Lanie to nie wychowanie

60% Polaków stosuje kary fizyczne wobec dzieci. To przerażająca statystyka. Często mylimy przemoc z wychowaniem. Swoje frustracje i niepowodzenia wyładowujemy na słabszych i bezbronnych istotach. W Polsce istnieje ciche przyzwolenie na tego typu praktyki. Nie reagujemy, gdy widzimy, że ktoś bije swoje dziecko. Milczymy, gdy za ścianą słychać płacz. Dziecko to nie worek treningowy. Wychowuj bez przemocy. Reaguj gdy widzisz, że ktoś krzywdzi dziecko!

Dodany z inicjatywa.interia.pl do Aktualności » Polska z tagami przemoc dziecko inicjatywa

Wykopali 35, zakopali 5

  • Reklamy Google

  • Bartholomew +1  

    "Co ma do tego socjalizm i tym podobne sprawy."

    Państwo stara się przejąć odpowiedzialność za dziecko od rodziców.

    "Czemu nie uderzysz osoby starej, ktora sie zachowuje jak dziecko?"

    Bo to jest osoba dorosła, odpowiadająca za swoje czyny. Za dziecko odpowiadam ja.

    "Wspolczuje waszym dzieciom, mam nadzieje, ze oleja was w przyszlosci."

    Ja będąc wychowywany normalnymi metodami mam szacunek do swoich rodziców taki, jakiego sam bym sobie życzył od swoich dzieci.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • Bartholomew +1  

    Dzieci są różne - bojaźliwe (powiedz mu że nie wolno dotykać ognia, bo się poparzy i ono grzecznie posłucha) i odważne (powiedz mu 100 razy żeby nie stawał na parapecie bo wypadnie, a on i tak tam wlezie żeby sobie pooglądać widoki z góry). Te odważne trzeba chronić przed nimi samymi (ich odwaga zaprocentuje w przyszłości, ale trzeba im dać na to szansę!).

    Socjalizm zakłada, że wszyscy jesteśmy tacy sami, socjaliści urządzili nam identyczne programy nauczania, identyczne szkoły i propagują identyczny dla wszystkich model wychowania. Błąd. Oczywiście kary cielesne nie są idealnym środkiem wychowawczym, ale nie każde dziecko jest też idealne.

    Oczywiście socjaliści lubią się wspierać naciąganiem faktów lub myleniem pojęć (tworzą nowomowę) i lansują obecnie modę na zrównywanie pojęcia "kara cielesna" z "przemocą fizyczną". Typowe.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • jeanpaul 0  

    Typowe? Typowo to ty sie wypowiadasz. Co ma do tego socjalizm i tym podobne sprawy. Uderzenie dziecka - jak kolwiek bedziesz to nazywal, jest wyrazem twojej bezsilnosci. Faktu ze albo nie poswieciles odpowiednije ilosci czasu albo nie potrafiles wytlumczyc dziecku tego co zalatwiles "uderzeniem". Czemu nie uderzysz osoby starej, ktora sie zachowuje jak dziecko? Nie wypada, bic wlasnej matki, ale wlasnemu dziecku juz przysolisz, przeciez ciebie ojciec lal, to i ty bedziesz lal. Jeden czy dwa klapsy nie zaszkodza a jakze ulatwiaja "wychowanie".
    Wspolczuje waszym dzieciom, mam nadzieje, ze oleja was w przyszlosci.

    pokaż komentarz
    jeanpaul
  • narmo -1  

    Taak, byłem tłuczony przez moich pedofilskich zwyrodniałych rodziców, dlatego teraz porywam dziewczynki, morduję i ćwiartuję zwłoki. Ludzie, opamiętajcie się, jeśli dziecko dostanie w życiu kilka klapsów nic mu się nie stanie. Wychowywanie opiera się na stosowaniu zarówno nagród, jak i kar, a więc przemocy, czy to fizycznej (klaps), czy psychicznej (upomnienie, zakaz, groźba). Ważne, żeby stosować je z umiarem i stosownie do okoliczności nie przesadzając w żadną stronę. Jeśli komuś uda się dobrze wychować dzieci bez żadnych kar cielesnych, to tylko pozazdrościć, ale nie można napiętnować kogoś za to, że raz w życiu dał dziecku klapsa. Dzieci wychowywane bez kar są również krzywdzone, bo nie są nauczone, że życie to nie bajka i trzeba czasem ponieść nieprzyjemne konsekwencje błędów.

    pokaż komentarz
    narmo
  • pilot 0  

    Zgadzam się w 100%. Widzę właśnie po mieście te dzieci, które zostały wychowane metodą bezstresową, chodzą grupkami i wydaje im asie ze wszystko wolno, bo gdy wrócą do domu z policją to mama powie ze to nie możliwe, bo ich pociecha to przecież ideał.

    Ja także dostawałem po tyłku od swoich rodziców, nie mam żalu, mam za to szacunek. Dla tych zwyrodnialców, którzy uważają że klaps to zła metoda wychowawcza, zapraszam do nauczania dzieci w szkołach (głównie średnich i technikach / zawodówkach) zobaczymy jak wasze metody się sprawdzą i kiedy dacie za wygraną.

    pokaż komentarz
    pilot
  • macioh 0  

    Zwykle od klapsów się zaczyna..

    pokaż komentarz
    macioh
  • maciejka -2  

    według mnie problem bezstresowego "wychowania" jest brak bicia - problemem jest to że wogóle wtedy się nie wychowuje dzieciaka bo nie zna on granic swojego postępowania

    Oczywiście taka sama sytuacja może się również pojawić w wychowaniu gdzie używa się przemocy.

    czym przychylam się ku przedmówcy

    pokaż komentarz
    maciejka
  • lecho 0  

    bicie dziecka jest gwałtem na jego ciele, więc jest to rodzaj pedofilii. bicie dzieci dostarcza rodzicom bardzo dużej satysfakcji i większość tutaj popierających bicie dzieci po prostu chce sobie zostawić wolną furtkę (gdy będą mieli dzieci) do tej wykwintnej rozrywki...

    pokaż komentarz
    lecho
  • brainac 0  

    O co chodzi w tym linku?

    pokaż komentarz
    brainac
  • kolargol 0  

    Pozostaje jeszcze przemoc psychiczna. Ciekawi mnie tylko jedno - jak będzie się odróżniać przemoc psychiczną od skarcenia czy wytłumaczenia dziecku, że coś jest złe, czegoś robić nie wolno. Okaże się w końcu, że dzieci w ogóle nie wolno karać. Czy tak trudno zrozumieć, że świat nie jest czarno-biały, że istnieją również odcienie szarości? Przemoc fizyczna jest zła ale porównywanie człowieka dającego klapsa dziecku, które wkłada paluszki do gniazdka, do człowieka maltretującego dziecko dla przyjemności jest ogromnym nadużyciem - ten drugi jest przestępcą i zasługuje na surową karę.

    Z tym linkiem to coś nie wyszło. Prowadzi do strony o dniu kobiet, przynajmniej dziś, jutro pewnie będzie tam co innego.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • magyk 0  

    Hmm.. jakież to dziwne że wszyscy bronią tych klapsów czy odczuwają przyjemność z ich dawania?

    Bo ja byłem wychowywany bez przemocy fizycznej-psychicznej , klapsów i żyję! Skończyłem studia mam dobrą pracę niegdy nikomu nie zrobiłem krzywdy uważam się za zdrowego, dobrego, uczciwego człowieka i co na to Ci orędownicy klapsów? Czy jestem z tego powodu że nie dostawałem klapsów jakiś 'niedorobiony'? Brak mi współczucia? Czy czegoś innego?
    Mam ogromny szacunek do rodziców a to dlatego że oni mieli do mnie taki sam i nie przyszło by im do głowy żeby uderzyć SWOJE dzieko.

    pokaż komentarz
    magyk
  • hugh 0  

    Ta według ich teorii przepraszam praktyki jeśli dziecko nie dostaje klapsów to "stanie się złym człowiekiem" a jak widzą że można wychowywać bez przemocy kochając je i się nim interesując mówią że napewno co jest nie tak i się popełnia błąd. Na szczęście jeszcze nie wszyscy dali się nabrać na tą propagandę.

    pokaż komentarz
    hugh
  • hugh 0  

    Może wyjaśnijmy sobie najpeierw co to jest bezstresowe wychowanie - jak sama nazwa wskazuje wychowywanie BEZSTRESU/bez kar więc proszę nie nazywajcie wychowywania bez kar cielesnych jako wychowywania bezstresowego bo to dwie różne rzeczy.

    pokaż komentarz
    hugh
  • kolargol 0  

    Nie chodzi o to, że bez klapsów dziecko wyrośnie na "złego człowieka". Chodzi o to, żeby nie zrównywać ludzi maltretujących dzieci z ludźmi, którym czasem trafi się dać dziecku klapsa i nie mówię tu o laniu dziecka pasem tylko zwykłym klapsie.
    Problem tak naprawdę tkwi w czym innym - coraz mniejszej ilości czasu jaką rodzice poświęcają wychowaniu dzieci.

    I żeby była jasność - ja też nie uważam, żeby bicie kogokolwiek było dobrą metodą wychowawczą.

    atom_2005 twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak mniejsza przemoc - być może w teorii - w praktyce jest chyba jednak różnica między skopaniem kogoś do nieprzytomności a spoliczkowaniem.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • Jarasmen 0  

    Zaraz zaraz. To danie klapsa małemu dziecku to teraz się nazywa "przemoc"? Czego to ludzie nie wymyślą...

    (czy tylko u mnie w chwili obecnej link zawiera informację o zbliżającym się dniu kobiet? Swoją drogą, podobno to święto skrajnie szowinistyczne? ;) )

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • uzytkownik 0  

    Nigdy nie zostałem ukarany przez rodziców fizycznie. Ich karą było... nierozmawianie (zwykle 5 minut - aż zrozumiałem :) ). Zawsze starali się (właściwie - starają się) wszystko mi wytłumaczyć - jeśli nie było na to czasu to mówili, że później wytłumaczą (a ja wiedziałem, że to zrobią).
    Moi dziadkowie stosowali 'wielkie O' - jak widać można ukarać samym brakiem aprobaty dla działań dziecka - pod warunkiem, że mamy autorytet.

    PS. Nie jestem niestety socjalistą.
    PPS. Dziecko uczy się także poprzez naśladowanie rodziców. Czego uczy się, jak dostaje klapsa?
    PPPS. Link nie na temat? I dość krótki..

    pokaż komentarz
    uzytkownik
  • lama 0  

    Krew mnie zalewa, gdy widzę takie akcje. Te wypowiedzi psychologów-humanistów, żyjących w jakiejś oderwanej od rzeczywistości wizji człowieka. No po prostu jest skazą doskonałej ludzkości każdy klaps. Och! Ach! Przemoc - przecież to nieludzkie! Litości... Jak z takim podejściem można brać się za cokolwiek. Niemówiąc już o tym, jak wszyscy doskonale znają psychikę dzieci. Dnia by mi nie wystarczyło, żeby się wypowiedzieć, więc zostawiam to na kiedy indziej.

    pokaż komentarz
    lama
  • yco79 0  

    ja sie po czesci nie zgodze. Mnie tato nieraz zlal po tylku i wcale nie uwazam tego za przemoc. Zasluzylem sobie i dostalem kare. Wyroslem na porzadnego czlowieka... za to mojego najmlodszego brata wychowuja tak jak to teraz modnie (bez bicia), gnojek ma 12 lat i juz na niego nie ma sily... az strach pomyslec co bedzie za pare lat.

    pokaż komentarz
    yco79
  • atom_2005 +1  

    A ja byłem wychowywany normalnie czyli bez przemocy nigdy nawet nie dostałem klapsa, wystarczyło odrobinę czasu żeby wytłumaczyć dlaczego nie można bawić się ogniem itp. a nie bić bo dziecko wybiło szybę albo coś popsuło.
    I miałem kumpla który też był "karany" tak jak Ty. Miałem bo nie mógł tego wytrzymać i się powiesił.

    pokaż komentarz
    atom_2005
  • yco79 0  

    mylimy pojecia - mnie rodzice karali, ale sie nade mną nie znecali. Jak czlowiek nie potrafi dawac kary adekwatnej do winy (tak samo z nagrodami) to pozniej takie wlasnie sa skutki.

    pokaż komentarz
    yco79
  • AvantaR 0  

    atom_2005 - nie przeinaczaj faktow. To, ze ktos dostal klapsa, za to, ze cos nabroil nie oznacza, ze byl od razu katowany. Tez mi sie zdarzylo dostac kilka razy po tylku, ale w zadnym wypadku nie uwazam tego za przemoc. Aczkolwiek sam chcialbym dziecko wychowywac, bez dawania po tylku ;)

    pokaż komentarz
    AvantaR
  • atom_2005 0  

    @AvantaR: a co jak byś nie dostał tych klapsów? Był byś gorszym człowiekiem niż teraz? Czy były konieczne? Czy nie można było po prostu usiąść i pogadać? Klaps to też przemoc nie ma czegoś takiego jak mniejsza przemoc albo karcenie fizyczne, jeśli tym samym klapsem którym dostałeś w cztery litery uderzono by Cię w głowę to to jest już przemoc czy nie bo już nie rozumiem?

    pokaż komentarz
    atom_2005
  • jeanpaul 0  

    Mimo ze sie zgadzam z tym tekstem, po jakiego ... wykopywac cos co sklada sie z 5 zdan i nic za soba nie niesie?

    pokaż komentarz
    jeanpaul
  • macioh 0  

    Tak, tak i znowu zaczyna się gadka socjaliści to socjaliści tamto. Ja nie jestem socjalistą a jestem za zakazem przemocy wobec dzieci. Może wogóle zniesiemy karanie ludzi którzy biją drugiego człowieka? Wtedy będę mógł do Ciebie podejść i dać Ci klapsa może w t*** a może w papę bo uznam że jeszcze trzeba Cię wychować ;) No właśnie jeśli można bić dzieci (a dziecko jest człowiekiem w konstytucji jest jasno i wyraźnie napisane że KAŻDY obywatel RP jest równy wobec prawa) to Ciebie też będę mógł uderzyć przepraszam "skarcić"
    W tym kraju jest potrzebna edukacja jak wychowywać dzieci, trzeba wszystkim uświadomić że taka mama czy taki tato jak przyjdzie z pracy i załatwi sprawę klapsem i myśli że wychował dziecko jest w błędzie.

    pokaż komentarz
    macioh
  • macioh 0  

    Ja będąc wychowywany normalnymi metodami - jakie to były metody?

    pokaż komentarz
    macioh
  • Bartholomew +1  

    Jednym zdaniem: wiedziałem że nie warto stawiać oporu rodzicom. Dostałem w życiu parę klapsów, których w największej złości na rodziców nie nazwałbym przemocą fizyczną. Po krótkiej edukacji na temat ojcowskiej ręki w większości przypadków wystarczała groźba. A właśnie! Kiedy powiedzenie dziecku: "Uspokój się!" zostanie uznane za znęcanie się psychiczne a "Zostaw te zapałki!" za ograniczanie swobód indywidualnego rozwoju określonych w konwencji praw dziecka?

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • cli3nt 0  

    Treść komentarza jest zbyt krótka! no to teraz jest dluzsza.

    pokaż komentarz
    cli3nt
  • kriqs 0  

    nie wiem ja dostalem pare klapsow i jakos nie uwazam aby bylo to jakies ZLO. a wrecz przeciwnie czasami sie nie dalo inaczej mi wytlumaczyc. Teraz patrze na to troche inaczej, wiem ze udezyc dziecko to jest zle ale czasami czlowiek jest taki bezsilny ze sie nie da inaczej. Wszystko co napisalem opieram na swoim doswiadczeniu z klapsami :). Wiem klaps to bezsilnosc ale nie mylmy klapsa jako kary z klapsem z przyzwyczajenia !!! to 2 rozne rzeczy.

    NIE ZNECANIU SIE NAD DZIECMI
    TAK DLA KLAPSA ZA KARE !!

    ale klaps a nie lanie sznurem od zelazka np.

    pokaż komentarz
    kriqs
  • changs 0  

    Mam wrażenie, że niektórzy wypowiadający się nigdy nie widzieli małych dzieci. Jestem przeciwko przemocy i uważam, że większość problemów można i trzeba rozwiązywać poprzez dyskusje. Co jednak gdy np. roczne dziecko gdy nie dasz mu zabawki uderzy Ciebie w twarz? Wytłumaczysz temu dziecku, że źle zrobiło? Takich sytuacji jest wiele. Nie każde 2 letnie dziecko potrafi zrozumieć, że nie wolno bawić się ogniem dopóty, dopóki się nie sparzy.
    Zresztą patrząc na dzisiejszych nastolatków wychowywanych metodą bezstresową można wyciągnąć wnioski o efektywności takiego wychowania.

    pokaż komentarz
    changs
pokaż 

Wykopali i zakopali (35 / 5)