:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam problem z dodaniem wszystkich zdjęć do tego znaleziska tak więc proszę Was o chwilę cierpliwości.
    Jeśli w międzyczasie będziecie mieli do mnie jakieś pytania to piszcie śmiało

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: no kawa dobra zajawka, ale tak jak napisałeś w Polsce kawiarnie lecą w @!!$a z cenami. Kilkanaście złotych za kubek kawy to jest dużo za dużo. U nas nie ma kultury picia kawy i dla tego zdecydowana większość zadowala się jakąś primą z biedronki której nie da sie pić po spróbowaniu takich cudów co tu proponujesz. a co myślisz o tych ekspresach co takie jakby kapsułki się wkłada i to pod ciśnieniem wyciska?

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: Ufff - wszystkie zdjęcia dodane do znaleziska - zapraszam Was do oglądania.

    •  

      pokaż komentarz

      @zawszespoko: Ekspresy z kapsułkami robią dobrą kawę, ale jest to dla mnie odebranie sobie uroku całego procesu.
      Uwielbiam cały ten proces - od powąchania jeszcze niezmielonych ziaren przez przygotowanie kafetierki, aż po ręczne przełożenie ubitego mleka do kubka - celebruję każdą chwilę - jest to czas dla mnie kiedy nie martwię się jeszcze tym co czeka na mnie danego dnia.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Podepnę się pod pierwszy komentarz, bo kawie wiem co nie co, a to co tutaj zobaczyłem nieco mnie poraziło ;)
      Po pierwsze jedyną kawą sklepową jaka wydaje mi się rozsądna do picia (mimo, że bez patrzenia na cenę, ale w bardzo niskiej), to Segafredo espresso casa(i tylko ta) (13zł/250dag) - w czarnym opakowaniu (najlepiej kupować zmieloną, ale o tym później). Żadne tchibo i inne wynalazki, palone w wielkich piecach przemysłowych bez włożenia w to ani trochę serca. Lavazza jest przereklamowana i nie zawsze jest dobra, Illy nie mam pojęcia, ale wiem, że jest dość droga.

      Kawa ziarnista, tylko i wyłącznie w małych sklepach, z małych palarni posiadających dobre opinie, przede wszystkim posiadających w swych ofertach kawy organiczne (certyfikat fair trade). Mamy wtedy pewność, że trafia do nas dobry towar. Zazwyczaj kosztuje ok. 100zł/1kg, więc porównywalnie do sklepowych "gwiazd".

      Młynek - ostrzowy to zło, przypala kawę, mieli nierówno, produkuje dużo pyłu, co przekłada się na kwaśne nie wiadomo co, które trzeba zalać mlekiem inaczej będzie nadało się wyłącznie do zlewu.
      Jedyną sensowną opcją w niskiej cenie wydaje się młynek ręczny, żarnowy(!) Hario Slim, lub Porlex (niestety w Polsce niedostępny), one również wymagają nieco usztywnienia i poprawienia konstrukcji, ale to jak kto chce. Z elektrycznych to od 500-600zł zaczynają się sensowne propozycje, więc odpada. Cena dobrego młynka determinuje również wyłączenie z naszego zestawu kawowego ekspresu ciśnieniowego, a więc sprzęt:

      -Moka, kawiarka etc. oczywiście dobra sprawa, ale wymaga cierpliwości, bo często zawodzi, jest nieprzewidywalna, można nieźle się z tym naużerać, dlatego odradzam
      -Prasa francuska, to do ubijania mleka, nie robiłem w tym kawy, ale dużo od "parzoka" różnić się nie będzie.
      -Drip - metoda ręcznego przelewania, na początek filtry oraz plastikowy przelewacz z kauflandu wystarczy + internet nt. sposobów zalewania kawy.
      - I wreszcie mój lider Aeropress - potrafi wyczarować niesamowitą kawę, daje bardzo stabilne warunki pracy, więc jest powtarzalny w przeciwieństwie do moki. Można za jego pomocą robić cuda.

      Co do spieniania mleka, w elektrycznych mikserkach silnik DC przeżyje większy prąd i napięcie niż dają 2 paluszki AA, więc po zamontowaniu typowego ogniwa li-ion naładowanego do 4-4,2V, można uzyskać wysokoobrotowy sprzęt, o dużym momencie (z racji wyższego prądu) który naprodukuje piany na całą wysoką szklankę z kieliszka mleka, dzięki czemu nie stłumi smaku kawy.

      Na razie to byłoby na tyle, idę sobie zaparzyć kawę i zachęcam do poszukiwania informacji nt. niekonwencjonalnych metod zaparzania. Pijmy kawę, będziemy żyć dłużej :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zawszespoko: Mam ten ekspres, Jest szybko i przyjemnie. Kawa ładnie wygląda, ale jeśli chodzi o smak do kawy z przepisu autora, czy chociażby kawy którą sam robię( bez dodatków )w domu przy użyciu moki. To jest bez porównania. Co nie znaczy,ze kawa jest zła, jest dobra, ale tylko do wypicia na szybko. Osobiście, wolę spędzić 10 minut w kuchni, przygotowując naprawdę dobrą kawę niż wypić w tego typu ekspresu. Jakbyś miał więcej pytań odnośnie ekspresu czy cuś, to pytaj

    •  

      pokaż komentarz

      @Skogyr: Brzmisz trochę jak audiofilowie którzy jak ich poprosisz o dobre słuchawki to "paaanie, za coś co można słuchać aczkolwiek ja to bym wytrzymał sekundę to ceny zaczynają się od 5000zł i do tego wzmacniacz taki przetwornik taki" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kj5: Audiofil - możesz się z nim kłócić, bo nie każdy ma dobrze rozwinięty słuch, lub obsesje ;)
      Tutaj, wszystko czuć nawet dla laika.
      Mnie mówiono, że zestaw do espresso to wydatek ok 2kzł na początek, nie wierzyłem i jak spróbowałem u kolegi na zestawie o wiele tańszym, zrozumiałem co mieli na myśli kawofile.
      Uwierz mi, że jak zmielisz młynkiem żarnowym kawę i rzucisz na sito 400 mesh, a następnie to samo zrobisz z kawą zmieloną w ostrzówce, zobaczysz o co chodzi. Później wystarczy spróbować zaparzyć to co przeleciało przez sito, wtedy poczujesz co jest grane ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Skogyr: Wiadomo ale nie każdego stać i mu się chce :D

    •  

      pokaż komentarz

      @frogger111:
      bo właśnie sie zastanawiałem na nim ale jakoś nie moge sie przekoncać do tych kapsułek, wydaje sie być wchuj sztuczne

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: bardzo ładnie to wszystko przygotowałeś ale wydaje mi się że dobrej kawy z tego nie będzie. Dlaczego? Sam przerabiałem temat kafetierek, ubijaków itp rzeczy ale zrezygnowałem z tego. Powiem Ci co można zrobić tu lepiej:

      - jeśli już kupujesz kafetierke to warto ją kupić za 60zł w Ikei. Większość tych z allegro jest z chin a maszynka za 20zł na bank zawiera dziwne związki w metalach (ikea ma dość rygorystyczne normy więc jest jakaś gwarancja ze nie pijesz ołowiu co rano)
      - kawa w ziarnach jest jak najbardziej ok ale tschibo ktore kupujesz jest drogie a nie ma takiego smaku jak lavazza czy segafredo. na allegro mozna te kawy kupic po ok 16zł za paczke a smak nieporownywalnie lepszy.
      - kafetierka daje za słabe ciśnienie a kosztuje ok 60zł. Ekspres na allegro mozna wychaczyć za ~100zł i masz bodaj 10-15bar które wyciśnie z 15g kawy o wiele lepszy smak.
      - mleko z kręcidełka robi się długo i piana która powstaje jest zbyt 'gąbkowata', napowietrzona. Prawdziwa piana z dyszy jest tzw. mikropianką którą da się pić, ma konsystence rozpuszczonych lodów. Jest ze 100 tutoriali na youtubie jak ją uzyskać.

      Powyższa metoda wymaga sprzętu za ok 100-120zł i daje dużo smaczniejszą kawę. Czas zrobienia dwóch filiż. to 10minut.

    •  

      pokaż komentarz

      @ewolucja_myszowatych: Dzięki za miłe słowa i za wszystkie rady. Zakup ekspresu planuję w przyszłości - obecnie brak budżetu. Mam oczywiście świadomość, że kawa może być lepsza, jednak na ten moment jak porównam kawę rozpuszczalną z lodowatym mlekiem, którą piłem kiedyś i to co piję teraz to uważam, że jest to już duży postęp.

      Pewnie za rok, dwa znów napiszę parę słów jak będę miał doświadczenia z ekspresem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zawszespoko: Sztuczności na pewno jest w tym dużo (jak we wszystkim), ale przyjemnie się w tym kawę robi. Otwierałem te kapsułki i nic w środku nie świeci i nie promieniuje:) Oczywiście nie może taki ekspres równać się z ekspresem za 2000-2500 zł - ale polecam. Koszty użytkowania to około 1,5 zł za kawę. Należy tylko pamiętać, żeby wlewać do niego wodę butelkowaną. Dysze są w nim małe i łatwo je zakamienić kranówką. Moja subiektywna uwaga, jeśli lubisz pić dobrą kawę, polecam poczekać i uzbierać 2000 zł i kupić porządny ekspres - cud, miód i orzeszki:) jeśli nie chcesz tyle wydawać, to kup ekspres na kapsułki. Znajomi też będą zadowoleni jak ich poczęstujesz, bo kawa naprawdę ładnie wygląda. Ja mam firmy Krups i ładnie działa (mam go około 2 lat)

    •  

      pokaż komentarz

      @ewolucja_myszowatych: Nie, nie,nie! Broń panie borze! Żaden pseudoekspres za 100zł. Oby nikt nie posłuchał tej twojej rady bo głęboko się rozczaruje. Zresztą, skoro oryginalna moka kosztuje nieraz około stu złotych, to co za ścierwo dostaniemy do wypicia z ekspresu o podobnej cenie?

      Wytłumaczenie tutaj: http://www.wykop.pl/link/1258225/gotuj-z-wykopem-tania-i-pyszna-kawa-w-domowym-zaciszu/#comment-11713021

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo:
      co sądzisz o tańszych ekspresach ciśnieniowych (500 zł)?

    •  

      pokaż komentarz

      @evolucja: powiem tak - podstawowym zadaniem takiego ekspresu jest przetłoczyć wode pod ciśnieniem przez kawę. Jeśli np. espresso ma się przecisnąć przez np. 25sek do 25ml objętości przez mikro-sitko, to jeśli tani ekspres to robi to w czym problem? Wydaje mi się że płacąc 4000zł za ekspres otrzymamy kawe może 5% lepszą. Dopiero te duże barowe włoskie maszyny może by coś wskórały więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @ewolucja_myszowatych: źle ci się wydaje. Ekspresy za 200 i 800zł różnią się nie tylko ceną, ale przede wszystkim: jakością wykonania, sposobem grzania wody termoblok/bojler, stabilnością temperatury(i ewentualnie możliwością jej regulacji), utrzymywaniem odpowiedniego ciśnienia.
      Ponadto zapominasz o najważniejszej kwestii: nawet ekspres za 2000zł nie uzyska espresso 25/25 jeśli nie dostarczysz mu odpowiedniej jakości przemiału.

      @m0rr0s: spokojnie wystarczające na początek są i ekspresy za około 300zł, pod warunkiem, że dostarczysz im dobrej jakości odpowiednio zmieloną kawę. Inaczej napar będzie niezdatny do picia zarówno na ekspresie za 100(są w ogóle takie?), 400 jak i 1000zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @ewolucja_myszowatych: robię kawę podobnym sposobem jak autor wykopu. co do moki - to używam włoskiej, producent bialetti, wygląda dosyć solidnie. myślę, że ważna sprawą jest dobranie wielkości - jak mieszkamy sami wystarczy mała na 2 espresso, jak robimy 2-3 kawy naraz, potrzebujemy większej, takiej na 6 espresso - bo istotne, żeby sitko wypełnione było całkowicie kawą po brzegi, ale nie ubijać kawy!
      - obecnie kupuje juz kawę zmieloną. przymierzałem się do kupna młynka, ale jak zacząłem się w to zagłębiać i czytać różne wypowiedzi to znowu wyszedł niezły koszt więc sobie narazie odpuściłem. niektórzy polecali młynki za 600zł i "nic tańszego!" :) . kupuję najczęściej illy. sprawdziłem sporo innych gatunków "hipermarketowych" i illy była najlepsza. nigdy nie wyszła też kwaśna. ale jest też droższa od np. tchibo czy lavazzy. po prostu każdy musi sprawdzić - jeśli nie widzi różnicy, to po co przepłacać. ja widzę, tzn wyczuwam.
      - ubijacz do mleka bialetti, aluminiowy z teflonem w środku więc mleko się nie przypala. mleko nie może być krótko przed zagotowaniem, bo wtedy gorzej się ubiją. w moim przypadku najlepsza metoda - gotuję mleko i jak już jest ciepłe, niemal gorące, ale mogę je spokojnie wypić bez dmuchania na łyżke, to wtedy wyłączam ogien i ubijam. ubijać wystarczy max. 30 sekund. 15 ruchów góra dół spokojnie starczy. wtedy tylko połowa mleka się ubije a połowa zostanie w stanie płynnym - wlewamy kawe do szklanki czy kubka. wlewamy całe mleko - mleko zmiesza się z kawą, piana zostanie na górze. gotowe... znajomi przychodzą czasem do mnie i chwalą sobie smak mojej kawy i mówią, że lepsza niż im wychodzi z ich maszyny "jura" za 1200 euro :)

      ps taką kawę z mlekiem przygotowuję raczej dla gości. sam wolę espresso albo americano.

    •  

      pokaż komentarz

      @evolucja: i to prawda i tamto prawda. Co do ekspresu za 100zł to w poprzednim poscie chodziło mi o allegro, ja kupiłem używany za 110zł ale nowe chodzą po 300zł (podst. model delonghi). Co do reszty, kawa, młynek - zgadzam się. Ale dalej trzymam swoje zdanie że inwestycja w drogi ekspres nie poprawi znacząco smaku kawy, jak ktoś potrafi to na zwykłym domowym ukręci bardzo dobry wynik z lavazzy.

    •  

      pokaż komentarz

      kawy organiczne (certyfikat fair trade)

      @Skogyr: kawa organiczna i certyfikat fair trade to dwie rozne rzeczy, a ze czesto wystepuja w jednym zdaniu to myslisz ze to jedno i to samo. Brawo :)

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: Mnie poraziły tylko te ubijaki. Podgrzewanie, możliwość przypalenia itp. Ja mam taki z Rosmana za 40 kilka zł. Wlewasz zimne mleko, włączasz i już. Samo podgrzewa, ma termostat więc samo się wyłącza.

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: Mam tylko wrażenie, że ten z Rossmana to takie klasyczne mieszadełko jakie opisałem w Wykopie tylko włożone do podgrzewacza. Wadą takiego mieszadełka jest to, że piana nie jest zbytnio gęsta.

      Z tymi ubijakami opartymi o french press jest dużo roboty to fakt, ale piana wychodzi gęsta i mięsista i nie znika przez cały czas picia kawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: Mam tylko wrażenie, że ten z Rossmana to takie klasyczne mieszadełko jakie opisałem w Wykopie tylko włożone do podgrzewacza. Wadą takiego mieszadełka jest to, że piana nie jest zbytnio gęsta.

      Z tymi ubijakami opartymi o french press jest dużo roboty to fakt, ale piana wychodzi gęsta i mięsista i nie znika przez cały czas picia kawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: Nie wiem jakie masz wymagania, ale mnie zupełnie wystarcza. Co prawda wolno kawy nie piję, ale piana też utrzymuje się do samego końca:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Opik: Certyfikat fair trade dla mnie jako konsumenta, którego nie interesują problemy tzw. trzeciego świata, oraz niesienie im pomocy, oznacza, że kawa certyfikowana jest uprawiana na małych plantacjach, tradycyjnymi metodami bez użycia sztucznych nawozów itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @frogger111: Butelkowana też może zakamienić - ba, nawet ma większe szanse by zakamienić bo możesz kupić mocno mineralizowaną :) Najlepsza będzie zwyczajnie przefiltrowana - choćby britą...

  •  

    pokaż komentarz

    kawa ?
    chyba kakao
    kawa z mlekiem to takie bluznierstwo jak piwo z sokiem ;c

  •  

    pokaż komentarz

    Ja nie wiem, kto ma rano tyle czasu na zrobienie kawy.

  •  

    pokaż komentarz

    5 minut na takie coś ? Chyba na samo rozłożenie sprzętu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @haxxx: Jak masz wszystko w kuchni rozłożone to zajmuje to dosłownie moment. Cały sprzęt leży u mnie na jednej półce i robiąc to po raz setny trwa to dosłownie chwilę. Jeśli ktoś lubi taką kawę jak ja to efekt jest zdecydowanie warty włożonej pracy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: Gdzie tam rano znaleźć czas na takie rzeczy przed pracą. Czasem na kromkę nieposmarowaną masłem nie ma czasu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @haxxx: Kiedy w przeszłości nie miałem czasu to szykowałem sobie wszystko wieczorem. Kafetierka ze zmieloną kawą stała na kuchence, a kubek obok mikrofalówki. Mleko ubijałem elektrycznym ubijakiem żeby było szybciej w czasie jak kawa się robiła :)

    •  

      pokaż komentarz

      @haxxx: Przecież nie stoisz nad kawiarką przez 5 minut i się na nią nie gapisz.
      Wersja economy fast - wlewasz wodę, sypiesz kawę, stawiasz na gaz, idziesz prasować koszulkę / myć zęby, wracasz, przelewasz do kubka i uzupełniasz mlekiem. Dokładnie tyle samo roboty, co wlać wodę do czajnika, postawić na gaz, wsypać kawę do kubka... z tym, że masz o wiele smaczniejszą kawę.

      @michalexpromo
      Moim zdaniem również kawiarka ze stali jest lepsza, miałam obie i ze stalowej wychodzi smaczniejsza kawa.

    •  

      pokaż komentarz

      stawiasz na gaz, idziesz prasować koszulkę / myć zęby,

      @katinka: nigdy nie zrozumiem idei mycia zębów zaraz po wstaniu przed kawą/herbatą/śniadaniem (czy co tam kto preferuje). Potem z tymi umytymi zębami i posmakiem pasty delektować się tą idealną kawą? :S Ja tam myję zęby zaraz przed wyjściem z domu, ale może dziwny jestem o/.

    •  

      pokaż komentarz

      @emq: Nie lubię jeść śniadania "na porannego kapcia".

    •  

      pokaż komentarz

      @katinka: Z tym, że po kawie i śniadaniu znowu robi się kapeć w ustach ; ). To co, myjesz zęby rano dwa razy?

    •  

      pokaż komentarz

      @WinyI: Polecam gume do zucia.

    •  

      pokaż komentarz

      @karol3wr: Polecam wizytę u dentysty.

    •  

      pokaż komentarz

      @emq: Przez sen wydziela się mało śliny, a wszystko co miałeś w jamie ustnej tworzy taki osad na zębach, języku itd. Picie/jedzenie czegokolwiek jest "fuj" w takim stanie.
      @WinyI: Ja myję zęby rano 2 razy - zaraz po wstaniu i zaraz przed wyjściem. Nie widzę w tym nic dziwnego. myję zęby -> siku -> golenie -> prysznic, posmak pasty zdąży już zaniknąć.

    •  

      pokaż komentarz

      wlewasz wodę, sypiesz kawę, stawiasz na gaz, idziesz prasować koszulkę / myć zęby, wracasz, przelewasz do kubka i uzupełniasz mlekiem.

      @katinka:
      Radzę uważać z kawiarką bo jak tylko przestanie bulgotać to od razu trzeba ją zdjąć z kuchenki ;) Można spalić kawiarkę.

  •  

    pokaż komentarz

    Seta z rana tańsza, szybsza, efektowniejsza, bardziej pozytywna. A kawę to w pracy koleżanka winna robić, phi!

  •  

    pokaż komentarz

    Można zrobić to wszystko albo zalać 200ml wrzątku 2 łyżeczki kawy dodać cukru (lub nie) i być równie zadowolonym z życia.

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam trochę poczytać o robieniu kawy zanim będziesz próbował uczyć innych jak ją przygotowywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @spejsinwader: Oświeć nas maluczkich, o Sen-sej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Farrahan: Autor przede wszystkim za drobno mieli kawę do kawiarki. Grubość ziaren po zmieleniu powinna być porównywalna z kaszą przed ugotowaniem. Aby tak zmielić kawę przydaje się młynek z regulacją, z tego co czytałem lepszy może się okazać młynek ręczny niż jakiś tani elektryczny. Są ludzie gotowi wydać kilkaset złotych na młynek do kawy. Podgrzewanie mleka w mikrofali wydaje mi się podejrzane, nie lepiej postawić garnek na płycie? Dodam, że najlepiej spieni się mleko 3,2% o temperaturze 60 stopni. Można tak wymieniać i wymieniać. Sam posiadam szczątkową wiedzę, kawiarkę posiadam może od dwóch tygodni, jednak przed zakupem trochę poczytałem.
      Macie jakieś swoje ulubione kawy? Ciężko niestety kupić coś lepszego w rozsądnej cenie w małym opakowaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Macie jakieś swoje ulubione kawy?

      @spejsinwader: Z rozsądnych cen, mielonych, polecam kawę SATI waniliową.
      Każdy, kto u mnie dostanie do picia, dopytuje się, co to za kawa :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @spejsinwader: Wiesz... nigdy nie pisałem w tym Wykopie, że jestem specjalistą czy baristą. Chciałem się z Wami po prostu podzielić moją metodą na tanią i dobrą kawę w domu. Taką kawę lubię ja, moja narzeczona i większość moich znajomych. Jeśli możesz coś dodać do mojego wykopu lub masz dla mnie rady jaki powinien być mój kolejny krok na kawowej drodze to jestem otwarty na wszelkie sugestie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @spejsinwader:

      Podgrzewanie mleka w mikrofali wydaje mi się podejrzane, nie lepiej postawić garnek na płycie?
      A to niby dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @spejsinwader: Na wstępie dzięki za wszystkie rady, a teraz parę słów w mojej obronie.

      Młynki żarnowe są niestety drogie - koszt takiego młynka w tym momencie przekracza koszt wszystkich moich elementów do kawy ;)
      Nie miałem innej opcji - młynek to jedyne co mam, ale spróbuję w nim mielić kawę krócej i zobaczę jak będzie się zachowywała.

      Jeśli chodzi o podgrzewanie mleka w mikrofali to nie ma w tym nic złego - szybko i nie ma szansy, że się przypali.
      A jeśli chodzi o mleko to piję 0,5% ze względu na kalorie - pracuję na siedząco i poza rowerem nie mam dużo ruchu - muszę więc uważać na to ile jem. A jako iż po podgrzaniu nie czuję dużej różnicy w smaku 3,2%, a 0,5% to jest to prosty wybór.

      Pamiętaj jednak, że nie pisałem tego tekstu jako specjalista od kawy - jest to po prostu moja domowa metoda na kubek kawy, który smakuje mi i moim bliskim :)

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: Nie ma problemu. Sam używam młynka doczepianego na blender i ciężko jest wyczuć moment w którym kawa będzie dobrze zmielona. Planuje zakup młynka ręcznego, kawę pijam rzadko, więc mogę się czasem pomęczyć. Do tego koniecznie muszę dokupić spieniacz, póki co pijam sobie czarną. Jak kupię spieniacz na pewno spróbuję usypać na piance wzorki z startej gorzkiej czekolady. Cynamon wydaje się też ciekawym dodatkiem.
      Co do mikrofali, po prostu podgrzewanie w takiej kuchence kojarzy mi się z rozmiękłą pizzą, sam takiej kuchenki nawet nie posiadam, bo nie uważam, że byłaby mi przydatna.

    •  

      pokaż komentarz

      @spejsinwader: Co do mleka. Napisałeś o 60 stopniach. Dodam, że po przekroczeniu tej temperatury mleko traci słodycz i nie warto go podgrzewać bardziej, robi się takie puste w smaku.

    •  

      pokaż komentarz

      @spejsinwader: a próbowałeś kupić kawę z palarni w Polsce? Jak jesteś z Warszawy albo okolic jest jedna niezła palarnia, gdzie można kupić różne ciekawe single i mieszanki.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciekpod: Nie próbowałem. Możesz podać adres takiej palarni w Warszawie? Jak skończy mi się pierwsza kawa (lavazza qualita oro) to chętnie spróbuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @spejsinwader:
      Ostatnio w kawiarce posmakowała mi Fair Trade Espresso z Tesco - 14 zeta za 230 gram.
      Zanim zepsuł mi się ekspres - na Allegro kupowałem Brasilianę Oro Rosso

    •  

      pokaż komentarz

      @spejsinwader: Słuchaj, powiem Ci o Lavazzy tak. Lavazza wypuszcza na rynek polski 2 rodzaje kaw: marketowe i wyższej jakości. Zobacz sobie na Allegro kawy marketowe mają niezłe ceny : Oro, Crema e Aroma, Rossa, natomiast te kawy marketówki w marketach dyskontach są drogie. Drugie kawy to są z serii niebieskiej - mamy niebieskie opakowania troszkę droższe ale jaka różnica w smaku, np. Super Crema, Pienaroma. Oczywiście mówimy tutaj o Lavazzy, która jest niezłą kawą, ale nie górnych lotów. Co do palarnii w Wawie polecam PRO ROAST. Jest to młoda palarnia ale doświadczenie w wypalaniu mają niezłe. Niedługo pojawi się pewnie w niektórych sklepach z ekspresami w Warszawie.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest gotuj z wykopem czy reklama Allegro?

  •  

    pokaż komentarz

    Ja piję kawę, ale się nie zaciągam ;-)

  •  

    pokaż komentarz

    @michalexpromo:
    Coś mi tu nie gra. W przepisie jednym z punktów jest
    "Kafetierkę skręcamy i stawiamy na kuchenkę na około 5 minut."
    a w podsumowaniu:
    "Czas przygotowania takiej kawy to około 5 minut licząc w tym sprzątnięcie po sobie w kuchni."

    Zatem przygotowanie wszystkiego, mielenie, nalewanie i sprzątanie to powinny być jakieś ułamki sekund?

    Update: "Gram" jest rzeczownikiem który się odmienia. 15 gramów, a nie "15 gram". Przepisz pięć tysięcy razy.

    •  

      pokaż komentarz

      @zakowskijan72: No tak - faktycznie coś pomieszałem, tak więc sprostuje - ostatecznie kawa na kuchence robiła się poniżej 3 minut gdyż była gotowa przed mlekiem, które wstawiłem do mikrofalówki na 3 minuty - podczas pisania gdzieś mi to umknęło.

      Robiłaby się jeszcze szybciej gdybym włączył kuchenkę żeby się grzała na samym początku przed mieleniem kawy - co praktykuję codziennie rano :)

  •  

    pokaż komentarz

    5 min to to nie trwa. Mnóstwo sprzątania po to by wypić jeden kubek kawy. Plus u Ciebie to nie kawa, masz więcej mleka niż kawy. Dużo lepiej kupić po prostu ekspres który robi to w 2 min i po problemie.

  •  

    pokaż komentarz

    Plus za akcje za spienianie mleka w frenczu. Nie słuchaj tych malkontentów. Koniec końców i tak twoja jest lepsze jakości niż w Starbucksie.

  •  

    pokaż komentarz

    Kot robi nawet Sieg Heil! Nie masz problemów z antifą?

  •  

    pokaż komentarz

    Wprawdzie kawy staram się nie pić (chociaż bardzo lubię) to z przyjemnością wykopie bo cały proces opisałeś genialnie :)

  •  

    pokaż komentarz

    Co prawda jestem fanatycznym fanem czarnej gorzkiej primy ale GzW godny Wykopania.

  •  

    pokaż komentarz

    "kakaa" - Made my day.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze raz się naprodukuję, bo wiele osób udziela w komentarzach porad destrukcyjnych(na kubki smakowe). Poniższe zestawienia to zło, zło i w ogóle nawet o tym nie myśl:
    ekspres ciśnieniowy + mielonka
    ekspres + młynek ostrzowy
    ekspres + dobry młynek + zwietrzałe ziarna
    kawiarka + mielonka
    ekspres na kapsułki - @kinglear, to naprawdę niedobry pomysł. Kawa z tych saszetek jest drętwa, zalatuje chemią na 3 metry i naprawdę nie jest smaczna, ani świeża, ani tania.
    ekspres na saszetki ESE
    Jeśli interesuje cię któraś z powyższych opcji - najlepiej sobie odpuść. Istnieje jednak spora rzesza, która powie "to i tak lepsze od zwykłej zalewajki". Nieprawda. Istnieje prawdopodobieństwo rzędu wieludziesięciu procent, że taka kawa w ogóle ci nie posmakuje. Szkoda pieniędzy, naprawdę.

    Jakie opcje są zatem dobre? I dodam od razu, że to nie tylko moje wymyślenia. To klasyczne schematy polecane przez osoby doświadczone, rady płynące prosto z serca z troską o pieniądze i podniebienie przyszłego kawosza:
    ~60zł - markowa kawiarka(np. Bialetti), choć nawet ta za 20zł będzie lepsza od chińskich bomb za złotych 5 + kawa z lokalnej palarni mielona na miejscu, kupowana co kilka dni
    ~170zł - kawiarka j/w + młynek żarnowy ręczny(np. Hario Slim) + świeże ziarna
    ~800zł - kawiarka + młynek żarnowy automatyczny(np. klasyk Ascaso I-mini) + ziarna - upgrade do ekspresu ciśnieniowego to już tylko kilkaset złotych
    ~1000zł - ekspres + młynek + ziarna

    PONADTO!
    W wielu punktach Tesco Extra mają stosika YouBean, gdzie można dostać w rozsądnej cenie świeże ziarna i nawet zmielić je na miejscu do różnej grubości. To o wiele lepsza opcja niż jakiekolwiek mielonki.

    •  

      pokaż komentarz

      @evolucja: Dzięki za wszystkie komentarze i uwagi. Rozważę w przyszłości zakup ręcznego młynka żarnowego - czy możesz napisać jaką grubość powinna mieć kawa do kafetierki (kawiarki/moki)?

      Lokalnej palarni kawy niestety w Szczecinie żadnej nie znam, ale się rozejrzę - bardzo chętnie spróbuję jeśli ceny nie będą zaporowe :)

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: nie musisz kupować w Szczecinie, możesz kupić wysyłkowo z palarni, albo przez sklep internetowy. Dobre ziarna to wydatek rzędu od 80zł w górę, jeżeli już pijesz kawę z mlekiem, to lepiej jakiś blend do espresso.

      Przy jednorodnych, przelewanych wydatki idą w górę, bo dobre ziarna zaczynają się od 100-120zł/kg. Ręczny żarnowy też ma rozrzut w fakturze przemiału jak diabli (a jeżeli nie ma to kosztuje wtedy 400zł...), lepiej kupić elektryczny żarnowy np. Bodum Bistro, albo właśnie młynek ze sklepu Tchibo. Młynek ostrzowy to do każdej metody parzenia kawy dramat, im szybciej się go pozbędziesz tym lepiej.

      Fajnie, że jesteś zajarany kawą, ale pij, szukaj i czytaj, bo wiedzy to Ci dużo brakuje ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: W Szczecinie palarnia erakawy.pl na Grodzkiej. Widziałem też sklep z kawą na Kaszubskiej

    •  

      pokaż komentarz

      @maniek5099: A coś z tańszych opcji młynków, np. coś na podobę tego ? Do kawiarki się to nadaje?

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: niestety musisz grubość dobrać doświadczalnie. Nie za drobno, bo moka sie zapcha; nie za grubo, bo wyjdzie lura. Nie może też zbytnio pylić, tak by nie zostawał osad na dnie filiżanki. Na pewno mielimy grubiej niż do ciśnieniowego(bo tutaj właściwie podaje się pył). W dodatku różna kawa = różny optymalny stopień zmielenia, więc naprawdę nie jestem w stanie podać ci najlepszego ustawienia. Ja doszedłem u siebie do kawy, którą pije po około 10 filiżankach.
      @orchis1565: nie nadaje. Patrz post mańka:

      Młynek ostrzowy to do każdej metody parzenia kawy dramat, im szybciej się go pozbędziesz tym lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @evolucja: O proszę jak dobrze się złożyło z wykopem. Dzisiaj wybierałem prezent dla mamy i planowałem kupić jakiś ekspres tak w granicach 300-400zł. Z tego co widzę w tej kwocie nie kupię nic porządnego. Rozumiem że taki zestaw da mi znacznie lepszą jakość niż ekspres? Kawiarka + młynek

    •  

      pokaż komentarz

      @J0KER: zdecydowanie. To naprawdę bardzo częsty błąd. Sam nie jestem guru, ale przechodziłem przez etap ekspresu bez młynka. Wtedy piłem tylko espresso z mlekiem, bo inaczej tego kwasu się połknąć nie dało. Ostatecznie, po 10 miesiącach skończyłem z kawiarką i młynkiem ręcznym. Taniej, smaczniej, a ile frajdy daje :) Brakuje mi tylko dyszy do spieniania mleka; tymi ręcznymi nie osiągniesz takiego rezultatu. Koniec końców teraz praktycznie cały czas piję czarną. Mam kawiarkę na 2 porcje - 50ml. Akurat tyle co podwójne espresso, mieści mi się więc fajnie do tej samej filiżanki.

    •  

      pokaż komentarz

      @orchis1565: unikaj jak ognia :) Jeżeli ręczny, to najlepiej z ceramicznymi żarnami (Hario, Tiamo, kalita... z wyższej półki Zassenhaus, Kyocera), albo któryś wymieniony przeze mnie wcześniej. Nie kupuj tanich młynków z allegro - może i mają żarna, ale ich wartość jest bardziej ozdobna.

      @JOKER - młynek żarnowy + kawiarka to zdecydowanie lepszy wybór. Ja wprawdzie już z domowego espresso się wyleczyłem (doszedłem do etapu 2000zł+ i wciąż nie byłem zadowolony z efektów bez jakiegoś HX, albo dwubojlerowca i młynka klasy Mazzer Mini) i teraz przelewam tylko przez Hario V60 ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @evolucja: Witam, widzę, że znasz się na rzeczy, więc jak zwykle zapytam. Czy można polecić coś sensownego tzn. ekspres + młynek w kwocie 1500 zł?

    •  

      pokaż komentarz

      @Razis: nie chciałbym wprowadzić cię w błąd sugerując zakup urządzeń, z którymi nie miałem styczności. Zdecydowanie lepiej jeśli poszukasz informacji samemu na chyba największym polskim forum(jest w powiązanych) o kawie.
      Łatwiej też polecić młynek, bo nie ma w nich aż takiego wyboru. Ascaso I - mini to typ, który pojawia się w prawie każdym temacie, więc co niego jestem przekonany i mogę polecić.

  •  

    pokaż komentarz

    Świetny wykop dla początkujących miłośników kawy. Kolega ma pasje, ale jak to bywa zwykle na wykopie pojawiają się komentarze znawców(,,woda miała złą zawartość minerałów, jak można pić takie gówno?!'') oraz pasjonatów rozpuszczalnej z mlekiem :)

  •  

    pokaż komentarz

    Kawa Tchibo to nie jest dobra kawa. Te wszystkie marktetówki o kant dupy można rozbić. Nie ważne czy to Tchibo, Woseba, Prima(to jest wyjątkowa tektura) czy Jacobs. Dla mnie szczytem jest sprzedawanie kawy Jacobs o aromacie espresso...
    Polecam małe palarnie, a jak nie masz dostępu to lepsza masówka też ujdzie. Ostatnio piję z musy Lavazzę Club Espresso czy jakoś tak i jak na swoją cenę nie ma tragedii.
    Przy zakupie kawiarki też lepiej nie oszczędzać i kupić coś porządnego marki Bialetti czy GAT, a nie chiński nołnejm.

    I jeszcze jedna rada dla autora: po spienieniu mleka staraj się wymieszać zawartość piany z mlekiem używając siły odśrodkowej. Dzięki temu mleko nabierze bardziej jogurtowej konsystencji i rezultat będzie lepszy. Bliżej będzie takiemu mleku do spienionego za pomocą dyszy ekspresu ciśnieniowego.
    A spienianie mleka we french pressie też dobry pomysł. Też na to wpadłem, ale przez przypadek stłukłem swojego pressa.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszlew77: Na wstępie dzięki za pomysł z mieszaniem mleka po spienieniu - jeszcze dziś wieczorem tego spróbuję. Jeśli natomiast chodzi o kawę to swojej nie kupuję w markecie, a w sklepach Tchibo w których są też kawiarnie - mam informację o jej pochodzeniu i zawsze wydaję się być świeża. Kiedyś kupiłem paczkę kawy ze Starbucks - pachniała znacznie lepiej, ale smakowała podobnie.

      Tak jak Ty dużo osób napisało już o kawie Lavazza - następną paczkę spróbuję :) Jest niestety prawie dwa razy droższa patrząc na cenę kilograma, ale może warto :)

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: Kawa ze Starbucksa jest dla mnie przepalona. Mimo, że kupiłem niby średnio paloną to zapach był średnio fajny. Próbowałem od nich 3 rodzajów, wszystkie generalnie były bardzo zbliżone do siebie. Nie kupowałem natomiast nigdy z Coffeeheaven, ale smak ich kawy zaparzanej w kawiarni mnie odstrasza.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszlew77: Również nie lubię Coffee Heaven, a do Starbucks ostatnio nie chodzę bo w Szczecinie są tylko dwa i zawsze jest w nich tłok. Uwielbiam natomiast szczecińską sieć Columbus Coffee (jest też jeden w Międzyzdrojach) - mają taniej niż duże sieciowe kawiarnie, kawa jest super, zawsze darmowa Kurier Szczeciński dla klientów (można zabrać ze sobą) i półki wypełnione książkami - polecam :)

    •  

      pokaż komentarz

      Kawa Tchibo to nie jest dobra kawa. Te wszystkie marktetówki o kant dupy można rozbić. Nie ważne czy to Tchibo, Woseba, Prima(to jest wyjątkowa tektura) czy Jacobs. Dla mnie szczytem jest sprzedawanie kawy Jacobs o aromacie espresso...
      Polecam małe palarnie, a jak nie masz dostępu to lepsza masówka też ujdzie. Ostatnio piję z musy Lavazzę Club Espresso czy jakoś tak i jak na swoją cenę nie ma tragedii.
      Przy zakupie kawiarki też lepiej nie oszczędzać i kupić coś porządnego marki Bialetti czy GAT, a nie chiński nołnejm.


      @lukaszlew77: Ogólnie można powiedzieć, że komuptery poniżej 4 tysiecy nie sa dobre, szynka ponizej 100 zł za kg i sluchawkim ponizej 500 zł. Ale nie popadajmy w paranoje. Jeśli ktoś nie jest wielkim smakoszem kawy to takie wydatki są niezasadne.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: Polecam spróbować kawę z polskich palarni! Niektóre z nich na własną rękę sprowadzają zieloną kawę z Afryki, Ameryki Południowej i Środkowej. Można u nich znaleźć naprawdę ciekawe mieszanki.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciekpod: Już znalazłem palarnię u siebie w Szczecinie i przy najbliższej wizycie w centrum na pewno ich odwiedzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: to wtedy będziesz widział różnicę smakową. Nawet jak to będzie gorsza jakościowa kawa, ale będzie świeża! A nie paczkowana rok temu i sprowadzana z zagranicy.

  •  

    pokaż komentarz

    Używa ktoś do kawy przyprawy o nazwie kardamon?
    Właśnie ją testuję w "porannej" kawie. Zapach i smak jest niesamowity!

  •  

    pokaż komentarz

    a moze ktos kto sie zna poda jakie ekspresy warto kupic. zalozmy ze te powiedzmy 2k+ pln to nie jest problem, co kupic. sam uwielbiam kawe i robiac scierwo w domu mnie skreca, na miescie nie zawsze da sie wypic dobra, wiec pozostaje mi kupno dobrego ekspresu (jestem z typu ludzi co nie lubia sie bawic godzine w kuchni, poza drinkami ;)

    czyli, co kupic?

  •  

    pokaż komentarz

    Schlodzone mleko prosto z lodowki ubija sie rownie dobrze jak podgrzane. Wazne zeby nie bylo w temp. pokojowej.

  •  

    pokaż komentarz

    Droższy motyw, ale na pewno szybszy i wygodniejszy to po prostu ekspres z ubijakiem do kawy i dodanie sobie jakichś przypraw jak ktoś lubi. Taką kawę to zrobić to w sumie z 30 sekund :P. Ale ja mając go i tak jestem zbyt leniwy i kończy się na naciśnięciu przycisku, przyjściu za chwilę i wydojeniu czarnej :D.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lysy_z_Oporowa: Na pewno ekspres ma mnóstwo zalet. Niestety nie mam jeszcze budżetu na ten zakup.
      Zależało mi też na przygotowaniu informacji jak zacząć przygodę z prawdziwą kawą inwestując tylko około 80 PLN (kafetierka + ubijak + młynek) w sprzęt z nadzieją, że jest dużo bardziej osiągalna kwota dla wielu osób.

      Wydaje mi się, że wiele osób trzyma się kawy rozpuszczalnej bo ma wrażenie, że trzeba wydać majątek żeby to zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      Wydaje mi się, że wiele osób trzyma się kawy rozpuszczalnej bo ma wrażenie, że trzeba wydać majątek żeby to zmienić.

      @michalexpromo: potwierdzam. z jednej strony oszczędność czasu, z drugiej właśnie (może pozorna) oszczędność pieniędzy.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiem czemu, ale osobiście preferuję kawę z ekspresu ciśnieniowego ( bardziej mi smakuje niż z takiej kawiarki), ale to chyba kwestia gustu.
    IMO najważniejsza jest jakość kawy. Osobiście najpierw piłem Kronung espresso, potem różne Dalmayery, potem krótki i nieudany eksperyment z Davidoff Cafe aż wreszcie od dłuższego czasu pijam Lavazze :)
    Oczywiście rano nie mam czasu na taką zabawę, więc dwie łyżki rozpuszczalnej do kubka termicznego i wio

    •  

      pokaż komentarz

      @Celinka95: Ekspres to już większy wydatek - ja póki co trzymałem się skromnego budżetu jeśli chodzi o narzędzia do robienia kawy. Zgadzam się jednak z Tobą, że kawa odpowiednio przygotowana w ekspresie ma lepszy smak.

      Jeśli chodzi o gatunki kawy to Lavazza jest niestety droga - najtaniej za około 62 zł / kg. Ja staram się trzymać poniżej 40 zł / kg żeby nie obciążać za bardzo domowego budżetu.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: Cóż, ja póki co mam jeszcze dwie paczki którą od kogoś tam dostaliśmy ;)
      jednak porównując smak, to inna kawa nie ma sobie równych.
      Choć ostatnio na stacji dostałem paczkę Segafredo i jej też muszę wypróbować

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: 60 zł za kawę to raczej bardzo mało. Przeciętna rozpuszczalna kosztuje przeciez 150-250. Na szczęście ja nie jestem wielkim smakoszem kawy i nie przykladam do tego az takiej uwagi.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: kurczę, a ja przyznam się do barbarzyństwa. Uwielbiam rozpuszczalną kawę z mlekiem (kawę konkretnej marki). To prawda, że smakuje zupełnie inaczej niż kawa parzona w kawiarni, czy taka z kawiarki, ale dla mnie jest to zupełnie coś innego. Jak kanapka z serem i kanapka z szynką. Nie piję jednak swojej rozpuszczalnej tak często, mimo wszystko czuję, że jest bardziej szkodliwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @karol3wr: jeśli to była ironia lub żart to bardzo słabo Ci to wyszło.

    •  

      pokaż komentarz

      @eragonn14: Czemu ironia? Saga ekspresowa kosztuje 100 zl za kg wiec sugerowanie ze 70 zł za kawe to duzo jest chyba jakims nieporozumieniem. Rozumiem ze komus wydaje sie ze 70 zł to duza kwota ale jak bierzesz pod uwage ile sie jej zuzywa to dziennie wychodza grosze.

    •  

      pokaż komentarz

      @karol3wr: Przyznaję się do błędu. Sprawdziłem i rzeczywiście... Nie wiedziałem, że kawa rozpuszczalna jest tak droga, ale w przeliczeniu na kubki wyniki są nieco inne.
      Kawy mielonej na jeden kubek/szklankę (około 220ml) sypię się 10-15 gramów.
      Kawy rozpuszczalnej na kubek/szklankę sypie się jedną łyżeczkę czyli 2-4 gramy.
      Przyjmijmy cenę 60zł za kilogram kawy mielonej i 200zł za kilogram kawy rozpuszczalnej. W takim przypadku z opakowania kawy mielonej można zrobić 80 kaw, natomiast z opakowania kawy rozpuszczalnej około 330 kaw.
      Przeliczając na kubki:
      Kawa mielona 0,75zł za kubek
      Kawa rozpuszczalna 0,60zł za kubek.

      Jak widać kawa mielona wychodzi drożej ;)
      Pomijam walony smakowe i fakt, że kawa rozpuszczalna jest szkodliwa dla zdrowia.

    •  

      pokaż komentarz

      @eragonn14: Ale te 4,5 zł czy 9 miesiecznie przy dwóch kawach dziennie to nie jest jakaś wielka różnica :) A o gramy sie nie bede kłócił bo nie wiem do końca ile ma łyżeczka w każdym razie mam akurat w domu pakowaną ekspresówkę po 14 gram chociaż zazwyczaj paczki maja chyba kolo 7. Gdyby picie kawy było dla mnie czyms tak waznym to pewnie wydal bym te kilkadziesiat zlotych.

    •  

      pokaż komentarz

      @karol3wr: płaska łyżeczka rozpuszczalnej waży dokładnie 2 razy mniej niż płaska łyżeczka kawy mielonej.
      Wiadomo, że jeśli ktoś nie przykłada takie wagi do tego to nie będzie staranniej przygotowywał droższej kawy. Podobnie jest z winami, piwem, słodyczami, jedzeniem. Kupuję Harnasia bo mi smakuje i jest tani, chociaż czasem kupię butelkę z wyższej półki (nawet i 7zł za 0,5l) chociażby żeby spróbować, ale i tak wracam do sprawdzonego taniego bo nie jestem pod tym względem aż takim smakoszem ;)

  •  

    pokaż komentarz

    w Breaking Bad był cała aparatura do parzenia kawy, wszystkie ekspresy mogą jej possać

  •  

    pokaż komentarz

    Wiadomo ze swiezo zmielona kawa jest najlepsza. Ja osobiscie pijam kawe z kapsulek dolce, szalu nie ma, ale jest szybko wygodnie i czysto

    •  

      pokaż komentarz

      @kamel50: No właśnie w jednym krótkim komentarzu zawarłeś wszystkie informacje o kawie w kapsułkach. Warto jeszcze dodać, że kawa z kapsułek wychodzi ładna i np. Latte wygląda w przezroczystym kubku jak w dobrej kawiarni.

  •  

    pokaż komentarz

    Jedna uwaga dla wszystkich zapatrzonych w ekspresy ciśnieniowe: nie kupujcie samego ekspresu!
    Absolutną podstawą jest młynek(tylko żarnowy; nowy w cenie około 700zł), później kawa(świeżo palona) i na samym końcu dopiero ekspres(na start nawet ten za 300 czy 400zł).
    Poza tym trzeba pamiętać o tym, że ekspres służy jedynie do przygotowywania kawy espresso(25ml lub podwójne - 50ml). Przelewając przez sitko 200ml by uzyskać kawy na całą szklankę, wypłukasz z niej ostatnie, najgorsze w smaku aromaty i uzyskasz napój niezdatny do picia.
    Zaczynając od taniego ekspresu i mielonki za 13zł masz jak w banku, że szybko porazisz swoje kubki smakowe i zrazisz się do tego sposobu przygotowywania kawy, a ekspres stanie się jedynie ozdobnym elementem blatu w kuchni.

  •  

    pokaż komentarz

    tez kolekcjonujesz brazowy cukier z mc donalds ? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @myszaster: Hihi - byłem ciekaw kiedy ktoś o to spyta. W pewnym sensie tak - nie używam prawie w ogóle cukru w kuchni (nie słodzę za bardzo nic, a jeśli już to dekstrozą lub glukozą), a znajomi lub klienci zawsze chcą cukier. To też przy każdej wizycie w lokalu gdzie dają mi cukier do kawy chowam go do kieszeni i zachowuję na potem :)

      Nie mam dużej kolekcji, ale zawsze jest cukier jak ktoś ma ochotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: Moja mama nie słodzi, ale zbiera cukier ze wszystkich kawiarni i restauracji, gdzie piła kawę.
      Zrobiła się ładna kolekcja z całej Polski i kawałka Europy :-)

  •  

    pokaż komentarz

    dziękuje za ten wykop ! :D wreszcie bede mogła zrobić sobie świetną kawę nie wydając miliona kasy na ekspres :)

  •  

    pokaż komentarz

    Robiąc wieczorną kawę zanim usiadłem do dalszego odpowiadania na Wasze komentarze włączyłem stoper. Czas uwzględniał umycie kafetierki (kawiarki/moki) po poprzedniej kawie i rozłożenie całego sprzętu na nowo w kuchni. Od momentu wejścia do kuchni do momentu wyjścia z kawą - 5 minut i 45 sekund :)

  •  

    pokaż komentarz

    To jest kawa cappuccino.
    Jeżeli do kubka nalejemy nieco gorącego mleka potem kawę i pianę to będziemy mieli Latte macchiato.

    Osobiście - jak kolega wyżej - mam ekspres ciśnieniowy z "automatyczną" pianką.
    Ale od czasu do czasu bawię się w parzenie kawy ręcznie. Przywiozłem sobie z Mostaru (Bośnia) takie miedziane dzbanuszki (z kubeczkami) do parzenia kawy po turecku. lecz oni tam potrafią dużo lepiej albo mają też lepszą kawę - jaka ona była dobra i w ulicznej kafejce kosztuje tylko 1 Markę (ok. 2 zł!). Jak tam kiedyś będziesz - nie odpuszczaj, kup kawę!

  •  

    pokaż komentarz

    dla mnie ceremonią jest już samo mielenie młynkiem, a co dopiero to :(

  •  

    pokaż komentarz

    Dobry tekst. Dzieki

  •  

    pokaż komentarz

    Tchibo to syf, jak już to kupuj MkCafe albo ewentualnie Tschibo Espresso Milano (100% Arabica).
    Jeśli kupicie Robuste to będzie kwaśne ścierwo ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Skurek: Tak jak pisałem w Wykopie - wszystko co kupuję to 100% Arabica i przyznam, że mi te kawy odpowiadają. z MKCafe mam doświadczenia i za bardzo mi nie smakowało, a mieszanki Tchibo o której piszesz niestety nie znam.

      Ogólnie wydaje mi się, że w dużej mierze jest to kwestia preferencji (jak ktoś wcześniej pisał - jeśli nie czuć różnicy to po co przepłacać). Wiele osób pisało tutaj o konkretnych markach, że ta i tylko ta. Realnie wydaje mi się, że każdy lubi co innego i nie ma takiej jednej kawy, która dla każdego byłaby idealna.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: okiej, noża nie wyciągałem więc chować też nie będę. Wszystko rzecz gustu :) btw. baristą-hispterem również nie jestem więc nie będę rozdzierać szat jak Rejtan ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Co za ceregielnia ja piernicze. Polecam kupic express cisnieniowy najzwyklejszy z dyszą do mleka. Ot pół dnia, kazdego dnia zaoszczędzone.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie po to stworzono kawę czarną i gorzką, żeby ją zabielać mlekiem i słodzić cukrem ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Będąc w Syrii opiłem się kawą z dodatkiem kardamonu (miksujesz razem ziarna kawy oraz kardamonu) lub kawą z liśćmi mięty pieprzowej. Odkąd wróciłem stamtąd (4 lata) próbuję odtworzyć ten smak i jak dotąd z mizernym skutkiem.. Ale w domowych warunkach kawa bardzo pyszna ! Uwaga techniczna : ziarna kawy i kardamonu muszą być baaaardzo drobno zmielone (prawie, że w postaci pyłu).

  •  

    pokaż komentarz

    @michalexpromo

    Naprawdę super wykop, wczoraj przez przypadek zawędrowałem na forum caffe prego i właśnie zacząłem czytać o tych wszystkich urządzeniach. Trochę wydało mi się to skomplikowane patrząc ile jest sposobów i przeróżnych modeli tych urządzeń, i wchodzę dzisiaj na wykop a tu wszystko podane na przysłowiowym talerzu. Mam pytanie dotyczące tej kafetierki, czy każda się nada do indukcyjnego palnika? Bo z forum wynika, że nie. No i z tego, co wyczytałem dodatkowo to kawa rozpuszczalna (Nescafe itp.) podobno jest nie dość, że słabej, jakości to jeszcze wręcz zagraża zdrowiu, co ostatecznie mnie zmobilizowało do zmienienia kawowych preferencji.

  •  

    pokaż komentarz

    wypróbuję czym prędzej :)

  •  

    pokaż komentarz

    @michalexpromo:
    Co prawda kafetierkę mam od niedawna ale dwie rzeczy na które zwróciłem uwagę czytając o tym jak się powinno zaparzać kawę (to nie moje doświadczenia, swoich jeszcze nie mam):
    - kafetierki nie powinno się myć jakimikolwiek detergentami, tylko myć pod wodą (nie wiem czy chodzi o zmianę koloru czy o posmak, który pozostaje),
    - po wstawieniu kafetierki na kuchenkę warto podnieść pokrywkę, tak, żeby widzieć jak kawa się wlewa do górnego zbiorniczka - to z dwóch powodów: żeby zdążyć wyłączyć gaz po tym jak zobaczymy, że nie leci już kawa tylko taka pianka (wygląda to jak wzburzona kawa pomieszana z oparami) i żeby para nie wracała do sitka z kawą psując nam trochę smak, tylko żeby sobie spokojnie uleciała ;)

    Ile w tym prawdy, nie wiem. W każdym razie Twoja kawa wygląda świetnie! Postaram się powalczyć o podobną ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Szybszy motyw studencki dla mniej wymagających leniów - zachować sobie jakiś mniejszy słoiczek odpowiadający pojemności naszego kubka, wsypywać tam kawę z dodatkiem cynamonu/wanilii/cukru/mleka (co kto lubi), dolać wody i pomachać tym chwilę jak shakerem. ;)

  •  

    pokaż komentarz

    @michalexpromo
    Domyślam się, że szukałeś, ale jeżeli jednak nie - spójrz na ceny kaw na Allegro. Między innymi Lavazze czy wspomnianą przez Ciebie Tchibo. Wiadomo, bardziej opłaca się od razu kupić większe 2 worki, bo dochodzi przesyłka, ale np. porównując ceny Tchibo bez promocji, jest 2 razy taniej.
    Tutaj @lukaszlew77 bardzo dobrze trafił z tymi małymi palarniami. Generalnie kupiłem ostatnio kawę w cenie 70zł/kg, przywożona z Włoch, palona pod Warszawą i kilka dni później u mnie w domu - to jest inna jakość, ziarna są całe, wszystkie jednakowego koloru, a sama kawa odpowiednio mocniejsza i smaczniejsza.

    Ja kawę po otwarciu trzymam w takim hermetycznym pojemniku, który nie przepuszcza światła i zamykany jest na zawleczkę, całość okala uszczelka.
    Fajny artykuł, bardzo podoba mi się zamiłowanie do parzenia kawy, osobiście korzystam z automatycznego ekspresu z młynkiem i spieniaczem, wydatek spory i to inna kategoria ale już np. odbiera przyjemność samego parzenia ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Spotkałem się z opinią że jedynym słusznym i zapewniającym trwałość aromatu sposobem na przechowywanie kawy w ziarnach jest zamknięcie w próżniowym pojemniku i lodówce. Myślę że wymarzoną kawę warto zacząć od dobrej 'konserwacji" ziaren. ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Michalexpromo zainspirował mnie do tego że teraz mam kawiarkę, taką małą "egoistyczną" na 2 filiżanki.
    Przede wszystkim polecam sprawdzone włoskie, najlepiej stalowe. To będzie zakup na lata i mamy pewność że zawsze będą dostępne uszczelki. Piłem kawę z kawiarki aluminiowej i niestety poczułem w niej specyficzny posmak aluminium.
    Byłem niedawno w Tesco i przyjrzałem się ich kawiarkom. Polecił bym tylko największym wrogom, tandetne wykonanie to najmniejsza wada, gdy powąchałem ich wnętrze to była prawie mieszanka wybuchowa - intensywny smrodek spalonego plastiku pomieszany z tanim aluminium, na stare lata Alzheimer pewny na bank, naprawdę warto dopłacić parę złotych.

  •  

    pokaż komentarz

    Ktora w miare tania, ziarnista kawa ze zwyklego spozywczaka jest najlepsza?

  •  

    pokaż komentarz

    Czy twój kot nazywa się Hitler?:D

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Pięknie wygląda, któregoś dnia na pewno spróbuję!

  •  

    pokaż komentarz

    Ja mam problem właśnie z moją "zaparzaczką" kupiłem kawę kostaryka, ładnie ją mielę i skręcam całość ale kawa wychodzi mętna i brązowa. Powtórzyłem to z kawą kronung ale efekt ten sam, lura. Czy ktoś się orientuje w czym może tkwić problem?

  •  

    pokaż komentarz

    Kafetierka? Hmm znam tylko okreslenie kawiarka.
    Druga rzecz, mam takie same jak Ty kawiarki, niestety to Polski szrot(wykonanie sitka ponizej krytyki) Aluminiowa lepiej wykonania(najczesciej kopiowany Wloski projekt) jednak aluminium w wysokiej temperaturze uwalnia trujace zwiazki i na dluzsza mete to nie jest dobry wybor.
    Stalowa z Piotra i Pawla(Polski producent) ma zbyt krotki cybant sitka, przez co zostaje sporo wody w zbiorniczku, uzyta stal jest nizszej jakosci niz Wloskie produkty, niska cena niby rekompensuje.
    Jednak po paru latach, uzywania tego sprzetu, coraz czesciej mnie irytuja detale, ktore Wlosi maja lepiej wykonane.
    Dziewczynie kupilem oryginalna Wloska kawiarke w Coop'ipe kolo Riva del Garda, sobie tylko sitka ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Świetny wykop, nie ma to jak latte macchiato z rana ;)

  •  

    pokaż komentarz

    @michalexpromo: super wykop! właśnie zabrałem się do robienia kawy, ale niestety moja kawiarka - ta okrągła którą też Ty masz - wykazuje dziwne objawy. dokręciłem ją do końca, wody nalałem pod poziom zaworu, a niestety nie chce ona wypłynąć do górnego pojemnika. podejrzewam, że coś się zatkało (?) masz może jakieś sposoby na czyszczenie kawiarek (np. zagotowanie w niej wody, ale bez kawy?) i rady odnośnie konserwacji? będę wdzięczny i jeszcze raz dzięki za wykop :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ignacy130: Hej! Ależ jestem zaskoczony, że ten wykop jeszcze żyje. Jeśli chodzi o rady dotyczące kawiarek to najważniejsza - w górnej części kawiarki (w tym takim dzbanuszku) masz pod spodem sitko przyciśnięte gumową uszczelką. Tam wpada kawa i po pierwsze to sitko się zapycha, a ta uszczelka się rozszczelnia.

      Polecałbym Ci zrobić 3 rzeczy:
      1) Wyczyścić to sitko na górze i umyć wszystko z kawy
      2) Wymyć dokładnie uszczelkę i bardzo mocno ją ponownie osadzić
      3) Wyczyścić zawór w dolnej części kawiarki

      Jeśli te 3 miejsca będą zadbane to woda musi iść do góry - nie ma siły :-)

  •  

    pokaż komentarz

    Dla mnie ta kafetierka to makinetka. Kawy nie lubię, ale żona sobie w tym ustrojstwie codziennie przygotowuje kawę (w tym aluminiowym) i nigdy nic nie wybuchło.

  •  

    pokaż komentarz

    @michalexpromo: wg mnie ta kawiarka to słaby punkt Twojego przepisu. Można zainwestować w ekspres Philips Senseo (do wyjęcia za jakieś100-150 zł) plus sitka do napełniania samodzielnie (np takie http://allegro.pl/sitko-filtr-save-pad-do-philips-senseo-2-sztuki-i2522762381.html)
    Dzięki temu nadal pijemy kawę zrobioną przez siebie a dodatkowo mamy ekspres który zaparzy nam kawę pod ciśnieniem. No i jak totalnie nie mamy czasu, to można kupić gotowe pady z kawą (mnóstwo do wyboru, takie już dobre wychodzą jakieś 50 groszy za jeden pad).

    •  

      pokaż komentarz

      @kinglear: Wow - nigdy nie wpadłem na to, że do tych ekspresów pod kapsułki można wsadzić coś takiego :O Teraz nagle koszt takiego ekspresu nie wydaje się taki wielki (w momencie kiedy można tam wsadzić własną kawę). Dzięki za info.

      Jeśli natomiast chodzi o kawiarkę to wiem, że nie jest to nic super, ale póki co nie mam nic lepszego :(
      Z drugiej strony zależało mi na tym, żeby ktoś kto przeczyta ten Wykop mógł wydać parę groszy i samemu zrobić sobie taką kawę - kawiarka to w końcu 20% ceny ekspresu.

    •  

      pokaż komentarz

      że nie jest to nic super

      @michalexpromo: podczas gdy to jest super! Naprawdę. To zdanie moje i tysięcy innych kawoszy. Podaj kawę z kawiarki komuś, kto dotychczas zachwalał tę ze swojego taniego ekspresu z tanimi mielonkami, a zmienisz jego spojrzenie na kawę o 180 stopni :)

  •  

    pokaż komentarz

    Pieprzyć cały opis. Wykop za Kitlera!

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli lubisz kawy smakowe to spróbuj Creme Brule - wg mnie ta kawa rządzi :) a tak w ogóle to fajnie się czytało i widać że kawa to Twoja pasja .

    •  

      pokaż komentarz

      @kakarotto1987: Hej - dzięki za poradę. Przyznam, że po tym Wykopie moja lista kawowych zakupów stale się powiększa. Młynek ręczny żarnowy, aeropess, kawa świeżo palona z lokalnej palarni - cieszę się na to wszystko jak dziecko na Boże Narodzenie. Jak będę eksperymentował z nowy ziarnami na pewno też spróbuję Creme Brule :)

  •  

    pokaż komentarz

    Kawa, kawa ciągle kawa. Też na początku piłem tylko kawę. I to zarówno rozpuszczalne coś, co kawę przypominać zaledwie miało, a także kawy bardziej ambitne z ekspresów ciśnieniowych. Dla mnie przede wszystkim liczy się efekt pobudzenia, który to kawa daje, lecz na krótko. W końcu odkryłem yerba mate i to był strzał w dziesiątkę. Yerba może i nie jest najsmaczniejsza, nie pachnie tak ładnie jak świeżo zmielone ziarna kawy, ale za to ma setki gatunków, które działają na mniej doskonale pobudzająco przez więcej niż 4 godziny, gdzie każda kawa maksymalnie 1 godzinę. Polecam spróbować, koniecznie zaopatrując się w odpowiednie "matero" oraz w bombille. Do kupienia w sklepach z kawą/herbatą oraz na aukcjach allegro.

    •  

      pokaż komentarz

      @tkctkc: Hej! Aż dziwie, że temat Yerby nie pojawił się wcześniej. Mam oczywiście również swoje doświadczenia z Yerbą, cały komplet akcesoriów (kubek, słomka) leży w domu i czasem próbuję. Niestety dla mnie smak jest w tym wypadku ważniejszy od pobudzenia i po kawę sięgam w dużej mierze dlatego, że jest po prostu pyszna :)

      Z alternatyw dających kopa pijam jeszcze wheat grass (sok z kiełków trawy pszenicznej) - bardzo zasadowy napój, który daje mi uczucie stabilności organizmu kiedy jestem przemęczony - polecam spróbować.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: Oprócz tego istnieje coś takiego jak "yopo". Tutaj zamieszczam link:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Anadenanthera_peregrina

      Zawiera między innymi DMT - psychodeliczną substancję psychoaktywną. Z relacji znajomych, ja nigdy czegoś takiego nie miałem oraz stronię od wszelkich psychodelików, działanie yopo (substancji w niej zawartych) powoduje efekt nieporównywalny z czymkolwiek innym, jeśli chodzi o pobudzenie. Z tego co mi opowiadano to ani nie otumania ani nie powoduje zniekształcenia postrzeganego świata. Potrafi utrzymać efekt pobudzenie przez ok. 8 - 10 godz.
      Co ciekawe, roślinka ta, rośnie sobie jako samosiejka w Południowej Ameryce. Ludzie zrywają sobie jej liście, a następnie żują jak gumę do żucia.

      Co do mate, to na uwagę zasługuje fakt, że nie zachwyca swoim smakiem. Jej aromat można porównać do picia wywaru po petach albo wywaru z siana. Jednak po dłuższym piciu okazuje się, że każda smakuje inaczej i inaczej działa. Co więcej zawiera także kofeinę oraz bogactwo witamin. Dla wszystkich, którzy szukają pobudzenia polecam "Pajarito Elaborada", a dla tych którzy muszą pracować na najwyższych obrotach - Cruz De Malta Despelada. Tylko nie zwymiotujcie przy pierwszym łyku :)

  •  

    pokaż komentarz

    Artykul kierowany do braci amerykanow, z cyklu "ama, jak zapazyc kawe" ;).

  •  

    pokaż komentarz

    Uwielbiam czytać komentarze typu:
    "Po pierwsze jedyną kawą sklepową jaka wydaje mi się rozsądna do picia (mimo, że bez patrzenia na cenę, ale w bardzo niskiej), to Segafredo espresso casa(i tylko ta) (13zł/250dag) - w czarnym opakowaniu (najlepiej kupować zmieloną, ale o tym później). Żadne tchibo i inne wynalazki, palone w wielkich piecach przemysłowych bez włożenia w to ani trochę serca."
    szczególnie ostatnie zdanie. Tak jakby Lavazza i Segafredo to były małe palarnie kawy :D

    Ja korzystam z ekspresu ciśnieniowego starego typu firmy DeLonghi, kawa smakuje tak samo jak z ekspresów za 30K na stacjach benzynowych i różnego rodzaju kawiarniach np. na rynku w krakowie. Albo w kawiarniach nie potrafią zrobić dobrej kawy, albo ja robie takie świetne, w każdym razie każda kawa sypana jest lepsza od rozpuszczalnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @lammy: To nie wiem gdzie piłeś kawę :) W Krakowie jest niezły rynek kawiarniany, nawet lepszy niż w Warszawie, gdzie każdy się spieszy i nie ma czasu, żeby wypić kawki na miejscu. To musisz mieć niezłe umiejętności skoro wyciągasz lepsze espresso niż ekspres WMF ze stacji ;) Mimo, że to są pełne automaty, kawa wychodzi całkiem niezła.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciekpod: jest jeszcze jedna możliwość - $%!%owy ze mnie kawosz :D

      jeszcze jedna sprawa - mam gdzieś na strychu identyczny młynek, jedyne co on robi to nierównomiernie mle kawę

    •  

      pokaż komentarz

      @lammy: Każdy ma inne kubki smakowe. Jakaś tam kawa dla jednych będzie całkiem smaczna a dla innych ohydna. Ale ważne jest, aby spróbować kilka - kilkanaście rodzajów kaw różnych producentów. Wtedy możemy w miarę dobrze ocenić smak kawy w stosunku do innych :)

    •  

      pokaż komentarz

      @maciekpod: piłem wiele rodzajów. Moim zdaniem w wielu kawiarniach sprzedają za 8zł espresso zrobione z tchibopodobnych kaw.

    •  

      pokaż komentarz

      @lammy: W sumie racja. To zależy od kawiarni. Jeżeli chcą sprowadzić klientów to warto zainwestować w kawę... ale dla niektórych właścicieli lepiej zrobić espresso za 25 gr a nie za 80 gr np.

  •  

    pokaż komentarz

    Są też kawiarki, które same spieniają mleko. Nazywają się mukka i pozwalają zaoszczędzić dużo czasu :)
    http://www.youtube.com/watch?v=sVbslUZKc7s

  •  

    pokaż komentarz

    Prawdziwa ceremonia parzenia kawy ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Za duzo roboty. Ja tam mam kawę w minute. Wstawiam wodę (tyle ile potrzebuje) do kubka wlewam 1/4 mleka, na to czubata łyżka kawy rozpuszczalskiej, 2 łyżki cukru, zalewam i mam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: Widocznie nie piłeś takiej, jak opisana w tym wykopie.
      Po zakupie kawiarki, nigdy w życiu później już nie kupiłam rozpuszczalnej - dla mnie to szczyny, które nawet koło kawy nie stały...

    •  

      pokaż komentarz

      @katinka: Pewnie tak, ale dla mnie liczy się szybkość i ilość roboty. Mam długi proces budzenia się i im więcej czynności tym większa szansa ze coś spieprzę. Poza tym dźwięk młynka mnie drażni, szczególnie z rana.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: Jedna opcja o której pisałem - przygotować kafetierę wieczorem. Mielisz ziarna, wrzucasz wodę i stawiasz na kuchenkę. Rano budzisz się, włączasz gaz i idziesz się ogarnąć - zanim spojrzysz pyszna kawa będzie gotowa. Jeśli czas Cie goni to kwestie pienienia mleka możesz odpuścić, ale obiecuję, że warto przerzucić się na kawę inną niż rozpuszczalna.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalexpromo: to też nie najlepsza opcja... Nie po to się kupuje świeże ziarna(i dobrze je przechowuje), dobry młynek(ręczny droższy od samej kawiarki) by potem mielic kawę i zostawić ją do zwietrzenia na całą noc.

    •  

      pokaż komentarz

      @evolucja: No wiem wiem - ale i tak kawa będzie lepsza niż rozpuszczalna :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: Skoro tak Ci zależy na czasie to po prostu zalewaj dwie płaskie łyżeczki kawy mielonej wrzątkiem. Po minucie można już ją pić, tylko pod koniec trzeba uważać żeby nie napić się fusów ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @eragonn14: A czym to się różni od tego co napisałem? Poza tym że najpierw leję mleko i sypię rozpuszczalną więc mogę pić od razu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: Różni się kawą. Nie będę Cie przekonywał która jest lepsza, bo rozumiem, że każdy może lubić coś innego.
      Ostatnio szwagierka zaproponowała mi kawę. Niestety dla mnie pija tylko nescafe rozpuszczalną :) a że czasem lubię sobię wypić czarną z 4 łyżeczkami cukru to spróbowałem tej nescafe bez mleka. W smaku strasznie cierpka, aż musiałem dolać mleka. Po dolaniu mleka smakowała jak kakao.

  •  

    pokaż komentarz

    Taka mała uwaga:) Nasypując kawę do moki (kafetierka jak autor to ujął) nie należy jej uklepywać. Sypiemy z dużą górką, a potem ostrożnie zakręcamy. Moja dziewczyna jest włoszką i wiele razy widziałem jak parzą kawę u niej w domu i restauracjach. A włosi w parzeniu kawy dla mnie są mistrzami:)

  •  

    pokaż komentarz

    Eh, "mleczna piana"? Wolę nie ;P

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie nie pijcie kawy.

    Ja mam wieczorną chwilę przytjemności z kawą zbożową plus mleczko.

    Pysznie i zdrowo.

  •  

    pokaż komentarz

    kto pije kawe z mlekiem? nudy

    •  

      pokaż komentarz

      @v3637k4: mi dla odmiany znudziła się kawa bez mleka jaką piłem przez wiele lat. Moja Mama (która pewnie czyta ten Wykop - pozdrawiam Mamę) zawsze mnie uczyła, że kawa musi być czarna jak smoła i filiżanka po niej też powinna być czarna. Taką kawę nauczyłem się pić jeszcze w domu i taką piłem przez lata. Potem mi się znudziła i szukałem urozmaicenia :)

  •  

    pokaż komentarz

    nazywanie kawy parzonej gorącą wodą "pyszną" jest nadużyciem.
    chcecie naprawde dobrej (i mocnej) kawy? zainteresujcie sie tzw cold brew coffee - jedyna jej wada jest to ze trza ja przygotowac wczesniej, nie da sie jej zrobic tak od razu.

  •  

    pokaż komentarz

    Moje doświadczenia z kawą:
    - Zaczynałem od rozpuszczalnej - teraz odradzam każdemu - traci się ten cały kilkuminutowy "ceremoniał" parzenia. Dzisiaj używam moki/kawiarki (jak zwał, tak zwał), stalowej. Jestem raczej zadowolony - to zupełnie inny klimat parzenia.
    Czytałem dyskusję powyżej i zdecydowanie uważam, że "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Moja kuzynka jak spróbowała 'czarnej' z kawiarki uznała, że to lura jakaś bo pija tylko z ekspressów ciśnieniowych, które (jak sama nazwa wskazuje) potrafią "wycisnąć". Smak zależy od kieszeni i przeszłych doświadczeń.
    - Niegdyś rozpuszczalną pijałem jedynie z mlekiem, dużą ilością. Dzisiaj, parząc w kawiarce coraz bliżej mi do picia espresso. Zresztą Chciałbym spróbować dobrego espresso z pianką, oczywiście z ekspresu ciśnieniowego
    Mleka dodaje +- 1/5-1/6 całości z biegiem czasu - coraz mniej. Spienianie mleka i sprzątanie bałaganu po tym zaparzaniu -> tylko na specjalne okazje;-) Nie mam czasu/nie chce mi się codziennie.
    - Co do kaw: zaczynałem od mielonych Tchibo Exclusive (niezbyt wyrafinowana - o czym mówi też trochę cena), później była Dallmayr Classic, aż w końcu trafiłem na pyszną ziarnistą Dallmayr Prodomo, którą mieliłem kilkunastoletnim (ale nie używanym) młynkiem Zelmera. Chyba żarnowy - na górę sypiemy kawę, wysypuje się do dolnego zbiorniczka. Można ustalić grubość mielenia. Mieliłem również zwykłym żarnowym "na korbkę" ale ten jakoś tak mieli za grubo, tak, że kawa nie smakowała tak dobrze jak z automatycznego Zelmera. Myślę, że kawy ziarniste to 'przyszłość' moich kawowych wojaży:)
    A i ostatnio otworzyłem Lavazzę Qualita Oro - ale jakaś strasznie cierpka się zdaje (mimo, że arabica bez robusty). W każdym razie - ciągle eksperymentuję i się uczę. Pewnie popróbuję z tym cynamonem i wybiorę się do Tchibo na promocje:P
    - Myślę nad jakimś ekspresem ciśnieniowym takim 'na początek', bez szaleństw rzędu "+2k zł"... Może Zelmer Piano (http://rdir.pl/1ozvik )? Nie widziałem w internecie jeszcze testu jakiś ekspresów ze średniej (dla niektórych: niskiej) półki. Może ktoś, coś?:)

  •  

    pokaż komentarz

    Takie coś na wykop? Nie umiecie sobie kawy zaparzyć?

  •  

    pokaż komentarz

    BARDZO PYSZNA KAWA, BARDZO PYSZNA KAWA, I TEN KUBEK ŻÓŁTY

  •  

    pokaż komentarz

    Po pierwsze za dużo zachodu, po drugie za dużo gratów do kupienia. Pozostaję przy rozpuszczalnej z mlekiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Prostszy przepis:
    - Nasyp kawy do szklanki.
    - Zalej gorącą wodą.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: więc truj się dalej tym gównem zwanym zalewajką.

    •  

      pokaż komentarz

      @evolucja: dlaczego niby to gówno?

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: prostszy - to na pewno. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: bo te kawy, których większość ludzi używa to najgorszy odpad. Ziarna zapewne nie przechodziły większej kontroli jakości przez co wszystko leci do młyna. Wywietrzałe to na dziesiątą stronę. Ziarna tracą swoje aromaty po kilku tygodniach od parzenia, a co dopiero mielona, która na półce przeleżała pół roku. W dodatku za jaką cenę - porównajcie sobie koszt kaw ziarnistych z palarni do tych mielonek typu Woseba za około 35zł/kg).
      Spróbujcie sobie zaparzyć taką mieloną Tchibo, Wosebę czy Jacobsa w ekspresie ciśnieniowym. Woda przeleci przezeń w kilka sekund, wyciągając przy tym najbardziej cierpkie i gorzkie aromaty. Szacunek do tych, którzy kupując sobie ekspres za 300zł z kawą za 15zł myśląc, że są na czasie pijąc w domu "espresso", krzywiąc się przy tym w każdą stronę :)
      Eh, o kawie można pisać bez końca.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: Jeszcze mały dodatek do tekstu od @evolucja. Przez to, że kawy rozpuszczalne są strasznie zwietrzałe, cudny zapach kawy, który czujesz po otwarciu słoiczka / paczki to często sztuczny aromat wtłoczony tam przy zamykaniu. Prawdziwy zapach kawy wietrzeje bardzo szybko po jej zmieleniu.