•  

    ubezpieczenie to takie ukryte odsetki lub specialna marża ;) dadzą ci coś za 1zł albo raty 0% później 3 lata płacisz za to co miesiąc 20zł lub wiecej

    •  

      @szukajek: Ale nie chcieliśmy tego. Była wyraźna odmowa (zapewne nagrywają rozmowy), miała przyjść umowa do podpisania. Nie interpretowali jak tak, umowa nie przyszła, 15zł doliczone.

    •  

      @HitcH_: no niestety musisz isc do salonu i zrobić miłą awanturę i pamiętaj bądz asertywny i stanowczy :)

    •  

      @HitcH_: Chętnie pomogę w wyjaśnieniu tej sprawy, poprzez sprawdzenie zasadności wyrażenia zgody podczas rozmowy z Konsultantem na aktywację usługi a także w rozwiązaniu umowy ubezpieczenia. Będę potrzebował numeru telefonu, który dotyczy opisane zgłoszenie oraz danych osobowych właściciela. Prześlij do mnie niezbędne informacje korzystając z formularza zgłoszeniowego dostępnego na facebooku Orange Polska: http://on.fb.me/GBc6Hm.

      Pozdrawiam,
      Patryk.

    •  

      @OrangeEkspert: Po odbytej rozmowie wydaje mi się, że nie dojdzie do porozumienia. A Orange polecam douczenie się w kwestiach prawnym albowiem:
      Gdyby doszło do sporu sądowego o zapłatę wynagrodzenia z umowy zawartej przez telefon, to w trudniejszej sytuacji będzie ta strona, która twierdzi, że do zawarcia umowy doszło. Z art. 6 Kodeksu cywilnego wynika bowiem, że ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

      Pozdrawiam Eksperta.

    •  

      @HitcH_: Rozmowa pewnie jest nagrana i jeśli podczas rozmowy Twoja mama wyraziła zgodę, to jesteś w dupie. W ogóle lubię takie bawienie się w adwokata innej osoby.

    •  

      @maccloy: Jeżeli jednak rozmówca poinformował konsultanta, że oczekuje przesłania warunków umowy na piśmie i wtedy podejmie decyzję, to o zawarciu umowy przez telefon nie może być mowy. źrodło: http://www.prawo.egospodarka.pl/72248,Zawarcie-umowy-przez-telefon,1,84,1.html .
      Konsultant poinformował matkę, że wyśle dokumenty i będzie się mogła zapoznać i albo podpisać albo nie.

    •  

      @szukajek: Ubezpieczenie zakupów ratalnych jest nieobowiązkowe

    •  

      @viruseek: owszem co jednak nie oznacza że bank da ci kredyt bez ubezpieczenia moga odmówić bez podawania powodu

    •  

      @OrangeEkspert: widze że orange przysłało swojego chłopaczka bo ciągle nowe wykopy że dajecie dupy, jak tylko skończy mi sie umowa to też sp!##$@%am bo żenujący internet macie (3 telefony różne więc nie wina fonta) w Łodzi brak zasięu ehh ;]

    •  

      @HitcH_:
      @OrangeEkspert:
      Czy mógłbym prosić o wyjaśnienie. OE nie chce dojść do porozumienia z autorem wykopu? Z jakiego powodu?
      W ogóle co to za moda operatora na wciskanie kompletnie zbędnych usług?

    •  

      @kamillus: oto maila od OE

      Tomasz, chciałbym potwierdzić informacje jakie przekazałem podczas rozmowy telefonicznej. W pierwszej kolejności będę chciał uzyskać dostęp do przeprowadzonej rozmowy z Konsultantem, która wykaże mi zasadność braku wyrażenia zgody na aktywację usługi. Jeżeli rzeczywiście z rozmowy wyniknie potwierdzenie nie wyrażenia zgody na aktywację usługi, dokonam reklamacyjnego rozliczenia opłat na wystawionej fakturze. Następnie przejdziemy do etapu rozwiązania umowy ubezpieczenia kontaktując się z PZU SA: Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A., z siedzibą przy al. Jana Pawła II 24, 00-133 w Warszawie kierując do ubezpieczalni zlecenie rezygnacji.

      Proszę o oczekiwanie na kolejny mój kontakt, jak tylko uda mi się ustalić wszystko w tym temacie.

      Więc na razie czekam ;)

    •  

      @HitcH_: widać gdy coś się dzieje na Wykopie Orange nie olewa tak swoich klientów - robią dobry PR. Tylko co z tymi, którzy konta na wykopie nie mają i nie mogą tu przedstawić swojego problemu? Powinni się w ten sposób zachować po pierwszym telefonie do nich, a nie trzeba akcje w internecie robić.

    •  

      @adizj: No właśnie, co z nimi? Masz od nich jakieś info, że zakładasz, że nie załatwiają swoich spraw bez robienia wykopów?

    •  

      @HitcH_:
      Następnie przejdziemy do etapu rozwiązania umowy ubezpieczenia kontaktując się z PZU SA: Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A., z siedzibą przy al. Jana Pawła II 24, 00-133 w Warszawie kierując do ubezpieczalni zlecenie rezygnacji.
      Umowy nie można rozwiązać, gdyż jej zawarcie nie miało podstaw prawnych. Żądaj unieważnienia. Rozwiązać to oni mogą sobie umowę partnerską z PZU. Nie bądź jeleń.

      Pamiętaj, że godnie z art. 31 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, na podstawie którego PTK Centertel Sp. z o.o. [Orange] zawarł umowę z podmiotem trzecim o przetwarzanie danych przez tenże podmiot, Orange jako administrator danych ponosi także odpowiedzialność za niewłaściwe przetwarzanie danych przez przetwarzającego.
      Odsyłanie ciebie do PZU jest zatem zrzucaniem z siebie odpowiedzialności za bezprawne obciążenie twojego konta na podstawie fikcyjnej umowy.

      Miałem podobny przypadek z MetLife Amplico, który to świadczy usługę EWA dla klientów Orange. Na początku odsyłali mnie do MetLife Amplico, ale wyraźnie oznajmiłem Orange, że nie będę się kontaktować z ubezpieczycielem, gdyż nie zawierałem z nim umowy, i nie jest on stroną sporu. Zarzucałem Orange bezprawne rejestrowanie w swoim systemie fikcyjnych zamówień, na podstawie których obciążali konta swoich abonentów. Już nie mówiąc o tym, że przekazali dane bezprawnie, gdyż nie posiadali zgody na te cele. W końcu Orange unieważnił umowę.

      Aby zrezygnować z wszelkich kontaktów marketingowych wystarczy złożyć w BOK dyspozycję o zaniechaniu wszelkich połączeń (kontaktów) marketingowych i wycofaniu nr. z wszystkich baz - wycofanie zgody. Należy wyraźnie wtedy podkreślić, że chodzi nie tylko o kontakty ze strony operatora, ale również innych podmiotów, z którymi operator zawarł umowę na podstawie art. 31 ust.1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych.

    •  

      @maccloy: Gdybym miał info i chcieliby to rozwiązać bez problemu nie robiłbym wykopu.

      @Volki dzięki, przyda się rada ;)

    •  

      widać gdy coś się dzieje na Wykopie Orange nie olewa tak swoich klientów - robią dobry PR.

      @adizj: tak zle znowu w orange nie jest. pare miesiecy pisalem reklamacje bo zle naliczali oplaty (zorientowalem sie po kilku miesiacach bo na poleceniu zaplaty szlo). Jak bardzo sie zdziwilem gdy po paru godzinach doslownie odpisali, ze reklamacja zostala uznana, wystawili korekty i doliczyli nadplacona kase do stanu konta z przeprosinami... :)
      Ale jak w kazdej duzej firmie zdarzaja sie nedzni pracownicy z parciem na wynik za wszelka cene, czy tacy ktorzy maja zlew na klienta i jego problem i z automatu odrzuca.
      Ja akurat uwazam ze reklamacje lepiej pisac przy gadce przez telefon czesto sie zapomina o magicznym slowie reklamacja to i nie musi byc potraktowane jak reklamacja, a pracownik call center ktory sprzedaje uslugi, i innymi rzeczami sie zajmuje nie jest najbardziej kompetentna osoba nawet do przyjecia reklamacji.

    •  

      doliczyli nadplacona kase do stanu konta z przeprosinami... :)

      @geronimo80: Czyli zamiast oddać Ci kasę (odliczyć od faktury) to doliczyli Ci do stanu konta, tak w zasadzie umożliwiając tylko wygadanie tej dodatkowej kwoty?... Świetne rozwiązanie sprawy.

    •  

      Czyli zamiast oddać Ci kasę (odliczyć od faktury) to doliczyli Ci do stanu konta, tak w zasadzie umożliwiając tylko wygadanie tej dodatkowej kwoty?... Świetne rozwiązanie sprawy.

      @xoxox: chyba zle mnie zrozumiales. po 1 chodzilo o neostrade czy jak to tam teraz sie nazywa, po 2 mniej wiecej tak piszesz.
      wysokosc faktury byla normalna tyle ze kwota do zaplaty byla mniejsza (bo czesc sobie wzieli "z konta" gdzie byla wyszczegolniona nadplata po korektach).

    •  

      @geronimo80: Faktycznie, źle Cię zrozumiałem.

    •  

      @HitcH_: Pisz na facebooku tam szybko odpowiadają ... orange zdziera jak tylko może. Ja w takim przypadku olałbym temat i za miesiąc albo 4 zgłosiłbym kradzież telefonu, zaginięcie czy na co tam masz go ubezpieczonego ;) . Wypłacili by tak kilkaset razy odszkodowanie to by się nauczyli .

    •  

      @Masters: Przeczytaj jeden z pierwszych komentarzy jak działa to ubezpieczenie. Myślałem nad tym, ale bez regulaminu nici ;)

    •  

      @HitcH_: To samo miałem. Jedno pismo: "wszystko jest ok, dzwoń sobie na infolinię Orange." Dzwonię do Orange, odsyłają do PZU. Dzwonię do PZU, tam nie wiedzą co z tym fantem zrobić.
      Wkurzyłem się i naskrobałem coś podobnej treści na Orange online w zakładce kontak z BOK (niestety nie mam kopii):
      W związku ze sprawą XXX wzywam do natychmiastowego wyłączenia usługi ubezpieczenia naliczanej przez Państwa firmę. Nie mam już ochoty być odsyłanym z infolinii Orange na PZU i w drugą stronę, dlatego w przypadku odmownej odpowiedzi mam nadzieję, że UKE oraz OUKiK pomoże mi znaleźć podmiot u którego będę mógł wyłączyć ww. usługę.

      Podpisałem się ładnie i za kilka dni otrzymałem odpowiedź:

      Przykro mi, że wyjaśnienia w zgłoszonej sprawie, dotyczącej usługi Nowy Bezpieczny Telefon,
      przedstawione korespondencji z dnia xx.10.2012 r. okazały się niezadowalające. Zapewniam, że zostały
      udzielone po wnikliwej analizie wszystkich posiadanych w sprawie informacji.

      Po ponownym zweryfikowaniu dotychczasowego przebiegu niniejszej sprawy w Orange, Pana zgłoszenie
      postanowiliśmy rozpatrzyć pozytywnie.

      Usługa ubezpieczeniowa zostanie wyłączona z końcem okresu rozliczeniowego, tj. dnia 09.11.2012 r.
      Mając na uwadze Pana satysfakcję, w dniu dzisiejszym skorygowałam składki ubezpieczeniowe naliczone
      na fakturach z dnia xx.09.2012 r. i xx.10.2012 r., na łączną kwotę 19,85 zł.
      Aktualne saldo Pana konta po korektach wykazuje nadpłatę w wysokości 19,85 zł, którą prosimy
      uwzględnić przy regulowaniu płatności za najbliższy rachunek.

      Cieszę się, że mogłam być pomocna. Mamy nadzieję, że powyższe wyjaśnienia okażą się wyczerpujące,
      a nasza dalsza współpraca będzie przebiegała bez zakłóceń.

    •  

      @HitcH_: Masaka jakaś i tyle. Ale czy nie możecie wziąć sobie play na kartę za 5 pln na rok bez żadnych kruczków i zawszonych ubezpieczeń pisanych maczkiem? Po co Wam te abonamenty???

    •  

      @HitcH_: Sorry, że się podpinam, ale pracowałem przez kilka miesięcy w call center, które obsługiwało ten program. Jestem trochę wstawiony, nie chce mi się czytać dokładnie całej dyskusji, ale programy "bezpieczny telefon" i "ewa", o których rozmawiacie obsługiwała właśnie nasza firma. Jeśli masz jakieś pytanie chętnie odpowiem.

      Ogólnie rzecz biorąc byliśmy bardzo mocno pilnowani, żeby klienci wyraźnie potwierdzali zgodę na przystąpienie do programu. Jeśli coś było niejasne, na przykład mruknął "mhm" zamiast powiedzieć tak musieliśmy dzwonić jeszcze raz, żeby otrzymać wyraźną zgodę, więc sytuacja o której piszesz jest według mnie niechlubnym wyjątkiem, ale nie wykluczam też sytuacji, że ktoś zrobił to specjalnie bo różne przekręty też się zdarzały.

    •  

      @Lindar: Dzięki, ale chyba nie ma na co odpowiadać ;)

      Czekam aż Orange wkońcu coś zrobi, ale czekam i czekam...

    •  

      @HitcH_: I co, doczekałeś się?

    •  

      @maccloy: wyjasnione. kasę dostałem spowrotem ;)

    •  

      @HitcH_: Wklej odpowiedź, z checia poczytam.

    •  

      @maccloy: z tego co rodzice mówili to smsa posłali, że sprawa rozwiązana i należność odliczą od przyszłej faktury.

  •  

    karta prepaid + samemu przeboleć i kupić telefon a nie dać się ruchać w abonamentach itp

    •  

      @lordvankris: Dokładnie. Zwykle jest i taniej i lepiej. Więcej usług i lepsze promocje. A telefon na allegro kupić

    •  

      @lordvankris: nie każdego stać na jednorazowe wydanie kilkuset czy ponad tysiąca złotych

    •  

      @kasza332: Ale 100 zł miesięcznie na abonament już tak? Co to za myślenie, totalnie się z nim nie zgadzam. Można kupić tel za 50 zł - byleby działał i miesięcznie oszczędzać kwotę, którą wydawałoby się na abo. Obserwować ceny na allegro i można coś tanio kupić.

    •  

      @kasza332: to niech kupi taki na jaki go stać zamiast wywyższać się ponad stan, albo niech odłoży kasę jak chce szpanować. Dla myślącego nic trudnego.

    •  

      @kasza332:

      nie każdego stać na jednorazowe wydanie kilkuset czy ponad tysiąca złotych
      Jak chcesz mieć super wypasiony smartfon to w ten czy inny sposób musisz za niego zapłacić. W tych "promocjach" to tak naprawdę płacić za ten telefon w ratach wraz z abonamentem. Jeśli już musisz kupić taki super telefon to chyba lepiej kupić go na raty w sklepie - sytuacja jest bardziej klarowna.

    •  

      @8sierpnia: Płacę 50zł w abo, mam wystarczająco minut i mb (przechodzi zazwyczaj) i telefon za 50zł. Tak czy siak wydawałbym 30-50zł w prepaid tylko bez nowego telefonu (który i tak posłuży ze 2 lata, a wypasiony i do szpanowania to nie jest)

    •  

      @chomik3: Od kiedy to na karcie masz lepszą ofertę niż na abonament?

    •  

      @Horas91: Od bardzo dawna. W zalezności ile używasz tel i do czego.

    •  

      @HitcH_:
      @Horas91:
      Czyli prepaid jest lepszy od postpaid, ale też postpaid jest lepszy od prepaid, to ma sens :)

    •  

      @kukenkino:

      ale też postpaid jest lepszy od prepai

      @kroxintu:

      Kolego do rozmów, sms, czasem mms :)

      Nie znalazłem operatora który za 49 zł co miesiąc da mi 650 minut.

      Chyba, że chcecie spełniać warunki - doładuj za 50 zł potem wstukaj kod, kup 4 pakiety.... Wtedy wyjdzie taniej... ale już trochę za stary jestem na takie pierdoły.

    •  

      @Horas91: od zawsze. Ładuję co miesiąc telefon kwotą 30 złotych, 15 idzie na pakiet internetowy, znajomych mam w tej samej sieci więc przez 30 dni mam do nich całkowicie darmowe rozmowy i smsy więc ostatnie 15 złotych mam do wygadania "poza" sieć matkę. Jeszcze mi się zostaje na kolejny miesiąc.
      W dodatku wszystkie promocje skierowane są głównie do prepaidowców i NOWYCH abonamentów, więc jeśli wiążesz się np. na 2 lata to przez ten czas omija Cię 90% promocji.

    •  

      @kaskaderMike:
      No własnie... popatrz...

      Ja mam 49 zł i 650 minut do wszystkich sieci - w tym do swojej mam za darmo.
      Umowa na 12 miesięcy przez 3 pierwsze mam jeszcze darmowe SMS do wszystkich.

      A ty masz 30 zł z czego 15 zł to pakiet internetowy zostaje Ci 15 zł do znajomych w swojej sieci masz za darmo a do reszty masz jeśli przyjmiemy 1 min = 0.29 gr tylko 51 minut w okresie doładowania.

      Tutaj prosta matematyka za 1 zł mam około 13 minut podczas gdy ty za 1 zł masz prawie 4 minuty.

      Musisz mi uwierzyć, że jestem z tych którzy dobrze kalkulują i akurat to mi się opłacało.

    •  

      @Horas91:

      Jeśli tak dobrze kalkulujesz to znajdź konkurencyjny abonament za 30 złotych z nielimitowanym internetem (BIS od Blackberry), darmowymi połączeniami nielimitowanymi w swojej sieci + 5 dni darmowych połączeń do wszystkich, darmowymi smsami w sieci, dostępem do wszystkich aktualnych promocji + możliwością rozwiązania umowy w dowolnym czasie bez jakichkolwiek konsekwencji :)

    •  

      @kaskaderMike: Nie korzystam z internetu w telefonie, nie mam na to czasu.

      Tak jak Ci już pisałem rozmawiam, wysyłam sms i czasem mms.

      Dlatego też twoje 15 zł na internet i 15 zł na rozmowy do innych mnie nie przekonuje

      Mam 650 minut do WSZYSTKICH sieci + darmowe w swojej sieci, a należę do ludzi którzy gdy coś potrzebują to dzwonią a nie puszczają sygnał.

      Za 2 minuty przychodzącego(z obcej sieci) mam też 1 minute wychodzącego(do wszystkich sieci), w miesiącu spokojnie 200-300 minut dochodzi mi ekstra :)

      Miesięcznie mam to mniej więcej na styk.

      Dlatego też gdy ty mi piszesz, że 50 minut Ci wystarcza(poza macierzystą sieć) to rozumiem, że mało dzwonisz.

    •  

      @Horas91: ale jeśli porównujesz dwie oferty to staraj się, aby były identyczne lub bardzo do siebie zbliżone. To oczywiste, że ofertę dopasowujesz pod swoje warunki ale wydaje mi się, że w moim jak i w większości przypadków oferta jaką Ci przedstawiłem jest wręcz wyborna. Dzwonię dużo, ok 19 godzin w miesiącu tyle, że moi rozmówcy są w tej samej sieci. Internetu też nie muszę uruchamiać więc jeśli się uprę to doładowując konto za 30 złotych jestem w stanie spożytkować te 5 złotych gdzie 25 przechodzi mi na kolejny miesiąc.

      Nigdy nie wezmę abonamentu ponieważ bardzo nie lubię wiązać się z jedną firmą, dodatkowo omijają Cię wszelkie promocje i w wypadku gdy wyjeżdżasz za granicę faktury musisz opłacać mimo, że z telefonu w ogóle nie korzystasz, poza tym nie ma możliwości przekroczenia dostępnej kwoty w ofercie na kartę więc wszelkie oddzwanianie, odsyłanie smsów jest bezpieczne :)

    •  

      @HitcH_:

      Wytłumacz mi jakim cudem stawki na poziomie 29 groszy za minutę są lepsze od 24-12gr za min (przeliczeniowa stawka za min w abonamencie w zależności od jego wysokości)+ nowy telefon o wartości od 300 do 1500 zł za 1zł?
      Bo szczerze po prostu nie rozumiem.
      Dobrze dobrany abonament zawsze będzie tańszy od prepaida, a do tego jeszcze dostajesz telefon, co jest w ogóle świetnym rozwiązaniem.
      A jeśli się nie chce mieć takich sytuacji jak tutaj to nie wyraża się kilku zgód i orange NIE MA PRAWA do Ciebie zadzwonić, a tym samym konsultant który jest sfrustrowany nie włączy Ci niepotrzebnej usługi.

    •  

      @Horas91: Prawie 11 (jedenaście) godzin w miesiącu gadasz przez telefon??? O człowieku, jesteś typowym przykładem głupoty konsumpcjonizmu - bierzesz więcej, bo jest taniej, mimo, że i tak nie zużyjesz tych minut.
      A jeżeli rzeczywiście gadasz 11 godzin w miesiącu przez telefon, cóż... zasługujesz tylko na litość!

    •  

      @Zenarchia: w miesiącu gadam jakieś 20 do 30 godzin wystarczy?
      Przy czym większość ze służbowego telefonu.

      Na szczęście nie jest potrzebna mi twoja litość bo dobrze się czuje.

      Mam takie szczęście, że większość rodziny jest gdzieś daleko, tak samo jak znajomi.

      Tym bardziej nie rozumiem pojęcia głupoty w przypadku gdy przedstawiłem cenę abonamentu w stosunku do minut i ilości w jakiej wykorzystuję te minuty - W tym przypadku głupotą było by kupowanie 4 kart i ładowanie ich po 30 zł aby w macierzystej sieci dzwonić za darmo.

      Pozdrawiam

    •  

      @usmiechniety_ateista:

      Na stronie operatora wyłączasz usługi które Cię nie interesują.

      Generalnie widzę, tutaj jeden problem...

      Duża korporacja = duże rachunki i nikt się w to nie zagłębia(Tak samo jak szef wśród kilkuset połączeń z telefonu służbowego nie sprawdza czy przypadkiem kilka połączeń nie zostało wykonanych do mojej rodziny - bo akurat służbowy miałem pod ręką) Tutaj akurat przyszedł im rachunek dużo za duży więc wzięli się do pracy i sprawdzili dlaczego tak jest(prawdopodobnie chcieli dobrać się do D*** pracownikowi a wyszło, że operator robi ich w ch***)

    •  

      @Horas91: I w tym problem, że operator robi czasem klienta w ch*** Jeśli abonament przejdziesz gładko można uznać to za fart. Zazwyczaj trafiają się jednak kwiatki z kolcami. Lepiej więc omijać podobne usługi szerokim łukiem pomimo, że istotnie na pierwszy rzut oka wyglądają atrakcyjne. To zbyt wielki bat. Abonament przypomina kredyt. Niby fajnie ale płacić trzeba regularnie a umowę czytać bardzo dokładnie. To nie dla mnie.

    •  

      @usmiechniety_ateista: Ale pamiętaj, że umowa jest obustronna - do czasu wyjaśnienia zazwyczaj zawieszam spłatę, a windykatorom dziękuję do czasu wyjaśnienia sprawy nawet przed sądem.

      Gryzłem się z orange przez 6 miesięcy, z plusem podobnie... Play wkur*** mnie jakością połączeń, oraz zmianą nadajnika akurat w trakcie trwania rozmowy. T-mobile nie ma u mnie zasięgu. Im bardziej będzie to wszystko dążyć do globalizacji tym ciężej zwykłemu użytkownikowi będzie wygrać z kolosem.

  •  

    Trzeba zadzwonić i zapytać czy to błąd czy celowa próba oszustwa, nie ma trzeciej opcji.

    1 jeśli celowa próba oszustwa iść i zgłosić na policję próbę wyłudzenia poprzez celowe wprowadzanie w błąd - przestępstwo z art 268 Kodeksu karnego (dowodem jest papier którego skan zamieściłeś, ktoś wydrukował inną kwotę do zapłaty niż potrzeba i liczył na to że nie zauważysz i zapłacisz)

    2 jeśli błąd żądać natychmiastowego skorygowania błędnej faktury
    Jeśli nie otrzymasz korekty w ciągu 7dni zgłosić do US nierzetelne wystawienie faktury i odmowę jej korekty czyli przestępstwo skarbowe z Art. 62 § 2. Kodeksu karnego skarbowego

    W przypadku braku odpowiedzi na pytanie oszustwo czy błąd powiadomić i policję i urząd skarbowy.

    •  

      @HitcH_: zrób tak, udup sk@%%ysynów :P

    •  

      @radoskan: Wątpię, że ta sytuacja się nadaje pod to. Ale jeśli nie uznają mojego roszczenia to mam pomysł na fajny projekcik ;)

    •  

      @HitcH_: Poproś o udostępnienie nagrania, gdzie się rzekomo zgadzacie na to;)

    •  

      @Auuron: Nie będzie z tym problemów?
      Na przyszłość n każdym telefonie zainstalowałem programy do nagrywania rozmów (niestety android tego nie ma w standardzie) i za każdym razem będziemy nagrywać rozmowy z wszelakimi konsultantami.

    •  

      @HitcH_: Pewnie będą, ale jakby doszło do sądu itp. to wtedy chyba muszą udostępnić. No nie wiem jak w orange, ale tam pewnie też trują, że rozmowy z konsultantem są nagrywane, więc możesz użyć tego jako argument w wymianie zdań przez tel ;), ciekawe co odpowiedzą ;)

    •  

      ść i zgłosić na policję próbę wyłudzenia poprzez celowe wprowadzanie w błąd - przestępstwo z art 268 Kodeksu karnego

      @mnlf: skutkować to będzie czasem straconym na policji, oraz rychłym umorzeniem. Prokuratury nie zajmują się takimi sprawami.

    •  

      @Palwed: za to US nie odpuszcza nikomu

    •  

      @mnlf: ale jakie to ma przełożenie na tą sprawę ?

    •  

      @Palwed: takie że jak prokurator nie nauczy ich rozumu to zrobi to skarbówka, wiesz ile to jest 240 stawek dziennych przy firmie tej wielkości?

      Chociaż zasadniczo sprawy o oszustwa i próby oszustw ścigane są z urzędu przez prokuraturę po zgłoszeniu przez poszkodowanego i gdy sprawa jest jasna, dowody się pod nos podetknie a sprawca się nie ukrywa to wcale nie powiedziane czy umorzą.

    •  

      @HitcH_: Ja bym proponował wypowiedzenie umowy z winy operatora. Jak znam życie to zaraz zadzwonią, przeproszą i jeszcze dadzą rabat. Nagrywanie rozmów żeby później udowadniać, że "nie jest się wielbłądem" - można i tak, ale to po ich stronie leży ciężar dowodu, że akurat chciałeś taką usługę

    •  

      @mnlf: ale co ma do tego skarbówka? Wybacz, ale nie rozumiem? Nie widzę tutaj wykroczenia czy przestępstwa skarbowego.

      A odnośnie jeszcze prokuratury; sprawy z 286 kk to w 90 % wyłudzenia kredytów i pożyczek (najczęściej w zbiegu z 270 kk - podrobienie dokumentu). Pozostałe kilka % to sprawy stricte gospodarcze polegające na wyłudzeniu towaru. Prokuratura takie sprawy uwala bo szansa na wykrycie sprawcy oraz/i/lub udowodnienie mu winy są znikome, a na dodatek orzecznictwo na temat 286 kk pozostawia prokuraturze bardzo spore pole manewru jeżeli chodzi o uwalenie sprawy. Ogólnie co do zasady, prokuratura uwala wszystkie sprawy, które nie są jednoznaczne. Powód? Statystki, z których są rozliczani prokuratorzy. Chcesz awansu? Nie zajmuj się sprawami w których nie wiesz czy wygrasz. Przykre, ale prawdziwe.

    •  

      @Palwed:

      ale co ma do tego skarbówka?
      Wystawienie faktury nie przedstawiającej stanu faktycznego jest przestępstwem skarbowym z art. 62 § 2. k.k.s.
      Jest na fakturze coś na co nigdy umowy nie było znaczy, że faktura jest wystawiona w sposób nierzetelny.
      Jeśli na dodatek ten kto wystawił taką fakturę zostanie poinformowany, że coś nie gra i niezwłocznie nie skoryguje tej faktury to jest pogrążony na amen bo już nie będzie mógł się tłumaczyć, że to jakaś pomyłka.

      Może zacytuję ten § aby było wiadomo o co chodzi

      Art. 62. § 1. Kto wbrew obowiązkowi nie wystawia faktury lub rachunku za wykonanie świadczenia, wystawia je w sposób wadliwy albo odmawia ich wydania,podlega karze grzywny do 180 stawek dziennych.

      § 2. Kto fakturę lub rachunek, określone w § 1, wystawia w sposób nierzetelny albo takim dokumentem posługuje się, podlega karze grzywny do 240 stawek dziennych.

      Prokuratura takie sprawy uwala bo szansa na wykrycie sprawcy oraz/i/lub udowodnienie mu winy są znikome

      Ale tutaj ma dowód w ręku i sprawca nigdzie się nie ukrywa, choć nie twierdzę, że nie umorzą z innych powodów, dla wielu ludzi już samo to, że są wzywani na przesłuchanie jako oskarżony i proponuje im się dobrowolne poddanie karze jest wystarczającym szokiem po tym jak im się wcześniej wydawało, że nic wielkiego nie zrobili dopisując czyjeś nazwisko do listy.

  •  

    Trzeba złożyć reklamację, najlepiej pisemną i wziąć potwierdzenie- ale rachunek chyba niestety trzeba opłacić...

    Też mojej pani zaproponowali ubezpieczenie, nie wiedziałem że sie zgodziła, przyszły papióry i jak przeczytałem regulamin to się za głowę złapałem. Tak naprawdę to ubezpieczenie działałoby tylko w przypadku rozboju (odpada kradzież kieszonkowa itp.) lub kradzieży z włamaniem do domu (oczywiscie musi być powiadomiona policja, prowadzone śledztwo itd.). Umówmy się że w przypadku rozboju czy włamania do domu ma się trochę większe problemy niż utrata telefonu za kilkaset zł.
    A gdyby np. telefon został ukradziony z samochodu - jednym z warunkow było, że złodziej musiałby użyć do kradzieży/włamania narzędzia zdobytego nielegalnie, czyli jakby kupił młotek w sklepie i wybił nim szybę - żegnaj ubezpieczenie.

    Kazałem jej to odesłać wraz z pismem o rezygnacji i jest spokój.

    •  

      @kukenkino: Ale nic nie dostaliśmy. Matka powiedziala, że NIE CHCE ubezpieczenia. Babka powiedziała, że dostanie pismo i wtedy zdecyduje czy na pewno chce.
      Gdzie wysłać reklamacje? Do Orange czy ubezpieczyciela, którego nawet Orange nie zna (wg rozmowy)?

    •  

      Gdzie wysłać reklamacje? Do Orange czy ubezpieczyciela, którego nawet Orange nie zna (wg rozmowy)?

      @HitcH_: Nie interesuje cię kto ich/ciebie ubezpiecza, interesuje cię kto fakturę mamuśce wystawił.
      Aha, na papiórze z reklamacją wpisz, że zgłaszasz reklamację z tytułu niezgodnosci towaru z umową na podstawie ustawy, a ponadto, że w ogóle żadna umowa o ubezpieczenie nie została zawarta.

      Mają 14 dni kalendarzowych na odpowiedź, nie odpowiedzą w terminie = uznają reklamację.

    •  

      @HitcH_: "Matka powiedziala, że NIE CHCE ubezpieczenia. Babka powiedziała, że dostanie pismo i wtedy zdecyduje czy na pewno chce." Czyli krótko mówiąc telemarketerka zrobiła twoją matkę w !%!!a. Często tak robią-tłumaczą ludziom, że przecież po otrzymaniu pisma jest jakiś tam czas na rezygnację, ludzie często się godzą dla świętego spokoju by skończyć rozmowę i nagle okazuje się że zawiązali umowę, nawet niczego nie podpisując, tylko przez telefon. Samo potwierdzenie też mogło zaginąć gdzieś po drodze na poczcie. Jedynym rozwiązaniem jest wysłanie reklamacji do orange, oni odsłuchają rozmowę z twoją matką i jeśli uznają że było coś nie tak reklamację powinni uznać.

    •  

      @kukenkino: 30 dni, nie 14. Pozdrawiam:)

    •  

      30 dni, nie 14. Pozdrawiam:)

      @15132479: 14 dni kalendarzowych jeśli składasz reklamacje na podstawie ustawy. Nie masz obowiązku składać reklamacji na warunkach sprzedawcy.

    •  

      @thewickerman88: Hmm czyli np. Zapytam kogoś czy chce kupić coś (powiedzmy abonament jakiś) - on powie nie. Powiem, że wyślę mu papiery itp i on zdecyduje. I po kilku dniach wysyłam mu fakturę do zapłaty - to jest zgodne z prawem? Chyba musi byc zgoda na to 1 pytanie, a nie na drugie. Chyba, że sprytnie składają rozmowy i wychodzi, że akceptacja czegoś innego = akceptacji czegoś czego odmówiliśmy?

      też odbyłem rozmowę z kimś tam od tych ubezpieczeń, zapytała czy ma mi przedstawic oferte powiedziałem nie i się rozłaczyłem.

    •  

      @thewickerman88: a, czy reklamacja może być wysłana mailowo? czy wtedy też mają 14 dni na jej rozpatrzenie?

    •  

      @HitcH_: "Hmm czyli np. Zapytam kogoś czy chce kupić coś (powiedzmy abonament jakiś) - on powie nie. Powiem, że wyślę mu papiery itp i on zdecyduje. I po kilku dniach wysyłam mu fakturę do zapłaty - to jest zgodne z prawem?" No prawie :) raczej wygląda to tak że gościu powie Nie. Ty mu na to, że jeśli chce zobaczyć wszystko na papierze to możesz mu to wszystko wysłać, jak tylko zgodzi się na krótką regułkę. Czytasz klauzulę, klient mówi "spoko" myśląc że regułka dotyczy tylko wysłania papierków a tak na prawdę zawiera umowę przez telefon a papierek jest tylko jej potwierdzeniem. Gotowe-rachunki przychodzą, klient ma przesrane. Jedyną podstawą reklamacji jest nagrana rozmowa, firma będzie bronić jej jak cholera ( , ale jeśli konsultant zrobił tak jak mówiłem i nie upewnił klienta że wysłanie papierku jest zobowiązujące to reklamację będą musieli uznać. Co do jej wysłania wszystko jest na stronce orange http://www.orange.pl/reklam_B2C.phtml

    •  

      @kukenkino: Przepis szczególny - art. 106 ust. 1 ustawy Prawo telekomunikacyjne.

      Art. 106. 1. Dostawca publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych jest obowiązany do rozpatrzenia reklamacji usługi telekomunikacyjnej.
      2. Jeżeli reklamacja usługi telekomunikacyjnej nie zostanie rozpatrzona w terminie 30 dni od dnia jej złożenia, uważa się, że ta reklamacja została uwzględniona.


      W prawie bankowym ten termin też jest wydłużony do 30 dni.

    •  

      @15132479: tylko czy na pewno ubezpieczenie jest usługą telekomunikacyjną?

    •  

      30dni

      @zas3k: ale on nie kwestionuje usługi telekomunikacyjnej tylko ubezpieczenie.
      Ja kupisz abo z telefonem u jakiegoś operatora komórkowego to jak ci sie telefon zepsuje - też masz termin 30 dni?

    •  

      @kukenkino: pomarańcza ma 30 dni na rozpatrzenie reklamacji - dawniej pracowałem w ich BOK

    •  

      @zas3k: Ale zgłaszając na ustawie o niezgodności towaru z umową jest 14 dni - o tym pisał @kukenkino

    •  

      @HitcH_: ale twórca wątku nie chce reklamować telefonu, tylko nienależnie naliczoną kwotę za USŁUGĘ której nie zamawiał

    •  

      @zas3k: A usługa nie może być niezgodna z umową?

    •  

      @HitcH_: może być, ale twórca wątku czy ściślej Jego mama, nie zamawiali usługi więc jak może być niezgodna z umową skoro jej nie chcieli?

    •  

      @zas3k: To czemu skoro jej nie chcieliśmy to mamy za nią zapłacić? (ja jestem twórcą :) )

    •  

      @HitcH_: pisałem niżej, dopóki reklamacja nie zostanie zamknięta kwota za tą usługę będzie jako [-] na waszym saldzie, nawet jeśli zapłacicie samą kwotę abo to i tak dostaniecie sms o braku wpłaty na te kilkanaście złotych, operator ma 30 dni na rozpatrzenie reklamacji, ja już nie pracuję tam kilka lat i nie wiem jak w tej chwili wygląda sprawa z "ciśnieniem na czas zamykania reklamacji" , bo się to u nich często zmieniało, raz jest ciśnienie na sprzedaż, raz na przedłużanie umów, raz na satysfakcję klienta - można było czasem wyrwać bez gadania więcej $ niż roszczenie z reklamacji przy jednej rozmowie na front line (pierwszy konsultant jak się zgłasza) - także jeśli zgłosiliście reklamację to cierpliwie czekajcie na jej zamknięcie , na pewno za te 30 dni nie zablokują telefonu

    •  

      Ale zgłaszając na ustawie o niezgodności towaru z umową jest 14 dni - o tym pisał @kukenkino
      @HitcH_: @kukenkino:
      O niezgodność towaru z umową nie może być w ogóle mowy, co wynika z art. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej:

      Ustawę stosuje się do dokonywanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedaży rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która nabywa tę rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą (towar konsumpcyjny).

      Ubezpieczenie to nie rzecz ruchoma. Chyba wystarczy?

      @ppawel:
      Ubezpieczenie nie jest usługą telekomunikacyjną, ale jeśli reklamacja zostanie złożona do operatora sieci komórkowej, to termin na jej rozpatrzenie wynosi 30 dni. W tym przypadku Orange wystawia fakturę za konkretną usługę dodatkową, której wykonanie zleca podmiotowi trzeciemu. Reklamacja nie ma dotyczyć samego ubezpieczenia, tylko istnienia umowy na zawarcie usługi dodatkowej w Orange. Co ciekawe, w OWU tego ubezpieczenia jest mowa o tym, że ubezpieczony może wnieść skargę lub zażalenie dotyczące wykonywania przez PZU umowy ubezpieczenia (par. 14 ust. 1) i dalej (ust. 3) jest mowa o tym, że również udzielają odpowiedzi w terminie 30 dni od otrzymania skargi. Tu nawet nie nastąpiło zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela, więc odpada.

      Jak w tych sprawach przedwcześnie wystąpi się do sądu o te kilka dni o zapłatę, to z uwagi na niedopuszczalność drogi sądowej sąd odrzuci pozew i koszty pójdą w cholerę, trzeba spokojnie wyczerpać tok reklamacyjny w pierwszej kolejności.

    •  

      Ustawę stosuje się do dokonywanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedaży rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która nabywa tę rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą (towar konsumpcyjny).

      @15132479: Oczywiscie że nie ma żadnych podstaw, które by zabraniały składac reklamacje usług z tyt. niezgodności towaru z umową. Gdyby tak było to sklepy nei sprzedawałyby np. telewizorów tylko "usługę dostarczenia telewizora wraz z telewizorem"- i co, też by się to nie "łapało" pod ustawę wg twojej klasyfikacji.
      Usługa też jest towarem, specyficznym, ale jednak.

      Poza tym ubezpieczenie raczej nie jest usługą, nawet sami ubezpieczyciele używają pojęcia "produkt".

    •  

      Ubezpieczenie nie jest usługą telekomunikacyjną, ale jeśli reklamacja zostanie złożona do operatora sieci komórkowej, to termin na jej rozpatrzenie wynosi 30 dni.

      @15132479: Dalem wyżej przykład z telefonem. Telefon zakupiony w salonie operatora nie jest usługa telekomunikacyjną, dlatego nic nie stoi na przeszkodzie żeby jego ew. wadę reklamowac na podstawie ustawy.
      Prawo telekomunikacyjne daje 30 dni w przypadku reklamacji usługi telekomunikacyjnej. A co jakby sobie wpisali do działalności np. sprzedaż bananów? W końcu kto zabroni telekomowi rozszerzyć działalność, czy wg ciebie tez trzeba by byłoczekać 30 dni na rozpatrzenie reklamacji spleśniałych bananów?

      Co ciekawe, w OWU tego ubezpieczenia jest mowa o tym, że ubezpieczony może wnieść skargę lub zażalenie dotyczące
      wykonywania przez PZU umowy ubezpieczenia (par. 14 ust. 1) i dalej (ust. 3) jest mowa o tym, że również udzielają odpowiedzi
      w terminie 30 dni od otrzymania skargi. Tu nawet nie nastąpiło zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela, więc odpada.

      Ale żadna umowa o ubezpieczenie nie została zawarta, nie wiadomo kto dzwonił, w czyim imieniu itd. - stan faktyczny z puntu widzenia klienta wygląda tak, że Orange na fakturze wyszczególnił jakies opłaty dodatkowe, o których klient nic nie wie, których nie zamawiał - zatem reklamację składa do Orange.

      Zmieniam zdanie - zapłaciłbym tylko abo (wtedy raczej nie mają podstaw do zablokowania numeru), za to tego ubezpieczenia bym nie płacił tylko złożył reklamację.

    •  

      @kukenkino:

      Oczywiscie że nie ma żadnych podstaw, które by zabraniały składac reklamacje usług z tyt. niezgodności towaru z umową.
      Oczywiście, że nie ma zakazu. Można sobie reklamować z dowolnej podstawy, co więcej można mieć szczęście, że druga strona zachowa się prokliencko. Bo przecież niby nie wymaga się znajomości prawa od konsumentów, a od przedsiębiorców, jako tych profesjonalnych stron kontraktów. Nie od dziś jednak wiadomo, że w naszym pięknym kraju trochę inaczej ma się kultura postępowania z klientami - nie tymi potencjalnymi, tylko tymi, którzy już zapłacili za towar lub usługę, dlatego warto od razu zadziałać celnie, po pierwsze dlatego, żeby z nami nie pogrywano, bo zdecydowane i precyzyjne działanie zwiększa szansę na poważniejsze potraktowanie, a w konsekwencji korzystne lub szybsze rozwiązanie problemu. Po drugie, jak sprawa zajdzie dalej/wyżej, to nie przegramy.

      Usługa też jest towarem, specyficznym, ale jednak.
      Usługa jest towarem w rozumieniu przepisów ustawy o VAT, ale zgodnie z prawem cywilnym to zupełnie co innego, no chyba że oczywiście tak zdefiniowano to w umowie. A tak było?

      Czy poważnie zaryzykowałbyś wystąpienie z tym na drogę sądową, jeżeli odpowiedź na twoją reklamację nie została udzielona w terminie 14 dni, argumentując w pozwie o zapłatę w ten sposób, że została uznana i ubezpieczenie to rzecz ruchoma?

    •  

      @kukenkino:
      Reklamowanie telefonu, to co innego. Tam kupiliśmy rzecz ruchomą, więc ustawa może mieć zastosowanie. Do sprzedaży bananów również - o ile oczywiście to sprzedaż konsumencka - termin rozpatrzenia reklamacji również 14 dni. Ale powinniśmy zgłosić wadę niezwłocznie po stwierdzeniu niezgodności z umową, nie później niż w terminie 3 dni od sprzedaży lub otrzymania towaru - w przypadku towaru sprzedawanego luzem, odmierzanego w miejscu zakupu (rozp. z dn. 30.01.2003 w sprawie terminów zawiadomienia sprzedawcy o stwierdzeniu niezgodności towaru żywnościowego z umową).

      Ale żadna umowa o ubezpieczenie nie została zawarta, nie wiadomo kto dzwonił, w czyim imieniu itd. - stan faktyczny z puntu widzenia >klienta wygląda tak, że Orange na fakturze wyszczególnił jakies opłaty dodatkowe, o których klient nic nie wie, których nie zamawiał - >zatem reklamację składa do Orange.
      No właśnie ja piszę, że do Orange, zatem do operatora i dlatego 30 dni na rozpatrzenie.

    •  

      @kukenkino: operatorzy telekom. mają 30 dni na rozpatrzenie reklamacji, zgodnie z ustawą Prawo Telekomunikacyjne.

    •  

      operatorzy telekom. mają 30 dni na rozpatrzenie reklamacji, zgodnie z ustawą Prawo Telekomunikacyjne.

      @tata_muminka: Ale ten termin dotyczy TYLKO USŁUG TELEKOMUNIKACYJNYCH a nie wszystkiego czym się zajmuje operator. Ubezpieczenie nie jest usługą telekomunikacyjną, w ogóle to raczej nie jest także usługa.

    •  

      @kukenkino: Rzeczywiście, nie doczytałem dokładnie o co ci chodzi, my bad. Orange to wg. mnie firma z bardzo złą jakością obsługi klienta. Byłem u nich 2 lata i nigdy więcej.

  •  

    Moze niech nasz ekspert sie wypowie @OrangeEkspert

  •  

    Wepchali usługę i nic nie mogą z tym zrobić. To tak jakby pracownik sklepu spożywczego dorzucał Ci niepotrzebne produkty do koszyka i przy kasie nie pozwolił z nich zrezygnować. Jeżeli rozmowa nic nie da to może zgłoszenie do UOKiK ?

  •  

    Teraz to nawet nie wiadomo, o co trzeba się pytać podpisując umowę, wszędzie tylko kruczki się czają.

  •  

    dlaczego w Niemczech czegos takiego nie ma ?jak mam 1 euro na koncie to moge dzwonic jeszcze rok ,a w Polsce mam np. 40 zl na koncie ale nie moge juz dzwonic tylko musze doladowac ,kto tak rucha 40 milionow Polakow? to ruchanie obserwuje dobre 10 lat

    •  

      @gregxter: akurat nie wszędzie, na przykładzie Orange, znam kod który przedłuża ważność konta o 365dni, niezależnie od środków (użyłem go niecały rok temu, zostało mi niecałe 2 miesiące, za ten okres czasu mam znowu zamiaru użyć tego kodu, jeśli nadal działa :) )

    •  

      @Dlord: jakie kody ,jakie rowery ? w Niemczech nikt mnie nie zmusza do doladowania konta jesli mam na nim srodki ,tylko grzecznie zwraca uwage jak te srodki sie koncza ! ludzi w Polsce sie rucha ,a najgorsze jest to,ze oni o tym nic zbytnio nie wiedza ,to miliardy wyssane z bezbronnego narodu !wysysanie nadal trwa

    •  

      @gregxter: tak jakbyśmy nie wiedzieli gdzie mieszkamy, porównywanie Polski, a Niemiec. A co wysłanie jednego sms'a to jest taki problem? Pół dnia mi zejdzie. Jest okazji to trzeba kombinować. W Niemczech jest co innego, w Polsce jest co innego. Jak siedzisz w Niemczech to siedź a nie interesuj się bzdurnymi względami w polskiej telefonii komórkowej, nie siedzisz w Niemczech to nie wiem w ogóle po co przytaczasz cytat.
      A że w Polsce każdy patrzy na siebie (szczególnie dużo korporację jak Orange czy inni...... ) to jest jak jest i człowiek uczy się kombinowac.

    •  

      @Dlord: Jasiu ,mieszkam w Polsce i w Niemczech ,dlatego wkQvvia mnie wysysanie Polakow z gotowki ,tylko dlaczego ciebie ruchanie niezbyt bogatych Polakow na grube miliardy nie wkurza -to zagadka,ktorej nie moge pojac,pracujesz w orange czy wilki jakies?

    •  

      @gregxter: denerwuje mnie to, ale nic z tym nie zrobię. Nie jestem z Orange, ani z polityki, mam 21 lat wiem jaka jest sytuacja w Polsce (ogólna). I jeszcze nie dawno mnie to bardzo denerwowało, ale teraz do tego przywykłem i zdecydowałem że nic z tym nie zrobię. I gdyby nie szkoła (studia), to bym pewnie próbował znaleźć robotę w Niemczech/Wlk. Brytanii lub ostatecznie Norwegii. Tylko tak jak piszę wyżej mnie to wkurza, ale nic z tym nie zrobię i trzeba kombinować.

    •  

      ,kto tak rucha 40 milionow Polakow?

      @gregxter: Tusk, k!!$a! Tusk!

    •  

      @gregxter: > dlaczego w Niemczech czegos takiego nie ma ?jak mam 1 euro na koncie to moge dzwonic jeszcze rok ,a w Polsce mam np. 40 zl na koncie ale nie moge juz dzwonic tylko musze doladowac ,kto tak rucha 40 milionow Polakow? to ruchanie obserwuje dobre 10 lat

      Ze strony operatora Orange: http://www.orange.pl/kid,4002009262,id,4002010582,title,Konto-wazne-1-rok,article.html
      i masz konto ważne przez 1 rok. Oficjalnie i legalnie.

  •  

    Wpadnij jeszcze na ich walla na FB - z doswiadczenia, jak sie zaczniesz udzielac spolecznosciowo, to jakos tak od razu milsi sa i chetni to rozwiazania sprawy polubownie.

  •  

    To, że konsultanci kłamią w kwestiach warunków oferty, byle tylko wypchnąć kolejną umowę i zgarnąć prowizję, to wiem i przekonałem się o tym na własnej skórze (na szczęście ja też nagrywam rozmowy i szybciutko to i owo odkręcili) ale że ci sami konsultanci mimo wszystko włączają usługi, po wyraźnym "NIE" klienta, to już jest mega-przegięcie...

  •  

    Ja bym zapłacił tylko normalną kwotę za abonament i wysłał reklamacje

  •  

    a nie możesz zapłacić po czym skorzystać z tego ubezpieczenia?

    •  

      @kaczart: Nie, bo nie znam nawet regulaminu. (w pierwszych komentarzach ktoś wspomniał jakie mniej więcej są warunki).

    •  

      @kaczart: to ja zrobię Ci dajmy na to stronkę, zapłacisz mi 1500zł + vat i z niej skorzystasz. To nic, że jej nie potrzebujesz.

    •  

      @kamillus: Nie załapałeś, o co chodziło. Ma zapłacić te kilka zł za ubezpieczenie, a potem zgłosić lewą kradzież telefonu, żeby dostać (wyłudzić) odszkodowanie. Problem tylko z tym, że kradzież pewnie musi być potwierdzona przez policję i muszą być mocne dowody.

    •  

      @miken1200: i tym samym sam stanie się przestępcą. Świetny pomysł... Operator bez problemu może namierzyć gdzie znajduje się telefon. Próba wyłudzenia ubezpieczenia to już gruby kaliber. Prawie jak pół grama marihuany.

    •  

      bo ciągle nowe wykopy że dajecie dupy, jak tylko skończy mi sie umowa to też sp!##$@%am bo żenujący internet macie (3 telefony różne więc

      @miken1200:

      Oko może sobie podbić sam... chociaż składając pismo na policji a następnie u operatora, pewnie warunkiem wypłacenia byłaby "prośba" o podpisanie blokady na numer IMEI :)

    •  

      @kamillus: To nie mój pomysł. Ja tylko tłumaczyłem, o co chodziło kaczart-owi :-)

    •  

      @miken1200: wiem wiem :) a ja tłumaczyłem odnośnie tego tłumaczenia ;)

    •  

      @kamillus: Musisz mieć potwierdzenie, że osoba której zrobisz stronę zgadza się na to ;) Inaczej nie masz prawa dochodzić tych 1500zł.

    •  

      @HitcH_: mając dobrze kręcących handlowców zgodę dałoby się wydębić :(
      Tu chodzi o kwestię podejścia. Nikt nie powinien wciskać na siłę czegoś, czego klient nie chce.
      Dysputujemy tu o propozycji kaczarta ;)

    •  

      @HitcH_: Jak to? Z ubezpieczeniem bez zgody ubezpieczanego - jak widać - zadziałało.

    •  

      @argothiel: Na razie zadziałało ;) Ale będą musieli oddać.. A o ten pomysł z 1500zł to miałem na myśli że np. robisz mi stronę wysyłasz do mnie fakturę na 1500zł i stronę. Więc chyba nie tak to działa ;)

    •  

      @kamillus: trochę inna sytuacja. Z ubezpieczeniami jest tak, skoro oni chcą mnie wydymać, to nie pozostaje nic innego jak ich też wydymać. Oboje będziemy stratni, nikt nie zarobi i nikt nie będzie usatysfakcjonowany. Jak zrobi tak trochę osób, to oni zdadzą sobie sprawę że takie praktyki są nieopłacalne.

      Wiecie jakie jest motto wielu Polaków? Ważne żeby inni mieli gorzej :D

  •  

    Cóż, mi Orange nie potrafi od 3 miesięcy wystawić faktury na dobre dane, mimo, że mają je na umowie i nic się w tej kwestii nie zmieniło :) Kazali wysłać pełne dane faksem wraz z notarialnym potwierdzeniem, że firma to firma i że mam prawo ową firmę reprezentować :)

    •  

      @M4ks: Dziwne, jeśli chodzi o firmy wszystkie dane teraz są dostępne w internecie krs i centralnej ewidencji gospodarczej. Wystarczy tylko potwierdzić dane. NIc więcej.

    •  

      @ascania: ja to wiem, Ty to wiesz, wszyscy to wiedzą, a Orange nie :)

    •  

      @M4ks: Poproś ich, żeby notarialnie potwierdzili prośbę, bo nie wiesz czy to oni do Ciebie piszą. No i parafka prezesa koniecznie. A w ogóle ślij tą prośbę na adres rejestrowy spółki, do kogoś z jej zarządu. W końcu Ty reprezentujesz firmę, on/ona reprezentuje inną firmę, zasada równości. Co będziesz z infolinią gadał.

  •  

    Z Orange trzeba uważać, to nie pierwszy i nie ostatni tego przykład. Trzeba także uważać, aby się pilnować z pakietami interenetowymi, bo Orange nie informuje o ich przekroczeniu i łatwo idzie sobie ładny rachunek nabić http://szaryburek.blox.pl/2012/11/Rachunek-od-Orange.html

  •  

    Ubezpieczycielem jest PZU ( http://www.orange.pl/ocp-http/PL/Binary2/1959300/4012647342.pdf ). W sumie cholera wie, skąd dzwonili: czy z PZU, czy z Orange. Raczej bym stwierdził, że jakiś outsource dzwonił na zlecenie tej pierwszej firmy. Zadzwoń na 501 030 030, to jest infolinia ubezpieczeniowa.

  •  

    Powiem z własnego doświadczenia. Miałem przygodę z T-Mobile i z darmowym internetem. W sobotę dzwoni do mnie telemarketer z ofertą internetu w telefonie. Pierwszy miesiąc darmowy potem 15 złotych po tygodniu fakturka normalna + 20 złotych naliczone za neta. W rozmowie z panią pewną z T-Mobile powiedzieli mi że nei da się nic zrobić. Napisałem pisemko reklamacyjne pogroziłem rozwiązaniem umowy, wpisem na wykopie i UOKiK po miesiącu rozpatrzyli reklamacje pozytywnie i w ramach tego dostałem pakiet minut i smsów na 3 miesiące za darmo.

    Generalnie tak, jak nie będziesz z nimi ostro jechał to nic nie da. Ja pojechałem od razu z grubej rury. Wystąp o nagranie rozmowy, operator ma obowiązek nagrywać takie rozmowy tylko musisz się spieszyć bo tych nagrań nie przetrzymują w nieskończoność.

  •  

    Pop##!@@@iło ich? co to za nowy wymysł ubezpieczanie telefonu i to jeszcze u operatora :O szukają idiotów którzy w to wejdą żeby ciągnąć kasę ciekawe na ile ten telefon ubezpieczony i jakie warunki skoro nic nie podpisywales to nie mogą od ciebie rzadac kasy... muszą mieć dowód na papierze że wyraziles zgodę na to...

    •  

      @siodemkaxx: g... prawda nie musza miec na papierze jak sie nie znasz to sie nie wypowiadaj!!! Musza miec dowod w postaci nagrania, ktore na twoje żądanie są ZOBOWIĄZANI Ci udostępnić to jedno a drugie, że skoro nie dostałeś potwierdzenia na piśmie (a oni bankowo nie mają potwierdzenia nadania tego pisma) to czas na odstąpienie od umowy bez podania przyczyny wydłuża się nawet do 3 miesięcy ale nie dłużej niż 10 dni od otrzymania potwierdzenia na piśmie. W związku z tym napisz pismo iż odstępujesz od umowy bez podania przyczyny (tu masz podstawy prawne http://www.uokik.gov.pl/faq_umowy_zawierane_na_odleglosc.php ) Jest dokładnie napisane o tych maks trzech miesiąch. Wyślij to pismo listem poleconym. I po kłopocie. Jeśli szanowne orange będzię się jeszcze burzyć oddaj sprawe do rzecznika praw konsumentów.
      Pozdrawiam

    •  

      @kruszyn88: operator NIE JEST ZOBOWIĄZANY do udostępnienia nagrania - podaj jakiś paragraf który potwierdzi Twoje słowa, ja takowego nie znam a pracuje dla TP SA

    •  

      @janstar: zgadza sie nie jest zobowiązany do udostępnienia nagrania ale jest zobowiązany do udostępnienia umowy -> w przypadku umowy zawartej telefonicznie, ma taki obowiązek. Tak wiem praujesz dla tepsy czyli właśnie orange i to właśnie z wami ma problem nasz wykopowicz:) a to że was nie przeszkolili - prtensje nie do mnie:)
      Pozdrawiam mimo wszystko:)

    •  

      operator NIE JEST ZOBOWIĄZANY do udostępnienia nagrania

      @janstar: Na wniosek sądu już jest :)

    •  

      @kukenkino: zgadza sie, na wniosek sadu owszem - nie napisalem jasno :) na wniosek klienta nie :) łap plusa ;P

    •  

      @kruszyn88: ale ja nie mam zarzutów do Ciebie (trochę za twardo to powyżej ująłem), tylko do drobnej nieścisłości w wypowiedzi :) to co teraz napisałeś = pełna zgoda ;) Przeczytaj mój wpis w tym temacie troszkę niżej, wtedy myślę że wiele zrozumiesz na temat właśnie pracy na infoliniach :) i pozdrawiam wzajemnie, oby takowych problemów było jak najmniej ;)

    •  

      @kukenkino:

      Na wniosek sądu już jest :)
      Nie wniosek sądu, tylko wniosek strony przeciwnej w sprawie i na jego podstawie postanowienie sądu zobowiązujące operatora do udostępnienia nagrania ;)
      No chyba, że go akurat nie posiada, zawsze może się przypadkowo skasować itp., albo okaże się, że akurat się nie nagrało :P
      Dlatego w sumie warto samemu zabezpieczać dowody.

    •  

      @janstar: Drogi Kolego podejrzewam, że lepiej wiem jak jest na infoliniach... Doświadczenie wieloletnie... najpierw z pozycji konsultanta później coraz wyżej - stąd mam pewność jak to wygląda :)

  •  

    W orange wystarczy złożyć pisemne wypowiedzenie ubezpieczenia w dowolnym oddziale i po kłopocie. Za miesiąc który pobrali opłatę powinna zostać zwrócona - sprawdzone na własnej skórze...a tak z innej beczki widzę że dobra propaganda się tu szerzy...
    Pozdrawiam

  •  

    Czytam te wszystkie wypociny i widzę niepotrzenie rozdmuchaną aferę:
    Jeżeli powiedziało się twarde NIE , NIE CHCĘ ubezpieczenia to sprawa jest prosta - składamy reklamację i po sprawie, będzie rozwiązana pozytywnie.
    Co do wypowiedzi konsultantki z infolinii - sam pracuję na błękitnej i technicznej - można powiedzieć infoliniach tpsy, czyli praktycznie takie same standardy jak i komórkowa część ORANGE - i ta konsultantka z którą rozmawiałeś po prostu zastosowała pewną sztuczkę: otóż konsultanci są rozliczani z przyjmowanych reklamacji: na plus dla nich są reklamacje jasne, które można załatwić od razu: błąd w fakturze, błędne naliczanie, włączenie innego planu niż zamawiany GDY JEST WIDOCZNA UMOWA. Natomiast na minus idą wszelkie sprawy standardowe, na które nie ma od razu jasnych dowodów - czyli właśnie zawieranie umów telefonicznie, brak wpływu umów itp - bo tego nie da się od razu wyjaśnić. JEST TO PO PROSTU CHORE, ale cóż poradzić, konsultant musi nieraz walczyć stosując takie uniki, by dostać potem groszową premię lub inaczej -nie dostać op%%$%#$u od szefa.

    @HitcH_ - bądź spokojny - nie ma się czym przejmować, jeżeli rzeczywiście w rozmowie padła odmowa to sprawa jest jasna jak słoneczko. Co do faktury - zapłać to, z czym się zgadzasz, reszty po prostu nie płać.

  •  

    Tez byłem kiedys w Orange i po 2 mies po podpisaniu umowy zadzwonili do mnie ws ubezpieczenia telefonu. Od razu zastrzegli ze to nie orange i ze do abonamentu trzeba bedzie dopłacać 15 zł (miałem wtedy LG KU550 vievty) Zgodziłem sie i przez dwa lata opłacałem dodatkowo 15 zł/m-c Wszyscy mnie straszyli ze mnie zrobią w @uja ale na mies przed koncem wysłałem im telefon (bo klawisze juz nie działały) i pozytywnie rozpatrzyli moj wniosek. Przysłali mi LG GT440 ja przeszedłem do play kupiłem se karte i ten nowy telefonik słuzy mi juz ponad 1,5 roku. Mój przypadek nie jest regułą , nie wiem czy mi sie po prostu udało ale chciałem powiedziec ze nie taki diabeł straszny. Zdoswiadczenia tylko powiem ze w orange nawet wrogowi nie zaproponuję oferty na abonament ...

  •  

    Nigdy do Orange - moją szwagierkę chcieli naciągnąć na 10000 PLN (tak, dziesięć tysięcy złotych)! Twierdzili, że tyle danych komórką ściągnęła. Jak się od nich w końcu bilingi udało wyciągnąć, to się okazało, że tam były tranfery na poziomie 100Mbit/s..... Kompletnie nierealne w sieci 3G i na starej Nokii :) złodzieje, wyłudzacze i oszuści.

  •  

    Matce w podobny sposób wciśnięto ubezpieczenie netbooka w T-Mobile. Konsultant przez telefon wyraźnie powiedział, że z ubezpieczenia można zrezygnować (poza tym sprzedał kilka innych kłamstw). Potem okazało się, że jest to usługa dodatkowa, której nie można wyłączyć do końca trwania kontraktu.

  •  

    Zgłosić reklamację, powołać się na rozmowę telefoniczną (bo na pewno była nagrywana) i czekać.

  •  

    Polecam udać się do miejskiego/powiatowego rzecznika praw konsumenta. Ewentualnie, napisać reklamację do Orange zgodnie z http://www.cik.uke.gov.pl/sposoby-dochodzenia-roszczen/reklamacja. Po wyczerpaniu tej drogi bez żadnych efektów można pokusić się o złożenie wniosku do polubownego sądu konsumenckiego przy Przesie Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

  •  

    skoro nic nie podpisała i w rozmowie tel nie chciała ubezpieczenia to po prostu nie płać faktury, to oni powinni udowodnić twoją wierzytelność w przeciwnym wypadku podaj mi swoje dane to też Ci wyślę fakturę za poradę

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    @HitcH_: miałem podobną sytuację w rodzinie. Jedna z mniej ogarniętych zgodziła się na te ubezpieczenie. Jak się w domu dowiedziała główna księgowa to pojechali razem do salonu Orange i na piśmie złożyli odmowę. Jest na to chyba 10 dni od rozmowy z telefonistką. Powodzenia.

  •  

    To norma, zewnętrzna firma robi wałki czyli wciska klientom usługi których nie zamówili, dostają od tego prowizję, a że za kilka miesięcy klient to zareklamuje i usługą "odłączą" to już nikogo nie interesuje :]

  •  

    Mój ojciec już prawie dwa lata płaci do Orange jakieś ubezpieczenie wypadkowe na które nigdy nie dostał żadnego papieru. Po rozmowie w BOK okazało się, że nikt tam nie wie jaka firma ubezpiecza ani jak z tego zrezygnować. Zrezygnować z tego gówna można tylko zrywając umowę, co ojciec ma zamiar uczynić w grudniu, kiedy skończy się obecna. Zraził sie do tego stopnia, że zrozumiał wreszcie, że jedynie na prepaidzie nikt go nie będzie walił na kasę...

  •  

    Ja już miałem z nimi taką przygodę...

    Doliczyli do faktury ubezpieczenie, zadzwoniłem na infolinię - podali numer do AXA(w axie powiedzieli, że to nie oni), znowu infolinia podali do PZU (pzu twierdzi, że to nie oni).

    Wkur i wypowiedziałem umowę po 9 latach.

    Ja bym nie zapłacił tego rachunku a do nich wysłał przed sądowne ostrzeżenie, że dalsza próba doliczania kwot do faktury doprowadzi do założenia sprawy o wyłudzenie.

    •  

      @Horas91: Za każdy dzień zwłoki w zapłacie naliczają odsetki. (śmieszne jest to, że mając e-fakturę nie dostaję nawet powiadomienia na maila bądź tel że mam do zapłaty, chyba że nie wiem jak to ustawić)

    •  

      @HitcH_: Kolego poczekaj !

      Dziadkowi mojemu(on jest właścicielem i użytkownikiem) - zablokowali telefon na 3 miesiące, naliczyli 100 zł odsetek i przysłali windykatora.

      Po 3 miesiącach gdy sprawę wygrałem wszystko zostało anulowane... ale PRZEPRASZAMY nie usłyszałem.
      Dlatego też gdy umowa dobiegła końca powiedziałem, że nie chce ich znać i przeniosłem dziadka do innej sieci. Teraz Cisza i spokój

    •  

      @Horas91: Fakturę tak czy siak musze zapłacić bo z tego się wywiązali. Jedynie te 15zł mniej mógłbym przelać.
      W każdym razie pierwszy raz umowa z Orange (net jeszcze za czasów TP) i ostatnia. W lutym chyba kończę umowę TP i zmykam na Netii (prędkość ta sama, ograniczona przez kabel, ale nie chce nic wspólnego z O mieć!)

    •  

      ez kabel, ale nie ch

      @HitcH_: Jeśli zapłacisz... to później będziesz 3 miesiące czekał na rekompensatę.

  •  

    Orange generalnie jest co raz gorsze, nie ma żadnych specjalnych ofert dla stałych klientów, chyba się od nich przeniosę.

  •  

    "Matka zupy daj..." trochę po wsiowemu

  •  

    I właśnie dlatego nigdy i to przenigdy nie biorę telefonu na abonament tylko na kartę. Bo z abonamentem to Ci wszystko wcisną, nawet jak nie chcesz. A na kartę to nie jesteś ubezwłasnowolniony.

    •  

      @medykydem: Nie mają prawa wcisnąć bez mojej zgody! I oto będę walczył ;)

    •  

      @HitcH_: to prawda, ale na abonament możesz łatwo przekroczyć limit i nabić wysoki rachunek, a na kartę mi to nie grozi :)

    •  

      @medykydem: Jaki ty biedny - 7 lat mam abo (Era, T) i nigdy niczego nie chcieli wcisnąć na siłę. Jak proponowali dodatkowe minuty to albo od razu odmawiałem, albo brałem za darmo na okres próbny, a potem rezygnowałem. I zero problemów.

    •  

      @medykydem: nie grozi mi to. Mam kontrolę nad tym ile wydaje.

    •  

      @miken1200: ee tam biedny, ja piszę co uważam. Skoro ktoś ma inne zdanie niż Ty to jest biedny?

    •  

      @medykydem: Ja mam tak samo. Prawie 0 spamu (na miesiąc może kilka sms-ów), nie mam obaw że operator mnie wyrucha, nie boję się, że przekroczę limit i ogólnie nie muszę się o nic martwic gdy korzystam z telefonu.

    •  

      @vechi: otóż to! I do tego dodaj sobie to, że nie musisz co miesiąc płacić abonamentu. Płacisz kiedy chcesz i ile chcesz.

    •  

      @medykydem: Z drugiej strony znam historie "nie miałem nic na koncie, więc nie mogłem zadzwonić/napisać" i szukanie, jak by tu załadować.

    •  

      @medykydem: Opinię to ty możesz sobie pisać, ale ty od razu generalizujesz, że każdemu i zawsze coś wcisną. Dla mnie takie myślenie to bieda umysłowa (w tym konkretnym temacie).

      Edit: sorry, nie zauważyłem i odpisałem w 2 komentarzach.

    •  

      @miken1200: Wystarczy zdrapka za piątaka (lub za dychę) na czarną godzinę - ważne żeby nie zapomnieć jej znów kupić po wykorzystaniu.

    •  

      @degename: Tak samo mogę napisać "wystarczy uważać z limitem". Prawda jest taka, że nie znam osoby, która nosi zdrapkę na zapas. Więc podawanie takiej możliwości jako przewagi nad abonamentem jest śmieszne.

    •  

      @miken1200: Nie podałem tej możliwości jako przewagi nad abonamentem. A jeśli tak uważasz to uzasadnij.

      Noszenie ze sobą zdrapki za dychę jest tylko jedną z wielu możliwości radzenia sobie z pustym kontem gdy musimy zadzwonić. Sam robię to tylko gdy gdzieś wyjeżdżam a termin ważności konta się zbliża albo gdy mam mało kasy. Nie chciałbym żeby mój motor zepsuł się pod Lublinem (na przykład) gdy pojechałem sobie na wycieczkę odreagować ciężki tydzień a nie mogę nawet poinformować domowników że przyjadę późną nocą albo wcale. Wtedy doładuję konto i zadzwonię, nie będą się martwić że jest już późno a ja nie wracam. Wiem, mogę po drodze doładować ale taka zdrapka uwalnia mnie od tego jednego kłopotu. Tak jak schowane 200 zł na czarną godzinę. Jak nie ma takiego zapasu to może być nie fajnie.

    •  

      nie podałem tej możliwości jako przewagi nad abonamentem.

      @degename: Nie mówiłem o noszeniu zdrapki, ale o tym, co wcześniej napisał medykydem: "Płacisz kiedy chcesz" - dla niego to jest przewaga nad abonamentem. Jak wykazałem, że to często jest minus, to nagle wyskoczyłeś ze zdrapką jako idealne rozwiązanie. Tylko nie chcesz zauważyć, że prawie nikt tego nie stosuje, a dla abonamentu też można znaleźć takie idealne rozwiązanie = wystarczy myśleć przy dzwonieniu i kontrolować konto. Osób, które sprawdzają stan konta w abo jest pewnie tyle samo (albo więcej) co noszących zapasowe zdrapki.

    •  

      @miken1200: Nie napisałem też że jest to idealne rozwiązanie. Ba, napisałem że jest to jedno z wielu rozwiązań pozwalających na dodzwonienie się do kogoś gdy kończy się kasa na koncie. I nie piszę o wypowiedzi medykydem, nie nawiązuję do niej tylko odpowiadam Ci na to co napisałeś TY.

      A co do "Płacisz kiedy chcesz" to jest to zaleta dla mnie - nie mam kasy do wypłaty, nie kupię zdrapki i mam spokój. Ale jak w końcu ostatnią ratę za samochód spłacę będę mógł poszaleć :D

Dodany przez:

avatar HitcH_ dołączyła
347 wykopali 10 zakopali 43.1 tys. wyświetleń