...
  •  

    Zastanwialiscie sie kiedys jak ulepszyc samoloty zeby nie dochodzilo do katastrof? Zostawcie fizyke i uruchomcie wyobraznie. Moja propozycja - spadochron dla samolotu :P

  •  

    27 kwietnia br. zakupiony przez Discovery Channel samolot pasażerski Boeing 727 wyruszył z meksykańskiego lotniska Mexicali, by już nigdy nie wrócić w jednym kawałku. Celem tego lotu było przeprowadzenie w pełni kontrolowanej katastrofy lotniczej. Eksperyment ma w przyszłości pomóc w zapewnieniu większego bezpieczeństwa podczas lotów. Program „Ciekawość: katastrofa lotnicza", który pokazuje przygotowania oraz pełny zapis wydarzeń będzie można zobaczyć na Discovery Channel 18 października, o godz. 22.00, 6 listopada o godz. 21.00 oraz 11 listopada o godz. 18.00.

  •  

    Słaba ta katastrofa. Chyba nawet sporo by przeżyło.

    •  

      @karol3wr: No słaba, ale nie chodziło o to aby rozwalić (co nie jest trudne) w drobny mak taki samolot, to wszystko raczej miało na celu pokazanie jakie siły działają na pasażerów i co może im zagrozić podczas takiej właśnie "słabej" katastrofy.

    •  

      @karol3wr: A jaki sens miałaby "konkretna" katastrofa (np. zniszczenie samolotu) skoro wtedy i tak wiadomo, ze wszyscy by zginęli?

    •  

      @Pilsner: weź przestań, drinków by nawet nie po upuszczali w porównaniu z jakąś "standardową" katastrofą. Kadłub się nie rozpadł, co najważniejsze nie było pożaru podczas którego kupa ludzi jak nie wszyscy ginie głównie na dwa sposoby, najpierw zagazowanie toksynami spalania i utrata przytomności, po czym zwyczajnie płoną. Wielu ludzi zginęło tylko dlatego że straciły przytomność na skutek nawdychania się toksycznego dymu.

    •  

      @EmmetBrown: powiedz to pilotom tego samolotu.. Myślę, że mogliby te drinki jednak poupuszczać

    •  

      @StinkyWinky: No wiem że na 99% by zginęli, ale ile, kilka osób na przedzie, bardzo dużo ludzi jednak by przetrwało, przynajmniej jeśli by się zaczęli o własnych siłach wydostawać.

  •  

    na medycynie katastrof, pamiętam jak dziś, profesor powiedział. że statystycznie, 25% dead, 25% ciężko rannych, 25% śrędnio i 25% bez obrażeń/lekko ranni. Zwykle licząc od czoła. Od tamtej pory- a latam dość często - nie zazdroszczę pierwszej klasie i staram się kupować miejsca blisko wyjść ewakucyjnych lub blisko ogona. Tym bardziej dziwne że w Smoleńsku nie przeżył nikt, i że nikt nie umarł w szpitalu.

    •  

      @Tichy:

      Bo tu było raczej bardzo twarde lądowanie na pustyni a nie roztrzaskanie się kołami do góry o zalesione wzgórze...

    •  

      @tmb28: ten tupolew co wykarczował kawal lasu, jakoś sie nie rozpirzył w tysiąc kawałków.

    •  

      @Tichy:

      ten co nie wyhamował na pasie startowym i wjechał w zagajnik?

    •  

      odpowiedz ulubiony zgłoś #

      @tmb28: tenże, jakoś mu skrzydeł nie drasło nawet.

    •  

      @Tichy: W Smoleńsku samolot uderzył o ziemię prawie że plecami. Skrzydło odpadło(czy przez brzozę czy w inny sposób nie wyrokuję) w momencie wznoszenie i samolot obracało wokół osi podłużnej w lewo, efekt widzieliśmy. Zresztą tu tez nie można z góry orzec czy przeżyli czy nie, wszystko zależy od przeciążeń. Zresztą mało to wypadków samochodowych że kabina cała, pasażerowie na pierwszy rzut oka też a kończą z cięzkimi obrażeniami wewnętrznymi czy zgonem ?

    •  

      60km/h czy 300 km/h to dla niego wsio ryba... i weź tu z takim dyskutuj

    •  

      "Podczas tego typu katastrofy 19 stycznia 1993 roku w New Delhi uzbecki Tu-154 w wyniku błędu pilotów wykonał półbeczkę i wylądował na grzbiecie, podobnie jak w Smoleńsku. Żadna ze 165 osób na pokładzie nie zginęła."

      http://en.wikipedia.org/wiki/File:TU154-Uzbekistan-New_Delhi-2.jpg

      http://www.baaa-acro.com/photos/TU154-Uzbekistan-New%20Delhi.jpg

      zdjęcie jak wygląda samolot t-154 po lądowaniu na plecach, porównajcie do tego co zostało po naszym.

      19.01.1993 UK-85533 Delhi 0/165 Rough landing due to crew error
      - 0 to liczba zgonów.

      http://en.wikipedia.org/wiki/Tupolev_Tu-154

      więc już skończta p@%$#$$ić, że wszyscy zgineli, bo musieli, bo w błocie wylądował na plecach.

    •  

      @Tichy: za p!$!%!%ić przepraszam z góry wszystkich urazonych.

    •  

      @Tichy: no ale kłody i pnie go nie porozpruwały, nadal nie do końca to samo. Prędkość podczas której to się dzieje też ma duże znaczenie.

    •  

      @Tichy:>Tym bardziej dziwne że w Smoleńsku nie przeżył nikt, i że nikt nie umarł w szpitalu.
      Spróbuj zeskoczyć ze stołka najpierw na nogi, potem na głowę to się dopiero zdziwisz. :)

    •  

      @Tichy: http://www.check-six.com/Crash_Sites/NWA_Flt_255.htm

      Samolot podczas startu utracił końcówkę skrzydła w kolizji ze słupem latarni, odwrócił się na grzbiet i "spadł" na gładką autostradę z wysokości zaledwie 15 m. Co z niego zostało - na fotkach w załączonym linku. Jakoś dziwacznie nikt nie badał czy aby latarnia mogła urwać skrzydło i czy samolot mógł się tak rozpaść. Bardzo dużo zależy od kątu uderzenia w ziemię - w Smoleńsky był on bardzo niekorzystny.

    •  

      @Tichy: minusy daja ci co nie lubią p@$!@$#ić.

    •  

      @Tichy: Swoją drogą ruscy chyba ukradli plany B727, trochę je przerobili i tak powstał Tu-154.

    •  

      @ubiquos: "Piloci próbowali zapanować nad maszyną jednak samolot uderzył lewym skrzydłem w latarnię na końcu pasa startowego, co spowodowało odłamanie pięciometrowego fragmentu skrzydła i zapłon paliwa w skrzydłowym zbiorniku, a następnie przechylił się o 90 stopni w prawo i prawym skrzydłem ściął dach wypożyczalni samochodów, a potem, odwrócony na grzbiet wpadł na skrzyżowanie dróg poza lotniskiem taranując kilka samochodów, ostatecznie uderzając w wiadukt drogowy. Niemal natychmiast wrak maszyny stanął w płomieniach."
      http://www.check-six.com/images/NWA255/MiddlebeltRd.jpg

    •  

      @bircov:

      Swoją drogą ruscy chyba ukradli plany B727, trochę je przerobili i tak powstał Tu-154.
      http://www.aviatorjoe.net/go/compare/727-200ADV/TU-154M/
      Dość mocno "przerobili", skoro przy podobnych rozmiarach samolotu ruski mają o 1/4 większą powierzchnię nośną.
      Akurat jeśli chodzi o duże samoloty i aerodynamikę, to Rosjanie nie musieli (i nie muszą...) od nikogo ściągać. Wręcz przeciwnie.

    •  

      @astromek: A co powiesz o podobieństwach Concorde'a i Tu-144 oraz VC10 i Ił-62? Wg mnie nie są one przypadkowe...

    •  

      @bircov: oczywiście jedni drugich podglądają, i jedni drugim zarzucają szpiegostwo przemysłowe. W obu przypadkach podobieństwo konstrukcji i koincydencja czasowa są oczywiste. Niemniej nie jest to tak, że "zobaczyli dobry samolot, ukradli plany i trochę przerobili". W przypadku VC10/Ił62 Rosjanie pierwszy lot mieli rok później, ale też mieli latający prototyp na rok przed oficjalnym wprowadzeniem vc10 do użycia.

      Jeśli chodzi o Tu-144 sprawa jest bardziej skomplikowana, bo obie konstrukcje jednak mocno się różnią, a kiedy mówimy o dużym samolocie latającym rutynowo >2Ma nawet mały detal może powodować katastrofę.
      Do tego trzeba dodać fakt, że pierwszy w powietrzu był samolot rosyjski, są szpiegowskie wątki z celowo fałszowanymi planami a sprawa przyczyn katastrofy w Paryżu jest mocno podejrzana. Projekt był prawie tak prestiżowy, jak loty kosmiczne, więc szli na ostro.

      Oczywiście teraz, kiedy to Zachód wygrał Zimną Wojnę, "obowiązująca u nas" wersja jest taka, że to źli i głupi Rosjanie nic nie potrafili i tylko kradli genialne zachodnie plany. Tyle że - logicznie rozumując - szpiegów miały obie strony, finansowanie było porównywalne, Rosjanie mieli duże doświadczenie w budowie samolotów (także odrzutowych, także naddźwiekowych), sporo ich konstrukcji jest odmiennych i znacznie lepszych (jeśli chodzi o awionikę) od zachodnich -- dlatego możemy sobie tylko gdybać ile kto podpatrzył u kogo.

  •  

    Reklamodawca raczej by się nie ucieszył z takiego zestawienia;)

    źródło: imageshack.us

  •  

    3 minuty materiału z samolotu rozciągnięte do 40 minutowego programu + 20 minut reklam ... jest to gdzieś na tpb ?

  •  

    Mogli brzozę postawić na trasie schodzenia to by rozwiali wątpliwości 38mln osób :)

  •  

    Tylko szkoda że zapomniano zostawić chociaż troszkę paliwa w zbiornikach na moment zderzenia się samolotu z podłożem.

  •  

    Moze sie jakis pilot wypowie i zaprzeczy temu co powiedzial mi ktos kto pracuje dla British Airways:

    1. maski z tlenem - jak juz wyskocza to mieszanka powietrzna ma podwyzszona ilosc tlenu, kilka oddechow i juz pasazerom wszystko jedno 'maja wesolo' dzieki czemu nie ma paniki.

    2. podczas awaryjnego ladowania jak widziale w filmach 'schylenie sie i chowanie glowy miedzy kolanami' - nie ma to na celu uratowania zycia a pomoc w identyfikacji po zdjeciach rentgenowskich, glowa lepiej sie zachowa w takiej pozycji.

    3. wylaczanie swiatel podczas ladowania/startu - niektore firmy nadal to praktykuja, cos zwiazanego z pozarem ale juz nie pamietam o co tam chodzilo.

    •  

      2. podczas awaryjnego ladowania jak widziale w filmach 'schylenie sie i chowanie glowy miedzy kolanami' - nie ma to na celu uratowania zycia a pomoc w identyfikacji po zdjeciach rentgenowskich, glowa lepiej sie zachowa w takiej pozycji.

      @Opik: oglądałeś kawałek udostępniony w tym znalezisku? Obejrzyj jeszcze całość dokumentu i zobaczysz, czy ta pozycja coś daje podczas wypadku.

    •  

      @l-_-l: tak ogladalem, napisalem to co napisalem aby potwierdzic / obalic to co uslyszalem od kogos kto wie to co wie ;)

    •  

      Cytowany tekst...1. maski z tlenem - jak juz wyskocza to mieszanka powietrzna ma podwyzszona ilosc tlenu, kilka oddechow i juz pasazerom wszystko jedno 'maja wesolo' dzieki czemu nie ma paniki.

      @Opik: zawartość mieszanki jest powiązana z wysokością, na której ludzie mają nią oddychać. To zabezpieczenie w razie dekompresji na dużych wysokościach - maski uruchamiają się automatycznie przy wartościach ciśnienia panujących na 14000 stóp. Tam trzeba oddychać powietrzem innym, niż na powierzchni ziemi: o podwyższonej zawartości tlenu.

    •  

      2. podczas awaryjnego ladowania jak widziale w filmach 'schylenie sie i chowanie glowy miedzy kolanami' - nie ma to na celu uratowania zycia a pomoc w identyfikacji po zdjeciach rentgenowskich, glowa lepiej sie zachowa w takiej pozycji.

      3. wylaczanie swiatel podczas ladowania/startu - niektore firmy nadal to praktykuja, cos zwiazanego z pozarem ale juz nie pamietam o co tam chodzilo.

      @Opik:

    •  

      2. podczas awaryjnego ladowania jak widziale w filmach 'schylenie sie i chowanie glowy miedzy kolanami' - nie ma to na celu uratowania zycia a pomoc w identyfikacji po zdjeciach rentgenowskich, glowa lepiej sie zachowa w takiej pozycji.

      3. wylaczanie swiatel podczas ladowania/startu - niektore firmy nadal to praktykuja, cos zwiazanego z pozarem ale juz nie pamietam o co tam chodzilo.

      @Opik:

    •  

      2. podczas awaryjnego ladowania jak widziale w filmach 'schylenie sie i chowanie glowy miedzy kolanami' - nie ma to na celu uratowania zycia a pomoc w identyfikacji po zdjeciach rentgenowskich, glowa lepiej sie zachowa w takiej pozycji.

      ta pozycja pomaga przeżyć

      3. wylaczanie swiatel podczas ladowania/startu - niektore firmy nadal to praktykuja, cos zwiazanego z pozarem ale juz nie pamietam o co tam chodzilo.

      łatwiej znaleźć drogę ucieczki jak jest ciemno bo się świeci

    •  

      @jantarka: Wydaje mi się, że nie o "podwyższonej zawartości tlenu", a o podwyższonym ciśnieniu parcjalnym tlenu. Na 14k stóp i na 2 stopach w powietrzu jest 21% tlenu.

    •  

      @Kolosus: Próbowałam znaleźć dokładny skład mieszanki, ale jak na razie brak informacji.
      Zapewne masz rację :)

    •  

      @jantarka: W sumie to w mojej poprzedniej wypowiedzi troszeczkę nie dopowiedziałem co pozwolę sobie zrobić teraz. Proszę tego nie brać jak najświętszą prawdę, bo ekspertem nie jestem (a do bycia ekspertem zostało mi jeszcze ładne kilka lat studiów :P). Chodzi mi o to, że na różnych wysokościach występuje różne ciśnienie parcjalne tlenu (im wyżej tym niższe), a co za tym idzie wraz z wysokością maleje różnica między ciśnieniem parcjalnym tlenu we krwi (które zawsze oscyluje w okolicy bodajże 5 kPa), a ciśnieniem parcjalnym powietrza pobieranego do pęcherzyków płucnych. W wyniku zmniejszenia różnicy ciśnień dyfuzja tlenu między krwią, a pęcherzykami płucnymi staje się mniej efektywna i człowiek zwyczajnie się dusi. Ciśnienie parcjalne tlenu na wysokości 10k m.n.p.m. podejrzewam, że jest około 6-7 kPa, a więc różnicy nie ma prawie żadnej, a dyfuzja tlenu nie zachodzi. Dlatego maski wyskakujące w samolotach podają tlen o wysokim ciśnieniu parcjalnym. Co do składu % powietrza to już pewny nie jestem, ale wydaje mi się, że zawsze musi być 21% tlenu, gdyż człowiek nie jest w stanie oddychać powietrzem o innym składzie procentowym.

      Nie będę już mieszał mojej wypowiedzi, ale tutaj są dane, które znalazłem w Histologia W. Sawickiego:
      Ciśnienie parcjalne O2 we krwi: 4,7 kPa, w pęcherzykach płucnych: 13,3 kPa (niestety nie podaje wysokości). Tak czy siak różnica jest dosyć duża i dyfuzja zachodzi bez problemów.

    •  

      @Kolosus: > (a do bycia ekspertem zostało mi jeszcze ładne kilka lat studiów :P)

      Raczej kilka lat w zawodzie po skonczeniu studiow ;P

  •  

    Jestem na 100% pewien że w Smoleńsku ktoś musiał przeżyć, nawet w ciężkim stanie ale musiał. Ten filmik pokazuje tylko że cała akcja z tupolewem to wielka ściema!

    •  

      @lubiecie:
      Tak, ten film to pokazuje i puszka po piwie jak na prezentacji smoleńskiej :D

      Każda, ale to każda katastrofa jest inna. Były przypadki, że samolot miał twarde lądowanie a ginęło 70% osób, a było lądowanie w wielkim lesie i przeżyło 95% ... mimo, że zazwyczaj jest na odwrót.
      Właściwie nie ma reguły.
      Jeżeli ktoś po zdjeciach lub video wydaje wyroki ... jak na dzisiejszej konferencji, to znaczy, że robi to ze względu na poglądy, a nie na fakty.

    •  

      @text: sam przyznaj że jest duże prawdopodobieństwo iż ktoś po katastrofie jeszcze żył...

    •  

      @lubiecie:
      Po tej tak, po smoleńskiej .... widziałeś ciała?
      Jeśli już ktoś przeżył, to podejrzewam że było 0,5-2 min agonii i to po utracie świadomości.

    •  

      @lubiecie: Duże? takie jak wtedy gry rozbił się np. Kościuszki w lesie kabackim? Tam przecież też nikt nie przeżył, a jednej stewardessy do dzisiaj nie znaleźli.

    •  

      @text: A jak ktoś wydaje wyroki po nawet nie otrzymaniu do dziś wraku samolotu to z jakich względów to robi?

      podejrzewam że było 0,5-2 min agonii i to po utracie świadomości.

      Zabawne, na jakiej podstawie tak podejrzewasz, skoro po filmach i zdjęciach nie można nic ocenić.

      widziałeś ciała?

      Czyżbyś oceniał po zdjęciach?

      Oczywiście pomijam już fakt, że utrata świadomości wyklucza agonię.

    •  

      Duże? takie jak wtedy gry rozbił się np. Kościuszki w lesie kabackim? Tam przecież też nikt nie przeżył, a jednej stewardessy do dzisiaj nie znaleźli.

      @blinxdxb: bo ją najprawdopodobniej wyssało z samolotu już wcześniej

    •  

      @animuss: Wiem, slyszalem o tym, albo ze sie spalila, natomiast pisze, ze to nic nadzwyczajnego, że przy tego typu katastrofie giną ludzie a ciała wyglądają jak wyglądają, więc nie wiem skąd to duże prawdopodobieństwo według @lubiecie

  •  

    szkoda, ze nie bylo brzozy....

  •  

    Kolejne doświadczenie, które niczego nie dowiodło. Musieli wpleść ujęcia z doświadczeń na Ziemi bo te z samolotu nie były ciekawe. Zapomnieli, że podczas upadku z dużej wysokości dochodzi głównie do obrażeń wewnętrznych, których nie stwierdzono w manekinach i które nie są efektowne.

  •  

    Reżysseria: Quentin Tarantino (1:16) ;)

  •  

    mając 186 cm wzrostu nie mam fizycznej możliwości pochylić się do przodu :) Nie mieszczę się w klasie ekonomicznej! Chyba trzeba się przestawić na wyższe klasy...

  •  

    Daje do myślenia ws. Smoleńska..

  •  

    Nadal zaskakuje mnie, że na horyzoncie nie ma żadnej organizacji broniącej praw ciemiężonych manekinów.

  •  

    zmarnowany potencjał - mogli zasymulować zderzenie z brzozą.

  •  

    A może ,zdały by egzamin jakies specjalne kombinezony które mozna by napompowac przed udezeniem co wy na to?:)

  •  

    po obejrzeniu tego filmiku mozna wyciagnac logiczny wniosek, ze gdyby nie te wredne paski sciskajace pasazerow w pasie, a slużące do łatwiejszego zliczania ciał po wypadkach, to część pasażerów mogłaby przeżyć bez obrażeń.

    Przed następnym lotem sprawię sobie zestaw porządnych, trójpunktowych pasów, takich jak w samochodzie, nakładanych na siedzenie lotnicze.

  •  

    szkoda, że nie posadzili tam brzozy :/

  •  

    Co się dzieje z pasażerami podczas katastrofy? Proste, TO.

  •  

    szkoda, że nie wzięli pod uwagę takiego czynniku, że część by padła z miejsca na serce

  •  

    A ja tam wole droge ladowa zawsze jest jakas szansa na przezezycie a w samolocie niema szans .

    •  

      @Wansol: ale szanse na wypadek pojazdem poruszającym się drogą lądową są o wiele większe. Samolot jest najbezpieczniejszym środkiem transportu wymyślonym przez człowieka (no, może wykluczając wózek dla bobasa)

    •  

      @gugas: Zgadzam sie z tobą , ale ile trzeba wypadków samochodowych żeby zginęło tyle osób co w jednym samolocie.A pozatym w życiu mam dużo farta więc jakoś może bym sie uchwał a przy katastrofie samolotu to nawet mój fart by mi nie pomógł ☺

    •  

      @Wansol: podejrzewam, że w ciągu godziny w wypadkach samochodowych na całym świecie ginie o wiele więcej ludzi niż w podczas jednej katastrofy lotniczej, które mają statystycznie miejsce nie częściej niż raz w roku :)

  •  

    Profesjonalne badanie zapewniające dobre otworzenie warunków "typowego" wypadku lotniczego - rozbicie na pustyni bez paliwa. W sumie to nie wiem co oni tak naprawdę chcieli zbadać - jak się będą manekiny po kadłubie obijać?

    •  

      @vforvendetta: dokładnie tak. Ponadto, gdyby chcieliby wywołać bardziej "spektakularną" katastrofę mogli by stracić dane i nagrania z samolotu, co się stało w badaniu przedstawionym na początku tego odcinka programu "Ciekawość". (chodzi o test przeprowadzony przez NASA w 1984)

    •  

      @l-_-l: To nie dało się tego zrobić radiowo czy coś? Tego typu test sprawia wrażenie zrobionego na pół gwizdka. Wiem, że kwestionowanie tego typu badań jest nieco niedorzeczne, ale poziom telewizji popularnonaukowej/edukacyjnej zdecydowanie spada i ciekaw jestem czy to nie rzecz typu "zrobiliśmy to tak bo i tak nikt nie zwróci uwagi na nieprawidłowości".

  •  

    No i w pi*du i wylądował :D

Dodany przez:

avatar Pilsner dołączył
376 wykopali 32 zakopali 20.1 tys. wyświetleń