zamknijStrona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
@staa: Dlaczego zakładasz, że on zakłada, że ona jest nieszczęśliwa? Po prostu napisał, że on jest szczęśliwy (pod wpływem obejrzanego filmiku i zapewne uzymsłowienia sobie tego o ile trudniejsze i bardziej problematyczne może być życie i ile człowiek może tracić ze względu na różne okoliczności- pewnie stwierdził, że jego problemy są niczym gdy zobaczył ów filmik i spojrzał na swoje życie z innej perspektywy)
@ahoq: dziewczyna/chłopak - mityczny, legendarny osobnik płci przeciwnej, w zbliżonym wieku, nie spotykany w towarzystwie osobników bordowych. Nie dotyczy osobników pomarańczowych. Osobniki zielone też statystycznie nie mają dziewczyn, bo inaczej nie założyłyby konta na Wykop.pl...
@Klopsztanga: Będzie długi, mam nadzieję, że za to nie polecą minusy ...
Jest sobie sytuacja, że mąż ma wyjechać za granicę na wiele lat, no to wiadomo, dzień przed wyjazdem dali czadu. Mąż wyjechał, okazało się, że żona zaciążyła i urodziła dzieciaka, niestety bez rączek i bez nóżek.
Dzieciak trochę podrósł i patrząc pewnego dnia przez okno zobaczył jak jego rówieśnicy grają w piłkę nożną. Ten w płacz, że też by chciał sobie pograć tak jak jego rówieśnicy w piłkę. Matka wpadła na pomysł - pójdziemy do kościoła, pomodlimy się i zobaczymy co pan B. da. Poszli, modlą się i po kościele rozlega się pyknięcie - nóżki się pokazały, tylko takie małe, krótkie, niewyględne. Dzieciak szczęśliwy, bo może piłkę pokopać, ale pewnego dnia jego rówieśnicy grali w siatkówkę. Mały poleciał do matki, że też by chciał sobie pograć w siatę jak jego rówieśnicy. Polecieli jak wcześniej do kościoła, modlą się i słychać pyknięcie rozlegające się po całym kościele - dziecku pokazały się rączki, tylko takie małe, krótkie, niewyględne. Dzieciak szczęśliwy, bo może z rówieśnikami pograć w siatkówkę...
W końcu nadszedł dzień, że mąż miał wrócić do domu. W tym momencie żona tego mężczyzny zaczęła się zastanawiać jak przygotować go na tę informację, z jednej strony dobrą, z drugiej złą. I wymyśliła, że najpierw schowa dzieciaka, wytłumaczy mężowi, że tak pan B. chciał i w sumie to trzeba się cieszyć. Za schowek wymyśliła łazienkę...
Ojciec przychodzi, kolacja, świece - wszystko pięknie. I w tym momencie odzywa się ten mężczyzna:
- Kochanie, skoczę do łazienki umyć ręce, bo przecież nie będę siadał do stołu z brudnymi rękami.
Żona z przerażeniem w oczach patrzy jak jej mąż wchodzi do łazienki ... Zapalił światło, zamknął za sobą drzwi. Słychać odgłosy walki, lustro się tłucze, jakieś jęki, wrzaski, wszystko z pralki leci na glebę. Wychodzi mąż, mina bohatera, ręce rozłożone na całą szerokość jak kurtyzana nogi przed stosunkiem i mówi:
- Kochanie, nie uwierzysz, ale takiego pająka zaj##!łem.
@staa: Dlaczego zakładasz, że on zakłada, że ona jest nieszczęśliwa? Po prostu napisał, że on jest szczęśliwy (pod wpływem obejrzanego filmiku i zapewne uzymsłowienia sobie tego o ile trudniejsze i bardziej problematyczne może być życie i ile człowiek może tracić ze względu na różne okoliczności- pewnie stwierdził, że jego problemy są niczym gdy zobaczył ów filmik i spojrzał na swoje życie z innej perspektywy)
@sportpomnikow: no jak dla nas wydawałoby się proste czynności dla innych mogą się stać ciężką męczarnią. Pozytywna dziewczyna, od razu przypomniały mi się filmiki Nicka Vuijcica.
@YouMustDie:
W refleksji na filmik o ładnej dziewczynie, ubierającej się bez pomocy rąk, @sportpomnikow: napisał, że zdał sobie sprawę ze swojego szczęścia. Są dwa wyjścia, albo też nie ma rąk i ubiera się sprawniej od niej, albo poczuł, że niezależność jaką daje posiadanie sprawnych rąk daje szczęście.
Pierwszą odpowiedź wykluczyłem jako mało prawdopodobną, a z drugą się nie zgadzam, bo uważam niepełnosprawnych fizycznie za normalnych ludzi, mających takie samo prawdo do prawdziwie szczęśliwego życia jak każdy.
Spójrz na to jeszcze raz. Dziewczyna nie ma rąk, to się rzuca w oczy… a poza tym nie widać nic nadzwyczajnego. Radzi sobie jak potrafi – jak każdy, jest pogodna i nie wygląda żeby miała o coś pretensje do świata – każdy tak powinien, do tego jest uroczą kobietą – to już nie każdy ma, ale nie o to w tym chodzi.
uważam niepełnosprawnych fizycznie za normalnych ludzi, mających takie samo prawdo do prawdziwie szczęśliwego życia jak każdy.
@staa: Przypomniało mi się, jak czekając na tramwaj stała obok mnie kobieta, która nie miała obu rąk od łokcia w dół, same kikuty... W pewnym momencie podszedł do niej jakiś nieogarnięty gość i zapytał o godzinę. Jakie moje było zdziwienie, gdy kobieta odsunęła jednym kikutem rękaw przysłaniający drugi, na którego końcu miała założony zegarek i mu tę godzinę podała :)
@staa:
To jest trochę tak, że widząc różne rzeczy człowiek się urważliwia i może spojrzeć inaczej na pewne rzeczy. Wiadomo, że brak rąk utrudnia wiele spraw w życiu co nie oznacza, że nie można być szczęśliwym. Natomiast ktoś kto był nieszczęśliwy z jakichś powodów może zauważyć pewne rzeczy i zmienić spojrzenie na świat i swoje odczucia przez pewne przeżycia (nawet obejrzenie filmiku) i zacząć bardziej doceniać swoje życie, być bardziej szczęśliwym itd.
Są ludzie, którzy są zdrowi i mają dużo pieniędzy ale są nieszczęśliwi są także ludzie, którzy są biedni i schorowani i są szczęśliwi. Szczęście generalnie zależy od nas i tego jak podchodzimy do życia, co myślimy. Szczęście nie zależy od tego co mamy lub czego nie mamy ale od tego jak podchodzimy i jak odbieramy daną sytuację. Szczęście nie zależy od tego jakie są okoliczności zewnętrzne ale od tego jak na nie reagujemy i je odbieramy. Dlatego właśnie dwie osoby w podobnych okolicznościach mogą mieć całkowicie inne odczucia- jedna się załamie a inna będzie szczęśliwa i będzie doceniać inne rzeczy i skupiać się na pozytywnych stronach życia.
Można to łatwo zauważyć gdy się popatrzy na ludzi wokół i pozna ich historię i widzi się jak różni ludzie reagują na różne rzeczy. Znam ludzi, którzy jak oblewali egzamin na uczelni byly załamani, wkurzeni, tydzień wycięty z życia.
Generalnie nadal nie wiem skąd wysnułeś wniosek o tym, że on założył, że ona jest nieszczęśliwa ale i tak fajny temat szczęścia i zawsze warto o nim porozmawiać :)
@Marmite: Hrabia wola Jana:
-Janie, powąchaj mój palec i powiedz mi czy to czekolada czy gówno.
Jan wącha i mówi:
-to gówno hrabio.
Na to hrabia:
-No tak, przecież skąd w mojej dupie czekolada.
Gościu wychodzi z kryminału po 4 latach odsiadki i wyposzczony wybiera się na balety żeby wyrwać jakąś laskę i poruchać. Jest już na disco ale wszystkie dupy albo zajęte albo za brzydkie. W końcu po dobrych paru godzinach już nieźle naj#@@ny zauważa w rogu sali dziewuchę na wózku inwalidzkim. Podchodzi do niej i pyta:
– Hej Maleńka, zatańczysz ze mną?
Dziewczyna nie może uwierzyć własnym uszom, że ktoś do niej podbił i odpowiada:
– Pewnie że zatańczę!
Gość łapie wózek i wbija z nią na środek sali, obraca, wykręca ten wózek, zap%#%@%#a z nią po całym parkiecie, światła, lasery, dziewucha wniebowzięta, banan na buzi, ręce w górę i jazda na całego. Disco się kończy, gościu mówi, że ją odprowadzi do domu. Wracają, on pcha ten wózek i w pewnym momencie gdy przejeżdżali przez park, zatrzymali się, spojrzał jej głęboko w oczy i uderzyli w ślinę... Potem podniósł ją z tego wózka, posadził na płocie zsunął spodnie i ją posuwa. Gdy skończył, posadził ją z powrotem na wózek, zapina spodnie, patrzy na nią a ona płacze!
– Co się stało, dlaczego płaczesz?! - pyta.
Ona na to szlochając:
– Bo, bo jesteś pierwszym który mnie z płotu ściągnął...
@McCool: Nie za bardzo rozumiem. Z tego kawału wynika że dziewczyna na wózku nie miała powodzenia, a potem się okazuje że dawała dupy już wielu typom, ale kończyła na płocie bo o niej zapominali jak już się zaspokoili. Czyli to były łzy wzruszenia gdy bohater kawału ją z tego płotu zdjął. Co więc tutaj jest śmiesznego??
@martusiek: tym tokiem myślenia można dojść do wniosku, że miliona możesz się dorobić zbierając puszki na ulicy, ale będziesz mieć ciężej. takie porównania są nieadekwatne - każdy niewidomy ma wyostrzony słuch, gdyż koncentruje się bardziej na tym zmyśle, tu jest podobny mechanizm. ja mam inne problemy niż ona, ona ma inne problemy niż ja - po co porównywać skoro to zupełnie inna kategoria, dyscyplina?
Też mieliście takie nieprzyjemne uczucie podczas oglądania tego? Ja czułem się jakoś nieswojo, łapy aż świerzbią żeby jej pomóc w tych czynnościach. Nie chcę by ktoś zrozumiał mnie opacznie - wielki szacunek dla niej za to jak sobie radzi. Uczucie o którym mówię chyba najbliższe jest jakiejś klaustrofobii..
@wcalemnienieznasz: Wiesz, jeśli mieszka sama, ewentualnie z jakimś swoim gachem to może przecież po domu chodzić bez problemu na waleta, albo jakichś luźnych spodenkach tylko, które nie problem zdjąć. Ja tam w miarę kompletny jestem a też w domu się przebieram w krótkie lekkie spodenki (czy to lato czy zima) bo wygodniej.
@Caroo: Czy ta fundacja zachęca do uczenia się indywidualnie w domu tak żeby nie pokazywać się publicznie? Rozumiem, że ta fundacja jest dość tajna bo poza wpisem do KRS i nr telefonu to niewiele można się dowiedzieć.
@karol3wr: Rozumiem że Ty sam dla niepełnosprawnych robisz więcej, że Korwina tak ochoczo krytykujesz. To że o czymś nie mówią w TVNie, nie oznacza że dana rzecz nie istnieje.
Zabawne jest oburzenie wszystkich internetowych cwaniaków, którzy na Korwinie psy wieszają, a sami zapewne przez całe życie palcem nie ruszyli żeby jakoś pomóc niepełnosprawnym.
@Caroo: Raczej nie pomagam niepełnosprawnym ale też nie wykluczam ich z życia społecznego, wręcz przeciwnie. Zadałem proste pytanie, czy ta fundacja w ogole działa czy cokolwiek robi, jakiekolwiek śródło?
Zwróćcie uwagę na kwestię zakresu ruchu jej stóp. Paluch u prawej nogi (wygląda na to, że jest prawonożna) wydaje się przeciwstawny. Ciekaw jestem, czy jest to kwestia wyćwiczenia, czy już atawizm.
@Tkacz_aluzji: W innym wideo pokazała, że jej prawa noga jest trochę krótsza i zniekształcona. Nauczyła się wykorzystywać tę deformację do wygodniejszego chwytania przedmiotów.
Osobiście podziwiam tą dziewczynę. Pomimo takich trudności w życiu wydaje się być bardziej szczeliwa osoba niż nie jeden zdrowy człowiek który nie docenia tego co ma.
Mimo przeciwności losu to wydaje się być zadowoloną z życia.
Należy się jej wielki szacunek bo zapewne 95% społeczeństwa, jak nie więcej nie dałoby sobie rady w życiu bez obu rąk.
No i po co się ubiera jak nie ma rąk? To tak jak by debil grał w szachy. I jeszcze całemu światu to pokazuje, a po co? To obniża poziom społeczeństwa, niedługo ludzie z kompletem kończyn zaczną ubierać się bez użycia rąk, żeby nie czuła się inna. Powinna się wstydzić, a nie obnosić się z tym w internecie, gdzie mogą zobaczyć ją miliony normalnych ludzi.
@ZiobroV: No ustami to w sumie może się udać, ale ciężko jej będzie rozpakować. Swoją drogą ciekawe czy poprzez wyćwiczenie w ten sposób nogi nie ma problemów z chodzeniem lub bieganiem.
@kotles: To na wykopie jest jakiś zakaz pisania o rzeczach które mnie interesują ? Może i ktoś jej założył, ale jeśli sama to zrobiła to ciekawe w jaki sposób.
@galonim: mnie bardziej zastanwaia jak ona sobie myje miejsca intymne i wymienia podpaski. Ech i co jak co, podziwiam ja ze jest taka szczesliwa ale jak bedzie miala dziecko to nie bedzie to juz takie latwe zeby sie nim zajomowac.
Najlepsze komentarze
Komentarze (156)
Reklamy Google