• Reklamy Google

  • exoz 0  

    Ciekaw jestem ile czasu minie, aż do psychologów ostatecznie dotrze dotrze, że czasami zlanie na kwaśne jabłko jest w przypadku tych najbardziej krnąbrnych dzieciaków (a wiem o tym, bo sam taki byłem) jest jedyną drogą argumentacji.

    Czy pozbawiony środków przymusu bezpośredniego rodzic, gdy zawiedzie "nie rób", "nie wolno ci tego robić, bo...." i po wielu próbach przetłumaczenia nie sięgnie po argumenty "jak to zrobisz to nie będę cię kochał" lub "jak bedziesz tak robić to oddam cie do domu dziecka". Czy większe szkody na psychice dziecka nie sprawią takie argumenty czy kilka ciepłych na dupę i to, że dziecko będzie się mogło przytulić, jak się wypłacze ?

    BTW:Sam jestem przykładem skuteczności klapsów na dupę - jak dzieciak namiętnie wkładałem co się tylko dało metalowego do kontaktu. Chwila nieuwagi rodziców i był bym przynajmniej poparzony. Kilka ciepłych na dupę rozwiązało sprawę na długi czas.

    pokaż komentarz
    exoz
  • Dupolec 0  

    dość tej skandynawi.pl

    pokaż komentarz
    Dupolec
pokaż 

Wykopali i zakopali (2 / 1)