Jak podkreślają eksperci, inwestycja w nowe, droższe żarówki, szybko się zwróci. Zużywają one mniej prądu i są znacznie bardziej trwałe niż zwykłe oświetlenie.

    Dziękuję Unio, że o mnie dbasz!

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to jest, że zanim jeszcze przeczytałem artykuł, jak tylko spojrzałem na twarz babki z filmiku to byłem na 100% pewien, że to jakiś ekooszołom. Oni mają coś takiego w sobie... taką alternatywę.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak tak dalej pójdzie (znikały żarówki 100 W, 75W, 60W, 40 W ... ?), to niedługo będziemy siedzieć jak za króla Ćwieczka, tudzież Świeczka. :P

  •  

    pokaż komentarz

    jest na to sposób: "ruski bazar" (serio)

  •  

    pokaż komentarz

    A ja mam takie cudo w oświetleniu podwórka http://img01.allegroimg.pl/photos/oryginal/25/68/83/56/2568835637 i nikt mi używać nie zabroni :]

  •  

    pokaż komentarz

    Od 1 września w całej Unii Europejskiej obowiązywać zacznie zakaz produkcji i importu wszystkich standardowych żarówek. Ma to przynieść oszczędności rzędu 5 mld euro rocznie.

    Taa.. Szkoda tylko, że przypadną one tylko tym eurokratom, którzy wzięli łapówę za przepchnięcie tego chorego przepisu.

  •  

    pokaż komentarz

    Prawie jak za rządów Ceausescu: gdzie w domu mogła być tylko jedna żarówka, i to maksymalnie 25W.

    Idźmy dalej: wprowadźmy ogródki przydomowe do 250m, czy maksymalną temperaturę w mieszkaniu zimą na 4 stopnie Celsjusza. Powodzenia!

  •  

    pokaż komentarz

    a zarówka edisona o ile kojarzę nadal świeci bez przerwy....

  •  

    pokaż komentarz

    a ja mam zapas 100W żarówek produkcji ukraińskiej z trzonkiem E27 :-) Do rozpadu UE powinno starczyć :D

  •  

    pokaż komentarz

    "Im więcej energii zostaje zużyte, tym więcej dwutlenku węgla dostaje się do atmosfery."
    Nosz k!!@a nawet przy takim temacie p#%$%@@enie (propaganda) o co2.

  •  

    pokaż komentarz

    I co że zakazane jak będą sprzedawane jako ogrzewacze

  •  

    pokaż komentarz

    niezbyt im sie udalo to wycofanie, jedyne co sie zmienilo to cena tych zarowek. Teraz sa z 50% drozsze

  •  

    pokaż komentarz

    Nosz k!%$a, a co mam zrobić z moją lampką, moim okapem w kuchni, moim kloszem gdzie "energooszczędny" szajs jest po prostu za duży! Nie mieści się. Kiedy nastąpi koniec UE i nowa Norymberga to domagać się będę odszkodowania za wyrzucone sprzęty na rzecz p#@@%@$onego, głupiego prawa.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tam na targu widzę pełno żarówek 100W, przemycane z Ukrainy czy Białorusi. Wspaniałomyślni urzędnicy zamiast trzepać nadal kasę z podatku od sprzedaży dali dupy i otwarli czarny rynek, kosztem @$$$ wie czego bo nie wiem czy żarówka rtęciowa jest bardziej bezpieczna od zwykłej.

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam lampy LED z Chin, wymienilem wszsytkie w domu poza swietlowka w lazience, ponad rok temu, swieca jasno, oszczedzaja prad, sa lepsze od lamp energooszczednych.

  •  

    pokaż komentarz

    po zakazach niedługo przyjdze czas na nakazy w UE, mam nawet pare pomysłów:
    -chodzenie na czworaka
    -obowiązkowe pokłony w pas przed każdym budynkiem UE
    -nauka na pamięć hymnu UE

  •  

    pokaż komentarz

    Jak myślicie - ile kosztowały łapówki dla urzędasów i europosłów, żeby przepchnąć tę bzdurę?

  •  

    pokaż komentarz

    J***ć żarówki! TYLKO KULE GRZEWCZE 200W!

  •  

    pokaż komentarz

    Świetlówka energooszczędna zużywa 5 razy mniej energii niż zwykła, tradycyjna żarówka. Dodatkowo świeci 10 razy dłużej.

    K#*(#$ jak zużywa się 5 razy mniej, to czemu świeci aż 10 razy dłużej?