"AFERA" z doplacze.com to sprytny marketing

O Dopalacze.com słychać już od dawna od kiedy to zostali zhackowani ;) lub kiedy TVN Uwaga poświęcił im całe pół godziny, kiedy to przez większość czasu banda moherów bełkotała bzdury na tle wielkiego świecącego logo owej firmy. Już wtedy łapałem się za głowę, co u diaska oni robią, skoro chcą z tym "walczyć".

  • Reklamy Google

  • Unterus +1  

    Od dawna jest znana prawda:
    "Nie ważne jak, ważne żeby o mnie mówili."

    A tak na marginesie, sądziłem że to się nazywa polityka, a nie "partyzancki marketing" ;)

    pokaż komentarz
    Unterus
  • TheBlackMan 0  

    Precyzując, pierwsi użyli tego chuytu maaatetindowego niemieccy albo włoscy naziści.

    pokaż komentarz
    TheBlackMan
  • Yahoo_ 0  

    ja wolę "nie ważne co mówią, byle nie przekręcali nazwiska" ;)

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • kwiatuszki 0  

    Ciekawy pogląd, tylko ma dwa szkopuły: dopalacze muszą mieć wtyki w Ministerstwie Finansów i Skarbówce. Inną sprawą jest nieco szczęścia i umiejętne wykorzystanie sytuacji zastanej, ale to już dla nikogo nie jest nowością. (No chyba, że autorowi chodzi o drugą wersję, więc tym bardziej zakop, bo to żadne odkrycie ameryki - to do wykopującego)

    pokaż komentarz
    kwiatuszki
pokaż 

Wykopali i zakopali (26 / 2)